josifwisarionowiczstalin
20.05.05, 21:47
Mówiono, że Stefan Swieżawski pozwalał sobie na krytykowanie polskiego
Kościoła, bo miał autorytet. A może miał autorytet, bo pozwalał sobie na
krytykę?
Gdyby krytykowanie Kościoła było powodem do autorytetu, to największym
autorytetem powinien być Jerzy Urban oraz "Fakty i Mity"