wasylzly
07.06.05, 14:10
niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Gdyby bylo tak zle, jak pisza gazety, Euro spadlby o 40% a tu NIC!!!!, pare centow w dol, dzisiaj znowu w plusie do funta i dolara. Gieldy jakby niezauwazyly wydarzenia, bo i bez Europy ledwie dysza. O czym to swiadczy? o bombowej formie najsilniejszej waluty swiatowej jaka jest Euro i tu nie pomoga zmasowane ataki Wlochow, Holendrow, Anglikow, podsycajace plotki o likwidacji systemu, czy wystapieniu z unii monetarnej. W normalnych warunkach spekulanci gieldowi rozszarpaliby Euro na strzepy, a tu NIC sie NIE DZIEJE i DZIAC nie bedzie. Wariant iracki ataku na Europe /Wlochy, Anglia, Holandia, Czechy/ sie nie powiodl. Europa jest oslabiona politycznie, ale gopodarczo w najwyzszej formie i nie damy jej na pozarcie Anglikom, ktorzy na tej bazie chca neoliberalizowac Unie. Brytyjczycy zlamali Trakktat Konstytucyjny, ktory mowi ze mozna przerwac referenda, jezeli 5 krajow zaglosuje na NIE. Skok brytyjski na Kontynent sie nie uda, sa tak samo osamotnieni jak w Iraku. Ta sprawa, to wielki sprawdzian solidarnosci unijnej.
A co zrobia Polacy? Znowu jest szansa cos wyhandlowac. Madry wygrywa.