Nie uśmiercajmy traktatu

27.06.05, 19:26
Brawo Panie Olechowski, bardzo dobra analiza
    • jerzy.kosecki Re: Nie uśmiercajmy traktatu 27.06.05, 19:46
      Widzicie teraz jaka różnica jest między Olechowskim, człowiekiem z klasą,
      kulturą polityczna, wiedzą gospodarczą i wizja miejsca Polski w Europie, a
      resztą naszej "elity politycznej" !?
      • 2yoo4yoocorne2 Nie usmiercajmy Olechowskiego... 27.06.05, 20:25
        Szkoda,ze Olechowski jest na emeryturze.Widzialbym Go w roli premiera nowego
        rzadu,gdyby Cimoszka zostal prezydentem...
        • gazeciarz68 Jeszcze jeden "niesamodzielny politycznie" 28.06.05, 07:40
          Zwykły asshole, podwójny sprzedawczyk.
          • fritz.fritz Cytat: " Jedynym sposobem na podjęcie przez Polskę 29.06.05, 22:26
            roli rozgrywającego w sporze o nowy model Unii Europejskiej jest szybka
            ratyfikacja traktatu konstytucyjnego."

            Przeciez to jest wrecz dowod choroby umyslowej, nieprawdopodobnego zadufania
            i chorobliwej megalomanii. Polska jest krajem sredniej wielkosci, zacofanym
            gospodarczo, bardzo czesto niechetnie widziana w Europie. I to ten krajik ma
            byc krajem rozgrywajacym. Jezeli powie to wariat, wszystko jest ok, ale kiedy
            mowi to polityk najwiekszej partii w Polsce PO, to budzi to przerazenia.

            I nastepny idiotyzm albo cyniczne klamstwo: po przyjeciu konstytucji rola
            Polski skonczyka sie raz na zawsze. Polska bedzie miala mniej niz polowe glosow
            Niemiec, a teraz ma 27, Niemcy 29. To jest zreszta nastepny przyklad logiki
            nienormalnego: jezeli Polska ma mniej niz polowe glosow Niemiec, to ma wiekszy
            wplyw niz kiedy ma prawie tyle samo glosow co Niemcy!


            Jedyna szansa dla Polski i calej Uni Europejskiej jest Unia bedaca federacja,
            tak jak USA, Szwajcaria czy Niemcy, a nie superpanstwem, ktore proponuje
            konstytucja. Na szczescie Francja i Holandia odrzucily ten wariant.

            I znowu pokazuje sie znakomite zrozumienie demokracji przez Olechowskiego:
            wszystkie kraje musza przyjac konstytucje aby zostala przyjeta. Dwa kraje
            odrzucily. Potworek zostal ubity. Kropka i koniec. Antydemokratyczny, pro
            niemiecki, system glosowania zostal wyeliminowany. Olechowski wypowiada sie
            dokladnie tak, jakby byl oplacany przez rzad niemiecki.

            Dalszy ciag cytatu:
            " Dzięki takiej decyzji moglibyśmy odwrócić nieprzychylny Unii klimat
            polityczny i zabezpieczyć się przed pomysłem Europy dwóch prędkości"

            Nastepny przyklad choroby umyslowej. Unia bedzie zawsze unia wielu szybkosci
            w ramach obowiazujacego prawodawstwa. Np. Benelux jest przykladem takiej
            integracji. W tej chwili gospodarczo szybszymi krajami so nowe kraje. Mam
            nadzieje, ze tak zostanie. Wedlug Olechowskiego, powinny one zwolnic.
            Idiotyczne przypuszczenie.

            Do tego dochodzi, ze Unia juz jest wrecz do bolu zintegrowana. Pojedyncze
            panstwa w Uni maja juz mniej samodzielnosci gospodarczej i samostanowienia w
            sadownictwie niz pojednycze stany w USA z wyjatkiem oczywiscie polityki
            zagranicznej.

            I jeszcze jeden drobiazg: ojciec koncepcji Europy dwoch szybkosci, Joschka
            Fischer, juz od dawna nic nie chce slyszec o tym idiotyzmie. Na ten temat
            pisano w Niemczech. Olechowski musi o tym wiedziec.

            Straszac, w jego mniemaniu, tymi "szybkosciami" w sposob absolutnie swiadomy i
            z premedytacja oklamuje polskie spoleczenstwo.

            Polacy musza na wzor Francuzow i Holendrow odrzucic konstytucje. Francuzi i
            Holendrzy odrzucili konstytucje poniewaz nie chcieli utracic wplywu na rozwoj
            Uni, gdyby powstalo wlasnie superpanstwo.



            • piglowacki Re: Cytat: " Jedynym sposobem na podjęcie przez P 30.06.05, 00:58

              fritz.fritz: TY się odezwij. Ty się nie ukrywaj po forach. Założyłem na FORUM
              GW dedykowany Ci wątek „herosie”. Musisz obszernie skomentować to, co napisała
              o tobie POLITYKA:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25737991
        • gazeciarz68 Czy Sejm ma prawo zastąpić konstytucje bez zgody 28.06.05, 07:42
          Czy sejm ma prawo zastąpić konstytucję RP inną konstytucją bez zgody narodu?
    • janek007 Analiza zrobiona ... 27.06.05, 20:39
      pod zblizajace sie wybory i chyba dla ratowania juz topiacych sie i z woda w
      plucach obecnych polskich elit. Olechowski jest pewny, przynajmniej tak pisze,
      ze przyczyna odrzucenia traktatu konstytucyjnego jest obawa francuzow i
      holendrow przed tak zwanym modelem anglosaskim. Moim zdanie model anglosaski to
      tylko listek figowy dla prawdziwych powodow dla 'NIE' we francji i holandii.
      Prawdziwch powodow jest o wiele wiecej i sa bardziej skomplikowane od tego co
      pisze Olechowski. Powodami o ktorych polskie elity nie wspominaja sa takze
      egocentryzm, egoizm, zarozumialosc i zwykla slepota polityczna francuzow i
      holendrow oraz innych. Jezeli zalozenia Olechowskiego okaza sa nieprawdziwe, co
      jest bardzo prawdopodobne, to ratyfikujac traktat Polska 'wystawi sie do
      wiatru' a UE i tak wczesniej anizeli pozniej sie rozlaci. Natomiast jezeli
      egoisci i egocentrycy zrobia sobie Europe dwoch predkosci to i tak bedzie ona
      otoczona przez mozna by powiedziec 'pogardzonych europejczykow'. 'Pogardzeni'
      powinni a moze i beda musieli scislej ze soba wspolpracowac, co byloby
      pozadane' a 'stara Europa' i tak bedzie 'pogardzonych' bardzo potrzebowala. Nie
      jestem taki znowu pewien czy 'starej Europie' Europa dwoch predkosci wyjdzie na
      dobre, mnie sie wydaje ze nie, i ze te 'dwie predkosci' to jest przyslowiowy
      kij ktory ma jak zwykle dwa konce.
    • 3m05 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 00:10
      "Myślę, że wybierzemy partnerów kontynentalnych".

      Olechowski na prezydenta!
    • nick.crestone Traktat juz nie zyje 28.06.05, 00:54
      Ten raktat juz nie zyje. ten projekt konstytucji zostal odrzucony i nic juz go
      nie wskrzesi.

      Glos Pana Olechowskiego wyglada na kolejna na lamach GW przejaw magicznego
      myslenia i zaklinania rzeczywistosci przez srodowiska tzw. "lewicy laickiej".
      Ratyfikacja przez Polske projektu traktatu, ktory zostal juz pogrzebany nie
      wyrobi Polsce opinii panstwa, ktore jest powaznym partnerem, tylko wrecz
      przeciwnie, a na opinii narodu sklonnego do pustych gestow i kierujacego sie
      chciejstwem czyli mysleniem zyczeniowym nie powinno nam zalezec.

      Dlaczego Panu Olechowskiemu wydaje sie, ze Polska moze sklonic Francje i
      Holandie do powtornego glosowania w referendum? A moze powtorzyc refernda w
      tych 10 krajach, ktore zgodzily sie na projekt traktatu? Czy pan Olechowski
      naprawde wierzy, ze wszystkie 10 beda ponownie glosowaly za? Bo ja nie wierze...

      Mam wrazenie, ze p. Olechowski (podobnie jak p. Smolar pare dni temu) namawiaja
      Polske do tego bezsensownego gestu ratyfikacji martwego juz traktatu kierujac
      sie motywacja inna, niz ta ktora prezentuja w druku.

      Crestone
      • ciotka_zenobia Re: Traktat juz nie zyje 28.06.05, 03:35
        >Mam wrazenie, ze p. Olechowski (podobnie jak p. Smolar pare dni temu)
        >namawiaja Polske do tego bezsensownego gestu ratyfikacji martwego juz traktatu
        >kierujac sie motywacja inna, niz ta ktora prezentuja w druku.

        No przecie wiadomo, ze najwieksi euroentuzjasci (np czesto pisujacy na lamach
        GW Antoni Podolski) to ludzie pozostajacy na etatach z Brukseli lub liczacy na
        dostanie takich etatow. Byt okresla swiadomosc!

        Ciotka Zenobia.
    • heraldek Traktat jest juz dawno DEAD..... 28.06.05, 01:22
      ...bo trzeba bylo go podpisac przed
      przystapieniem nowych czlonkow do Unii...
      ...i przyjmowac ich na warunkach odpowiadajacych
      ich pozycji gospodarczej, demograficznej...
      bez zadnych dzikich preferencji i ulg co
      do standardow.....
      • fritz.fritz Re: Traktat jest juz dawno DEAD..... 29.06.05, 22:33
        heraldek napisał:

        > ...bo trzeba bylo go podpisac przed
        > przystapieniem nowych czlonkow do Unii...
        > ...i przyjmowac ich na warunkach odpowiadajacych
        > ich pozycji gospodarczej, demograficznej...
        > bez zadnych dzikich preferencji i ulg co
        > do standardow.....

        I wlasnie z tego powodu zostal odrzucony przez.... stare kraje.

        Problem polega na tym, ze nowe kraje uleglyby presji... i przyjely ten
        idiotyzm. Stare kraje skonczyly z ta bzdura.
        • piglowacki Re: Traktat jest juz dawno DEAD..... 30.06.05, 00:59

          fritz.fritz: TY się odezwij. Ty się nie ukrywaj po forach. Założyłem na FORUM
          GW dedykowany Ci wątek „herosie”. Musisz obszernie skomentować to, co napisała
          o tobie POLITYKA:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25737991
    • ciotka_zenobia Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 03:33
      >Jedynym sposobem na podjęcie przez Polskę roli rozgrywającego w sporze o nowy
      >model Unii Europejskiej jest szybka ratyfikacja traktatu konstytucyjnego.
      >Dzięki takiej decyzji moglibyśmy odwrócić nieprzychylny Unii klimat polityczny
      >i zabezpieczyć się przed pomysłem Europy dwóch prędkości

      Panie Olechowski! Taki Pan przystojny, ze gdyby sie mi Pan, starej kobiecie,
      oswiadczyl, to bym nie odmowila. A takie Pan glupoty wypisuje.

      Eurogniot jest martwy i juz cuchnie. To czy Polska go ratyfikuje czy nie, nie
      ma zadnego znaczenia. Zadne panstwo go juz nie chce. Szanse na to aby zostal
      zatwierdzony we Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Czechach, danii i
      Irlandii sa zerowe. Tak jest: zerowe. Zero, null, nada, rien.

      Co nalezy z nim zrobic to: Przysypac go ziemia, przybic kolkiem osikowym i
      naznaczyc kreda swiecona.

      Ciotka Zenobia.
    • jowitaa1 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 04:01


      no tak,

      odezwal sie Olechowski,byly minister,prawie prezydent z poprzednich wyborow no
      i przede wszystkim byly esbek,donosiciel,ktory jako jeden z nielicznych

      obok Falandysza przyznal sie dobrowolnie do wspolpracy. ;Wieloletniej.

      Olechowski jest dowoeme ze mamy niezwykle liberalna ustawe lustracyjna i ze
      wspolpracujac z prl-owskimi tajniakami mozna jeszcze brylowac tu i tam na salonach

      III Rzeczypospolitej.

      Ale poniewaz bylo sie donosicielem to urzad prezydenta jak i inne frukta
      zwiazane z wladza sa niedostepne ,zgodnie z ustawa.

      Co do opinii wyrazonej w eseju napisanym na specjalne zamowienie, to zaklinanie
      Polakow zebyh glosowali na tak w sprawie traktatu unijnego, jest proba
      zaklinania magika ,ktory bezpowrotnie stracil swoja moc.

      I dobrze.
    • jaro_ss Traktat do piachu !!!!!! 28.06.05, 08:54
      Traktat do piachu, razem z całą lewicą i eurosocjalistami.....

      A potem nawieziemy ziemi i posadzimy ładne kwiatki.....
    • antyklerykal To tEN PAN JESZCZE ISTNIEJE? 28.06.05, 10:19
      A już myślałem, że Olechowski dał sobie spokój z polityką...
      www.app.org.pl
    • eva15 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 14:09
      Jedynym sposobem na podjęcie przez Polskę roli rozgrywającego w sporze o nowy
      model Unii Europejskiej jest szybka ratyfikacja traktatu konstytucyjnego.
      _______________________________________________________

      Podane przez Olechowskiego recepty prawidlowe i rozsadne, rzecz jednak w
      falszywej chyba diagnozie: Czy rzeczywiscie Polska MOZE przejac role
      rozgrywajacego w tym sporze i czy powinna sie o to starac??

      Olechowski chyba niewiele ostatnio przebywal na Zachodzie i nie wyczuwa
      panujacych tam nastrojow. Polska, krotko ujmujac, widziana jest przez
      kontynentalnych platnikow netto jako kraj niechetny starej EU, silnie
      proamerykanski, nastawiony wylacznie na korzysci materialne bez lojalnosci wobec
      EU i probujacy wymuszac na innych swoja wizje polityki wobec USA, Rosji etc.
      Naprawde bardzo trafnie nastroje te opisuje art. A. Smolara:

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2786461.html
      W dyskusjach w jakich ostatnio mialam okazje brac udzial panuje rozczarowanie
      polskim brakiem lojalnosci wobec Unii oraz brak zaufania. Zawirowania irackie,
      knowania za plecami (list osmiu, podrzucanie Francuzom Rolandow etc)spowodowaly,
      ze w tym co polscy politycy mowia, Zachod doszukuje sie drugiego dna.

      Zbytnia aktywnosc przy dzieleniu cudzych pieniedzy (a o to wszak glownie
      chodzi)nigdy nie jest dobrze odbierana. Jesli jeszcze do tego wykazuje ja ktos,
      kto nie ma kredytu zaufania, skutki moga byc odwrotne od zamierzonych. Wg. mnie
      proby przejecie inicjatywy o jakim pisze Olechowski sprawie moga zaszkodzic. Juz
      samo zorganizowanie wczorajszej konfenerencji w W-wie dla ministrow GB,N iF
      wywolal uszczypliwe uwagi o polskiej walce o szybki dostep do funduszy. To, ze
      Polska podejmuje takie dzialania mediacyjne z milosci do Unii nikt nie uwierzy.
      Wlacznie z samym zainteresowanym.

      • nieomylny1 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 16:15
        "knowania"
        w te knowania i "zawirowania irackie" wlaczone byly tez m.in. wlochy, dania,
        holandia, hiszpania i wielka brytania i czechy bez wzgledu na ocene tego
        wszystkiego nalezy to tez widziec-wiec co znaczy "lojalnosc wobec partnerow
        europejskich"?czy te panstwa nie sa tez czescia europy?
        mozna i trzeba krytykowac polska glupote jesli ma miejsce ale nie mozna tez nie
        zauwazac przewin innych
        a co do krzyczenia o pieniadze to tutaj i tak takich hiszpanow nie
        przescigniemy, ktorzy nawet teraz w czasie kryzysu budzetowego nie byli sklonni
        na prawie zadne ustepstwa i odrzucali perspektywe bycia za kilka lat platnikiem
        netto
        poza tym rozumiem argumenty niemiec czy francji ale co oni proponuja w zamian?
        zeby polska byla platnikiem netto?przeciez to oczywiste i kazdy wiedzial
        poszerzajac europejska unie ze to zachod w tej czy innej formie bedzie placil
        za nasze "doganianie" standardow zachodnioeuropejskich

        a co do lojalnosci to jak sie ma zapisamy i ciagle uwazany za realny projekt
        zaciesnienia przedstawicielstwa zewnetrznego unii z kandydowaniem niemiec do rb
        onz-czy sami nie grzebia wspolnej polityki zagranicznej?nie tylko nasza
        polityka jest pelna hipokryzji i oparta na mniejszym lub wiekszym skupieniu si
        ena wlasnych interesach
        • wet3 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 16:33
          Wypociny Olechowskiego to prawdziwy gniot godny tylko gauleitera Bilderbergu i
          zagorzalego zwolennika globalizmu.
        • 3m05 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 16:38
          nieomylny napisal: "...nie tylko nasza polityka jest pelna hipokryzji i oparta
          na mniejszym lub wiekszym skupieniu sie na wlasnych interesach"

          A jaki to, lub czyj to "wlasny interes" podpowiada Polsce polityke
          pro-amerykanska zamiast polityki pro-europejskiej (pro-kontynentalnej)? Problem
          w tym, ze to nigdy nie byl polski interes.
        • eva15 Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 17:42
          Rzecz w tym, ze list osmiu zostal napisany za plecami Niemiec i Francji oraz za
          plecami Grecji ktora sprawowala w EU w tym czasie prezydencje. Mimo, ze Miller
          byl bez mala codzien w kontaktach ze Schröderem ze wzgl. na dopinanie spraw
          akcesyjnych, o liscie nie powiedzial ani slowa.

          Jesli bedzie zgodnosc miedzy F, N i GB to nie bedzie trudno naklonic Hiszpanie
          do ustepstw.

          > poza tym rozumiem argumenty niemiec czy francji ale co oni proponuja w zamian?
          > zeby polska byla platnikiem netto?

          Czy ucieklo twojej uwadze, ze Niemcy jako jedyni obiecali dac wiecej (pol
          miliarda dodatkowo)do kasy EU?

          >jak sie ma zapisamy i ciagle uwazany za realny projekt zaciesnienia
          >przedstawicielstwa zewnetrznego unii z kandydowaniem niemiec do rb onz-czy
          >sami nie grzebia wspolnej polityki zagranicznej?

          Niemcy grzebia? Przekonaj Francje i Wielka Brytanie aby zrezygnowaly ze swych
          miejsc w RB na rzecz Unii. Od tych dwoch krajaow zalezy to zaciesnianie, bo to
          one maja cos do stracenia, nie Niemcy.
        • piotr.kraczkowski Brak "aktywnosci", "ambicji" itp. 29.06.05, 12:33
          nieomylny1 napisał:

          > "knowania"
          > w te knowania i "zawirowania irackie" wlaczone byly tez m.in. wlochy, dania,
          > holandia, hiszpania i wielka brytania i czechy bez wzgledu na ocene tego
          > wszystkiego nalezy to tez widziec-wiec co znaczy "lojalnosc wobec partnerow
          > europejskich"?czy te panstwa nie sa tez czescia europy?

          W pamieci zostaly slowa Rumsfelda, o tym, ze
          jest "stara i nowa Europa" - czyli Polacy i inni nowi w UE
          przeciw "starej Europie". Poza tym Hiszpanie wyszli z Iraku,
          Czy Czesi jeszcze sa? Holendrzy jako spoleczenstwo byli i sa
          przeciw napasci na Irak. To samo w Danii. Dlaczego
          Holandia i Dania poszly z USA skoro oba maja model
          spolecznej gospodarki rynkowej przeciwny modelowi USA
          i daja sobie swietnie rade?

          Olechowski:
          "W szybkim awansie materialnym pomóc nam może tylko
          taka Unia, która konsekwentnie tworzy korzystne
          warunki dla wzrostu gospodarczego. Polacy - młodsi,
          „szczuplejsi” i bardziej głodni sukcesu niż „starzy”
          Europejczycy - potrzebują swobody działania, a nie
          wygody i stabilności. Dlatego Polska nie może tolerować
          polityk i przepisów nakładających ograniczenia na
          aktywność gospodarczą. Dlatego powinna należeć do
          championów liberalizacji europejskich rynków pracy,
          dóbr, usług i kapitału. W sporze pomiędzy obrońcami
          status quo a spragnionymi sukcesu materialnego,
          pomiędzy stabilizacją a aktywnością, spokojem a
          witalnością, zadowoleniem a ambicją nasz wybór
          jest oczywisty."

          Wprost i GW opowiadaja brednie o spolecznej gospodarce
          rynkowej i w koncu biedny Olechowski tez sie daje
          na to nabrac - albo swiadomie oklamuje czytelnikow.

          Spoleczna gospodarka rynkowa jest w calej UE (poza W Brytania)
          i w Japonii. Model USA/GB sprawdza sie de facto tylko w tych
          dwoch krajach - oba zyja w znacznej mierze - poprzez manipulacje
          finansowe - na koszt swiata.
          O jakims kryzysie modelu socjalnej gospodarki rynkowej
          nie mozna nawet mowic - skad takie bredni panie
          Olechowski? Jesli W Brytania ma doraznie pare sukcesow,
          to przeciez oceniac trzeba cale ostatnie 60 lat i dokladnie
          przyjrzec sie W Brytani, a jest to kraj o najwyzszej ilosci
          analfabetow, najwyzszej ilosci zakazen szpitalnych, o
          najwyzszej ilosci skazanych w wiezieniach, o katastrofalnym
          stanie komunikacji publicznej i w ogole sektora publicznego
          (brytyjska poczta - zgroza, sluzba zdrowia? Brytyjczycy
          lecza sie w RFN i Francji), podzial dochodu narodowego
          jest niesprawiedliwy: do 1% Brytyjczykow nalezy 23% majatku
          W Brytani. Dzieki bance mydlanej sztucznie zawyzonych cen
          nieruchomosci osiagnela W Brytania krotkookresowa poprawe,
          ale np. redukcja bezrobocia to glownie zle oplacane miejsca
          pracy w niepelnym wymiarze czasu - to nie jest autentyczna
          redukcja bezrobocia.
          Upatrywanie w W Brytani jakiegos przywodztwa, lub nawet
          wzoru modelowego jest czyms do tego stopnia pozbawionym
          racjonalnych podstaw, ze az niepowaznym. USA bez opodatkowania
          swiata dolarem stalyby sie w krotkim czasie druga Brazylia.

          Tylko ktos, kto chcialby wtracic Polske w ekonomiczne
          niewolnictwo (poza waska elita, ktora pasozytowala by na
          reszcie Polakow) i zacofanie cywilizacyjne moze wpychac
          Polske w model W Brytanie/USA. Postep technologiczny Polski
          i dobrobyt Polakow mozliwy jest tylko przez przyjecie
          socjalnej gospodarki rynkowej.

          "liberalizacji europejskich rynków pracy,
          dóbr, usług i kapitału"
          No, gdzie ogranicza socjalna gospodarka rynkowa
          ta liberalizacje? Przed konkurencja taniej sily
          roboczej ma UE prawo sie bronic przez okres
          przejsciowy - to jest uzasadnione spolecznie
          i ekonomicznie. Polska nie ma podstaw do narzekania
          na to, skoro wyrzucila w bloto ok. 15 mrd. Euro
          otzrymane od UE. Kto wyrzuca pieniade w bloto
          wydajac je na zakup w USA i Izraelu zbednego dla
          Polski uzbrojenia ten sam stwierdza, ze nie
          zasluguje na pomoc.
          Za te ponad 15 mrd. Euro mogla Polska dokonac
          skoku technologicznego i zlikwidowac swe bezrobocie.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=13621918&a=13633127
          Podawanie przejsciowych i malych klopotow RFN jako dowodu
          na nizszosc socjlanej gospodarki rynkowej jest razaca
          nieznajomoscia reliow: RFN, bojac sie, ze minie okazja
          zjednoczenia, popelnila bledy: wymienila Marke wschodnio
          i zachodnioniemiecka po kursie 1:1 i przyjela do
          funkcjonujacego znakomicie systemu opieki spolecznej RFN
          obywateli bylej NRD, ktorzy nigdy do tego systemu nie
          wplacali - czyli sfinansowala zjednoczenie Niemiec z
          pieniedzy systemu opieki spolecznej finansowanego przez
          pracobiorcow zamiast z podatkow na koszt calego
          spoleczenstwa.
          Te bledy, ktore bylyby katastrofa dla W Brytanii czy USA,
          zaledwie spowolonily nieco rozwoj RFN obciazajac ja
          kosztami zjednoczenia w wysokosci ok. 6% dochodu narodowego.
          Dokladnie tu widac potege i sile modelu socjalnej gospodarki
          rynkowej i jego przewage nad modelem W Brytanii:
          pomimo tak olbrzymich i nieprzewidzainych kosztow RFN
          eksportuje wiecej niz ludnosciowo prawie 4 razy wieksze USA
          i jest mistrzem swiata w eksporcie. Stan infrastruktury
          RFN przycialga i bedzie coraz bardziej przyciagal
          kapital zagraniczny szukajacy mozliwosci dla zaawansowanych
          technologicznie inwestycji. RFN ma najwieksza na swiecie
          elektrownie sloneczna.

          Olechowski myli swietnie zorganizowana, super wydajna
          prace oraz unikanie strat czasu pracy poprzez porozumienie
          miedzy pracobiorcami i pracodawcami, slowem pokoj spoleczny
          ulatwiajacy postep technologiczny i gospodarczy oraz
          doskonalenie systemu infrastruktury z "wygoda",
          "obrona status Quo" i brakiem "aktywnosci", "witalnosci"
          i "ambicji". Polska szamotanina nie jest zadna konkurencja
          dla bazujacego na wiedzy spokojnego prozesu innowacji
          Francuzow czy Niemcow. Te 1,5% wzrostu oznacza cos zupelnie
          innego w wysoko rozwinietej socjalnej gospodarce rynkowej,
          a cos innego w Polsce, bo bardzo wiele elementow autentycznego
          rozwoju nie jest w tych 1,5% w ogole ujetych. Wzrost liczony
          jest nadal jak w gospodarce tradycyjnej, tymczasem Francja,
          czy RFN to gospodarka coraz bardziej oparta o wiedze, a
          rozwoj takiej gospodarki pwinien byc mierzony inaczej.

          Olechowski nie wspomina, ze socjalna gospodarke rynkowa
          wprowadzila w RFN wlasnie CDU i jej Ludwik Erhard...,
          w protest Francuzow czy Niemcow kieruje sie przeciw
          bredniom neoliberalizmu.

          Modelu W Brytani w Polsce moga chciec tylko glupcy
          i ludzie, ktorzy chca bogacic sie osobiscie kosztem
          Polski i Polakow, czyli sprowadzic polskich pracownikow
          na poziom Amerykanow, ktorych palce wzrosly np. w
          latach 1967-1997 o lacznie ok. 3%:
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#18a
          podczas gdy place brutto Niemcow wzrosly w ostatnich 20 latach
          o ok. 350%, a pomoc spoleczna o ok. 450% - to tyle o braku
          "ambicji", "aktywnosci", "witalnosci" itp. bredni
          panie Olechowski.
          • piotr.kraczkowski Re: Brak "aktywnosci", "ambicji" itp. 01.07.05, 19:22
            Jezeli RFN pomimo "wygody", "obrony status Quo" i
            braku "aktywnosci", "witalnosci" i "ambicji"
            eksportuje wiecej niz USA majace prawie 4 razy
            wiecej ludnosci, to co by bylo, gdyby RFN tych
            przywar nie miala? Co?

            Prawa jest inna:
            Od 1945 r. jeszcze nigdy w RFN pracownicy tak
            rzadko nie korzystali ze zwolnienia lekarskiego
            z pracy.

            Jest cos innego:
            Niemcy (takze Francuzi i inni) maksymalnie zastepuja
            prace maszynami, czyli kapitalem, a W Brytania/USA
            nie. Jezeli budowach UE kontynentalnej, czyli
            z socjalna gospodarka rynkowa, pracownicy prawie
            nie robia nic innego jak obslugiwanie maszyn, a
            potem przychodza Polacy i proponuja, ze przedsiebiorca
            moze oszczedzic pieniadze na koparke, bo oni wykopia
            za poldarmo lopata, to to pracownikow z UE poza W Brytania
            denerwuje - i maja racje.

            A Polska powinna inwestowac w szkolnictwo i w nauke, a nie
            w wojny i zakupy od USA zbednego dla Polski uzbrojenia.

            Dodajmy, ze pierwsze ksiazki z zakresu zarzadzania
            obnazajace "wygode", "obrone status Quo" i brak
            "aktywnosci", "witalnosci" i "ambicji" w
            przesiebiorstwach napisali autorzy anglosascy -
            np. zasada Petersa, ze kazdy konczy na takim
            szczeblu, na ktorym jest niekompetentny itp. itd.
    • piglowacki Re: Nie uśmiercajmy traktatu 28.06.05, 18:29

      „W sporze o model Unii czeka nas więc bardzo niewdzięczna rola - będziemy
      musieli być za, a nawet przeciw. W praktyce oznacza to przyłączenie się do
      reformatorów i równocześnie zabieganie o opóźnienie lub zaniechanie niektórych
      zmian, niekorzystnych dla nas w perspektywie doraźnej. Co jednak zrobimy, gdyby
      już nie dało się lawirować, gdyby doszło to twardego wyboru: albo - albo?
      Myślę, że wybierzemy partnerów kontynentalnych. Po pierwsze, jak to jest
      zwyczajem polityki, nawet przy decyzjach strategicznych ważniejsze są korzyści
      doraźne niż długookresowe. Po drugie, to Niemcy są głównym źródłem
      napływających do nas pieniędzy unijnych. Po trzecie, Polska nie leży na wyspie
      i aby integracja miała sens, musi trzymać się swoich sąsiadów.”

      W kilku prostych zdaniach zdefiniowana sytuacja Polski. A nasza klasa
      polityczna podzieli się na kilka wzajemnie się ostrzeliwujących „redut” w imię
      partyjnej WYRAZISTOŚCI i ZAGOSPODAROWYWNIA elektoratu. SIC!

      Szkoda, że J.(czy Władysławowi)M. Rokicie udało się wygryź Olechowskiego
      (cyt.: „pan jest anachroniczny”) z Platformy. Marysia nie dorasta do pięt
      byłemu kontrkandydatowi do funkcji Premiera z ramienia PO.

      Pozdrawiam tylko myślących
    • zuzannaniedziela PAN OLECHOWSKI BYL AGENTEM SLUZB PRL-u 28.06.05, 19:29
      Teraz nie wiadomo kim jest, wiec jesgo teksty sá podobnie wiarygodne.
      • piglowacki Re: PAN OLECHOWSKI BYL AGENTEM SLUZB PRL-u 28.06.05, 21:01

        zuzannaniedziela: następna sfrustrowany blondynka jak „heros” fritz.fritz o
        którym pisze ostatnia POLITYKA. patrz:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=25762490&a=25768280
    • wasylzly wolanie gluchego w puszczy 29.06.05, 23:37
      w zasadzia nalezaloby zaczac od tego ze Konstytucja jest trupem i nalezy zachowac sie prz zwlokach godnie i z elementem ciszy. Oczywiscie jak to bylo do przewidzeneia, Polska bedzie chciala, jak na kazdej zadymie w Europie cos wygrac, stad te dewotkowate zabiegi o ratowanie, o nagle spotkania / oczywiscie w Warszawie / dyplomatow, dziecinne zagrywki naglej troski o przyszlosc Unii i inne pierdoly.

      Naprawde to bicz na dwulicowasc polskiej polityki, to jest banalna, to kasa unijna, nogi sie pod niektorymi ugiely nie w sprawie Unii, ale braku, juz w Polsce podzielonego na tych i innych budzetu 2007-2013. Serio ludzie, te kolosalne kwoty z Unii juz sa wydawane w Polsce, na poczet przyszlej miliardowej kasy, ale tu bomba. Budzetu nie ma, nie wiadomo kiedy bedzie i czy w ogole, za co finasowac ten czy inny rzad i program?

      Dlatego tez ta nagla milosc do dajacgo, ktroy juz ma cale pogryzione rece przez tych bioracych i tworzenie jakis glupich sztucznych osi, zjazdu, godzenia roli mediatora szczegolnie ze strony nienawistnej Unni, Polski jest smieeszne i godne ubolewania.
      • piglowacki Re: wolanie gluchego w puszczy 30.06.05, 01:05

        Można jednak inaczej?

        Ale „Kuczyńskiego” Ci nie daruję SIC!
    • toja3003 Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co ch 30.06.05, 09:43
      Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na
      jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie
      trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak
      np. „kostytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba było
      podpisać kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój.

      Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o
      zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i
      spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic”
      itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Irlandii
      do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy!

      Więc jak chcecie mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajcie
      go ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i
      nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam.

      Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić
      kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy
      wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w
      eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co
      1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety
      żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi
      napisami typu „deutsche mark” „viva la france” i co tam kto chce, zresztą tak
      jest i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo
      podniecać. A tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma
      euro a Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że
      ma tylko 5% bezrobocia dzięki euro a Niemiec myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać
      ludowi jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać
      z 50 państewkami w Europie a Rosja, Chiny się tylko cieszą a i dla Ameryki taka
      pokawałkowana Europa nie jest partnerem, zresztą tą układankę z narodowych
      państewek przećwiczyliśmy już dobrze - do wojen światowych włącznie.
Pełna wersja