Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną

12.06.05, 17:35
Kiedy Amerykanie zaatakuja Koree Pln. ci wystrzela
rakiete i zniszcza Nowy York !
W odwecie Amerykanie zrownaja z ziemia Polwysep Koreanski .
    • tppiotr Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 12.06.05, 17:57
      Północ i Południe będzie wyglądało jak krajobraz z Fallouta(gra RPG).
      • tekameka Jak wyglądałaby wojna Polski z Białorusią 14.06.05, 09:01
        czy nasz MON przeprowadził symulację ?
        • pawel_z_melbourne Re: Jak wyglądałaby wojna Polski z Białorusią? 14.06.05, 09:28
          Zakonczyla by sie totalna kleska Polski i jej podzialem
          miedzy Bialorus i Niemcy...
          • zigzaur Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 14.06.05, 09:55
            Ta wojna trwa, ale bez środków militarnych. Są w użyciu inne:
            - ugrupowania dywersyjne na polskiej scenie politycznej: partie postulujące
            zerwanie sojuszu z USA, wyjście z UE i NATO, zlikwidowanie wymienialności złotówki
            - uprawianie propagandy antyzachodniej i antyamerykańskiej, nawet przez agentów
            w sutannach
            - propaganda zohydzająca Polskę, zwłaszcza na tle II wojny światowej
            - niekorzystne umowy handlowe podpisywane z polskiej strony przez rosyjską agenturę

            Poza tym:
            Ciekawe, ilu obywateli byłego Sojuza faktycznie przebywa na terytorium Polski?
            Załóżmy, że około 200 tysięcy. Kto ma pewne dane, niech zechce je podać.
            Załóżmy, że 80 % z nich to mężczyźni zdolni do walki, po przeszkoleniu
            wojskowym. Załóżmy, że tylko 10 % spośród nich ma broń i tylko 10 % z tych 10 %
            ma konkretne zadanie...
            • llukiz Re: Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 14.06.05, 10:30
              załóżmy że twoje założenia są bez sensu.
              • zigzaur Re: Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 14.06.05, 11:37
                Załóżmy, że Rosja nie pogodziła się z utratą wpływów w Europie.
              • kamyk39 Re: Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 15.06.05, 18:07
                llukiz napisał:

                > załóżmy że twoje założenia są bez sensu.

                Implikacja 0 -> 1 jest prawdziwa.


            • cavva Re: Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 14.06.05, 11:59
              Nie istnieje pojęcie "wojna Polski z Rosją" z prostej przyczyny:
              Rosja jest potęgą militarną i agresja militarna Rosji z jakimkolwiek
              państwem oznacza bezpośrednio III Wojnę Światową (NATO, USA).
              A jeśli już padł temat propagandy wywołanej działalnością rosyjskiej
              agentury w Polsce, to bardziej widze w tej roli MOSAD...
              • zigzaur Re: Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 14.06.05, 12:52
                Ja nie pisałem o wojnie środkami militarnymi ale o wojnie propagandowej,
                gospodarczej i dyplomatycznej.

                Rozwiń tę myśl o Mosadzie...
              • wazari_kwantyzator Re: Jak wygląda wojna Polski z Rosją? 14.06.05, 14:06
                a kto zechce umierac za gdansk? za poznan wawe i krakow? niemieckie wojska? z
                amerykanskimi i brytyjskimi? francuzi... pewnie nam dadza instrukcje obslugi
                kolaboracji. wiem ze to nie jest temat tej wiadomosci, ale gdyby rosja cokolwiek
                to jakos tak nie wierze w rychla interwencje nato. kiedys juz mielismy podpisane
                umowy, pakty o wzajemnej pomocy na wypadek agresji. i co? -tak, tak -i gowno.
                czy ktos jeszcze wierzy w uczciwosc tego swiata?
                tu sie robi interesy. jesli nie jestesmy silni to nikt nas nie bedzie bronil.
                :-)
        • cavva Re: Jak wyglądałaby wojna Polski z Białorusią 14.06.05, 11:52
          Myślę, że żołnierze białoruscy padliby z głodu w drodze do Polski,
          a w Polsce odpaliłby jeden Zjł i 3 karabiny. Wybuchłaby nowa afera,
          bo okazałoby sie że samoloty i czołgi są sprzedane za pół ceny...
          ;DDD
          A tak serio, obydwa państwa mają tak silną gospodarkę, i są tak bogate
          że wojna trwałaby najwyżej kilka dni, bo brakłoby pieniędzy i Polsce
          i Białorusi. Biorąc pod uwagę UE i NATO wogóle by do wojny nie doszło.
    • 3m05 Pomylki i ofiary 12.06.05, 19:13
      "A jeśli służby o takim transferze poinformują, ale się pomylą? Wojna i ogromne
      ofiary mogą się okazać nieuzasadnione".

      Co za bzdura. Pomyla sie czy nie pomyla, uzasadnienie zawsze sie znajdzie (np,
      zmiana rezimu i wprowadzanie "demokracji"). A co do ofiar to jak widac na
      przykladzie Iraku i tak nikt w Waszyngtonie sie nimi nie przejmuje.
      • semper_fi Re: Pomylki i ofiary 12.06.05, 21:42
        oczywiscie, zmiana rezimu w Korei Pln jest jak najbardziej pozadana...
        dla bezpieczenstwa Dalekiego Wschodu i USA...
        im wczesniej tym lepiej...
        lepiej teraz poswiecic kilkaset tys. niz pozniej kilkadziesat mln...
        • maruda.r Re: Pomylki i ofiary 13.06.05, 00:52
          semper_fi napisał:

          > oczywiscie, zmiana rezimu w Korei Pln jest jak najbardziej pozadana...
          > dla bezpieczenstwa Dalekiego Wschodu i USA...
          > im wczesniej tym lepiej...
          > lepiej teraz poswiecic kilkaset tys. niz pozniej kilkadziesat mln...

          ************************************

          A skąd pewność co do kilkuset milionów? I czy weźmiesz na swoje osobiste
          sumienie śmierć kilkuset tysięcy?

          • zigzaur Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 07:46
            Do tego "bilansu" trzeba dodać także ludzi, którzy umierają z głodu w Korei
            Północnej. Likwidacja komunistycznego reżimu to likwidacja groźby głodu.

            Śmierć z głodu jest znacznie straszniejsza od śmierci od bomby.
            • elibre Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 11:35
              dokladnie! myslcie i o tym! to samo mowilem o Iraku.Np. sportowcy za zle wyniki
              byli torturowani, kobiety gwalcone. Jeden z synkow husaina uwielbiam pilke
              nozna. Wyobrazacie sobie jak mieli grac ci, ktorzy z nim grali? A to tylko
              sport.. Podejrzewam, ze na codzien bylo duzo gorzej :(
              • yurek11111 Re: Pomylki i ofiary 15.06.05, 23:43
                elibre napisał:

                > dokladnie! myslcie i o tym! to samo mowilem o Iraku.Np. sportowcy za zle
                wyniki
                >
                > byli torturowani, kobiety gwalcone. Jeden z synkow husaina uwielbiam pilke
                > nozna. Wyobrazacie sobie jak mieli grac ci, ktorzy z nim grali? A to tylko
                > sport.. Podejrzewam, ze na codzien bylo duzo gorzej :(
                ******************************************************************
                <>Powodem napasci na Irak , bylo posiadanie BMR przez rezim Saddama.
                <>Inne legendy potem dorobiono!
            • yurek11111 Re: Pomylki i ofiary 15.06.05, 23:41
              Odpowiadasz na :
              zigzaur napisał:

              > Do tego "bilansu" trzeba dodać także ludzi, którzy umierają z głodu w Korei
              > Północnej. Likwidacja komunistycznego reżimu to likwidacja groźby głodu.
              >
              > Śmierć z głodu jest znacznie straszniejsza od śmierci od bomby.
              *********************************************************************
              <>Wiesz to z ankiety od tych co zgineli?



        • ksin Re: Pomylki i ofiary 13.06.05, 21:02
          to moze ta sama taktyka w stosunku do palestyny i izraela?
          zarzewia konfliktu, a w przyszlosci mniej ofiar...
        • arebia Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 07:53
          Racja ,kiedys tez nikt nie chcial umierac za Gdansk,ale potem juz musieli bo
          Hitler dobral im sie do dupy,w rezultacie zginelo wiele milionow ludzi.Jestem
          za taka wojna prewencyjna jak w Iraku ,nawet jesli zginie wiele osob ,a takze
          jezeli okaze sie ,ze to byla pomylka-jak to bylo w przypadku Iraku.Czytajac
          niektore wypowiedzi doszlem do wniosku ,ze ci wszyscy ludzie nic sie nie
          nauczyli z drugiej wojny swiatowej.Zoltki zaatakuja ...to tylko kwestia czasu.
          • pawel_z_melbourne Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 09:32
            To czemu nie jestes za wojna prewencyjna przeciwko "panstwu"
            israel, ktore grozi iz w razie gdy bedzie w powaznych opalach,
            to zaatakuje bronia jadrowa Europe w mysl zasady "po nas
            chocby i popiol i zgliszcza"?
            • zigzaur Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 10:13
              Izrael jest normalnym, demokratycznym państwem, więc cudzysłów nie jest na miejscu.

              Znacznie gorzej jest z niepoczytalnym moskiewskim reżimem, który może rozpętać
              wojnę z rozpaczy po klęsce komunizmu.
              • yurek11111 Re: Pomylki i ofiary 15.06.05, 23:47
                zigzaur napisał:

                > Izrael jest normalnym, demokratycznym państwem, więc cudzysłów nie jest na
                miej
                > scu.
                >
                > Znacznie gorzej jest z niepoczytalnym moskiewskim reżimem, który może rozpętać
                > wojnę z rozpaczy po klęsce komunizmu.
                ************************************************************************
                <>Izrael , jest tak samo "normalnym i demokratycznym panstem" jak Korea pln.
                <>zigzaur tez jest "normalnym" , z Tworek.... :-))))
            • arebia Re: Pomylki i ofiary 15.06.05, 09:04
              Po pierwsze,Israel jest niepodleglym panstwem i posiada bron nuklearna tak samo
              jak Francja.UK.USA i inni.Po drugie nikogo nie straszy-jedynie to sa twoje
              urojenia ,chyba zbyt dlugo spedzales czas na sloncu.Po trzecie,nie ma takiej
              potrzeby aby o jakiejs interwencji w Israelu mowic.Po czwarte Israel tylko
              broni swoich ziem o ktore upominaja sie Palestynczycy-ale to juz jest ich
              problem mogli sie z nich nie wynosic.Po piate jestes za glupi aby wspomoc armie
              polska w konflikcie z Israelem.
              ...a tak poza tym to chwalisz sie czy zalisz sie ze jestes z Melbourne?????????
              • yurek11111 Re: Pomylki i ofiary 15.06.05, 23:50
                arebia napisał:

                > Po pierwsze,Israel jest niepodleglym panstwem i posiada bron nuklearna tak
                samo
                >
                > jak Francja.UK.USA i inni.Po drugie nikogo nie straszy-jedynie to sa twoje
                > urojenia ,chyba zbyt dlugo spedzales czas na sloncu.Po trzecie,nie ma takiej
                > potrzeby aby o jakiejs interwencji w Israelu mowic.Po czwarte Israel tylko
                > broni swoich ziem o ktore upominaja sie Palestynczycy-ale to juz jest ich
                > problem mogli sie z nich nie wynosic.Po piate jestes za glupi aby wspomoc
                armie
                >
                > polska w konflikcie z Israelem.
                > ...a tak poza tym to chwalisz sie czy zalisz sie ze jestes z
                Melbourne?????????
                ************************************************************************
                <>To czego sie czepiac Koreii pln, tez jest niepodleglym panstwem i tez ma bron
                nuklearna...
                <>Wot durak , arebia.... :-))))))
      • zigzaur Re: Pomylki i ofiary - nikt się nie przejmuje? 14.06.05, 07:47
        Faktycznie, trupami w Iraku nikt się nie przejmuje.
        Moskwa chce walczyć z USA do ostatniego Araba.

        Nie każdy rozumie prosty fakt, że islamski antyamerykański terroryzm to sposób
        na odciągnięcie uwagi USA od Europy Wschodniej.
      • zdunman Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 10:38
        tu nie chodzi o ofiary w korei N tylko w korei S, nikogo nie bedą obchodzić nawet miliony ofiar w korei N bo sami są sobie winni!! ale ofiary z S to już co innego! to niewinni ludzie, którzy mogą zgninąć w wyniku odwetu korei N, która uzyje broni ABC prawdopodobnie!
        • elibre Re: Pomylki i ofiary 14.06.05, 11:50
          co jest winny jakis wyglodzony mieszkaniec Korei, harujacy kilkanascie godz
          dziennie na kolejny schron wystraszonego, tlustego i rozchwianego emocjonalnie
          zj*ba?
    • wasylzly zaraz,zaraz, jaka wojna 13.06.05, 01:48
      przeciez UZA sa niezdolne do prowadzenia wojny, a tylko do typowej agresji z powietrza bombami uranowymi i fosforowymi o wadze 1 tony. A wiec nie wojna, tylko rownanie z powietrza tego cos sie porusza na ziemii. A wiec nagly atak spawacza i co dalej?? Tak jak co z Afganistanem i Irakiem? Ale to nie europejska sprawa i Amerykansie wiedza co robia.
      Co do przekazywania bronii jadrowej islamskim terrorystom, sprawa jest jasna, przeciez ktos uzbroil juz mulzulmanski Pakistan w ta bron, gdzie narazie rzadzi Muszarat na pasku UZA, ale to szybko sie moze zmienic, gdy wladze obejmia fundamentalisci wspolpracujacy reska w reke z talbanem afganistanu.
      Tak, ze gadu, gadu, pierdu, pierdu...ruszy sie cos w Koreii, to pierwsze koreanskie rakiety atomowe spadna na Japonie, a przeciez to sojusznik UZA, a moze juz nie..dzisiaj to nic nie wiadomo.
      • zigzaur Re: zaraz,zaraz, jaka wojna 14.06.05, 07:51
        UZA niezdolne? A co to takiego UZA?

        USA są zdolne do prowadzenia wojny. Pokonały swego czasu Niemcy i Japonię i to
        jednocześnie, na dwóch frontach.

        Kto to jest Muszarat?
        Prezydent Pakistanu nazywa się Pervez Musharraf.
        Poza tym Pakistan to taka druga Rosja. Podobna liczba ludności, podobny ustrój,
        podobny potencjał gospodarczy. Skoro Rosja może mieć broń jądrową, to Pakistan też.

        To prawda, że reżim Kima może zaatakować Japonię. Japończycy powinni poważnie
        wziąć się za zbrojenia. Poza tym mają do odzyskania pewne wyspy.
        • pawel_z_melbourne Re: zaraz,zaraz, jaka wojna? 14.06.05, 09:36
          Dawniej USA byly fabryka i wierzycielem swiata, teraz sa swiata dluznikiem
          i sie na gwalt deindustrializuja. Od czasu II Wojny Swiatowej USA
          nie wygraly zadnej wojny, bo zniszczenie wojsk agfanskich czy irackich to
          jeszcze nie jest wygrana wojna - trzeba tez potrafic skutecznie okupowac
          teren, do czego US Army zdolne nie jest...
          • zigzaur Re: zaraz,zaraz, jaka wojna? 14.06.05, 10:22
            Tak, tak. Trzeba Amerykanom, aby zasięgnęli twojej mądrej porady. Albo zaczęli
            naśladować Moskwę.
            • hummer Re: zaraz,zaraz, jaka wojna? 14.06.05, 11:10
              zigzaur napisał:

              > Tak, tak. Trzeba Amerykanom, aby zasięgnęli twojej mądrej porady. Albo zaczęli
              > naśladować Moskwę.

              Jeden wart drugiego.
            • arebia Re: zaraz,zaraz, jaka wojna? 15.06.05, 09:10
              A moze Amerykanie powinni sie udac do Niemiec na specjalna szkolenia?...moze
              jakies ,lapanki, obozy ,komory gazowe ,rozstrzelanie bez sadu ..wtedy to moze
              Amerykanie byliby zdolni okupowac teren???????!! po prostu idiota!!!!!!
    • captain.america Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 13.06.05, 08:27
      Nowy Jork to ty sobie mozesz zniszczyc w swoim komunistycznym snie bo KRLD nie
      ma rakiet takiego zasiegu

      A najlepszym sposobem na unikniecie 100 tys poludniowokoreanskich ofiar jest
      zmasowany atak nuklearny na KRLD. Jak 30-40 atomowych ICBM-mow uderzy w pozycje
      artylerii i piechoty KRLD to goovno beda mieli zeby mordowac koreanskich cywilow.

      I tak wlasnie bedzie jezeli moj prezydent George W. Bush zdecyduje ze taka jest
      wola jego i Boga, a najlepsze jest to ze cholerne lewaki goooooovno beda mogly
      zrobic, najwyzej ogladac muchomorki w TV :)))
      • mieetek Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 13.06.05, 12:59
        Zdechna od chorob popromieniowych. Pewnie nawet wiecej i na dluzej nie mowiac o
        plnkoreanskich ofiarach. Ale co tam. Amerykanie upiekli 3mln pod koniec wojny w
        Korei. Samych dzieci, kobiet i starcow. Ze zlosci ze dostali w dupe od
        chinczykow. Moze ta Teapodong 2 jak nie do NY doleci do LA lub chocby do
        Seattle :)
        • zigzaur Nie zapominajmy o czymś jeszcze innym! 14.06.05, 10:27
          Komuniści najzacieklej i najokrutniej walczą między sobą:
          - Stalin z Trockim, Bucharinem, Zinowiewem itp.
          - Chruszczow z Berią
          - Andropow z Breżniewem
          - Gorbaczow z Czernienką
          - Putin z Lebiediem
          - Gierek z Gomułką
          - Jaruzel z Gierkiem
          - Miller z Gorywodą
          i tak dalej.

          W związku z tym, nie wykluczam, że Kim odpali rakiety na Rosję albo Chiny z
          wściekłości za to, że państwa te "zdradziły sprawę komunizmu i budują
          kapitalizm". Kierownictwa polityczne Chin i Rosji wcale tego nie wykluczają i
          pogodziły już się z amerykańską interwencją.
      • mbarszcz Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 13.06.05, 13:16
        40 ICBMow ? Nie trzeba az tyle. Wziawszy pod uwage, ze istnieja zMIRVowane SLBM
        przenoszace okolo 5-8 glowic po 300 - 425 kT kazda, wystarczyloby wystrzelic 5 -
        10 Tridentow D5 i byloby po sprawie. Czyli jeden okret podwodny typu Ohio
        wystrczylby do przeprowadznia takiego ataku.
        • grlt Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 00:20
          1. Tridenty D5 przenoszą głowicę mk4 o mocy do 120kt [moc regulowana]
          2. Przy opcji pierwzego uderzenia, ryzyko kontrataku jest do przyjęcia tylko w wypadku skrócenia czasu odpowiedzi poniżej 5 min, inaczej Korea Płn zdązy odpalić kontrsalwę
          3. Narzuca to konieczność skrócenia czasu lotu, poprzez głeboką penetrację wód przybrzeżnych Korei za pomoca SSBN. Pociąga to za sobą szereg problemów [wbrew temu co się sądzi OHIO można wykryć, zwłaszcza na płytszych wodach] Celność rakiet balistycznych przy płaskiej trajektorii lotu [mały dystans] gwałtownie maleje, jedynym rozwiązaniem jest użycie większej ilości głowic na każdy cel. Wydaję się że jeden okręt-nosiciel to za mało...
          4. Konieczne jest również wyeliminowanie groźby późniejszego kontruderzenia, istotnym aspektem jest przerwanie łańcucha dowodzenia, oraz zniszczenie pozostałej WMD. Ilość celów [krytycznych!] gwałtownie wzrasta z każdą minutą wojny. Lokalizacja większości z nich jest dziś nieznana.
          Konieczne w tym momencie staję się wsparcie lotnictwa [B2 w pierwszej fali, F117 + odziały specjalne w drugiej] Prawdobnie nawet wtedy nie uda się w całości zapobiec uderzeniu odwetowemu...

          Konkluzja: Operecja ta jest trudna i niewątpliwie pociągnie za sobą spore straty wśród ludności cywilnej [głownie Korea Płd, ewentualnie Japonia, groźba dosięgnięcia USA jest realtywnie niewielka] Jest jednak wykonalna i nieunikniona, jeśli zawiodą rozwiązania dyplomatyczne. To raczej pytanie Kiedy, a nie Jak...
          • grlt Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 00:27
            korekta: głowicę mk5 istotnie mają moc do 475kt.
            Ohio przenosi 24 Tridenty[d5] każdy po 8 głowic = 192 *475 kt = 91.2 MT
            Być może starczy...
            • mbarszcz Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 10:49
              Na pewno wystarczyloby. Mala korekta do Twoich obliczen - jezeli Amerykanie
              zastosowaliby sie do ukladu START II to na kazdym Tridencie D5 byloby 5 glowic
              zamiast osmiu. To i tak jest wiecej niz potrzeba :)
          • mbarszcz Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 11:17
            1. w kolejnym poscie sam zauwazyles, ze to nie jest do konca poprawne.
            2. tak, to ciekawa uwaga - zalozywszy, ze odpalenie TD5 mialoby miejsce w
            poblizu Polwyspu (okolice wschodu Japonii - ~1500-2000 km od Korei) czyli
            pociski lecialby po stosunkowo plaskiej trajektorii rakiety osiagaja chyzosc 6
            km/s po okolo 2 min od odpalenia, potrzebowalby okolo 6 min na osiagniecie celow
            na Polwyspie. Zakladajac, ze ktos (Kore Pln czy "zyczliwi" Rosjanie) wykrywaja
            wystrzelenie rakiet natychmiast daje to Korei Pln w przypadku idealnym gora 8-10
            min na kontrsalwe. Pytanie czy w tak krotkim czasie oni moga rzeczywiscie to zrobic?
            3. tak, to tez mozliwe. Mogliyby podlplynac na Morze Japonskie i wystrzelic z
            odleglosci =< 1000 km co skracaloby lot o miej-wiecej polowe. Czym Korea mialaby
            wykryc Ohio ? Starymi Romeo i Whiskey ? Watpie. Chyba ze "zyczliwi" Rosjanie
            pomogliby ze swoimi Kilo. Nie wiem czy przy plaskiej trajektorii uchyb glowic
            powieksza sie. Normalny uchyb TD5 wynosi ok. 0.07 nm czyli ~120 m jezeli nawet
            powiekszy sie do trzykrotnie to i tak powinno to wystarczyc do likwidacji celow.
            4. fakt. dlatego pierwsza fala uderzenia powinna zniszyc glowne miejsca, w
            ktorch moga byc ich posciski i sztaby odpowiedzialne za lancuch dowodzenia i ich
            wystrzelenie. Druga fala SLBMow niosaca MIRVy o mniejszej mocy (~100-200 kT)
            powinna zniszyczc cele drugorzedowe i zgrupowania sil konwencjonalnych. Mozna
            tez w silach drugiego rzutu uzyc lotnictwa ale rowniez wyposazonego w bron
            atomowa. Konwencjonalne bombardownie wszystkich miejsc na raz nie wchodzi w gre.
            Jak piszesz, i tak nie zapobiegloby to pewnie kilku kontratakom ale i tak byloby
            to niewiele w porownaniu z pelnoskalowym uderzeniem Korei Pln gdyby ta wykryla,
            ze wlasnie lotnictwo wystartowalo z lotniskowcow i baz na Okinawie czy wyspach
            Pacyfiku i bedzie tu za dwie godziny...
      • battosai Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 13.06.05, 23:57
        > wola jego i Boga,

