zdzisbis 11.04.05, 20:21 Jak człowiek myśli tak mówi/łatwiej po środkach dopingujących np.wódka/i mniej łatwiej pisze wierutne bzdury Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
inkwizytor_inkwizytor Wizyta dużego ryzyka 11.04.05, 20:27 Temat wraca. I pewnie jeszcze przez nastepne cztery tygodnie bedzie wzburzal opinie Polakow i budzil zrozumiale emocje. Potem bedziemy pewnie mogli sobie juz tylko ponarzekac na to, ze Kwach szans nie wykorzystal - bo stal skromnie z boku i sie usmiechal, lub zesmy sobie "strzelili samoboja", bo Kwach, jako jedyny wsrod swietujacych dygnitarzy, narzekal, psujac tylko radosny nastroj pikniku na Kremlu. I potwierdzil jedynie na oczach swiata opinie Ruskich, ze "Polaczki to mieszajace rusofoby". I tak zle, i tak niezbyt dobrze. A tak naprawde, to o co nam wlasciwie chodzi? Czy chcemy wykrzyczec calemu swiatu prosto w twarz, zesmy oszukani, mordowani, zdradzani? Ze i Hitler i Stalin (ale chyba tez i Churchill i Roosvelt ?) sprzysiegli sie przeciw nam, by nas z powierzchni ziemi zetrzec? Jesli tylko taki jest nasz cel – to jednak racje maja ci, co namawiaja Kwacha do uczciwego i w miare pelnego odmalowania przed zebranymi obrazu naszych krzywd i ruskiej (ale nie tylko) zdrady. Moze racje ma tez i Komorowski, gdy pisze, ze "moze lepiej byloby wcale nie pojechac". Ja jednak pozwalam sobie uwazac, ze sprawa nie jest beznadziejna, Ze celem powinno byc cos innego. Np. wykorzystanie tej “moskiewskiej” okazji, do dalszego utrwalenia silnej miedzynarodowej pozycji naszego panstwa w Europie i swiecie? Dazenie do takiego celu wcale nie musi i nie powinno oznaczac, ze zapomina sie o przeszlosci i ignoruje mordercza podlosc Sowietow i zdrade sojusznikow. Ze nie rozumie sie prawdziwych intencji paktu Ribbentrop – Molotow, czy wieloletnich, katastrofalnych dla nas skutkow porozumien jaltanskich. Ze zapomina sie o ofiarach z Katynia czy Warszawy. Wystepowanie jednak w roli biednej, zdradzonej i zgwalconej (nie tylko przez Stalina!) ofiary – i to wtedy, gdy caly swiat swietuje 60 rocznice wiekopomnej wiktorii nad nazistami, to bardzo zle dobrana i rola i okazja. Co innego, gdyby podtrzymac – nieopatrznie chyba przez Putina zaanonsowany tygodni temu kilka pomysl – by moskiewskim obchodom nadac formule “dnia europejskiego pojednania”. Wtedy, i tylko wtedy mialoby sens, by wyrazajac radosc i dume ze zwyciestwa sojusznikow, przypominajac swiatu i podkreslajac nasz w nim niebagatelny udzial na prawie wszystkich frontach, wspomniec rowniez o innych, ciemnych kartach przeszlosci. Bo taka pamiec jest warunkiem “sine qua non” POJEDNANIA. I zaapelowac do gospodarza moskiewskich uroczystosci, by gwoli idei pojednania – odcial sie od tej czesci dziedzictwa sowieckiego. Radzilbym wiec Prezydentowi RP - ktory i tak zdecydowal sie juz tam pojechac i uczestniczyc, i… nam wszystkim bysmy, nawet jesli Putina nie szanujemy ani wielbimy, podjeli w naszym mysleniu rzucona przez niego formule “pojednania europejskiego”. Bo tylko ona moze dac naszemu oficjalnemu reprezentantowi silna, pozytywna i logiczna podstawe do powiedzenia swiatu gorzkiej historycznej prawdy, bez ubocznych skutkow samobojczego strzalu. Odpowiedz Link Zgłoś
wojten 'utrwalenia silnej...' A coś takiego istnieje? 11.04.05, 21:52 Znowu jakiś bełkotliwy wyraz manii wielkości. A propos, to za darowaniem Niemcom różnych odszkodowań wojennych to nikt jakoś nie pisnął. Ono mieli się denazyfikować, ale Rosjanie destalinizować to się już nie muszą. A to niby dlaczego? Dla świętego spokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
janek007 Re: Wizyta dużego ryzyka 11.04.05, 21:45 Polityka to jedna z metod osiagania celow. Polska powinna miec wlasnie za jeden z celow to azeby to co sie dzialo przez ostatnie kilkaset lat z Polska nigdy wiecej sie nie powtorzylo. Moze i dzisiaj jet podwiatr i podgorke ale Putin i jemu podobni dzisiaj sa a jutro kto wie. Polska powinna pozyskiwac nowych przyjaciol i realizowac swoje cele i robic absolutnie wszystko azeby te cele osiagnac. Obrazanie sie to najgorsze co w tej sytuacji mozna zrobic. Prezydent III RP powinien jechac i reprezentowac konsekwentnie i godnie Polske i polski punkt widzenia na historie II WS. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej48 Re: Wizyta dużego ryzyka 12.04.05, 10:19 Od kilkuset lat cele strategiczne Polski i Rosji są ROZBIEŻNE, przy czy co dobrze z dziejów wiemy Rosja jest skuteczniejsza, "sosbiranije ruskoj ziemli" zapoczątkowne przez Wasyla Ślepego trwa do dziś i owocuje kolejnymi aneksjami ziem sąsiedzkich, w/g ruskiej doktryny " ruskaja ziemia" to taka która jest obok ziemi ruskiej i jeszcze nie jest ruska.Obecność Polkiego prezydenta na tym pikiku jets zupełnie zbędna, ale cóż nasi rusofile go tam wepchną . Stanie sobie między Jaruzelskim , a Kim Dżon Ilem ii godnie zaprezentuje panu Czyrakowi "majestat rzeczypospolitej" . Dno i zdrada ! Odpowiedz Link Zgłoś
janek007 No wlasnie moze Rosjanie... 12.04.05, 15:00 rozumieja lepiej co to jest polityka i wiedza jak i z czym sie to je, dlatego wlasnie ich polityka jest skuteczniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisbis Re: Jakie bzdury np ? 12.04.05, 23:43 "Dlatego prezydent Kwaśniewski, jeśli zdecydował się na przyjęcie zaproszenia do Moskwy, winien przyjąć je pod jednym wszelako warunkiem. A mianowicie, że nie będzie tam tylko statystą, lecz stworzy okazję do oddania hołdu polskim ofiarom stalinowskiego terroru oraz przypomni, że II wojna światowa nie zaczęła się w czerwcu 1941, lecz we wrześniu 1939 r. zbrodniczą współpracą Hitlera i Stalina, kiedy to Polska padła ofiarą dwóch strasznych totalitaryzmów, z których w 1945 r. jeden zwyciężył. Kwaśniewski mógłby na przykład w drodze na plac Czerwony zatrzymać się 8 maja najpierw na Westerplatte, a później w Katyniu. Dobrze też by było, aby w Moskwie towarzyszyli mu polscy kombatanci, którzy w 1945 r. obok swoich sowieckich towarzyszy broni zdobywali Berlin. Ich zadaniem winno być wytknięcie stronie rosyjskiej pominięcia polskiej roli w pokonaniu III Rzeszy, czego symbolem stał się budowany w Moskwie pomnik, gdzie pamiętano o żołnierzach francuskich, a zapomniano o polskich. Gdyby równie wyraziste posunięcia z jakichkolwiek względów okazały się niemożliwe do wykonania, lepiej żeby został w Polsce i poza złożeniem wieńców na Grobie Nieznanego Żołnierza wziął na przykład udział w uroczystej zmianie warty na jednym z cmentarzy, na którym spoczęli czerwonoarmiści." To te bzdury 1 z zaproszenia można skorzystać lub nie 2 zapraszany nie stawia żadnych warunków/nie lubisz zupy szczawiowej masz wybór zjeść lub nie/ 3Uroczystości dotyczą zakończenia II wojny na froncie europejskim /czy Polska powinna uczestniczyć w zakończeniu II wojny światowej z Japonią?/ 4 Gdzie był autor w roku 2004 w lipcu kiedy była 60 rocznica "nowej" władzy w Polsce to o czym pisze dotyczyłoby tej rocznicy 5Jak Polska obchodziła 60 lecie wybuchu II wojny światowej to p.Komorowski nie pamięta choć to było nie tak dawno.Przypominam cicha ranna msza na Westerpllate o czasie odpowiadającym pierwszym salwom,potem najważniejsza uroczystość w tym dniu to Centralne Dożynki w Częstochowie w TVP program 45 min o rocznicy w tym 13 min że Niemcy napadły w dniu 1 września na Polskę a pozostały czas że to sowieci 17 września załatwili nas na amen 6 pisząc o bzdurach nie chcę dalej komentować nadinterpretacji p.Komorowskiego i jego rad bo co by nie powiedzieć to rzeczywista "klasa" i wykładnia politykierów.Rozpacz to smutne credo Odpowiedz Link Zgłoś
chris12 Rady wuja Komorowskiego... 12.04.05, 18:43 są przejawem troski i życzliwości dla urzędującego prezydenta. Ale urzędujacy prezydent ma większy horyzont myślowy niż Komorowski a więc lepiej myślmy już o nowym rządzie do którego nóżki nam się rwą! Odpowiedz Link Zgłoś
fatso60347 Widziane z Londynu 13.04.05, 01:05 Pan Kwasniewski zrecznie pogrywal jako Prezydent III RP, zaskarbil sobie nawet cos w rodzaju wyrazow wstydliwego uznania Polakow w Kraju i poza nim. A teraz moglby mocno podbic swoj wlasny bembenek gdyby, ot tak, po prostu, oswiadczyl ze sowieckie scierwo jakie zalega setkami tysiecy polskie cmentarze zapakowac w czarne plastykowe worki i odeslac " na rodinu". A juz najlepiej wymienic na owych 20 tys polskich bohaterow pomordowanych w Katyniu, Miednoje i w Charkowie. Zainicjowac polska Valley of the Fallen dla owych meczennikow gdzies w Tatrach tak jak to zrobil ze swoimi, rekami uwiezionych komuchow, niejaki Francisco Franco, Caudillo de Espana. Odpowiedz Link Zgłoś