Kochał i g anił

20.05.05, 21:47
Mówiono, że Stefan Swieżawski pozwalał sobie na krytykowanie polskiego
Kościoła, bo miał autorytet. A może miał autorytet, bo pozwalał sobie na
krytykę?
Gdyby krytykowanie Kościoła było powodem do autorytetu, to największym
autorytetem powinien być Jerzy Urban oraz "Fakty i Mity"
    • efka_2 szkoda, że można już tylko wspominać 20.05.05, 22:20
      bo niestety to, z czym Profesor walczył -ciasnota inteletkualna czy
      'endekoidalność' - rozrasta się dzis w polskim kościele bujnie. A naśladowców o
      podobnie silnym głosie i odwadze nie ma wielu...
    • arkalionxp Dla mnie Pan Graczyk nie ma autorytetu 21.05.05, 01:02
      Po tych wszystkich stronnichych i nieżetelnych tekstach zmuszam się aby
      przeczytać cokolwiek napisanego przez Pana Graczyka,a jak już czytam to
      rozbieram to na czynniki pierwsze,gdzie tkwi szpilka czy atak,w czym Pan Graczyk
      tak chcętnie celuje.
      • fajka2 Re: Dla mnie Pan Graczyk nie ma autorytetu 21.05.05, 09:33
        rzetelnie
        • jan_r_k Panie Graczyk, nie zna pan Profesora... 22.05.05, 01:24
          Profesor i jego żona byli to bajecznie bogaci ludzie z wyższych sfer. Mogli
          sobie na wszystko pozwolić, nawet na starość w domu prowadzonym przez luteranów
          (sic!). Jak większość ludzi z takim pochodzeniem, taktowali wszystkich
          pobłażliwie, z wyraźnym poczuciem wyższości, choć z moich z nimi kontaktów
          zapamiętałem ich uprzejmość i takt. Niestety, bardzo często tak traktowali
          komunistów i popisywali się niezależnością w swoim antyklerykalizmie wziętym
          prosto z lat związków sanacji z Kościołem. Wielu miało taką postawę w PRLu;
          niestety, zupełnie nie pasowało to do sytuacji...

          Teraz Graczyk piecze pieczeń dla Michnika, Kołakowskiego, Baumana i innych gnid
          na tym ogniu...

          Jan K.
    • tad9 Re: Kochał i ganił 22.05.05, 12:15
      Czytałem tekst Graczyka z rozsnącym zdumieniem - coraz dalej i dalej, a tu nic
      o "polskim antysemityzmie! - już prawie koniec - a tu ciągle nic! Niemożliwe -
      myślę sobie - czyżby w końcu chociaż raz? Nie! Na koniec - rzutem na taśmę -
      jest! "Ciasnota "endekoidalna", szowinizm i triumfalizm narodowy, połączone z
      podskórnym antysemityzmem (bardzo - niestety - u nas rozpowszechnionym) i
      kultem dla "środowisk bogatych" charakteryzuje mentalność wielu duchownych".
      Ufff ....
    • tad9 Re: Kochał i ganił 22.05.05, 12:16
      josifwisarionowiczstalin napisał:

      > Mówiono, że Stefan Swieżawski pozwalał sobie na krytykowanie polskiego
      > Kościoła, bo miał autorytet. A może miał autorytet, bo pozwalał sobie na
      > krytykę?
      > Gdyby krytykowanie Kościoła było powodem do autorytetu, to największym
      > autorytetem powinien być Jerzy Urban oraz "Fakty i Mity"

      Gdyby li tylko krytyka stanowiła o autorytecie, Graczyk by go miał.
    • hs3331 Re: Kochał i ganił 01.06.05, 16:11
      Droga do Boga.
      ____________________________________________
      Tą stronę wykonałem dla prawdziwych i gorliwych poszukiwaczy Prawdy.
      Jest to odkryta nauka języka ducha którego mamy się nauczyć.
      Przyszłość naszych pokoleń.
      Tą naukę się nie wymyśla gdyż nie jest ona ideologią.
      Tą naukę się odkrywa i podziwia.
      Gdyż dany jest nam do niej klucz.
      Który przekazał nam Jezus Chrystus a nikt go nie rozwiązał.
      Ja tylko mogę dać namiary kierunkowe tych informacji.
      I czasem będę je uzupełniał.
      Lecz wypełnienem jest nasza wola gorliwość i praca na rzecz naszego
      wybawienia.

      www.drogadoprawdy.republika.pl

Pełna wersja