        To ja bardzo dziękuję za takiego Boga.
        • zigzaur Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 07:59
          Skoro wolisz czcić portret Kima, to wolna wola!

          Pamiętaj jednak o ludziach, którzy nie chcą czcić Kima i chcą normalnie jeść!
      • enkkidu odnoszę dziwne wrażenie... 14.06.05, 08:00
        ...że zabijałbyś ludzi tysiącami, tylko po to aby dać w kość "tym cholernym
        lewakom". shit...
    • mbarszcz "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nuklernej 13.06.05, 11:32
      W tej ksiazce opisany jest dosc prawdopodobny przebieg wojny miedzy Koreami.
      Przyczyny jej wybuchu opisane w ksiazce sa zupelnie nierealne ale opis przebiegu
      wojny jest bardzo prawdpopodobny z wyjatkiem tego, ze Bond nie wzial pod uwage
      potencjalu nuklearnego Korei Pln. Kto wie, czy nie szykuje sie "Czerwony Feniks"
      z uzupelnieniem o opcje atomowa.
      • jankowski1960 Re: "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nukler 13.06.05, 11:52
        te teoretyzujace gnojki nad Potomakiem sa coraz bardziej niebezpieczne!
        • mbarszcz Re: "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nukler 13.06.05, 12:24
          Swoja droga, co oni maja zrobic ? Beda czekac - ok, moga, ale pewnego dnia Korea
          Pln sprzeda w koncu komus stuknietemu jedna bombke i bedzie niewesolo. Nie beda
          czekac - to spowoduja wybuch gigantycznej wojny z nieobliczalnymi ofiarami i
          konsekwencjami globalnymi. To naprawde jest tragiczna sytuacja.
          • jankowski1960 Re: "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nukler 13.06.05, 12:42
            jak dotod to USA sprzedawaly bombe nieobliczalnym w Pakistanie
            • mbarszcz Re: "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nukler 13.06.05, 13:05
              ZTCP, to Pakistan wykazal sie tez obrotnoscia i oferowal technologie krajom
              trzecim, co przyznal szef programu atomowego Abdul Qadeer Khan :)
              Poza tym, czy US przekazywaly technologie nuklearne Pakistanowi ? Wedlug ich
              samych, Pakistan samodzielnie osiagnal wystarczajacy stopien zaawansowania
              technologicznego. Program rozwinal sie na dobre po utracie Wsch. Pakistanu w
              wojnie z Indiami w 1971. Pierwszym szefem byl Zulfiqar Ali Bhutto. Pozniej
              Francuzi (ktozby inny rownie milujacy pokuj...) w pazdzierniku 1974 zaoferowali
              sie z budowa instalacji oczyszczajacych uran. Pozniej bylo multum przepychanek
              polityczno-militarnych i potrzasania szabelkami. Przypuszcza sie, ze
              Pakistanczycy mogli miec kontakt z Chinczykami w celu dopracowania szczegolow
              technicznych ale czy Amerykanie dostarczyli im technologie, hm, watpliwe. Jezeli
              masz jakies dane nt. temat to chetnie je przeczytam.
        • antykagan Re: "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nukler 14.06.05, 00:48
          jankowski1960 napisał:

          > te teoretyzujace gnojki nad Potomakiem sa coraz bardziej niebezpieczne!

          Jankowski, ty stetryczały komuchu! Zastygłeś w latach 80-tych. Nie wiesz, że
          teraz największym przyjacielem czerwonej swołoczy z Polski są USA? Weź przykłąd
          ze szmaciarza Millera, który pojechał się ślinić do amerykańskich dolarów. Taki
          ideowy komunista... weź z niego przykład, na jakim swiecie żyjesz? Woził kiedyś
          miller dolary z Moskwy, fakt, ale teraz z Waszyngtonu przywiezie sobie... Nie
          jestescie trendy, Jankowski. Teraz już nie pierwsze państwo robotników i
          chłopów na Półwyspie Koreańskim, ale (dawniej imperialstyczne USA) są
          przyjacielem towarzyszy z PZPR. Obudźcie się, Jankowski.. wstyd przynosicie
          swoją zatwardziałością Partii... Czyżbyście byli niereformowalny??
        • zigzaur Re: "Czerwony Feniks" Larry Bonda w wersji nukler 14.06.05, 08:29
          Najbardziej niebezpieczna jest jednak swołocz z Kremla. To przez nich wszystko,
          co złe.
    • obywatelpiszczyk Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 13.06.05, 16:28
      Niestety obecnie z powodów wymienionych w artykule, jakakikolwiek atak USA na
      Koree jest raczej malo prawdopodobny.

      Trzeba bedzie wrócic do starej i sprawdzonej techniki nuklearnego odstraszania.
      Sprawdzilo sie to w walce z ZSRR, pewnie sprawdzi sie równiez z Korea Pln.

      Inna sprawa, ze wladze ZSRR nigdy nie grozily uzyciem broni atomowej jesli im
      sie nie dostarczy zywnosci. A Kim juz raz taki numer wykrecil- ale chyba wtedy
      chodzilo o zaprzestanie badan nad czymstam.
      Jedyna nadzieja, ze w koncu mali, zólci towarzysze dobiora sie swoim wladzom do
      dupska.
      Jest to jednak stosunkowo malo prawdopodobne w wypadku narodu poddanego tak
      gruntownemu praniu mózgów.
    • untochables Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 13.06.05, 17:13
      byłem w koreii północnej 14 dni temu
      to zobaczyłem nie za bardzo przekonuje iż mają armie zdolną wygrac wojne z usa
      mało tego myśle ze jest wiele krajów na śiwiecie z którymi napewno by nie
      wygrali
      co z tego ze pod bronią jest 1 200 000 jak mają dziurawe buty dzirawe mundury i
      każdy z nich prosi sie o papierosy dotego wszyscy przypominąją wzrostem
      polskich piętnastolatków - wynik niedożywienia

      jedyne co to jakieś szaleństwo kima mogło by spowodować jakąś agresje ale to
      gracz wie ze agresja na korę japonię oznaczała by jego koniec - on akurat
      pzreciwieństwie do swojego narodu ma dostęp do internetu tv satelitarnej i
      napewno sobie zdaje spraw z marności swojego wojska które ora pola sochą bo
      nawet traktora i ropy nie mają

      pozdrawiam
      • kubajaw intuicja i pierwszy rzut oka 14.06.05, 01:13
        Intuicyjnie podejrzewam, ze podobnie jak Irak, Korea Polnocna rozpadlaby sie
        pod ciosami Stanow Zjednoczonych szybciej niz sadza eskperci. Tylko, ze ja ani
        sie na tej problematyce nie znam, ani nie musze ponosic odpowiedzialnosci za
        decyzje dotyczace zycia milionow. To automatycznie zwalnia mnie z zakladania
        najgorszego scenariusza i daje mozliwosc zgrywania (kanapowego) wodza.

        Swoja droga, na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze racje mial w 1953 roku general
        McArthur, kiedy postulowal prowadzenie wojny chocby i przeciw Chinom, chocby i
        przy uzyciu bomby atomowej, zeby tylko pokonac Polnocna Koree. W tamtym czasie
        wystarczylaby, byc moze, jedna lub dwie, nieporownanie mniej smiercionosne
        bomby i pokazna, choc minimalna w porownaniu z cytowanymi w artykule liczbami,
        dodatkowa danina amerykanskiej krwi, zeby wyzwolic Polnoc.
        • gadery Re: intuicja i pierwszy rzut oka 14.06.05, 11:00
          On chcial profilaktycznie zrzucic atomowke na Wladywostok.
    • wuuj Amerykanscy pederasci powinni nadstawic swoje 13.06.05, 23:51
      dupy pod atomowe ciosy Phenianu
      • zigzaur Re: Amerykanscy pederasci powinni nadstawic swoje 14.06.05, 08:02
        No to daj przykład! Na co czekasz?
    • irek.gorczok Jedyna skuteczna broń to broń psychologiczna 14.06.05, 00:21
      Amerykańce powinni dzień w dzień ustawiać duże stoły z tłustym, dymiącym
      żarciem tuż koło granicy i konsumować to lubieżnie żeby tym z północy kiszki
      poskręcało. A zamiast bomb wystarczy pozrzucać bułki i 'podwawelską'
      albo 'myśliwską'. Sami się rozbroją
      • cracovian super ;-) 14.06.05, 05:04
        Ale sie usmialem!
        • zigzaur Re: super ;-) 14.06.05, 07:56
          Zgadza się. Zademonstrowanie wyższości wolnego rynku to najlepsza broń przeciwko
          komunizmowi.
          Oczywiście, broń ideologiczna.
          Czasem jednak trzeba użyć broni innych.

          Za komuny był w Polsce taki dowcip:
          - Pójdę do Pewexu, przeskoczę ladę i poproszę o azyl!
          • pawel_z_melbourne Re: super ;-) 14.06.05, 09:41
            Taak wolny rynek w Polsce wyprodukowal w pare lat
            MILIONY bezrobotnych. A komunie nie udalo sie wyprodukowac
            w Polsce chocby nawet ze 100 tys. bezrobotnych!
            • zigzaur Re: super ;-) 14.06.05, 10:03
              To nie wolny rynek wyprodukował bezrobotnych. To państwowe, socjalistyczne
              "zakłady pracy" ich zwolniły. Ci ludzie tyrali za 20 USD miesięcznie, robiąc
              rzeczy niepotrzebne:
              - drukowanie i rozdzielanie kartek,
              - produkcja części do sowieckiej broni,
              - obsługa zagłuszarek,
              - aparat komunistycznej propagandy,

              Gospodarka komunistyczna polegała, mniej więcej, na tym, że kopalnie wydobywały
              węgiel, kolej woziła go do hut i elektrowni, huty robiły stal na maszyny
              górnicze, wagony i turbiny a elektrownie dostarczały prąd do kopalń i hut.
              Oczywiście, wszystkiego było za mało, bo takie były plany. Produkcja kręciła
              się, ale od tego nie przybywało ani jedzenia, ani mieszkań, ani mebli, ani
              samochodów osobowych. Produkcja artykułów konsumpcyjnych była sprawą drugiej
              kategorii.

              Ci ludzie, którzy teraz w Polsce mają dobrą pracę, zawdzięczają to powstaniu
              prywatnych firm po roku 1989.

              Starałem się być zwięzły i komunikatywny, być może udało mi się.
              • enkkidu ta 14.06.05, 11:41
                a dziki kapitalizm rozwalil m. in. dobrze prosperujace zaklady produkcyjne,
                maszyny kupiono za bezcen "po znajomosciach" budynki i hale straszą pustkami,
                ludzie na bruku. Opisuje tu przypadek z moich okolic. Nie zachwycaj sie wiec
                tak, tylko dlatego,że masz kromke chleba, jeszcze, prace. Poza tym czytajac
                Twoje opinie dochodze do wniosku, że masz jakeiś skrzywienie, mylisz np
                stalinizm z komunizmem, ktrego de facto nie było. To tak w skrocie. pzdr
                • zigzaur Re: ta 14.06.05, 12:55
                  Dobrze prosperujące?
                  Na tokarkach z czasów planu pięcioletniego toczono sworznie do gąsienic czołgów
                  T-55, które zostały w Kuwejcie zdmuchnięte z powierzchni ziemi?

                  Co Polska z tego miała? Czy robotnik w takim "zakładzie pracy" (zresztą dobre,
                  komunistyczne określenie: coś wspólnego między zakładem karnym a obozem pracy)
                  miał coś z takiej pracy? Kartki na jedzenie i prawo do stania w kolejce. Oraz
                  obowiązek chodzenia na pochody pierwszomajowe.

                  Komunizmu nie było???? A 80 milionów ofiar to nic???
                  • enkkidu Re: ta 15.06.05, 14:23
                    jak wspomnialem, mylisz komunizm z stalinizmem, to odnosnie ofiar. to był dobrze
                    prosperujacy ZAKŁAD PRACY, bo tak to sie wtedy nazywało. pisząc o tokarkach i
                    porównując zakład pracy do zakładu karnego tylko umacniasz moja opinie o tobie,
                    płytki człeku. hętnie krzyczysz na forach o rzeczach o ktorych nie masz pojęcia.
                    pzdro w życiu człowku.
            • arebia Re: super ;-) 15.06.05, 09:15
              Tesknisz za komuna jedz do Korei:))) ...baran
          • enkkidu Re: super ;-) 14.06.05, 11:35
            tak, żarcie kiełbasy koło granicy ma dużo wsplnego z wolnym rynkiem.
    • polonus3 Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 01:35
      Bzdury piszesz, nie maja srodkow przenoszenia o takim zasiegu i moga tylko
      dostac Kalifornie i Doline Silikonowa a to juz wystarczy.
    • ezpa7z9 Co KRLD zrobiła USA? 14.06.05, 06:02
      Światowy żandarm imperializmu dyktuje światu jaki ma być
      porządek.Liberalizm,globalizm,nędzą i bogacenie się elit.Jak kto nie chce tak to
      terrorysta i komuch.KRLD maswój ustrój ,który popiera większość
      mieszkańców.Następna będzie Kuba,Białoruś itd.Jak ktoś podskoczy (np.Polska pod
      rządami Samoobrony)to w tak samo w łeb.TO JEST DEMOKRACJA CZYLI RZĄDY LUDU(TEGO
      RÓWNIEJSZEGO JAK Z FOLWARKU ZWIERZĘCEGO).Tow.Miller jest za.I tow.Kwaśniewski też.
      • zigzaur Re: Co KRLD zrobiła USA? 14.06.05, 07:54
        Tak to już jest na tym świecie, że ktoś jest najsilniejszy. Wolę dyktat
        amerykański od rosyjskiego. Nie podoba mi się świat rządzony przez klikę
        przepychających się ze sobą państw europejskich - to już było i doprowadziło do
        2 wojen światowych.

        Liberalizm gospodarczy to źródło rozwoju i dobrobytu.
        Nędza to komunizm.
        • pawel_z_melbourne Re: Co KRLD zrobiła USA? 14.06.05, 09:46
          Liberalizm gospodarczy to dobrobyt dla garstki kosztem
          nedzy wiekszosci. Takie sa bowiem prawa rynku!
          • zigzaur Re: Co KRLD zrobiła USA? 14.06.05, 10:05
            Nieprawda.
            Liberalizm to stopniowy wzrost stopy życiowej wszystkich. U jednych szybszy, u
            drugich wolniejszy.

            Poza tym, rozwój liberalnej gospodarki nigdy nie odbywa się "kosztem". Odbywa
            się z korzyścią dla wszystkich.
            Fakt, kasjerka w supermarkecie nie jeździ mercedesem. Ale np. na budowie kanału
            Bałtyk - Morze Białe w Sojuzie wcale nie miałaby lepiej.
          • zdunman Re: Co KRLD zrobiła USA? 14.06.05, 10:44
            o czym ty mówisz,ta twoja socjalistyczna alternatywa doprowadza właśnie europę do zapaści! a wszędzie gdzie panuje liberalistyczny kapitalizm jest wzrost i dobrobyt, tam gdzie jest bieda panuje ciągle feudalizm, albo komunizm, przejżyj na oczy!
          • zdunman Re: Co KRLD zrobiła USA? 14.06.05, 10:47
            poza tym, to gdzie masz w liberalnym, kapitalistycznym usa biede jakąś?? tam ludziom sie nie chce pracować za 9USD za godzine!

            a to głównie socjalistyczne polityka państw unii tworzy wszelkie bariery dla rozwoju państw afrykańskich np. poprzez cła zaporowe na wszystko.

            Chiny wprowadziły kapitalizm i co?? przyrost od 10 lat wynosi 10% rocznie, jakoś tam amsy nie biednieją, tylko sie bogacą, bo mają robote i płace ciągle rosną!
    • zigzaur Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 07:43
      Katoliku, czy nikt nie podał ci do wierzenia, że trzeba wziąć do ręki globus i
      zmierzyć odległość Korea - Nowy Jork?
      • meerkat1 Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 08:24
        Z powietrza bardzo efektownie. Szkoda tylko ze video byloby takie krotkie.
        I ze jeszcze z rok trzeba bedzie na nie poczekac.
    • the.bill1 CI faceci ikobiety maja swoje plany... 14.06.05, 08:48
      www.illuminati-news.com/bilderberg-secret-world-government.htm
    • arahat1 administracja amerykanska na czele z debilem bushe 14.06.05, 08:52
      szykuje nowy front gospodarczy- fabryki broni musza zarobic a i bezrobotnych
      trza zatrudnic!! glupie amerykanksie mieso armatnie godzi sie na najbardziej
      prymitywne dzialania ale majac takiego prymitywa nawiedzonego duchem swietym
      nie dziwota..
      • tofino Re: administracja amerykanska na czele z debilem 14.06.05, 13:12
        Najbardziej kompromitujacy fakt tego artykulu i calej kampanii PR
        przygotowujacej swiat do kolejnej wojny, zawarty jest w nim samym:
        "Jak do tej pory nie ma żadnych dowodów czy nawet poszlak wskazujących na
        kontakty terrorystów, np. z al Kaidy, z Phenianem. Większość ekspertów w taką
        współpracę nie wierzy. Co nie znaczy, że można ją wykluczać."

        Zyjemy w czasach w ktorych posiadanie przez panstwo broni (jakiejkolwiek)
        swiadczy o jego agresywnych zamiarach; idac tym tropem najbardziej
        niebezpiecznym regionem swiata nie jest w tej chwili stolica Korei Pn ale
        Waszyngton, ktorego budzet zbrojeniowy przewyzsza obecnie budzet zwrojeniowy
        calej reszty swiata razem wzietej;

        warto zwracac na ten fakt uwage za kazdym razem gdy pisze sie na temat zagrozen
        na swiecie;

        kazdy wywod tego artykulu wywolywac powinien dreszcze przerazenia ale nie z
        powodu Korei, (ktora nie jest w stanie ani nie ma racjonalnych powodow tworzyc
        zagrozenie ani w swoim regionie ani globalnie) ale z powodu bankructwa
        intelektualnego prasy calego tzw "wolnego swiata" ktory nigdy nie byl i ciagle
        nie jest wolny - dowodem tego jest wojna w iraku i cala polityka globalnej
        neoliberalnej krucjaty zywiacej sie psychoza strachu i grozy uzywanej do
        usprawiedliwiania politycznej agresji prowadzacej w konsekwencji do ekonomicznej
        eksploatacji i grabiezy.
        • zigzaur Re: administracja amerykanska na czele z debilem 14.06.05, 15:10
          Człowieku!
          Piszesz językiem stalinowskiej propagandy z lat pięćdziesiątych XX wieku!
          Nawet dzisiejsza Rosja nie używa takiego bełkotu!
          Gdzie do szkoły chodziłeś? Kto cię uczył?
          • tofino Re: administracja amerykanska na czele z debilem 16.06.05, 12:09
            a wlasnie...
            muisz najpierw zrozumiec jakie zagrozenie dla ciebie stanowi korea a nastepnie
            jakim zagrozeniem dla innych jest polityka USA: musisz poczytac na ten temat
            troszke wiecej; poczytac o zbrojnych interwencjach amerykanskich, bylo tego
            wiecej niz w twojej szkole ci powiedzieli, korea jak dotad nie zagrozila jeszcze
            nikomu w kazdym razie nie poza swoimi granicami, i stalinizm nie ma tu nic do
            rzeczy, takie sa po prostu fakty, USA natoimiast to historia brutalnej ekspansji
            i ludobojstwa, o ktorych pewnie w twojej szkole tez nie opowiedzieli tobie za
            wiele; wojna w iraku to jeden z setek tylko przykladow interwencji zbrojnych
            ktorym towarzysz skomasowana propaganda klamstwa na temat zagrozenia dla swiata
            (stara wyprobowana w naszej historii technika mobilizowania spoleczenstw do
            wojny, stosowana nie tylko przez kosciol ale przez hitlera i caly przemyslowy
            swiat od poczatku kapitalizmu)
    • pawel_z_melbourne Szalency z Pentagonu chca III Wojny Swiatowej... 14.06.05, 09:26
      ... bo do tego musi dojsc w wypadku nowej wojny w Korei, ktora
      lezy tuz obok Chin i Rosji (mocarstw nuklearnych) i Japonii.
      Taka wojna oznaczac musi calkowite zniszczenie CALEJ Korei,
      a przy okazji tez i spore zniszczenia w pobliskiej Japonii.
      I czemu USA nie zajmie sie NIELEGALNA bronia jadrowa "panstwa"
      izrael, ktora zagraza nie tylko panstwom aranskim, ale tez CALEJ
      Europie?
      • zigzaur Re: Szalency z Pentagonu chca III Wojny Swiatowej 14.06.05, 10:09
        Ale bzdury!

        Komu zagraża Izrael? Chyba tylko arabskim reżimom dyktatorskim, które zresztą
        najwięcej szkodzą własnym narodom. Izrael jest państwem demokratycznym i ma
        prawo do obrony. Zresztą nie raz dowiódł, że zachowuje się bardzo powściągliwie.

        Nie sądzisz chyba, że ktokolwiek stanie w obronie Kima?

        Z północną Koreą jest tak, jak z bolącym zębem. Im później nastąpi leczenie, tym
        bardziej będzie bolało.
        Ponieważ to USA są lekarzem świata, będą musiały same podjąć decyzję: wiercić,
        plombować, wyrwać czy zrobić protezę?
      • arebia Re: Szalency z Pentagonu chca III Wojny Swiatowej 15.06.05, 09:20
        hej ty!!! z melbourne,idz sie schowaj bo nie moge czytac twoich zalosnych
        wypowiedzi,strasznie bola mnie oczy jak czytam takie glupoty.Lepiej wejdz w
        nore i w ogole nie wychodz ,ale to juz!!!!
    • szczypiorkowski Atakować Koreę Płn za transfer broni? 14.06.05, 10:28
      Z tekstu wynika że Amerykanie zaatakują Koreę Północną gdy zdobędą w miare
      prawdopodobne dowody że Koreańczycy przekazali broń masowego rażenia
      terrorystom. Atakować wówczas trzeba terrorystów a nie Koreę, bo już będzie za
      późno! Chyba że za karę.
      • yagres Re: Atakować Koreę Płn za transfer broni? 14.06.05, 10:37
        Powinno się przeprowadzić wojnę ideologiczną i psychologiczną a nie jądrową.
        Ttransmisje telewizyjne i radiowe, ulotki, nawoływanie ludności do zrywu
        rewolucyjnego i obalenie komuny.
        Amerykanie jeśli są mądrzy tak właśnie powinni rozprawić się z dyktaturą. Od
        wewnątrz i siłami przeciwnika i nie swoimi. Porządny zastrzyk propagandy,
        pokazanie konsumpcyjnego stylu życia w wolnych krajach wstrzyknęty w raka z
        pewnością go zabije i to bez żadnej interwencji militarnej.
        Na super pomysł ktoś wcześniej wpadł o kiełbaskach i grillu rozpalonym pod
        granicami Korei! Koreańczyki nie są w stanie walczyć, brak im woli walki a z
        pustym żałądkiem trudno polegać za nijaką ojczyznę.
        • zigzaur Re: Atakować Koreę Płn za transfer broni? 14.06.05, 12:57
          Tak właśnie prowadzi się kampanię przeciwko Łukaszence!
    • zachary34 Obawiam się że Ameryka może nie mieć wyjścia 14.06.05, 12:06
      Niestety - reżim Kima czym bardziej się będzie walił tym bardziej będzie
      groźny. Było już dość ksiązek o tym jak to reżimy zanim upadły pod kryzysem
      wywływały wojnę zeby zyskać nowe siły do trwania.
      Dwa lata temu Amerykanie wstrzymali pomoc żywnościową która z resztą idzie na
      utrzymanie armi koreańskiej. W odwecie Kim zaczął brykać i przyśpieszył prace
      nad bombą A. W 2001 byli zdecydowanie mniej groźni, Busz poszedł na Irak czym
      sam sie rozbroił. No i mamy pasztet.
      Amerykanie nie zdecydują sie na zaatakowanie Korei Pn bronią konwencjonalną -
      za dużo mieli by ofiar. Nie są też gotowi do wojny na lądzie, nie na taką
      skalę. Wojnę w powietrzu i na morzu wygraja błyskawicznie ale co dalej. Tunele
      to nie problem, szybko je zneutralizują, probleny to desant, i broń masowego
      rażenia. Wojna jądrowa nawet z użyciem broni taktycznej bez zgody Chin jest nie
      do przeprowadzenia. Z resztą tak długo jak długo Irak bedzie problemem tak
      długo USA nic nie zrobą. Nawet naciski Japoni nie pomogą. Rezim Kima pewnie po
      atomowym uderzeniu się załamie ale wcale nie przestanie być groźny. To jest
      społeczeńśtwo wychowane od kilku pokoleń w strasznym systemie. Indoktrynowani
      przez lata, zahartowani, nie przyzwyczajeni do wygodnego życia, częśiowo ideowi.
      Część społeczeństwa bedzie sie cieszyć pozostała część moze walczyć w podziemiu
      wmieszając sie także w społeczeństo Korei Pld.
      Klucz do Korei leży w Chinach. trzeba zmienic nastawienie Chin. Obecnie dla
      Chiny reżim w Korei jest bardzo przydatny bo pokazują swiatu że są ostatnimi
      którzy Kima trzymają na smyczy. Oficjalnie współpracy nie ma ale jak Kim chce
      jechac do Moskwy to problemu nie ma, import przez granicę Chin i Korei
      przechodzi (wielkie połaczenia kolejowe).
      • tofino Re: Obawiam się że Ameryka może nie mieć wyjścia 14.06.05, 13:14
        Najbardziej kompromitujacy fakt tego artykulu i calej kampanii PR
        przygotowujacej swiat do kolejnej wojny, zawarty jest w nim samym:
        "Jak do tej pory nie ma żadnych dowodów czy nawet poszlak wskazujących na
        kontakty terrorystów, np. z al Kaidy, z Phenianem. Większość ekspertów w taką
        współpracę nie wierzy. Co nie znaczy, że można ją wykluczać."

        Zyjemy w czasach w ktorych posiadanie przez panstwo broni (jakiejkolwiek)
        swiadczy o jego agresywnych zamiarach; idac tym tropem najbardziej
        niebezpiecznym regionem swiata nie jest w tej chwili stolica Korei Pn ale
        Waszyngton, ktorego budzet zbrojeniowy przewyzsza obecnie budzet zwrojeniowy
        calej reszty swiata razem wzietej;

        warto zwracac na ten fakt uwage za kazdym razem gdy pisze sie na temat zagrozen
        na swiecie;

        kazdy wywod tego artykulu wywolywac powinien dreszcze przerazenia ale nie z
        powodu Korei, (ktora nie jest w stanie ani nie ma racjonalnych powodow tworzyc
        zagrozenie ani w swoim regionie ani globalnie) ale z powodu bankructwa
        intelektualnego prasy calego tzw "wolnego swiata" ktory nigdy nie byl i ciagle
        nie jest wolny - dowodem tego jest wojna w iraku i cala polityka globalnej
        neoliberalnej krucjaty zywiacej sie psychoza strachu i grozy uzywanej do
        usprawiedliwiania politycznej agresji prowadzacej w konsekwencji do ekonomicznej
        eksploatacji i grabiezy.
    • tofino Bombardowanie propagandy waszyngtonskiej 14.06.05, 13:08
      Najbardziej kompromitujacy fakt tego artykulu i calej kampanii PR
      przygotowujacej swiat do kolejnej wojny, zawarty jest w nim samym:
      "Jak do tej pory nie ma żadnych dowodów czy nawet poszlak wskazujących na
      kontakty terrorystów, np. z al Kaidy, z Phenianem. Większość ekspertów w taką
      współpracę nie wierzy. Co nie znaczy, że można ją wykluczać."

      Zyjemy w czasach w ktorych posiadanie przez panstwo broni (jakiejkolwiek)
      swiadczy o jego agresywnych zamiarach; idac tym tropem najbardziej
      niebezpiecznym regionem swiata nie jest w tej chwili stolica Korei Pn ale
      Waszyngton, ktorego budzet zbrojeniowy przewyzsza obecnie budzet zwrojeniowy
      calej reszty swiata razem wzietej;

      warto zwracac na ten fakt uwage za kazdym razem gdy pisze sie na temat zagrozen
      na swiecie;

      kazdy wywod tego artykulu wywolywac powinien dreszcze przerazenia ale nie z
      powodu Korei, (ktora nie jest w stanie ani nie ma racjonalnych powodow tworzyc
      zagrozenie ani w swoim regionie ani globalnie) ale z powodu bankructwa
      intelektualnego prasy calego tzw "wolnego swiata" ktory nigdy nie byl i ciagle
      nie jest wolny - dowodem tego jest wojna w iraku i cala polityka globalnej
      neoliberalnej krucjaty zywiacej sie psychoza strachu i grozy uzywanej do
      usprawiedliwiania politycznej agresji prowadzacej w konsekwencji do ekonomicznej
      eksploatacji i grabiezy.
    • kedzier42 Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 13:15
      chyba bede wyl!!! czym ta bombka doleci do NY?
    • filomaci Re: Jak wyglądałaby wojna USA z Koreą Północną 14.06.05, 15:08
      deja vu, wczoraj Irak, dziś Korea, jutro Iran, bez dowodów, bez przyczyn. okej
      okej , sami źli których bić nie szkoda, tylko kto potem ?
    • sparrowhawk "Musimy być gotowi do uderzenia wyprzedzającego" 14.06.05, 16:04
      Ładne kwiatki... przypomina mi się natychmiast "Dr Strangelove" Kubricka i
      Doomsday Machine.
      "Nie damy komunistom bezkarnie zatruwać fluorem płynów ustrojowych
      amerykańskiego społeczeństwa!"
      "Panowie, nie wypada się bić... To Sala Wojenna".
    • rudy102_t_34_85 Tygrys z krwi i kości. 14.06.05, 16:20
      Słabym punktem takich analiz jest to,że w niewielkim stopniu uwzględniają
      czynniki natury społecznej,psychologicznej czy kulturowej.W wojnie bywają one
      ważniejsze od liczby dział czy czołgów.Myślę że taka analityczna symulacja
      np.Powstania Warszawskiego wykazałaby że Niemcy opanują sytuację w ciągu kilku
      dni,że oblężony Leningrad padnie po kilku tygodniach a Francja odeprze
      skutecznie atak Niemiec.Jak wiemy wszystko było inaczej...
      Problem z Koreą Północną jest taki że ma ona potencjalnie
      najtwardszych,najbardziej zdeterminowanych i najlepiej wyszkolonych żołnierzy
      na świecie.To izolowane społeczeństwo jest ogłupione i zmanipulowane propagandą
      w stopniu wręcz niewyobrażalnym.Zaatakowani będą z pełnym poświęceniem bronić
      reżimu który ich niewoli.Osobny rozdział to wspomniane zawodowe "siły
      specjalne" liczące ok.100 tys.ludzi (czyli więcej niż cała armia kraju średniej
      wielkości).Ich członkowie to dzieci brane z sierocińców lub
      odebrane "nieprawomyśnym" rodzicom i od 5 roku życia poddawane morderczemu
      treningowi wojskowemu połączonemu z praniem mózgu.To już nie ludzie ale
      Terminatorzy,istne maszyny do zabijania.Czytaliście jak walczyli Japończycy na
      Okinawie czy Iwo-Jimie..? To będzie to samo.Oni będą jeszcze walczyć dosłownie
      posiekani na kawałki,bo trening obejmuję naukę kontroli bólu.
      Armia KRLD to nie operetkowe pajace rodem np.z Iraku.To nie jest wrzeszcząca
      chołota wymachująca "kałachami" która bezładnie się rozproszy po pierwszym
      uderzeniu.W ogóle KRLD jest wrogiem przerażającym i ani trochę śmiesznym czy
      groteskowym.Popatrzcie jak wyglądają ich defilady wojskowe.Tam nikt nie
      wrzeszczy,nie podskakuje nie wydaje jakiś kretyńskich dżwięków (jak np.w
      krajach arabskich czy afrykańskich).Tam równe co do milimetra czworoboki grzmią
      krokiem wyliczonym do ułamka sekundy a maskowate twarze upodabniają żołnierzy
      do androidów.Tak defilował Wermacht za Hitlera czy armia Japonii z przed
      wojny...Kiedy się widzi te masowe imprezy gdzie tysiące cywilów i wojskowych
      wykonuje skomplikowane ewolucje i manewry z precyzją szwajcarskiego zegarka to
      mróz przechodzi po plecach.To azjatycki,żółty totalitaryzm taki sam jak ten z
      którym Amerykanie walczyli na Pacyfiku podczas 2ej.wojny i potem w Korei i
      Wietnamie.To nie operetkowe reżimy z Afryki czy Bliskiego Wschodu o
      konsystencjii zmurszałego grzyba.To granitowa bryła która potrafi stępić
      najtwardzy miecz.Oczywiście USA wygra wojnę bo dysproporcja sił jest
      gigantyczna a przewaga technologiczna miażdżąca,ale może to być Pyrrusowe
      zwycięstwo okupione straszliwą daniną krwi i pozostawiające po sobie skażone
      chemią i atomem zgliszcza.Zniszczenie siły wojskowej z powietrza za jednym
      zamachem można włożyć między bajki.To mogło się udać z pierdołowatą armią
      iracką.Popatrzmy na serbską armię w Kosowie.Po tygodniach bombardowań
      nowoczesną "smart weapon" pozostała prawie nie naruszona.Wycofała się bo NATO
      groziło całkowitym zdemolowaniem cywilnej infrastruktury Serbii
      (fabryk,elektrowni,dróg,mostów itp.).Władz KRLD to nie ruszy bo ich gospodarka
      leży od dawna a ważne dla prowadzenia wojny obiekty ukryto głęboko w
      granitowych górach i tylko potężne ładunki jądrowe mogłyby je zniszczyć.WIADOMO
      ŻE USA NIE ZASTOSUJE BRONI JĄDROWEJ NA PÓŁWYSPIE KOREAŃSKIM BO TUŻ OBOK SĄ
      CHINY I ROSJA.Trzeba się będzie zetrzeć z wrogiem twarzą w twarz...
      Jedyna nadzieja w ew.buncie części wysokich rangą wojskowych którzy mogliby
      odsunąć Kima i jego poleczników od władzy.Rozkazy "z góry" zatrzymają wojenną
      machinę tak nagle jak ją uruchomiły.Tylko że Kim doskonale o tym
      wie.Kilkuletnia czystka w armii usunęła wszystkich nieprawomyślnych po tym jak
      w 1992 doszło do próby zamachu na syna "wielkiego przywódcy".
      • untochables Re: Tygrys z krwi i kości. 15.06.05, 10:33
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=24924207
        kilka zdjęc z koreii północnej
      • kapitan.kirk Buhahaha!!! :-DDD 16.06.05, 13:59
        Nie mam pojecia skad Ci sie wziely takie pomysly - prawda jest bowiem taka, ze
        armia polnocnokoreanska nie jest nawet papierowym tygrysem (z powodu
        przejsciowych trudnosci z papierem), ale co najwyzej tygrysem ulepionym z
        rzadkiej kupy; na zyczenie sluze szczegolami.
        Pzdr
        • rudy102_t_34_85 Re: Buhahaha!!! :-DDD 20.06.05, 23:18
          No to poproszę te szczegóły...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja