Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 t...

11.08.05, 16:57
Mam udany związek z suką rasy owczarek alzacki. Wprawdzie zoosi nie są jeszcze akceptowani przez
reakcyjny ogół społeczeństwa, ale postęp nieubłaganie postępuje i na pewno to się kiedyś zmieni.
Mam w związku z tym pytanie do Pani Redaktor: czy mogę pojechać do Francji i adoptować dziecko?
Jak je dobrze wychowam, to nie będzie się w szkole chwalić, że mamusia szczeka i merda ogonem!
    • galaxy2089 Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:18
      Ciekawe co powiesz jak sie okaze, ze ktores z twoich dzieci jest homo.
      Czysta statystyka i chodzenie do kosciolka co niedziele nie pomoze.

      Owczarki to madre psy, wiec ta twoja suka pusci cie w trabe predzej czy pozniej
      • piss Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:30
        galaxy2089 napisał:

        > Ciekawe co powiesz jak sie okaze, ze ktores z twoich dzieci jest homo.

        Jak będzie homo to jeszcze pół biedy, zawsze zaopiekuje się nim Szymuś Niemiec lub Robuś Biedroń.
        Gorzej jak będzie zoo, nekro czy kapro, bo są to orientacje seksualne wciąż prześladowane przez
        reakcyjne społeczeństwo. A co najbardziej bulwersujące, prym w prześladowaniach wiodą nie katolicy,
        ale oświecone gejostwo spod tęczowego sztandaru, które tolerancję odmienia przez przypadki, liczby i
        rodzaje
        • galaxy2089 Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:39
          > Czysta statystyka i chodzenie do kosciolka co niedziele nie pomoze.

          Nieśmiało pragnę zauważyć, że ci, którzy chodzą do kościółka, twierdzą że
          owszem pomoże. Może i Ty spróbuj, zapewniam że woda święcona nie powoduje
          bąbli, a kościelne powietrze nie wypala płuc.
          ----------------------------------------------------------

          Chodzenie do kosciolka zmienia prawa statystyki? Sa tacy co w to wierza? No coz
          moze im woda swiecona pomoze.
          Moze bym i sprobowal ale obawiam sie ksiezy homo i pedofili. Trudno przestac
          cala msze plecami do sciany
          • piss Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:45
            galaxy2089 napisał:

            > Chodzenie do kosciolka zmienia prawa statystyki?

            A co jest Twoim zdaniem "prawem statystyki"?

            > Moze bym i sprobowal ale obawiam sie ksiezy homo i pedofili. Trudno przestac
            > cala msze plecami do sciany

            Zaraz zaraz, a już myślałem że wyzwoliłeś się z okowów heteryckiej obyczajowości seksualnej i nie
            pogardziłbyś jakimś młodym przystojnym klerykiem
            • dumnyzeswejorientacjigej DZIURAWA ARGUMENTACJA 11.08.05, 20:25
              Stary, to dlaczego śluby chcą brać lesbijki? Też na księdza po kryjomu lecą?
    • sz.debski Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:19
      dobre:)

      jak każdy opętany przez ideologię, Pani redaktor za nic ma podstawy psychologii
      i innych nauk. a fakty są takie, że dziecko czerpie wszelkie wzorce życiowe od
      rodziców i nawet jeśli posiadanie homoseksualnych rodziców nie zmieni jego
      orientacji seksualnej, to na pewno wpłynie na psychikę.
      • slawekpl Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:22
        sz.debski napisał:

        > dobre:)
        >
        > jak każdy opętany przez ideologię, Pani redaktor za nic ma podstawy
        psychologii
        > i innych nauk. a fakty są takie, że dziecko czerpie wszelkie wzorce życiowe od
        > rodziców i nawet jeśli posiadanie homoseksualnych rodziców nie zmieni jego
        > orientacji seksualnej, to na pewno wpłynie na psychikę.
        ... a jak wplywa na psychike dzieci: bezdomnosc, pijacka rodzina, dom dziecka
        lub inne "ochronki". Dzieci potrzebuja milosci "rodzcielskiej"..
        • piss Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:33
          slawekpl napisał:

          > ... a jak wplywa na psychike dzieci: bezdomnosc, pijacka rodzina, dom dziecka
          > lub inne "ochronki". Dzieci potrzebuja milosci "rodzcielskiej"..

          Z czego wypływa jednoznaczny wniosek, że dzieci z domu dziecka powinno się oddawać do adopcji
          parom gejów, i że w ogóle gejostwo jest lekiem na całe zło współczesnego świata.

          Śmiało podnieśmy (tęczowy) sztandar nasz w górę...
          • piss Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:37
            piss napisał:

            > Z czego wypływa jednoznaczny wniosek, że dzieci z domu dziecka powinno się odda
            > wać do adopcji parom gejów,

            O przepraszam, sam nie mogę się wyzwolić z homofobiczno-reakcyjnego paradygmatu. A dlaczego
            PAROM? A co to, trójkąty i inne wielokąty nie mają racji bytu? Dlaczego reakcyjne ustawodawstwo
            zabrania wieloosobowych (>2) związków partnerskich?!!

            Mario Szyszkowska, moja kandydatko na Prezydentę RP
            • galaxy2089 Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:45
              Jak czytam takie bzdety to mi sie przypomina sp. Edgar J. Hoover, byly szef FBI.
              Tropil i tepil homoseksualistow przez 40 lat a jak umarl to tylko jego kochanek
              po nim plakal.
              Nie wiem dlaczego sie wstydzisz swojej odmiennosci. Sprobuj sie ujawnic moze
              przestaniesz byc taki nerwowy
              • piss Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:48
                galaxy2089 napisał:

                > Nie wiem dlaczego sie wstydzisz swojej odmiennosci. Sprobuj sie ujawnic moze
                > przestaniesz byc taki nerwowy

                Ależ ja się nie wstydzę. Jestem odmienny. Jestem zoosem i jestem z tego dumny. Bardzo kocham
                moją sunię. To Ty z nas dwóch jesteś reakcjonistą, niezdolnym do zerwania z ciemnogrodzkim
                paradygmatem wrogiem nieuchronnego postępu w zakresie etyki seksualnej (jako że postęp jest
                nieuchronny, walka z nim jest czystą donkiszoterią).

                Tfu! Wstecznictwo!
              • galaxy2069 Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 18:05
                Poszukaj sobie petaku innego nicka.
                Wara od mojego
          • slawekpl Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 12.08.05, 13:52
            Cos z Pnaska logika szwankuje. Nie napisalem, ze adopcaja lub dzieci
            homoseksualistow sa lekiem na zlo calego swiata tylko, ze jest forma wspolzycia
            do niwelowania zla tego swiata. Panu/Pani (i wiekszosci negatywnej na tym
            forum) nie chodzi dobro dzieci tylko o "swoja" homofobie. Czego nie bylo - byc
            nie moze. Zascianek.
    • slawekpl Re: Francja: w rodzinach homoseksualnych żyje 200 11.08.05, 17:19
      "Dotknac stolu a... KRETYN sie zaraz odezwie...."
    • evaoko Francuzi to dziwny naród je żaby, ślimaki 11.08.05, 17:20
      i kocha się innaczej. tfu!
      • galaxy2089 Re: Francuzi to dziwny naród je żaby, ślimaki 11.08.05, 17:22
        Myj sie to nie bedzie tfu tylko mniam, mniam
        • evaoko Re: Francuzi to dziwny naród je żaby, ślimaki 11.08.05, 17:30
          galaxy2089 napisał:

          > Myj sie to nie bedzie tfu tylko mniam, mniam
          Z tego częstego mycia mało ci w głowie zostało. A na te zboczenia to nawet
          splunąć nie warto.
      • podpisany Re: Francuzi to dziwny naród je żaby, ślimaki 12.08.05, 11:47
        Eva oko - a jak kochanie sie odbywa w Polsce? Opisz, moze cos ciekawszego????

        L'homme est la seule créature qui refuse d'être ce qu'elle est (Albert Camus) -
        mam nadzieje, ze wiesz o kim mowie.

        A co do jedzenia, w naszej kochanej ojczyznie, tez wcinamy rozne dziwne rzeczy,
        np raki, czernine - wolnosc Tomku w swoim domku!
    • opty2005 obrzydliwość 11.08.05, 19:00
      z pewnością takie anomalie zostana wyeliminowane
    • s_a_d_y_s_t_a Ja też proszę o akceptację 11.08.05, 21:52
      W końcu cóż komu przeszkadza, jak pójdziemy sobie z rodzinką na spacer: dziecko
      w wózlu, mamusia na smyczy...
    • toja3003 Jako normalny (tak jest!) nie mogę już nawet powie 12.08.05, 10:45
      Jako normalny (tak jest!) nie mogę już nawet powiedzieć, ze
      jestem normalny i muszę mówić "heteroseksualny",
      bo inaczej będę ciągany po sądach.
      Za to tych odbiegających od normy (pardon, „zaburzonych”) nie
      mogę określać klasyczną definicją "homoseksualny",
      bo też będę ciągany po sądach.

      W pracy (jako wiekszości!) też grozi mi dyskryminacja.
      Przykład: jeśli pójdę do szefa i powiem, że
      ktoś do mnie powiedział "ty heteroseksualisto"
      to spotkam się zapewne ze wzruszeniem ramion
      ale jeśli ktoś pójdzie ze skargą, że został
      (zgodnie z prawdą) nazwany homoseksualistą
      to oczywiście mnie pociagną za odpowiedzialność,
      bo "dyskryminuje mniejszość".

      W szkole, nauczyciel, który też powinien wychowywać
      i b y ć w z o r e m i autorytetem dla młodzieży może smiało powiedzieć
      do dzieciaków: "jestem gejem i tak jest dobrze".
      A rodzice muszą się grzecznie uśmiechać i potakiwać:
      "tak jest panie geju".

      No i oczywiście jeśli para gejowska zechce sobie wziąść
      na wychowanie parę małych chłopaczków w ramach
      adopcji, to mogą im codziennie demonstrować rodzinne „wzory”
      rodzicielskiej miłości między tatusiem... a tatusiem.

      Gdzie są granice tolerancji? A jeśli ktoś jutro powie,
      ze się zakochał w kozie i chce z nią wziaść ślub?
      Dziś to brzmi jeszcze jak absurd ale ludzka fantazja nie
      zna granic - te muszą jednak istnieć w praktyce i prawie.

      Naistotniejsze jest pytanie o granice prawne.

      Moje zdanie jest proste: w zakresie prywatnym
      niech sobie geje robią co chcą ale uważam, że
      model rodziny opartej o małżeństwo kobiety
      i meżczyzny jest najlepszy i taki popieram.

      Natomiast co do zwiazków homoseksualnych
      to jestem za możliwoscią ich rejestrowania
      jako związek partnerski właśnie a nie jako
      małżeństwo.

      W szczególności adopcja powinna być
      homoseksualistom zakazana.
      • podpisany Re: Swiat sie przekreca 12.08.05, 11:57
        Zwiazki homoseksulane, jezeli juz na sile chca byc "oficjalizowane" powinny sie
        nazwywac "uniami", "paxistami" - w zadnym wypadku MALZENSTWEM. Osobiscie
        protestuje na te "denominacje" i traktuje ja jako zamach na moje prawa.
        Powinno sie zastrzec "malzenstwo" jakims patentem lub trade mark - ze mozna
        tylko to slowo stosowac do heteroseksualnych (kobiety i mezczyzny).
        Szkoda, ze nikt nie wpladl na ten pomysl.

        Adopcja dzieci - jestem zdecydowanie przeciwny. Chca zyc inaczej niz wiekszosc
        spoleczenstwa - ich sprawa. Nie wolno im pozwolic aby chowali pszeszle lezbijki
        czy pedalki. Przyklad idzie z gory, jaka matka taki syn, jaki ojciec taka corka.

        A tak naprawde, to ten caly "oficjalny" homoseksualizm przyszedl do nas z UK i
        Holandii.

        Francja, jest w ciezkiej i klopotliwej sytuacji - ich zachowanie w czasie IIWS
        (Vichy wspolpraca z Hitlerowcami) Zydzi, Romy i Homoseksualni, wysylani do
        obozow koncentracyjnych. W dniu dzisiejszym nie maja wyjscia,
        musza "akceptowac" wbrew woli - bo inaczej znowu ich zakrzycza, ze sa
        faszystami.
        Jednym slowem, maja zwiazane rece.

        My, Polacy, nie mamy - powinnismy reagowac.
        • santorina Re: Swiat sie przekreca 12.08.05, 13:15
          >Chca zyc inaczej niz wiekszosc spoleczenstwa - ich sprawa. Nie wolno im
          pozwolic aby chowali pszeszle lezbijki czy pedalki<

          Nie wiem, czy zauważyłeś ten fragment artykułu:
          'Przypadek adoptowanych córek Claire i Sophie tych obaw nie potwierdza.
          Starsza, 17-letnia Aurore ma duże powodzenie u chłopców i żadnego problemu z
          tożsamością seksualną.'
          Jak widzisz - twoje obawy są niezgodne z rzeczywistością.
          O ile wiem prowadzono już na świecie badania na temat wpływu homoseksualizmu
          rodziców na orientację seksualną ich dzieci. Szkoda, że autorka artykułu nie
          dotarła do tych badań - wtedy może byłoby o połowę mniej wpisów tego typu, co
          twój.

          >A tak naprawde, to ten caly "oficjalny" homoseksualizm przyszedl do nas z UK i
          Holandii<

          Chrześcijaństwo też przyszło do Polski z Zachodu, nie wiem, czy wiesz. Takie
          już mamy szczęście, że ci na Zachodzie wszystko mają szybciej od nas :)
          Poza tym co to znaczy "oficjalny homoseksualizm"?
          Dopóki był "nieoficjalny", to było OK? Tylko oficjalny - czyli jawny - jest
          brzydki??? Czyli - jak rozumiem - "nieoficjalny" homoseksualizm księży kat.
          jest OK?

          >Powinno sie zastrzec "malzenstwo" jakims patentem lub trade mark (...) Szkoda,
          ze nikt nie wpladl na ten pomysl<

          Ty wpadłeś na ten pomysł - więc możesz zgłosić projekt ustawy do Sejmu. Jako
          członek demokratycznego społeczeństa masz takie prawo. A następny Sejm, złożony
          z posłów PiS, LPR i Samoobrony z pewnością cię poprze.

          >My, Polacy, nie mamy - powinnismy reagowac<

          "My Polacy" to na szczęście nie tylko LPR, PiS i Samoobrona. Mam nadzieję, że
          nie tylko...
          • abaddon_696 Re: Swiat sie przekreca 12.08.05, 13:43
            > O ile wiem prowadzono już na świecie badania na temat wpływu homoseksualizmu
            > rodziców na orientację seksualną ich dzieci. Szkoda, że autorka artykułu nie
            > dotarła do tych badań - wtedy może byłoby o połowę mniej wpisów tego typu, co
            > twój.

            Hihihihihi, rozumiem, że dokładnie sprawdzono, z kim te dzieci chodzą do łóżek,
            jakaś ukryta kamera w gaciach czy co...
            • santorina Re: Swiat sie przekreca 15.08.05, 14:30
              > jakaś ukryta kamera w gaciach czy co...

              Taaak... bez ukrytej kamery w gaciach z pewnością nie da się przeprowadzić
              żadnych wiarygodnych badań...
              Stuknij się człowieku w głowę, jeśli ją w ogóle masz.
              • abaddon_696 Re: Swiat sie przekreca 15.08.05, 14:57
                > Taaak... bez ukrytej kamery w gaciach z pewnością nie da się przeprowadzić
                > żadnych wiarygodnych badań...

                Chętnie się dowiem, na czym polegałoby wiarygodne badanie w tej kwestii...
                Będziesz odpytywała bachory, czy są homo czy hetero? Szkoda że takich badań nie
                prowadzi się by sprawdzić wierność małżonków...
                Poza tym co to ma za znaczenie, czy bachory wychowywane przez pary jednopłciowe
                wyrosną na hetero czy homo? Jak wyrosną na homo, to co... tragedia?

                > Stuknij się człowieku w głowę, jeśli ją w ogóle masz.

                Współczuję, że głowa Ci się kojarzy ze stukaniem w nią:)))

    • panbox NIENAWISC NAPEDZANA NIEWIEDZA ODMOZDZA, PISS... 13.08.05, 18:22
      I to jest glownym powodem, dla ktorego NIGDY nie stworzysz normalnej, zdrowej
      rodziny,piss. Z kimkolwiek. Nie stworzysz, bo twoi rodzice, a pozniej
      katechetka wcisnela ci do glowki koscielna ideologie, ktora redukuje Czlowieka
      do jego organow plciowych i zachowan seksualnych. A Czlowiek, to o wiele,
      wiele, wiele wiecej. Bedziesz wiec juz do konca zycia kustykal po zyciu z
      pedalami we lbie, ktore beda ci uciskac mozdzek, przez co bedziesz widzial
      swiat do gory nogami i tylko czesciowo. I niewiele z niego rozumial, itd. Ale
      nie bedzie ci to nijak przeszkadzac byc bardzo zadowolonym z siebie. Coz, zycie
      w swiecie uproszczonym nie zmusza do myslenia, to i klopotow w nim nie widac.
      Ty to masz farta, piss...
      PS. A nick tez masz nienajgorszy: "piss" robi w necie za synonim partii braci
      Kaczynskich (PiS). Wiesz, tych, co to organizuja parady normalnych tak jak ty,
      a zakazuja innym ludziom korzystania z ich konstytucyjnych praw i wolnosci
      obywatelskich.
    • skiin.pl biedne dzieci... zgroza.. 16.01.08, 12:10
      co z nich wyrośnie?
Pełna wersja