Na Ukrainie wojna na górze, praca na dole

07.09.05, 19:37
Pamietam madre posty internautow co bedzie po tzw.rewolucji.Moim zdaniem nie
byla to rewolucja ale czyste zlodziejstwo.Nastepni chcieli upchac swoje
kieszenie.Panstwo ukrainskie nie jest w stanie utrzymac dwoch mafii
polityczno-kryminalnych.Niech wypowiedza sie Rokity,Tuski i inne typy co
sadza o takiej demokracji?WSTYD
    • rysiek63op Re: Na Ukrainie wojna na górze, praca na dole 07.09.05, 21:01
      Ostrzegałem,będzie to co w Polsce.Dobrze dla nierobów,złodziei,polityków.Dla
      narodu bezrobocie,nędza,zamykanie szkół,szpitali i likwidacja miejsc pracy.
    • wasylzly to mial byc wzor dla Bialorusi 07.09.05, 21:35
      no coz, jak zwykle historia i czas jest beznamietnym sedziom, w koncu oszolomstwo i motloch udlawi sie we wlasnym bagnie. Szytne idee i frazesy, koncza sie gdy ma sie w reku upragniona wladze i potezna kasiore.
      Motloch przegral, jak zwykle, ale to nie znaczy ze niedlugo nie wywola gdzies znowu rewolucji tej demokratycznej, kupowanej po 20$ za noc na placu. Lukaszenko, tak trzymac, dyktatura w zamian za chleb i prace, czy bialoruski model ogarnie Ukraine?
    • pomanorder chcieli d..kracji i mają:)jeszcze zatęsknią zaZSRR 07.09.05, 23:35
      dotychczas Polacy byli nielubiani tylko na zachodniej ukrainie gdzie uchodzili
      za okupantów.teraz co prawda Polacy mają odzyskanie lwowa w d.. ale i tak już
      nawet wschodni ukraińcy widzą nas jako imperialistów bo pragniemy ich
      uszczęśliwiać i wciskamy im prezydenta złodzieja,którego poparcie systematycznie
      spada i niebawem osiągnie poziom popularności wałęsiaka w Polsce.ten ostatni
      powiedziałby ,,co z tego że gospodarka im siada skoro mają
      wolność''.przynajmniej teraz umrą z głodu wolni:))
    • eva15 Re: Na Ukrainie wojna na górze, praca na dole 08.09.05, 01:18
      presentation1 napisał:

      > Pamietam madre posty internautow co bedzie po tzw.rewolucji.Moim zdaniem nie
      > byla to rewolucja ale czyste zlodziejstwo.Nastepni chcieli upchac swoje
      > kieszenie.Panstwo ukrainskie nie jest w stanie utrzymac dwoch mafii
      > polityczno-kryminalnych.

      Nie byłeś sam. Obrywało mi się solidnie za stwierdzenie, że jest to zaciekła
      wojna miedzy złodziejskimi oligarchami prorosyjskimi a złodziejskimi
      oligarchami proamerykańskimi. Młodzi naiwni, jak np. Bazyliszek, mówili coś tam
      o długiej, szczerej i walecznej drodze do demokracji na Ukrainie..
      • bazyliszek4 Re: Na Ukrainie wojna na górze, praca na dole 08.09.05, 02:34
        jak to kiedyś pisałem, brakuje mi twojego dystansu i chłodnej refleksji:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=28123843&a=28195860
        może nie zrozumiałaś tego co napisałem kiedyś o niedawnej ukraińskiej opozycji?
        to w sumie było proste, ale powtórzę - wywodzi się ona, w dużym skrócie - z
        połączenia opozycji istniejącej na Ukrainie od lat 70. z politykami, którzy
        zaczęli swą działalność po uzyksaniu niepodległości i nie chcieli ponownej
        integracji politycznej i gospodarczej z Rosją. opozycja ta nie potrzebowała
        rewolucji by wygrać wybory parlamentarne w roku 2002 i prezydenckie w roku
        2004 - wydarzenia na Majdanie i dziesiątkach innych miast były jedynie obroną
        przed fałszerstwem wyborczym dawnego reżimu...
        najzabawniejsze jest jednak uzywanie przez ciebie nazwy "złodziejstwo". możesz
        podać mi choć jeden przykład złodziejstwa nowych władz - bo nawet Zinczenko
        pytany na konferencji prasowej ograniczył się do stwierdzenia "rozejrzyjcie się
        wokół siebie". może jakiś dziwny przetarg, afera z udziałem majątku państwowego
        etc.? tylko błagam - nie wyskakuj z synem Juszczenki, bo chociaż jest to
        żenujące i mocno niesmaczne, obóz Juszczenki ciągnie zyski z symboliki, którą
        sam wymyslił...

        a na marginesie artykułu pana Marcina (nie pojmuję czemu GW zmieniła go na
        Radziwinowicza) - rozejście się "pomarańczowego obozu" nie jest niczym
        zaskakującym. ten sojusz ograniczał się wyłącznie do wyborów prezydenckich -
        oddzielne frakcje parlamentarne istnieją od 2002 roku i nigdy nie było mowy o
        jakiejś koalicji wyborczej. co najwyżej o "zawieszeniu broni" podczas kampanii
        przed wyborami marcowymi...
        • eva15 koniec przedstawienia, kasa pełna 08.09.05, 11:47
          bazyliszek4 napisał:

          > podać mi choć jeden przykład złodziejstwa nowych władz - bo nawet Zinczenko
          > pytany na konferencji prasowej ograniczył się do stwierdzenia "rozejrzyjcie >
          >się

          Zinczenko tylko dlatego jest groźny i sieje aktualnie popłoch u prezydenta i w
          rządzie, że nic nie wie... No przecież powiedział dziennikarzom,"niech się sami
          rozglądają". Trudno o lepszy dowód na to, że facet z ogromnych nudów odszedł z
          rządu, bo nic się nie działo. Pod wrażeniem tej jego nudy i niewiedzy
          Juszczenko i Timoszenko odwołują natychmiast podróże zagraniczne.

          > etc.? tylko błagam - nie wyskakuj z synem Juszczenki, bo chociaż jest to
          > żenujące i mocno niesmaczne, obóz Juszczenki ciągnie zyski z symboliki, którą
          > sam wymyslił...

          Wybacz bazyliszku, ale taka dzieciniana odbiera chęć dyskusji.

          Sam przecież piszesz "obóz Juszczenki" a NIE smarkacz Juszczenki SAM to
          wszystko wymyślił, zrobił i rozpropagował. Daj sobie spokój z uznawaniem małego
          Juszczenki, mimo, że to(moralnie) niesmaczne, to jednak w świetle ekonomii
          prawidłowe, za właściciela rewolucji z prawem wyłączności do jej symboli.

          Swoją drogą jaki pan taki kram, czyli wart pac pałaca.. Sztucznie kombinowane
          rewolucje mają rzeczywiście swoich właścicieli z prawami autorskimi, ale nie
          jest nimi smark Juszczenki. Ten korzysta tylko z faktu, że ci, którzy z tyłu
          pociągają za sznurki nie chcą wychodzić na scenę po oklaski i po swoje prawa -
          i tak to wszystko dostają, tyle, że dyskretnie.

          Tak przeprowadzane "rewolucje" niczego dobrego nie wróżą, i może się zdarzyć,
          że ich "prawowici właściele" będą się salwować ucieczką za granicę. Z
          napełnioną rewolucyjną kasą.

          PS. Nie twierdzę, że nie tworzyła się na Ukrainie własna,endogenna opozycja,
          twierdzę natomiast, że jej potencjał został zawłaszczony przez zupełnie innych
          ludzi o zupełnie innych celach. DLATEGO ci, którzy liczyli na prawdziwe zmiany
          na lepsze budzą się tak strasznie szybko z ręką w nocniku.

          Najlepiej wyszli na tym statyści - ogromna ilość młodzieży, która robiła za
          gniewny tłum rewolucyjny w tym przedstawieniu. Co sobie popili i potańczyli to
          ich, gdy się ma 16 lat,nic więcej do szczęścia nie brak..
          • bazyliszek4 Re: koniec przedstawienia, kasa pełna 09.09.05, 02:05
            o Zinczence napisałem już wczęśniej.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28696844&a=28704794
            zarzut "korupcji i złodziejstwa" jest efektowny i pełni wśród dzisiejszych
            władz na Ukrainie taką rolę jak agenturalność wśród dawnych dysydentów w innych
            krajach. ja nie wiem czy Poroszenko lub ktokolwiek inny dopuścił się jakiś
            oszustw czy nielegalnych interesów - jak na razie skuteczna w wyciąganiu takich
            informacji prasa ukraińska nie pisała o żadnych tego typu aferach. i ty też nie
            wiesz, jak widzę. a najciekawsze, że nie wie tego sam Zinczenko. na tej słynnej
            konferencji powtórzył on te same oskarżenia - toczka w toczkę - które wcześniej
            wysunął jeden ze współpracowników Tymoszenko. równie ogólnikowo...

            znowu evuniu powtarzasz, niczym wierny uczeń Goebbelsa, o młodzieży,
            która "robiła gniewny rewolucyjny tłum". oczywiście fakt, że na demonstracje
            chodziły w kilkudziesięciu miastach na Ukrainie tysiące, a w Kijowie setki
            tysięcy ludzi w kazdym wieku to tylko nieistotny szczegół. a może jak zwykle
            pomyliło ci się z miasteczkiem namiotowym, gdzie mieszkali głownie studenci?!
            fakt, że ci ludzie chcieli jedynie by te kilkanaście milionów głosów oddanych
            na Juszczenkę NAPRAWDĘ decydowało o wyniku wyborów też pewnie nie ma znaczenia.
            jak fakty nie pasują do teorii o "spisku CIA" i o "rozbawionej młodzieży" to
            lepiej przemilczeć, prawda?
            twoje twierdzenie, że "potencjał opozycji na Ukrainie został zawłaszczony przez
            zupełnie innych ludzi o zupełnie innych celach" jest bardzo zabawny w obliczu
            faktu, że nie masz o historii ukraińskiej opozycji bladego pojęcia - nie mówie
            o jakiś tam latach 80. i "Ruchu", ale nawet tej z lat 90. na początek proponuję
            sprawdzić skąd wzięły się partię, które wchodzą w skład "Naszej Ukrainy".
            zapewne nawet nie masz pojęcia ile tych partii jest i jakie noszą nazwy...
            powtórzę jeszcze raz, bo jak widze ciężko dociera - niedawna opozycja, ta jaka
            była za rządów Kuczmy, wywodzi się z połączenia opozycji antysowieckiej
            istniejącej na Ukrainie od lat 70. z politykami, którzy zaczęli swą działalność
            po uzyksaniu niepodległości. jasne, że Juszczenko nie był dysydentem. tak samo
            jak Vaclav Klaus, który stanął na czele wywodzacej się z Forum Obywatelskiego
            partii ODS, a który w latach 80. pracował w partyjnym Instytucie Prognoz w
            Pradze...

            i jeszcze jedno - twoje przewidywania na temat przyszłości obozu Juszczenki.
            odradzam czytanie sondaży - jak zobaczysz wyniki to się załamiesz...
    • marian.kaluski Re: Na Ukrainie wojna na górze - MAM SATYSFAKCJE 08.09.05, 02:42
      Kiedy w lutym br. kilka pism i witryn wydrukowało mój obszerny artykuł o
      współczesnych problemach Ukrainy i stosunkach polsko-ukraińskich
      pt. "Porozmawiajmy szczerze o Ukrainie" (którym zainteresowały się media
      rosyjskie i ukraińskie, a za nimi polskie, w tym także "Gazeta Wyborcza" - na
      pierwszej stronie!) to okrzyknięto mnie agentem rosyjskim, chociaż z wszystkich
      narodów europejskich najmniej lubię Rosjan (bo znam historię Polski!).
      Niedługo trzeba było czekać na to, aby moje uwagi potwierdzały fakty
      napływające z Ukrainy, które teraz przedstawia się nawet Polakom w Kraju.
      Mam satysfakcję. Wygrałem jako dziennikarz i "politolog" z wszystkimi moimi
      krytykami!
      Marian Kałuski, Australia
      • czlowiek4 Re: Brawo Marianie Kaluski - miales racje!!!!!!!! 08.09.05, 18:32
        Zawsze podpisywalem sie pod Twoimi artykulami, jako swietnie
        ilustrujacymi "sytuacje" Ukrainy.
        Sam, pisalem identycznie. Nasi "kochani forumoscy" powiesili na mnie wszystkie
        mozliwe psy.
        My, Polacy - jestesmy NAIWNYM narodem - szkoda nas. Amerykanie nas "zapewnili",
        ze pomaranczowa rewolucja to majstersztyk demokracji - i my jak te
        pudelki "krolewskie" ponownie uwierzylismy amerykanom. Nie chcemy sie przyznac,
        ze stalismy sie WASALAMI AMERYKI, ktora nas szczuje na nienawisc do Rosji.
        Nie jestem zwolennikiem Rosji, ale rozumiem, ze sa naszm poteznym sasiadem i
        nalezy z nimi zyc "po sasiedzku" - nikt nie mowi o MILOSCI, tylko ROZSADKU.

        A ta cala historia kryminalnej, zkorumpowanej Ukrainy - bylo wiadomo, ze
        b.szybko wpadna we wlasne sieci. Juszczenko i jego rodzina,
        Julia "ksiezniczka" - wiadomo kim sa - mafiosami, ktorzy dzieki brudnym
        przekretom porobili miliony dolarow - poprostu zawsze kradli.

        A my, naiwniacy, popieralismy ich wejscie do Uni, pyskowalismy na Francje,
        ktora hazmowala te "ruchy" i propozycje.
        Kto mial racje?
        Z zalem stwierdzam, ze nigdy sie nauczymy PRAGMATYCZNYCH analiz.

        Wszystkiego dobrego

      • john.kowalski To rzuc jeszcze klatwe, Klauski 11.09.05, 17:18
        Panie Marys, a moze rzucilby pan tak jeszcze klatwe na Juszczenke, tak jak pan
        rzucil klatwe na ksiezy Wieslawa Slowika i Rajmunda Koperskiego? Pamieta pan?
        Jesli wygodna wybiorcza amnezja daje sie panu we znaki, to podaje tekst ponizej
        dla przypomnienia. Czytelnikom zas polecam usiasc bezpiecznie w czasie czytania
        tego kuriozum, swiadczacego jednoznacznie o stanie psychicznym jego autora:

        LIST OTWARTY

        31.12.1993

        Ks. Bp Szczepan Wesoły
        Vescovo tit. de Dragonara
        via Delle Botteghe Oscure, 15
        00186 Roma
        ITALY

        Księże Biskupie!

        Jak już dobrze Księdzu Biskupowi wiadomo, spotkała mnie duża krzywda ze strony
        księży Leonarda Kiescha T.J., Wiesława Słowika T.J., Rajmunda Koperskiego OP i
        Wojciecha Swiątkowskiego T.Chr. Moja krzywda jest jednak tylko marginalna w
        świetle tego, że ci księża CAŁYM swoim życiem/działalnością w Australii
        udowodnili, że nie są sługami Boga a tylko sługami Szatana. Najnowszym dowodem
        na to jest wrogi stosunek ks. Koperskiego do ks. Dominika Jałochy OP /w
        załączeniu ulotka pt. “Kain i Abel” w tej sprawie/.

        Moja troska o Kościół i skargi kierowane do arcybiskupa Melbourne F. Little,
        prowincjałów jezuitów i dominikanów w Polsce i prymasa Polski, ks. kard. J.
        Glempa byly albo odrzucane bez zbadania sprawy, albo całkowicie ignorowane.
        Także i Ksiądz Biskup w rozmowie telefonicznej ze mną odbytej 29 listopada 1993
        udowodnił, że nie myśli poważnie traktować mojej sprawy, i że popiera moralnie
        upadłych księży. Było to bardzo nieroztropne pociągnięcie.

        Śledząc uważnie skandale /głównie seksualne/ targające współczesny Kościól
        katolicki i reakcje na nie ze strony instytucji Kościoła przekonałem się, że
        Kościół za wszelką cenę broni instytucji Kościoła, włącznie z upadłymi
        kapłanami, nawet jeśli to pociąga za sobą deptanie nauki Pana Jezusa. Kościół
        katolicki jest jedną wielką zgnilizną moralną /wyjątki potwierdzają regułę i
        tylko one stanowią kontynuację Kościoła Jezusa Chrystusa!/; sam papież Paweł Vl
        powiedział, że dym Szatana wkradł się do Kościoła. Jak jeden upadły kapłan może
        osądzać drugiego upadłego kapłana?! Przecież ten osądzony może szantażować
        ujawnieniem grzechów swoich sędziów! Stąd świadomie toleruje się zło w Kościele
        i brutalnie zwalcza ludzi, którzy chcą walczyć z tym złem. Siepaczy wśród
        swoich owieczek Kościól zawsze znajdzie. Ten fakt mnie nie przestarasza;
        przeciwnie, będzie zachęcał do dalszej walki, gdyż PRAWDA na koniec zawsze
        zwycięża! Dlatego ja na tych siepaczy czekam, bo oni będą wodą na mój młyn.

        W tej sytuacji, jako człowiekowi dla którego nie są obojętne zasady na których
        został założony Kościól, nie pozostaje mi nic innego jak, zgodnie z prakty­ką
        pierwszych wieków chrześcijaństwa, rzucenie klątwy na księży Słowika i
        Koperskiego, którzy ciągle są na terenie Melbourne i świętokradczo odprawiają
        Przenajświętszą Ofiarę.

        W załączeniu przesyłam kopie klątwy do nich wysłane.

        Robiłem wszystko, aby nie doszło do rzucenia klątwy. Doszło do tego z winy
        Księdza Biskupa i ks. rektora Stanisława Wrony. I za tę tragedię tylko Ksiądz
        Biskup i ks. rektor są odpowiedzialni i ona obciąża tylko Wasze sumienia.

        Z poważaniem,

        Marian Kałuski

        Ks. Wiesław Słowik, 23 Clifton Street, Richmond, Vic. 3121
        Ks. Rajmund Koperski, 36 Couper Angus Grove, Sunshine, Vic. 3020

        Swoim zachowaniem się w stosunku do mnie, jak i swoim życiem i działalnością w
        Australii udowodnił Ksiądz ponad wszelką wątpliwość, że jest Ksiądz nie sługą
        Boga, a tylko i wyłącznie sługą Szatana.

        Zgodnie z praktyką pierwszych wieków chrześcijaństwa rzucam klątwę na Księdza:

        W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego bądź potępiony na wieki ty sługo Szatana. I
        niech najgorsze nieszczęścia spadną na ciebie i całą twoją rodzinę, jeśli
        odważysz się chociaż raz odprawić Przenajświętszą Ofiarę. Amen.

        Marian Kałuski


        W następnym numerze: KSIĘŻA POLSCY LUBIĄCY SEKS


        MERKURIUSZ ZIEM WSCHODNICH RZECZYPOSPOLITEJ

        Wydawca: Fundacja LWIL © Marian Kałuski

        Adres redakcji: 4 Booral Drive, West Sunshine 3020

        Redaktor: Marian Kałuski, tel. 311 7851

        Prenumerata roczna $25.00

        Przedruk dozwolony z powołaniem się na źródło


        __________________________
        Przepisane ze skanu oryginału.
        Skan dostepny na żądanie.
    • herr7 Poroszenko zna angielski i to jest jego przewaga 08.09.05, 07:45
      taki oto kwiatek nt. zalet Poroszenki: "Na korzyść Poroszenki przemawia także
      jego błyskotliwość, wykształcenie, biegła znajomość angielskiego oraz to, że
      był jednym z głównych architektów pomarańczowej rewolucji."

      Co to znaczy? Że będzie mógł otrzymywać polecenia z Waszyngtonu be potrezby ich
      tłumaczenia na ukraiński?

      Ukraina idzie do przodu, tyle że kraj ten zaczął się roziwjać i za poprzedniego
      reżimu. Za obecnego jakby zwolnił.

      Zwykli Ukraincy widzą tę wojnę na górze i mogą mieć to w d..., tak jak i mamy
      kłótnie naszych polityków, ale odkąd nastał Juszczenko muszą się borykać z
      podwyzkami cen. A Ukrainę czekają podwyżki cen gazu i ropy co oznacza dalsze
      komplikacje. Jeżeli Putin będzie łaskawy to zgodzi się na ich przesunięcie na
      czs po wyborach. Ale czy Putin ma interes w wspieraniu Juszczenki?

      Juszczenko do swoich "sukcesów" może też zaliczyć to, że zwykli Rosjanie
      zaczęli postrzegać Ukrainę jako kraj potencjalnie wrogi, co przez 15 lat nie
      udało się nawet polskim elitom.

      Na ostatnim szczycie w Kazaniu podjęto decyzję o "odczepieniu" ukraińskiego
      wagonu- nikt już Ukrainę na dalszą integrację nie namawia. Ukraina może się
      całkowicie przeorientować na Zachód, tyle że o członkostwie Ukrainy w UE
      przestali mówić nawet Polacy. Pozostaje więc NATO i taki amorficzny twór jak
      GUUAM skupiający "nowe" wschodnioeuropejskie "demokracje" i rozmaite
      postradzieckie satrapie, jak np. Azerbejdżan, czy Turkmenistan.
      • mtr_wawa Re: Poroszenko zna angielski i to jest jego przew 08.09.05, 10:06
        Państwo totalitarne będzie zawsze rozwijać się szybciej niż demokracja. To
        częściowo efekt statystyczny (za dawnych czasów nasz GUS też produkował
        zestawienia pod dyktando towarzyszy) a częściowo efekt ograniczenia kosztów (do
        pracy używa się niewolników, a nie osób, którym trzeba rynkowo płacić za ich
        pracę). To widać na przykładzie Chin. I nie życzę Ukraincom, żeby znaleźli sie
        w podobnej sytuacji. A to czy przystąpią do struktur europejskich, czy nie - to
        mniej ważna sprawa. Nikt w Polsce nie mówi, ile utrzymanie tej ogromnej,
        pazernej i nikomu nie potrzebnej struktury socjalistycznej w Brukseli kosztuje.
        A warto było zadać sobie to pytanie przed referendum, a nie ulegać presji
        naszej miernoty politycznej, która tylko czeka żeby dostać
        godziwe "emeryturki" w Brukseli na nasz koszt. U nas nikt nie mówi o
        obciażeniach z tytułu członkostwa w UE, skrzętnie podaje się wartość tych
        ochłapów pomocowych, szczególnie w postaci sumy z następnych kilkunastu lat-
        żeby ładniej brzmiało i zamykało buzie ewentualnym krytykom.
        • justyn3 Ameryka najszybciej rzwojała się wlatach 1890-1910 08.09.05, 16:25
          Nie nazwałbym jej jednak państwem totalitarnym. Poza tym co to tak naprawdę
          oznacza? Kuba jest reżimem "totalitarnym" a taki Pargwaj nie, ale opozycjoniści
          mieli większą szansę na przeżycie w więzieniu "totalitarnej" Kuby, aniżeli w
          czasach "nietotalitarnego" reżimu Strassnera. Nie radziłbym Ci do takiego trafić.

          Totalitaryzm jest pojęciem ukutym dla potrzeb walki politycznej, nie posiada
          logicznego sensu. Jest puste.
    • maciej48 Na dole dalej wymuszają łapówki 09.09.05, 14:25
      po ruskie łapówkarstwo jest niewyplenialne w krajach byłego CCCP, kto ma choć
      odrobinę władzy musi mieć z tego kasę dla siebie.
Pełna wersja