Czyste ręce Polski B

11.03.05, 21:27
Ten artykul nie ma jeszcze zadnych opinii bo nie daje pola do popisu plujacym
jadem i zolcia na wszystko dookola.
    • paczka111 Re: Czyste ręce Polski B 11.03.05, 22:31
      Weź sobie pierwsze lepsze oświadczenie majątkowe radnych ze wsi i miasteczek i
      zobacz, kto ma ile ziemi, działek konkretnie. A później się dowiedz, za ile je
      kupili... Legalnie, oczywiście.
      • ptc Re: Czyste ręce Polski B 12.03.05, 19:39
        takie bajki to można opowiadać dzieciom, pytać czy ktoś bierze jest nonsensem,
        nie wiem gdzie ta pani kończyła socjologię, o metodologii nie ma bladego
        pojęcia, ale w gazecie wszakże nie o to chodzi by dojśc do prawdy
        • kdzn Re: Czyste ręce Polski B 13.03.05, 18:23
          Drogi Panie/Droga Pani,
          nikt nie pytał radnych czy biorą, ale czy słyszeli o tym, bądź podejrzewają, że
          jest korupcja w Urzędzie Gminy. Jest to chyba jeden z nielicznych tekstów, w
          których nie chodziło dziennikarzowi o szukanie sensacyjnych wydarzeń a raczej o
          dotarcie do tego co na poziomie małych gmin jest normą. Z badań wynika, że
          korupcja w tym tradycyjnym sensie w tych gminach jest marginesem a nie normą.
          K. Dzieniszewska - Naroska
          • kropekuk A nie wziela Szanowna pod uwage faktu, ze moze juz 17.03.05, 03:52
            jest tak zle, ze ludzie korupcji nie widza, ze stala sie obyczajowo-towarzyska
            NORMA? A brala Szanowna Badaczka poprawke na typ mentalnosci i
            moralnosci "swojackiej" w tego typu spolecznosciach? Coz... Zapraszam na
            doksztalt to Oxbridge...
          • ptc Re: Czyste ręce Polski B 19.03.05, 17:19
            Szanowna Pani Doktor,
            jest kilka kwestii z którymi nie mogę się zgodzić, pozwoli pani, że je
            wymienię.
            1. Jak to jest z tym społeczeństwem obywatelskim, kiedy praktycznie go nie ma,
            bo wiemy, że udział w wyborach samorządowych jest niewielki, nie przekracza
            50%, był czas, że wynosił 30%, nie doszukiwałbym się śladów społeczeństwa
            obywatelskiego w tym, że jest dużo (kwestia dyskusyjna) organizacji, gdyż, są
            zakładane, po to, by wyciągnąć pieniądze, zresztą jak pani wie, zaufanie
            fundament społecznego kapitału jest zerowy
            2. to, że radni w taki sposób działają może świadczyć, o ich instrumentalnym
            podejściu i próbie rozłożenia parasola nad swoimi klientami, to nie
            obywatelskość a klientelizm, potem wspierani przezeń będą nań glosować,
            spłacając dług, niestety przy takim mizernym stanie obywatelskości, te parę
            rodzin, będących lennikami radnego wystarczy mu do zapewnienia reelekcji,
            zatem zgoła odmienne obserwacje można z tej konstatacji wyprowadzić,
            3.w wyborach lokalnych głosują ci , którzy muszą głosować, spłacając
            wcześniejsze długi swoim protektorom, stąd te 1/3 społeczeństwa obywatelskiego
            ludzie wolni, nie chodzą do wyborów, gdyż prywaty i korupcji nie chcą popierać
            4. to , że wybierają bogatych czy też majętnych ma zgoła odmienne motywacje, po
            prostu taki jest pewniejszy, bo ludzie mówią, że jak już nakradł, to będzie
            mniej kradł, a gdyby wybrali biednego, to ten nim się obłowi, to dużo czasu
            upłynie, zatem jest ten wybór motywowany lękiem przed łupieniem samorządów
            5. jeśli jest tak dobrze, to dlaczego wedle UNDP Polska przoduje ze względu na
            wskaźniki korupcji?
            teraz metodologia, bo od niej trzeba zacząć
            6. skąd ma pani pewność, że uzyskane dane - metodą nader ułomna - są rzetelne i
            nadają się do formułowania stawianych tez
            7. na ile badane gminy są reprezentatywne, na ile na przykładzie kilku gmin
            można wyciągać wnioski o uniwersum
            8. jaki jest sens zadawania pytań zagrażających, jaką wartość wskaźnikowa ma
            pytanie, na podstawie którego została postawiona teza artykułu
            w nauce chodzi o dążenie do prawdy, do odzwierciedlania na ile to możliwe
            społecznej rzeczywistości, wydaje się, iż materia, którą pani badała, nie
            poddaje się takiej prostej kwantyfikacji a rezultaty są artefaktami
            dziwi, że I. Krzemiński, A. Koźmiński, Sztompka, Wasilewski w swoich ostatnich
            tekstach snują zgoła odmienne refleksje
    • santiago78 Czyste ręce Polski B, bo tam nie ma Unii Wolności! 12.03.05, 20:28
      pogardzani prosci radni z PSL, LPR czy nawet Samoobrony lepiej wiedzą co to
      jest demokracja, co to jest dobro wspólne niż zblazowani karierowicze i
      umaczani aferzyści z UW czy SLD
      • maruda.r Re: Czyste ręce Polski B, bo tam nie ma Unii Woln 12.03.05, 22:20
        santiago78 napisał:

        > pogardzani prosci radni z PSL, LPR czy nawet Samoobrony lepiej wiedzą co to
        > jest demokracja, co to jest dobro wspólne niż zblazowani karierowicze i
        > umaczani aferzyści z UW czy SLD

        ********************************

        Doradzam staranniej czytać serwisy regionalne.

        • 2berber Re: Czyste ręce Polski B, bo tam nie ma Unii Woln 13.03.05, 08:44
          Wadą samorządów jest upolitycznienie i ureligijnienie.
          Media nie pomagają walczyć z upolitycznieniem a tradycja
          wspomaga ureligijnienie.
          No i etyka. Np dwie gminy walczą o dotację 200 tys. zł
          wygrywa ta która zaprosiła Starostę na 40 lecie
          szkoły wybudowanej w akcji 1000 szkół na 1000 lecie.
    • luki761 Precz z Wojterą 13.03.05, 23:39
      i innymi którzy ucielki przezd bezrobociem do rad
    • zetp kradną tylko nieliczni 14.03.05, 21:12
      "Ludzie uogólniają medialny obraz afer i myślą, że wszyscy kradną, podczas gdy
      kradną tylko nieliczni." - Ja rozumie, ze dobrze jest pisac tekst "ku
      pokrzepieniu serc", ale niestety z rzeczywistoscia nie ma to nic wspolnego.
      Korupcja i nepotyzm na szczeblach gminy sa chyba jeszcze wieksze niz wyzej.
      Pieniadze, ktorymi obracaja gminy sa niemale, a mozliwosci do korupcji z uwagi
      na rozdete prze 15 lat uprawnienia urzednikow - ogromne. Zreszta wystarczy
      zaczac cokolwiek zalatwiac, a przekonamy sie sami jaki to "margines".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja