zambro
27.09.05, 07:33
Telewizja w tych wyborach była złą stroną kampanii wyborczej. Zgadzam sie z
autorką,że pomysł z "ulicą" był fatalny bowiem tłum był anonimowy. Ale i
partie powinny desygnować do takich ulicznych debat ludzi o innym
temperamencie politycznym. Przykładowo nie Mazowiecki a Frasyniuk. Spotkania
były zupełnie nieprzygotowane. Zdanie się na żywioł srodze się mściło.
Najgorsze to fakt, że po pierwszej wpadce nadal kontynuowano ten sam styl.
Osobiście jestem strasznie zawiedziony działaniem prezesa Dworaka.