Brakuje nam państwa prawa

20.03.05, 20:48
Pierwszy mądry i niehisteryczny głos od dawna.
To dla PiS-u wielkie szczęście, że udało im się dokooptować osobę tej klasy
co prof. Roszkowskiego.
    • revoy Brakuje nam państwa prawa. P. Wroński 20.03.05, 20:50
      W Polsce po 1989 roku nie ma protektorów prawa. A warunkim niezbędnym do
      wprowadzenia w państwie niedomokratycznym jakim był PRL praw jest WZOROWY,
      GODNY PROTEKTOR. Wszak "IUs patronis eget", oraz " Iustitia fundamentum
      regnorum"( sprawiedliwość jest podporą królestw).
      W systemie panującym w kraju po 1997 ( data przyjęcia Konstytucji) takim
      patronem jest " głowa -państwa", Prezydent.
      Jak dalece od wzorców moralno-społecznych odstaąił Pan Kwaśniewski nie będę
      udowadniał. To są fakty dokonane i z nimi się nie dyskutuje. Wystarczy "
      zmierzyć" kamerą te niecności jakie miały miejsce wokół "dworu
      Kwaśniewskiego". Nie mam żadnych złudzeń i wątpliwości dlaczego Prezydent nie
      stawił się przed Komisją d/s ORLENU. a kolejne prawo na takie okoliczności
      jest także przeciw Panu Kwaśniewskiemu, bo " Fatetur facinus is, qui iudicium
      fugit" czytaj; przyznaje się do wykroczenia ten, kto unika sądu!!!!!
      Dlaczego osiągnęliśmy tak mierne wyniki w zaprowadzeniu ładu i poszanowania
      prawa? Dlaczego ponad połowa obywateli nie szanuje Państwa-ojczyzny? Inaczej
      ujmując dlaczego taka destrukcja organów państwa i wszechogarniające ZŁO?
      Tu także jest prosta -gotowa odpowiedź klasyka i geniusza oceny zjawisk na
      naszej ziemi W. Szekspira." ZŁODZIEJ MA WYMÓWKĘ, JEŚLI SIĘ SĘDZIA DOPUSZCZA
      KRADZIEŻY". I tyle, ani słowa więcej. Ludowe przysłowia przełożyły tę
      zależność na prosty język " Jak Kuba Bogu...
      P.S.
      Do Pana Wrońskiego kieruję uwagę. To, że Pan był na wczorajszej konferencji
      PIS-u nie upoważnia jednocześnie do wygłaszania obraźliwych, niewłaściwych
      sądów o filmie jacka Kurskiego. Wypowiadając sąd o jednej scenie z tego filmu
      ( nota bene świetnej) dołuje Pan ówczesnego Premiera W. Pawlaka, atakże karmi
      Pan widzów niewłaściwą kankluzją z B. WAŻNEJ sceny skądinąd :
      po wypowiedzeniu dwóch zdań przez Pawlaka( fałszywych lub jak kto woli
      niepewnych) o rzekomym uspokojeniu sytuacji na drugi dzień( dla
      niewtajemniczonych przypomnę -przewrót-obalenie Rządu J. Olszewskiego 4
      czerwca 1992 r)po " siłowym " wtargnięciu do gabinetu Premiera w obstawie BOR-
      u , Wachowskiego i Wałęsy kamerzysta pokazał w zbliżeniu DRGAJĄCE-TRZĘSĄCE
      SIĘ dłonie rolnika-spracowane. Ja bym Pana ani godziny więcej nie
      zatrudniał!!!Ale widać przykład idzie z "góry". Pana szef A. Michnik
      dopuszczał się większych świństw i przekłamań. C'est la vie!
    • rozmaryn W 1993 komuchy WYGRAŁY UCZCIWE WYBORY. 21.03.05, 00:31
      W PiSowym widzeniu najnowszej historii jest jeden podstawowy fałsz:
      "Oto nagle jedna ze stron Okrągłego Stołu przestała istnieć. Druga strona postanowiła jednak nadal dotrzymywać porozumienia z partnerem, który nie istniał. Skutek był taki, że w 1993 r. postkomuniści ponownie przejęli władzę."
      Przestała istnieć?! Nie tylko nie przestała, ale skwapliwie wykorzystała agresywną retorykę Kaczyńskich i strach ludzi przed fundamentalistami religijnym spod znaku ZChN, żeby zebrać najwięcej głosów w wyborach. Kaczyńscy wespół z Krzaklewskim jeszcze im pomogli, obalając rząd Suchockiej, chciaż sondaże wskazywały, że nowe wybory wygra komuna. A Roszkowski mówi teraz "ponownie przejęli władzę", tak jakby przejęli ją siłą.
      Dlatego PiS, chociaż jest tam wielu przyzwoitych ludzi, nie zdobędzie władzy. Za dużo zawiści, mściwej retoryki, za mało pragmatyzmu, chłodnej oceny sytuacji.
      • revoy Re: W 1993 komuchy WYGRAŁY UCZCIWE WYBORY. 21.03.05, 16:02
        Rozmaryn, po jesiennych wyborach 1993 r twoje słowa byłyby święte. Ja należałem
        do nielicznych, który w części( wówczas) miał taki lub zbliżony z Twoim osąd.
        My-PIS A.D 2005 jestęśmy inni, zapraszamy Ciebie i podobnie myślących. Mamy
        wspólnego WROGA-TO OBŁUDA I FAŁSZ. Gruszek ni obiecujemy, a już na pewno nie na
        wierzbie!!! Obiecujemy narodowi prawdę i sprawiedliwość. Poza tym , my nie
        będziemy przerabiać HISTORII w abstrakcję i nie będziemy lekceważyć konkretów.
        Jak choćby obecnie "panujący", zataczający się nad grobami dzielnych POlaków w
        KATYNIU. To na razie tyle i aż tyle, rozmaryn.
    • rydzyk_fizyk Czy polityk jest nadal historykiem? 21.03.05, 01:03
      Zabrakło mi takiego pytania do prof. Roszkowskiego, autora podręczników szkolnych.

      Czy teraz będzie obowiązywała w nich interpretacja historii wg PiS?
      • minarskipiotr Re: Czy polityk jest nadal historykiem? 21.03.05, 08:06
        nie wiem, ale jeśli interpretacja pana prof. przed istnieniem PiSu jest
        obowiązująca w chwili obecnej, to myślę, że PiS raczej jej nie zmieni, bo
        zaprzeczyłby własnej interpretacji, a z tego, co ja wiem, jest to interpretacja
        przedstawiająca PRAWDZIWY obraz historii RP... no ale cóż, jeśli pan wierzy w
        interpretacją sprze 89 roku, to gratuluję (ale nie panu, gratuluję komisarzom z
        Moskwy, którzy ustalili jej wygląd...:))
    • minarskipiotr Re: Brakuje nam państwa prawa 21.03.05, 07:58
      brawo panie profesorze, ja jestem członkiem PiS, ale nie sądziłem, że osoba o
      takiej wiedzy historycznej jest także reprezenatantem PiS, brawo... (powinni
      więcej o tym mówić - nie wiem jak jest dzisiaj, ale jak ja kończyłem LO i
      zaczynałem studia pana podręczniki były podręcznikami obowiązkowymi:)).
      a co do rozliczenia pana Aleksandra K. - każdy prezydent, premier itd, po
      zakończeniu kadencji powinien się rozliczyć z każdych działań podejmowanych w
      jej trakcie i to nie tylko własnych, ale także swoich ministrów, dyrektorów
      itd... W sumie, to on będzie odpowiadać przed historią :), a jeśli zdarzają się
      jakieś awantury już w trakcie kadencji, to już wówczas powinien przedstawić
      swoje własne zdanie poparte odpowiedniego kalibru argumentami (włącznie, ze
      zrzeczeniem się immunitetu - w tej sprawie, ale jednak...). A tak w ogóle, to
      osoba o której napisałem raczej immunitetu nie zrzecze się, gdyż po prostu nie
      ma szansy, aby wygrała sprawę (chodzi o sprawęz moskwą w tle...).
Pełna wersja