Łętowski: Lepiej było nie jechać

11.05.05, 12:28
dobry tytul, NIE JECHAC, najlepiej siedziec u siebie w tym zascianku, bo gdzie
tylko pokazemy swoj poniesiony nos, to zaraz porazka dyplomatyczna i obraza
narodu. Jakos nie mamy szczescia do wizyt ani w USA, ani w UE ani w Rosji.

Zostanmy w domu, tak jest najlepiej, zamknimy oczy i uszy, wiemy mniej, zyjemy
zdrowiej.
    • ol4 Ruscy to kosmici, sa z innego swiata 11.05.05, 12:30
      Jak sie to wszystko widzi i slyszy to żal bierze ze Mongołowie zostali
      wyparci i umozliwili powstanie Rosji.
      • niezapowiedziany Re: Ruscy to kosmici, sa z innego swiata 11.05.05, 16:33
        ale jednak byli tam dlugo i wyraznie odcisneli swoje pietno, czesc pozostala.
    • pjpb Re: Łętowski: Lepiej było nie jechać 11.05.05, 16:51
      ????
      celem jest polityka realna. i owszem, kiedy sie jedzie romantycznie oczekujac
      cudow [wizy w usa kajanie sie putina] wychodzi sie na glupka i naiwniaka. nalezy
      stawiac sobie cele i dobierac srodki do ich realizacji - a nie angazowac sie w
      dzialania chaotyczne, wewnetrznie sprzeczne i pelne pustych gestow. takie tylko
      dowodza braku profesjonalizmu w dyplomacji - i jej slabosci
      • niezapowiedziany Re: Łętowski: Lepiej było nie jechać 11.05.05, 16:59
        zgadza sie. dlatego wiedzac, ze Putin nie bedzie sie kajal, ba majac swiadomosc
        ze jakos bedzie chcial kopnac Polske nalezalo nie jechac i nie legitymizowac
        jego stanowiska. a slowa Kwasniewskiego po fakcie to juz jest jakas paranoja. i
        jak to wyglada z oswiadczeniem Rotfelda w ONZ? Z jednej strony mowimy: slowa
        Putina OK, a z drugiej: to nie prawda. ja nie wiem jak mozna tego nie
        dostrzegac, przeciez to jest takie oczywiste. 100% racji.
    • rtzuiioopi Re: Łętowski: Lepiej było nie jechać 11.05.05, 18:41
      Niestety, przepraszam cenzurę na forum, ale trzeba stwierdzić, że Łętowski to zwykła pierdoła. Nigdy nie
      ma nic ważnego do powiedzenia i ciągle prawdziwość tego stwierdzenia popiera nowymi dowodami.
      Szkoda papieru na tłuka...
    • codex1 Re: Łętowski: Lepiej było nie jechać 11.05.05, 22:03
      Nie to jest najgorsze, że Kwaśniewski tam pojechał, ale to jak się zachował
      wobec wystąpienia Putina, bagatelizując je i usprawiedliwiając.
      A co by się stało, gdyby oficjalnie skrytykował Putina za jego kłamliwą
      interpretację faktów historycznych, co do rzeczywistego udziału Polski w
      koalicji antyhitlerowskiej?
      Tylko tyle by wystarczyło!
      Czego się boi ten oportunista? Obrony prostej prawdy?
    • pralinka.pralinka Re: Łętowski: Lepiej było nie jechać 11.05.05, 23:08
      Łętowski ma sporo racji, Kwasniewski nie musiał siedzieć w "zaścianku", mogł współdziałać z innymi "zaściankami":
      "Szkoda, że polski prezydent w tym czasie nie był u jej boku. U boku trzech państw bałtyckich, które na Jałcie i nowej okupacji ucierpiały bardziej niż my."
      "Do Kijowa zdążyliśmy w ostatniej chwili, ale już na niezwykle ważne dla naszych interesów spotkanie w Kiszyniowie grupy państw bloku GUAM (Gruzja, Ukraina, Armenia, Mołdawia) nasz prezydent nie pojechał. Bo "nie chciał drażnić Moskwy"
      Chyba najlepiej postawę naszego prezia charakteryzują te ostatnie słowa. To jest polityka - nie drażnić, siedzieć cicho i potakiwać. A już w żadnym razie nie ujawniać własnego zdania - chyba że po cichu w kąciku i do swoich.
