Feminizm jest polityczny 

21.03.05, 20:24
Super! Dziewczyny, nie dajcie wcisnąć się do kolejnego pudełeczka!
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Feminizm jest polityczny  21.03.05, 20:51
      to się z jedną tcyh babiszonów ożeń
      • fafik_wielki Re: Feminizm jest polityczny  21.03.05, 21:18
        nie lubię femistek, ale mam dwie uwagi chyba mało złośliwe:
        1. naszła mnie refleksja, że dużo feministek jest socjolożkami - dlaczego?
        niech mi ktoś odpowie
        2. są ludzie, którzy zauważyli, że feminizm jest polityczny - nawiasem mówiąc,
        przestrzegając przed tym, np. Radwan-Rybiński z Rzepy
        • know Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 01:14
          fafik_wielki napisał:

          > 1. naszła mnie refleksja, że dużo feministek jest socjolożkami - dlaczego?
          > niech mi ktoś odpowie

          dlatego, ze z jednej strony feminizm interesuje sie zjawiskami spolecznymi, a z
          drugiej zajmujac sie socjologia nie sposob nie dostrzec wazkosci zagadnien,
          ktorymi zajmuje sie feminizm, i , co tu duzo mowic, nie sposob nie przyznac
          feministkom racji :).
          • figielho Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 10:50
            SRAŁY MUCHY BĘDZIE WIOSNA
      • colombina Re: Feminizm jest polityczny  21.03.05, 22:03
        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > to się z jedną tcyh babiszonów ożeń


        to Ty sie ozen z jednym z rydzykowcow
      • azarzycka Re: Feminizm jest polityczny  21.03.05, 23:11
        bez obaw, zadna Cie nie zechce :)
    • pantera01 Re: Feminizm jest polityczny 21.03.05, 21:30
      I o czym tu dyskutowac? Uwazam i zawsze uwazalem ze kobieta jest w hierarchii
      stworzen co najmniej dwa rzedy ponad mezczyzna wiec cala ta dyskusja jest
      bezprzedmiotowa.
      Natomiast jesli chodzi o cele wspolczesnego ruchu feministycznego to juz
      zupelnie inna dzialka. Feminizm , podobnie jak cale mnostwo innych ruchow i fal,
      w zasadzie osiagnal zamierzone cele calkiem dawno i teraz na sile usiluje
      znalezc racje dla swojego politycznego bytu. Wspolczesny feminizm w swojej
      wiekszosci zostal zagarniety przez fale radykalnego lewactwa i propaguje idee
      ktore nie maja nic wspolnego z dobrobytem kobiet. W niektorych przypadkach sa
      one nawet szkodliwe dla kobiet. Jestem calkowicie za tym, zeby kobiety mialy
      dostep do wszystkich mozliwosci rozwoju i postepu, zeby byly placone rowno a
      nawet wiecej niz mezczyzni za ta sama prace, ale jestem przeciwny propagowaniu
      idei lewicy ktore nie maja nic wspolnego z dobrobytem kobiet.
      • cziriklo [...] 21.03.05, 22:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pantera01 Re: Co za duren nadety....Spadaj, synku. 21.03.05, 22:48
          Czy ten "duren nadety" to do mnie? Jesli nie stac cie na argumenty to najpierw
          wytrzezwiej a dopiero pozniej pisz cokolwiek.
      • benza Dziewczyny same strzelaja sobie gola 22.03.05, 11:32
        Niestety w wiekszosci feministki ulegly pokusie poprawnosci politycznej. W imie multikulturowosci i
        relatywizmu, sa zwolenniczkami przyjecia Turcji do UE z jej muzulmanskim, skrajnie patriarchalnym
        modelem rodziny, myslac ze jak za dotknieciem rozdzki w zetknieciu z konstytucja europejska zmieni
        sie byt kobiet muzulmanskich w Turcji i gettach Europy zachodniej. Obyczajowosci zakozenionej w
        prostych ludziach od setek lat nie mozna zmienic za pomoca przepisow, czego przykladem jest coraz
        wieksza polaryzacja spoleczenstwa w Niemczech, Francji i w innych krajach. To Turcja ze 100mln
        mieszkancow za 10 lat, liczniejsza niz Francja i Niemcy, bedzie miala miazdzacy wplyw na
        ustawodawstwo europejskie. A wtedy nikt im nie zabroni ograniczania praw kobiet, dyskryminacji
        mniejszosci seksualnych itp. Beda coraz liczniejsi i nikt im nie przeszkodzi dazenia do wprowadzenia
        prawa opartego na koranie, bo cywilizacja europejska gardza i uwazaja za zepsuta, czego nie ukrywa
        nawet premier Turcji. Feministki tureckie 6 marca w Istambule byly palowane i kopane w twarz przez
        policje. Czy o taka przyszlosc chodzi dziewczynom?
        • margo47 Re: Dziewczyny same strzelaja sobie gola 22.03.05, 22:08
          Nie masz racji. Turcja jest państwem laickim, kobiety-parlamentarzystki, jeśli
          maję na głowie chustkę, zostają wyrzucane z sali obrad.
          Po drugie: warto pamiętać skąd się wzięli Turcy w Niemczech. Otóż z o s t a l
          i s p r o w a d z e n i do NRF jako gastarbeiterzy. Byli tanią siłą roboczą
          wykorzystywaną przy najcięższych i najniewdzięczniejszych pracach. to właśnie
          im tzw. świat zachodni zawdziecza odbudowę i powojenne prosperity.
          Feministki (choć nie wszystkie, czyli np. nie liberałki) są wrażliwe na
          przejawy wszelkiej dyskryminacji.
    • dolenicz Dziewczynki lubia sobie popaplac 21.03.05, 22:39
      Dziewczyki lubia paplac i to pasjami. One wrecz bez paplania zyc nie moga.
      Nie moga i juz.
      • amiloszka Re: Dziewczynki lubia sobie popaplac 21.03.05, 23:23
        a to zes konkretem sypnal... plaplapla
      • know Re: Dziewczynki lubia sobie popaplac 22.03.05, 01:51
        dziewczynki, kochanie, mysla. wiem, ze ci to trudno pojac, bo najwyrazniej nie
        masz doswiadczen z ta czynnoscia. a kiedy sie mysli, to czlowiek sie lubi
        podzielic myslami z innym myslacym czlowiekiem. trzymam kciuki, moze pewnego
        dnia tobie tez sie uda :-/
    • frank_drebin Niech te siostry wreszcie napisza wprost, ze sa 21.03.05, 23:16
      radykalna lewica, a nie pisza glodne kawalki, ktore w polowie skladaja sie z
      cytatow. I jedna uwaga na boku do tresci komentowanego artykulu seksowna
      feministka jest jak yeti - podobno istnieje, lecz nikt jej nie widzial ......
    • dolenicz Polecam artykul B. Wildsteina jako intidotum 21.03.05, 23:50
      ...na te zalosne elukubracje trzech zapewne uroczych skadinad pan.
      Patrz na stronach tygodnika 'Wprost' pod: www.wprost.pl/ar/?O=74188

      • dolenicz ...intidotum - 'antidotum" oczywiscie! 21.03.05, 23:53
        • know Re: ...intidotum - 'antidotum" oczywiscie! 22.03.05, 01:55
          tak, tak, idiotum, tak.
          • dolenicz Re: ...intidotum - 'antidotum" oczywiscie! 22.03.05, 04:48
            know napisała:

            > tak, tak, idiotum - tak, to ja!
            • know Re: ...intidotum - 'antidotum" oczywiscie! 22.03.05, 18:47
              tak, to ty dolenicz :-]
    • p.kurek Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 00:09
      Kupuje to. Wiekszosc komentarzy niestety jest plytka, ale coz... Net jest
      dzisiaj forum dla wszystkich, przede wszystkim chyba jedak tych, ktorzy ugrzezli
      w swoich ramkach i nie sa w stanie na nic spojrzec inaczej niz 'z jedynego
      slusznego punktu widzenia'. A nigdzie indziej nikt ich nie chce sluchac...
      Czy ktokolwiek z osob negujacych to co zostalo napisane, zna chociaz jedna
      feministke? Czy moze swoja wiedze na temat feminizmu czerpie z jakze mylnych
      stereotypow mowiacych o tym, ze feministki to to nienawidzace facetow lesbijki,
      ktore na dodatek nie gola sobie nog? Seksowne faministki nie sa Yeti. Trudniej
      jest juz znalezc mezczyzne, ktory bedzie partnerem a nie dzieckiem.
      • frank_drebin Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 00:53
        Coz moze z tym Yeti troche przesadzilem, ale:
        1. Prosze o przyklady seksownych feministek w takim razie.
        2. Zero odniesienia do mojego postu niech sie okresla poltycznie jak same
        pisza, ze feminizm jest polityczny. Jak to nie jest to skrajna lewica to ja
        poprosze o dokladne polityczne okreslenie sie feministek. A nie rzucanie
        tekstow w stylu wiekszosc postow jest do niczego bo kazdy moze pisac w necie.
        • know Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 01:10
          1. ja jestem seksowna feministka
          2. przeczytaj uwaznie artykul. autorki odrzucaja pomysl lokowania feminizmu w
          jakiejkolwiek ograniczonej czesci tradycyjnego politycznego spektrum, feminizm
          swoja politycznosc wyrazaja szerzej niz poprzez podpisywanie sie pod programem
          ktorejkolwiek z partii, czy pod jedna z tradycji politycznych. a tak na
          marginesie, czemu oczekujesz deklaracji co do miejsca feminizmu na lewicy,
          skoro nie sposob ustalic odnosnych miejsc zadnej z polskich
          partii_politycznych? nie rozsmieszaj mnie.
          • rei_toei Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 01:14
            ad 1. potwierdzam. wiedze czerpie z wnikliwych obserwacji wlasnych (know wielbie
            Cie od zawsze, niekoniecznie skrycie :)
          • frank_drebin Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 01:34
            Coz nie wiem czy wiesz, jednak faceci sa ograniczeni zbieraja informacje za
            pomoca wzroku, jak zreszta cala ludzkosc, tak wiec i Kobiety (okolo 80%
            informacji do nas tak trafia niezaleznie od plci). Wiec nie ocenie czy jestes
            seksowna feministka. Bo Cie na oczy nie widzialem.
            2. Polityka to okreslenie pewniej linii myslenia, a nie plywanie tam gdzie nam
            bedzie wygodniej i moze cos zrobimy. Nie jestem zadnym dzialaczem politycznym ,
            ale smiem miec swoje poglady. W polityce dodam potrzebne sa wyraziste poglady,
            a tych w tym artykule tego brakuje. Coz wyrazne okreslenie po pewnej stronie
            zwykle zniecheca zwolenniczki/znikow z drugiej. Dla mnie to jednak radykalna
            lewica w najgorszym wydaniu zwlaszcza w polaczeniu z lewicowymi oszolomami w
            stylu alterglobalistow. Tak w ogole zapewniam Cie, ze nie chcialabys zapewne
            zyc w alterglobaslistycznej wiosce bo znowu zredukowano by Cie do roli kucharki
            (faceci szli by na barykady przeciw strasznym imperialistom) .......
            • know Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 02:09
              frank_drebin napisał:

              > Coz nie wiem czy wiesz, jednak faceci sa ograniczeni

              nie wszyscy, moj drogi, na szczescie nie wszyscy mezczyzni sa do ciebie
              podobni :)

              >Wiec nie ocenie czy jestes
              > seksowna feministka. Bo Cie na oczy nie widzialem.

              w takim razie pozostanie ci chyba skoncentrowanie sie na tym co pisze. myslisz,
              ze dasz rade, czy juz bedzie bardzo trudno i nieinteresujaco?

              > 2. Polityka to okreslenie pewniej linii myslenia, a nie plywanie tam gdzie
              nam
              > bedzie wygodniej i moze cos zrobimy. Nie jestem zadnym dzialaczem
              politycznym ,
              >
              > ale smiem miec swoje poglady. W polityce dodam potrzebne sa wyraziste
              poglady,
              > a tych w tym artykule tego brakuje.

              pewnie dlatego ich brakuje, ze to jest artykul o miejscu feminizmu w polskim
              systemie politycznym, a nie referat streszczajacy pelne spektrum
              feministycznych pogladow na wszystko. niestety zeby sie dowiedziec wiecej o
              pogladach feministek bedziesz musial przeczytac jakas ksiazeczke (:-o) i to
              gruba (:-OOO)

              > Dla mnie to jednak radykalna
              > lewica w najgorszym wydaniu zwlaszcza w polaczeniu z lewicowymi oszolomami w
              > stylu alterglobalistow. Tak w ogole zapewniam Cie, ze nie chcialabys zapewne
              > zyc w alterglobaslistycznej wiosce bo znowu zredukowano by Cie do roli
              kucharki
              >
              > (faceci szli by na barykady przeciw strasznym imperialistom) .......

              ta, dzieki za ostrzezenie. o ruchu alterglobalistycznym jak widze wiesz rownie
              wiele ;), co o feminizmie. i rownie cie to nie zniecheca do udzielania na jego
              temat autorytatywnych wypowiedzi :-D. prognostycznych na dodatek :-DDD.
        • wiewiorzasta Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 01:43
          frank_drebin napisał:

          > 1. Prosze o przyklady seksownych feministek w takim razie.

          czy kobiety musza byc oceniane tylko na podstawie seksapilu?

          moze odwroce pytanie:
          poprosze o przyklady seksownych antyfeministow
          • know Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 02:11
            bronislaw wildstein :-]

            buhahahahahahahahahahahaha
          • pantera01 Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 06:45
            Prosze uprzejmie! Moja zona jest antyfeministka i jest bardzo seksy!
            • wiewiorzasta Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 12:12
              pantera01 napisał:

              > Prosze uprzejmie! Moja zona jest antyfeministka i jest bardzo seksy!

              Prosilam o facetow.
              No chyba, ze jestes gejem, to sorry...
              • pantera01 Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 19:30
                Prosze uprzejmie! Jestem antyfeminista (w znaczeniu lewackim) i jestem calkiem
                seksy!
    • dolenicz Feminizm jest nieapetyczny - jako odtrutke... 22.03.05, 05:09
      ...czyli antidotum proponuje artykul Bronislawa Wildsteina (tak, tak tego
      samego!)po: www.wprost.pl/ar/?O=74188
      Bon appetit!
      • e.day artykuł, który proponujesz... 22.03.05, 07:37
        ...jest zaledwie beznadziejny.
        Jako "odtrutka" nie bardzo się nadaje, prędzej jako zapychacz.
        • know Re: artykuł, który proponujesz... 22.03.05, 18:52
          mysle, ze kolega ma na mysli wymiotne wlasciwosci tej wybitnej publikacji i
          detoksyfikacyjne wlasciwosci wymiotow. sek w tym, ze my sie, dolenicz, nie
          czujemy strute :-/
    • foresta NARESZCIE GŁOS ROZSĄDKU 22.03.05, 09:58
      Ci ktorzy najglosniej trabia przeciw feminizmowi, to ci ktorzy najmniej o nim
      wiedza, poslugujac sie wylacznie wyswiechtanymi stereotypami i uprzedzeniami.
      Taki styl stal sie juz tradycja w polskiej przestrzeni publicznej i politycznej
      i nie dotyczy tylko feminizmu.
      Dlatego taki takst stanowi cieszacy wyjatek. Brawo!

    • lala.laleczna Feministki walczą o PRAWA REPRODUKCYJNE? 22.03.05, 10:46
      Jak to? To one, w przeciwieństwie do kobiet, nie mają PRAW REPRODUKCYJNYCH?
      Ktoś im zabrania się rozmnażać? No tak, to ja rozumiem, każdy człowiek by się
      wściekł! Chyba się przyłączę do tych mądrych kobiet-feministek, pozbawionych
      praw przynależnych każdemu człowiekowi!
      • dorsai Re: Feministki.... 22.03.05, 11:35
        Polityczna apolityczność??? Hmmm, czegoś tu nie rozumiem. Po przedarciu się
        przez straszliwy slang, jakim ten tekst jest napisany widoczne jest, że:
        1.autorki właściwie nie wiedzą z jaką siłą polityczną w Polsce jest im po drodze
        2.przestrzeń ruchów obywatelskich też jest polityczna. Niepolityczna jest ona na
        poziomie lokalnym, kiedy np. - trzeba wystąpić w sprawie srodków na wodociag dla
        gminy,a same polskie feministki mierzą wyżej
        3.Adrienne Rich, guru tych Pań JEST lewicowa. Więcej - oskarżano ją w
        amerykańskich środowiskach liberalnych o trockizm.
        4. Seksualnosć czy aseksualnosć jest problemem czwartorzędnym. Problemem jest za
        to takie zdefiniowanie na nowo rodziny - bo nikt przytomny do XIX wieku wrócić
        nie chce - aby postulaty wojującego feminizmu nie spowodowały wymarcia Europy, a
        z drugiej strony nie odrodził się narodowy socjalizm w jakiejś mutacji
        5. "Nie chcecie dzieci - będziecie mieli Arabów" - powiedział to pewien pan
        Europejczykom a konkretnie prezydentowi Mitterandowi. Ten pan przewidział
        wszystko jużw latach lat 70 - tych; z racji pełnionych funkcji Arabów doskonale
        znał. Nazywał sie Chaim Herzog i był prezydentem Izraela.

      • know Re: Feministki walczą o PRAWA REPRODUKCYJNE? 22.03.05, 18:56
        prawa reprodukcyjne, ciemna lalu, polegaja na tym, ze sie czlowiek moze
        rozmnazac wtedy, tak, i z tym, kiedy, jak, i z kim ma sie ochote rozmnazac.
        kapewu?
    • ochuckiryszard niepoważne, infantylne, utopijne i bałamutne. 22.03.05, 12:10
      Oczywuiście że jesteście takie. Dobrym przykładem może być pani Sztuka która
      dwa tygodnie temu w telewizyjnej dwójce powiedziała "to feminizm zdefiniował
      dla kultury macierzyństwo"
      Debilizm i paranoja
      • know Re: niepoważne, infantylne, utopijne i bałamutne. 22.03.05, 18:44
        byc moze byl jakis program z pania sztuka, ktora powiedziala, ze to feminizm
        zdefiniowal dla kultury macierzynstwo, ja jednak ogladalam wylacznie program w
        ktorym kazimiera szczuka powiedziala, ze feminizm wprowadzil do kultury
        doswiadczenie macierzynstwa, macierzynstwo widziane oczyma matek-podmiotow
        macierzynstwa, poniewaz wczesniej opisem tego zjawiska, z oczywistych
        wzgledow "z zewnatrz", zajmowali sie wylacznie mezczyzni, i to oni, a nie
        kobiety, tworzyli dla macierzynstwa definicje i normy. dzwonilo w innym
        kosciele, rysiu, ale gratuluje ogolnej czujnosci. moze powienienes zalozyc
        kajecik i robic notatki, czy cos, zeby ci nie umykaly kluczowe czesci
        wypowiedzi :-D
    • anyate Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 13:55
      Nie zgadzam się absolutnie z twierdzeniem, że "feministki już dawno osiągneły
      cele, które feministyczny ruch obudziły", poza takimi oczywistościami jak np
      prawo wyborcze itp, to jednak równość płciowa wciąż pozostaje pięknym
      ozdobnikiem narodowych konstytucji!!! Współczesny feminizm jest reakcją na brak
      czci, jaka należy się kobiecie, a która wyraża się w poszanowaniu jej woli do
      decydowania o swoim życiu osobistym (aborcja etc), karierze i.., uwaga!!!,
      społecznym NIE PIĘTNOWANIU jej z powodu wyborów jakich dokonuje!!!!!
      Trudno nadać ruchowi feministycznemu struktury polityczne, dopoki w
      społeczeństwie samo pojęcie "feminizmu" ma negatywny wydźwięk, a "Ty
      feministko!!!" to doskonały sposób według niektórych na...obrażenie kobiety,
      ponieważ "feministka" = "wąsata lesbijka"(oczywiście wedle niektórych...,
      lesbijka to żadna obraza ;)Trudno nadać struktury polityczne, bo czy
      wyobrażacie sobie walkę feminizujących kobiet w parlamencie np. obecnego
      składu? Przecież, my feministki jesteśmy postrzegane jako jakiś folklor, jako
      skansen "owłosionych Yeti". Dopóty, dopóki taki pogląd będzie funkcjonował,
      mamy, co robić..Daleko nam wciąż do standardów zachodnich, gdzie nazwanie
      kobiety feministką jest jak najbardziej komplementem, ponieważ oznacza, iż jest
      ona - uwaga- pewna swej kobiecości i świadoma swoich praw, tak osobistych jak
      politycznych! W katolickiej Hiszpanii np. lewicowy rząd wcielił w życie
      postulat, w myśl którego 50 % członków rządu to kobiety. I co? Działa! Świat
      się nie skończył, państwo nie upadło. Natomiast wskaźnik szowinizmu ;) w
      społeczeństwie hiszpańskim zbliżony do sytuacji w społeczeństwie polskim.
      Jasne, że przed nami także cele polityczne do osiągnięcia, ale także długa
      droga przez mękę, by wyplenić społeczne piętnowanie nas za głoszone poglądy( na
      pewno niektorzy z radością poddaliby nas sterylizacji w obawie, że będziemy
      złymi matkami). Ja zamierzam być żoną i matką z całą świadomścią swojej
      kobiecości i praw, jakie stąd wypływają.
      • czapskii Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 17:26
        Ale czy mężczyżnie nie są piętnowani z powodu wyborów ktore dokonuja? Wydaja mi
        sie ze kobietom przysluguje duzo wieksza swoboda wyboru kariera/rodzina niz
        mezczyznie. Mezczyzna nie tyrajacy min 12 h na dobe i nie zapewniajacy srodkow
        rodzinie to nie-mezczyzna...
        • 1maruti1 Re: Feminizm jest polityczny 22.03.05, 17:58
          Gdybys poczytal zauwazylbys ze feminizm ta kwestia tez sie zajmuje.
        • anyate Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 18:09
          wydaje mi się, że problem tkwi w rolach społecznie narzuconych kobiecie i
          mężczyźnie..Kobieta ma być żoną i matką, skupić się na życiu rodzinnym,
          natomiast jeśli pragnie realizować się poza rodziną, nie pozostaje jej wobec
          obecnych realiów pomocy społecznej nic innego, jak wybierać..pogodzenie nie
          jest niemal możliwe, ponieważ to tak jakby "podwójny dzień pracy" dla kobiety.
          Jasne, że przyjęty jest też dziwny stereotyp, iż to mężczyzna powinien zawsze i
          przede wszystkim zajmować się utrzymaniem ekonomicznym rodziny. Jak każdy
          stereotyp, może być obalony - w drodze ;) bilateralnej umowy z partnerką bądź
          też poprzez wyjscie na ulicę i Manifę w wydaniu męskim...To chyba tak, jak z
          tym dziwnym narzuconym facetom wzorcem: "chłopaki nie płaczą"...
          Będę się jednak upierać, iż to kobiety są bardziej piętnowane..Pomyśl, facet,
          który jest samotny, np tzw. "wieczni chłopcy", jest po prostu singlem i jeśli w
          wieku trzydziestu kilku lat nie ma rodziny, reaguje się wzruszeniem
          ramion...Natomiast, gdy trzydziestoparolatka nie ma rodziny...kim jest?
          singielką ;)? hehe Nie, o takich kobietach mowi się pogardliwie "stare panny" i
          to na pewno nie dlatego, że są samotne z wyboru (w myśl zasady "lepiej być
          samą, niż w nieodpowiednim towarzystwie":) a na pewno dlatego, iż nikt( żaden
          facet "nie chciał jej")...takie jest moje zdanie
        • know Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 19:01
          czapskii, to jest wlasnie zadanie dla ciebie - zakwestionuj te spoleczna norme
          skoro cie uwiera. kobiety sie dzisiaj ciesza swoboda wyboru, bo z gora dwiescie
          lat temu inne kobiety narazaly sie nie tylko na smiesznosc i odrzucenie, ale na
          fizyczna agresje i przesladowania, zeby zakwestionowac panujace wowczas
          ograniczajace kobiety normy. to sie samo nie zrobi, ktos musi swoim zyciem
          zanegowac ograniczenia - kobiety tego za was nie zrobia.
    • hanyska2 Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 18:04
      "Kobiety sa madre, mezczyzni sa wysocy!"
      Tak trzymac Dziewczyny!
      • know Re: Feminizm jest polityczny  22.03.05, 19:03
        hanyska, pfffffffffffffffffff
      • frank_drebin Eeee chcialem troche dokonczyc dyskusje z wczoraj, 22.03.05, 20:45
        ale jak widze, ze siostry zaczynaja uzywac argumentow i hasel na poziomie "baby
        do garow" to i dyskutowac nie ma z kim i o czym. Duscie sie siostry we wlasnym
        sosie.
    • dolenicz Minimalne zainteresowanie tematem na tym forum... 22.03.05, 22:32
      ...potwierdza, ze szersza publicznosc ma panie feministki i ich wydumane
      problemy w glebokim powazaniu (ze tak powiem).
      Adieu, mile panie - bez powazania jednakze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja