Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiecal...

    • amalenstwo tylko bogaci studenci??? 05.08.05, 18:06
      To bzdura ze na panstwowych uczelniach studiuja sami bogacze!!sama dostałam sie
      na studia bez zadnych korepeetycji czy znajomosci;wiekszosc moich znajomych ze
      studiow ledwo sie utrzymuje i szuka kazdej okazji by cos sobie
      dorobic.Prawdziwych bogatych studentow na panstwowych uczelniach wcale nie jest
      tak duzo!wiekszosc z nich wybiera platne studia,bo przewaznie jest o wiele
      łatwiej.Gdyby teraz wprowadzono płatne studia,połowa studentow musialaby
      zrezygnowac,bo przeciez panstwo nie bylo by w stanie wiekszosci fundowac
      stypendiow;istna paranoja
      • shapleyvalue ty, bzdura 06.08.05, 03:03
        > Gdyby teraz wprowadzono płatne studia,połowa studentow musialaby
        > zrezygnowac,bo przeciez panstwo nie bylo by w stanie wiekszosci fundowac
        > stypendiow;

        Zdajesz sobie sprawę z tego, że to zdanie jest wewnętrznie sprzeczne?

        Jeżeli państwo te same pieniądze finansujące obecnie _wszystkich_ na studiach
        dziennych przeznaczy w całości na stypendia dla podgrupy studentów, to żadnych
        problemów nie będzie. Przecież zmieniona zostaje tylko forma finansowania, a
        nie kwota...

    • xapur NIE WIEDZIAŁEM, ŻE JESTEM TAKI BOGATY!!! 05.08.05, 18:32
      Ojciec robotnik sezonowy (umowa-zlecenie lub o dzieło oczywiście, ewentualnie
      na czarno), matka raptem tysiąc brutto, troje dzieci i dali radę wysłać mnie na
      studia dzienne. Obeszło się bez kursów i korepetycji. Jakoś zdałem i
      ukończyłem. Pewnie, że są biedniejsi, którzy nie mają tej szansy, ale co to za
      kit z tymi bogaczami???? Poza tym skoro biednych już dziś nie stać na studia to
      co - jeszcze im dokopać i niech się męczą na płatnych?! Poza tym nie oszukujmy
      się, że ktoś może jednocześnie pracować i dobrze się uczyć. Chyba, że jest
      super wydajny i inteligentny. Każdy wie jak się przechodzi egzaminy. Po co więc
      ta gatka.
      Płatne studia miałyby sens tylko wtedy gdyby gwarantowały dobrą pracę
      umożliwiającą spłatę kredytu zaciągniętego na poczet studiów.
    • karut Co za bzdura, pokazcie mi tych bogaczy ! 05.08.05, 18:35
      Na studiach dziennych uczelni panstwowych wiekszosc osob to ludzie niezamozni,
      ktorzy ciezka praca i wlasnym wysilkiem dostali indeks, a nie dzieki dodatkowym
      korepetycjom oplacanym z portfela bogatych rodzicow!
      Proponowalabym Pani redaktor zrobienie rzetelnego researchu przed formulowaniem
      takich wnioskow!
    • khmara Bujda na resorach 05.08.05, 18:58
      "To przede wszystkim dzieci z najzasobniejszych domów, które było stać na
      korepetycje, dodatkowe lekcje, kursy przed egzaminami wstępnymi - zauważyła
      wiceminister edukacji Anna Radziwiłł."

      Pani minister niechcący przyznaje się do kompletnej klapy reformy edukacji.
      Przecież już nie ma egzaminów wstępnych. Więc korepetycje potrzebne, żeby
      przygotować się do nowej matury, bo polska szkoła nie radzi sobie z wypełnianiem
      swoich zadań statutowych.
    • gusia_g Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 19:04
      To najgłupszy pomysł jaki przedstawia ten rząd.Mam propozycję aby Pani
      Radziwił i inni pomysłodawcy najpierw zapacili za darmowa naukę jaką pobierali
      na studiach.Trochę byśmy zyskali.Jestem rodzicem dziecka ,które właśnie jest
      studentem uniwersytetu na studiach dziennych.Sobie tylko zawdziecza to że
      studiuje,gdyby trzeba płacic za studia napewno nie stac by nas było na tą
      naukę.Jesteśmy biedną rodziną i wykształcenie dzieci jest dla nich szansa na
      lepszy start zawodowy.Już teraz widac,że za pieniadze to własnie studiują
      bogaci a darmo biedni.Warto zobaczyć jak chodzą ubrani studenci uczelni
      prywatnych a jak studenci stacjonarni.Chyba,że w stolicy jest inaczej bo chyba
      tylko na tym opieraja sie ci co funduja nam takie pomysły.Uwazam,że nauka dla
      wszystkich ,którzy tylko chcą powinna być bezpłatna.To nam jako narodowi w
      daszej pespektywie bardzo się opłaci.Wiem jednak,że głupim i niedouczonym
      narodem lepiej się steruje.Czy o to chodzi Pani Radziwił -nazwisko zobowiązuje.
      • marian133 Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 19:47

        Pomysły naszego rządu jak i większości posłów są adekwatne do ich zarobków.Oni
        żyją w innym świecie.Ich nie interesuje bieda w kraju,tym bardziej koszty nauki
        we wszystkich poziomach.Nawet nauczanie w szkole podstawowej dla wielu rodzin
        jest tragedią ponieważ nie mogą dzieciom zapewnić dostępu do potrzebnych
        książek a tym bardziej do komputera.Pomysł płatnych studiów jest
        idiotyczny.Żaden system stypendialny nie zapewni biednemu pomocy.Tak było do
        tej pory!Jest to propozycja dla bogatych i tylko dla nich.
    • witoldyna ja nie jestem bogata :/ 05.08.05, 19:16
      Jeśli studia będa płatne z pewnością nie zdobędę wykształćenia wyższego. Nie
      jestem bogata. Mieszkam tylko z mamą. Czędto (np. teraz) nie mamy za co jeść i
      musimy pożyczać pieniądze. A mimo to dostałam się na studia dzienne. I mam
      zamiar je skończyć. Ale jeśli będa płatne studia to elity znów się dobiją, a my
      będziemy gryźli ziemię. Chamstwo i oszustwo. Ten kraj to jedna wielka pomyłka.
    • lesew Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 19:26
      Czemu za każdym razem w publikacjach wraca ten sam bzdurny argument, że na
      studia dzienne załapują się przede wszystkim dzieci bogatych rodziców???
      Załapują sie dobrze przygotowani. Jeżeli brali korki, to wykosztowali się i
      umęczyli niepotrzebnie - ich sprawa, ale przynajmniej im zależało. Jeżeli ich
      nie brali i dostali sie - bardzo dobrze! Chyba zbyt często piszą o tym ci,
      którzy zwyczajnie odczuwają bezinteresowna zawiść. A że studia już nie są
      darmowe? -A co jest?- oprócz może życia posła, czy senatora(dla nich samych).
      • staszniew Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 19:55
        Właśnie, popieram przedmówcę. Redaktor(ka) jak zawsze robi z igły widły i gada
        jakieś głupoty...kto to wymyślił, że na studia idą bogaci????? pierdoły. To,
        ile weźmiesz korepetycji, wcale nie jest miernikiem przygotowań do studiów. Są
        ludzie, którzy mają kłopoty z nauką, ale są pilni - takim korepetycje pomogą.
        Inni są na tyle zdolni, żeby tej nauki nachwytać. Ale zastrzegam że w obu(!)
        przypadkach uczeń dochodzi do efektów przy swojej intensywnej pracy. Można
        chodzić na korepetycje, ale to WCALE nie oznacza, że się z nich korzysta- wiem
        o tym z własnego doświadczenia.

        Ludzie, pomyślcie, zanim coś napiszecie.....naprawdę, choć raz... :/ wkurza
        mnie ta mentalność debila, tak powszechna w naszym społeczeństwie - przede
        wszystkim te powtarzanie głupot jak echo. Stąd mamy 20% poparcia dla Samoobrony
        i Młodzież Wszechpolską, gratuluję, rodacy.
    • jajko69 co za brednie!!!! 05.08.05, 20:01
      co za bzdury! przeciez studiowanie dziennie kosztuje wiecej, niz zaocznie czy
      wieczorowo!! student na studiach platnych placi czesne zwykle ok. 1600-1800 za
      semestr (wiem, ze sa drozsze kierunki, ale to rzadkosc), wiec na miesiac
      wychodzi 400zl. sam pracuje, wiec moze zaplacic czesne i zyc z pensji,
      ewentualnie, zaleznie od zarobkow, z pomoca rodziny. student dzienny musi
      oplacic mieszkanie, wyzywienie i zycie, co daje jakiej 800-900 zl miesiecznie -
      bo nie zapominajmy, ze wiekszosc studentow to osoby nie pochodzace z wielkiego
      miasta. i student dzienny nie pracuje, bo i kiedy, wiec te 900 bierze od
      rodziny. i jeszcze mialby teraz placic czesne, to razem 1300?!
      co za bzdury, ze dziennie studiuja "bogaci", znalam ludzi, ktorzy miesiacami
      nie wychodzili na piwo, bo nie mogli sobie pozwolic na wydanie tych 5 zl, gdyz
      zabrakloby im na jedzenie!
      • awgee Re: co za brednie!!!! 05.08.05, 20:58
        studia płatne w Warszawie na UW kosztują ok 3,5 tys za semestr. podobnie w
        SWPS, Koźmińskim czy Łazarskim. Nie wiem skąd masz te dziwaczne infromacje co
        do cennika.

        • swoboda_t Re: co za brednie!!!! 17.08.05, 18:00
          To macie strasznie drogo. Pozostaje życzyć, by poziom również był dwa razy
          wyższy niż w szkołach poza Warszawą.
    • sendivigius Kto sie odwazy powiedziec prawde ? 05.08.05, 20:08
      A moze tak ktos wreszcie cofnie sie do kwadratu nr. 1 i zada zasadnicze pytanie
      po co komu studia?

      Aby wiecej zarabiac? No niech ktos udowodni ze to prawda. Niech ktos przedstawi
      wylicznie ze ludzie po studiach zarabiaja wiecej DZIEKI studiom a nie POMIMO
      studiow. Ile przecietnie zarabia geograf pracujacy jako geograf ? Ale nie
      geograf pracujacy jako posel, czy prezydent miasta. Ilu prawnikow pracuje jako
      sensu stricto prawnik a nie kancelista. Ilu inzynierow mechanikow pracuje jako
      komiwojazer ( o przepraszam – doradca kilenta ). Jakie studia ma Kulczyk,
      Gudzowaty czy Krauze (niech ktos sobie sprawdzi i odpowie co to ma do rzeczy).
      A jakie Walesa, Kwasniewski czy Mazowiecki ?

      To moze wreszcze ktos odwazy sie szczerze powiedziec szanownej mlodziezy ze
      poza nielicznymi wyjatkami (jak medycyna) studia sluza do przebalowania w
      fajnym miejscu i towarzystwie. Aby stlumic wyrzuty sumienia i nie pozwolic na
      popadniecie w najgorsze nalogi daje sie tym mlodym ludziom co jakis czas jakies
      zadania – na przyklad nauczenia sie czegos na pamiec. Czegos co i tak jest
      przestarzale i do niczego nie potrzebne.

      I cale te juwenalia czy raczej bachanalia maja sie odbywac na koszt podatnika –
      bo nam sie nalezy.
      • akserm Re: Kto sie odwazy powiedziec prawde ? 05.08.05, 20:15
        Osobliwa definicja edukacji. Tak wiec te wsystkie wielkie uczelnie - Sorbony,
        Salamanki, BOlonie, Oksfordy czy Heidelbergi to jeden wielki cyrk. Cala w ogole
        kultura, nauka to cyrk a noblisci, poeci, pisarze to czciciele Bacchusa.
        • jajko69 Re: Kto sie odwazy powiedziec prawde ? 05.08.05, 20:24
          wlasnie, na mozg im padlo, jakiejs edukacji sie ludziom zachcialo, zamiast
          wypiekac bulki czy lupac kamien..;)
          • akserm Re: Kto sie odwazy powiedziec prawde ? 05.08.05, 20:29
            Oto wlasnie chodzi w tej "reformie" edukacji. Zbliza sie niz demograficzny i
            potrzeba bedzie rak do pracy.
      • biegnijlola1 Re: Kto sie odwazy powiedziec prawde ? 05.08.05, 22:28
        Szczerze mowiac, rzeczywiscie nie ma z czego byc jakos specjalnie dumnym (jako
        student dzienny z W-y) i nie potrzeba żadnego "kapitału czy bagażu
        kulturowego", bo to tylko odklepywanie większego lub mniejszego materiału,
        ewent. NIC

    • awgee Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 20:46
      W tym roku dostałam się na bezpłatne studia dzienne na Uniwetrsytecie
      Warszawskimna na kierunek, na który było 7 osób na miejsce. Pochodzę z zamożngo
      domu, ale nikt mi nie kupił indeksu, ani miejsca w dobrym liceum [też pokonałam
      kilka osób].

      Na studia dostają się najzdolniejsi [może niekoniecznie solidni ;P]. Nie ma
      powodu, żeby te tzw. przyszłe elity intelektualne pakować w jakieś szufladki i
      klasyfikować jako biedne czy bogate. Jeżeli ktoś ma predyspozycje to się na
      bezpłatne studia dostanie. Czemu ma płacić za to, że jest lepszy?
    • piotr.kraczkowski Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 05.08.05, 20:50
      Studia to wylanianie elit demokracji.
      Jezeli sa bezplatne, to technik,
      lub robotnik moga z duma powieziec:
      "nasi nauczyciele", "nasi inzynierowie".
      A inteligenci wiedza , ze rozwijali swa
      osobowosc w czasie studiow za darmo
      i czuja sie zobowiazani spoleczenstwu.

      Gdyby studia byly w PRL platne,
      to nigdy nie byloby Solidarnosci i
      Sierpnia 1980!!!
      I o to chodzi - tylko o to !

      Nie zawsze to zauwazamy, ale spoleczenstwo
      dzieli sie biologicznie - nie kazdy moze studiowac
      ze wzgledow genetycznych - bezplatne studia
      lagodza roznice inteligencji obywateli,
      bo jako tworzenie elit sa finansowane przez
      wszystkich tak, jak wszyscy finansuja
      sadownictwo lub policje, choc moznaby argumentowac,
      ze i sadownictwo i policja przydadza sie tylko
      nielicznym. A moze by tak zarzadzic, ze tylko
      mezczyzni finansuja wiezienia, bo siedza w nich
      praktycznie tylko oni?

      Jesli studia sa towarem jak kazdy inny,
      to jak wygladaloby spoleczenstwo, gdyby nikt
      tego towaru nie kupil?

      Kazdy student ponosi olbrzymie koszty
      alternatywne, bo nie zarabia gdy
      studiuje. Praktycznie kazdy, kto duzo zarabia
      skonczyl studia i od tych wyzszych zarobkow
      placi podatki, ktore wielokrotnie splacaja
      wydatki spoleczenstwa na jego studia.

      GW najwyrazniej chce uniemozliwic Polsce
      wybicie sie na nowoczesnosc i przejscie
      do cywilizacji spoleczenstwa opartego o
      wiedze.

      franek31 napisał:

      > Pani redaktor wymieniła sumę 7,5 miliarda, która ma zapierać dech, bo takie
      > gigantyczne pieniądze wszyscy zapłacili za studia "tych nielicznych bogatych".
      > Ale jeżeli porównać ją z dochodem narodowym, tak zwanym produktem krajowym
      > brutto wyliczonym przez GUS - wychodzi, że to jest zaledwie 0,86% czyli
      > dwa razy mniej niż w większości krajów europejskich. O tym pani redaktor
      > była uprzejma zapomnieć. A ludzi studiujących (wszystkich, także tych na
      > płatnych studiach) w odniesieniu do liczby ludności mamy w Polsce 2x więcej
      > niż na przykład w Niemczech. I tu jest jedna z najpoważniejszych przyczyn
      > patologii w polskim szkolnictwie wyższym, i jakoś wszyscy to przemilczają.
      • akserm Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 05.08.05, 21:01
        Jak juz sie przekwalifikuje edukacje na jeszcze jeden towar na rynku, to cena
        tego towaru bedzie rosla z czasem i dojsc moze do takiej sytuacji gdzie
        niektore kierunki studiow beda dostepne tylko dla bogatych (tak jak jest to w
        USA). Najprawdopodobniej, POlace beda jezdzic na studia do tak opluwanych
        Niemiec czy Francji, tak jak Amerykanie jezdza do Wloch i Francji studiowac
        medycyne.
      • kapitalizm Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 09.08.05, 18:32
        ...nikt nie mowi, ze cos (studia) nie powinny byc "bezplatne",

        wszyscy jestesmy za tym, wogole wszystko powinno byc bezplatne - i tak naprawde
        jest bezplatne,

        przeciez przyroda nie zada od nas zadnych pieniedzy - wszystkie surowce w
        naturze sa bezplatne,

        to co my placimy pieniedzmi innym to jest motywcja do wykonania pewnej uslugi,

        jak np.:

        - ropa kosztuje pieniadze bo chcemy zachecic innych do jej poszukiwania,
        wydobycia, transportu itp, sama ropa jako towar jest bezplatna,

        - nauka kosztuje pieniadze bo chcemy zachecic innych do poswiecenia czasu i
        wysilku na przekazanie jej nam lub naszym dzieciom, oczywiscie sama nauka jako
        taka jest darmowa,

        - zywnosc kosztuje pieniadze bo chcemy zachecic innych do jej uprawiania i
        dostarczania jej do naszego sklepu,

        i tak dalej ze wszystkim co tylko mozesz sobie wymyslic,

        to co Ty proponujesz (eliminacja pieniedzy) byloby zabojcze dla motywacji do
        ksztalcenia sie, wszyscy by na tym stracili - a przedewszystkim klienci
        (odbiorcy danego towaru/uslugi),

        no bo jakbys zmusil np. nauczycieli do pracy, nie proponujac im pieniedzy?

        albo gdybys utrzymal pieniadze i zatrudnil urzednikow do wyplacania tych
        pieniedzy nauczycielom, to skad by oni (urzednicy) wzieli te pieniadze?

        musieli by pojsc do innych ludzi i im odebrac ich wlasne pieniadze, czyli
        zmusic ich albo do dodatkowej bezplatnej pracy, albo do obnizenia poziomu ich
        zycia - co oczywiscie zachwialoby by cala rownowaga stosunkow w spoleczenstwie,

        pojawilyby sie nastepne grupy ludzi, ktorzy chcieliby wyrownania swych strat
        lub nawet bezplatnej uslugi/towaru od innych - robiliby naciski na rzad, ktory
        to posiada monopol na uzycie sily, aby "innym" odebrac pieniadze,


        ale zaraz, zaraz, czy ja nie opisalem obecnej zlej sytuacji?

        jak widzisz Twoje rozwiazanie niczego nie zmienia - nie dotyka przyczyny, tylko
        mowi o rezultatach,

        wg. mnie przyczynami wszystkich niesprawiedliwosci spolecznych jest rzadowe
        utrzymywanie systemu ukrytego niewolnictwa, czyli zmuszanie jednych ludzi do
        pracy na rzecz innych bez wynagrodzenia - tak dlugo jak rzad propaguje ta
        niemoralna sytuacje, tak dlugo nie moze byc mowy o zadnej sprawiedliwosci.

        • piotr.kraczkowski Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 10.08.05, 16:20
          kapitalizm napisał:

          > ...nikt nie mowi, ze cos (studia) nie powinny byc "bezplatne",
          >
          > wszyscy jestesmy za tym, wogole wszystko powinno byc bezplatne

          nieprawda

          > - i tak naprawde jest bezplatne,

          bzdura

          > przeciez przyroda nie zada od nas zadnych pieniedzy -
          > wszystkie surowce w naturze sa bezplatne,

          nic z tego jeszcze nie wynika - to truizm

          > to co my placimy pieniedzmi innym to jest motywcja
          > do wykonania pewnej uslugi, jak np.:
          > - ropa kosztuje pieniadze bo chcemy zachecic innych do
          > jej poszukiwania, wydobycia, transportu itp, sama ropa
          > jako towar jest bezplatna, - nauka kosztuje pieniadze bo
          > chcemy zachecic innych do poswiecenia czasu i
          > wysilku na przekazanie jej nam lub naszym dzieciom,

          Porownanie zupelnie bez sensu.
          Wg panskiej "logiki" bylby normalnym kupowanie
          uslug sedziego lub premiera tak jak placenie za
          wydobycie ropy - kto da wiecej, ten wygrywa sprawe
          przed sadem lub wyznacza premiera.
          Wypisuje pan oczywiste brednie.
          Sa rzeczy, ktore sa oplacane z podatkow
          i do nich musia nalezec takze ksztalcenie od
          przedszkola az po pierwsze studia do pierwszych
          10 semestrow. Od 10 semestru moga byc studia w zasadzie
          platne, chyba ze student udowodni, ze mial
          jakies wyjatkowe powody, by studiowac dluzej.

          > oczywiscie sama nauka jako taka jest darmowa,

          Brednia. Wszystko co powstaje dzieki pracy
          jest w jakis sposob oplacane - albo z podatkow,
          albo z prywatnej kieszeni.
          Tam gdzie istnieje interes publiczny - jak w
          przypadku sprawiedliwosci spolecznej, wylaniania
          demokratycznych elit, wyszukiwania szczegolnie
          uzdolnionych, czyli w przypadku studiow -
          tam placa solidarnie wszyscy, czyli podatnik.
          Tak jest w nowoczesnej, otwartej na spoleczenstwo
          wiedzy i na gospodarke oparta na wiedzy demokracji.

          > - zywnosc kosztuje pieniadze bo chcemy zachecic innych
          > do jej uprawiania i dostarczania jej do naszego sklepu,
          > i tak dalej ze wszystkim co tylko mozesz sobie wymyslic,

          Nie z dorbarmi publicznym, te sa oplacane z podatkow.

          > to co Ty proponujesz (eliminacja pieniedzy)

          Gdzie proponowalem eliminacje pieniedzy?
          Nigdzie.

          > byloby zabojcze dla motywacji do ksztalcenia sie,
          > wszyscy by na tym stracili - a przedewszystkim klienci
          > (odbiorcy danego towaru/uslugi),

          prosze pisac za siebie, a nie insynuowac
          innym wlasnego swiatopogladu.
          Poniewaz sedziowie sa oplacani z podatkow,
          to wg panskeij "logiki" sa niewyksztalceni,
          leniwi is co tam jeszcze.
          Pisze pan brednie, co zdradza pana
          jako czytelnika Wprost i pana Korwina Mikke.

          > no bo jakbys zmusil np. nauczycieli do pracy, nie
          > proponujac im pieniedzy?

          jak wyzej.

          > albo gdybys utrzymal pieniadze i zatrudnil urzednikow
          > do wyplacania tych pieniedzy nauczycielom, to skad by
          > oni (urzednicy) wzieli te pieniadze?
          > musieli by pojsc do innych ludzi i im odebrac ich wlasne pieniadze, czyli
          > zmusic ich albo do dodatkowej bezplatnej pracy, albo do obnizenia poziomu ich
          > zycia - co oczywiscie zachwialoby by cala rownowaga stosunkow w
          > spoleczenstwie, pojawilyby sie nastepne grupy ludzi, ktorzy chcieliby
          > wyrownania swych strat
          > lub nawet bezplatnej uslugi/towaru od innych - robiliby naciski na rzad,
          > ktory to posiada monopol na uzycie sily, aby "innym" odebrac pieniadze,
          > ale zaraz, zaraz, czy ja nie opisalem obecnej zlej sytuacji?

          prosze pisac za siebie, a nie insynuowac
          innym wlasnego swiatopogladu.
          Poniewaz sedziowie sa oplacani z podatkow,
          to wg panskeij "logiki" sa niewyksztalceni,
          leniwi is co tam jeszcze.
          Pisze pan brednie, co zdradza pana
          jako czytelnika Wprost i pana Korwina Mikke.

          > jak widzisz Twoje rozwiazanie niczego nie zmienia - nie
          > dotyka przyczyny, tylko mowi o rezultatach,
          > wg. mnie przyczynami wszystkich niesprawiedliwosci spolecznych jest rzadowe
          > utrzymywanie systemu ukrytego niewolnictwa, czyli zmuszanie jednych ludzi do
          > pracy na rzecz innych bez wynagrodzenia - tak dlugo jak rzad propaguje ta
          > niemoralna sytuacje, tak dlugo nie moze byc mowy o zadnej sprawiedliwosci.

          prosze pisac za siebie, a nie insynuowac
          innym wlasnego swiatopogladu.
          Poniewaz sedziowie sa oplacani z podatkow,
          to wg panskeij "logiki" sa niewyksztalceni,
          leniwi is co tam jeszcze.
          Pisze pan brednie, co zdradza pana
          jako czytelnika Wprost i pana Korwina Mikke.

          Nie jestesmy na "TY" !!
          • kapitalizm Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 10.08.05, 17:51

            ..alez sie bracie zdenerwowales,

            ale to dobrze - to czasem sprzyja mysleniu

            nigdzie nie pisalem, ze wszystko powinno byc oplacane w ramach wolnego rynku,

            w praworzadnym panstwie wolnosc osob mieszkajacych w tym kraju nie jest kwestia
            rynkowa, nie jest towarem - do ochrony wolnosci tej jednostki, czyli ochrony
            jej wlasnosci (z zyciem jako najcenniejsza wlasnoscia), sluzy specjalnie
            oddelegowana do tego instytucja zwana RZAD,

            RZAD, czasem popularnie zwany PANSTWO, stoi na strazy tej indywidualnej
            wolnosci (wlasnosci) kazdego obywatela za pomoca trzech branzy, ARMIA - ochrona
            wolnosci (wlasnosci) jednostki spoza granic, POLICJA i WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI -
            ochrona wolnosci (wlasnosci) wewnatrz kraju,

            wszystkie te dzialania wymagaja w swej naturze uzycia sily - na co RZAD, jako
            jedyna instytucja na danym obszarze, otrzymuje legalne uprawnienie, o czym
            zreszta wspominalem w moim poscie:

            "pojawilyby sie nastepne grupy ludzi, ktorzy chcieliby wyrownania swych strat
            lub nawet bezplatnej uslugi/towaru od innych - robiliby naciski na rzad, ktory
            to posiada monopol na uzycie sily, aby "innym" odebrac pieniadze,"

            ...RZAD posiadajac ten monopol musi utrzymac absolutna bezstronnosc w swym
            dzialaniu - dlatego tez musi byc absolutnie odseperowany od jakiejkolwiek
            dzialalnosci gospodarczej, nie moze byc strona w zadnych procesach
            ekonomicznych zachodzacych na rynku, pelni bardzo wazna role ARBITRA - i
            dlatego jest oplacany z podatkow,


            sorry za przydlugie wyjasnienie, ale te podstawy sprawiedliwosci spolecznej
            czesto umykaja uwadze gdy skupiamy sie na detalach,

            nie bierz zadnych z moich krytyk osobiscie do serca, moim jedynym pragniniem
            jest aby ludzie sie zatrzymali na chwile.... i zaczeli MYSLEC,

            MYSLENIE = LOGIKA = KAPITALIZM





            • piotr.kraczkowski Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 15.08.05, 17:59
              kapitalizm napisał:

              panska bezsensowna argumentacja bierze sie z tego, ze
              nie rozumie pan, ze panstwo moze byc zagrozone
              gospodarczo, zacofaniem cywilizacjynym, bardziej niz
              atakiem wojskowym. I dlatego kazdy kapitalistyczny
              rzad prowadzi polityke gospodarcza polegajaca na
              tworzeniu infrastruktury dla rozkwitu gospodarki,
              kultury i nauki swego narodu.
              Czescia takiej niezbednej infrastruktury sa bezplatne
              studia.


              > ..alez sie bracie zdenerwowales,

              Nie jestesmy na "TY" !


              > ale to dobrze - to czasem sprzyja mysleniu
              >
              > nigdzie nie pisalem, ze wszystko powinno byc oplacane w ramach wolnego rynku,
              >
              > w praworzadnym panstwie wolnosc osob mieszkajacych w tym kraju nie jest kwestia
              >
              > rynkowa, nie jest towarem - do ochrony wolnosci tej jednostki, czyli ochrony
              > jej wlasnosci (z zyciem jako najcenniejsza wlasnoscia), sluzy specjalnie
              > oddelegowana do tego instytucja zwana RZAD,
              >
              > RZAD, czasem popularnie zwany PANSTWO, stoi na strazy tej indywidualnej
              > wolnosci (wlasnosci) kazdego obywatela za pomoca trzech branzy, ARMIA - ochrona
              >
              > wolnosci (wlasnosci) jednostki spoza granic, POLICJA i WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI -
              >
              > ochrona wolnosci (wlasnosci) wewnatrz kraju,
              >
              > wszystkie te dzialania wymagaja w swej naturze uzycia sily - na co RZAD, jako
              > jedyna instytucja na danym obszarze, otrzymuje legalne uprawnienie, o czym
              > zreszta wspominalem w moim poscie:
              >
              > "pojawilyby sie nastepne grupy ludzi, ktorzy chcieliby wyrownania swych strat
              > lub nawet bezplatnej uslugi/towaru od innych - robiliby naciski na rzad, ktory
              > to posiada monopol na uzycie sily, aby "innym" odebrac pieniadze,"
              >
              > ...RZAD posiadajac ten monopol musi utrzymac absolutna bezstronnosc w swym
              > dzialaniu - dlatego tez musi byc absolutnie odseperowany od jakiejkolwiek
              > dzialalnosci gospodarczej, nie moze byc strona w zadnych procesach
              > ekonomicznych zachodzacych na rynku, pelni bardzo wazna role ARBITRA - i
              > dlatego jest oplacany z podatkow,
              >
              >
              > sorry za przydlugie wyjasnienie, ale te podstawy sprawiedliwosci spolecznej
              > czesto umykaja uwadze gdy skupiamy sie na detalach,
              >
              > nie bierz zadnych z moich krytyk osobiscie do serca, moim jedynym pragniniem
              > jest aby ludzie sie zatrzymali na chwile.... i zaczeli MYSLEC,
              >
              > MYSLENIE = LOGIKA = KAPITALIZM
              >
              >
              >
              >
              >
              • kapitalizm Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 16.08.05, 05:46
                kapitalizm napisał:

                panska bezsensowna argumentacja bierze sie z tego, ze
                nie rozumie pan, ze panstwo moze byc zagrozone
                gospodarczo, zacofaniem cywilizacjynym, bardziej niz
                atakiem wojskowym. I dlatego kazdy kapitalistyczny
                rzad prowadzi polityke gospodarcza polegajaca na
                tworzeniu infrastruktury dla rozkwitu gospodarki,
                kultury i nauki swego narodu.
                Czescia takiej niezbednej infrastruktury sa bezplatne
                studia.



                ....wasz (ludzi wiary) problem polego na tym, ze wy ciagle potrzebujecie
                przewodniej roli "Ojca",

                czasem to jest wasz Ojciec w Niebie, czasem to jest I Sekretarz, czasem jest to
                poprostu Panstwo,

                a wielokrotnie wszystko razem wziete (PRL),

                ten kolektywny sposob myslenia musi sie kiedys zmienic - inaczej znowu
                jakis "Ojciec" wezmie was znowu za "morde",

                ...tak na marginesie, kto uwazasz powinienen "prowadzic" ta "polityke
                gospodarcza"?

                i dlaczego nie ludzie powinni ja prowadzic dla siebie samych?






                > ..alez sie bracie zdenerwowales,





                Nie jestesmy na "TY" !


                ...nie mowilem, ze jestesmy.

                • piotr.kraczkowski Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 16.08.05, 20:17
                  kapitalizm napisał:

                  > kraczkowski napisał:
                  >
                  > > panska bezsensowna argumentacja bierze sie z tego, ze
                  > > nie rozumie pan, ze panstwo moze byc zagrozone
                  > > gospodarczo, zacofaniem cywilizacjynym, bardziej niz
                  > > atakiem wojskowym. I dlatego kazdy kapitalistyczny
                  > > rzad prowadzi polityke gospodarcza polegajaca na
                  > > tworzeniu infrastruktury dla rozkwitu gospodarki,
                  > > kultury i nauki swego narodu.
                  > > Czescia takiej niezbednej infrastruktury sa bezplatne
                  > > studia.

                  > ....wasz (ludzi wiary) problem polego na tym, ze wy ciagle
                  > potrzebujecie przewodniej roli "Ojca", czasem to jest wasz
                  > Ojciec w Niebie, czasem to jest I Sekretarz, czasem jest to>
                  > poprostu Panstwo,
                  > a wielokrotnie wszystko razem wziete (PRL),
                  > ten kolektywny sposob myslenia musi sie kiedys zmienic -
                  > inaczej znowu jakis "Ojciec" wezmie was znowu za "morde",

                  bezsensowne goloslowie

                  > ...tak na marginesie, kto uwazasz powinienen "prowadzic" ta "polityke
                  > gospodarcza"?

                  przeciez napisalem, ze rzad, ktoz inny mialby miec
                  wladze uprawniajaca do inicjowania prawa i wydawania
                  podatkow?

                  > i dlaczego nie ludzie powinni ja prowadzic dla siebie samych?

                  Acha, to wyborcy, obywatele wylaniajacy wspolnie
                  rzad i parlament to wg pana kosmici?
                  Czego pan nie pojmuje, to to, ze demokratyczny rzad
                  nie jest niczym innym jak wynikiem dobrowolnego
                  skrzykniecia sie obywateli, ktorzy dobrowolnie
                  zorganizowali sie w panstwo i by ulatwic sobie zycie
                  porozumieli sie miedzy soba i w demokratycznych wyborach
                  wylonili parlament, prawo i rzad - i oczekuja od tego
                  rzadu dobrej polityki gospodarczej tak jak od lekarza
                  dobrego leczenia.

                  W swej istocie nie ma najmniejszej roznicy miedzy
                  obywatelami, ktorzy wspolnie zorganizuja np. jakis
                  festiwal piosenki, a obywatelami, ktorzy zorganizuja
                  panstwo. Maja w demokracji do tego prawo.
                  I maja prawo by wspolnie prowadzic polityke gospodarcza
                  poprzez swoj rzad i w jej ramach, o ile nie popelnia bledu,
                  zapewniac bezplatne studia.
                  Gdyby pan to pojmowal, to nie wyglaszalby
                  pan, panie kapitalizm, powyzszych bredni.

                  Tak na marginesie, moze by pan sobie tak zmienil
                  nazwisko na Kapitalizm? Nadal nie bedzie pan pojmowal
                  czym kapitalizm jest, a czym nie, ale bedzie sie pan
                  jeszcze lepiej czul...
                  • kapitalizm Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 17.08.05, 21:04
                    piotr.kraczkowski napisał:

                    > kapitalizm napisał:
                    >
                    > > kraczkowski napisał:
                    > >
                    > > > panska bezsensowna argumentacja bierze sie z tego, ze
                    > > > nie rozumie pan, ze panstwo moze byc zagrozone
                    > > > gospodarczo, zacofaniem cywilizacjynym, bardziej niz
                    > > > atakiem wojskowym. I dlatego kazdy kapitalistyczny
                    > > > rzad prowadzi polityke gospodarcza polegajaca na
                    > > > tworzeniu infrastruktury dla rozkwitu gospodarki,
                    > > > kultury i nauki swego narodu.
                    > > > Czescia takiej niezbednej infrastruktury sa bezplatne
                    > > > studia.
                    >
                    > > ....wasz (ludzi wiary) problem polego na tym, ze wy ciagle
                    > > potrzebujecie przewodniej roli "Ojca", czasem to jest wasz
                    > > Ojciec w Niebie, czasem to jest I Sekretarz, czasem jest to>
                    > > poprostu Panstwo,
                    > > a wielokrotnie wszystko razem wziete (PRL),
                    > > ten kolektywny sposob myslenia musi sie kiedys zmienic -
                    > > inaczej znowu jakis "Ojciec" wezmie was znowu za "morde",
                    >
                    > bezsensowne goloslowie



                    ...dlaczego?

                    przeciez tak bylo w PRL, ludzie naprawde wierzyli w omnipotencje rzadu i nic
                    nie mieli przeciwko wladzy wypiekajacej chleb czy produkujacej papier toaletowy,

                    i zawsze argumentowali to tak samo jak Ty - ze sa to produkty strategiczne i
                    jak by byly puszczone do prywatnego obrotu to spoleczenstwo chodziloby brudne i
                    glodne,

                    masz ta sama argumentacje - jakby panstwo nie prowadzilo polityki gospodarczej
                    w edukacji to spoleczenstwo chodziloby nie wyksztalcone - bo przeciez
                    dobrowolnie nikt nie chcialby wydac swoich pieniedzy na swoje wyksztalcenie,
                    czy dobrze zrozumialem?

                    > > ...tak na marginesie, kto uwazasz powinienen "prowadzic" ta "polityke
                    > > gospodarcza"?
                    >
                    > przeciez napisalem, ze rzad, ktoz inny mialby miec
                    > wladze uprawniajaca do inicjowania prawa i wydawania
                    > podatkow?


                    ...to jak, rzad ustanawialby wlasne prawo dla wlasnej dzialanosci gospodarczej?

                    rzad ktorego rola jest byc bezstronnym obronca prawa wlasnosci kazdego
                    obywatela?

                    chyba, ze miales na mysli dobrowolne zrzeszenia obywateli, w cos na ksztalt
                    spoldzielni - jakos nie moge sobie wyobrazic zmuszania kogos do placenia za
                    czyjes studia,


                    >
                    > > i dlaczego nie ludzie powinni ja prowadzic dla siebie samych?
                    >
                    > Acha, to wyborcy, obywatele wylaniajacy wspolnie
                    > rzad i parlament to wg pana kosmici?
                    > Czego pan nie pojmuje, to to, ze demokratyczny rzad
                    > nie jest niczym innym jak wynikiem dobrowolnego
                    > skrzykniecia sie obywateli, ktorzy dobrowolnie
                    > zorganizowali sie w panstwo i by ulatwic sobie zycie
                    > porozumieli sie miedzy soba i w demokratycznych wyborach
                    > wylonili parlament, prawo i rzad - i oczekuja od tego
                    > rzadu dobrej polityki gospodarczej tak jak od lekarza
                    > dobrego leczenia.



                    ...a co rzad ma do tego jak ktos gospodaruje swoimi pieniedzmi?

                    chyba, ze jeszcze raz, mowisz o dobrowolnym skrzyknieciu sie obywateli
                    popierajacych swoje ambicje gospodarcze - ale to ma nazwe przedsiebiorstwa,
                    spolki lub korporacji - a nie panstwa wladajacego armia i policja,

                    ladnie by ta spolecznosc wygladala jakby jedna ze stron w kotrakcie handlowym
                    zamiast dobrowolnie oferowac swoj produkt miala prawo uzywac SILY?

                    > W swej istocie nie ma najmniejszej roznicy miedzy
                    > obywatelami, ktorzy wspolnie zorganizuja np. jakis
                    > festiwal piosenki, a obywatelami, ktorzy zorganizuja
                    > panstwo. Maja w demokracji do tego prawo.
                    > I maja prawo by wspolnie prowadzic polityke gospodarcza
                    > poprzez swoj rzad i w jej ramach, o ile nie popelnia bledu,
                    > zapewniac bezplatne studia.


                    ...nie, nie moga sobie dobrowolnie zorganizowac panstwa,

                    to, ze cos jest popierane przez wiekszosc nie oznacza swobody pozbawiania praw
                    mniejszosci - w szczegolnosci prawa wlasnosci jednostki,

                    co nie znaczy, ze nie moga sie dobrowolnie zorganizowac i sobie spiewac czy sie
                    uczyc jakiegos rzemiosla ...ale za swoje (czlonkow) pieniadze,


                    > Gdyby pan to pojmowal, to nie wyglaszalby
                    > pan, panie kapitalizm, powyzszych bredni.
                    >
                    > Tak na marginesie, moze by pan sobie tak zmienil
                    > nazwisko na Kapitalizm? Nadal nie bedzie pan pojmowal
                    > czym kapitalizm jest, a czym nie, ale bedzie sie pan
                    > jeszcze lepiej czul...

                    ...dlaczego wy w Polsce macie ciagle taki sentyment do socjalizmu?

                    pamietam w '89r. byla wielka nadzieja na zwrot w kierunku kapitalizmu,

                    a teraz znowu jakies poszukiwanie trzeciej drogi?

                    socjalizmu z ludzka twarza/ - tak jak w Europie zach - ale to dalej jest
                    socjalizm, i wczesniej czy pozniej musi doprowadzic do wielkiej wojny kazdego z
                    kazdym,

                    czy przyklad Hitlera i Stalina nie wystarczy aby sie wyleczyc ze
                    socjalistycznych utopii?


                    MYSLENIE = LOGIKA = WOLNOSC = KAPITALIZM....to wszystko sa moje nazwiska,


                    na poczatek polecam MYSLENIE.
                    • piotr.kraczkowski Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 23.08.05, 12:35
                      kapitalizm napisał:

                      > piotr.kraczkowski napisał:
                      >
                      > > kapitalizm napisał:
                      > >
                      > > > kraczkowski napisał:
                      > > >
                      > > > > panska bezsensowna argumentacja bierze sie z tego, ze
                      > > > > nie rozumie pan, ze panstwo moze byc zagrozone
                      > > > > gospodarczo, zacofaniem cywilizacjynym, bardziej niz
                      > > > > atakiem wojskowym. I dlatego kazdy kapitalistyczny
                      > > > > rzad prowadzi polityke gospodarcza polegajaca na
                      > > > > tworzeniu infrastruktury dla rozkwitu gospodarki,
                      > > > > kultury i nauki swego narodu.
                      > > > > Czescia takiej niezbednej infrastruktury sa bezplatne
                      > > > > studia.
                      > >
                      > > > ....wasz (ludzi wiary) problem polego na tym, ze wy ciagle
                      > > > potrzebujecie przewodniej roli "Ojca", czasem to jest wasz
                      > > > Ojciec w Niebie, czasem to jest I Sekretarz, czasem jest to>
                      > > > poprostu Panstwo,
                      > > > a wielokrotnie wszystko razem wziete (PRL),
                      > > > ten kolektywny sposob myslenia musi sie kiedys zmienic -
                      > > > inaczej znowu jakis "Ojciec" wezmie was znowu za "morde",
                      > >
                      > > bezsensowne goloslowie

                      > ...dlaczego?

                      Dlatego, ze nie ma pan najmniejszych podstaw by
                      mi insynuowac takie brednie. Poniewaz panski
                      powyzszy zarzut wobec mnie jest bezpodstawny,
                      jest takze bezsensowny i goloslowny.

                      Pan bredzil wyzej i bredzi nizej. Nie mam czasu
                      wciaz panu przypominac, ze wmawia mi pan
                      bez najmniejszych podstaw wciaz nowe brednie.
                      Musialbym wciaz powtarzac:
                      "bezsensowne goloslowie"

                      Niemniej dostrzegam jeden sens panskich bredni:
                      Ilustruja one znakomicie do czego prowadzi
                      robienie obywatelom wody z mozgow przez
                      tzw. "demokratyczne media".


                      > przeciez tak bylo w PRL, ludzie naprawde wierzyli w omnipotencje rzadu i nic
                      > nie mieli przeciwko wladzy wypiekajacej chleb czy produkujacej papier toaletowy
                      > ,
                      >
                      > i zawsze argumentowali to tak samo jak Ty - ze sa to produkty strategiczne i
                      > jak by byly puszczone do prywatnego obrotu to spoleczenstwo chodziloby brudne i
                      >
                      > glodne,
                      >
                      > masz ta sama argumentacje - jakby panstwo nie prowadzilo polityki gospodarczej
                      > w edukacji to spoleczenstwo chodziloby nie wyksztalcone - bo przeciez
                      > dobrowolnie nikt nie chcialby wydac swoich pieniedzy na swoje wyksztalcenie,
                      > czy dobrze zrozumialem?
                      >
                      > > > ...tak na marginesie, kto uwazasz powinienen "prowadzic" ta "polit
                      > yke
                      > > > gospodarcza"?
                      > >
                      > > przeciez napisalem, ze rzad, ktoz inny mialby miec
                      > > wladze uprawniajaca do inicjowania prawa i wydawania
                      > > podatkow?
                      >
                      >
                      > ...to jak, rzad ustanawialby wlasne prawo dla wlasnej dzialanosci gospodarczej?
                      >
                      > rzad ktorego rola jest byc bezstronnym obronca prawa wlasnosci kazdego
                      > obywatela?
                      >
                      > chyba, ze miales na mysli dobrowolne zrzeszenia obywateli, w cos na ksztalt
                      > spoldzielni - jakos nie moge sobie wyobrazic zmuszania kogos do placenia za
                      > czyjes studia,
                      >
                      >
                      > >
                      > > > i dlaczego nie ludzie powinni ja prowadzic dla siebie samych?
                      > >
                      > > Acha, to wyborcy, obywatele wylaniajacy wspolnie
                      > > rzad i parlament to wg pana kosmici?
                      > > Czego pan nie pojmuje, to to, ze demokratyczny rzad
                      > > nie jest niczym innym jak wynikiem dobrowolnego
                      > > skrzykniecia sie obywateli, ktorzy dobrowolnie
                      > > zorganizowali sie w panstwo i by ulatwic sobie zycie
                      > > porozumieli sie miedzy soba i w demokratycznych wyborach
                      > > wylonili parlament, prawo i rzad - i oczekuja od tego
                      > > rzadu dobrej polityki gospodarczej tak jak od lekarza
                      > > dobrego leczenia.
                      >
                      >
                      >
                      > ...a co rzad ma do tego jak ktos gospodaruje swoimi pieniedzmi?
                      >
                      > chyba, ze jeszcze raz, mowisz o dobrowolnym skrzyknieciu sie obywateli
                      > popierajacych swoje ambicje gospodarcze - ale to ma nazwe przedsiebiorstwa,
                      > spolki lub korporacji - a nie panstwa wladajacego armia i policja,
                      >
                      > ladnie by ta spolecznosc wygladala jakby jedna ze stron w kotrakcie handlowym
                      > zamiast dobrowolnie oferowac swoj produkt miala prawo uzywac SILY?
                      >
                      > > W swej istocie nie ma najmniejszej roznicy miedzy
                      > > obywatelami, ktorzy wspolnie zorganizuja np. jakis
                      > > festiwal piosenki, a obywatelami, ktorzy zorganizuja
                      > > panstwo. Maja w demokracji do tego prawo.
                      > > I maja prawo by wspolnie prowadzic polityke gospodarcza
                      > > poprzez swoj rzad i w jej ramach, o ile nie popelnia bledu,
                      > > zapewniac bezplatne studia.
                      >
                      >
                      > ...nie, nie moga sobie dobrowolnie zorganizowac panstwa,
                      >
                      > to, ze cos jest popierane przez wiekszosc nie oznacza swobody pozbawiania praw
                      > mniejszosci - w szczegolnosci prawa wlasnosci jednostki,
                      >
                      > co nie znaczy, ze nie moga sie dobrowolnie zorganizowac i sobie spiewac czy sie
                      >
                      > uczyc jakiegos rzemiosla ...ale za swoje (czlonkow) pieniadze,
                      >
                      >
                      > > Gdyby pan to pojmowal, to nie wyglaszalby
                      > > pan, panie kapitalizm, powyzszych bredni.
                      > >
                      > > Tak na marginesie, moze by pan sobie tak zmienil
                      > > nazwisko na Kapitalizm? Nadal nie bedzie pan pojmowal
                      > > czym kapitalizm jest, a czym nie, ale bedzie sie pan
                      > > jeszcze lepiej czul...
                      >
                      > ...dlaczego wy w Polsce macie ciagle taki sentyment do socjalizmu?
                      >
                      > pamietam w '89r. byla wielka nadzieja na zwrot w kierunku kapitalizmu,
                      >
                      > a teraz znowu jakies poszukiwanie trzeciej drogi?
                      >
                      > socjalizmu z ludzka twarza/ - tak jak w Europie zach - ale to dalej jest
                      > socjalizm, i wczesniej czy pozniej musi doprowadzic do wielkiej wojny kazdego z
                      >
                      > kazdym,
                      >
                      > czy przyklad Hitlera i Stalina nie wystarczy aby sie wyleczyc ze
                      > socjalistycznych utopii?
                      >
                      >
                      > MYSLENIE = LOGIKA = WOLNOSC = KAPITALIZM....to wszystko sa moje nazwiska,
                      >
                      >
                      > na poczatek polecam MYSLENIE.
                      • kapitalizm Re: Ma byc jak w USA - precz z demokracja !! 23.08.05, 18:10
                        Dlatego, ze nie ma pan najmniejszych podstaw by
                        mi insynuowac takie brednie. Poniewaz panski
                        powyzszy zarzut wobec mnie jest bezpodstawny,
                        jest takze bezsensowny i goloslowny.

                        Pan bredzil wyzej i bredzi nizej. Nie mam czasu
                        wciaz panu przypominac, ze wmawia mi pan
                        bez najmniejszych podstaw wciaz nowe brednie.
                        Musialbym wciaz powtarzac:
                        "bezsensowne goloslowie"

                        Niemniej dostrzegam jeden sens panskich bredni:
                        Ilustruja one znakomicie do czego prowadzi
                        robienie obywatelom wody z mozgow przez
                        tzw. "demokratyczne media".

                        ...rozumie, ze nie masz zadnych argumentow,

                        nie musisz sie tak denerwowac i powtarzac: "to sa brednie, to sa brednie, to sa
                        straszne brednie"

                        nie bierz moich krytyk osobiscie bo cie nie znam - nie tobie jednemu brakuje
                        rzeczowych argumentow - na pozor ta tematyka nie jest taka latwa,

                        ja jak nie mam zadnych argumentow to po prostu nie odpisuje,

                        tobie radze to samo.
    • pulicer Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 21:48
      Nie myslalam, ze tyle osob zareaguje na słowa pani Radziwiłł! Mnie tez szlag
      trafił, stało się to dopiero co, bo dopiero co przeczytałam artykuł, więc o
      jeden dzien dłużej byłam spokojna i nawet darzyłam pania Radziwiłł jakim takim
      szacunkiem. Tak się składa, że zdecydowanie nie jestem zamożną osobą i mam
      dwoje dzieci na studiach państwowych. Obydwoje dostały się na nie (informatyka
      PW, lingwistyka UMCS)bez zadnych korepetycji, kursow, łapówek, znajomości etc.,
      tylko po prostu dlatego, ze są zdolne i chciały sie uczyć. Tak, mało szanowna
      pani z arystokratycznym nazwiskiem, są dzieci UBOGIE i ZDOLNE, czego i pani
      zyczę.
    • michal.o Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 22:06
      Ja z bogatej rodziny nie pochodzę... na korki (nie licząć kursów językowych)
      nie chodziłem i teraz kończę studia dzienne na Uniwerku. Jakoś się dostałem. Co
      dziwne, wszyscy moi koledzy i koleżanki z liceum (zwykle duuuużo zamożniejsi)
      nawet na państwowe uczelnie sie startowali... Od razu wybrali prywatne. Wg
      moich obserwacji wcale tak nie jest, że biedniejsi płacą za studia. Płacą
      głupsi i mniej pracowici. Jak komuś się nie chce uczyć, bądź jest zwyczajnie
      debilem, nie widzę powodu żeby społeczeństwo jeszcze za niego płaciłio - on nie
      jest przyszłością narodu - jak Ci, którzy ciężko pracują aby się na uczelnie
      państwowe dostać i się na nich utrzymać ;) PRECZ Z DEBILAMI Z PRYWATNYCH
      UCZELNI !!! (nie licząć kilku dobrych) - Zaznaczam, że do dobrych uczelni z
      pewnością nie zależą WSHE i WSI.
      PS.
      Jeśli "wyższa" szkoła reklamuje się hasłem "Czesne gwarancją sukcesu" to może
      niech państwo zapłaci wszystkim Polakom to czesne. Będziemy mieć "najlepiej"
      wykształconą ludnośc na świecie <jupi>
      • biegnijlola1 Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 22:40
        czy rzeczywiscie jest taka duza roznica miedzy dziennymi a prywatnymi? nie
        sadze, nie ma co sie tak wywyzszac, sama koncze dzienne uw 2 (nie trzeba byc
        ani wyj. pracowitym, ani intelig.)
    • frank_drebin Tylko ciekawe czemu swego czasu GW tak piala z 05.08.05, 22:23
      zachwytu nad ta konstytucja, ktora zawiera duzo innych "bezplatnosci"
      i "rownosci", ktore rowniez sa fikcja.
    • rosomak29 Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 22:24
      Szanowna Pani Radziwiłł!
      Niech Pani nie opowiada głupot, że studia dzienne są dla najbogatszych, których
      stać na korepetycje.
      Pochodzę z rodziny niezbyt zamożnej. Moich rodziców nie było by stać, abym mógł
      skończyć studia płatne - dzienne. Nigdy nie korzystałem z żadnych korepetycji,
      bo mnie na nie nie było stać. Jak czegoś nie wiedziałem i nie rozumiałem, to
      tak długo nad tym siedziłem, aż wreszcie pojąłem to czego wcześniej nie
      rozumiałem. Dzięki swemu uporowi udało mi się skończyć jedną z najlepszych
      uczelni w kraju z bardzo dobrym wynikiem, na którą dostałem się bez żadnych
      koneksji, łapówek, korepetycji itd. Większość moich znajomych ze studiów też
      pochodziła z niezbyt zamożnych rodzin i wszyscy wyszli na ludzi. Koleżanki i
      koledzy ze studiów pracują w dobrych firmach, gdzie dobrze zarabiają i zajmują
      eksponowane stanowiska. Ja też nie narzekam - w wieku 30 lat zostałem
      dyrektorem oddziału jednego z największych banków. Teraz ze znajomymi zarabiamy
      i płacimy podatki, z których inni mogą się kształcić (może to trochę naiwne
      stwierdzenie).
      Jeżeli państwo ograniczy dostęp do studiów bezpłatnych najuboższym, to nie
      łudźmy się, że ktoś pomoże im je skończyć. Nie wierzę w żadne kredyty
      studenckie, bo akurat bank, w którym pracuję ich udziela i aby dostać kredyt
      studencki, to trzeba przedstawić kilku poręczycieli o wysokich dochodach, a kto
      poręczy biednemu. Niestety jest to brutalne - kredyty studenckie wcale nie są
      dla najbiedniejszych!!!!
      ŻYCZĘ "DOBREGO" SAMOPOCZUCIA AUTOROM TEJ CHOREJ KONCEPCJI.
    • atosatos1 Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 05.08.05, 23:37
      Mówienie o tym, że niektórzy płacą podwójnie za studia , bo raz płacąc podatki z
      ktorych są finansowane studia dzienne a drugi, płacac za studia swoch dzieci na
      prywatnych uczelniach jest może prawdą. Ale trzeba powiedzieć, że
      płacąc19procent podatku ( niektórzy więcej) opłacamy np. służbę zdrowia już
      raz, a potem jesteśmy zmuszeni iść prywatnie do lekarza lub na jakieś
      nierefundowane badania i zapłacić drugi raz. W naszym ustroju za więcej rzeczy
      płacimy więcej niż raz.
    • rs_gazeta_forum Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 06.08.05, 00:17
      " ... Zapłaciliśmy więc za czesne wybrańcom, którzy załapali się na indeksy
      państwowych uczelni. - To przede wszystkim dzieci z najzasobniejszych domów,
      które było stać na korepetycje, dodatkowe lekcje, kursy przed egzaminami
      wstępnymi - zauważyła wiceminister edukacji Anna Radziwiłł. ..."

      Pierwsze zdanie w sensie merytorycznym nie odkrywa nic nowego - to oczywiste, że
      w systemie, gdzie nie wszyscy studiują, a koszt studiów pokrywa budżet,
      występuje też relacja "my im".
      Ale ile w tym krótkim zdaniu fałszu i jadu - tu trzeba oddać dziennikarce
      sprawiedliwość - pisać podjudzająco potrafi.
      Nazywa studentów studiów dziennych "wybrańcami", sugerując, że "wybrańcy"
      zostali tam wybrani przez jakieś ciemne siły, a nie dostali się tam wg jasnych
      reguł, zawdzięczając to dostanie przede wszystkim sobie (nawet jeśli niekiedy
      reguły się naciąga, a niektórzy mieli łatwiej z różnych powodów).
      Sugeruje się tu też, że ci "wybrańcy" nie mają żadnego udziału w tych opłatach,
      jakby ich rodzice nie płacili nigdy podatków, z których opłacane były studia
      innych osób, a obecnie w części ich dzieci.
      "załapali się" - powtórnie pada sugestia, że aby dostać się na studia dzienne,
      trzeba zmobilizować jakieś siły nadnaturalne, znajomości, pieniądze na łapówki,
      wziąć udział w loterii, sam już nie wiem, a nie po prostu zdać egzaminy wstępne
      dowodząc swego talentu i pracowitości.
      Naśladując panią Kulę można by ją zapytać, jak dostała się na studia, bo
      zakładam, że ukończyła te lepsze, państwowe, a ona z kolei imputuje, że
      normalnie tam się dostać po prostu się ucząc i coś umiejąc nie sposób.

      A p. Radziwiłł?
      Może wskazała by źródła swojej tezy, jak to dzieci z najzasobniejszych domów
      zabierają prawie wszystkie miejsca ("przede wszystkim") tej reszcie?
      Oczywiście dopuszczam myśl, że owa pani uważa się za dziedzicznie nieomylną, tak
      że co jej się pomyśli (tak, świadomie użyłem tego słowa) lub co usłyszała na
      raucie przyjmuje jako rzeczywistość.
      Tylko że znów (wyskakuje od 1990 r. ajk diabeł z pudełka) jej skrzywiony ogląd
      świata rzutuje na nie tylko moją REALNĄ rzeczywistość.
      Wskazywano już powyżej, że jeśli p. R. odczuwa dyskomfort z powodu korepetycji,
      to powinna (tak mi się napisało, może lepiej niech nic nie robi) podnieść poziom
      nauczania w szkole średniej, na przykład przywracając cztery lata na opanowanie
      materiału, który obecnie realizowany jest po reformie w trzy, z konieczności po
      łebkach.
      • sendivigius Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 06.08.05, 00:54
        Bujajcie sie nadal, ktos przyjdzie i wystawi rachunek oby to nie byli Chinczycy
        bo skonczycie jak Indianie czyli w rezerwacie. Jak slysze ze ktos studiuje dwa
        fakultety i jeszcze na dodatek pracuje na caly etat to mi rece opadaja. To nie
        jest zadne studiowanie ani to nie sa zadne studia, to jest swietlica, ale
        poniewaz starsi uczniowie nie lubia tego slowa to nazywa sie uniwersytet.
        Swietlica nie jest tym razem z braku rodzicow ale z braku normalnej pracy.
        Policzcie jaki bylby wsakaznik bezrobocia gdyby ilosc studentow przykroic no
        normalnej miary. Bo teraz nie jest normalna, bo nie da sie zrobic normalnego
        spoleczenstwa w ktorym 50% pracujacych to tacy z wyzszym wyksztalceniem a teraz
        taki procent rocznika idzie na studia.
        • enas5 Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 06.08.05, 08:25
          1. pani redaktor ze znienawidzonej, żydowskiej GW znów nagina prawdę tak samo
          jak pani minister R. dlatego w sondzie aż 18% ludzi było za płatnymi

          2. przez takie naginanie prawdy w Polsce wygrywa się wybory, partia
          Cimoszewicza ma poparcie kilka procent a jej marszałek ok 30%, niemcy zrobili
          niezależny sondaż i cimoszewicz jest na 5 miejscu; nie patrzcie na sonadaże na
          internecie bo Cimoszewicz wysłał tam swoich skautów, którzy bronią jego
          osobistości marnej

          3. DLaczego SLD zawsze wszystko musi spi.erdolić i nawet na odchodne chce
          udupić studentów- trzeba zebrać i wysłać sensowne argumenty do ministerstwa i
          wszędzie gdzie się da niech poznają wolę społeczeństwa

          4 GW ma swoich łamach rekkamę: nie czytaj gazet, czytaj prasę, więc to jest
          autodestrukcja, bo GW to jak najbardziej gazeta (nawet w nazwie) pazerny
          TABLOID, bardzie3j wrdeny niż fakt bo manipuluje przez takich redaktorów jak ta
          co napisała ten artykuł o studiach; PAMIETAJCIE czytajcie GW przez filtr
          polskości, bo oni upakarzają Polaków i chcą na siłę zrobić z nich durni, na
          potwierdzenie mam ostatni akapit tekstu pani redaktor
          • erg_samowzbudnik Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 06.08.05, 08:46
            Witam .Myślę ,że zaraz na moją głowę spadna gromy , ale uważam ,że punkty za
            tak zwane pochodzenie to nie była taka głupota jak by pozornie wydawać się
            mogło.Mianowicie wyrównywały w stosunkowo prostej formie braki w wykształceniu
            spowodowane gorszym lub lepszym dostępem do edukacji. Takim wykładnikiem
            aktualnym mógłby być dochód na osobę w rodzinie.
    • rraja pani wiceminister powiedziała: 06.08.05, 10:01
      "Zapłaciliśmy więc za czesne wybrańcom, którzy załapali się na indeksy
      państwowych uczelni. - To przede wszystkim dzieci z najzasobniejszych domów,
      które było stać na korepetycje, dodatkowe lekcje, kursy przed egzaminami wstępnymi."
      Nie jestem z tych najzasobniejszych domów a dostałam się na 2 kierunki i to UJ
      [korki tylko z chemii 30 zł za 1.5 godz raz w tyg. i to dlatego, że moja
      nauczycielka, w emerytalnym już wieku, nie była w stanie do Nas przemówić, więc
      większość zdahących chemię chodziło prywatnie do innych lepszych chemiczek
      tudzież chemików]
      i co pani w-ce minister powie??
    • rysio25 Re: darmowe studia 06.08.05, 10:02
      Od pewnego czasu wszystko w naszym kraju postawione jest na głowie, żeby nie
      powiedzieć gorzej. Poszczególne elementy gospodarki w tym budżetówka a więc
      służba zdrowia , szkolnictwo , opieka społeczna itd są w jednym organiźmie
      jakim jest państwo.W związku z tym jskiekolwiek próby reformowania
      poszczególnych elemencików moim zdaniem nie maja sensu.Należy zreformować cały
      system redystrybucji budżetu państwa.!!!
      Oczywiście płatna i bezpłatna powinna być służba zdrowia , ale powinny być
      stosowne systemy ubezpieczeń w służbie zdrowia - zwrot za leczenie, leki
      itd.w zależności od wieku pacjenta.A dla tych co nie płacą składek powiny być
      przychodnie (inne ),gdzie lekarze odbywaliby staże , praktyki lub udzielaliby
      porad bezpłatnie.Nigdy nie będzie i nie jest idealnie sprawiedliwie , więc ci
      co płacą powinni mieć zapewnione trochę lepsze warunki do leczenia.
      Podobnie nauka na poziomie wyższym powinna być płatna i bezpłatna.
      Dla najbiedniejszych powinny być uczelnie bezpłatne dajace szansę nauki ,
      dla pozostałych uczelnie renomowane płatne z systemem stypendiów socjalnych i
      naukowych, trzeba to odpowiednio skalkulować , żeby każdy miał szansę
      kształcenia tu gdzie chce i może ( intelektualnie ).
      Choć te rozwiazania nie są łatwe do realizacji to mam nadzieję , że reformy
      skierowane będą w tym kierunku.
    • ewkos Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 06.08.05, 10:10
      jestem na studiach dziennych, "nieplatnych", na panstwowej, duzej uczelni ale
      nie pochodze z bogatej rodziny. poza tym nie moge liczyc na czyjakolwiek pomoc.
      utrzymuje sie sama, wiec pracuje i jakos udaje mi sie polaczyc zajecia z praca.
      znam jeszcze kilka osob, z wydzialu i spoza niego, ktore sa w podobnej
      sytuacji. zatem nieco sie obruszam gdy slysze, ze odbieram miejsce komus
      biedniejszemu, ktorego nie stac na korepetycje. nigdy z takich nie korzystalam,
      a na wybrane studia dostalam sie bez problemu (5 osob na miejsce), z reszta jak
      wiekszosc moich znajomych. fakt moze teraz cos sie zmienilo ale 4 lata temu
      mozna bylo zdac i bez wspomagania.
      pozdrawiam.
    • jakarta Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 06.08.05, 14:15
      Kapitalistyczni krwiopijcy znowu podnoszą swoje wredne pyski, by pić krew ludu!
      Miały byc równe szanse startu dla wszystkich: biednych i bogatych, darmowa
      oświata i służba zdrowia,demokracja, a wyszedł z tego kapitalizm w stylu
      republiki bananowej!
      Kto powstrzyma tych oszołomów: Radziwiłł, Dzierzgowicz i Belkę?
      Na barykady ludu....!
      • otis_tarda Żałosne 06.08.05, 14:31
        Każdy normalny liberał (nie mam na myśli jakichś sekciarzy) powie, że należy
        dawać wędkę, a nie rybę.
        Znasz jakąś lepszą "wędkę" niż edukacja?
        • marekmarek44 Re: Nie znoszę SLD 07.08.05, 16:13
          otis_tarda napisał:

          > Każdy normalny liberał (nie mam na myśli jakichś sekciarzy) powie, że należy
          > dawać wędkę, a nie rybę.
          > Znasz jakąś lepszą "wędkę" niż edukacja?
          Ale tym razem zgadzam się,że studia powinny być bezołatne!
          Oczywiście,że za "bezpłatne" też musi ktoś zapłacić,bo jak zauważył słusznie
          ojciec neoliberalnej ekonomii Friedman nie ma czegoś takiego jak bezpłatny obiad
          ktoś musi za niego zapłacić i tym "ktosiem" muszą być niestety osoby bardziej
          zamożne.
          Tak być powinno i tak być musi w imię dobrze pojętego społecznego
          solidaryzmu,humanitarnych,ogólnoludzkich wartości i w końcu zwykłego pragmatyzmu.
          -lepiej będzie dla mnie zamożnego człowieka gdy za moje pieniądze wykształci się
          zdolne ale ubogie dziecko i zastanie wybitnym fachowcem ,pomnażając dochody
          całego społeczeństwa niż miałoby w przeciwnym razie zasilić bandę lub mafię
          narażając zdrowie i mienie moje i mojej rodziny.
          Jeśli teraz nie wydamy pieniędzy z naszych podatków na kształcenie ubogich
          dzieci to wydamy póżniej znacznie więcej na policję,ochronę,wymier
          sprawiedliwości,budowę nowych więzień,prywatnych ochroniarzy,kraty i alarmy w
          oknach,zabezpieczenia i ubezpieczenia domów i samochodów.
          • ben.huur Re: Nie znoszę SLD - ja tez ! 09.08.05, 16:35
            Brawo Marek,
            zgadzam sie calkowicie z Twoja teza.
            pozdro
          • swoboda_t Re: Nie znoszę SLD 17.08.05, 18:20
            No cóż, otis_tarda miał/miała mniej więcej to na myśli, więc chyba Go/Jej nie
            zrozumiałeś :)
    • gurru globalne mafie-oligarcie zaplanowaly, 09.08.05, 22:16
      ze Polacy maja byc wspolczesnymi niewolnikami Europy i miesem armatnim, wiec
      niszcza polski system edukacji. nihil novi.
    • janboguslaw5 Re: Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiec 13.08.05, 01:44
      W ogóle to z polityką wobec nauki w naszym kraju panuje jakaś paranoja. Wręcz
      można powiedzieć jak w krainie absurdu. Z jednej strony reforma goni reformę, a
      z drugiej poziom intelektualny naszego społeczeństwa wcale nie wzrasta. Cieszą
      się zapewne jedynie Ci, którzy biorą niezłą kasę za "nowe pomysły".
      Wynika z tego, że zmierzamy w "odpowiednim" kierunku: tworzymy za
      "przyzwoleniem", a może "inspiracji wiadomych czynników", z naszej ojczyzny
      "ciemnogród". A lekką ręką, pewnie w zamian za "poparcie", powstaje "dziwna
      sieć" oświaty religijnej.
      Mam nieodparte wrażenie, że żyję w kraju opartym na sekularyźmie, gdzie dla
      "świętego spokoju" wychowujemy snobów i opieramy morale młodych ludzi na
      spuściźnie obłudy i zakłamania. Bo przecież lepiej "przemilczeć" niewygodne
      tematy, a przy "natarczywych" dociekaniach "schować się" za "tajemnicą wiary".
      Osiągnęliśmy już chyba apogeum rozwoju takiego społeczeństwa, w którym są "równi
      i równiejsi", "lepsi i gorsi", syci i głodni". A może to tylko wstępny, pierwszy
      etap "demokratycznego" społeczeństwa. To w takim razie na czym polegał wstępny
      kapitalizm, anachroniczny feudalizm, czy też inne draństwa.
    • vigla skonczyć z tą hopokryzją 23.08.05, 14:45
      Studiow darmowych nie ma, jest tylko zrożnicowany system oplat. Obecny jest
      bezsensowany. Trzeba zmienic konstytucje i skonczyć z ta hopokryzja.
    • stanley_fish Obiecują darmowe studia - to tak, jakby obiecal.. 17.10.07, 23:32
      Jeśli uczelnie państwowe nie staną się "komercyjne" to znaczy nie zaczną
      pobierać opłat od studentów wszystkich stopni, w przeciągu kilku, może
      kilkunastu lat zostaną wyparte przez uczelnie prywatne. Uczelnie prywatne będzie
      bowiem stać na lepszych wykładowców, lepiej zaopatrzone biblioteki, wyższe
      standardy.
Pełna wersja