Jak ratować proces rozszerzenia UE?

18.07.05, 14:00
Nie ratowac.

A juz na pewno nie o Turcje:
www.voiceforeurope.org
    • eva15 Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 18.07.05, 14:32
      Unia gospodarcza i mentalna.

      Jesli chodzi o gospodarcza (1):

      20 juz lat prawie trwa wkomponowanie sie Hiszpanii i Portugalii w gospodarke
      EU - oba kraje sa NADAL biorcami unijnymi, bo jeszcze nie osiagnely stosownego
      poziomu. Moze to uswiadomiu ogrom zadan. A przeciez to tylko dwa naraz przyjete
      kraje a nie 10. 15, 20 w kupie.

      Jesli chodzi o mentalna (2). (Mam tu na mysli wyrowanie roznic
      mentalnosciowych, wyniklych z z innej historii w ciagu ostatnich juz tylko 45-
      55 lat, dalej nie siegam):

      15 juz lat trwa dopasowanie Niemcow z FRN i z NRD do siebie i jak narazie konca
      w roznicach w postrzeganiu swiata jeszcze nie widac, podobnie jak i konca w
      roznicach gospodarczych. A przeciez to TEN sam narod, TEN sam jezyk, TA sama
      kultura i historia przynajmnie w duzych polaciach. Moze to uswiadomi ogrom
      zadan. Zwlaszcza, ze tym razem chodzi o ROZNE jezyki, kultury, mentalnosci,
      historie etc...

      "Przywódcy Unii Europejskiej powinni wzmacniać jej pozycję na świecie,
      przyjmując do UE wszystkie te kraje Europy, które podzielają jej wartości i
      cele oraz spełniają kryteria członkostwa."

      To jest stwierdzenie wewnetrznie SPRZECZNE: albo dalsze rozszerzanie Unii "az
      do oporu" albo zachowanie jej dotychczasowaych wartosci i tym samym jej sily i
      pozycji w swiecie. Zachowanie OBU jets niemozliwe. Kto tak twierdzi, ten mami
      publicznosc i sprowadza dyskusje na manowce propagandy.
      • sz.debski Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 18.07.05, 14:39
        no właśnie. jak pogłebiać integrację jednocześnie kontynuując rozszerzanie?
        jest to praktycznie niemozliwe. co wiecej, przyjecie Turcji nie tylko zahamuje
        integrację, ale prawie na pewno doprowadzi do powstania Europy dwóch prędkości.
        i wtedy Polska będzie mogła sobie wybrać, czy pozostac na obrzeżach Europy
        razem z Turcja, czy wejść to tzw. twardego jadra rzadzonego przez Niemców i
        Francuzów. piękna alternatywa, nieprawdaż?
        • eva15 Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 18.07.05, 15:41
          na dobra sprawe uczciwiepostawion epytanie brzmi: rozszerzac Unie, czy ja
          ratowac??
          • maruda.r Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 19.07.05, 01:35
            eva15 napisała:

            > na dobra sprawe uczciwiepostawion epytanie brzmi: rozszerzac Unie, czy ja
            > ratowac??

            ********************************

            To pytanie można również postawić w sposób nieuczciwy - pytając o ratowanie i
            strasząc rozszerzeniem.

            • eva15 Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 19.07.05, 11:36
              maruda.r napisał:

              > To pytanie można również postawić w sposób nieuczciwy - pytając o ratowanie i
              > strasząc rozszerzeniem.

              Zastanawiam sie, czy mozna tej broni w ten sposob uzyc?
              • maruda.r Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 19.07.05, 12:20
                eva15 napisała:

                > maruda.r napisał:
                >
                > > To pytanie można również postawić w sposób nieuczciwy - pytając o ratowan
                > ie i
                > > strasząc rozszerzeniem.
                >
                > Zastanawiam sie, czy mozna tej broni w ten sposob uzyc?

                *******************************

                Wszak użyto, strasząc Francuzów i Holendrów polskim hydraulikiem.
                Nie zmieniło to pozycji polskiego hydraulika na tych rynkach.

                Sytuacja z rozszerzenie wydaje się być podobna. Sugestia jakoby wstrzymanie
                rozszerzenia automatycznie naprawi Unię jest nieporozumieniem. Być może tak
                jest, ale jak dotąd politycy optujący za wstrzymaniem rozszerzenia nie
                przedstawili rachunku zysków i strat, skupiając się na kwestiach demagogicznych.


                • eva15 Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 19.07.05, 12:53
                  maruda.r napisał:

                  > Wszak użyto, strasząc Francuzów i Holendrów polskim hydraulikiem.
                  > Nie zmieniło to pozycji polskiego hydraulika na tych rynkach.

                  To nie bylo straszenie z gory, wrecz PRZECIWNIE, to byl szok wyborcow po
                  fakcie - rok po rozszerzeniu. Hydraulik -symbol pojawil sie kilka tygodsni
                  temu.
                  Politycy mowili przed rozszerzeniem EU glownie o pozytywach, jakimi jest
                  rozszerzenie rynkow zbytu, a nie o negatywach jakimi jest obnizka placy
                  realnej, lub w najgorszym wypadku utrata pracy. Gdyby powiedzieli otwarcie:
                  dzieki rozszerzeniu, wskutek taniej konkurencji spadna place (a tak naprawde
                  sie dzieje), koncerny zgarna tzw. zyski nadzwyczajne, a tzw. zwykly czlowiek
                  dostanie po pupie, to projekt rozszerzenia spalilby chyba na panewce. Jak mowil
                  do gazety jakis Holender, ktory odrzucil konstytucje? Rzekl cos w rodzaju:
                  myslalem, ze jak mam skrzynke piwa, to mam sie wskutek rozszerzenia REU
                  podzielic paroma butelkami - to by bylo OK. A teraz okazalo sie, ze mam oddac
                  duzo wiecej.

                  > Sytuacja z rozszerzenie wydaje się być podobna. Sugestia jakoby wstrzymanie
                  > rozszerzenia automatycznie naprawi Unię jest nieporozumieniem. Być może tak
                  > jest, ale jak dotąd politycy optujący za wstrzymaniem rozszerzenia nie
                  > przedstawili rachunku zysków i strat, skupiając się na kwestiach
                  >demagogicznych

                  Wstrzymanie rozszerzania Unii NIE naprawi jej automatycznie, bo tu potrzebny
                  jest czas i dobre pomysly na zintegrowanie sie. NO i przede wszystkim czas na
                  regenerace gospodarcza. Narazie 6 krajow (ledwo juz) ciagnie 19 - przeciez
                  troche logiki ekonomicznej jest potrzebne. Dawniej po przyjeciu 1,2 panstw
                  regenerowano sie ca. 10-20 lat - tak duze byly interwaly i to bylo rozsadne..

                  Dalsze szybkie i coraz bardziej egzotyczne rozszerzenie Unii nie rozwali jej z
                  nazwy automatycznie, ale zmieni ja w to, o co chodzi chyba GB: w pokojowa
                  strefe wolnego handlu, bez odpowiedzialnosci bogatych w stosunku do biednych i
                  bez silnego fundamentow wspolnych celow i wartosci (jesli pominac te
                  ekonomiczne). Ide o zaklad, ze ta Unia, ktora znam, przestanie istniec. Nie
                  wierze w to, ze to co w to miejsce powstanie bedzie lepsze. Gdy wszyscy beda
                  nalezec, to bedzie nic innego niz to, co istnieje od wiekow - Europa i tyle. I
                  w jej ramach znow kilka krajow zapragnie blizej wspolpracowac - tym razem
                  wyciagajac konsekwencje z tego co sie stalo. Zaznaczam, ze chcialabym sie mylic.
      • rafal9950 Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 24.11.05, 15:32
        Zgadzam sie z opinia. Nie mozna od razu i na sile wciskac biedne i
        nieodpowiednie jeszcze kraje do Unii, Polska tez dlugo czekala na otwarcie
        drzwi. Co poza wszelkimi plusami i minusami rozszerzenia nalezy nadmienic to to
        kto bedzie finansowal proces dalszego rozszerzania, dopasowania innych krajow ,
        jeszcze nie przygotowanych do wejscia do UE ? Poza tym ile sie zarabia w Polsce
        a ile np. w Niemczech czy Francji, a co dopiero Ukraina czy Bialorus- koszmar,
        przeciez wtedy cale towarzystwo zjedzie sie na Zachod, kto tam zostanie
        zarabiajac moze np. 20 moze 50 euro maksymalnie na miesiac?
    • pantera01 Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 18.07.05, 20:26
      Czy ktos moze mi odpowiedziec na pytanie dlaczego EU-elyty tak bardzo pchaja do
      tego rozszerzania Europy? Zawsze wydawalo mi sie ze jak sie buduje dom to trzeba
      poswiecic jakis czas na zbudowanie dobrych fundamentow, dac czas zeby wylewka
      sie zwiazala i dopiero na dobrych podstawach budowac dalej. Inaczej wyglada to
      na budowanie domu przez kogos kto sie bardzo spieszy zeby polozyc dach juz
      jutro. Oznacza to ze fundamenty sa cienkie, wylewka nawet nie zaczela jeszcze
      sie wiazac a facet juz popycha zeby stawiac sciany i klasc dach! Taka
      konstrukcja na pewno zawali sie predzej czy pozniej (raczej predzej). Dlaczego
      wielcy budowniczowie EU tak bardzo chca rozszerzac Unie na chybcika?
      • herr7 to akcja lewactwa i biurokracji 19.07.05, 08:14
        jedni mają swoją wizję świata i nie przejmują się realiami, ani też skutkami
        swoich działań- to byłe "dzieci-kwiaty" nawykłe do uprawiania wolnej miłości i
        palenia "trawki".
        Dla biurokracji to więcej papierów do "przerobu". Sojusz nieformalny, ale
        realny. Mam nadzieję, że tacy politycy jak Stoiber nieco przyhamują to
        szaleństwo.
        • eva15 Re: to akcja lewactwa i biurokracji 19.07.05, 11:34
          Slusznie to spostrzegasz. Z jednej strony tzw. niedobitki idealistow i
          tzw. "Gutmenschen" z drugiej strony samonapedzajaca sie biurokracja.
    • heraldek Wezwac sanitariuszy z lodzkiego pogotowania.... 19.07.05, 00:23
      ....maly zastrzyk pavulonu Unii nie zaszkodzi....
    • zakompleksiony Co za bzdury? 19.07.05, 09:10
      Ten Francuz majaczy. Dlaczego utużsamia frncuską opinię publiczną z głosem
      pozostałych czlonkow UE?

      Akurat w Polsce, czy Wielkiej Brytanii społeczeństwo jest za przystąpieniem
      Turcji do UE. Rozumiem prosowieckie nastawienie Francji, ale żeby Bialoruś
      uznać za bliższą wstąpienia do UE niż Turcja? To już tylko Francuz mógł
      wykombinować.

      Turcji wypomina się (i słusznie) rzeź Ormian sprzed prawie wieku, a
      jednocześnie zapomina się o chorwackich zbrodniach sprzed lat dziesięciu.
      Chorwaccy ludobójców są wciąż w swym kraju darzeni czcią. To zgroza!
      • acab Re: Co za bzdury? 19.07.05, 18:25
        zakompleksiony napisał:

        > Ten Francuz majaczy. Dlaczego utużsamia frncuską opinię publiczną z głosem
        > pozostałych czlonkow UE?
        >
        > Akurat w Polsce, czy Wielkiej Brytanii społeczeństwo jest za przystąpieniem
        > Turcji do UE. Rozumiem prosowieckie nastawienie Francji, ale żeby Bialoruś
        > uznać za bliższą wstąpienia do UE niż Turcja? To już tylko Francuz mógł
        > wykombinować.
        >
        > Turcji wypomina się (i słusznie) rzeź Ormian sprzed prawie wieku, a
        > jednocześnie zapomina się o chorwackich zbrodniach sprzed lat dziesięciu.
        > Chorwaccy ludobójców są wciąż w swym kraju darzeni czcią. To zgroza!

        W kazdym temacie bedziesz pisal te bzdety? Turkiem jestes? Turcja nie powinna
        wchodzic do EU bo jest zbyt odlegla kulturowo, imigranci z Turcji sie nie
        asymiluja, tworza getta a przez to wewnatrz panstw takich jak Francja czy Niemcy
        tworzy sie spoleczenstwo dualistyczne. Powinno sie uszanowac wole wiekszosci
        obywateli EU a ta jest przeciw akcesji Turcji. Dlaczego na sile chcecie wchodzic
        do tej Unii? Czy to takie wstydliwe przyznac, ze kulturowo (i obszarowo w
        wiekszosci tez) jestescie Azja? Niech kraje islamskie stworza wlasna Unie,
        dlaczego tego nie zrobia? Wniosek nasowa sie sam - nie sa zdolni do niczego poza
        destrukcja. A my nie chcemy destrukcji naszego kontynentu.
    • zewszad_i_znikad Re: Jak ratować proces rozszerzenia UE? 20.07.05, 12:23
      Ukraina I Białoruś w jednej grupie?! Kraj demokratyzujący się, przygotowany
      porównywalnie jak kraje bałkańskie, razem z ewidentną dyktaturą, dla której w
      tym momencie po prostu nie ma miejsca w UE?! Jakby co lubię Białoruś, jestem
      tylko przeciw reżimowi Łuki, bo to on uczynił z Białorusi pośmiewisko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja