Nie dotujmy rolnictwa

04.08.05, 17:16
Pan Święcicki się myli i to bardzo>porównanie węgla czy energii do chleba to
chory pomysł.Gdyby traktować żywność tak jak bawełne czy samochody Europa
mogłaby się znaleść wobec szantarzu krajów typu Argentyna czy
Australia.Wspólna polityka rolna to jest jedno z największych dobrodziejstw
jaka rozszerzona unia wniosła do Polski.Nie jestem rolnikiem,ale wnioski Pana
Święcickiego są takie jak jego rządy w Warszawie czyli totalny brak kontaktu z
rzeczywistością.
    • sendivigius Re: Nie dotujmy rolnictwa 04.08.05, 17:39
      Tak, to calkiem mozliwe ze unia europejska doplaca tez za brak kontaktu z
      rzeczywistowcia, oraz nieznajowmosc arytmetyki dodam od siebie.

      To ostatnie jest zreszta typowe dla "towarzystwa" zwiazanego z SGH. Prosze
      zrobic nastepujacy test: wziac bochenek chleba ze sklepu, sprawdzic cene,
      dowiedziec sie od mlynarza ile trzeba maki na 1 kg chleba, zobaczyc cene
      przenicy w skupie, znalezc plony przenicy, zobaczyc ile wynosi dotacja UE i
      zobaczyc ile kosztuje fracht z Argentyny. I teraz najlepsze wykazac ze to daje
      40%.

      Niestety jak komus zakupy robila i robi gosposia, to takie sa skutki.
    • wasylzly Dotujmy i to jaknajbardziej 04.08.05, 22:19
      nie dotujmy wegla, nie dotujmy hut, nie dotujmy budownictwa socjalnego, nie dotujmy rolnictwa, nie dotujmy niczego. W ten sposob w globalistycznej gopspodarce upadaja cale galezie przemyslu, podsawt energetycznych kraju, podstaw zabezpieczenia rezerw zywnosciowych. Nie dotyujac nic, sami spychamy sie w obszar calkowitego uzaleznienia od innych, ktorzy okazjonalnie oferuja tansza zywnosc, tansza energie, tansze produkty przemyslowe. Tylko czy ten stan bedzie trwal wiecznie? Na czym oprze sie istnienia Panstwa, gdy przyjda niespotykane kataklizmy, czy wojny? Krotkowzrocznosc kosztuje, dzisiaj oszczedzajac, zostawiamy pokoleniom ruiny przemyslu i ugory rolnicze.
      Dlatego trzeba i jest to wymagane odpowiedzialnoscia dobrego gospodarza utrzymywac, nawet dotujac, strategiczne galezie gospodarki, choc z ich produkcja mozna zjechac do niezbednego minimum.
      Odzucenie doplat dla rolnictw, oznacza upadek produkcji zdrowej zywnosci i zastapienie jej zgenowana tania zywniascia, ktora jak wykazauja badania jest bezposrednia przyczny chorob raka, rowniez i nieznanych chorob, poniewaz niezbadane sa do konca skutki spozywania pomidorow wiekosci arbuza, czy przenicy, ktora przypomina prawdziwa pszenice tylko swoja nazwa. jak straszliwe moga byc skutki tzw. taniej zywnosci moze byc film amerykanski pokazujacy tragedie czlowieka , ktory przez miesiac odzywial sie w restaurcji dla ubogich, MK Kaczka.
      Dotowanie w rolnictwo, to dotacja w nature i zdrowie obywateli kraju, to dobra inwestycja na przyszlosc.
      • akserm Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 04.08.05, 22:57
        Dobrzes to ujal i tak wlasnie jest.
      • eva15 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 05.08.05, 00:16
        Milosnicy USA robia co moga, by tylnimi drzwiami wprowadzic wreszcie
        amerykanskie produkuty do EU. A wszystko pod pozorem ratowania III Swiata. Jak
        dlugo Unia ma wlasna zywnosc, tak dlugo bronic sie bedzie przed przemyslowa,
        niesmaczna, naszpikowana hormonami, antybiotykami i czesto zmieniana
        genetycznie zywnoscia amerykanska.

        Poniewaz EU odmowila kupowania od USA zywnosci genetycznie zmienionej, stala
        sie w ostanich latach rzecz NIESAMOWITA. Po kolei zaczely rowniez odmawiac
        kraje III Swiata. Afrykanscy kacykowie zbezczelnieli na tyle, ze powiedzieli,
        ze skoro Unia uwaza takie jedzenie za ostatnie odpady, to oni nie tez nie beda
        zywic tym swojej ludnosci. Naprawde kilkanascie krajow w Afryce, Am. Pld. i
        Azji odmowilo, afera jest duza.
        USA stana na glowie by poprzez WTO, GB i teraz Polski zrobic wszystko w celu
        rozwalenia unijnego rynku rolnego.

        Na marginesie - jestem za reforma i ograniczeniem subwencji ale nie za
        calkowita ich likwidacja. III Swiatau mozna szybko pomoc likwiduja subwencje
        exportowe tak w Unii jak i w USA.



        • akserm Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 05.08.05, 20:35
          Mam nadzieje, ze nie dopna tego. Sa kraje dla ktorych odpowiedniej jakosci
          zywnosc to sprawa bezpieczenstwa , a nawet egzystencji, narodowego.
          • m.noga Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 06.08.05, 12:47
            Widac szanownym kolezankom/kolegom brakuje zdolnosci czytania ze zrozumieniem... Nie doczytaliscie, ze zdecydowana wiekszosc doplat ze Wspolnej Polityki Rolnej trafia do ogromnych farm przemyslowych w zachodniej Europie? To bynajmniej nie jest zywnosc wysokiej jakosci. Wystarczy sprobowac pomieszkac troche w zachodniej Europie i zywic sie ich wedlinami by sobie wyrobic na ten temat zdanie.
            Skutkiem wspolnej polityki rolnej jest droga zywnosc niskiej jakosci. Tak naprawde to za nasze pieniadze z podatkow (bo Polska placi skladke do UE) oplacamy pensje Francuzkim, Holenderskim (i inszym) farmerom. Placimy fortune za to, co sami moglibysmy taniej wyproduowac, a jeszcze taniej kupic. Nie twierdze, ze trzeba to wszystko rozgonic w cztery wiatry, ale to po prostu za duzo kosztuje i nic nie daje. Bo chyba nie wierzycie francuzkim populistom, ktorym zalezy zabezpieczeniu sobie glosow rolnikow? ;)
            Dotacje na zdrowa, produkowana naturalnie zywnosc - OK. Ale nie dla wyrzucania miliardow euro w bloto. Gdyby to zainwestowac w nauke moglibysmy wreszcie dogonic amerykanow i pozbyc sie tych naszych smiesznych kompleksow ;)
            Pozdrawiam serdecznie!
            • tymon99 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 06.08.05, 14:15
              > Skutkiem wspolnej polityki rolnej jest droga zywnosc niskiej jakosci. Tak napra
              > wde to za nasze pieniadze z podatkow (bo Polska placi skladke do UE) oplacamy p
              > ensje Francuzkim, Holenderskim (i inszym) farmerom. Placimy fortune za to, co s
              > ami moglibysmy taniej wyproduowac, a jeszcze taniej kupic.

              Zgadzam się w 100%!

              > Nie twierdze, ze trzeba to wszystko rozgonic w cztery wiatry

              A ja twierdze, że trzeba! Im szybciej, tym lepiej!!!!!
            • darq Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 08.08.05, 04:48
              Ano właśnie. To ta "ekologiczna" i kosztowna europejska polityka rolna
              wyprodukowała chorobę szalonych krów. Całkowitym odejściem od natury.

              Wpuszczanie lub nie żywności modyfikowanej genetycznie do UE nie ma żadnego
              związku z dotowaniem lub nie własnej żywności.

              Jak znam nasze polskie obyczaje, w razie światowego kataklizmu mniej zamożni
              Polacy i tak będą głodować, a zapasy trafią w ręce ustosunkowanych spekulantów.
              Zboże cudownie zniknie z elewatorów (i na przyszły rok i tak nie będzie czym
              zasiać), a ceny żywności ustalą rynki bogatszych krajów UE. Własna produkcja to
              tylko iluzja bezpieczeństwa...

              Co nie znaczy, że popieram wszystkie pomysły pana Święcickiego. Rolnik
              przeniesiny do miasta i nadal dotowany to nieuczciwa konkurencja wobec
              pracowników niedotowanych. Łączenie małych gospodarstw w większe - bez sensu w
              naszych warunkach. Mamy olbrzymi nadmiar rąk do pracy w rolnictwie, lepiej
              postawić na naturalną a pracochłonną produkcję - taką możemy sprzedawać na
              Zachodzie, jeśli utrzymamy normy sanitarne.
        • tomcat21 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 06.08.05, 18:30
          eva15 napisała:

          > Milosnicy USA robia co moga, by tylnimi drzwiami wprowadzic wreszcie
          > amerykanskie produkuty do EU. A wszystko pod pozorem ratowania III Swiata. Jak

          Tak, róbmy kolejne koncerty Live 8, to uspokoi nasze sumienie...

          > dlugo Unia ma wlasna zywnosc, tak dlugo bronic sie bedzie przed przemyslowa,
          > niesmaczna, naszpikowana hormonami, antybiotykami i czesto zmieniana
          > genetycznie zywnoscia amerykanska.

          Akurat tak się składa, że to głównie USA sprzeciwiają się eksperymentowaniu z
          modyfikowaniem genetycznym żywności. A ciągoty do tego typu eksperymentów ma
          głównie UE.


          > sie w ostanich latach rzecz NIESAMOWITA. Po kolei zaczely rowniez odmawiac
          > kraje III Swiata. Afrykanscy kacykowie zbezczelnieli na tyle, ze powiedzieli,

          Kolejne bujdy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Gdyby kraje
          afrykańskie miały pieniądze na zakup żywności od kogokolwiek, to czy w Afryce
          panowałby głód?

          > USA stana na glowie by poprzez WTO, GB i teraz Polski zrobic wszystko w celu
          > rozwalenia unijnego rynku rolnego.

          Rynku? to UE ma jakiś rynek? odkąd to biurokrację i dopłaty nazywa się rynkiem? ;P
        • marcin120 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 07.08.05, 01:26
          Wiecie co bede szczery do bolu w zasadzie niebardzo mnie obchodzi czy ludzi w
          trzecim siwcie maj co jesz i za co zyc wzne jest dla mnie zeby w moim kraju
          ludzie zyli na jakim takim poziomi i zeby tak bylo to przykro mi ale trzeci
          swiat moze sie wypchac
      • r1234_76 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 06.08.05, 13:39
        dotując nieopłacalne gałęzie gospodarki pozostawiamy przyszłym pokoleniom brak
        bardzo opłacalnych gałęzi gospodarki, które się nie rozwinęły. i to kiedyś się
        zemści.

        poza tym, wydaje mi się, że zdrowej żywności w sklepach aż tak dużo nie ma,
        mimo, że dotacje funkcjonują w najlepsze.

      • tymon99 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 06.08.05, 14:11
        > nie dotujmy wegla, nie dotujmy hut, nie dotujmy budownictwa socjalnego, nie dot
        > ujmy rolnictwa, nie dotujmy niczego. W ten sposob w globalistycznej gopspodarce
        > upadaja cale galezie przemyslu, podsawt energetycznych kraju, podstaw zabezpie
        > czenia rezerw zywnosciowych

        Chyba lepiej, jeśli każdy zajmie się tym, co mu wychodzi? Tylko konkurencja jest
        w stanie zmusić ludzi do wysiłku, a dotacje uniemożliwiaja konkurencję!!
        • adas313 Re: Dotujmy i to jaknajbardziej 06.08.05, 17:46
          > Chyba lepiej, jeśli każdy zajmie się tym, co mu wychodzi? Tylko konkurencja
          > jest w stanie zmusić ludzi do wysiłku, a dotacje uniemożliwiaja konkurencję!!

          Oprócz tego zyski ustala rynek, gdzie wygrywa lepszy. To jakość/cena produktu
          decydują o jego sukcesie lub porażce, czyli o tym czy będą z niego jakieś pieniądze.

          Dotacjami dzielą urzędnicy, którzy wcale nie muszą się znać na tym na co
          przyznają subsydia, poza tym taki etatyzm jest zawsze korupcjogenny i
          niekoniecznie obiektywny. Urzędnikowi można zamydlić oczy i umiejętnie go nabrać
          na dotację i da sie to zrobić legalnie i wielokrotnie.

          Konsumenta oszukać się nie da.
      • bardman Ciekawe ile dostaje pan Stokłosa? 06.08.05, 17:51
        Dobroczyńca dawnego województwa pilskiego, produkujący żywność naturalnymi
        metodami, w ogóle nie zanieczyszczając przy tym środowiska...;)
    • yabool Panie Marcinie! Kto Pana tam wyslal? 04.08.05, 22:25
      Trzeba mieć trochę przyzwoitości!
      Nie zebym mial cos przeciw panu, ale jak juz przez przypadek znalazles sie w ty
      Brukseli, to choc nie jazgocz!
      Bo tu, w kraju, czeka bylego pana prezydenta Warszawy sad za "niegospodarnosc"
      a i za rzady z Mazowieckim byloby z czego rozliczac....
    • kot.behemot Dwie sprawy 04.08.05, 22:45
      1. Dotowanie to, oczywiście, absurd
      2. Ale najpierw się rolnikom naobiecywało, że w Unii będą mieli dotacje, rolnicy
      za Unią zagłosowali, i teraz będą mieli pełne prawo Was z obietnic rozliczać.
      Nie ich wina, że obietnice były absurdalne, tylko prounijnych populistów.
    • bezportek Re: Nie dotujmy marnotrawstwa! 05.08.05, 00:45
      Dotowanie bandy darmozjadow, opaslych niszczycieli srodowiska i zdegenerowanych
      roznosicieli pestycydow to najglupszy pomysl socjalmeneli z Europy, glupszy
      nawet od utrzymywania bezroboli i zakazu uboju przestepcow.
      Placimy chytrym kombinatorom za wytwarzanie g... wartej namiastki zywnosci,
      obficie nasyconej chemikaliami. Przy tym rzeki, powietrze i gleba zostaja
      zapaprane bezmyslnie stosowanymi (dotowanymi, a jakze) nawozami, pestycydami i
      oponami od traktorow. Bezsens smierdzacych, kopcacych hut i koksowni jest taki
      sam, jak smierdzacych, kopcacych "fabryk" burakow, brojlerow i nierogacizny.
      Samowystarczalnosc z kolei, to zaklecie prowincjonalnych szamanow niezdolnych
      pojac, ze nigdy i nigdzie zamkniety obieg gospodarki nie mial szans
      przetrwania. Prosty eksperyment dla proli - niedowiarkow: niech sie
      przeprowadza do ogrodkow dzialkowych i sprobuja przezyc.
    • toja3003 Autor ma rację: to nonsens, że 05.08.05, 09:17
      To nonsens, że UE jest de facto EUWR
      (Europejską Unią Wspierania Rolnictwa),
      skoro połowa jej budżetu idzie na te cele.

      Jednocześnie blokuje to krajom rozwijającym się
      sprzedaż tego co akurat potrafią robić: produkować
      środki spożywcze. W ten sposób podatnik musi
      potem drugi raz wyłożyć na pomoc dla tych krajów!

      Nonsens.
    • grzegorzlubomirski PKP tez nie chce "dotowac" dworcow i je 05.08.05, 13:55
      sprywatyzuje, bo dworzec ma na siebie zarabiac niezaleznie od pociagow.

      Wspolna Polityka Rolna jest bodaj najtansza polityka rolna w krajach
      rozwinietych. USA czy japonia wydaja wiecej lub podobne sumy. Alternatywa jest
      polityka rolna kazdego kraju osobna, kotra w sumie i nie koordynowana
      pochlanialby duzo wieksze sumy. Polityka rolna w uni to zaledwie 0.4 % PKB -
      ktore to zapewnia nam bezpieczenstwo zywnosciowe.

      Nie dlugo bedzeimy wiecej wydamac na kosmetyki lub gry komputerowe niz na
      zywnosc.

      • xjkw Ile USA wydaje na subsydia dla rolnikow 07.08.05, 06:57
        > Wspolna Polityka Rolna jest bodaj najtansza polityka rolna w krajach
        > rozwinietych. USA czy japonia wydaja wiecej lub podobne sumy.

        "Total direct subsidy payments to farmers have soared to more than $20 billion
        per year the past three years, up from an average of $9 billion per year in the
        early 1990s."

        www.cato.org/pubs/briefs/bp-070es.html
        To bylo co prawda w 2001 roku. Ale jesli nawet wzroslo 2x za Busha, to i tak
        grosze w porownaniu z UE.

    • polynomial Dotująć rolnictwo dotujemy Kośkat! 06.08.05, 13:37
      50% dopłat pochodzących z UE dla polskiego rolnika jest bezczelnie
      przechwytywanych przez panów w czarnych kieckach. Kośkat jest największym
      posiadaczem ziemskim w Polsce. Ale czy sieje i orze?!

      Polynomial-C
      • kubajaw był taki polski film... 07.08.05, 01:07
        Byl taki polski film, zdaje sie, ze pt. "wtorek" i mala rolke gral tam Korwin-
        Mikke, ktoremu zepsul sie samochod i glowny bohater pomogl mu go dopchac do
        stacji benzynowej. Korwin, nie bylby soba gdyby nie pouczyl glownego bohatera,
        ze na tej stacji polowa przestrzeni zamiast nazwy stacji powinna zawierac
        reklame urzedu skarbowego bowiem to on zabiera polowe z ceny kazdego litra
        benzyny. I tak samo jest z polityka rolna. Duza czesc z ceny pomidora w
        Niemczech zabiera zupelnie nieuprawnienie rolnik pod postacia dotacji. Z tym
        trzeba skonczyc. A co do samowystarczalnosci zywnosciowej, to historia uczy ze
        szybko mozna ja reaktywowac. W czasie II wojny swiatowej Brytyjczycy
        przymuszeni przez Hitlerowcow zamieniali nawet kilkusetletnie pola golfowe w
        pola uprawne. Da sie! Jak bedzie zagrozenie to sobie poradzimy, a chwilowo
        zlikwidujmy ten skansen pt. WPR czym sobie i Trzeciemu Swiatu wydatnie pomozemy.

        PS
        Jeszcze a propos paliw. Jakis czas temu w Wirtschafts Woche zacytowano
        saudyjskiego ministra ds. ropy, który powiedział: Niemcy chca taniej benzyny?
        niech obniza podatki! AMEN!
    • jarek.jam Ja pracuje w IT i ZADAM dotacji, 07.08.05, 09:06
      tak w ogole jak dotacje maja sie do konstytucji i rownego traktowania ?
    • lubat Re: Nie dotujmy rolnictwa 07.08.05, 11:00
      Truizmem jest stwierdzenie, że polityka, a polityka gospodarcza w szczególności,
      jest grą interesów a nie sprawą sympatii czy upodobań, jak to sobie niektórzy
      wyobrażają. Dlatego nie mam żadnych złudzeń, że coś się bardzo zmieni. Bo niby
      jak? Znajdzie się jakiś polityk czy to w Europie, czy USA, który powie swoim
      obywatelom "musimy zacisnąć pasa, mniej zarabiać, bo jacyś murzyni też muszą żyć
      i nie głodować". Już widzę, jak długo pozostałby przy władzy.
      A tak na marginesie: rolnictwo europejskie nie jest specjalnie konkurencyjne
      wobec afrykańskiego, natomiast olbrzymie dotacje USA dla upraw bawełny i
      orzeszków ziemnych powodują krach gospodarczy wielu krajów afrykańskich.
    • backspace2 Re: Nie dotujmy rolnictwa 07.08.05, 11:00
      Unia Europejska zostala po to powolana, zeby panstwa sie wzajemnie wspieraly na
      rynku, ktory - jak sie pozniej okazalo - szybko stal sie rynkiem globalnym.
      Wspieraly przez polityke rolna i nie tylko. I to naszych obywateli, obywateli
      25 panstw UE mamy wspierac i mamy o nich dbac. Nie ma absolutnie zadnej
      potrzeby kierowac sie potrzebami Trzeciego Swiata, bo nikt na swiecie nie
      przejmuje sie potrzebami UE i nikt sie nie bedzie nad nami litowal. Takze ten
      argument jest idiotyczny. Podobnie jak argument, ze doplaty trafiaja do
      bogatych farmerow - i bardzo dobrze. Jezeli rolnik juz wie, ze im wiecej ziemi
      ma, tym wiecej pieniedzy dostanie to w naturalny sposob bedzie prowadzic do
      powiekszania gospodarstw. Juz dzisiaj wielu rolnikow ograniczonych kwotami
      mlecznymi itp wie, ze uprawianie przez nich ziemi nie ma sensu, wiec lepiej ja
      oddac mlodszemu kuzynowi, szwagrowi, ktory ma wiecej. Argument o srodowisku
      jest o tyle chybiony, ze galaz prawa jaka jest ochrona srodowiska jest jedna z
      najbardziej rozbudowanych i szczegolowych.
      Trudno tez rozwalac caly system tylko dlatego, ze nowi w UE dostaja mniej -
      panstwa starej UE sa w niej od 50 lat, gdyby nie ich zapobiegliwosc to
      stetryczala, zjelczala, stara Europa skloconych panstw dzisiaj bylaby
      zasciankiem globalnego swiata i gospodarki. Poza tym to ich pieniadze ida na
      nasze drogi, szkoly i inne inwestycje finansowane z funduszy UE. Naprawde daja
      nam duzo pieniedzy, a wspolna kasa to nie worek bez dna.
      System mozna zmieniac, mozna myslec o jego reformach, ale nie tracmy z oczu po
      co jest Unia i kto za nia placi.
      • darq Re: Nie dotujmy rolnictwa 08.08.05, 05:12
        Parafrazując: Nie mam absolutnie zadnej potrzeby kierowac sie potrzebami
        rolników, bo nikt na wsi nie przejmuje sie moimi potrzebami i nikt sie nie
        bedzie nade mną litowal w razie klęski głodu. Takze ten argument jest
        idiotyczny. Podobnie jak argument, ze rolnicy bez dopłat, którzy nie znaleźliby
        sobie uczciwej pracy, wyzdychaliby z głodu - i bardzo dobrze. Jezeli rolnik juz
        wie, ze jak nie znajdzie uczcziwego zajęcia, to będzie biedował, to w naturalny
        sposob bedzie prowadzic do wzrostu konkurencyjności gospodarki. Juz dzisiaj
        wielu zwalnianych górników itp wie, ze wydobywanie przez nich węgla nie ma
        sensu, wiec lepiej zająć się np. mechaniką samochodową...

        Co jeśli mnie nie interesuje bezpieczeństwo żywnościowe w razie kataklizmu, a
        los rolników polskich czy francuskich pozbawionych pracy obchodzi mnie tyle, co
        los bezrobotnych Nigeryjczyków? Mogę sobie odpisać od podatków mój udział w
        polskiej i europejskiej polityce rolnej? Mogę nabywać tańsze banany bez cła?
    • trasymach Re: Nie dotujmy rolnictwa 07.08.05, 12:38
      Myślę, że wystarczy jeśli przestaniemy dotowac te cholerne emerytury rolników
      (i górników też). Zupełnie wystarczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja