Niedźwiedzia przysługa fundamentalistów

17.07.05, 00:11
Jedno z ostatnich zdań z artykułu k
Księdza Rektora :"Niektórzy chcieliby najprostszego modelu świata i chcieliby
Pana Boga uszczęśliwić radą, w jaki sposób powinien On go stworzyć." - z
właściwym księdzu talentem zawiera esencję i sens sporu. Problem również w
tym, że Ci którzy dązą do prostszych rozwiązań, częściej ujawniają agresję w
osądach i działaniach mających prawnie usankcjomować przymus ich "jedynie
słusznej"wykładni wiary. Na szczęscie w większości krajów są w mniejszości. Co
nie znaczy ,że rozbuchany w swej arogancji medialny main stream stroni od
swoistej nietolerancji [w myśl tolerancji correct czyli a rebours :O)]
objawiającej się w wyśmiewaniu i kompromitowaniu wszystkiego co wywodzi się z
religijności jakkolwiek manifestowanej...
Ciekawe ,ze wielu twierdzi ,iż religie Dalekiego Wschodu mają o wiele mniejszy
kłopot [lub zgoła nie mają żadnego] z akceptacją teorii wspólczesnej biologii
i astrofizyki niż chrześcijaństwo.
Ale to już inna historia...
T.OM z W-wy
    • chevalierthomas Re: Niedźwiedzia przysługa fundamentalistów 17.07.05, 00:17
      Przepraszam za literówki. Dodam tylko, że życzyłbym sobie , aby optyka
      prezentowana przez Księdza Biskupa dominowała w polskim i światowym Kościele. A
      nie jestem katolikiem ...
      wyrazy szacunku -
      T.OMasz
    • pantera01 Re: Niedźwiedzia przysługa fundamentalistów 17.07.05, 04:00
      Nie wiem czy jest to przysluga fundamentalistow ale juz od dluzszego czasu
      wiadomo ze teoria ewolucji to po pierwsze nie jest teoria naukowa (nie spelnia
      kryterium falsyfikacji) a po drugie ma ciezkie problemy z wytlumaczeniem wielu
      faktow. Tylko duza ilosc fundamentalizmu ateistycznego trzyma ta teorie przy zyciu.
      • piotrpsp kryterium falsyfikacji 17.07.05, 05:46
        Co to jest "kryterium falsyfikacji", gdzie cos o tym mozna przeczytac?
        • placownik Re: kryterium falsyfikacji 17.07.05, 08:47
          piotrpsp napisał:

          > Co to jest "kryterium falsyfikacji", gdzie cos o tym mozna przeczytac?

          Jądrem teorii ewolucji jest teoria doboru naturalnego

          Mówi ona, że przeżywają osobniki najlepiej dostosowane do środowiska. Sęk w
          tym, że jedyną sensowną miarą tego dostosowania jest właśnie zdolność przeżycia.
          Jest to tautologia, czyli masło maślane.
          Taka teoria jest niefalsyfikowalna, gdyż nie można sobie nawet wyobrazić,(a co
          dopiero zaobserwować w praktyce) przypadku, który by jej przeczył.
          • titus_flavius ewolucja teorii ewolucji 17.07.05, 09:32
            Chaire,
            opisałeś klasyczną teorię ewolucji, teraz (jak mi się zdaje) patrzy się na
            ewolucję inaczej. To nie dobór naturalny i rywalizacja między gatunkami, tylko
            zmiany środowiskowe i iziolacja gegraficzna są przyczynami ewolucji i
            róznicowania się gatunków.
            Zaobserwowano, że w krótkim czasie,w ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat
            izolowane części tego samego gatunku zaczynają się różnić od siebie
            zewnętrznie, co jest pierwszym krokiem do powstania nowych gatunków. Widać to
            na przykładzie odmian ludzi, gdzie izolacja gegraficzna była b. krótka, a
            wystarczyła do daleko idącego zróżnicowania zewnętrznego ludzi, wynikającego z
            dostosowania się do miejscowych warunków klimatycznych.
            Podobnie ewolucja jest odpowiedzią na wyzwania środowiska naturalnego. Chodzi
            o sytuacje, gdy następuje gwałtowanazmiana środowiska, klmatu itp. do której
            gatunki nie są dostosowane. Wtedy jest tak, że gatunek potrafi wykształcic w
            sobie cechy przystosowawcze i przetrwać, bądź wyginie. Cała ewolucja jest
            właśnie zapisem tego rodzaju zdarzeń.
            Kolejnym, najmniej zrozumiałym przejawem ewolucji jest wykształcanie cech przez
            gatunki, aby zasiedlić nowe nisze ekologiczne. Np. nietoperze wykształciły
            sobie skrzydła i echolokację, aby polować na owady nocne.
            Tyle mówią obserwacje, ale dlaczego się tak dzieje, tu nie znam żadnej spójnej
            hipotezy. Zmiany wynikają z pewnego planu i przewidywania przyszłości, i
            ogarniaja cały gatunek. Nie mozna tego z [pewnością wytłumaczyć ślepymi
            mutacjami, bo te idą zawsze w rozmaitych kierunkach, a nadto dają zbyt wolne
            rezultaty. Natomiast ewolucja niekiedy działa błyskawicznie.
            T.


            placownik napisał:

            > piotrpsp napisał:
            >
            > > Co to jest "kryterium falsyfikacji", gdzie cos o tym mozna przeczytac?
            >
            > Jądrem teorii ewolucji jest teoria doboru naturalnego
            >
            > Mówi ona, że przeżywają osobniki najlepiej dostosowane do środowiska. Sęk w
            > tym, że jedyną sensowną miarą tego dostosowania jest właśnie zdolność
            przeżycia
            > .
            > Jest to tautologia, czyli masło maślane.
            > Taka teoria jest niefalsyfikowalna, gdyż nie można sobie nawet wyobrazić,(a
            co
            > dopiero zaobserwować w praktyce) przypadku, który by jej przeczył.
            >
      • piotrpsp kryterium falsyfikacji 17.07.05, 06:03
        pantera01 napisał:

        > Nie wiem czy jest to przysluga fundamentalistow ale juz od dluzszego czasu
        > wiadomo ze teoria ewolucji to po pierwsze nie jest teoria naukowa (nie
        spelnia
        > kryterium falsyfikacji) a po drugie ma ciezkie problemy z wytlumaczeniem wielu
        > faktow. Tylko duza ilosc fundamentalizmu ateistycznego trzyma ta teorie przy
        zy ciu.

        Przeczytalem troche tutaj pl.wikipedia.org/wiki/Popperyzm i wydaje mi
        sie teoria ewolucji spelnia takie kryterium. Naprzyklad ktos obserwowal
        kilkanascie tysiecy pokolen alg w butelce - utracily zdolnosc plywania. Poza
        tym wiele razy czytalem o innych obserwacja popierajacych teorie ewolucji.
        Przykladem moga byc rosliny rosnace na trujacych chaldach po dawnych kopalniach
        czy hutach w Polsce - przystosowaly sie w ten sposob ze ze wchlaniaja znacznie
        mniej trucizny niz podobne co nie rosly na chaldach.

        Czy moglbys przytoczyc kontrargumenty na te tutaj zasygnalizowane?

        • placownik Re: kryterium falsyfikacji 17.07.05, 08:36
          piotrpsp napisał:

          >Naprzyklad ktos obserwowal
          > kilkanascie tysiecy pokolen alg w butelce - utracily zdolnosc plywania.

          Wg darwinowskiej teorii ewolucji gatunki p o w s t a j ą na drodze ewolucji,
          jedne z drugich.
          Algi z Twojej butelki, pomimo ewolucyjnych zmian, pozostają nadal t y m s a m
          y m g a t u n k i e m!
        • pantera01 Re: kryterium falsyfikacji 18.07.05, 03:47
          Moglbym sie rozpisywac na ten temat dlugo ale placownik odpowiedzial calkiem
          zgrabnie. Moj problem z ewolucja zasadza w tym, ze watpliwosci co do ewolucji sa
          cale gory a mimo to oficjalne ciala naukowe nie robia nic aby te watpliwosci
          wyjasnic. Swoja droga czy te watpliwosci sa wyjasnialne na podstawia dotychaczas
          znanej wiedzy to inna sprawa ale establishment nakazuje wierzyc w teorie
          ewolucji bez zadawania pytan. Jest wiec forma kultu ktora w nauce nie ma prawa
          istniec. Ewolucja jako taka kompletnie mi nie przeszkadza.
    • titus_flavius Kto wierzy literalnie w St. Testament? 17.07.05, 07:31
      Chaire,
      już od Tertuliana katolicy przyjmują, że St. Testament w przeciwieństwie do
      Nowego nie jest relacją z faktów ani zapisem zdarzeń, tylko pewnym przesłaniem
      duchowym, które nie sposób jednoznacznie odczytać.
      Oczywiscie, odmiennie na to patrzą protestanci, wg których każde słowo napisane
      w St. Testamencie jest prawdziwe.
      T.
    • tentegopolubowny Re: Niedźwiedzia przysługa fundamentalistów 18.07.05, 07:17
      "Ciekawe, ze wielu twierdzi, iż religie Dalekiego Wschodu mają o wiele mniejszy
      kłopot [lub zgoła nie mają żadnego] z akceptacją teorii wspólczesnej biologii
      i astrofizyki niż chrześcijaństwo."
      • chevalierthomas Re: Niedźwiedzia przysługa fundamentalistów 19.07.05, 02:30
        W dużym przybliżeniu i nie wdając się w jałową polemikę można powiedzieć,że
        podobnie rzecz ma się w buddyźmie -zdecydowanie mi najbliższym ...:O)
        Warto jednak dodać ,że myśl chrześcijańska również kryje w sobie wiele
        zapomnianych subtelności i analogii wobec wspólczesnych teorii. Tyle tylko ,że
        niezapoznanych ,a już odrzuconych w ramach ogólnej niechęci do religii
        "państwowej"...
        Niektórzy nawet na fali uniesienia "naukową adekwatnością i otwartością "
        duchowości Wschodu wydają się być rozczarowani ,że tam równiez aborcja jest złem
        oraz istnieją przykazania etyczne [jak 4 zakazy i 4 nakazy w jodze]...:O)
        Powyższy przytyk nie tyczy się oczywiście mojego przedmówcy !
        Pozdrowienia!
        T.OM
        • tentegopolubowny Re: Niedźwiedzia przysługa fundamentalistów 20.07.05, 03:39
          "wydają się być rozczarowani, że tam równiez aborcja jest złem", tak, ponieważ
          aborcja pomimo konieczności w wielu przypakach jest złamaniem zasady ahimsa (nie
          czynienia cierpienia). Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja