Życie i śmierć w mediach

08.04.05, 21:18
Obawiam się, że w mediach już od jutra będą panowały sceny gwałtów i przemocy
a język aktorów będzie bliższy rynsztoka aniżeli ołtarza.
Media dążą drogą na skóty po pieniądze a brak profesjonalizmu tworców(film,
książka..)utrudnia tę rekolekcje
    • mark27 Życie i śmierć w mediach 08.04.05, 21:19
      amen
    • jagnieszkaa Życie i śmierć w mediach 08.04.05, 21:26
      Mój Tata jeszcze żyje (oby długo, w zdrowiu i siłach). Ale Babcia już umarła.
      Po dzisiejszym telewizyjnym "przeglądzie" życia JPII (bardzo pouczające!)
      wiek starczy i umieranie zaczyna mnie obchodzić.
      O Boże, mam dopiero ...dzieści lat, ale przecież przed tym nie umknę!
      • tentegopolubowny Re: Życie i śmierć w mediach 10.04.05, 06:27
        Przyjmij umieranie jako coś normalnego to nie będzie takie straszne.
    • marion40 Re: Życie i śmierć w mediach 09.04.05, 01:45
      ŚWIAT SIĘ SKOŃCZYŁ I ŚWIAT JEST NOWY. JAKI BĘDZIE TEN PIERWSZY DZIEŃ?
      JUTRZEJSZY.
    • wg2 Re: Życie i śmierć w mediach 09.04.05, 03:04
      W dzisejszych czasach, w kulurze europejskiej i amerykańskiej śmierć i
      umieranie to temat tabu, lub płytko, schematycznie i instrumentalnie traktowane
      wydarzenie. Brakuje miejsca na głębsze refleksje, na pokazanie autentycznych
      przeżyć tych, którzy zostają a już w ogóle nie pokazuje się uczuć tych którzy
      umierają. Śmierć jest nie ładna, wywołuje uczucie przykrości, strachu, smutku,
      źle się komponuje i źle się sprzedaje. Kto chciałbty się reklamować w
      telewizji, która pokazuje takie nieprzyjemne rzeczy ?
      Powoli spychamy śmierć na margines naszego życia. Coraz częściej umieramy nie w
      domu lecz w szpitalu, domu starców, hospicjum. Naszych najbliższych ubierają i
      wkładaja do trumny pracownicy firmy pogrzebowej, dbając często o nadanie
      zmarłemu przyjemnego wyrazu twarzy. Zresztą kto dziś ogląda zmarłych w trumnie?
      Otwarta trumna stojąca na katafalku w kościele to rzadkość.
      W dzisiejszych czasach starość, niedołężność i śmierć to nie normalny etap w
      naszej wędrówce, lecz coś o czym lepiej nie myśleć, nie mówić i nie pokazywać -
      temat tabu.
      I wydaje mi się, że śmierć Jana Pawła II niewiele tu zmieni.
    • the.bill.europy DO DZIENNIKARZY WSZYSTKICH MEDIÓW. 09.04.05, 10:41
      NIE WRACAJCIE DO TEGO, CO BYŁO WCZORAJ ZŁE!
      Także od Was zależy jakie będzie jutro!
      Nie bądźcie oprawcami naszych sumień i dusz,
      Niech Wasze słowa rodzą Dobro, a nie zło.
      • darspan Re: DO DZIENNIKARZY WSZYSTKICH MEDIÓW. 09.04.05, 14:05
        amen
    • izaglu Re: Życie i śmierć w mediach 09.04.05, 18:35
      jesli potrzebujesz rekolekcji idz do kosciola, ja mam nadzieje, ze w koncu
      telewizja bedzie do ogladania a nie do oplakiwania zmarlych, w koncu mam w domu
      pudelko sluzace rozrywce, ja chce fimy i klan z powrotem!!!!
      • mirmilecki Re: Życie i śmierć w mediach 09.04.05, 20:03
        Gratuluje artykułu. Analiza współczesnego podejścia do życia wydaje mi się
        bardzo trafna. Sądzę jednak, że większy nacisk można położyć na fakt, że media
        nie tylko odwzorowują świat lecz go kreują. Telewizor nie jest więc pudełkiem
        służącym tylko rozrywce, to pudełko to potężny instrument władzy nad tobą (
        oglądaczu/czko klanu), jeśli by tak nie było to skąd brały by się miliony
        złotych wydawane na reklamę w telewizji i innych mediach ?. Odpowiedzialność za
        bylejakoś naszych elit, bylejakoś obywateli, bylejakość państwa w dużym stopniu
        ( pewnie największym) ponoszą media. Commentatiorium de Republica emendanda
        byłby dzisiaj podręcznikiem etyki mediów, etyka zaś musi mieć jakieś źródło.
      • mis22 W telewizji rozrywka, a w kosciele modlitwa 10.04.05, 18:29
        izaglu napisała:
        > jesli potrzebujesz rekolekcji idz do kosciola

        W Ewangelii jest napisane, ze Jezus powiedzial "co boskie Bogu, co cesarskie
        Cesarzowi". Mysle, ze wiekszosc ludzi oglada telewizje dla rozrywki wiec tego
        powinno byc i jest najwiecej. Niektorzy ludzie, m.in. ja lubia obejrzec
        powazniejsze programy o zyciu wiec i takie programy byc powinny i sa.

        Poza tym o powaznych rzeczach lepiej jest czytac niz sluchac, bo mozna przerwac
        czytanie aby pomyslec. W GW mozna na forum napisac swoja opinie i przeczytac
        opinie innych ludzi. W domu moze byc trudniej znalezc osobe, ktora chce
        rozmawiac na temat o smierci.

        Statystycy mowia, ze mi do smierci zostalo okolo 20 lat. Co mnie zaniepokoilo
        to gdy w radiu uslyszalem, ze obecnie srednio czlowiek umiera przez dwa lata
        (dotyczy to Stanow gdzie mieszkam). Przez umieranie rozumiem stan niedoleznosci
        czy powaznej choroby gdy czlowiek sam juz nie jest w stanie zyc. Lezy lub
        siedzi i czeka na smierc. W Polsce pewnie ten okres trwa krocej, bo nie ma tylu
        domow opieki nad niedoleznymi czy chorymi ludzmi, opieka w nich jest znacznie
        gorsza i ludzie umieraja znacznie szybciej. Gdy wyobraze siebie w takiej
        sytuacji, to dyskusje o eutanzji traca swoja abstrakcje. Przypominam sobie
        wtedy Ernesta Hemingwaya, amerykanskiego pisarza i lureata nagrody Noble, ktory
        wzial strzelbe i zastrzelil sie. W Stanach tak robi okolo 12 tys osob. Jedynie
        Oregon zezwolil na to mozna bylo umrzec z pomoca lekarza gdy nie ma juz innego
        wyjscia.

        Wracajac do tematu bardzo dobrego artykulu - moja opinia jest - w telewizji
        rozrywka, a w kosciele modlitwa, a w gazecie refleksja.
    • kosa6 Re: Życie i śmierć w mediach 10.04.05, 07:11
      wielkie thnx za artykul...
    • witoldszar Re: Życie i śmierć w mediach 10.04.05, 16:34
      Przepiękny artykuł Pani Tereniu! Niech to określenie nikogo nie drażni - po
      prostu przepiękny! Zmusza do zadumy, refleksji, rozważań głębszych itp. Brawo!
      Dziękuję za niego - z głębi serca.
      Pozdrawiam,
      Witold z Koszalina
Pełna wersja