tabler
11.07.05, 12:41
Myli się Piotr Stasiński, nazywając działanie W.Cimoszewicza "spóźnioną
szarżą". To, co marszałek zrobił, mógł zrobić wyłacznie jako zaprzysiężony
świadek. Bo tylko świadkowi przysługuje prawo złożenia takiego wniosku. Nikt
wcześniej nie miał odwagi, a może i wiedzy, żeby spróbować "poczyć komisję",
że świadek nie jest oskarżonym i że należy mu się zarówno szacunek, jak i
wszystkie prawa obywatelskie. Członkowie komisji są zabawni, gdy - zadając
pytania retoryczne lub zamknięte - udają, iż dochodzą prawdy. Czasmi wręcz
śmieszni. Uzasadniają swoje pytanie (raczej opinię) tak wieloma słowami, że
sami gubią się w figurach stylistycznych i najprościej mówiąc bełkocą.
Ulegaja zarówno sejmowej, jak i zawodowej (Miodowicz, Wasserman) rutynie. Co
gorsze, ich wypowiedzi nie "noszą zanmion" biegłego władania polszczyzną. Ale
to wspólny grzech wszystkich członków wszystkich komisji śledczych. Poseł
Giertych odgrywa trybuna ludu i obrońcę wolności, ale nie powierzyłbym mu
swooich intresów przed sądem. Bo jeśli nie zadziałają ukłądy, logicznych i
prawnych argumentów nawet nie będzie szukał. Dla większości przesłuchujących
logika nie ma znaczenia, liczy się tylko medialna tuba i zasada "krzycz
głośno, nie ważne co, byle słyszano twój głos".
Cieszy mnie też, że Cimoszewicz odważył się wyjść z sali i naraził się na
karę porządkową. W ten sposób uniknął banalnej potyczki na słowa i nie był
świadkiem "eskpertyzy" pani Nowaczyk - w końcu też doktora prawa. Która co
najmniej parę razy dowiodła tezy posła Giertycha, że adwokat jest po to, by
mieć to samo zdanie, co klient. Dla niej klientem jest komisja...nie prawo.
Szarża Cimoszewicza nie jest spóźniona i mam nadzieję, że wręcz przeciwnie
skłoni posłów do myślenia i nauki na przyszłość. Być możę zastanowią się, co
znaczą zapisy poszczegółnych artykułów w ustawach i po co one tam są.
To, że Cimoszewicz przegra jest oczywiste. Wiedział o tym od początku.
Prezydium sejmu nie wykluczy posłów, bo po co. No i w większości jest
przekonane o "winie" Cimoszewicza. Sąd pewnie zasądzi karę, ale przyszli
posłowie może zaczną szanować prawo, które ustanawiają.