indris 15.04.05, 19:16 Ciekawy tekst, jak zwykle u tego autora. Chyba podzielam jego sympatie. To wrażenie miałem już po jego poprzednim artykule "Jan Paweł Kontestator". Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
frank_drebin Kolejne dyrdymalki Pana Domoslawskiego, ktory 16.04.05, 09:33 z duzym zacieciem na smierci Papieza zbija kapital dla pozal sie Boze "idei" alterglobalistycznych. Ciekawe, ze przytoczyl jak zwykle tylko wygodne dla siebie cytaty. Nie napisal jakos, ze tzw. teolodzy wyzwolenia glosili na przyklad, ze mowienie o gulagach w ZSRS jest niemoralne. Juz tylko to wystarczy, zeby uznac te tzw. "teologie" za kuriozum, a postepowanie Jana Pawla II za wlasciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Punkt widzenia... 16.04.05, 15:45 ...zależy od punktu siedzenia. Dla Polaka gułag był czymś geograficznie, a czasem i rodzinnie, bliskim a USA wrogiem nielubianego ZSRR. Ale dla Latynosa gułagi były czymś egzotycznym a kto wie czy nie wymysłem amerykańskiej propagandy. A USA były postrzegane mniej więcej jak ZSRR w Polsce, zaś ZSRR - jako wróg powszechnie tam nielubianych Stanów Zjednoczonych. W Ameryce Łacińskiej mówienie o gułagach mogło być odbierane jako usprawiedliwianie amerykańskiego imperializmu i miejscowej niesprawiedliwości spolecznej. Teologia wyzwolenia była reakcją na problemy Ameryki Łacińskiej, o których w Polsce wie się mało. Odpowiedz Link Zgłoś
dfxdvx Re: Punkt widzenia... 17.04.05, 00:40 No pieknie. Mogly sie wydawac amerykanska propaganda - to juz prawda sie nie liczy tylko - tylko to co sie komu wydawalo. Moze to ideologiczne zaslepienie powodowalo e sie tak komus wydawalo - a zreszta amerykanie wcale tak informacjami o gulagach nie szafowali - byly on glownie gloszene przez uciekinierow z zalaznej kurtyny. No ale jak ktos chcial zalozyc kilka nowych repulik ZSRR w ameryce poludniowej to nic dziwnego ze sobie tlumaczyl prawda o gulagach jako amerykanska propagande. Odpowiedz Link Zgłoś
jaxahon Franku debribnie, a jaki podskoszulek nosisz? 17.04.05, 12:15 Sprawdziłeś, czy aby nie wyprodukowany w gułagu chinskim, z napisem Made in Italy? Czy nie powinieneś właściwie za każdym razem, gdy rozboerassz się u lekarza, na pływalni etc. wsyztskich wokół przeprosić, że nosisz wyprodukowany przez niewolników przedmiot? Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Re: Franku debribnie, a jaki podskoszulek nosisz? 19.04.05, 22:42 Hyhy jestes, az taki naiwny, czy tylko udajesz ? Na co dzien kupujesz, konsumujesz itd. Skad wiesz, czy w samochodzie, ktorym jezdzisz nie ma czesci wyprodukowanych w gulagu chinskim ? Czy w komputerze, na ktorym napisales swojego posta nie ma czesci wyprodukowanych w gulagu chinskim ? Jadles dzis cos ? Na pewno. Skad wiesz, czy polepszaczy do produkcji zywnosci ktora zjadles nie wyprodukowano w Chinach w firmie, ktora wyrosla na zyskach z gulagu chinskiego ? Odpowiedz sobie na pare podobnych pytan to przestaniesz byc pewien tego ze w sposob posredni lub bezposredni nie finansujesz chinskich gulagow. Chcialbym delikatnie zauwazyc, ze za czasow radzieckich gulagow pewne sytuacje byly prostsze na przyklad stosunki wlasnosciowe wiec dlatego smiem podtrzymac swoje zdanie. Natomiast konsekwentne korzystanie (to nie pierwszy artykul pisany ta metoda) przez p. Domoslawskiego ze smierci Jana Pawla II dla krzewienia "idei" alterglobalistycznych z czestym podpieraniem sie wyrwanymi z kontekstu cytatami Papieza uwazam za zwykle ....... Dodam jeszcze, ze Twoj post jest typowym przejawem schematycznego myslenia. Przytoczyles przyklad podkoszulka. Zapewniam Cie, ze Chinczycy juz dawno wyszli z etapu taniego podkoszulka ... Najswiezszy przyklad maja juz chyba okolo 30% udzialow w firmie Thomson (ten kapital nie wzial sie z powietrza sadze, ze rowniez w pewnej czesci z pracy ludzi w chinskich gulagach). Jaki masz odtwarzacz dvd ??? Jak Thomson to teraz go wyrzucisz ??? Czy w zyciu nie kupisz juz tej marki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
suco Wspaniały artykuł. 16.04.05, 21:59 Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest to pierwszy obiektywny tekst o teologii wyzwolenia, jaki przeczytałem w polskich mediach. Osttanio gorzką pigułką był dla mnie tekst o podobnej tematyce opublikowany w przedostatnim numerze Tygodnika Powszechnego. Tam pan Marek Zając dał przykład nieobiektywności i typowo stronniczego pounktu widzenia. Pan Domosławski zdołał wynieść się ponad schematy, postarł się przekazać obiektywnie cały fenomen teologii wyzwolenia i nawet można odczuć oznaki, świadomie chyba niemanifestowanej, pewnej sypatii. Jeszcze raz serdecznie gratuluję i dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
dfxdvx Re: Wspaniały artykuł. 17.04.05, 00:52 Raczej jest to pierwszy artykul pisany ze skarjnie lewicowych pozycji co znajacych publicystyke p. Domoslwskiego dziwic nie powinno. Nietkore twierdzenia w nim zawarte sa wrecz kuriozalne np: "Wielu krytyków teologii wyzwolenia upatrywało w niej zagrożenie dla władzy biskupów i samego papieża. Miały je stwarzać Kościelne Wspólnoty Podstawowe prowadzące działalność religijną i społeczną wśród robotników, chłopów i bezrobotnych z wielkomiejskich slumsów. Na spotkaniach czytano Biblię, dyskutowano o prawach należnych człowiekowi i niesprawiedliwym porządku społecznym, organizowano wzajemną pomoc - od dzielenia się jedzeniem po wspólne łatanie dachu domu. Wspólnoty miewały luźny związek z hierarchią, z braku księży przewodzili im czasem duszpasterze świeccy." I wydlug p. Domoslawskiego tych niewinnych wspolnot samopomycy zabranial zakladac Papiez - czy to jednak napewno glownych celem tych wspolnot byla pomoc innym ludziom - -czy moze jednak organizowania poparcia dla marksistowskiej ideologii? Odpowiedz Link Zgłoś
zeneeek czerwona ferajna w sutannach 17.04.05, 07:53 kolejne pierdoły o szlachetnych ideowcach spod znaku sierpa i mlota, ktorzy przypadkowo wskoczyli w sutanny...chroń nas panie przed zbawcami świata, z bandytami sami sobie poradzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
starzyk2 Re: Teoria powroci 17.04.05, 16:38 Popieram zdanie "indris i suco" artykul jest dobry. A teoria wyzwolenia powroci i to nie tylko w Ameryce lecz w Europie i Azji, bo za duzo tu prywaty a szczegolnie pogoni za zyskiem(nawet po trupach).Kard.J.Ratzinger nawet jak by zostal papiezem (mam nadzieje ze nie)nie moze byc slepy na upodlenie "owieczek "dla ktorych ma byc pasterzem.I niech nas Bog broni przed zwiedzeniem owieczek przez wilka w owczej skorze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia_dek Re: Przeciw teologii wyzwolenia - niekoniecznie 18.04.05, 16:01 Sprawiedliwość społeczna jest osnową wielu ruchów społecznych i religijnych. Kształtująca się przez wieki ludzkość różnicowała społeczeństwo i wyłoniła ludzi biednych i bogatych. Ludzi biednych zawsze było więcej co wypływało z prostego rachunku statystycznego podziału wytworzonych dóbr. Niestety ludzkość nie ma szczęścia do takich rządów, które potrafiłyby powstrzymać rosnącą wciąż różnicę na korzyść malejącej części społeczeństwa. Gdyby nie strach przed buntami i możliwością utraty swych bogactw mielibyśmy już dawno zniewolone społeczeństwa kierowane przez super bogate klany. Rewolucje okresowo hamowały tendencje gromadzenia nadzwyczaj dużych bogactw. Nie dawały jednak efektu pożądanego a wręcz odwrotnie kierowały strumień bogactwa do niedawno jeszcze krzywdzonej części społeczeństwa a władze "nowych" społeczeństw degenerowały się i korumpowały. W efekcie wycofywano się na uprzednie pozycje z jeszcze głębszym regresem. Procesowi kształtowania się społeczeństw towarzyszyły organizacje próbujące złagodzić lub "wyrównywać" zaistniałą niesprawiedliwość. Odbywało się to pod hasłami świeckimi i religijnymi. Te ruchy zostały nazwane lewicowymi. Niestety - one również potrafią się doskonale degenerować i funkcjonować w oparciu o gołosłowne obietnice. Wynika to z jednej podstawowej prawdy: człowiek zawsze i wszędzie pozostanie chciwy bogactw i władzy. Złudne więc, są jego nadzieje na sprawiedliwość społeczną. Zawsze będzie żył w ludzkiej dżungli ucywilizowanej swoimi pomysłami. Odpowiedz Link Zgłoś
psu_brat Mnie tez skojarzyla sie Solidarnosc... 19.04.05, 22:25 ...jako ruch "sprzeciwiajacy sie". Ale odpowiedz na argument: "Solidarnosci" jest taka: Zastanow sie, jaka jest roznica miedzy Solidarnoscia a Samoobrona... Zadna rewolucja do tej pory nie zwyciezyla. A Gandhi zwyciezyl. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Poprawka 27.04.05, 10:13 psu_brat napisał: "Zadna rewolucja do tej pory nie zwyciezyla". To nieprawda. Zwyciężyly co najmniej dwie: amerykańska i francuska, ta ostatnia z ok. 100 letnim poślizgiem. Mam na myśli to, że podstawowe idee głoszone przez te rewolucje i wywołujące kiedyś gwałtowny sprzeciw są dzisiaj powszechnie uznawane. I to pomimo niewątpliwych okropności Rewolucji Francuskiej i zbrodni popełnionych w jej imieniu. Ciekawe, czy nie będzie tak kiedyś z ideami socjalistycznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp Re: Przeciw teologii wyzwolenia 27.04.05, 05:40 Marksizm w Kosciele to przyczolek esbekow najrozniejszych odmian. Innymi slowy: Wojtyla wiedzial cos o szpiegach wokol niego i nie chcial im ulatwiac wejscia do innych Kosciolow. Taka jest cena zaplacona przez komunizm za kopanie ludzi ktorym wczesniej zakneblowano usta - z takimi "demokratami" po prostu sie nie dyskutuje. Jednakze gdyby Wojtyla wiedzial ze komunizm legnie w grobie wczesniej niz on sam to moze bylo mu latwiej strawic teologie wyzwolenia. Jezeli Kosciol wypracuje jakas ulepszona wersje tej ideologii to Wojtyla zostanie swietym. Jezeli jednak Kosciol niczego nie zdola zaproponowac zdesperowanym - to nie bedzie mialo zadnego znaczenia czy Wojtyla jest swietym czy nie - i tak pamiec o nim bedzie gorzka dla niektorych. I tego wlasnie sie spodziewam po Ratzingerze. Udomowienie teologii wyzwolenia moglo byc lepsze niz walka z nia. Tak jak to w goralskiej piosence "naplulem sobie w twarz bo plulem pod wiatr". Podobnie zaprzeczanie tego ze moralni relatywisci sa dziecmi Kosciola, ze brak im wspolczucia dla innych, twierdzenie ze sa tylko samolubni jest rownierz pluciem pod wiatr. Dzieci nieomylnych placa za ich pomylki. Odpowiedz Link Zgłoś