Co nam powiedziała pani Merkel

18.08.05, 20:16
Oj panie Antoni, to bardzo fajny artykul, duzo emocji, wrazliwosci, uczuc, technokratow nie majacych zrozumienia dla "delikatych" i nadwyraz subtelnych stosunkow w Polsce itp. itd. Czy kupujemy te odwieczne juz bzdury? Na jakim swiecie my w koncu zyjemy? Pobozne nadzieje, ze ktos bedzie sie przejmowal obrazona wiecznie i pokrzywdzona matrona siedzaca miedzy Berlinem i Rosja, ktora sie bardzo obrazila na rurociag i dlatego budowe trzba moze wstrzymac. Szkoda slow, tylko do kogo adersowany jest ten odwieczny i placzliwy kit? Dyrektorze, ten kto placze i jeczy jest przegrany, WSPOLPRACA i dobrosasiedzkie stosunki sa kluczem do dobrobytyu Polski, a nie liczenie na to , ze ktos tam, tego, owego, obetrze nam lecace lezki.
    • janek-007 Swietny i trzezwy artykul pana Podaolskiego... 18.08.05, 21:43
      Pan Podolski w zakonczeniu napisal:'Proponowany przeze mnie może zbyt duży
      sceptycyzm pozwoli uniknąć w przyszłości niepotrzebnych rozczarowań, tak często
      zatruwających polską politykę.'
      Calkowicie sie z opinia pana Podolskiego zgadzam. Liczmy na siebie samycy,
      rozwiazujmy nasze problemy sami a jak pani Merkel, Niemcy i UE beda nas w
      naszych poczynieniach wspierac to super a jak nie to radzmy sobie bez nich bo
      jak to mowi stare przyslowie 'Pan Bog pomaga tym co pomagaja sami sobie'.
      • wasylzly Re: Swietny i trzezwy artykul pana Podaolskiego.. 18.08.05, 21:52
        janek-007 napisał:
        > jak to mowi stare przyslowie 'Pan Bog pomaga tym co pomagaja sami sobie'.

        swiete slowa Janku, trudno o lepsze ujecie

        Pozdrowienia
        wz
    • eva15 Re: Co nam powiedziała pani Merkel 19.08.05, 00:39
      Jeśli odejdzie rząd Schroedera w koalicji z Zielonymi, odejdzie grupa tzw.
      Gutmenschen czyli poczciwców posypujących sobie wciąż głowę popiołem za II WS
      (szczególnie Zieleni).

      Jeśli zwycieży CDU, to zwycieży z Merkel, która jako powojenny DDRon nigdy nie
      przechodziła przez drogę pokuty, bo w NRD uznała się za spadkobierczynię
      komunistycznych ofiar nazizmu a nie za spadkobierczynię nazistów. Merkel tej
      delikatnej materii poczucia winy za bardzo nie czuje, jej brak orientacji i
      wyczucia również i w tej sprawie, zdaje się być do pewnego stopnia wygodnym dla
      zach.-niemieckiej CDU/CSU, jeśli Merkel będzie sterowalna.

      Tak czy siak, SPD czy CDU, rzecz w sumie i tak w czym innym. Niemcy od 1991
      są krajem w pełni suwerennym i niesposób nadrobić Polsce miniony czas i wzorem
      powojennych 4 mocarstw narzucać Niemcom, z kim mają się przyjaźnić i kogo i
      kiedy pytać o zgodę. Za póżno. Po wojnie zamiast Polski rolę zwycięzcy
      niezasłużenie dostała Francja. Ale i ona musiała się z nią pożegnać. Podpisując
      układ 2plus 4 Niemcy negocjowały jedynie z USA i Rosją. Mitterand zrozumiał, że
      zamyka się pewna epoka i wszelkimi siłami nie chciał dopuścić do zjednoczenia
      Niemiec, jeździł biedak nawet do NRD by im odradzać połączenie. Połączenie na
      ktore Francja NIE miała już najmniejszego wpływu.

      Pani Merkel opowie w W-wie, co naiwni chcą usłyszeć. Ale lepiej widzieć niż
      słyszeć. Skoro Niemcy nie boją się dziś postawić USA i prowadzą samodzielną
      wobec największego mocarstwa politykę, skąd bierze się w W-wie przekonanie, że
      można im nakazać formułę stosunków z Rosją?

      Francja, gdy pojęła, że niczego już nie nakaże, probuje zacieśniać przyjaźn i
      serdeczne stosunki tak z Niemcami (N) jak i z Rosją (R). Wszystko również po
      to, by być zapraszaną do stołu spotkań N z R - ta taktyka jest całkiem
      skuteczna. Polska grozi Niemcom palcem wskazującym i ani myśli również i w tym
      aspekcie słuchać Francji. Jak zwykle wie lepiej.






      • wasylzly Re: Co nam powiedziała pani Merkel 19.08.05, 01:19
        jak zwykle , swietna analiza, moim skromnym zdaniem w pewnych stwierdzeniach autora kroluje jakas komunistyczne przekonanie, ze co postanowi rzad jakiegos kraju, czy prezentownana wypowiedz polityka, jest niemal wyrocznia dla jego obywateli, a przeciez w demokracji zachodniej jest odwrotnie, to rzad musi reprezentowac obywateli i glosic takie poglady jakie obywatelaom odpowiadja. Bardzo dziwnie brzmia te stwierdzenia, pani Merkel zapewnila, pani Merkle powiedziala, przyjmowane jako pewnik i gwarancje, ktore prowadza do nadinterpretacji i ieporozumien. Polityk zachodni, czy parita reprezentuje tylko okreslona grupe spoleczna, a wiec jedynie moze sprawe popierac, albo i nie. Pani Merkel reprezentuje obecnie poglady jej partii CDU i nic wiecej, jezeli zostanie kanclerzem bedzie reprezentowala poglady partii rzadzacej, o to jak wiadomo, ma niewiele wspolnego z reprezentownaiem interesow wszystkich obywateli, ktorzy demokratycznie moga sie z jej polityka nie zgadzac i miec swoje poglady.
      • borrka Re: Co nam powiedziała pani Merkel 27.08.05, 11:07
        Merkel nie przeszla zachodniej szkoly pokuty, ale zmusi ja do takich gestow opinia publiczna.
        Przeszla inna szkole - niecheci do sowietow.
        Nie bedzie slepo fraternizowac sie z Putinem, a sojusznikow poszuka wsrod silnych ekonomicznie panstw, a nie dogorywajacych imperiow.
        Nie zmilosci do USA, lecz kierowana ZDROWYM ROZSADKIEM.
        I koniecznoscia.
        • tomek9991 Re: Co nam powiedziała pani Merkel 27.08.05, 11:42
          Oby.
    • aby Polska polityka wschodnia jest konsekwentna 19.08.05, 02:19
      Trudno oprzeć się wrażeniu, iż polska polityka wschodnia opiera się na ocenach i
      programie działania, sformułowanych najpełniej w wystąpieniu Carla Gershmana,
      prezydenta National Endowment for Democracy, na konferencji pt. "A New Quest
      for Democracy: Shaping an Agenda for the Euro-Atlantic Community" w Bratysławie
      23 lutego 2005 roku, w przeddzień spotkania na szczycie Bush-Putin.

      Znajdujemy tam m.in. takie stwierdzenia:

      "Russia is become increasingly isolated, even paranoid"
      "We want to see Russia take a hopeful path... But President Bush obviously also
      has to stick to a clear agenda of promoting the continued expansion and
      strengthening of democratic institutions in the former communist countries"
      [...]
      "Third, it is necessary to press forward in supporting civil society and
      political forces seeking a democratic breakthrough in Belarus...
      The Orange Revolution did not come quickly. It was the result of the gradual
      building of capacity in civil society among human rights and youth groups and
      independent national and regional media...This is also how change will come to
      Belarus... The cross-border work of organizations... and NGOs in ... Poland,
      Lithuania, and Ukraine is a vital source of support for the democrats in Belarus..."
      "The fourth challenge is Russia itself... the political party opposition is not
      strong or united enough... This vacuum can certainly be filled by the
      organizations of civil society, including youth and student activists who feel
      increasingly desperate. Such organizations need and deserve help from the
      democratic world..."
      • aby Re: Polska polityka wschodnia jest konsekwentna 19.08.05, 02:22
        Link: www.ned.org/about/carl/carl022305.html
    • toja3003 czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć obiektywnie 19.08.05, 12:32
      o co chodzi z tym "centrum"?
      Bo rozumiem, że były przesiedlenia, że
      ci ludzie mają swoją organizaację i chcą
      sobie gdzieś zrobić wystawę starych fotografii
      dokumentujących te wydarzenia. W czym problem?

      Niemcy grają w piłkę – źle, bo ktoś chce centrum budować, młodzi spotykają się
      w Kolonii – niedobrze, bo tam chcą centrum, itp.itd. Nikt nie wie dokładnie co
      tam w tym centrum będzie ale już twardo protestuje. Czy Japończycy mają zamknąć
      centrum pamięci Hiroszimy, bo były zbrodnie japońskie w czasie wojny?

      Jeżeli jakaś grupa ludzi chce sobie gdzieś
      postawić budynek i zrobić w nim wystawę
      starych fotografii to sobie to zrobi
      w demokracji a fotografie pokryje
      pył zapomnienia i pies z kulawą nogą
      się tym nie zainteresuje.
      Czy trzeba przydawać temu popularności
      publikacjami w czołowych polskich mediach?
      • janek-007 O co chodzi? Udajesz czy o droge pytasz... 19.08.05, 23:48
        Proste jak swinski ogon. Chodzi o manipulacje swiadomosci niemcow teraz i na
        przyszlosc. To jest bardzo chytra i cwana zagrywka tej calej Eryki i ziomkow i
        wcale to nie jest takie niewinne i neutralne jak to zwolennicy tego centrum
        probuja wmowic opinii publicznej w Polsce i Niemczech.
        • toja3003 możesz coś konkretnego powiedzieć? 22.08.05, 14:12
          jak ma się ta "manipulacja" odbywać?
          Wrócę do przykładu z Japonią, bo są analogie:
          żołnierze japońscy popełniali straszne zbrodnie
          i wywołali wojnę w Azji i na Pacyfiku.
          Potem w konsekwencji rzucono na nich
          bomby atomowe. Dziś mają muzeum ofiar tych bomb.
          gdzie manipulacja?
          Powtarzam: jeśli mam byś za czy przeciw temu "centrum"
          to chciałbym wiedzieć w czym problem i o to
          pytam a nie o ogólniki typu "świński ogon",
          "cwana zagrywka" itp. Masz konkrety to powiedz
          a nie to nie zawracaj głowy ludziom, którzy
          chcą się na tym forum czegoś dowiedzieć.
          • janek-007 Jak do tej pory nie pokumales... 23.08.05, 05:07
            to i tak zadne wyjasnienai ci nie pomoga. Sorry.
            • toja3003 szkoda, że i ty nie masz nic do powiedzenia, 23.08.05, 09:27
              bo ja po prostu szczerze mówię, że nie wiem
              o co w tym chodzi i chętnie zapoznam się
              z konkretnymi faktami; może ktoś inny
              kiedyś się na ten temat rzeczowo wypowie.
              • borrka Sprobuje. 23.08.05, 12:36
                Jesli Centrum powstanie pod egida zwiazku Wypedzonych, bedzie realizowalo cele polityczne tej dosc marginesowej grupy.
                Te cele rzeczywiscie sa proba manipulacji zbiorowa swiadomoscia - chodzi
                o postawienie na jednym poziomie moralnym wypedzen Niemcow i wypedzen innych narodow, glownie Polakow.
                Lub wrecz WYEKSPONOWANIE niewatpliwych cierpien niemieckich kosztem pominiecia tragedii innych wysiedlonych - Polakow, Ukraincow, Litwinow.

                Niemcy przegrali wojne i w wyniku decyzji zwyciezcow zostali deportowani w raczej brutalny sposob z terenow wschodnich Rzeszy.
                PODKRESLAM.
                Nastapilo to na skutek decyzji aliantow, a nie Polski.
                Propaganda wypedzonych chetnie oskarza Polakow o Wypedzenie, co nie jest zgodne z prawda, natomiast dosc latwe do "pokazania", bo Polacy byli narzedziem wykonawczym.
                Kolejnym klamstwem jest uogolnienie.
                Planowa ewakuacja Niemcow dokonana na rozkaz Hitlera w zimie 1944/45 ROWNIEZ zaliczana jest do "Wypedzenia" i chetnie podczepiana do oskarzen wobec Polski, ktora jako zywo, nie miala z tym NIC wspolnego.

                Klamstwem glownym jest pomijanie faktu, iz to Niemcy rozpetali okrutna wojne, akceptowali jej cele i stosowane srodki.
                Poniesli wiec konsekwencje swego szowinistycznego amoku.

                Jak powiedzialem wyzej.
                Pozostawienie spraw Centrum w rekach Wypedzonych BEZ WATPIENIA spowoduje probe zbiorowej manipulacji, tym bardziej, ze srodki, jakimi dysponuje strona polska sa skromne (w ymiarze materialnym).
                Po pewnym czasie Europa bedzie DUZO wiedziala o cierpieniach wypedzonych Niemcow, bez uporzadkowanej wiedzy o deportacjach calych narodow i czystkach etnicznych dokonanych przez Hitlera i Stalina.

                Te , wydawaloby sie, logiczne twierdzenia , nie sa wcale oczywiste dla
                • toja3003 dzięki borrka za odpowiedź i za konkretne 23.08.05, 14:18
                  argumenty. Oczywiście byłoby rzeczą szkodliwą
                  gdyby doszło do manipulacji, o których piszesz.

                  Rozumiem, że musisz mieć też jakieś konkretne informacje
                  na ten temat twierdząc, że do takiej manipulacji dojdzie
                  "bez wątpienia" i przewidując, że
                  "Po pewnym czasie Europa bedzie DUZO wiedziala o cierpieniach wypedzonych
                  Niemcow, bez uporzadkowanej wiedzy o deportacjach calych narodow i czystkach
                  etnicznych dokonanych przez Hitlera i Stalina".

                  Czy mógłbyś podać źródła tych informacji, bo o ile wiem
                  to tego "centrum" jeszcze nie ma a plany stworzenia
                  tej wystawy takich manipulacji nie przewidują.
                  Oczywiście można tym planom nie wierzyć i
                  uważać, że przyszłość będzie wyglądać inaczej
                  ale prosiłbym o szczegóły skąd masz te informacje.

                  Podkreślam, że moim celem jest po prostu zrozumienie problemu
                  tego "centrum", bo często spotykam się z tym w polskich mediach,
                  jako głównym problemem w relacjach polsko-niemieckich.
                  • borrka Przeceniasz moja wiedze. 26.08.05, 22:43
                    Poglady Zwiazkow Wypedzonych najlatwiej poznac w Internecie.
                    To ich ulubione forum.
                    W wiekszosci wypadkow dominuje zal (zrozumialy)i jednostronne widzenie historii.
                    Czytajac ich wypowiedzi, badz podejmujac proby dyskusji, zrozumialem, ze szkoda czasu.
                    Trudno mi wiec o jakies konkretne materialy zrodlowe, choc takowe bez watpienia istnieja.
                    Ja staram sie wyrobic wlasna opinie o historii, a nie ucze sie daty bitwy pod Plowcami.
                    No wiec uznalem "Wypedzonych" za niereformowalnych i dlatego nie chcalbym, aby wlasnie oni uzyskali dominujacy wplyw na pamiec historyczna Niemcow i nie tylko Niemcow.
                    No dam Ci dwa przyklady.
                    W zupelnie powaznej dyskusji starsi Niemcy z obecnych Mazur twierdzili, iz jezyk kaszubski nalezy do grupy jezykow germanskich.
                    Dramatyczniej - oskarzali Polakow o wymordowanie 2.5 mln ludzi podczas wysiedlen.
                    Tak "pamiec historyczna" zle rokuje Centrum Wypedzen.
                    • tomek9991 Historia według Steinbach - 1 590 000 ofiar 27.08.05, 11:41
                      www.z-g-v.de/aktuelles/?id=56

                      Zapoznałem się z treścią historii „wypędzonych“ zamieszczonej na
                      Oficjalnych stronach Centrum Przeciw Wypędzeniom Eriki Steinbach, koleżanki
                      partyjnej Ageli Merkel z CDU. Angela Merkel popiera Steinbach. Warto by Polacy
                      zapoznali się z tym, co ma przedstawiać Centrum w Berlinie.
                      Oto jak przedstawia się ich wersja historii.
                      Fragment o Śląsku:
                      „Bei Flucht und Vertreibung und in polnischen Konzentrationslagern starben
                      1945/47 400.000 Zivilisten.“
                      „Przy ucieczce i wypędzeniu i w polskich obozach koncentracyjnych zmarło 400 000
                      cywilów.”

                      Fragment o Pomorzu:
                      „Nach Kriegsbeginn fielen im September 1939 5-6.000 deutsche Zivilisten im
                      polnischen Pommerellen und in der Woiwodschaft Bromberg polnischen Pogromen zum
                      Opfer ("Bromberger Blutsonntag").“
                      Po rozpoczęciu wojny we wrześniu 1939 5-6 000 niemieckich cywilów padło na
                      polskim Pomorzu i województwie Bydgoszcz ofiarą polskich pogromów
                      ( Bydgoska Krwawa Niedziela ).

                      W zamieszczonej tabelce pokazującej wysiedlenia w XX wieku
                      www.z-g-v.de/aktuelles/?id=58
                      przedstawiono w poszczególnych rubrykach ofiary wysiedleń, sprawców wysiedlenia
                      i liczbę ofiar spowodowanych wysiedleniem.

                      Polakom zarzucono wysiedlenie Niemców z terenów obecnej Polski i łącznie
                      „polskim wypędzeniom” przypisano 1 590 000 ofiar !
                      Czesi mają „tylko” 238 000 niemieckich ofiar.
                      Steinbach jako polskie ofiary wymienia 460 000 Polaków wysiedlonych z zachodniej
                      Polski do Generalnej Guberni z nieznaną liczba ofiar i koniec, innych
                      ofiar-Polaków nie ma !
                      6 000 000 Żydów figuruje jako „wypędzeni”, nie jako zamordowani. „Wypędzono” z
                      różnych krajów europejskich ( Polska jest wymieniona w środku listy )ich do
                      różnych krajów europejskich, nie do obozów zagłady ! Podano liczbę ofiar Żydów 5
                      860 000, ale nie napisano, kto ich zabił. Sądząc po wspomnianej wzmiance o
                      „polskich obozach koncentracyjnych”, czytelnik ma chyba sam skojarzyć, że Polacy.

                      Angela Merkel słusznie zauważyła, ze Centrum w Berlinie nie będzie zajmować się
                      pisaniem historii na nowo.
                      Bo historia na nowo jest już napisana.
                      Ci, którzy w Polsce zgadzają się na Centrum w Berlinie, zgadzają się wrobienie
                      Polski w straszne bagno.
    • markmig Re: Co nam powiedziała pani Merkel 20.08.05, 14:56
      Pan Podolski jak zwykle gdyba...
    • efg Juz buduja rurociag ? Trzeba najpierw zbadac czy 21.08.05, 19:59
      to w ogóle mozliwe technicznie. Pozyjemy, zobaczymy...bo razie to tylko idea ale
      juz eksploatowania politycznie.

      Dno Bałtyku jest niejednolite, miejscami muliste. Dla mnie, jezeli go zbuduja to
      bedzie najwiekszy wyczyn techniczny w dziejach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja