Nowa Europa polityczna - laboratorium dla przys...

29.06.05, 08:37
Dużo słów a minimum konkretów tak można by streścić artykuł Dominique de
Villepin'a. Jest on dla mnie raczej próbą "wmówienia", że pomimo kryzysu UE i
słabnącej pozycji Francji wszystko jest w jak najlepszym porządku i nic nie
wymaga zmiany a co najwyżej kosmetycznych poprawek.


"..Francja, wierna historycznemu przesłaniu naszego kontynentu i naszej wizji
przyszłości, pragnie podążać z nimi drogą wytyczoną przez Jacques'a
Chiraca..."

A jakież to jest historyczne przesłanie naszego kontynetu? Storpedowanie
odniesienia w preambule konstytucji UE do chrześcijaństwa chyba zaprzecza
odwoływaniu się do historii i genezy Europy. Poza tym, czym jest droga
wytyczona przez Chiraca, czy taka droga wogóle istnieje? Chirac nie jest
wielkim mężem staniu i za kilka miesięcy jego władza się kończy; próbował on
zbudować Europę w której pierwsze skrzypce będą grali Francuzi i która będzie
równorzędnym partnerem dla USA na świecie - skończyło się to fiaskiem i
górnolotne słowa tego nie zmienią.


"Powinniśmy zająć najlepsze pozycje, być zwarci i solidarni, by obronić nasze
interesy polityczne i gospodarcze"

Straszenie polskim hyfraulikiem, domaganie się zaprzestania delokalizacji do
wschodniej Europy czy w końcu torpedowanie ustaleń strategii lizbońskiej
przez francuskiejna pewno nam w tym nie pomoże.


"Europa jest obecnie największym mocarstwem handlowym świata.(...)Tymczasem
nasza stopa wzrostu pozostaje niższa od stopy wzrostu w Stanach Zjednoczonych
czy w krajach azjatyckich, wskaźnik bezrobocia utrzymuje się na wysokim
poziomie"

Czyli jednak Panie Villepin nie jesteśmy takim mocarstwem jak Pan mówi,
proszę się trzymać jednej wersji. Poza tym jak można mówić o byciu
największym mocarstwem, gdy gospodarka UE jest około 25 lat w tyle za
gospodarką USA ?


"Drugi projekt - rolnictwo. W ciągu kilku dziesięcioleci uniezależniło ono
Europę w dziedzinie zaopatrzenia rolnego, zrobiło z niej drugą potęgę rolną
świata i dało jej znaczny potencjał ekonomiczny(...)powinniśmy umocnić nasze
rolnictwo i przystosować je do nowej sytuacji

Znaczny potencjał ekonomiczny? Dopłacanie do rolnictwa żeby sprzedac produkty
oraz dopłaty sięgające 50 % dają nam potencjal w rolnictwie, który jest na
dłuższą mete szkodliwy dla całej gospodarki. Proszę sobie nie wycierać gęby
górnolotnymi hasłami w momencie kiedy Francja jest największym biorcą
rolniczych dotacji. I co oznaczają Pana słowa, że powinniśmy umocnić nasze
rolnictwo? Może zamiast 46 % UE powinna dopłacać do rolnictwa 60 % i to
wszystko dla 5% obywateli, którzy w tym sektorze pracują.


"polityka innowacji i badań naukowych"

To akurat leży w UE calkowicie i nawet francuscy naukowcy uciekają do Stanów
aby tam się realizować zawodowa.W sytuacji kiedy na rolnoictwo wydaję się
kilkadziesiąt razy więcej niż na rozwój i naukę to otwarcie jednego instytutu
nic nie zmieni.



"Posiadamy wspólną strategię, mamy wspólne środki, zapewniamy wspólnie
stabilizację w regionach.."

A jaka to strategia, jakie środki i o jakiej stabilizacji Pan mówi. Taka
stabilizacja jak była w Jugosławii, gdzie gdyby nie amerykańska interwencja
pewnie do dzisiaj by się mordowali...


"Piąty projekt - europejska demokracja..."
Mówienie innym narodom, żebys siedziały cicho oraz uprzywilejowanie w ramach
UE zaledwie kilku państw na pewno tej demokraqcji nie służy


"Prezydent Republiki Francuskiej otworzył w Brukseli drogę Radzie
Europejskiej, zgadzając się na kompromis budżet"

Przepraszam, na czym ten kompromis miał polegać, że Blair ma obciąć część
swojego rabatu natomiast Francja nie zrezygnuje z ani jednego eurocenta na
politykę rolną? To rzeczywiście kompromis a'la Chirac !


Cały ten tekst to żałosny wysiłek aby utrzymać status quo w momencie kiedy
coraz więcej ludzi w Europie widzi, że w Unii potrzebne są zmiany








    • tomcat21 Wodolejstwo! Poprzedni post dobrze to skwitował! 29.06.05, 10:24
      Dużo ogólników i pięknie brzmiących sloganów. A jak przychodzi do dyskusji to ci
      "równi" i "wolni" nowi członkowie UE są przez Francuzów besztani za to, że nie
      siedzieli cicho.
      Wyrazy uznania dla poprzednika za podsumowanie tego bełkotu francuskiego
      premiera. Hipokryzja to drugie imię Francji (i trzecie Unii).
      • ledwo.gramotny Już lepiej by dziennikarzom swoje wiersze czytał 03.07.05, 20:48
        na konferencjach. Nawet nieproszony, jak miał to w zwyczaju będąc jeszcze
        ministrem spraw zagranicznych.
    • gekon1979 kto jak kto ale farncuzi powinni sie juz zamknac 29.06.05, 15:31
      i nie przeszkadzac innym w naprawie tego co tak rozwalili
    • toja3003 Ładnie to pan wyliczył – te 5 punktów. Ano prawda 29.06.05, 16:50

      Ładnie to pan wyliczył – te 5 punktów. Ano prawda wygląda tak:
      1.
      Chce pan manipulować ECB i zwiększyć inflację a ja proponuję zmniejszyć
      podatki, w tym na paliwa.
      2.
      Chce pan dotować europejskiego rolnika a ja uważam za nonsens niszczenie w ten
      sposób jednego z niewielu źródeł zarobku dla krajów rozwijających się a potem
      jeszcze drugi raz podatnik płaci na pomoc dla tych krajów. Jestem przeciwyn UER
      (Unii Europejskiego Rolnictwa), bo to jest UE z 50% budżetu na te cele.
      3.
      Coś pan proponuje teoretycznie dla nauki a ja w praktyce widzę właśnie na
      ulicach Francji protestujących naukowców bez przyszłości i mówię: prywatyzować
      edukację na wzór amerykański a wtedy przyjdą sukcesy jak w USA.
      4.
      Coś pan mówi o jakiś „konkretynch projektach”, jakich pytam? Proponuję wyjście
      GB i F z RB ONZ i zastąpienie ich potrójnym głosem UE (z RFN); idzie pan nato?
      5.
      „Poparcia potrzebujemy”, oj jak bardzo ale właśnie we Francji go nie ma więc
      najpierw trzeba odrobić lekcje na swoim podwórku a potem pouczać innych. Zgadza
      się pan? Bo ja tak.

    • wasylzly UE tylko pod przewodnictwem Niemiec 29.06.05, 22:28
      no coz, jakos do niektorych nie dociera, ze Unia / niektrzy kojarza to z Europa / po tak sromotnych porazkach, a zainicjowanch przez samych Francuzow, wystawila sie na posmiewisko calego swiata. A wiec pan Viullepin moglby troche spuscic z tonu i posiedziec troche cicho, albo mimo niekorzystnego wyniku w referendum przeforsowac jego ratyfikacje w parlamencie francuskim. To ze potem do pieca dolozyla Holandia i WB, jest spraw wtorna i bylo przewidywalne.

      Zale i lamenty, pisane na szybko na kolanie trataty i czy pomysly francuskie, czy wizjonerstwo WB, nie trafia na jakikolwiek oddzwiek w Unii. Oczy Unii sa zwrocene na Niemcy, ktore skupily sie na wlasnej kampanii wyborczej, odsuwajac problemy z Unia na dalszy plan, moga sobie na to pozwolic, bo sa w wygodnej pozycji platnika, ktory finansuje i rabaty WB i rolnictwo Francji.
      Co zaniepokaja Z Niemiec nie dochodza zadne konstuktywne sygnaly utrzymania tej Unii w takiej czy innej postaci, dlatego zrozumiale jest, ze dpouki Niemcy nie przejmia steru Uniia bedzie panowal mat totalny.
      Reasumujac, Francuzi sie zblaznili wlasna polityka, WB nie ma najmniejszycz szans i srodkow politycznych i finansowych, zeby odegrac znaczaca role.
      Pozostaly Niemcy i tylko oni moga ta sytacje zmienic, przejac kierowanie zwiazkiem unijnym na nowoczesnym swiatowym poziomie.
      Ale teraz Niemcy nie maja czasu, trzeba czekac.
Pełna wersja