Skazani na JPII

15.04.05, 20:24
dialog z buddyzmem i innymi filozofiami wschodu nie wydaje sie problematyczny...ale co z takimi kwiatkami???jak na nie odpowiedziec??

www.eurojihad.org/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=124&mode=thread&order=0&thold=0
    • ja.polak Kosciol jest pelen nierozwiazanych problemow 15.04.05, 20:39
      Ksieza stanowia w Polsce bardzo hermetycznie zamknieta grupe. Rozmowa o udziale
      swieckich zaczyna i konczy "przed drzwiami wiejsciowymi do kosciola". Czy
      swieccy maja szanse na wysokie urzedy w Kosciele w Polsce? Nie, bo to
      odebraloby "totalny autorytet" duchownym. Swieccy wg. duchownych powinni byc
      jak dzieci w XIX wieku - widoczni lecz bez glosu.

      Innym problemem jest ciagle stawianie sie duchownych ponad swieckimi. Trudno
      jest w takim ukladzie o jakas powazna dyskusje, gdzie jako swiecki jest sie
      spychanym na pozycje - "ty nigdy nie masz racji".

      Brak jest takze dialogu z "problemowymi wyznawcami" m.in. rozwiedzionymi,
      zyjacymi w zwiazkach partnerskich lub o innej orientacji seksualnej.

      Kolejnym duzym problemem jest mozliwosc pelnienia funkcji duchownych/ksiezy
      przez teologów swieckich - w ogóle nie sa dopuszczani do jakichkolwiek funkcji.
      Problemem jest takze celibat i kaplanstwo kobiet.

      Kosciol jest pelen nierozwiazanych problemów, ktorych rozwiazanie nie stoi w
      kolizji z Pismem Sw. przykladowo: celibat - jest on wymyslem hierarchii,
      podobnie zastrzezenie funkcji kaplanskich tylko "swoim" itp.

      Wysoko cenie sobie Polskiego Papieza - lecz nie jest to jednoznaczne z tym, ze
      zgadzam sie z kazdym "posunieciem" Kosciola. JPII zostawil wiele problemów
      nierozwiazanych - ktore takze dotycza nas swieckich.
      • wykluczony Re: Kosciol jest pelen nierozwiazanych problemow 15.04.05, 20:59
        Zgadzam sie z Toba ja.polak w stu proc. A teraz posiedz sobie cicho i poczekaj
        na moralizatorskie gadki katoliko fundamentalistow. Dowiesz sie z nich ze
        Kosciola nie mozna reformowac a "problematyczni wyznawcy" to wogole "pol
        ludzie". Dobrze bedzie jak Cie przy okazji wirtualnie nie opluja w imie
        milosierdzia blizniego.
        Problemy ktore widzisz sa problemami pozornymi. Rozwiazanie ich polega na
        niedostrzeganiu. Tobie sie tylko zdaje ze to sa jakies elementy do dyskusji.
        No i nie zapomniej ze jestes "UBek" "komuch" i "lewak". To tez w ramach
        milosierdzia :-D Trzymaj sie jesli jestes katolikiem to brawo bo juz tracilem
        nadzieje a jesli nie...no coz normalka.


      • darekte Re: Kosciol jest pelen nierozwiazanych problemow 15.04.05, 23:08
        Drogi ja.polaku,
        Dobrze, ze watpisz. Dobrze, ze widzisz bledy i braki, ktore istnieja w
        rzeczywistosci Kosciola. Dobrze, ze widzisz, co jest problemem, co jest trudne,
        co wymaga naprawy. Albo zmiany. Potrzeba jest w kazdej, nakierowanej na
        rozsadne rozwiazywanie problemow, spolecznosci, ludzi watpiacych, krytycznych.
        Kazda watpliwosc, kazdy klopt, mozna spokojnie rozwiazac, jesli ludzie wewnatrz
        grupy tego chca. Jesli jednak chca jedynie opowiedziec o tym, co uwazaja za
        zlo, wytknac zlo, albo bledy, albo, co gorsza, wyplynac na populistycznej wizji
        Kosciola, jako spolecznosci ludzi, to jest prawdziwy problem. Wtedy rozmowa, a
        tym bardziej rzeczowa dyskusja jest bardzo trudna. Rzeczy, o ktorych mowisz:
        kaplanstwo kobiet, celibat, problem z odniesieniem sie do homoseksualizmu, czy
        funkcje swieckich w Kosciele, nie sa az tak trudne do rozwiazania, jak sadzisz.
        Czasem jednak trzeba wiedziec wiecej o przyczynach, a nie tylko widziec skutki.
        Wcale nie sa glupie roznorakie zakazy. Bez zakazow niemozliwa jest wolnosc, nie
        sadzisz? Wiecej wiary w ludzi! Kiedy czyta sie takie teksty, jak ten, pod
        ktorym jest to forum, to mi osobiscie serce rosnie, ze Papiez nas do konca nie
        osierocil. A ze jestesmy czasem glupsi od Niego, to juz niestety nasza jedynie
        wina.
        A swoja droga, nie sadzicie, ze teraz na drogach jezdzi sie lepiej? Ze kierowcy
        sa zyczliwsi? Moze to moje zludzeenie. Ale tak mi sie jakos zdaje. Ile dobroci
        jeszcze odkryjemy po Naszym Kochanym Papiezu!
        • anna993 Re: Kosciol jest pelen nierozwiazanych problemow 16.04.05, 20:05
          skad pomysł, że pobożność maryjna jst be? Czy Gazeta znowu, tym razem za
          posrednictwem biskupow uderza w radio maryja
      • niebleski Re: Kosciol jest pelen nierozwiazanych problemow 18.04.05, 14:38
        'wysokie urzędy w Kościele' - hehe, a myślałam,że kłótnia apostołów, który
        będzie siedział po prawicy Pana to tylko taki straszak... taaak, zaszczyty i
        urzędy, władza, władza...

        ile razy dyskutowałeś powaznie ja.polaku z księdzem? ja wiele razy (i były to
        bardzo gorące dyskusje) i nigdy nie byłam do rogu spychana. cienki jesteś, jak
        się tak łatwo dajesz do takiej pozycji zepchnąć. nigdy dyskusje nie kończyły się
        stwierdzeniem, że nie mam racji, ale czymś w rodzaju 'ale świetna dyskusja,
        dobrze się tak 'pomocować', choć zdania mamy różne' (ale trzeba przyznać, że
        niegdy w dyskusjach nie podważałam dogmatów teologicznych itp.)

        dialog z rozwiedzionymi i zw. niesakramentalnymi jest, to się nazywa
        duszpasterstwo małżeństw niesakramentalnych, w parafii do której należę
        spotkania są w każdy czwartek, do tego co sobotę msza 'tylko dla nich'

        kwestia kapłaństwa kobiet została ostatecznie zamknięta przez tak poważanego
        przez ciebie JPII

        jak ci się proboszcz 'nie podoba', to mu to prosto w oczy powiedz, jak nie
        poskutkuje to zawsze możesz się przenieść do innej parafii
    • mpodsiadlo BŁĘDY 15.04.05, 21:29
      Nie arcybiskup opolski, ale biskup opolski.
      Nossol jest Biskupem Opolskim i Arcybiskupem Tytularnym innego miasta, ale
      tytył Abp jest mu przyznany honorowo i nie wiąże się z jego pracą w Opolu.
      Poprawnie by było "biskup opolski, abp Alfons Nossol"
    • rrii Re: Skazani na JPII 16.04.05, 09:43
      hmmm
    • x-y-z "OnNigdyBySięNieZgodziłNaManipulowanieSwojąNauką" 16.04.05, 09:57
      "Gdyby nie interwencja Ojca Świętego, Jego wskazanie na Europę jako "wspólnotę
      ducha", to nasz akces do Unii byłby znacznie trudniejszy. Nawet dziś mamy tak
      wielu oponentów! A przecież to On nałożył na Polskę obowiązek oddychania
      obydwoma płucami: Europy Wschodu i Europy Zachodu, emocji i racjonalności.
      Kazał nam czerpać z tych odmienności, ubogacać się nimi."

      Europajako "współnota ducha" to nie to samo co współna Europa w postaci unii
      eurpoejskiej... oddychanie dwoma płucami, to nie połączenie wschodu i zachodu,
      lecz nie wszczynanie walki i wzajemnego wywyższania, to czerpanie z tego co w
      tych krajach najlepsze, by godność człowieka w skali globalnej mogła byc
      obroniona

      "Jego spuścizna duchowa jest ogromna. Nie wolno jej banalizować, trzeba o niej
      i z nią dyskutować. Nie wolno poprzestawać na zachwytach, trzeba rozważyć ich
      kontekst, zanalizować przydatność."

      Nauki papieża trzeba przyjmować w całości, albo sobie z nią dać spokój. Nie
      można analizować przydatności poszczególnych elementów nauczania, można
      natomiast dyskutować nad całością tej nauki, Nigdy oddzielnie, wybierając to co
      komu pasuje.

      "- Papież nigdy się do polityki nie mieszał, nie był ani euroentuzjastą, ani
      eurosceptykiem. Był realistą i duszpasterzem świata. Wiedział, że wspólna
      Europa powinna być nie tylko wspólnotą ekonomiczną, ale również autentyczną
      wspólnotą ducha i kultury."

      Fakt, że Papież nie mieszał sie do polityki, jeżeli nie było w niej problemu
      godności człowieka. w przeciwnym razie zabierał głos. Oto FRAGMENT JEGO HOMILII
      we WŁOCŁAWKU, 7. 06.1991 r.
      "Nie dać się też uwikłać całej tej cywilizacji pożądania i użycia, która
      panoszy się wśród nas i nadaje sobie nazwę europejskości, panoszy się wśród
      nas, korzystając z różnych środków przekazu i uwodzenia. Czy jest to
      cywilizacja — czy raczej antycywilizacja? Kultura — czy raczej antykultura? Tu
      trzeba wrócić do elementarnych rozróżnień. Przecież kulturą jest to, co czyni
      człowieka bardziej człowiekiem. Nie to, co tylko „zużywa” jego człowieczeństwo."
      I DALEJ, też we Włocławku:
      "Nie jest przywracaniem wartości człowiekowi spychanie go do tego wszystkiego,
      co zmysłowe, do tych wszystkich rodzajów pożądania, do tych wszystkich ułatwień
      w dziedzinie zmysłów, w dziedzinie życia seksualnego, w dziedzinie używania.
      Nie jest dźwiganiem człowieka, nie jest miarą kultury, nie jest miarą
      europejskości, na którą tak często powołują się niektórzy rzecznicy
      naszego „wejścia do Europy”.
      Przede wszystkim my wcale nie musimy do niej wchodzić, bo my w niej jesteśmy.
      Pierwszy premier III Rzeczypospolitej mówił to w Radzie Europejskiej w
      Strasburgu: w jakiś sposób zawsze byliśmy i jesteśmy w Europie. Nie musimy do
      niej wchodzić, ponieważ ją tworzyliśmy, i tworzyliśmy ją z większym trudem,
      aniżeli ci, którym się przypisuje albo którzy sobie przypisują patent na
      europejskość, wyłączność."
      "Europa to są także dzieje wielkich kryzysów, dzieje kryzysu europejskiego,
      który ma wiele korzeni, który trwa i rozwija się, i w naszych czasach ma także
      swój dalszy ciąg, w tym stuleciu niestety tragiczny dalszy ciąg. To przecież w
      tym stuleciu stworzono światopogląd, w imię którego człowiek może odbierać
      życie drugiemu człowiekowi dlatego, że jest innej rasy, ponieważ należy do
      takiej grupy etnicznej, ponieważ jest Żydem, ponieważ jest Cyganem, ponieważ
      jest Polakiem. Rasa panów i rasa niewolników. A potem znowu mit klasy. To
      wszystko jest także dziedzictwo europejskie, ale z tego się mamy wyzwalać!
      Europa potrzebuje odkupienia!
      Uroczystość Serca Bożego jest uroczystością odkupienia Europy, odkupienia
      świata, odkupienia Europy dla świata. Świat potrzebuje Europy odkupionej.
      "
      ... i dlatego mówił, że Europa powinna oddychać dwoma płucami, by czerpać z
      nich to co najlepsze dla godności człowieka. Mówiąc te słow z pewnością nie
      mówił o połączeniu w postaci unii
      • anna993 Re: "OnNigdyBySięNieZgodziłNaManipulowanieSwojąNa 16.04.05, 20:22
        entuzjaści Unii wykorzystują Papieża i nim manipuluja. I wmawiają, że mają
        czyste ręce. Jesteśmy w Europie, ale nie musimy mieć wspólnej kasy
    • kozaczek3 Każdego boga mam w dolnym zwieraczu!!!!!!!!!!!! 17.04.05, 01:20
      Oczywiście w tym od zachrystii.
      Amen.
    • cesar01 Re: Skazani na JPII 17.04.05, 12:43
      Kiedy wprowadza na uczelniach swieckich i nieswieckich tytul banalisty?
    • tom1003 Re: Skazani na JPII 18.04.05, 16:14
      co to za bzdury znowu ta gazeta wypisuje?? Okazuje że najważniejsze przesłanie
      nauczania Jana Pawła wiąże się z Miłoszem na Skałce i "Żwirowiskiem". Umiejętne
      wplatanie nieistotnych spraw w pytania prowadzonego wywiadu, poza tym chyba to
      nie tylko manipulacja ale też brak elemntarnej kultury wobec rozmówcy.
      • pele12 Re: Skazani na JPII 19.04.05, 04:42
        Ta gazeta to szmatlawiec nadajacy sie na wysciolke klatki dla kanarka. A glupoty
        o papci wypisywane w Najciemniejszej to szczyt grafomanstwa. Bezmyslnosc
        nadwislanych ludkow nie zna granic. Jak mawial Dave Allen, dzieki bogu, ze
        jestem ateista. Kiedy wreszcie skonczy sie ten pie..c zabobonny
        watykansko-jasnogorski?!!! Pobudka! Chiny sie zbroja, Indie bogaca, w Sudanie
        rzez, w NRD apatia i czarno-brunatne chmury nadciagaja, a Michnik pieprzy o
        pederastach i zlodziejach w habitach. Swiat pedzi do przodu, tylko
        najciemniejsza uparcie tkwi w otumanieniu. Nie zal wam wlasnego czasu i energii
        na te bzdury zabobonne?
Pełna wersja