    • efg Łetowski w zasadzie ma rację 12.05.05, 08:51
      • efg ale nie było dobrego wyjścia 12.05.05, 08:52
        • efg ludzie w Polsce zrozumieli co się dzieje w Rosji 12.05.05, 09:30
          W tym wszystkim istotne jest też to co myśla o nas zwykli Rosjanie, oszukiwani
          przez kolejne ekipy na Kremlu. Kwaśniewski zapobiegł wzrostowi antypolskich
          nastrojów w rosyjskim społeczeństwie, które nie rozumie jeszcze co się w ogóle
          dzieje. Ono jest jeszcze w 80 % przychylne ideologii radzieckiej i Putinowi bo
          wypłacił im zaległe pensje i emerytury oraz rozpostarł parasol przed krytyka
          świata. Czy ta impreza na Placu Czerwonym była aż takim sukcesem Putina ?
          Przyjaciel Bush odwiedza najpierw i zaraz po imprezie jego nieprzyjaciół,
          światowe media piszą z przekąsem, goscie "szczerzą się jak u dentysty" na widok
          tego potopu stalinowskich symboli. A wystąpienie w zasadzie bez treści, z
          tendencyjnym podkreśleniem roli antyfaszystów włoskich. Berlusconi - ku swojemu
          nieukrywanemu zaskoczeniu - był po Bushu najważniejszym gościem.A to miał być
          prztyczek w nos Kwaśniewskiego.
          Nie twierdzę jednak ze metoda Kwasniewskiego jest dobra, chciał po prostu
          dobrze. A że gospodarz zachował sie jak sie zachował to świadczy o nim. Zraził
          tez sobie Pan P. te osoby które dotąd były mu przychylne, pozostana teraz tylko
          czerwone oszołomy i płatni zdrajcy.
          Nowa ekipa powinna wyciagnąć wnioski z tego i być moze zastosowac mniej
          oportunistyczne metody, mamy wiele mozliwosci osłabienia imperialego zrywu
          Rosji. Mniej mówmy, wiecej róbmy.Teraz nasz ruch....
          -----------------------------------------------------------------------
          rusofil antyimperialista
    • camicus Re: Łętowski: Lepiej było nie jechać 12.05.05, 10:43
      Błędem nie tylko prezydenta Kwaśniewskiego, ale i opozycji było zbagatelizowanie
      uroczystości 60 rocznicy zakończenia wojny. 8 maja został zdominowany przez
      rozgrywki rządowe. Zamiast nadać odpowiednią oprawę tej rocznicy wszyscy kłócili
      się nad sensem wyjazdu Kwaśniewskiego do Moskwy i przekonywaniem świata do
      naszej wizji historii. Nie towarzyszyło temu odpowiednie uhonorowanie tych, co
      walczyli i pokazanie naszego udziału w wojnie.
      Dlaczego nie skoordynowano naszych działań z przywódcami UE. Czy nie można było
      zorganizować uroczystości 8 maja w Warszawie i zaprosić przywódców UE + Ukrainy
      na nią aby potem wspólnie pojechac do Moskwy 9 maja?
      Czy nie można było działać wspólnie z przywódcami państw bałtyckich i USA? i
      ewentualnie jechać jak prez. Łotwy?
      Czy decydując się na nieskoordynowany wyjazd do Moskwy nie mógł Kwaśniewski go
      odpowiednio przygotować? CZ wiadomo o jego kontaktach z tymi orrientacjami w
      Rosji, które są przyjazne Polsce? Czy pojechał budować dobre relacje z
      demokratyczxnymi siłami w Rosji, czy tylko ograniczył się do niezauważonego
      protestu? CZy wiadomo coś np. o udekorowaniu żołnierzy rosyjskich walczacych w
      II wojnie światowej, zwykłych weteranów przez polskiego prezydenta, a nie jak w
      przypadku Jaruzelskiego przez Rosjan zasłużonego w umacnianiu sowieckiej władzy?
      • efg Wiadomo...udekorowani zołnierze radzieccy buczeli 12.05.05, 14:59
        w trakcie przemówienia Kwasniewskiego w ambasadzie Polskiej w Moskwie, kiedy
        mówił on źle o Stalinie. Kilku chciało podobno oddac przed chwila otrzymane
        medale. Mówił o tym Szymczycha w czsie jednej z dyskusji w TV, więcej nie
        powiedziano.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja