Dodaj do ulubionych

Chiński gułag w rozkładzie

31.05.05, 21:11
My tu gadu-gadu, a Chińczyków wciąż przybywa!


A tak na serio to amnesty.org.pl
Obserwuj wątek
      • chinachick Tobie sie cos pomylilo 01.06.05, 07:20
        Kiedy w Chinach skazywano kobiety w ciazy ,moze w czasie rewolucji kulturalnej
        ktora bylo ponad 30 lat temu.
        Nie byles ,nie widziales nie mow i nie opieraj sie na zaslyszanych stereotypach.
          • chinachick Nie wiem lepiej ale .... 01.06.05, 12:08
            Nie kwestionuje wypowiedzi "eksperta"ale mieszkajac w Chinach ,zyjac wsrod
            wielu Chinczykow ,nie opieram sie tylko jak ten Pan wizytami raz na kilka lat i
            rozmowami z rzadem .Ja poznalam ludzi ktorzy zyli podczas rewolucji ,mieszkam
            obok kobiety ktora byla w wiezieniu przez 2 lata podczas tego okresu .Nie
            uwazasz ze to bardziej sprawdzone informacje ?????
    • abyss Re: Chiński gułag w rozkładzie 31.05.05, 21:53
      No tak, według pana Francuza wszystko jest w najlepszym porządku a Tybetańczycy
      to problem.
      Rozumiemy to podejście.
      Protekcjonalne traktowanie krajów takich jak Chiny czy Polska jest w zwyczaju
      we Francji.
      Innymi słowy: "Jak na takich dzikusów demokracji jest tam dość".
    • kubajaw JESLI to prawda... 31.05.05, 23:27
      JESLI to prawda to sa to calkiem dobre wiesci.
      Wydaje mi sie ze najcenniejszy moral z tych wywodow, to ten, ze jest w Chinach
      szczera wola zmian. Jest swiadomosc koniecznosci upodobnienia sie do modelu
      politycznego szeroko pojetego Zachodu. Wlasciwie mozna powiedziec ze w Chinach
      dzieje sie ewolucyjnie to, co u nas rewolucyjnie postulowal uczynic Korwin-
      Mikke, ktory powiedzial: za komuny byl zamordyzm i socjalizm, nalezy zostawic
      zamordyzm a zlikwidowac socjalizm. Korwin konczyl te recepte smutna konstatacja
      ze w Polsce po 1989 r. uczyniono na odwrot, co moim zdaniem jest jednak mocno
      przesadzone.
      Jedyny problem wydaje sie tkwic w polityce oblaskawiania Chin i tepienia zebow
      smoka kapitalizmem. Sadze, ze szybkosc z jaka powstaje w Chinach klasa srednia,
      ktora broniac swoich interesow ograniczac bedzie agresywne zapedy Pekinu moze
      byc zbyt mala, w stosunku do wzbogacania sie samych Chin. Chodzi o to, ze Chiny
      szybciej stana sie bogata agresywna autokracja niz burzuazyjna koncesjonowana
      demokracja. I niebezpieczny bedzie moment, w ktorym jeszcze nie bedzie silnej
      klasy sredniej a juz Chinczycy beda pewnie poruszac sie w kosmosie, juz bedzie
      chinska armia nie tylko najliczniejsza ale i najnowoczesniejsza na swiecie.
      • tommix Re: JESLI to NIE prawda... 05.06.05, 12:18
        Wierzysz w to? Jak mozna robic wywiad w facetem pracujacycm w Chinach na
        chinskiej pensji? Przeciez gdyby powiedzial prawde wylecialby z roboty! Placa
        mu zeby robil im propagande!!! Zauwazylem, ze pani Kruczkowska staje sie coraz
        bardziej prochinska w swych testach. No ale co ma robic. Chce jezdzic do Chin,
        musi o nich dobrze pisac. To przykre!
    • presentation1 A wiec ewolucja? 01.06.05, 06:23
      Wydaje mi sie ze ta droga pokazuje jak spoleczenstwa powinny rozwiazywac swoje
      problemy.Juz dawno twierdzilem ze rewolucja w Chinach moglaby ten kraj
      kosztowac setki mikionow ofiar.Dzieki przytomnosci wladz a takze spoleczenstwa
      Chiny nie tylko przejda na droge demokratyczna ale stana sie najsilniejszym
      panstwem swiata.
      • tbernard Re: A wiec ewolucja? 01.06.05, 10:39
        presentation1 napisał:

        > Wydaje mi sie ze ta droga pokazuje jak spoleczenstwa powinny rozwiazywac swoje
        > problemy.Juz dawno twierdzilem ze rewolucja w Chinach moglaby ten kraj
        > kosztowac setki mikionow ofiar.Dzieki przytomnosci wladz a takze spoleczenstwa
        > Chiny nie tylko przejda na droge demokratyczna ale stana sie najsilniejszym
        > panstwem swiata.

        Przepraszam, ale skąd się wzięły te "przytomne władze"? Skoro nie z wyborów to
        trzeba sobie jasno powiedzieć, że jest to struktura mafijna. Kto im dał prawo
        decydowania za miliony? Cały ten artykuł odbieram z niesmakiem, pełeno w nim
        niekonsekwencji. Tybetańczycy to problem, a władze są okej. Jacy to komuniści,
        skoro urządzili społeczeństwu niekontrolowany najdzikszy z możliwych kapitalizm
        graniczący z niewolnictwem? Komuniści to chyba tylko taki skrót myślowy,
        oznaczający fakt, że z wyborów nie pochodzą, ale na to są inne bardziej oddające
        znaczenie terminy: zorganizowani bandyci, mafia, wymuszacze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka