Dodaj do ulubionych

Czy da się rządzić z PiS?

27.09.05, 19:34
Dlaczego taki artykol ukazje sie PO WYBORACH??
Obserwuj wątek
      • jan_r_k Gadomskiemu chodzi o angaż... 28.09.05, 01:24
        Gadomski od pewnego czasu pisze to, co mu każe Łuczywo, Maleszka lub Michnik.
        Z tego właśnie powodu uprawia jogę zamiast logiki. Przykro na to patrzeć, ale
        po artykule gdzie wylizał brudne buty Łuczywo o Bochniarz, to już mnie nic nie
        zaskoczy.
        Szkoda, bo kiedyś facet miał dobre pióro i spójny sposób pisania, a teraz już
        tylko trzęsie się ze strachu, że go wyrzucą.
        Jan K.
          • insite katastrofa bedzie wieksza niz w Greku Zorbie! 28.09.05, 14:48
            obiecanki macanki, zeby dac trzema miec, a kaczory maja tylko pomysl na
            opluwanie koalicjantow.
            Pomysl na koalicje jest durny, poniewaz pomysly obydwu partii sa niespojne.
            A jak zaczna sie ukladac to dopiero gwno wyjdzie.

            x3936012 napisał:

            > "Czy da sie rzdzic z PiS?" buahahahahahaha
            >
            > To PiS bedzie rzadzic, a z kim - o tum zadecyduja Kaczynscy.
            >
            > Zamapietajcie to sobie pismaki wybiorczej raz, na zawsze.
            >
          • mkopek Re: To PiS rozdaje karty. Mala rzecz - a cieszy 28.09.05, 14:50
            To PiS rozdaje karty? Ciekawe co zrobi jesli PO przejdzie do opozycji. Byloby
            to zagranie czysto polityczne i kierowane dobrem partii, a nie Polski. Jednak
            patrzac co sie stalo z PSL po koalicji z SLD, to PO powinna rozwazyc takie
            strategiczne posuniecie. PiS musi stworzyc koalicje majaca wiekszosc w
            parlamencie, bo to na nich ciazy odpowiedzialnosc za przejecie rzadow. PO moze
            zadac praktycznie wszystkiego. Problem w tym, ze politycy PO sa za mietcy i nie
            zaryzykuja przejscia do opozycji, chcac przeprowadzic jakiekolwiek punkty
            swojego programu. Ale kto wie... PiS musi, Platforma nic nie musi, jednak
            Platforma chce cos zrobic, dlatego moze dac sie wciagnac PiSowi w ich gre
            polityczna.
          • fritz.fritz Wsciekle ataki GW przeciwko PiS. Plan jest prosty 28.09.05, 20:25
            Zdyskredytowac w PiS i Jaroslawa Kaczynskiego i w ten sposob trafic Lecha.

            Celem jest przygotowania koalicji PO-SLD-PSL wzmocnionej o pare uciekiniorow
            Samoobrony do PSL i SLD oraz z LPR do PSL.

            Plan moze sie udac pod warunkiem, ze Tusk zostanie prezydentem.

            Akcja GW jest niezwykle prosta: zrobic z Jaroslaw oszusta, ktory chce kierowac
            z tylnego siedzenia, co jest oczywistym klamstwem i praktycznie niemozliwe z
            Rokita jako wiceprezydentem. No i z polowa rzadu od PO.

            Innymi slowy mamy docznienia z oczywista kampania klamstw przeciwko PiS.

            A potem, kiedy powstanie wystarczajaco mocny klimat przeciwko PiS nastapi za
            jakies 3 dni atak na Lecha.


            Tylko dla przypomnienia o Tusku:

            Tusk byl szefem KLD. Za czasow KLD, premierem byl Bielecki zaczela sie
            gigantyczna kradziez Polski przez lewicowe kola Polskie.

            Jadro PO tworza ludzie z KLD i UW: ludzie sa slepo proniemieccy i
            proeuropejski. Tusk bedzie niemieckim prezydentem w Polsce a nie polskim.

            Wybor Tuska na prezydenta bedzie z tego punktu widzenia katastrofa jeszcze
            wieksza niz wybor Kwasniewskiego.

            Jedynym rozsadnym wyborem gwarantujacym Polsce prowadzenie polityki
            odpowiadajacej polskiej racji stanu a nie racji stanu Niemiec i Rosji jest
            wybor Lecha na prezydenta.

            Niemcy i Rosja: te dwa panstwa sa w sensie interesow politycznych i
            gospodarczych blizniakami. Ich interesy sa skierowane bezposrednio przeciwko
            Polsce, a Tusk jest czlowiekiem Niemiec a wiec w tym sensie rowniez Rosji.



            Co do programu naprawy panstwa i gospodarczego: PO nie przygotowalo niczego,
            ale to absolutnie niczego poza stwierdzeniem a wlasciwie aforyzmem, 3x15%.

            Cel 3x15% zostal uznany rowniez przez przedstawicieli bankow jako idiotyczny,
            wypowiedzi byly drukowane w Pulsie Biznesu.

            Wlasnie to nieprzygotowanie dyskwalifikuje partie jako powaznego,
            odpowiedzialnego partnera, ktory rozwaza rozwiazania i ich skutki na
            przyszlosci. Program gospodarczy PO jest dowcipem maturzysty na studniowke jako
            wynik wytezonej pracy ekspertow Platformy Obywatelskiej.
          • a1nd2 -------------------------gratuluje, Panie Gadomski 28.09.05, 23:36
            domyslam sie, ze ten tekst mial byc przeznaczony do sekcji gospodarczej. tak sie sklada, ze ostatnio w dzialach polityczno-spolecznych gazeta agituje w przeciwnym kierunku niz wynikaloby z zamieszczanych w niej analiz gospodarczych.

            w koncu merytorycza i zdrworozsadkowa analiza, ktora - nawet jezeli byla wymierzona w PIS (jak martwia sie niektorzy forumowiacze) - to i tak zostala zamieszczona za pozno, zeby PISowi zaszkodzic (a szkoda). za to jest przynajmniej dobra podstawa do analizy wydarzen kore beda mialy miejsce w najblizszym czasie.

            szkoda ze ta polska scena polityczna to taki syf, ale trzymajmy kciuki zeby tym razem wszystko wyszlo lepej :)
    • block-buster Roentgen Gadomskiego czytelny-szkoda,ze teraz... 27.09.05, 19:40
      ...dopiero.Gadomski znakomicie ocenil wodna konstrukcje "programu"
      kaczorow.Jak sie ja wycisnie,zostaje zero.Szkoda,ze mowi to,dopiero PO
      wyborach.Bo jest oczywiste nie tylko dla zawodowcow,ze PiS nic nie utka ze
      swoich planow.Z pustego i Salomon...PO powinna poczekac,az konstrukcja z
      obiecanek zawali sie.Najpozniej za pol roku.Dalej juz tylko nieustajacy
      spektakl,aby przetrwac...
        • janek-007 A czy ty masz pojecie co ten artykul... 27.09.05, 20:12
          Gadomskiego implikuje. To jest ANTYDEMOKRATYCZNY ARTYKUL. Gadomski nic nie
          proponuje tylko robi jakas tam wyliczanke z przeszlosci co jaest absolutnie nie
          logiczne przyklad kompletnego zidiocenia. Prawdopodobnie Gadomski napisal ten
          paszkwil na zamowienie prawdopodobnie Balcerewicza i jego kliki. Samo
          pytanie; 'Czy da się rządzić z PiS?' jest idiotyczne a niby komu to ma sie dac
          rzadzic z PiS? Gadomskiemu i jego protektorom. Sama sugestia o zmianie i
          ustalaniu 'nowego' programu z PO w dwa dni po wyborach to kpina z Demokracji i
          z wyborcow oraz calego procesu demokratycznego. Jeszcze tylko nalezy czekac
          kiedy Gadomski napisze ze nalezy wprowadzic Stan Wojenny. Skutkiem ubocznym
          tej wypowiedzi bedzie pogrzebanie szans D.Tuska Gadomski oddal naprawde
          niedzwiedzia przysluge D.Tuskowi. Tak trzymac Voodoo Gadomski.
          • shtalman Re: A czy ty masz pojecie co ten artykul... 27.09.05, 21:36
            Artykul jest bardzo dobry i wywazony z punktu widzenia ekonomicznego. W ciagu
            wyborow zastanawialem sie dlaczego zadna partia nie podaje zrodel finansowania
            swoich projektow. Odpowiedz prosta, latwiej jest cos tylko obiecac niz zobaczyc
            ze niektore projekty choc dobre sa zbyt kosztowne, bo kto placi, podatnik a on
            tez jest wyborca. Ta cala klika po okraglym stole i z prawa i z lewa powinna
            dawno ustapic i dac wladze generacji co z tymi czasami i zwyczajami nie ma nic
            wspolnego. Jeszcze nawet nikt nie zdefiniowal co te jest interes Polski po 15
            latach demokracji, pod ktorym wiekszosc spoleczenstwa mogla by sie podpisac.
            40% frekwencji wyborczej mowi wiele o poparciu dla prowadzonej polityki
            ogolnie.
          • shtalman Re: A czy ty masz pojecie co ten artykul... 27.09.05, 21:45
            I jeszcze jedno, do janka007, jestes dowodem krzykacza pokroju kazdego polityka
            w Polsce. Glosne krzyczenie nie dodaje argumentacji niczego nowego. Jak zwykle
            nie rozchodzi sie o autora artykulu, tylko o tresc w nim zawarta. Sek tkwi w
            tym ze sa problemy ponadpartyjne ktore gdy nie beda rozwiazane zostane pchniete
            wprzod dla nastepnej koalicji rzadzacej itd. Reforma opieki zdrowia jest takim
            problemem. Kto jest stratny najbardziej, oczywiscie obywatel bo ani nie jest
            leczony i musi jeszcze wydawac co cztery lata jeszcze wiecej kasy (podatkow) na
            nowe reformy, kontrreformy, czy antyreformy. Dlatego cofniecie sie w przeszlosc
            jest jak najbardziej polecone. Prawdziwa wladza gdy chce sie utrzymac przez
            dluzszy czas musi miec o wiele wieksza odpowidzialnosc za swoje programy i te
            programy musza byc realne do spelnienia, inaczej goodbye i nowa powtorka z
            nowymi twarzami i nowymi haslami. Jeszcze tylko bron boze nie sprawdzilismy
            rzadow LPR-u i Samoobrony, a nieodpowiedzialna polityka daje takim ugrupowaniom
            kolejne szanse.
            • janek-007 shtalman kiepsko z toba... 28.09.05, 01:00
              masz kiepskie pojecie o demokracji i procesie demokratycznym i prawdopodobnie
              jestes stworzony do komuny bo jeszcze do ciebie nie dotarly pewne oczywiste
              fakty.
              1. To nie gadomski czy ty bedziecie ocenaili program, w tym wypadku PiSu, ale
              wyborcy. Jezeli wyborcy zaglosowali na PiS to to jest ostateczne a to czy PiS
              sie wywiaze z tych zobowiazan bedzie zalezec od nich i tak zostana ocenieni.
              2. Tutaj rozchodzi sie o autora i tresc poniewaz to nie jest pierwszy paszkwil
              Gadomskiego. Gadomski to dyspozycyjny paszkwilicysta.
              3. Masz zerowe pojecie o argumentacji. Ja wyrazilem swoja opinie na temat tego
              co Gadomski napisal to wszystko. Gadomski jest za prymitywny azeby z nim
              argumentowac poza tym on powtarza ciagle to samo na temat Kaczynskich wiec sam
              zadnych argumentow nie przytoczyl napisal tylko ze to czy tamto bedzie napewno
              zle.
              4. W poprzednim poscie napisales:
              "Artykul jest bardzo dobry i wywazony z punktu widzenia ekonomicznego. W ciagu
              wyborow zastanawialem sie dlaczego zadna partia nie podaje zrodel finansowania
              swoich projektow."
              'Arykul bardzo dobry i wewazony...' bredzisz czlowieku. Co do zrodel
              finansowania projektow roznych partii to powinienes sie domagac od np. PO
              konkretnych odpowiedzi na temat swoich pomyslow.

              Reszta tego co napisane to powielanie starych negatywnych stereotypow na temat
              Samoobrony i LPR oraz pustoslowie i wodolejstwo. Nie ty bedziesz decydowal
              tylko wyborcy wiec przestan straszyc doroslych Baba Jaga.
              • jan_r_k A jak nie przedłużą angażu... 28.09.05, 01:29
                Niech Pan sobie przypomni, drogi Panie "janek007", że Gadomski wyszedł od
                Liberałów, był posłem a potem redaktorem Gazety Bankowej. Być może, bawi się w
                jakieś anty-PiS manipulacje (popierane, ach jak popierane przez bojących się
                lustracji i odebrania majątków tuzów z GW) i podlizuje się Tuskowi. Czekam na
                artykuł Gadomskiego (może pod pseudonimem?) "Tusk to mój kandydat na
                Prezydenta".

                Jan K.
                • janek-007 Re: A jak nie przedłużą angażu... 28.09.05, 02:42
                  Cos w tym jwet Panie Janie K. Wydawaloby sie ze normalni ludzie mogliby byc i
                  redaktorami Gazet i publicystami np. w dziedzinie ekonomii i utrzymywac przy
                  tym klase; standarty moralne i obiektywizm w pisaniu na jakis temat na wysokim
                  poziomie. W Polsce a szczegolnie w srodowisku Gazety Wyborczej, widocznie nie
                  jest to jeszcze mozliwe. Takie wlasnie postepowanie i zachowania ludzi majacych
                  wplyw na formowanie opinii publicznej w pelni usprawiedliwiaja to co przyszla
                  koalicja PiS+PO chca zrobic; pelna lustracja osob na stanowiska publiczne oraz
                  srodowiska dziennikarskiego. Osobnicy tacy jak np. Gadomski nie dorosli i nigdy
                  nie dorosna do demokracji. Gadomski swoim pisaniem udowadnia to za kazdym
                  razem. Trudno znalesc lepszy przyklad od niego.
              • shtalman Re: shtalman kiepsko z toba... 28.09.05, 12:54
                Czyli wedlug ciebie Gadomski i ja nie jetesmy wyborcami? A jesli jestesmy to
                logicznie wynika ze mamy prawo do krytyki wladzy. Kazdy odpowiedzialny wyborca
                troszczy sie o to czy danej parti czy danemu programowi wierzyc czy nie. A
                wladza oddzialowuje na wszystkich wyborcow, nie tylko tych co wybrali PiS.
                Argumentacja ze Gadomski jest dyspozycyjnym paszkwilicysta (jesli takie slowo
                wogole istnieje) nie jest zadnym argumentem do tesktu bo Gadomski nie dyskutuje
                wlasnej osoby. Dalej, twoj pierwszy argument czy wyjscie do argumentacji ze
                artykul jest niedemokratyczny potwierdza twoja niewiedze o demokracji lub
                argumentacji, najpierw trzeba powiedziec i wylozyc dlaczego ten artykul jest
                niedemokratyczny. Artykuly pisze sie zazwyczaj samemu a nie w gronie wyborczym
                ktory bedzie jakas wiekszoscia glosowal i wybieral co w nim ma byc zawarte.
                Chyba ze tobie chodzilo o jakas inna demokracje.
                A jesli chodzi czy mam pojecie o demokracji, to od 20 lat mieszkam poza Polska
                w innej demokracji, ktora ma o weile dluzsze tradycje i prosperuje
                ekonomicznie, gdzie przed wyborami sprawdza sie bardzo dokladnie wlasnie
                programy partyjne z punktu widzenia ekonomicznego. I sam tez pracuje jako
                specjalista od spraw ekonomicznych, dlatego moge ocenic czy jakis artykul jest
                wart czegos czy nie.
                To co pisalem o Samoobronie i LPR nie jest zadnym starym stereotypem tylko
                Polska rzeczywistoscia, i do tego grozna. Samoobrona jest najmniej grozna. LPR,
                wywodzi sie z parti narodowych i co do tego mamy na tyle w histori swiata
                napisane ze mozna powiedziec ze jest to ruch potencjalnie spolecznie grozny.
                Szczegolnie gdy sie stwarza bojowki typu Mlodziez Wszechpolska, ktora bierze
                cala swoja inspiracje z przedwojennego ruchu, ktory mozliwe ze w tamtych
                czasach mogl miez jakas legitymacje, ale dzis to przezytek. To jest paranoiczne
                myslenie i typowo polskie ze caly swiat czycha na zeby nas ograbic, i na tym
                sie polska polityke buduje. Tak byla budowana polityka Stalina i Hitlera tez,
                ze ich kraje byly zagrozone.
                Jesli jakas partia obiecuje ze bedzie znizac podatki i tym samym rozbudowywac
                panstwo, jest to bardzo sprzeczne. Dzisiaj wszystko niestety kosztuje, czyli
                albo jedno albo drugie. Chyba ze tak jak za komuny, brac pozyczki i niech
                odpowiedzialnosc wezma pozniejsze generacje za zaciagane dlugi. Taka mozliwosc
                tez istnieje. Ale prowadzi do ruiny.
                • nordwest11 Re: shtalman kiepsko z toba... 28.09.05, 14:12
                  janek 007 ma rację. Artykuł Gadomskiego jest antydemokratyczny - Gadomski żąda
                  w nim żeby niezależnie od tego kto wygra wybory, zawsze realizowany był program
                  gospodarczy neoliberałów. Pan Gadomski powinien napisać wprost: "zlikwidujmy
                  wolne wybory i poszukajmy jakiegoś polskiego Pinocheta" - to by oddawało sens
                  jego artykuły bez zakłamania.

                  Fakt że kolejne ekipy (naprzemian postsolidarnościowe i eseldowskie) po dojściu
                  do władzy nie realizują obiecywanego zwrotu kursu na prosocjalny, bardzo źle
                  wróży demokracji w Polsce - kiedyś ludzie się naprawdę wq...wią i będzie 45%
                  głosów na Samoobronę, 25% na partię Bubla i 25% na Adama Słomkę albo na
                  kontynuatorów śp. Daniela Podrzyckiego. I wtedy dopiero pan Gadomski będzie
                  miał problem...
                  Niedawno Gadomski z zadowoleniem pisał o tym, że Lula w Brazylii olał wszystkie
                  przedwyborcze zapowiedzi i stał się najlepszym kumplem Banku Światowego. Cynizm
                  Gadomskiego i jego manipulancki stosunek do demokracji są coraz bardziej
                  otwarcie demonstrowane.

                  To właśnie było i jest przyczyną kryzysu demokracji w Polsce - np. gdy w 1990
                  Wałęsa desygnował Jana K. Bieleckiego na premiera i oddał rządy nad Polską
                  nikomu nieznanej partyjce
                  • shtalman Re: shtalman kiepsko z toba... 28.09.05, 14:46
                    Nie wpelni zgadzam sie z toba. Gadomski pokazuje jedynie konsekwncje obietnic
                    wyborczych i obiecanek typu - bedzie taniej bo nasza ekipa jest lepsza, a to
                    oczywiscie powie kazda partia przy wladzy.
                    Polityka prosocjalna jest wazna, szczegolnie w Polsce. Pytanie zawsze jest kto
                    ma za nia zaplacic, a jesli ten ktos jest juz zidentifikowany to w jakich
                    warunkach i z czego. Polityka prosocjalna niekoniecznie musi byc tworem tylko
                    panstwowej pomocy. Rownie dobrze stwarzajac warunki gdzie jest latwo o prace
                    daje sie pracobiorcy mozliwosc stworzenia wlasnego szczescia i dobrobytu. To
                    mozna osiagnac przez rozbudowe sektora publicznego ktory bedzie zatrudnial
                    wiekszosc ktorzy dzis stoja bez pracy, lub postawienie na sektor prywatny ktory
                    przy odpowiednich warunkach jest zdolny do tworzenia miejsc pracy. Co jest
                    lepsze trudno powiedziec? Rozbudowa sektora publicznego jest niestety kosztowna
                    i tylko bogate panstwa ktore potrafia sciagac wysokie podatki moga sobie na
                    taka polityke pozwolic. W Polsce moral placenia podatkow nie jest specjanie
                    wysoki. Jest to kosztowne unikanie napiec spolecznych, bo czlowiek w pracy nie
                    pije, nie kradnie, nie ma czasu na takie rzeczy. Postawienie tylko na sektor
                    prywatny jest tanie dla panstwa ale stwarza tez napiecia spoleczne. USA i UK sa
                    przykladami tych spoleczenstw, gdzie obok najbogatszych sa tez najubozsi.
                    Szczegolnie katastrofa w New Orleans obnazyla twarz najbogatszego kraju na
                    swiecie z tej strony socjalnej.
                    Czyli droga Polski musi isc gdzies pomiedzy, chocby przez to ze Polska jest w
                    pewnej mierze podporzadkowana UE i musi zapewnic pewne standardy dobrobytu dla
                    obywateli. Gdyby POlacy chcieli placic wysokie podatki to prosze bardzo
                    mielibysmy juz dawno partie co by to popieralo i z tego by sie budowalo
                    dobrobyt. Ale niestety Polacy chca placic jak najmniej (chocby ze wzgledu na
                    wszystkie afery korupcyjne) czyli sami wybieraja system gdzie malo bedzie oslon
                    spolecznych. A od politykow przez opiniotworstwo zalezy czy taka postawa jest
                    odpowiednia dla Polski czy nie. Wiekszosc politykow widzi tylko do nastepnych
                    wyborow a boi sie stworzyc wizji Polski na dluzszy okres, stad tyle hasel
                    wyborczych ktore zazwyczaj konsekwencje sa TKM i wystarczaja na 4 lata. A to ze
                    panstwo ma dzis malo do powiedzenia w gospodarce widac po reakcjach inwestorow
                    ktorzy zapewne wiedza ze tu bedzie wiecej krzyku niz dzialan, inaczej by dawno
                    placowali kapital gdzies indziej.
                • janek-007 shtalman, jest z toba 'kiepsciej' jak myslalem... 28.09.05, 23:09
                  Piszesz: "Argumentacja ze Gadomski jest dyspozycyjnym paszkwilicysta (jesli
                  takie slowo wogole istnieje) nie jest zadnym argumentem do tesktu bo Gadomski
                  nie dyskutuje wlasnej osoby. "
                  Dla przypomnienie co to jest paszkwil:
                  paszkwil:' «utwór literacki (najczesciej anonimowy lub opublikowany pod
                  pseudonimem), wymierzony przeciw konkretnej osobie, osmieszajacy ja w sposób
                  oszczerczy i obelzywy»Jadowity, zlosliwy paszkwil.
                  Napisac paszkwil na kogos.'
                  Cos ci sie pomylilo paszkwili nie pisze sie na samych siebie. Jedyne co sie
                  niezgadza z definicja to to ze Gadomski sie podpisal. Wiec gdzie problem

                  Piszesz: " najpierw trzeba powiedziec i wylozyc dlaczego ten artykul jest
                  niedemokratyczny. "
                  Wiec 'mowie' dlaczego: W demokracj strony przyjmuja decyzje wyborcow a ci
                  ktorym wyborcy zaufali sa odpowiedzialnymi za zlozone przedwyborcze obietnice
                  przed wlasnie wyborcami, to jest chyba jasne dla ciebie. Gadomski nawoluje PiS,
                  partie ktorej wyborcy zaufali do anulawoania swoich obietnic dzieki ktorym
                  zostali wybrani. Jezeli to jest mentalnosc i zachowanie demokratyczne wydlug
                  ciebie to chyba czegos nie rozumiesz. Malo tego Gadomski zachowuje sie nie
                  tylko anty demokratycznie ale zacheca do oszostwa wiec jest nie tylko anty
                  demokrata ale takze oszustem.

                  Piszesz: "Artykuly pisze sie zazwyczaj samemu a nie w gronie wyborczym
                  ktory bedzie jakas wiekszoscia glosowal i wybieral co w nim ma byc zawarte.
                  Chyba ze tobie chodzilo o jakas inna demokracje."
                  Pisze sie samemu chociaz nie koniecznie mozna pisac na zlecenie pewnych osob i
                  pod pewne osoby czy idee i toco jeat zawarte w artykule moze reprezentowac
                  takze pewna czy pewne grupy. Moze artykul pomylil ci sie z opinia albo z tak
                  zwanym 'editorial'jale i te nie musza reprezentowac pogladow jednego osobnika.

                  Piszesz: "gdzie przed wyborami sprawdza sie bardzo dokladnie wlasnie
                  programy partyjne z punktu widzenia ekonomicznego."
                  Wiec czeba bylo sprawdzac i przeprowadzac dyskusje na tematy ekonomiczne. Gdzie
                  wtedy byl Gadomski. Tak naprawde Gadomski nie przedstawia zadnych pogladow
                  ekonomicznych on forsuje neoliberalny model ekonomiczny a model tem w samej
                  swojej istocie wyklucza jakoakowiek dyskusje czy argumentacje, jezeli wiesz co
                  agumentacja oznacz. Neoliberalizm przez swoja definicje jest utopia i jest
                  blizej religii anizeli demokracji wiec przez to jest niedemokratyczny.

                  Piszesz: " I sam tez pracuje jako specjalista od spraw ekonomicznych, dlatego
                  moge ocenic czy jakis artykul jest wart czegos czy nie. "
                  To ze ty jestes jak mowisz specjalista to absolutnie nic w tym wypadku nie
                  znacz. Ty mozesz nawet mowic ze jestes Napoleonem. Twoje opinie moga byc tylko
                  subiektywne. Tak naprawde to mylisz ekonomie z modelami ekonomicznymi i to ze
                  mozesz cos wiedziec na temat ekonomi wcale nie implikuje ze ktos musi sie z
                  toba zgodzic z tym co piszez Gadomski. Jak wspomnialem Gadomski nie mowi o
                  ekonomi Gadomski forsuje neoliberalny model a to jest bardzo istotna roznica.
                  Naucz sie odrozniac ziarno od plew moze ci pomoze.

                  Piszesz: "Samoobrona jest najmniej grozna. LPR, wywodzi sie z parti narodowych
                  i co do tego mamy na tyle w histori swiata napisane ze mozna powiedziec ze jest
                  to ruch potencjalnie spolecznie grozny.... "
                  'Potencjalnie grozny' to zlezy od wielu rzeczy. Kazdy kraj ma swoich narodowcow
                  wiec dlaczego ci w Polsce tak ci przeszkadzaja. W innych panstwach narodowcy
                  lataja po ulicach z Kalachami czy M16 i strzelaja do ludzi ktorzy wydaja im sie
                  podejzani. Polska to raj na ziemi oby kazdy mial takich narodowcow.

                  Piszesz: "To jest paranoiczne myslenie i typowo polskie ze caly swiat czycha na
                  zeby nas ograbic, i na tym sie polska polityke buduje. Tak byla budowana
                  polityka Stalina i Hitlera tez, ze ich kraje byly zagrozone."
                  To wcale nie jest polskie paranoiczne myslenie ale obserwacja pewnych faktow i
                  tendencji wiec sam bedac histerycznym nie przypisuj histerii innym.

                  Piszesz: "Chyba ze tak jak za komuny, brac pozyczki i niech odpowiedzialnosc
                  wezma pozniejsze generacje za zaciagane dlugi. Taka mozliwosc tez istnieje. Ale
                  prowadzi do ruiny."
                  Niestety ale do zadluzenia Polski doprowadzily rzady zarowno prawicy i pseudo-
                  lewicy ktore tak naprawde roznily i roznia sie od sibie tylko nazwa. Od 15 lat
                  wszystke te rzedy a raczej nierzady prowadzily polityke neoliberalna pod
                  dyktando Balcerewicza a Gadonski jest i byl szczekaczka ktora odszczekiwala pod
                  dyktando jego mocodawcow.

                  Niestety ale jest z toba shtalman bardziej kiepsko anizeli myslalem. Jest z
                  toba 'kiepsciej'.
                  • shtalman Re: shtalman, jest z toba 'kiepsciej' jak myslale 29.09.05, 08:25
                    Dalej nie rozumiem jak ty z tego artykulu wynosisz ze jest antydemokratyczny.
                    Jeszcze raz ten artykul przeczytalem ale nie moge sie dopatrzyc jakis
                    antydemokratycznych tendencji. Jesli te miejsca gdzies sa explicit w tekscie to
                    ukaz mi je. Dla mnie antydemokratyzm jest opowiadaniem sie za totalitarnym
                    systemem a nie analiza powyborczych ukladow. Autor stwierdza fakt ze PiS po
                    wyborach nie jest najwieksza partia ktora bedzie miala wiekszosc w sejmie. Jest
                    zmuszona do koalicji. Wybor koalicji nawet przed wyborami zdawal sie padac na
                    PO. Czyli chocby PiS chcial czy nie musi swoj program wyborczy czy powyborczy
                    konsultowac z partnerem do wladzy, czy to bedzie PO, czy koalicja z LPR,
                    Samoobrona i PSL. Jesli koalicja ma byc z prawdziwego zdarzenia konsultuje sie
                    programy wyborcze razem, bo tez polityke sie prowadzi razem. Juz tutaj PiS czy
                    PO musi odstapic od tego czego obiecywali wyborcom. I nic w tym dziwnego, taka
                    jest zawsze polityka kompromisu. I autor to stwierdza. PiS jest zmuszona
                    poprostu przez koalicje do wykonynia troche innej polityki niz obiecywala
                    wyborcom. Chyba z tym musisz sie zgodzic. To jest jedyne co wynika z tekstu.
                    Przeciez skladanie wyborcom obietnic i niedotrzymywanie ich nie jest aktem
                    antydemokratycznym, moze byc oszustwem lub tez niemoznoscia z jakis powodow
                    wypelnienia obietnic. To wyborca widzi i karze w demokracji slabszym poparciem
                    w nastepujacych wyborach. A to przeciez normalne ze sie sklada obietnice ktore
                    z gory nie beda wypelnione, bo sa one czasem tylko wizja danej partii, i nic w
                    tym dziwnego. I nic w tym antydemokratycznego w krytyce i naklanianiu jakiejs
                    parti do zmiany obietnic. Przeciez to sie dzieje w sejmie (lub ma sie dziac) i
                    jest rola dobrej opozycji, i robi sie to w demokratycznie wybranym plenum i
                    demokratycznie przeglosowuje zmiany w programach, budzetach, ustawach. Wtedy
                    opozycja ma role Gadomskiego, krytykuje i narzuca wlasne wizje, ale musi i tak
                    przez glosowaniu poddac sie demokratycznym regulom.
                    Autor rownie dobrze nie propaguje jakiegos specjalnego modelu politycznego,
                    chociaz by mozna takich rzeczy sie dopatrywac. Neoliberalizm tak jak kazdy
                    inny -izm w mysli politycznej czy spolecznej jest utopia. I nie jest zadna
                    religia. Ten nurt wyglada roznie w roznych krajach i ma wiele postaci. Zreszta
                    to nie jest forum na dyskusje ktora utopia jest lepsza.
                    Autor stwierdza pewne problemy ktore sa rzeczywistoscia w Polsce: wysoki
                    deficyt budzetowy (ktory wedlug prawa nie moze byc byle jak wysoki) ,
                    nieoptymalny system podatkowy, katastrofalny system opieki zdrowotnej, slabo
                    rozwinieta przedsiebiorczosc itd. Sa to problemy z ktorymi musi sie uporac
                    kazdy rzad, obojetnie czy z prawicowy czy z lewicowy. Autor proponuje
                    rozwiazania ktore ida w mysl rozwiazan PO, czyli rozwiazania liberalne ale
                    niestety w polskich klimatach bardziej rzeczywiste. Dlaczego, to wynika z
                    prostej analizy. Jesli PiS chce prowadzic polityke prosocjalna, czyli polityke
                    mocnego panstwa, musi albo zwiekszyc wydatki albo przetransformowac budzet w
                    taki sposob ze zwieksza sie transfery na wydatki socjalne bez podwyzszania
                    wydatkow. I tu nie chodzi tylko o transfery do obywateli lecz tez budowe
                    instytucji do obslugi obywateli. Jak tobie wiadomo duzo czesc budzetu jest
                    strukturalnie sztywna, musi pojsc na pewne cele wedlug prawa (np wplaty do UE,
                    zasilki socjalne, opieka zdrowotna, obsluga deficytu), czyli zmniejsza sie
                    czesc ktora rzad moze dysponowac tylko dla realizacji wlasnych celow
                    politycznych. I z tego powodu odpada duzo danych obietnic bo nie sposob ich
                    sfinansowac. Co bedzie gdy zwiekszymy wydatki, zwiekszamy deficyt budzetowy. Na
                    dluzsza mete gdy deficyt jest wysoki (a finansuje sie go przez wydawanie
                    obligacji skarbowych) a inwestorzy inwestujacy w obligacje widzac zagrozenie
                    niewyplacalnosci zeby zakupic wiecej obligacji ktorymi jest finansowany
                    deficyt, zadaja wyzszej rentownosci tych obligacji. Tym samym zwiekszaja sie
                    wydatki w budzecie na obsluge deficytu, mniej pieniedzy na cele prosocjalne. I
                    znow beda nie spelnione obiecanki rzadu ktory chce byc bardziej prosocjalny.
                    Mozna jeszcze zwiekszyc dochody budzetu nie podwyzszajac deficytu. Dochody
                    budzetu pochodza jak wiadomo z podatkow. Jesli PiS chce prowadzic polityke
                    bardziej prosocjalna, musi w tym celu zwiekszyc podatki, uwzgledniajac
                    zachowanie deficytu na tym samym poziomie. Niestety, podwyzki podatkowe
                    kosztuja glosy wyborcow, PiS i inne partie dobrze o tym wiedza, i takich
                    propozycji nikt nie skladal, wrecz przeciwnie obnizanie podatkow. I znow gdy
                    sie chce obnizyc deficyt budzetowy zeby w przyszlosci miec mozliwosc
                    zwiekszenia wydatkow (np na cele socjalne), robi sie to przez ciecia w budzecie
                    lub podwyzke podatkow. A jest to niepopularne dla wyborcow bo oni chca
                    dobrobytu teraz, a nie po 4 latach oszczedzania w budzecie a ktore dla panstwa
                    moze byc o wiele lepsze na dluzsza mete bo daje wiecej swobody. Do wszystkiego
                    trzeba dodac ze POlska jest otwarta ekonomia a nie autarkia, dlatego rzad
                    chocby chcial nie ma do konca wolnej reki, musi sluchac inwestorow, bo w czesci
                    finansuja ich polityke. Tak ze jesli PiS chce prowadzic polityke prosocjalna i
                    zarowno odpowiedzialna polityke gospodarcza, wypelniac obietnice dane wyborcom
                    musi predzej czy pozniej zwiekszyc podatki.
                    Dochody budzetowe tez mozna zwiekszyc przez zmniejszenie bezrobocia i zarowno
                    zmniejszyc wydatki na zasilki socjalne. Przy obecnym okolo 20% bezrobociu
                    bylyby to dochody substancjalne. Sek tkwi w tym jak stworzyc miejsca pracy. Dwa
                    wyjscia, sektor prywatny stwarza miejsca pracy lub sektor publiczny. Sektor
                    prywatny domaga sie ulg podatkowych, mniejszego ZUS-u, zmienienia ustawy o
                    zatrudnianiu. Kazda znizka podatkowa musi byc sfinansowana w budzecie (no bo
                    nadal istnieja sztywne wydatki), czy ZUS, a o prawa robotnicze walcza zwiazki
                    zawodowe ktore tez przez mocne ustawodastwo w kodeksie pracy przyczyniaja sie
                    do utrwalania wysokiego bezrobocia, ale z drugiej strony chronia robotnika
                    przed wyzyskiem. Sektor publiczny przez rozbudowe zatrudnia. Kosztowne bo
                    zmusza rzad albo do podwyzki deficytu albo do zwiekszenia podatkow zeby
                    stworzyc nowe miejsca pracy. Nie ma dzis w Polsce takich mozliwosci. Czyli
                    sprowadza sie do rozwiazan, przez ciebie nazwanych liberalnymi, a mi sie wydaje
                    ze panstwo polskie przez tez wczesniejsza polityke nie ma mozliwosci do
                    robienia wyborow. Gdy podatnicy (wyborcy) nie chca sie przekonac do placenia
                    wyzszych podatkow to niestety rozbudowa panstwa nie jest mozliwa na krotka
                    mete. Dlatego propozycje mniej panstwa, wiecej rynku, wiecej
                    przedsiebiorczosci, chociaz ja do konca tez nie uwazam to za najbardziej
                    optymalne rozwiazanie, sa bardziej realne do wykonania, niz polityka panstwa
                    dobrobytu ktore rozdaje cos czego nie ma. SLD probowalo prowadzic taka polityke
                    na mode innych zachodnich socjaldemokracji ale niestety z o wiele mniejszym
                    budzetem, stad tez wysoki deficyt.
                    A co do LPR-u jako potencjanlnie groznego ruchu to wlasnie przez znajomosc
                    historii. Hitler i jago nacjonalistyczna partia byla postrzegana jako smieszna
                    na poczatku. Cos w stylu LPR-u tylko z mlodziezowka Hitler Jugend. I tobie tez
                    napewno wiadomo z historii co sie pozniej wydarzylo. Ruch narodowy typu LPR
                    oraz jej mlodziezowki MW sa przedluzeniem widma nietolerancji i dazenia do
                    systemu totalitarnego, co stalo sie wczesniej. A przez to ze to bylo wczesniej
                    i moze byc zagrozeniem dla demokracji trzeba zwracac na to uwage. Skrajny
                    nacjonalizm nie sprawdzil sie jako ideologia ktora warto popierac. MW jest
                    dobrze zorganizowane i maja kase do rozwijania swojej organizacji, ktorej
                    niestety mysla wiodoca nie jest jakikolwiek pluralizm tylko nadrzednosc narodu
                    wybranego Polski nad wszystkim.
                    • janek-007 Nic dziwnego ze masz problemy ze zrozumieniem... 29.09.05, 20:05
                      Piszesz:"Jesli te miejsca gdzies sa explicit w tekscie to
                      ukaz mi je. Dla mnie antydemokratyzm jest opowiadaniem sie za totalitarnym
                      systemem a nie analiza powyborczych ukladow. "
                      Zaraz na wstepie Gadomski wyklada kawe na lawe.
                      "Jaroslaw Kaczynski wielokrotnie w swej karierze dokonywal zadziwiajacych
                      zwrotów. Jedyna szansa na sukces jego rzadu jest zapomnienie o przedwyborczych
                      obietnicach PiS i uzgodnienie z PO zupelnie nowego programu".
                      Demokracja to jest system w ktorym sila i wladza wywodzi sie od obywateli oraz
                      od ludzi ich reprezentujacych. Antydemokratyczne wiec nie sa tylko dyktatury.
                      Gadomski na samym poczatku stwierdza ze ludzie ktorzy zostali wybrani powinni
                      dokonac totalnego zwrotu w swoich zobowiazaniach wyborczych a przez to oszukac
                      obywateli. To jest podjudzanie do oszustwa wyborczego i to jest wlasnie
                      antydemokratyczne. Powinno to byc dosyc oczywiste dla kazdego.

                      Z reszty tego co napisales to rzeczywiscie mozna wnioskowac ze nie jestes w
                      stanie pojac dlaczego artykul Gadomskiego jest antydemokratyczny. Piszesz ze to
                      nic takiego mowic przed wyborami jedno a po robic cos calkiem innego. Wychodzi
                      na to ze takie jest twoje pojecie o moralnosci i przyzwoitosci w zyciu
                      politycznym i spolecznym wiec nic dziwnego ze masz problemy ze zrozumieniem
                      intencji Gadomskiego.

                      Co do Hitlera i Stalina to nie bojowki doprowadzili ich do wladzy ale bankierzy
                      i finansisci. Wypromowali sobie takich przywodcow ktorzy odpowiadali ich
                      wewnetrznym koncepcjom spolecznym i ekonomicznym. Cekawe jakiego
                      potworka 'Frankensteina' splodzi ludzkosci neoliberalizm.
                      • shtalman Twoja logika dziala przeciwko tobie 29.09.05, 21:42
                        Przeciec to jest bez sensu co piszesz. Polska ma demokracje reprezentatywna.
                        Czyli w wolnych wyborach uprawnieni wyborcy wybieraja i popieraja z roznych
                        powodow wylonionych w rozny sposob kandydatow do sprawownia wladzy. Czy potem
                        kandydaci trzymaja sie swoich obietnic czy nie jest karane lub nagradzane przez
                        tych samych wyborcow w tym samym procesie demokratycznym. W sejmie, czyli w
                        organie ustawodawczym, na zasadch demokratycznych odbywa sie glosowanie nad
                        danymi propozycjami pochodzacymi albo od rzadu albo od alternatywy do rzadu
                        cyli opozycji. Tam kazda partia probuje przekonac swoich przeciwnikow o
                        wyzszosci i racji swojego programu. Przeciez pisalem ze na debatach sejmowych
                        odbywa sie taki sam proces krytyki co Gadomski robi w artykule tylko ze jest
                        podejmowany przez opozycje, czyli mowiac ze artykul Gadomskiego jest
                        niedemokratyczny mowisz ze kazda forma krytyki wladzy rzadzacej jest
                        antydemokratycznym procesem. Ja tak te logike widze. Dalej decyzje czy one sa
                        spelnieniem obietnic czy nie, sa podejmowane demokratycznie w glosowaniu w
                        sejmie. Gdyby Gadomski mial jakies wypowiedzi antydemokratyczne to by
                        krytykowal lub byl za wprowadzeniem zmian w tych mechanizmach co sa stworzone
                        zeby zapewnic demokracje, czyli utrudnianie wyborcom wolnych wyborow, laczenie
                        wladzy wykonawczej z ustawodawcza, wolne zwalczanie opozycji, cenzura,szantaz
                        wladzy ustawodawczej (przykuwanie sie do mownicy zeby wymusic jakas decyzje)
                        itd. Nie ma ani jednego miejsca gdzie Gadomski probuje to takich zmian
                        nawolywac. To jest czysta i wolna krytyka programu wyborczego PiS i Gadomski ma
                        prawo nawolywac do zmiany programu jesli w jego analizie taki program jest
                        niedobry, jesli nawet to ma konsekwencje ze nie wypelni sie do konca obietnic
                        danych wyborcom. Jesli dana partia by posluchala wlasnie tego glosu krytyki, to
                        wyborcy by demokratycznie ukarali taka partie mniejszym poparciem w nastepnych
                        wyborach. A co wybrana partia nie ma jezyka w gebie i nie potrafi sie obronic
                        jesli ma racje? W demokracji reprezentatywnej partia wcale nie musi
                        reprezentowac opini swoich wyborcow, nie ma takiego zapisu w konstytucji jesli
                        by to bylo bardzo wazne dla panstwa polskiego. Sejm i senat podejmuje te
                        decyzje co oni uwazaja za potrzebne dla panstwa polskiego i niekoniecznie musza
                        one byc wypelnianiem obietnic dla pewnego elektoratu. Wlasnie na tym polu
                        pojawia sie slabosc polskiej demokracji ze istnieja tylko interesy partykularne
                        (czyli tylko wyborzow danej partii) a nie ma debaty o interesach polskich
                        ogolnie. Dlaczego np podatnicy z calej Polski maja subsydiowac gornikow czy
                        hutnikow jako jednej wyroznionej grupy spolecznej?
                        Konstytucje Polski mozesz sobie znalezc na necie. Tam jest napisane co nalezy
                        do kompetencji poszczegolnych wladz, ustawodawczej, wykonawczej i sadowniczej,
                        oraz mechanizmy demokratyczne w sprawowaniu tych wladz, czyli inaczej kontrola
                        tych wladz. Wolnosc slowa i krytyka jest jednym z takich mechanizmow obrony
                        demokracji, ale ty tego oczywiscie nie uwazasz. Gdy przeczytasz to zastanow sie
                        i nie pieprz potem glupot o antydemokratycznych artykulach jesli nawet nie
                        wiesz jak Polska demokracja dziala. A zaloze sie ze konstytucji nie czytales. A
                        w ogole krytyka wladzy robi sie w tez innych mediach oprocz GW, tak ze znajdz
                        sobie to co bedzie odpowiadalo robi
                        Co do Hitlera, jak zwykle gdy sie ma klapki na oczach to latwo stwierdzic ze
                        jacys tam finansici czy mozni doprowadzili jego do wladzy. W jaki sposob on
                        doszedl do wladzy, kogo winic jest tysiace ksiazek i nie ma jeszcze
                        przesadzajacej odpowiedzi na ten temat. Typowe dla procesu tworzenia historii,
                        gdzie nowe dokumenty sa dopuszczane do swiadomosci ogolu jak ich interpretacja.
                        Mi nie chodzilo o spor jak Hitler doszedl do wladzy, tylko o ideologie
                        skrajnego nacjonalizmu, ktory wywzsza jeden narod nad innymi i prowadzi predzej
                        czy pozniej do przemocy gdy nie jest atakowany. Czy doprowadza sie taka
                        ideologie do wladzy przez finanistow czy przez coup d'etat, nie gra roli. Sa to
                        ruchy w pelnym slowa znaczeniu antydemokratyczne. Ale tu oczywiscie nie widzisz
                        zagrozenia, bo moze sam jestes antydemokrata bo chcesz cenzury innych co tobie
                        nie pasuja. Pisz sobie potem co chcesz na forum, bo mi sie nie chce wiecej. Ja
                        wiem swoje, ty wiesz swoje i nie musimy sie wogole zgadzac.
                      • shtalman jeszcze jedno 29.09.05, 22:13
                        Neoliberalizm nie moze splodzic zadnego potworka bo jest przeciez za
                        uwolnieniem osobnika ma maks, czyli jest ideologia antytotalitarna, prawie
                        anarchiczna. Ten potworek zreszta dawno jest, a trzeba byc slepym zeby go nie
                        widziec, tylko ze ma inna forme. Ty jestes jeszcze idealista, to mozna
                        wywnioskowac z twoich sztywnych akademickich zasad. Badz realista choz raz i
                        zastanow sie skad wladza pochodzi. To nie ma nic wspolnego z -izmami. Tu ci
                        bardziej pomoze zastanowienie sie nad natura czlowieka. Izmy sa to tylko
                        udoskonalone produkty racjonalnosci umyslu czlowieka. Wladza jest czyms innym.
                        • janek-007 Znowu sie nie zgadzamy... 29.09.05, 22:56
                          Neoliberalizm uwalnia czlowieka na max; chyba w tym sesie ze od samego siebi.
                          Doskonale sobie zdaje sprawe z natury czlowieka ale nie lubie sprowadzac
                          wszystkiego do najnizszego poziomu. Jezeli sie zaczyna od idealow to mozna cos
                          w koncu zrobic tak ze bedzie pasowalo do rzeczywistosci natomias jezeli
                          zaczniemy od najnizszego poziomu to bardzo szybko skonczymy w bagnie co wydaje
                          mi sie nastapilo w Polsce po 89 roku. Ja daje PiS szanse, zostali wybrani niech
                          pokaza co potrafia i chyba tak nalezy do tego podchodzic a nie zaraz nawet
                          przed startem niszczyc wszystko a rozliczac ich bedziemy w nastepnych wyborach.
                          Dla mnie szklanka jest do polowy pelna a nie odwrotni.
                          • shtalman Re: Znowu sie nie zgadzamy... 29.09.05, 23:51
                            A ja uwazam zw wladze powinno sie krytykowac zawsze i wszedzie gdzie sie
                            pojawia. To jest zdrowy odruch. Kazda partia opowiada sie za demokracja a
                            najwiekszym jej marzeniem jest dostac jak najwiecej glosow zeby rzadzic
                            bezkrytycznie. Nie slyszalem jeszcze o jakiejs wiekszosci parlamentarnej ktora
                            sama z siebie chciala sie podzielic swoja wladza bezinteresownie. Na tym
                            polegaja realia, idealizm konczy sie czesto na poboznych modlitwach, czyli tak
                            sie powinien ktos zachowac ale niestety nie zachowuje sie. Ja nie jestem
                            przeciw lub za PiS, ale uwazam krytyke wladzy za odpowiedzialnosc obywatelska.
                            Tez zastanow sie przy jakiej frekwencji wyborczej zostali wybrani do wladzy.
                            Tym bardziej potrzebna jest krytyka wladzy. PiS jesli ma racje bedzie sie
                            potrafil obronic te racje w stosunku do narodu polskiego, a mam tez nadzieje ze
                            jesli nie ma racji nie bedzie forsowal swojej polityki kosztem narodu
                            polskiego.
                            Wszystkie nurty polityczne da sie podzielic na te ktore chca mniej wolnosci dla
                            osobnika w stosunku do spoleczenstwa czy panstwa,i na te ktore chca wiecej. I
                            kazdy nurt mozna znalezc w naturze czlowieka gdy sie chce. Rzeczywistosc jest
                            jednak taka ze nigdy nie uwolnimy sie od innych ludzi bo lubimy z nimi
                            przebywac, ani tez nie puscimy wlasnego "ja" do konca na korzysc jakiegos -
                            izmu.
                              • shtalman Re: Odchodzisz od tematu... 30.09.05, 00:07
                                Czyli, kazda forma krytyki jest antydemokratyczna wedlug ciebie, bo trzeba
                                komus dac szanse rzadzic.
                                Wladza powinna byc krytykowana inaczej jest sie naiwnym. Wladza ma tylko jeden
                                imperatyw, robic wszystko zeby utrzymac ta wladze. To jest czysty utilitaryzm i
                                gra polityczna. Jesli oplaci sie dotrzymac obietnic to sie to robi, jesli nie
                                ma sie to w dupie. I tak to w rzeczywistosci tez to wyglada. Wladza nie ma
                                skrupulow, tylko dobiera sobie retoryke.
                                Artykul Gadomskiego nie zawiera nic antydemokratycznego bo nie krytykuje
                                mechanizmow demokracji, a jedynie podwaza wiarygodnosc realizacji programu PiS.
                                Ty pisales ze jest oszustwem zmiana programu o 180 stopni po wyborach. Takim
                                samym oszustwem jest propagowanie trudnego do zrealizowania programu przed
                                wyborami. Nie zapomnij ze PiS realnie musi dzielic swoja wladze i wchodzic w
                                kompromisy, i wiedzial o tym przed wyborami, czyli oczywiscie nie bedzie mogl w
                                calosci zrealizowac swojego programu bo nie bedzie mial poparcia u innych
                                partii. Na tym polega demokracja.
                                • shtalman Re: Odchodzisz od tematu... 30.09.05, 00:16
                                  Zreszta co mnie moze wszystko obchodzic. Nie mieszkam w Polsce, ciebie bedzie
                                  polityka polskich partii kopac po dupie a nie mnie, i ty bedziesz za nia placil
                                  podatkami. I tak dobrze wiesz ze PiS razem z PO nie przetrwaja do nastepnych
                                  wyborow. I znow bedzie nowa jakas koalicja wybierana z lewa, lub z prawa lub z
                                  centra. Ale to juz kuriozum polskiej polityki.
                                • janek-007 Gadomski i ty jestescie 'jezdcami apokalipsy'... 30.09.05, 00:23
                                  Piszesz:"Ty pisales ze jest oszustwem zmiana programu o 180 stopni po wyborach.
                                  Takim samym oszustwem jest propagowanie trudnego do zrealizowania programu
                                  przed wyborami. Nie zapomnij ze PiS realnie musi dzielic swoja wladze i
                                  wchodzic w kompromisy, i wiedzial o tym przed wyborami, czyli oczywiscie nie
                                  bedzie mogl w calosci zrealizowac swojego programu bo nie bedzie mial poparcia
                                  u innych partii. Na tym polega demokracja. "
                                  Moze trudnego dla ciebie i Gadomskiego. PiS jeszcze nie objal wladzy nie
                                  utworzyl nowego rzadu a pesymisci i czarnowidze juz wiedza ze nic z tego nie
                                  bedzie. Cikawe z czego to wywrozyles. Moze z watroby rozjechanego na drodze
                                  przez demokracje neoliberala.
                                  • shtalman Re: Gadomski i ty jestescie 'jezdcami apokalipsy' 30.09.05, 00:33
                                    Bo to nie pierwszy raz sie zdarza w historii. Przeciez to widac jak na dloni.
                                    Nie badz naiwnym. A ze dojdzie do rozpadu to jest prawie oczywiste, bo obie
                                    partie maja rozne ideologie, mocnych politykow i ambicje na prowadzenie
                                    wlasnego programu. Tam zgody na dluzsza mete nie bedzie, a potem jak zwykle
                                    zacznie sie obwinianie przeciwnika. To juz sie przeciez dzieje przy
                                    konsultacjach kto ma zasiadac w rzadzie i kto ma potem brac odpowiedzialnosc za
                                    caloksztalt prowadzonej polityki. Chyba czytaz gazety (nie tylko GW) i ogladasz
                                    telewizje?
                                    • janek-007 Ale jak to co ty piszesz ma sie do... 30.09.05, 00:44
                                      rzeczywistosci po wyborach. Wybory sie odbyly, PiS wygral i stara sie utworzyc
                                      rzad koalicyjny z PO. To czy sie rozleci czy nie to zobaczymy. Moze nawet rzadu
                                      z PO nie bedzie. Jezeli kazdy by myslal tal jak ty i tobie podobni to wszyscy
                                      musieliby spac w trumnach po przeciez wiadomo ze kazdy kiedys umze tylko ze sek
                                      w tym ze nikt nie wie kiedy. Ty napewno przespalbys cale zycie w trumnie od
                                      kolyski po grob.
    • bolekzaja Re: Czy da się rządzić z PiS? 28.09.05, 05:06
      od wielu lat każdy rozsądny polak wie, że obaj bracia -to zbieranina składająca
      się z kłótliwości - chorej ambicji- zmiennych pogladów- i wiele innych
      negatywnych cech. Jedną z nich to, to że nie ładnie obaj wygladaja - jacyś tacy
      omszali. Obecny prezydent W-wy -a za niedługo calej poslki winien wziąć się za
      leczenie mowy - te ciągłe połykanie śliny i wydłużanie swoich wypowiedzi
      powoduje ,że przestaje sie go słuchac - a bedzie mówił (jeżeli będzie)do calego
      narodu - Moja odpowiedź - z PiS nikt nie będzie mógł rządzić - NIKT
    • zdr1 Zenujacy tekst! 28.09.05, 10:23
      GW zaczela juz swoje aj waj. To ze Kaczynski wam sie nie podoba to nie nowina,
      jednak jesli chcecie byc mniej smieszni, to krytyka powinna miec jakies
      podstawy. Nie chce mi sie nawet komentowac tych bzdur, ktore wypisuje Gadomski.
      I pomyslec, ze kiedys to byl moj ulubiony autor w GW.
    • kalak1 Brawa dla Gadomskiego!!! 28.09.05, 11:00
      Nie tylko "GW" pisze teksty w podobnym tonie, a Gadomski nie jest jedynym
      dziennikarzem, który tak pisze.
      Uważam, że to jest świetny tekst człowieka, który jest konsekwentny i w
      dziedzinie ekonomi kompetentny, jak mało, kto.
      Wypowiedzi zwolenników PiS-u, potwierdzają moją tezę, że zarówno jak i
      działacze tej partii o ekonomi nie maja zielonego pojęcia.
      Zaznaczam jednak, że jestem ogromnym zwolennikiem tej koalicji, z
      zastrzeżeniem, że Kaczyńscy nie zechcą realizować swoich durnych pomysłów
      związanych z gospodarką.
      • wiktorynka71 Re: Brawa dla Gadomskiego!!! 28.09.05, 11:49
        Zgadzam się, nareszcie ktoś w prosty sposób ujął to co Kaczory chcieli ukryć.
        Zresztą dla mnie to nie nowość - o tym że PIS nie ma programu wiedziałam już
        dawno. To aroganci i populiści. Ja nie ufam politykowi, który obiecuje, że
        komuś coś da.
    • insite ciemnosc widze!!! 28.09.05, 14:43
      Kaczory nie odpuszczaja, ida na calosc i po trupach. Niue wrozy to niczego
      dobrego, PO moze byc chetna do zloba, ale musi sobie zdawac z "moralnej" nicosci
      kaczorow. Oni nie cofna sie przed niczym, miec do nich zaufanie to gruba
      naiwnosc. PO powinna sie wycofac z ukladu i dac PiSowi sie skompromitowac,
      wystarczy 12 miesiecy. To bedzie nowy AWS-UW, ludzie jakby ci sami.
      To co widze swiadzcy tylko o jednym. Kaczory chca sie dorwac do wladzy, dla
      samej wladzy, a moze i forsy. Wspolpracy z nimi zaden polityk (prawdziwy) nie
      przyjmie. Chyba, ze Lepper lub eseludki.

      Kaczory dołoj!
      • eles55 Re: Czy da się rządzić z PiS? 29.09.05, 03:03
        > Czy wy wybiórcze pieski i suczki nie pojmujecie, że przegraliści pomimo
        > kłamliwego ujadania, straszliwego jazgotu, antypolskiego kłapania. Zło zostało
        > pokonane. Zwyciężyła Polska. Wygraliśmy!

        Czas pokaże, czy tak jest.
        • abba15 Re: Czy da się rządzić z PiS? 29.09.05, 17:09
          eles55 napisał:
          > > Czy wy wybiórcze pieski i suczki nie pojmujecie, że przegraliści pomimo
          >kłamliwego ujadania, straszliwego jazgotu, antypolskiego kłapania. Zło zostało
          > > pokonane. Zwyciężyła Polska. Wygraliśmy!
          > Czas pokaże, czy tak jest.

          O faktach się nie dyskutuje, Polska odrzuciła antypolską zarazę a wybrała
          patriotyzm.
    • indris Przewrotny tytuł 28.09.05, 16:40
      Powinno być: "czy da się rządzić z PO", bo to przecież ktoś z PiS będzie
      premierem i to on będzie przedstawiał rząd do wotum zaufania. A jeżeli PO do
      niego nie wejdzie i będzie głosowac przeciw, to SO, LPR i PSL z całą
      satysfakcją ten rząd w głosowaniu poprą.
    • pianola2 Dokopac Kaczorowi - idea artykulu.. ale.... 28.09.05, 19:44
      Jedno pan Gadomski wychwycił tego galimatiasu. To, że PO to w grunice rzeczy
      "galareta ideowa". Pustka ideowa. A Tusk nijaki. Sama PO podatna na rozłamy. PO
      nie wytrzymałaby przyspieszonych nowych wyborow. Dlatego nei maja wyjscia -
      musza zostac w koalicji z PiS. Mogą naciągać strune, ale nigdy nie przekrocza
      granicy.
    • malpa-z-paryza Re: Czy da się rządzić z PiS? 28.09.05, 21:35
      ciekawa analityka, tylko pytanie dlaczego jest brak nawet wspomnienia o SLD?
      Jesli PiS "ukradl" program SLD czy przypadkiem nie wejda w rozmowy razem? Watpie, gdzyz za duzo
      jest tu kropidla, ale natomiast PO moze sie dogadac z SLD. ( co do ciec administracyjnych i zniesienia
      Senatu)
    • molsondry Re: Czy da się rządzić z PiS? 29.09.05, 02:06
      Niezaleznie od tego, czy artukul jest merytorycznie poprawny czy nie - jedno
      jest pewne - historia lubi sie powtarzac, a analogia miedzy AWS-UW i PIS-PO
      jest dosc przekonywujaca. Jednym slowem - nieustanne klotnie. To co boli
      jeszcze bardziej to ze chodzi o Ojczyzne, a nie gre w karty. Wielokrotnie
      udowodnialismy, ze jako narod moze nas zmobilizowac jedynie wojna. Wspolpraca,
      budowanie, zgoda, kompromis, szacunek - mam wrazenie, ze to puste slowa w
      Polsce. Najwieksza cena jaka placimy od wiekow to nasze wlasne wasnie i
      niezgody. Czy nikt tego nie widzi? Moze nalezaloby to podsumowac i wystawic
      sobie samym rachunek? Jesli nie mamy szacunku wobec siebie, kto bedzie szanowal
      nas jako narod? Zycze nam wszystkim wlasnie wzajemnego szacunku, a takze
      umiejetnosci oceny ludzi po czynach, nie slowach i proznych obietnicach.
      Jestesmy we wlasnym domu i to od nas zalezy jaki on bedzie.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka