Dodaj do ulubionych

Tragiczna niedziela na drogach: 54 ofiary

31.07.05, 20:29
i chyba jeszcze fatalne drogi trzeba dorzucić do niezmiennych przyczyn...
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Tragiczna niedziela na drogach: 54 ofiary 31.07.05, 20:58

      Nadkomisarz Artur Niedbała z Komendy Głównej Policji powiedział IAR, że
      najczęstrze przyczyny wypadków powtarzają się każdego weekendu.

      ************************************

      Oryginalna wypowiedź nadkomisarza Niedbały została wzbogacona niebanalną pisownią.

    • adalberto3 Masakra wynikająca z głupoty ! 31.07.05, 21:02
      Chyba najwyższy już czas podwyższyć kary dla kierowców ciężarówek. W przypadku
      orzeczenia kary za spowodowanie wypadku, ciężarówkę trzeba traktować jak
      narzędzie zbrodni. W takim zderzeniu jadący samochodem osobowym nie mają
      żadnych szans.
        • maruda.r Re: Masakra wynikająca z głupoty ! 31.07.05, 21:15
          jacekm22 napisał:

          > A moze juz najwyzszy czas , by wziasc sie za budowe autostrad i naprawe
          > istniejacych drog !! Bez tego liczba wypadkow bedzie tylko rosla.

          *************************************

          Sądzisz, że od tego kierowca Astry Classic 1.4 z trzema rowerami i czterema
          pasażerami zabierajacy się za wyprzedzanie na trzeciego zmądrzeje?

          • monster1972 sadze kolego maruda, ze bredzicie... 31.07.05, 22:45
            w Niemczech na autostradach nie ma na wiekszosci odcinkow zadnych ograniczen..

            1udzie zasuwaja sobie np. z Monachium do Berlina ze srednia predkoscia 180-
            190...

            i co?

            oni maja tam mniej wypadków i smiertelnych wypadków niz u nas, gdzie na 90%
            dróg jest ograniczenie 90 km...

            AUTOSTRADY chłopie.. autostrady

            i bedzie zncznie mniej takich tragicznych wiadomosci...

            no ale nasz sejm musi sie zajmowac odprawami dla siebie i kobiecymi
            podbrzuszami...

            a nie tym co naprawde wazne:-(

            kierowca...
            na razie bez wypadkow...
          • offler Bzdety piszesz 01.08.05, 09:58
            Na autostradzie nie ma rowerzystow i nie da sie wyprzedzic na 4-go, chyba, ze
            przez bariere przelecisz na druga strone. Na tym polega bezpieczenstwo
            autostrad. Dopoki sie w Polsce nie porobi dwupasmowek i pozadnych skrzyzowan
            doputy bedziemy mieli tak duzo wypadkow smiertelnych. Na zachodzie najwiecej
            wypadkow jest w miastach wiec przy malych szybkosciach.
        • adalberto3 Re: Masakra wynikająca z głupoty ! 31.07.05, 21:21
          jacekm22 napisał:

          > A moze juz najwyzszy czas , by wziasc sie za budowe autostrad i naprawe
          > istniejacych drog !! Bez tego liczba wypadkow bedzie tylko rosla.

          Na autostradach zdarzają się największe karambole z udziałem kilkudziesięciu
          samochodów. Wystarczy niewielka mgła i brak wyobraźni. Faktem jest, że w takich
          wypadkach przeważnie ginie mało osób. Największym zagrożeniem jest wtedy
          uwięzienie w samochodzie i pożar.
        • haggis Drogi nie pomogą na głupotę 31.07.05, 22:23
          > A moze juz najwyzszy czas , by wziasc sie za budowe autostrad i naprawe
          > istniejacych drog !! Bez tego liczba wypadkow bedzie tylko rosla.

          Dobre drogi nic nie pomogą na kierowców bez wyobraźni. To kierowca powinien się
          dostosować do drogi, nie odwrotnie.

          Dzisiaj właśnie jechałem sobie przez Hard Knott Pass w Lake District w Anglii.
          Kto tędy kiedykolwiek jechał, ten wie - chyba jedna z najgorszych dróg w kraju
          (ale za to jakie widoki!): wąska, tylko na jeden samochód, z raczej rzadko
          rozrzuconymi mijankami, cholernie stroma, poharatana, dziurawa, nie ma poboczy,
          są za to kamienne murki albo krzaki wysokie na dwa metry. Nawet na mijankach
          samochody mijają się dosłownie o cal - powolutku, ze złożonymi lusterkami,
          czasem haratając bokiem samochodu po krzakach. Za zakrętami nic nie widać, bo są
          murki i krzaki. Pojedziesz trochę za szybko, to prędzej czy później się z kimś
          zderzysz.

          A jednak nikt niczego nie wymusza, nikt nie pędzi na złamanie karku, nikt nie
          trąbi, nikt się nie pcha. Przed każdym zakrętem ludzie zwalniają bardzo, niemal
          stają, wymijają sie ostrożnie i jeszcze się do siebie uśmiechają i machają rękami.

          Droga okropna, ale kierowcy jadą ostrożnie i kulturalnie. Zresztą, Wielka
          Brytania ma najmniejszą ilość wypadków śmiertelnych w przeliczeniu na ilość
          samochodów. Bodajże dwa razy mniejszą niż Polska.

          To nie drogi są winne wypadkom. Winni są (prawie) zawsze kierowcy. Trochę
          wyobraźni, trochę kultury i wypadków będzie znacznie mniej.
          • offler Nie do konca masz racje 01.08.05, 10:04
            Po Lake District itp jezdzi sie dla przyjemnosci i nikomu sie nie spieszy zeby
            gdzies tak sie nie spoznic. Anglia ma jedne z najlepszych autostrad w Europie i
            jak Ci sie spieszy to jedziesz nimi. W Polsce nie masz takiej mozliwosci i
            wszyscy musza jezdzic takimi drogami jakie sa, jak Ci sie gdzies spieszy to
            konczy sie wypadkiem. Na dodatek w Lake district jak sie rozbijesz to zabijesz
            sie sam bo sznase na rozwalenie innego samochodu sa znikome, a szybkosci sie
            nie da rozwinac bo sa zbyt krete.
            Nie porownuj jablek z pomaranczami.
      • panie_p0sle Re: Masakra wynikająca z głupoty ! 01.08.05, 08:56
        Zaostrzenie kar wobec POTENCJALNIE niebezpiecznych kierowcow, a nie tych, ktorzy
        juz kogos zabili. Co najmniej dwukrotne zwiekszenie liczby godzin przeznaczonych
        na nauke jazdy po miescie. Szkolenie kursantow z zakresu udzielania pierwszej
        pomocy i uswiadomienie ich o zagozeniach panujacych na drodze. Testy
        psychologiczne dla wszystkich zdajacych egzamin.

        Ja tego nie mialem, a tego nam potrzeba!
      • yeze ILE SIĘ ZYSKUJE JADĄC ZA SZYBKO 31.07.05, 21:35
        Często jeżdżę z Łodzi do Kutna. 60 km, droga głównie przez wioski i miasteczka. Co chwila teren zabudowany, często ograniczenie do 40. Odcinków "bez ograniczeń" - może jakieś 20%. (piszę w cudzysłowach, bo przeciez i tak jest ograniczenie do 90).

        Jeżdże tam często, więc wiem gdzie staje policja, i nie chce mi się przestrzegać ograniczen. Wiem, przez ktore wioski "mozna" jechac 90-100, a w ktorych zwolnic do 70.

        Ale ostatnio postanowilem jechac zgodnie z przepisami.

        Chyba wyobrazacie sobie jak ciezko bylo! 50 na godzine, gorzej niz autobus. PKSy mnie wyprzedzaly w zabudowanym! Sznury samochodów się za mną robiły. Niecierpliwi z konca kolejki wyprzedzali po kilka aut naraz, na zakazach i liniach ciaglych.

        No dobra, i jaki byl efekt? Dojechalem na miejsce DZIESIEC MINUT POZNIEJ niz zwykle. Czyli że lamiac wszelkie przepisy i jadąc na pamięc, zyskuję tylko 10 minut! Czyli żeby rzeczywiście zyskać sporo na czasie, trzeba by jechać chyba 160 km/h, a w zabudowanym 120.

        Piszę to dla tych, którzy myslą, ze jak będą piratować, to dużo szybciej dojadą.
    • pc20052 Re: Tragiczna niedziela na drogach: 54 ofiary 31.07.05, 22:19
      Zawsze mnie irytuje, kiedy jako główna przyczyna wypadków jest podawana
      prędkość. Nie przeczę - jest to na pewno jedna z ważniejszych przyczyn, ale
      moim zdaniem ustępuje zdecydowanie GŁUPOCIE. Jeśli ktoś wyprzedza pod górę, na
      podwójnej ciągłej, przed zakrętem i na trzeciego, to prędkość chyba nie ma już
      aż takiego znaczenia:( Ale zawsze to lepiej zapisać w raporcie prędkość jako
      przyczynę, przynajmniej dzięki temu jest pretekst do tego, żeby stanąć w
      krzakach z radarem. Tak jest łatwiej, taniej i przyjemniej niż jeździć po
      ulicach i wypatrywać morderców wyprzedzających na pasach lub omijających
      samochód, który się zatrzymał przed pasami, żeby puścić pieszych.
      • dlugi_22 Re: To nie drogi są winne, tylko Twoja psychika... 31.07.05, 23:11
        To jakie są drogi każdy wie, więc jeśli ktoś po kiepskiej drodze zasuwa ile
        fabryka dała, to chyba głupota, nie ? Człowiek myślący dopasuje prędkość do
        istniejących warunków, nie ? Z prawami fizyki się nie wygra. Chyba,że komuś
        asfaltowa droga spadła na łeb i to była przyczyna wypadku.
        To nie drogi powodują wypadki, ale my sami - niestety, Polak niepokorny nigdy w
        życiu się do tego nie przyzna, bedzie dyskutował, protestował - wszystko jest
        winne tylko nie MY.
        Ponieważ zawodowo zajmuję się problematyką wypadków powiem jedno na dowód, że
        nie potrafimy bezpiecznie jeździć. Co z tego, że mamy kilka krtkich autostrad,
        jeśli NIE POTRAFIMY po nich jeździć. To, że jest autostrada, nie znaczy, że
        można po niej jechać ile fabryka dała do tego czy owego opla czy fiata 1.2.
        Autostrada A4 z Krakowa do Katowic ma największą obecnie śmiertelność na 1 km w
        Polsce. I co ? Winne są prace drogowe, nie ?
        Polakom trzeba wejrzenia w swoją własną psychikę. Dopiero wtedy mądrzeją - po
        szkodzie. Ale często jest już za późno.

        Jeździjcie po prostu wolniej. Proszę Was. To takie proste.
      • zywiolak Re: ZŁE GENY ULIMINUJĄ SIĘ SAME. 01.08.05, 01:36
        Eee eee kolego... mnie sie taki dobór naturalny nie podoba bo czemu mam zginąc na drodze przez czyjąś głupotę... a co jeśli mam zestaw całkiem niezłych genów??

        Taki spokojny weekend ...nie ma to jak rozpędzony tir na trasie E4 z K-owa do Tarnowa jadacy pod prąd na pasie do mijanki...na miłe zakończenie.
      • ree-j-bie Re: Tragiczna niedziela na drogach: 54 ofiary 01.08.05, 05:22
        gdyby tak wystarczyło wskoczyć do pociągu i zajechać szybko i wygodnie n.p. nad
        morze mniej ludzi by zginęło - dla porównania w tym roku w wypadkach kolejowych
        zginęła jedna osoba.
        No ale niestety, żeby dotrzeć do najbliższej czynnej stacji trzeba pokonywać w
        Polsce nawet 60 km - czyli sensu to nie ma, bo zapłaci się drogo (PKS +
        pociąg), straci czas itp.
        A pociągi dalekobiezne tanieją i pewnie wielu by je wybrało, niestety padła
        kolej lokalna i lipa...
          • anka1 Re: Tragiczna niedziela na drogach: 54 ofiary 01.08.05, 08:59
            najbardziej wstrzasajaca wiadomosc to ta o rodzinie ktora zginela jadac na
            wakacje : mama, tato i troje dzieci : 13, 11 i 3 latka. dwie dziewczynki
            chlopczyk.
            (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)
            zgroza !
            moze gdyby za kierownicami tirow siedzialo mniej takich co sie na < cara i boha
            > na drodze uwazaja to inaczej by sie jezdzilo.
    • punter doświadczenia z 1000 km 01.08.05, 09:56
      W ciągu jednego tygodnia przejechałem dwukrotnie trasę W-wa Gdańsk i z powrotem.
      Na szczęście nie widziałem żadnego wypadku, co na E7 zdarza się chyba niezbyt
      często ale nie mam żadnych wątpliwości dlaczego ludzie giną w Polsce częściej
      niż żołnierze na wojnie.

      - nadmierna prędkość - rodzinny kompakt (astra, focus) załadowany po dach z 5
      osobami na pokładzie grzejący 150/170 km/h bez wzgledu na to ile jest pasów
      drogi, czy pada deszcz i czy to teren zabudowany to absolutny standard.
      Ciekawe czy ojciec rodziny kierujący takim samochodem zdaje sobie sprawę jak
      auto zachowa się podczas gwałtownego hamowania albo gwałtownej zmiany kierunku
      jazdy.

      - kompletne lekceważenie wszelkich znaków drogowych - nikt nie jest święty i
      sam czasem zmuszony jestem przekroczyć podwójną ciągłą ale staram się, żeby był
      to wyjątek od reguły i tylko jeżeli jestem absolutnie pewny, że wyprzedzanie
      jest bezpieczne. Co myśleć o ludziach, którzy mylą podwójną z linią środkową
      pasa startowego na lotnisku i którym wydaje się, że powinno się ją mieć cały
      czas POD samochodem ?

      - wyprzedzanie pod górkę/na zakręcie/na trzeciego - WOW ! Gdybym miał
      zamontowaną kamerę to mógłbym zbić majątek na filmie dokumentalnym "mercedes
      mija się o grubość lakieru z ciężarówką wyprzedzającą rowerzystę" albo "trzy
      osobówki jadą obok siebie a zza zakrętu wyjeżdża TIR, wyprzedzany równocześnie
      (a jakże !!!) przez kolejne dwa samochody osobowe"

      Naprawdę podniecamy się śmiercią ludzi w Anglii, Egipcie, Iraku itp itd a
      prawdziwy problem mamy z głową, gdy tylko wsiadamy do samochodu.



      • tyt2 Re: doświadczenia z 1000 km 01.08.05, 10:34
        Co roku bardzo czesto jezdze ta trasa zwłaszcza w łikendy- około 5-8 razy od
        maja do wrzesnia. Najwieksza irytacje oprócz ewidetnej brawury kierowców -
        przoduja w tym zwłaszcza samochody na warszawskich blachach, wzbudze we mnie to
        niewielu kierowców ustpuje wyprzedzajacemu zjezdzajac do prawej czesci jezdni.
        Bardzo dziwi mnie ze czesto nieustepujacym sa kierowcy ciezarowek. Dziwi dlatego
        ze sa to doswiadczeni kierowcy, którzy powinni miec pełna swiadomosc jakie
        utrudnienia powoduja swoja jazda. Wiele osób jezdzacych 7- mka nad morze,
        doswiadczyło bezsensownej jazdy w "korku" spowodowanej niezjezdzaniem do prawej
        czesci jezdni. Wiec badzmy my kierowcy dla siebie bardziej uprzejmi i ustepujmy
        wyprzedzajacym.
        • hummer ?????????? 01.08.05, 11:17
          tyt2 napisał:

          > Wiele osób jezdzacych 7- mka nad morze,
          > doswiadczyło bezsensownej jazdy w "korku" spowodowanej niezjezdzaniem do prawej
          > czesci jezdni. Wiec badzmy my kierowcy dla siebie bardziej uprzejmi i ustepujmy
          > wyprzedzajacym.

          Czy Polacy aby napewno muszą być pierwsi. Co jest dziwnego w kolumnie poruszającej się 90 km/h?. Ja np. z powodu takich jak ty lubię jeździć za ciężarówką. Czasu nie stracę za wiele, patrz wcześniejszy post kogoś rozsądnego za to mam szansę na nie bycie zabitym przez jakiegoś "przewodnika" co nie potrafi jechać w kolumnie.
          • tyt2 Re: ?????????? 01.08.05, 11:24
            Odpowiadajc: Czy POlacy aby napewną musz być pierwsi.
            Nie musza nie w tym rzecz, ale bardziej uprzejmi na drodze jak najbardziej.
            Szkoda ze nie wyczuwasz róznicy.
            • hummer Miara uprzejmości. 01.08.05, 12:28
              tyt2 napisał:

              > Odpowiadajc: Czy POlacy aby napewną musz być pierwsi.
              > Nie musza nie w tym rzecz, ale bardziej uprzejmi na drodze jak najbardziej.
              > Szkoda ze nie wyczuwasz róznicy.

              Jeśli ktoś jedzie z prędkością dopuszczalną nie widzę powodu by zjeżdżał na pobocze, gdzie może mu się coś przytrafić dlatego, że ktoś taki jak ty go spycha na nie uważając przy tym, że jest nieuprzejmym za to ten jadący przed nim to ?cham nad chamy?. ? :-)
    • wojcias Re: Tragiczna niedziela na drogach: 54 ofiary 01.08.05, 22:57
      Fatalne drogi? Bycmoze jedna z niewielu przczyn. Ostatni pojechalem do
      rejestracji a facet zanim jeszcze wjechalem na kanal poinformowal mnie za ile
      zarejestruje mi auto bez wjezdzania na kanal. Bez sensu wprowadac Akcyze na
      samochody skoro i tak sie ja omija. Zatrzymac wraki mozna jedynie przez
      dokladne sprawdzanie sprawnosci samochodu na przegladach i dozywotnie karanie
      lewych podpisywaczy w stacjach obslugi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka