Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz

11.05.05, 12:28
Nie rozumiem, dlaczego tak ważna rocznica była świętowana właśnie w Moskwie,
dlaczego oczy całego świata były skierowane właśnie na Putina??? Przybyli tam
przywódcy państw z uśmiechem na twarzy i uściskami dłoni zdawali się milcząco
przytakiwać Putinowi -drażni mnie ta wazelina. Po prostu, nauczona
doświadczeniem historycznym swojego kraju, poraz kolejny czuję się zdradzona
i to nie słowami Putina, bo jego mam gdzieś, ale postawą przywódców państw,
które uważałam za swoich przyjaciół...
    • veto Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 14:39
      Gó.. mnie obchodzi panie P jak pan się czuje.

      Ważne jak czują się dziś Polacy, którzy walcząc z Niemcami
      przelewali krew na ziemi rosyjskiej. Pod Lenino i "Stalino". Jak czują się
      rodziny tych Polaków, których groby są na ziemi rosyjskiej. Groby dziesiątków
      Tysięcy Polaków.
      To, że Putin o nich zapomniał, a pamiętał o jakichś mistycznych antyfaszystach
      włoskich czy niemieckich, że dla bieżących celów politycznych, by odreagować
      bieżące kompleksy i urazy zapomniał o Polsce a pamiętał o Francji, mimo jej
      nędznej postawy w czasie wojny, świadczy o nim jak najgorzej.

      Wstyd panie Putin. Wstydź się Rosjo.


      • bushman_wertigo Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 15:00
        Ja tez sie nie czuje upokorzony. Przez prawo veta stracilismy drogi kolego swoje
        panstwo na prawie 2 wieki. Jesli pamietasz, wiesz kto za to odpowiadal.
        Dyplomacja to troche bardziej skomplikowana sprawa jak Ci sie wydaje. Szanuje
        Twoje uczucia, ale zastanow sie ile bysmy stracili, a jesli glupek mowi Ci ze
        jestes glupi to co robisz? obrazasz sie? bojkotujesz go? odgryzasz? wtedy
        zachowujesz sie glupiej niz on i tracisz. Dlaczego np. duza czesc Polakow jest
        antysemitami? Otoz z wlasnej niemocy, niezaradnosci, zazdrosci itd. Zydzi
        wedrowali przez tysiaclecia po swiecie i umieli sie zasymilowac, dogadac miedzy
        soba i miedzy rdzennymi narodami. W ten sposob wypracowywali swoje majatki, z
        zaznaczeniem, ze to bardzo zdolny i madry narod. Przez pieniactwo i obrazalstwo
        tylko stracimy. Tak mi sie wydaje moim skromnym zdaniem. To nie ma zadnego
        zwiazku z duma narodowa czy patriotyzmem tylko z pragmatycznym podejsciem.
        Myslisz, ze mnie to nie rusza jak sie znowu przeinacza fakty w Rosji...ale bic
        sie z mini nie chce i bede, bo musialbym zamiast rozmawiac wrocic do
        sredniowiecza i kazdemu w morde...Pewnie, ze wstyd panie Putin, ale co zrobisz,
        zbojkotujesz bogu winnych artystow? ktorzy z pewnoscia ciesza sie, ze sa u nas
        goscmi (teraz moze juz sie nie ciesza) pozdrawiam
        • aquarious Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 15:27
          Myślę podobnie jak Pacewicz i Bushman. Putin skompromitował siebie i cały swój naród. A ja sie nie czuje upokorzony. Znam swoja historie i prawde. To mi wystarczy. My Polacy powinnismy przestac sie ciagle klocic i wypominac wszystkim naokolo rozne bledy. Tylko pogarszamy sprawe a NIC z tego nie mamy. Mimo wielu wojen, Francja, Niemcy i Anglia potrafia sie jakos dogadac. A my? Nic tylko sie klocimy. Bierzmy przyklad z tych panstw a nie patrzmy na Rosje. Powinnismy dbac o jak najlepsze stosunki ze wszystkimi panstwami. I wyleczmy sie z tych wszystkich kompleksow. Pozdrawiam!
          • hiob102 Nie czuję się zdziwiony postawą Pacewicza. 11.05.05, 15:44
            Gazeta Wyborcza jest kosmopolityczna, dlatego też każdy atak na Polskę nie jest
            w stanie obrazić jej redaktorów.
            • foruman A co to jest kosmopolityzm? 11.05.05, 16:03
            • niezapowiedziany Re: Nie czuję się zdziwiony postawą Pacewicza. 11.05.05, 16:06
              Pacewicz chyba nie rozumie o co chodzi. Wiadomo bylo, ze Putin w jakis sposob
              bedzie chcial ukarac Polske. To nie jest upokarzajace. Jak moj wrog mowi rozne
              bzdury o mnie, to mozna to nazwac oczernianiem i zaklamywaniem rzeczywistosci,
              mozna to nazwac atakiem na moja osobe, mozna to ewentualnie nazwac proba
              upokorzenia. Ale jesli ja sie na to godze, biore w tym bierny udzial to jest to
              upokorzenie. Upokarzajace staje sie wtedy, gdy robi to wobec prezydenta Polski.
              Pan tego nie rozumie. Gdyby sobie to ot tak powiedzial, to bylaby to jeszcze
              kolejna zaczepka Rosji, ale Kwasniewski to legitymizowal swoja obecnoscia (mimo
              ze wiadomo bedzie ze wobec Polski Putin uczciwie nie postapi)!!!!!!!!!!! I w
              tym momencie to nabiera charakteru upokorzenia. dlatego wlasnie Kwasniewski
              mial nie jechac. A obchody byly nie holdem dla poleglych i walczacych z
              niemieckimi nazistami, ale ku chwale ZSRR i Pan Pacewicz doskonale to rozumie.

              Hitler upokorzyl Czechoslowacje nie dlatego, ze ja zajal, ale dlatego, ze
              zmusil ich do przyjecia jego dyktatu bez sprzeciwu. Dzis Putin upokorzyl nas,
              bo zmusil nas do bycia i wizualnego (a jak sie okazuje po fakcie i werbalnego)
              zaakceptowania tego co mowi poprzez osobe obecnego tam Kwasniewskiego. O to
              chodzi.

              Oczywiscie, ze my musimy dalej robic swoje, nie przezywac tak tego co zrobil
              Putin, ale pamietac, wyciagnac wnioski, ocenic sytuacje. Pan Pacewicz mowi:
              zapomnijmy, nic sie nie stalo. I tak mozna w kolko.

              W "Zdazyc przed Panem Bogiem" jest taki fragment, w ktorym przywolana jest
              scena starego Zyda ustawionego przez nazistow na beczce i zmuszonego do
              biernego poddawania sie obelgom i lzeniu (obcinanie pejsow, drwin itd). I
              skontrastowane jest to z uzasadnieniem Powstania w Getcie Warszawskim: chodzilo
              o to, zeby nie dac ustawic sie na beczce. Pan, redaktorze Pacewicz tego nie
              rozumie.
          • foruman Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 16:02
            Dlaczego naród? Putin skompromitował siebie... a naród jak to naród - cieszył
            sie z dni wolnych i miał okazje wypocząć na swoich daczach.. i to jest wspaniałe..
            Ale nie zapominajmy, że każdy Polak jest świetnym lekarzem i politykiem...
            samodzielnie moglby stanac na czele ONZ, wojsk koalicji i czego tam jescze..
            gratuluję pokory (w końcu jednej z chrześcijańskich cnót).
        • niezapowiedziany Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 16:29
          "Myslisz, ze mnie to nie rusza jak sie znowu przeinacza fakty w Rosji...ale bic
          sie z mini nie chce i [nie] bede,"

          i w tym tkwi problem. uwazasz (i inni, ktorzy uznaja, ze nic sie nie stalo), ze
          klamstw nie trzeba prostowac. nie rozumiesz, ze wtedy klamstwo staje sie
          obowiazujaca prawda. a klamstwo ma to do siebie, ze "obiegnie swiat zanim
          prawda wlozy buty" (Churchill). czy pamiec historyczna w wydaniu rosyjskim i
          uznana w swiecie jako obowiazujaca wykladnia jest dla nas bezpieczna jako
          podmiot polityki miedzynarodowej? wiec zeby tak sie nie stalo musimy reagowac
          na kazde przeklamanie. my i swiat musimy wiedziec i pamietac. przyszle
          pokolenia musza miec swiadomosc historii, zeby ona sie juz nie powtorzyla. czy
          tak trudno sie uczyc od innych i na wlasnych bledach? dlaczego swiat nie zna
          naszego stanowiska, naszej histori, a przez to ja przeinacza (chocby polskie
          obozy...)? dlatego, ze caly czas milczelismy. musimy to zmienic. wizyta i
          aprobata Kwasniewskiego dla slow Putina utrudnia to, bo de facto mowimy, ze to
          prawda. mamy niespojne stanowisko, niejednolita polityke i to jest totalnie
          niezrozumiale. a kazdy (tu Putin) bedzie zrecznie wykorzystywal wszystkie
          korzystne dla siebie zajscia.
    • foruman Brawo p. Piotrze!!! 11.05.05, 15:57
      Ja również nie czuję się upokorzony. Nie czuję sie również obywatelem mocarstwa
      które koniecznie musi widzieć swojego prezydenta na stołku obok wielkiej
      trójki/czwórki i który jest zły jak sie nim nie pisze i nie mówi.
      Jestem dumny z tego co urodziło się dobre w tym kraju i nie muszę szukac
      potwierdzenia tego... zwłaszcza u polityków :-)
      • niezapowiedziany Re: Brawo p. Piotrze!!! 11.05.05, 16:18
        czy jak Putin powie, ze Polska to integralna czesc Rosji, wiec mamy siedziec
        cicho i wykonywac rozkazy i zostaniemy zmuszeni do zaakceptowania tego, to
        rowniez nie bedziesz czul sie upokorzony? To co bylo w Moskwie, bylo tym samym
        w sferze werbalnej. Putin ustalil swoja wersje historii, w ktorej Polska (od
        ktorej wojna sie zaczela, ktorej niezgoda na dyktat hitlerowski stala sie
        powodem dla hitlera do ataku na nas, ktora najdluzej walczyla; od 1 wrzesnia
        1939 do 8 maja 1945) nie istnieje. rozumiesz? Polski nie bylo. II wojna
        swiatowa zaczela sie w 1941. i to, ze my bedziemy wiedziec, ze to nie prawda,
        nie wystarczy. O tym musi wiedziec swiat, musimy pamietac o faktach (jako
        ludzkosc), zeby taka tragedia sie juz wiecej nie wydarzyla.

        nastepny krok, to stwierdzenie (co zreszta juz robili), ze Polska
        wspolpracowala z Niemcami? czy wtedy uznalbys, ze cos nie tak? to jest klamstwo
        i zniewazenie, ale klamstwo i zniewaga akceptowane staja sie upokorzeniem dla
        zniewazanego.
        • bushman_wertigo Re: Brawo p. Piotrze!!! 12.05.05, 11:57
          Wszystko prawda, ale co mamy ciagle drzec szaty na sobie? to sa klamstwa
          rosyjskie , jesli sa i Europa o nich wie bo o nich mowimy (m.in. w parlamencie
          europejskim). Z reszta w przemowieniu Putina nie znalazlem zadnego klamstwa,
          tyle tylko ze nie powiedzial calej prawdy...to jest polityka a nie klamstwo.
          Faktem jest, ze Armia Czerwona z kogo by sie ona nie skladala wtedy przechylila
          szale zwyciestwa i bez niej trudno byloby wygrac z Hitlerem, tak jak to, ze w
          wojnie z nim brali udzial antyfaszysci z wloch i innych krajow. A to, ze nie
          wspomnial o Polakach to jest rzeczywiscie zlosliwe i inteligentne zagranie.
          Wyobrazcie sobie co by sobie pomyslal swiat jakby nie bylo tam Kwacha...o
          Polaczki sie obrazily, trzeba uwazac bo sa jak dzieci drazliwe. Opinia Haurona
          ponizej swietnie to komentuje. Obrazic autora artykulu, choc nic sie o nim nie
          wie i porownac go do malo inteligentnego. To sa wlasnie takie dziecinne metody,
          emocjonalne i nie majace pozytywnego wydzwieku. Metody ludzi obrazonych, ktorym
          moze wlasnie nie wychodzi w jakiejs dziedzinie zycia i sa po prostu zawiedzeni i
          obrazeni tak, ze musza to odreagowac, nie zawsze w pozytywny sposob. To sie nam
          nie oplaca (bez urazy Hauron ) To, ze musimy pamietac i mowic o prawdzie - ok,
          ale nie drzyjmy na boga szat bo bedziemy nadzy. Putin mnie bawi, tak na
          margnesie... poczytajcie opinie mlodych Rosjan z miast, oni mysla tak samo jak
          my...wiedza kim byl Stalin, co to byly lagry i Katyn. Niech on sie obraza.
          Niech to bedzie jego problem, my mamy swoje bezrobocie ,5 mln biede i ogromny
          niz demograficzny i tym sie powinnismy martwic a nie jakims tam przemowieniem
          nie do konca demokratycznego kraju prezydenta. Pzdr
          • gini Re:panie Pacewicz 12.05.05, 14:19
            A pana w ogole jeszcze cos z poskoscia laczy?
            To co pan czuje albo nie malo mnie interesuje.
            Od lat pan i panscy koledzy z GW, falszuja historie wiec normalne, ze to, ze
            Putin zapomnial o Tobruku, O Narwiku, o bitwie o Anglie i wielu innych
            miejscach gdzie walczyli Polacy to dla pana normalka .
            • gini Re:panie Pacewicz 12.05.05, 14:21
              Nie czuje sie pan upokorzony, ale za to moze sie pan czuc dumny, z odznaczenia
              idola GW Jaruzelskiego.
    • hauron Taki shit ze nie chce mi sie tego komentowac :/ 11.05.05, 16:02
      Kto go zatrudnil w tej gazecie? A jeszcze wzniejsze kto mu placi za to cos co
      chyba artykulem nie jest? Ambasada rosyjska? Ten gosciu konczyl jakies szkoly
      czy go z lapanki wzieli. PO takim artykule zastaannwiam sie czy to zeczywiscie
      jest gazeta dla intelektualistow..czy sa tu inteligentni ludzie na tym forum??
    • veto Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 16:12

      ".... Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże,
      - Warszawa jedna twojej mocy się urąga .....",

      :-)
    • gm Re: czlowieku to bylo jedno wielkie upokorzenie 11.05.05, 16:26
      nie bylo by sprawy gdyby nie poprzedzily tego wydarzenia przed uroczytoscia
      kwas zostal ukazany jako marionetka kukielka na ktora mozna nasikac a ona i tak
      ze strachy bedzie sie oblizywac
    • aniabelle Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 16:28
      Sz. Panie Piotrze
      chcialabym pogratulowac Panu wnikliwej i ciekawej pozbawionej polityczneh
      demogogicznej otoczki analizy. nareszcie ktos przedstawil to obiektywnie.
      jestem pol polka pol rosjanka wychowana w polsce urodzona w nomen men
      Leningradzie i zapewniam iz znajac Rosjan i sposob myslenia Putina uwazam ze
      dla Rosjan niestety nie znaczymy tak wiele jakby sie wydawalo.
      pozdrawiam
      • niezapowiedziany Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 17:02
        alez ja zdaje sobie sprawe, ze dla Rosjan (przynajmniej dla wladz) Polska i
        Polacy niewiele znacza. ale to nie znaczy, ze maja prawo nas deptac.

        no wez np. to co dzis podaje ITAR-TASS nt Teatru Bolszoj: Teatr Bolszoj w ogole
        do Polski nie jechal. Pojechali jacys solisci, ktorzy sa teraz na urlopie.
        buahahaha. to jest jakas farsa.
        • codex1 Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 17:47
          Pan Pacewicz pisze wierutne głupoty, efekciarsko i krętacko podlane.
          W pełni się zgadzam z wypowiedziami forumowicza "Niezapowiedzianego" - są
          rozsądne, wyważone i logiczne.
          Ja osobiście uważam, że Prezydent Polski powinien był pojechać na te wielkie i
          jubileuszowe uroczystości DNIA ZWYCIĘSTWA NAD FASZYZMEM (8 i 9 maja), ale
          niezwłocznie, po afroncie prezydenta Putina na Placu Czerwonym w Moskwie,
          powinien był przytomnie i odważnie zareagować, a nie wymigiwać się i tłumaczyć
          naiwnie jak jaki sztubak, że obraźliwe wobec Polski i Polaków przemówienie
          Putina było tylko... "okolicznościowe".(?!)
          Nie mieliśmy wpływu, ani też nie mogliśmy przewidzieć (choć nie do końca), jaki
          to numer, tam w Moskwie, nam wytnie Putin - to prawda, ale tylko wtedy wszystko
          byłoby w porządku, gdyby była ze strony naszych przedstawicieli jakaś konkretna
          reakcja, a nie podwijanie ogona pod siebie i udawanie Greka, że "nic takiego
          się nie stało".
          Godności trzeba bronić i zachowywać się godnie - gdy nas obrażają!
          Czy naprawdę "nic takiego się nie stało"???...
          Właśnie, że się stało, i to coś bardzo niedobrego - i to (niestety) nie ze
          strony p. Putina, ale ze strony naszych polityków i oportunistów, takich jak
          np. pan redaktor Pacewicz, który "NIE CZUJE SIĘ UPOKORZONY"(!).
          Śmiechu warte...

          Pozdrowienia dla "Niezapowiedzianego" i wielu innych rozsądnych czytelników!
    • chris12 Nie czuję się upokorzony... 11.05.05, 17:50
      ani zwariowany histeryczną reakcją opozycji i podchwyconą następnie przez
      ogłupiale do reszty polskie społeczeństwo. Mnie Putin nie jest w stanie
      obrazić, może jedynie pogrążyć się bardziej jako ostatni mohikanin z
      rozsypującego się imperium sowieckiego. Czy my jako społeczeństwo możemy
      odnieść sukces z przywódcami jak Kaczyńscy czy Tusk co i rusz przywodzący
      społeczeństwo do płaczu zamiast do marszu naprzód.
    • lwaj Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 18:17
      Otóż to.
    • andtur3 Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 19:01
      Polacy zostali upokorzeni przez Putina. Taki jest odbiór dekorowania
      Jaruzelskie- go, sadzania prezydenta w 3 rzędzie i braku słowa o Polsce. Nie
      zmieni tego red. Pacewicz. Przeciwstawna opinia red. Łętowskiego na tej samej
      stronie to pluralizm wypowiedzi robiony na siłę w gazecie. Zrozumiałe, że wśród
      piszących do gazety ludzi, z czystej choćby przekory pojawiają się przeciwne
      opinie, ale czy to jest wzorem dla redaktorów? Nie wierzę waszym odmiennym
      uczuciom, nie jesteście wiarygodni w tym co piszecie. Pozdrawiam czujących tak
      samo i inaczej.
    • czytel_niczka Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 19:09
      Ja także nie czuję się upokorzona. Dziwią mnie takie reakcje, przecież Putin to
      twardy zawodnik, do tego były szpieg, nie da sobie " w kaszę dmuchać".Czego my
      tak naprawdę się spodziewaliśmy, że zacznie przepraszać za to co zrobił ZSRR?
      Teraz wiemy, że jeśli przy kolejnej wizycie mamy usiąść w "ostatniej ławce" to
      lepiej nie jedźmy. "Mądry Polak po szkodzie".
      • niezapowiedziany Re: Nie czuję się upokorzony - Piotr Pacewicz 11.05.05, 22:10
        ja sie czuje upokorzony przez Kwasniewskiego, natomiast przez Putina
        zniewazony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja