Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata?

    • alex.schmid Smiejesz się z własnej niewiedzy czy głupoty??? 02.04.05, 03:05
      Dla mnie najbardziej przerażające jest to jak ludzie szybko zapominają, albo
      piszą o rzeczach o których nie mają pojęcia bo nie było ich wtedy na swiecie
      albo byli zbyt młodzi aby o tym pamiętać...
      Nawet nie jestes w stanie sobie wyobrazić ile ten człowiek zrobił dla wielu
      ludzi w tym takich ........... jak ty. Jesli wątpisz w Jego zasługi dla
      doprowadzenia do upadku komunizmu to zadaj sobie pytanie skoro nic nie znaczył,
      na nic nie miał wpływu to dlaczego w 1981 roku omal nie zginą w zamachu prawie
      na pewno zainspirowanym przez KGB ? A Konkordat? - Powiedz w jaki sposób
      konkordat wpłynął na twoje codzienne życie? Jak ono się zmieniło po wprowadzeniu
      konkordatu? Czy masz z tego powodu jakies problemy, niedogodnosci? Czy
      ktokolwiek do czegokolwiek cie zmusza z tego powodu?
      Jesli nie jestes zwykłym dupkiem, który nie potrafi nic sensownego powidzieć to
      odpowiedz sensownie chociaż na jedno z tych pytań...
      • echtom Re: Smiejesz się z własnej niewiedzy czy głupoty? 02.04.05, 08:50
        Co zrobił dla mnie? Pozbawił mnie (i wielu innych katolików) dostępu do
        sakramentów świętych, utrzymując anachroniczną encyklikę Pawła VI zakazującą
        antykoncepcji. Przykro mi, że umiera, bo zawsze szkoda człowieka, ale poczucie
        krzywdy jest we mnie bardzo silne. Moje nastoletnie córki też dostrzegają ten
        bezsensowny konserwatyzm i odwracają się od Kościoła, a mnie boli serce, bo
        przez całe życie starałam się dochowywać Kościolowi wierności i przykro mi, że
        zostałam odtrącona przez głupstwo. Jak mam kochać papieża, który się do tego
        przyczynił?
        • edziunia Re: Smiejesz się z własnej niewiedzy czy głupoty? 02.04.05, 17:35
          Echtom, mam takie pytanie, czy nie dostałaś rozgrzeszenia, w związku z tym, że stosowałaś srodki antykoncepcyjne? Jaki to ma związek z Twoją religijnością?Większość ludzi podchodzi do tego w taki sposób, że nie godzi się z tym elementem nauki kościoła- nie mamy już nieomylności papieża, czy biskupów.
          Przecież wiara to nie system kar i nagród!!!Przecież to tylko zalecenia, prosby- nikt nie jest idealny, zycie człowieka wierzącego do droga do doskonałości! Echtom na jakim poziomie jest nasza wiara? na poziomie antykoncepcji? Na poziomie prostych księży?
          Czy stosunek JPII do antykoncepcji, aborcji mogł być inny? To już inne pytanie.
          Ich stosunek do tych spraw wynika z pewnych grunatlnych, rzekłabym podstawowych założeń- przecież wiem Echtom, żewiesz o czym piszę.
          • echtom Do edziuni 04.04.05, 12:06
            Do aborcji nie mógł, do antykoncepcji mógł, bo ona nikogo nie zabija. Dogmat o
            nieomylności papieża nadal obowiązuje, a wg społecznej nauki Kościoła
            antykoncepcja tak jak aborcja jest grzechem ciężkim. Poglądy prostych księży
            (wielu uważa to za bzdurę) nie mają tu znaczenia. Nawet mi ich szkoda - motają
            się w konfesjonale, by znaleźć kompromis między odgórną dyrektywą a własnym
            sumieniem, a potem szukają jakiegoś "kruczka prawnego", by dać rozgrzeszenie.
            Powiedz mi tylko, ile jest warte rozgrzeszenie po spowiedzi bez żalu i
            postanowienia poprawy? Btw w religii katolickiej nie ma "zaleceń i próśb",
            tylko czarno-biała lista czynów, słów i myśli dozwolonych i tych obłożonych
            grzechem. Nie ma to nic wspólnego z wiarą, tylko jest anachronicznym pokłosiem
            prawa rzymskiego, w którego klimacie kształtowało się wczesne chrześcijaństwo.
            A potem zdziwienie, że ludzie przestają praktykować, bo duszą się w skostniałej
            strukturze.
            • meerkat1 A MOZE TAK TROCHE UMIARU i OBIEKTYWIZMU?! 05.04.05, 13:17
              Zauwazylem, ze w dyskusjach prowadzonych przez Polakow na forum GW (nie tylko w
              tej sprawie) nigdy prawie nie ma miejsca na obiekywizm i tzw. zloty srodek.
              Tak wiec Bush, to wielki i przewidujacy polityk rozumiejacy ze nalezy
              przeciwstawiac sie sila w obliczu niemal powszechnej impotencji, albo wyjatkowy
              sku..syn i faszysta.

              Karol Wojtyla albo jest Wielki (bo Wielkim byl!), genialny i swiety, albo
              prymitywny wstecznik nie rozumiejacy swiata wspolczesnego.

              Prawda jakzwykle jest gdzies po srodku. Nie czas tu na wskazywanie
              absurdalnosci osadow w innych sprawach, ale w przypadku K.W. trzeba.

              1.Nieprawda ze "caly swiat pograzony jest w zalobie".
              Blisko MILIARD Hindusow przejawia calkowita obojetnosc; podobnie blisko POLTORA
              MILIARDA Chinczykow, z ktorych wielu ( nie bonzow partyjnych!( wyraza nadzieje,
              ze nastepca KW bedzie duzo lepszy dla Chin i zerwie stosunki dyplomatyczne z
              Tajwanem, ktorych nawiazanie uwazaja za akt wrogi.
              Nie wspominam nawet o 80 milionach Indonezyjczykow, 300 milionach Arabow oraz
              milionach Japonczykow, Wietnamczykow, Pakistanczykow, Afganczykow,
              Koreanczykow, Tajlandzykow, Malezejczykow itd.

              2.Papiez JPII ma niezaprzeczalne zaslugi. Z punktu widzenia interesow KK
              dokonal szeregu reform, ktore zwiekszyly jego popularnosc w swiecie i
              przciagnely don ludzi, ktoryzm wydawal sie niereformowalny i operujacy w
              nierealnym swiecie. To., co zarzuca mu sie jako wstecznictwo czy konserwatyzm
              (np. bezapelacyjna obrona zycia i sprzeciw wobec kary smierci tak dla
              nowopoczetych (aborcja) , jak i wielokrtonych mordercow- jest po prostu oborna
              pryncypiow katolicyzmu. Wielu ludzi, laczenie z innowiercami, zauwaza, ze w
              zmieniajacym sie swiecie, w ktorym relatywizm moralny i ekwiwalencja kulturowa
              sa coraz wieksze, papiez byl dla nich opoka, bowiem wiedzieli, ze bez wzgledu
              na wyniki ankiet i konkursow popularnosci, bedzie zajmowal to samo stanowisko
              jutro, co dzis i wczoraj.
              Z kolei jego zaslugi na polu pojednania katolicyzmu z judaizmem i
              protestantyzmem sa bezprecedensowe i zaskarbily KK wielu sympatykow, podobnie
              jak jak wywazony stosunek KW do konfliktu na Bliskim Wschodzie (Watykan uznal
              panstwo Izrael, papiez nazwal Zydow "starszymi bracmi w wierze", ale papiez
              rownoczesnie opowiadal sie za prawem Palestynczykow do samostanowienia
              wskazujac ze nie mozna jednej krzywdy dziejowej rownowazyc wyrzadzaniem innej).
              KW swymi wypowiedziami i posunieciami zapobiegl znaczeni wiekszej radykalizacji
              islamu, wzmacniajac (acz niewystarczajaco) reke tych immamow i mullow, ktorzy
              odrzucali jihad i wahhabizm, domagajac sie jedynie rownorzednego traktowania
              ich religii przez reszte swiata, a szczegolnie Zachod i widzieli szanse na
              pokojowe wspolistnienie, a nawet wspolprace trzech wielkich religii.

              Oczywiscie jego reformy nie byly dostatecznie dalego idace, czego dowodem
              chociazby zdecydowana, i nie umotywowana wzgledami doktrynalnymi, odmowa
              wyswiecania kobiet (ktore w konsekwencji odchodza do innych odlamow
              chrzescijanskich), a nade wszystko calkowicie irracjonalne, a nawet kryminalne
              stanowisko w kwestii antykoncepcji ze szczegolnym uwzglednieniem stosowania
              prezerwatyw jako srodka ograniczenia rozmiarow pandemii AIDS (zwlaszcza w
              Afryce).

              3.KW byl niewatpliwie wybitnym mezem stanu, ktorego wplywy znacznie wybiegaly
              poza krag wyznawcow katolicyzmu, a nawet chrzescijanstwa.
              Jego praktyczne zaslugi w ratowaniu Solidarnosci we okresie stanu wojennego (
              logistyczna pomoc Kosciola w porozumieniu z Administracja prez. Reagana) sa
              niezaprzeczalne. Weikszosc z produkujacych sie tu zoltodziobow najwyrazniej nie
              wie, ze po przejeciu przez junte Jaruzelskiego szeregu transportow wyslanych
              przez ZZ AFL-CIO, papiez na prosbe prez. Reagana wydal konkretne polecenie
              przesylania do Polski kanalami koscielnymi niezbednych materialow drukarskich
              (od mimeografow poprzez rzadkie wowczas bardzo kesrokopiarki - po tusz
              drukarski), bez ktorych nie moglaby sie ukazywac, jednoczaca i informujaca
              opozycje demokratyczna prasa podziemna. To Kosciol rowniez wzial na siebie role
              dystrybutora pomocy (materialnej i finansowej) dla rodzin wiezionych
              opozycjonistow. Zapytajcie kogokolwiek kto wpwczas w podziemiu dzialal, to wam
              zakres tej praktycznej pomocy uswiadomi.

              Ciekawe, ze w odroznieniu do tych, ktorzy kwestionuja role i wplyw papieza w
              obudzeniu zdecydowanej woli oporu narodow europy Wschodiej (a zwlaszcza
              Polakow) wobec komunistycznego systemu, watpliwosci takich nie mialo, i to
              niemal od poczatku, sowieckie kierownictwo. To nie dlatego przeciez Jurij
              Andorpow osobiscie wydal polecenie likwidacji "polskiego papieza" ( za
              posrednictwem zawodowca wynajetego przez wywiad bulgarski), ze stawal w obronie
              ucisnionych i ubogich w... Ameryce Lacinskiej.

              I wreszcie w epoce ogromnej hipokryzji w zyciu politycznym Karol Wojtyla byl
              nieslychanie rzadkim przykladem pryzwodcy i meza stanu, ktory robil to co
              mowil, mowil to co myslal,a w zyciu osobistym kierowal sie dokladnie tymi
              samymi zasadami, ktore zalecal innym.

              Ze to co glosil nalezy przyjac z dobrodziejstwem inwentarza?
              Trudno! Kazda religia jest z natury irracjonalna i niefalsyfikowalna, tak wiec
              albo sie ja akceptuje jako dogmat, albo odrzuca. Nie mozna wybierac z dowolnego
              wyznania tego co sie komu w nim podoba, a odrzucac, to co mu nie pasuje.
              W tym swietle zarzut, ze przywodca dogmatycznej religii stal na strazy jej
              dogmatow, jest po prostu smieszne.

              Reasumujac, w mojej, i nie tylko mojej opinii, Karol Wojtyla byl przywodca
              religijnym i mezem stanu (w koncu Watykan to panstwo!) wielkiego formatu i
              czlowiekiem o nieporownywalnym autorytecie moralnym.

              Czy byl czyms ponadto? A to juz sprawa wiary, a ja sie wiara nie zajmuje, i
              dlatego tez nie wyraze swej opinii co do sugestii, ze KW powinien byc jak
              najszybcioej kanonizowany.
              Ten problem rozstrzygnie juz nowy papiez i nowa Kuria Rzymska.
              A ich "krolestwo nie jest z tego swiata".
              • wujaszek_joe Re: A MOZE TAK TROCHE UMIARU i OBIEKTYWIZMU?! 06.04.05, 00:20
                nie mógł być przeciętniakiem. takiego nie wybrałaby sobie najpotężniejsza
                instytucja na świecie. pkt 2 nie odpowiada na pytanie. dla świata, nie dla
                kościoła. z solidarnością masz rację. tylko że to było naturalne działanie.
                komunizm i kościół się nigdy nie kochali. co innego faszyzm. mówił co myslał bo
                taka miał pozycje. stać go było na to.
                kościół powinien być ubogi a nie kapiący złotem. a jeśli nie miał władzy nad
                przysłowiowym jankowskim czy rydzykiem to co z niego za papież?
                co dalej?
    • dziwak4 [...] 02.04.05, 05:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • edziunia Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 02.04.05, 08:00
        Hymm- dzieki temu, że był i jak piszesz "narobił dużo bałaganu" Ty możeszsobie teraz pisać te głupoty- bo wiedzę Ty masz mizerną...
        Wiesz Ty czlowieku co to eksplozja demograficzna i kiedy na świecie się pojawiła???
        Jak każdy młody czlowiek ma "w dupie KK"? Co Ty wszechwiedzę posiadłeś? Ten argument jest na poziomie 5 letniego dziecka?
        Ideologia katolicka nie istnieje w Anglii bo tam jest dominujący protestantyzm-no nie, trzymajcie mnie człowieku wiesz od ilu setek lat tak jest????????????????
        A Belgia, Holandia Francja- Ty biedaczku myślisz, że od czasu pontyfikatu JPII? o mamo...
        Czlowieku, jak nie znam sie na czymś, nie mam elementarnej wiedzy, to nie wypowiadam się, bo i po co? Ty potrafisz to zrozumiec?
        • zedd Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 02.04.05, 12:05
          > Ideologia katolicka nie istnieje w Anglii bo tam jest dominujący
          protestantyzm-
          > no nie, trzymajcie mnie człowieku wiesz od ilu setek lat tak
          jest??????????????
          > ??

          Drobna poprawka: Katolicy stanowią w Wielkiej Brytanii bardzo pokaźny odsetek
          chrześcijan - ok. 44%. Jest bardzo wiele kościołów; a na dobitkę, dominuje nie
          tyle protestantyzm co anglikanizm (to NIE to samo, różnica jest znaczna)-
          zresztą niewiele różniący się od katolicyzmu jeśli idzie o doktrynę.
          • zedd Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 02.04.05, 12:06
            Dodatkowo: Anglikanizm nie tyle dominuje pod względem liczby wyznawców, co jest
            religiąpaństwową - monarcha jest wedle tradycji głową Kościołą anglikańskiego
            (i nie może być monarchą katolik).
    • skk25 Protestant. 02.04.05, 08:43
      Nie jestem katolikiem wiec mam inne podejście do osoby Jana Pawła II niż
      wiekszość Polaków. Ale mimo to uważam go za wielkiego i przedewszystkim dobrego
      człowieka. Pani pyta co on zrobił, z tego co ja widzę to jego pontyfikat był
      jednym z bardziej postępowych. Bardzo wiele zrobił w sprawie ekumenizmu (np
      spotkanie z Luteranami, także w Polsce w Skoczowie), chyba tylko Jan XXIII w
      tej sprawie zrobił tyle co Jan Paweł II, pozatym spotykał i rozmawiał nie tylko
      chrześcijan, ale i wyznawców innych wielkich religii. Myślę że to właśnie
      dzięki Janowi Pawłowi II wszyscy zrozumieli że wierzą w tego samego Boga tylko
      że modlą się do Niego na wiele sposobów - to bardzo ważne bo religie od zawsze
      chciały się zwalczać. Faktem jest, że może mentalność ludzi jest nadal inna,
      ale to co zaszczepił Jan Paweł II napewno nie zginie.
      Pozatym odwiedził tyle krajów, spotkał się w nich z wieloma przywódcami,
      rozmawiał z nimi i tylko Pan Bóg wie jak włynął tymi rozmowami na Nich. Napewno
      dla Kościoła katolickiego ważną rzeczą jest to, że pewnie w jakimś stopniu na
      nowo zainteresował ludzi wiarą i jestem pewien że przynajmniej w pewnym stopniu
      powstrzymał ludzi od odchodzenia od wiary.
      Wierzę, że ciągłe nawoływanie o pokój napewno coś dało, a co jest jego
      największym dziełem to to iż obudził Polaków i to spowodowało upadek komunizmu,
      gdyby nie on może nadal zylibyśmy w PRL-u??????
      Dla wielu ludzi jest autorytetem, dla wielu jest prawie ojcem, kazdy w Polsce
      bez wzgledu na to kim jest doskonale zna papieża.
      Tyle moich spostrzeżeń, widzę też rzeczy które mi jako protestantowi się nie
      podbaja w katolicyzmie, papiestwie i pontyfikacie Jana Pawła II, ale to nie
      czas ani miejsce żeby o nich mówić.
    • rotkew Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 02.04.05, 09:31
      kurcze ludzie czy wy wiecie co wy mowicie uwlaszczacie nie tylko sobie ale i
      swoim rodzica ktorzy chca dla was jak najlepiej, a miedzy innymi tego tez chce
      (jeszcze) Karol Wojtyła zrezta co ja tu sie bede rozpisywal poprostu pomyslcie
      nad tym pytaniem i sprobujcie sobie na nie sami odpowiedziec oczywiscie jesli
      tylko macie sile i odwage aby sie z tym pytaniem zmiezyc ..........
    • zedd Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 02.04.05, 11:45
      Niesamowicie zbliżył Kościół do ludzi - z archaicznej, skostniałej, wyniosłej i
      odległej instytucji zaszytej gdzieś w apartamentach Watykanu uczynił religięw
      której najważńiejszy jest człowiek. Dziesiątki tysięcy, miliony wiernych na
      Jego mszach, na pielgrzymkach. I pierwszy raz w historii za umierającego
      Papieża chrześcijańskiego modlą się protestancim, muzułmanie, żydzi.....
    • majkabis Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 02.04.05, 20:43
      Wrzuc w google "Stowarzyszenie św. Idziego"- działało przy Watykanie. Dowiesz
      się wszystkiego
    • medajska Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 05.04.05, 14:45
      W punktach można opisać zalety sokowirówki. Człowieka nie da się w punktach
      opisać. Jeśli nie czujesz tego, kim był ten człowiek i ile dał każdemu z nas,
      to widocznie najwspanialsze jeszcze przed Tobą. Życzę Ci, abyś odczuła dobroć,
      miłość, mądrość każdego gestu, każdego słowa tego człowieka. Wszystko, co po
      sobie pozostawił, jest Twoje teraz. Weź się za to. Słuchaj Jego głosu, tego co
      i jak mówił, czytaj o Nim, czytaj Jego dzieła, wiersze, encykliki. Czytaj Jego
      życiorys, ucz się jak być CZŁOWIEKIEM WIELKIM. Bądź szczęśliwa. Basia







      feminasapiens napisała:

      > To nie ironia - pytam na poważnie.
      > Zawsze jak widziałam to uwielbienie tłumów na pielgrzymkach i w mediach to
      > zastanawiałam się dlaczego ludzie tak bardzo go kochają? Ja nie odczuwam
      > takiego uwielbienia dla niego. Jest to dla mnie człowiek, bardzo mądry,
      > światły, ważny z uwagi na pełnioną funkcję. Jednak nigdy nie odczuwałam jego
      > charyzmy i zawsze zadziwiały mnie te uwielbienia dla niego.
      > Teraz, kiedy "cały świat" płacze z powodu jego choroby i bliskiego kresu
      > życia, słyszę ciągle głosy, że tyle dobrego zrobił.
      > Jedyne co przyznaję to jego intensywne zasługi dla ekumenizmu i ciągłe
      > nawoływania o pokój. Ale pokoju pragnie wielu ludzi na świecie - w modlitwach
      > o pokój nie widzę niczego nadzwyczajnego. Poza tym nie widzę niczego wielce
      > rewolucyjnego w jego pontyfikacie. Może po prostu jestem nieuświadomiona.
      > Proszę o odpowiedź (najlepiej w punktach).
      > Z góry przepraszam jeżeli uraziłam czyjeś uczucia. Nie było to moim zamiarem.
    • modelina Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 06.04.05, 00:12
      Femino, dręczy mnie to samo pytanie, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi.
      Śmierć JP II z której zrobiono ogólnoświatowy cyrk na sprzedaż prowadzi mnie do
      wniosku, że był on tylko narzędziem w rękach rzeczywistych panów tego świata.
      Nie uszanowano nawet jego choroby, z której pazerni paparazzi robili kasowy
      pokaz ubierając to dla maluczkich w słowa pełne obłudy. I ten spektakl dalej
      trwa pojego śmierci.
      Wszystko na sprzedaż. Opium dla mas, igrzyska zamiast chleba i rzeczywistej
      miłości bliźniego.
    • michalfront Dla mnie zrobił... 06.04.05, 10:37
      i myślę że tych tysiącom osób które teraz zbierają się w całej Polsce nie
      trzeba tego tłumaczyć
      są ludzie, którzy stawiając takie pytania nie rozumieją że nie tylko rzeczy
      materialne liczą się w świecie...
    • ya_hamak Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 06.04.05, 15:35
      Dziwi mnie tak sformułowane pytanie... Przypomina klasówki z historii "co
      zrobił dla Polski Bolesław Chrobry (np). Odpowiedź uzasadnij"... Co w ogóle
      można "zrobić dla świata"??? czy dla Polski? Co ktokolwiek zrobił dla świata?
      Czy np Wałęsa zrobił coś dla Polski? - pokrzyczł na wiecu w stoczni, pogadał
      przy okrągłym stole. Papież też przemawiał do tłumów i w niejednych obradach
      uczestniczył. Albo taki Gombrowicz, który gdzieś się w tym wątku przewinął.
      Książek kilka napisał... Papież też napisał. Wierszy też kilka napisał. EA Poe
      też napisał. Był głową państwa. Regan też był, i Mao też. Jan Paweł II był
      również rzymskokatolickim duchownym. Jankowski też. Rydzyk też.
      Raczej nie uda się odpowiedzieć na pytanie czy którykolwiek z nich "zrobił coś
      dla świata".
      Myślę, że powinnaś się zapoznać z dorobkiem Karola Wojtyły i poświęcić trochę
      czasu na zapoznanie się z jego rolą we współczesnej historii i wypracować sobie
      własne zdanie. Ja też... :)
      Wymieniłem tu kilka postaci i teraz wypunktuję (jak chciałś):
      1) wg mnie: papież był lepszym mówcą niż Wałęsa.
      2) wg mnie: papież był słabszym pisarzem niż Gąbrowicz
      3) wg mnie: papież był słabszym poetą niż Poe
      4) wg mnie: papież był lepszym przywódcą niż Mao (z punktu widzenia poddanych)
      5) wg mnie: papież był jednym z nalepszych duchownych jakich znam (o dwóch
      wymienionych nie wspominając)

      Pozdrawiam serdecznie
      • badziewiak_leon Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 06.04.05, 16:06
        ya_hamak napisał:
        >Czy np Wałęsa zrobił coś dla Polski?

        Wałęsa podpisał porozumienia sierpniowe najbardziej odjechanym długopisem
        wszechczasów. Nie potrafił tego zrobić nikt poza Wałęsą. To pozwoliło uwierzyć
        Polsce, że jest po prostu piękna. A poza tym - zawdzęczamy mu kilka powiedzeń
        ludowych - "nie chcem ale muszem", "jemu mogę podać nogę" itd.
      • bomall Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 06.04.05, 16:31
        ya_hamak napisał:

        > Dziwi mnie tak sformułowane pytanie... Przypomina klasówki z historii "co
        > zrobił dla Polski Bolesław Chrobry (np). Odpowiedź uzasadnij"... Co w ogóle
        > można "zrobić dla świata"??? czy dla Polski? Co ktokolwiek zrobił dla świata?
        > Czy np Wałęsa zrobił coś dla Polski? - pokrzyczł na wiecu w stoczni, pogadał
        > przy okrągłym stole. Papież też przemawiał do tłumów i w niejednych obradach
        > uczestniczył. Albo taki Gombrowicz, który gdzieś się w tym wątku przewinął.
        > Książek kilka napisał... Papież też napisał. Wierszy też kilka napisał. EA
        Poe
        > też napisał. Był głową państwa. Regan też był, i Mao też. Jan Paweł II był
        > również rzymskokatolickim duchownym. Jankowski też. Rydzyk też.
        > Raczej nie uda się odpowiedzieć na pytanie czy którykolwiek z nich "zrobił
        coś
        > dla świata".
        > Myślę, że powinnaś się zapoznać z dorobkiem Karola Wojtyły i poświęcić trochę
        > czasu na zapoznanie się z jego rolą we współczesnej historii i wypracować
        sobie
        >
        > własne zdanie. Ja też... :)
        > Wymieniłem tu kilka postaci i teraz wypunktuję (jak chciałś):
        > 1) wg mnie: papież był lepszym mówcą niż Wałęsa.
        > 2) wg mnie: papież był słabszym pisarzem niż Gąbrowicz
        > 3) wg mnie: papież był słabszym poetą niż Poe
        > 4) wg mnie: papież był lepszym przywódcą niż Mao (z punktu widzenia poddanych)
        > 5) wg mnie: papież był jednym z nalepszych duchownych jakich znam (o dwóch
        > wymienionych nie wspominając)
        >
        > Pozdrawiam serdecznie


        nie zgadzam się z punktem nr 2
        • ya_hamak Re: Co właściwie JPII zrobił dla Polski/świata? 06.04.05, 17:09
          bomall - masz rację (raczej trudno ich porównać ale moje /pkt 2/ jest pochopny
          (choć bardzo lubię Gombrowicza:))

          a długopis Wałęsy... !! Może to była prorocza aluzja do czasów obecnych ;)
          hehehe
          pzdr
Pełna wersja