Koalicja się kłóci

30.09.05, 00:21
Boze co to kraj,....
    • marius7m Re: Koalicja się kłóci 30.09.05, 00:47
      Czemu ma się nie kłócić? Czy koalicja powstanie, rostrzygnie się po wyborach...
      • yogithebear Współczesne Państwo 30.09.05, 15:07
        Ci, którzy zrzymają się na Platformę nie rozumieją jednej zasadniczej rzeczy.
        Państwo jest jak wielka firma dostarczająca ludziom usługi i każąca za to
        płacić podatki. Jak się dostawca usług nie podoba - trzeba zmienić dostawcę i
        przenieść się np. do Irlandii. W ten sposób ludzie twórczy i dynamiczni -
        potencjalni bogacze o dochodach powyżej zł 100.000,oo - pakują się i zmieniają
        sklep, a w Polsce zostaje bieda.
        Żeby do tego nie dopuszczać trzeba z jednej strony podnosić jakość usług, z
        drugiej obniżsć ich cenę (podatki). Normalna gra rynkowa - jak w wielkiej
        firmie. I tak jak do powoływania zarządu firmy trzeba podejść do rządu.
        PiS wygrał wybory i w tym sensie stał się największym udziałowcem w spółce
        Polska SA, jednak nie dość dużym, żeby przejąć nad nią pełną kontrolę.
        Potrzebuje w tym celu wspólnika, którym potencjalnie chce być Platforma.
        Mają bowiem wspólne CELE, które chcą osiągnąć. Trzeba jawnie więc
        powiedzieć "CELE SĄ TAKIE, A TAKIE". Tego rząda Platforma - ustalmy najpierw
        strategię - po co wogóle to robimy, tak żeby mieć zawsze taką czerwoną
        latarnię - punkt odniesienia dla dalszych prac.
        PiS wskazuje Prezesa Zarządu Polska SA, który następnie wskazuje swoją
        koncepcję osiągnięcia celu. Nad koncepcją dyskutują, uzgadniają i Prezes
        dostaje stołek wraz z jasną wytyczną po co go dostał i z czego będzie
        rozliczany.
        O to w tym wszystkim chodzi, a nie o to, żeby jeden z braci K. mógł wygłaszać
        płomienne mowy o głodnych dzieciach. Dzieci są ważne, ale nie są celem. Celem
        jest likwidacja nędzy i głodu w środku Europy. I to trzeba zrozumieć.
      • opty2005 jestem optymistą 01.10.05, 06:19
        To będzie POPIS sprawowania władzy w sposób zgodny z interesem RP. Będą reformy
        i rewolucja ekonomiczna, obyczajowa i kulturowa. My wyborcy PO i PiS zmusimy
        polityków do zgody i do wspólnej konstruktywnej pracy dla dobra kraju.
        Wierzę w ten przełom, stąd moje logo na tym forum.
    • janek-007 J.Kaczynski nakreslil swoja wizje... 30.09.05, 04:02
      J.Kaczynski nakreslil swoja wizje co do tego co powinno byc zrobione i w jakiej
      kolejnosci i to ze szczegoly chce ustalic w resortach i grupach a nastepnie na
      podstawie szczegolowej analizy nakreskic i uzgodnic plan dzialania koalicyjnego
      rzadu. Takie podejscie jest logiczne. Azeby problem rozwiazac musimy najpierw
      go przeanalizowac i wiedziec na czym ten problem polega azeby znalesc mozliwe
      najlepsze rozwiazanie czyli 'po nitce do klebka'. J.Kaczynski mozna by
      powiedziec podchodzi do problemu analitycznie chce wiedziec jakie sa dane,
      jakie niewiadome a nastepnie znalesc najlepsze mozliwe rozwiazanie. Dobre
      myslenie jest takze po stronie J.Kaczynskiego ktory chce rozwiazywac dorazne
      problemy na samym poczatku. Jezeli ma sie wiele problemow jedne mniej inne
      bardziej trudne inteligentny czlowiek zacznie od rozwiazywania tych
      latwiejszych na samym poczatku. J.M.Rokita ma widac z tym problemy najlepiej
      bedzie jezeli wezmie sobie korepetycje od jakiegos studenta z ogolniaka moze mu
      pomoze.

      J.M.Rokita natomiast, co moim zdaniem jest bledne, syntetyzuje czyli chce
      polaczyc wszystkie problemy w jakies tam skomplikowane grupy. To co chce Rokita
      to jest recepta na paraliz koalicyjny oraz i chybo o to mu chodzi o pomoc
      D.Tuskowi w wyborach prezydenckich. Takie podejscie do rozwiazywania problemow
      jest nie logiczne i chyba nikomu nie udalo sie jeszcze znalesc dobrego
      rozwiazania jakiegos problemu komplikujac go na samym poczatku. Na dodatek
      J.M.Rokita w swoim wystapieniu, bardzo kwiecistym zreszta, moglby to samo
      powiedziec 3 razy szybciej i 5 razy skuteczniej gdyby mial pojecie o tak
      zwanym 'concise presentation' 'zwiezla prezentacja'. Facet poprostu lubi mowic
      dla samego mowienia. Szkoda ze nikt mu nie powiedzial azeby 'otworzyl szafe i
      mowil do rzeczy'. Na dodatek jeszcze J.M.Rokita uderza mnie jeszcze jako
      polityczny zadymiarz chociaz stara sie to ukrywac za swoja kwiecista gadka
      szmatka.

      Co do tak zwanego 'programu rzadzenia' ktory chce PO to jest to jakies
      nieporozumienie. PiS tworzy rzad z potencjalnym koalicjantem w tym wypadku PO i
      to potencjalny czyli mozliwy przyszly koalicjant powinien dac swoj program
      azeby PiS mogl ocenic czy warto miec takiego koalicjanta. H.Gronkiewicz-Waltz
      chyba pomylila sie kto w tym wypadku jest strona dajaca a kto bioraca wiec dla
      przypomnienia; strona dajaca jest PO a strona bioraca jest PiS i to PiS
      zdecyduje czy chce miec takiego koalicjanta jak PO czy nie. To co powiedzial
      L.Dorn na temat programu PO jest jak najbardziej aktualne. PO zostalo zlapane
      ze spodniami w garsci i wszyscy to widza a na dodatek jeszcze PO chca uchodzic
      za dobrych pokerzystow ale po rozdaniu kart merdaja ogonkami i to tez kazdy
      widzi.

      Z tego co powiedziel przedstawiciele PO mozna wywnioskowac ze w tej chwili dla
      nich najwazniejsza jest gra wyborcza i wszystko to co robia nastawione jest na
      wspieranie kandydata D.Tuska. Koalalicja z PO nie bedzie udana i taktyka PO
      jest nastawiona na rozlam. PiS powinien zaczac myslec o rzadzie autorskim i
      ewentualnie przeprowadzic samemu te reformy ktore beda mozliwe do
      pzreprowadzenia bez PO i zrobic wszystko azeby uzyskac maksymalne poparcie w
      spoleczenstwie a nastepnych wyborach zdobyc absolutna wiekszosc. Platforma
      Obywatelska powinni pozamiatac sobie podloge.
      • jan12121 Re: J.Kaczynski nakreslil swoja wizje... 30.09.05, 10:21
        Drogi Janku 007: masz podobnie do Prezesa mgliste pojecie o tworzeniu takiego
        ciała jak zarząd Państwem: on najpierw kusi wyznaczyc cele i zadania i dopiero
        do nich dołącza sie sposoby ich realizacji w poszczególnych resortach. To
        elemetarz zarządzania strategicznego, niestety nieznany w PiS.
        Alez to smutne - Wielkie Jadaczki powoli obnażają brak uzębienia...
        • janek-007 Drogi Janie12121, absolutnie nie... 01.10.05, 02:05
          Drogi Janie12121:
          Absolutnie nie. To co J.Kaczynski proponuje to jest w tej sytuacji njlepsze
          rozwiazanne. Wiec JK mowi ze:
          1. Program Pis jest znany z kampanii wyborczej wiec wszyscy wiedza co PiS ma do
          zaoferowania.
          2. JK chce azeby PO podala swoj program wyborczy i po-wyborczy oraz kogo
          proponuje na premiera i na ministrow To tez jest normalne bo w koncu z kim ma
          rozmawiac i o czym. Maja sie zachwycac swoim wlasnym programem i recytowac go
          przed lustrem przed i po goleniu.
          3. PO odmawia wszystkiego co napisalem w pkt. 2 chociaz PiS chce uzgadniac i
          dyskutowac i wspolnie szukac najlepszego rozwiazania. Do negocjacji potrzeba
          partnera ktory odeleguje kompetentnych ludzi ale takich ludzi jednak nie chce
          wystawic PO.
          4. Wiadomo przeciez jakie sa problemy, PiS ciagle o nich mowi wiec nad tymi
          wlasnie problemami nalezy sie zastanowic i znalesc sposob jak je rozwiazac. PO
          widocznie chce azeby cala ferajna zebrala sie gdzies w stodole i wszyscy beda
          mowic o wszystkim i jak zwykle zacznie sie popisowa JMR i innych wodolejcow a
          problemy pozostana bez rozwiazania jak zwykle. Nastepnie zacznie sie
          spychotechnika kto jest winny ze ten caly burdel i bedzie tak jak zawsze czyli
          nic nie zostanie zrobione. Takiego wlasnie przebiegu sprawy chce PO.
          5. To PiS wygral wybory i PiS zaprasza do koalicji. Jezeli PO jest powazne i ma
          dobre i szczere intencje azeby koalicja sie udala i zrobila to co ma zrobic to
          powinna pozytywnie odpowiedziec na zadania PiS i nie ma nic w takiej postawie
          negatywnego wybory sie odbyly PO zajelo 2 miejsce takie sa fakty. Amen
          6. Cele i zadania zostaly sformoluwane juz dawno przez PiS. PiS moglby juz
          teraz oglosic strategie jak osiagnac swoje cele gdyby zdobyl absolutna albo
          prawie ze absolutna wiekszosc w Sejmie. PiS musi tworzyc koalicje wiec
          strategie musi wypracowac razem z koalicjantem. To ty nie masz pojecia co to
          jest strategia a nie PIS.
          7. Cos ci sie spieszy to tego zarzadzania i chyba jestes 'w goracej wodzie
          kapany' bo wlasnie zeby zarzadzac trzeba miec strategie a ta strategie azeby
          byla skuteczna nalezy dopiero wypracowac z koalicjantem itd.

          Wiec absolutnie nie masz racji w tym co piszesz a strategia rzadu koalicyjnego
          to nie jest to samo co strategia chlopca budujacego sobie latawiec.
      • doktor_pankracy PiS: zrobmy rzad i chodzmy stad 30.09.05, 13:57
        Na początek zagadka: ile razy podczas całej rozmowy odezwał się przyszły premier?
        Rozwiązanie zagadki dedykuję wszystkim, którzy nie rozumieją dlaczego PO chce
        gwarancji bezpieczeństwa dla rządu.

        A teraz krótka odpowiedź na długi wywód Janka007:

        1. Na analizę polskich problemów i pasjonujące dyskusje ekspertów był czas przed
        wyborami. Teraz partia, która wygrała wybory, musi pokazać, jak chce wdrażać
        swoje rozwiązania (cele i zadania).

        2. Obowiązek stworzenia żądu ciąży na partii wygrywającej wybory. PO może wejść
        do koalicji, jeśli PiS zaproponuje taki program rządzenia, który umożliwi im
        zrealizowanie części własnych postulatów. Ale nie musi - politycznie mniej
        ryzykuje udzielając ostrożnego poparcia rządowi autorskiemu PiS, a najmniej -
        zostając w opozycji.

        3. PiS, jeśli chce porządzić, musi zatem wykazać zdolność do kompromisu i
        zręczność w negocjacjach, żeby wzbudzić zaufanie partnerów i zasypać rowy
        wykopane (głównie przez siebie) podczas kampanii. Tymczasem J.Kaczyński w
        trakcie negocjacji stwierdza (i parokrotnie podtrzymuje), że tylko Lech jako
        prezydent jest gwarantem IV RP (czytaj: wasz kandydat jest do kitu). Bez względu
        na to, czy PiS negocjowałby z PO, czy z Samoobroną, taka zagrywka oznacza albo
        wybitną nieudolność w negocjacjach, albo jasny sygnał, że PiS chce negocjacje
        zerwać.
        • janek-007 Najpierw odpowiedz na zagadke... 01.10.05, 02:25
          Najpierw odpowiedz na zagadke; odezwal sie 2 alb 3 razy ale to nie ma
          najmniejszego znaczenia. Jeszcze nie zostal premierem i jest na razie
          kondydatem. Mowil leader partii ktora wygrala wybory. Jak zostanie premierem to
          napewno bedzie mowil wicej a J.Kaczynski bedzie mowil jako leader partii i
          napewno beda ze soba uzgadniali cele i srodki nie ma nic w tym dziwnego.

          A teraz odpowiedz na twoje nie logiczna odpowiedz:
          1. Jak pisalem do Jan12121. Moglby pokazac jakie sa jego PiS rozwiazania, cele
          sa znane, gdyby mieli absolutna albo prawie absolutna wiekszosc w Sejmie.
          Takiej nie maja wiec rozwiazan musi szukac razem z koalicjantem chyba logiczne
          nie. J.Kaczynski jak najbardzie podchodzi to tych spraw logicznie natomiast PO
          zachowuje sie jak stara panna ktora jeszcze nie jest sobie w stanie zdac sprawy
          ze niestety ale jej czas z chwile sie skonczy i nikt nia za nie dlugo nie
          bedzie sie interesowal.
          2. Tak jest jezeli ma sie abs. wiekszosc. PiS nie musi proponowac PO programu
          rzadzenia PiS zaproponowal program wyborcom i wygral. Nadal obowiazuje program
          wyborczy PiS i z tego programu PiS bedzie rozliczany. Realizacja postulatow PO
          to sprawa negocjacji pomiedzy PiS i PO jak PO rozwiazania nie beda sie podobac
          to wcale nie musi wchodzic do koalicji ale D.Tusk i J.M. Rokita powinni miec
          jaja tam gdzie potrzeba i jasno to powiedziec.
          3. Oczywiscie ze musi ale PiS jest odpowiedzialny przed wyborcami a nie przed
          PO. To ze J.Kaczynski mowil ze L.Kaczynski jest gwarantem IV RP jest normalne;
          sa w tej samej partii i takie sa jego J.K. przekonania. Wydaje mi sie ze
          pojecie demokracji i gloszenia swoich wlasnych pogladow jeszcze do ciebie nie
          dotarlo. Nieudolnoscia to wykazujesz sie ty i PO.

          Cala twoja wypowiedz jest nie logiczna i nie trzyma sie 'kupy'.
      • malpa-z-paryza Re: J.Kaczynski nakreslil swoja wizje... 30.09.05, 15:10
        moje spotrzezenie jest kompletnie odwrotne. PO domaga sie zarysu przeszlego rzadu. Jak ma rzadzic
        uwydawniajac najwazniejsze problemy. Chce skonstruowac schemat aby sie trzymac go przez
        nastepne lata. Natomiast J.K nie ma takiej ogolnej wizji. Ich program przewyborowy te ponad 100
        stron, nie dosc ze jest to prawie kopia programu SLD z roku 2001, nie jest programem rzadowym. Jest
        to zbior pomyslow. To nie ilosc stron swiadczy o programie, bo nawet mozna to zrobic na 2 swtronach
        ale zeby byl przejrzysty, skonstruowany i mial wizje. Natomiast J;K ciagle sie czepia jakis detali (
        lekarze w szkole... smiech na sali, wazne ale to jest dopiero na samym koncu) bo wazne jest czy
        edukacja bedzie w rekach prywatnych, czy bedzie panstwowa i jaki bedzie budzet; A lekarz w szkole,
        juz dotyczy sluzbe zdrowia, i to samo pytanie Sluzba zdrowia prywatna czy panstwowa.... etc. Chyba
        trzeba ustalic najpierw kierunek a potem mozna wrzuc bieg.
        Zaskakujace jest to, ze zawsze premier wyglasze swoje exposé .. a tutaj, przepraszam to jest lanie
        wody. Wymigiwanie sie, contre ataque. Bardzo fajna lekcja przed kamerami. Walesa powiedzial ze
        Kaczynscy nie umial rzadzic. I tutaj choz raz sie z nim zgadzam. Co smutniejsze, premier wogle nie
        mial glosu. Kto rzadzi, premier czy Kaczynski?
        Nie jestem za PO ni za PiS, ale tymrazem przyznaje racje sa po stronie PO. Widac wyraznie ze sie do
        tego przygotowali.
        Obawiam sie ze PiS wejdzie w koalicje Samoobrona i LRP ...a PO bedzie w opozycji. Dlugo tak nie
        bedziemy ciagneli.
        • janek-007 Kiepsko u ciebie z mysleniem malpo-z-paryza... 01.10.05, 02:35
          Piszesz:"PO domaga sie zarysu przeszlego rzadu. Jak ma rzadzic
          uwydawniajac najwazniejsze problemy."
          Chyba pisales po 'pijaku'. PiS moglby taki zarys dac gdyby mial abs. albo
          prawie abs. wiekszosc w Sejmi. PiS zaprasza do rozmow koalicjanta PO a ta
          powinna w immie dobrej wspolpracy powiedziec kto bedzie kim z ich punktu
          widzenia. To sa sprawy do negocjacji i do rozwiazania i tak do tego podchodzi
          J.Kaczynski. Jestem zaszokowany kompletnym brakiem logiki u; ciebie, u
          przywodcow PO oraz innych forumowiczow popierajacych PO i wieszajacych psy na
          PiS i na J.Kaczynskim. J.Kaczynski i PiS powinni sie dobrze zastanowic czy tak
          naprawde wato wchodzic w koalicje z partia i ludzmi ktorzy maja w glowach
          logike 'do gory nogami'. J.Kaczynski i PiS powinni sobie przypomniec stare
          przyslowie: "Lepiej z madrym stracis anizeli z glupim zyskac'.
    • kot.behemot Pan Rokita nieco po chamsku sobie poczyna 30.09.05, 07:01
      Czyżby porażka aż tak bolała?
    • insite kaczor ~ miller 30.09.05, 09:59
      what a load of crap.
      szkoda mowic, taka koalicja jest do niczego.
      Papla byle palac, i jedni i drudzy. O ile kaczka byla obojetna, to po ostatnich
      jego przemowieniach i zachowaniach, nabralem niecheci rowneh tej do Millera. Pan
      K. szybko obrosl w piorka, arogancji mu nie brakuje. Jesli chce sie koalicji, to
      trzeba partnera szanowac, a nie publicznie ponizac.
      Gospodarz w polskim domu szanuje gosci, nie mowi, ja tu qrwa rzadze!
      OMC premier faktycznie leje wode. Sadze, ze PiS nabral takiego rozpedu, ze
      trudno bedzie ich wyhamowac. Na miejscu PO bym sie wycofal, co zmusi PiS do
      kolaborowania z SLD, Samopomoca, z wiadomymi skutkami. Do przedterminowych
      wyborow. I albo sie Polacy ockna, albo beda mieli to smierdzace socjalistyczne
      gowienko przez nastepnych kilka lat, rowno do dolu.
      To nie jest tak, ze PiS rozdaje, a PO ma sie podporzadkowac. OBYDWIE partie
      musza isc na kompromis, jesli kaczka tego nie zrobi to sie utopi we wlasnych
      ekstrementach.
      PiS potrzebuje PO, inaczej jest skazany na SLD i Leppera. Dobrej drogi zycze.
      Mowiac krotko, kaczka to poltora chama, twardy, bezkompromisowy polityk dazacy
      do celu po trupach. Dobro Polski jest tylko przykrywka do istotnego celu -
      zainstalowaniu drugiej kaczki na Krakowskim.
      To co obydwie partie robia teraz to jest pokaz exhibicjonizmu, albo zaczna sie
      dogadywac po cichu bez szczeniackich zagran, albo nic po nich nie zostanie, a
      przyjdzie lepper.
    • fan_rokity Brawo Rokita!!! 30.09.05, 10:34
      Rokita postępuje właściwie - przedstawia otwarcie, jak się sprawy mają, a nie
      kluczy, tak jak Kaczyńscy.
      --
      Jan Rokita - Nieoficjalny Fanklub:www.janrokitafc.prv.pl
      • piotr.kraczkowski Rokita wrogiem publicznym nr. 1 30.09.05, 14:49
        an_rokity napisał:

        > Rokita postępuje właściwie - przedstawia otwarcie,
        > jak się sprawy mają, a nie kluczy, tak jak Kaczyńscy.

        Uwazam, ze jest na odwrot. Ale to nie ma znaczenia.
        Znaczenie ma tylko i wylacznie jedno:
        Rokita po raz kolejny wypowiada sie za odebraniem
        polskim wyborcom immunitetu poselskiego.

        Polityka, nr. 27 z 03.07.2004 podala na
        str. 92, ze jako gosc "Salonu Polityki"
        Rokita opowiedzial sie, za zniesieniem
        imunitetu posla do Sejmu Rzeczypospolitej
        oraz immunitetu sedziego Rzeczypospolitej.

        Obojetnie czym jest to dazenie Rokity:
        - jednym z najprymitywniejszych populizmow,
        - dowodem jego niebotycznej wrecz politycznej glupoty,
        - dowodem tego, ze jest po prostu zdrajca,
        - wynikiem tego ze zna swych partyjnych kolegow jako przestepcow
        dazenie to czyni z Rokity wroga publicznego nr. 1.

        Immunitet poselski i sedziowski nie jest bowiem
        jakas korzyscia osobista jakiegos konkretnego
        posla, czy polityka, chocby i posla przestepcy,
        lecz wlasnoscia polskich wyborcow, a nawet szerzej,
        polskiego spoleczenstwa. To niepodwazalna instytucja
        kazdej demokracji, a Rokita usiluje doprowadzic do tego,
        by sposrod wszystkich demokracji swiata tylko Polska
        zostala jej pozbawiona.
        Bez immunitetu nie ma demokracji i Rokita odbierajac
        Polakom immunitet usiluje odebrac im demokracje.

        Mozna miec tylko nadzieje, ze wyborcy zdadza sobie z tego
        sprawe na czas i nie oddadza ani jednego glosu na
        kandydata PO w jakichkolwiek przyszlych wyborach.
        PO skompromitowala sie Rokita doszczetnie i totalnie.
        Obojetnie co tam jeszcze Rokita mialby do powiedzenia,
        byloby to bez znaczenia.

        Nie ma w ogole zadnych dyskusji ani z Rokita, ani
        z PO bo nie moze byc dyskusji z wrogiem publicznym nr. 1.
        PO kompromitowalaby sie mniej wystawiajac na wicepremiera
        jakiegos kryminaliste z dozywociem niz Rokite.
    • karpik_na_bezrybiu Re: Koalicja się kłóci 30.09.05, 10:45
      Trzy razy w swoim zyciu przeczytalem uwaznie dokumenty publiczne (prywatne
      czytam zawsze uwaznie): 1) zapis przesluchania Michnika przed komisja do spraw
      Rywina; 2) zapis rozmow telefonicznych tego posla SLD z asystentem Dochnala (te
      o firankach w Mercedesie); 3) zapis wczorajszych dyskusji o tworzeniu koalicji
      i rzadu.
      Zaden skrot, zaden artykul (z pelnym szacunkiem do dziennikarzy) nie jest w
      stanie oddac, jak fascynujace sa zwyczajne ludzkie rozmowy, z ktorych cos ma
      wyniknac.
      Glosowalem na PO, wiec jasne ze sympatyzuje z Rokita, ale tez wspolczuje
      Kaczynskim, ze maja takiego diabelsko (nomen omen) inteligentnego przeciwnika -
      niestety Rokita ma racje: dopoki nie wybierzemy prezydenta, Po i PiS pozostana
      konkurentami i beda sie klocic, bo taka jest logika kampanii wyborczej. Za
      cztery tygodnie (a moze za dwa - oby!) trzeba sie bedzie pogodzic z
      rzeczywistoscia i przestac stosowac zaklecia, panie Jaroslawie.
      A premierowi Marcinkiewiczowi wspolczuje, bo najwyrazniej czeka go los Jerzego
      Buzka opuszczonego przez wszystkich - zamiast do Rokity, powinien sie wybrac do
      Buzka na sniadanie i wyrobic sobie zdanie, jak sie bedzie czul przez nastepne
      cztery lata - nie zazdroszcze biedakowi...
    • masso1 Czy to na pewno byla dyskusja? 30.09.05, 11:36
      W trakcie ogladania rozmow kaolicyknych wydawalo mi sie ze jestem uczestnikiem
      teleturnieju "Wielka gra".Dlaczego.Jak pewnie dobrze wiecie siedzi tam dwoch
      graczy,ktorzy odpowiadaja na przewian ale SIEBIE NIE SLYSZA.Chcialbym zauwazyc
      ze zadna ze stron nie przyjmowala argumentow.Jedyne co bylo wychwycane z
      wypowiedzi drugiej strony to ataki, podteksty i aluzje co to rzadzenia,
      programu, kandydatow na prezydenta itd.A jak wiadowo akcja wywoluje reakcje.Na
      ataki odpowiadano atakami.Po prostu trzeba wylaczyc kamery!!!!!!
    • mobisek Nie wchodzić do koalicji! 30.09.05, 12:04
      Moim zdaniem PO nie powinna wchodzić do koalicji lecz zostać partią opozycyjną.
      W ten sposób będą mogli popierać (a tym samym realizować) pomysły zgodne z ich
      programem, a dość skutecznie torpedować socjalne wyskoki PiS-u. Inaczej będą
      swoją solidną marką "polityczno-gospodarczego mercedesa" firmować "PiS-owską
      ładę" - i skompromitują swój wizerunek.

      To, że PiS nie ma programu (takiego na serio, a nie zbioru życzeń "żeby było
      dobrze"), chyba nie jest już dla nikogo tajemnicą. Dziwne, żeby mieli, skoro
      ich szanse na wygraną pojawiły się dopiero w ostatnich tygodniach, a
      opracowanie takiego planu trochę trwa (w PO przygotowywał go przez kilka
      miesięcy Rokita z Gilowską). Nie jest więc dla mnie zaskoczeniem, że panowie z
      PiS najchętniej rozmawialiby teraz o tym, kto ma zająć jakie stanowisko, a nie
      co i jak należy zrobić.

      Żart z wystawieniem Marcinkiewicza na premiera uważam za przedni. Można się
      pośmiać, ale rozmawiać trzeba z Kaczyńskimi.

      Koalicja PiS-u z PSL i LPR ma króciutkie nóżki. Najwięcej będzie deklaracji i
      głośnych posunięć medialno-propagandowych, najmniej pracy i zmian dla poprawy
      sytuacji gospodarczej w Polsce. Niemniej usunięta byłaby główna przeszkoda
      niniejszych negocjacji: panowie mogliby wreszcie spokojnie pogadać o
      stanowiskach - a o to przecież im w pierwszej linii chodzi.

      Czy byłoby to z korzyścią dla Polski? W krótkiej perspektywie - na pewno nie
      (aż boję się myśleć). W dłuższej - bardzo możliwe, pod warunkiem, że PO będzie
      umiało się odciąć od dziwacznych pomysłów gospodarczych PiS-u.

      O wiele bardziej obawiałbym się o przyszłość POlski, jeśli PiS-PO skompromitują
      się. Wtedy droga dla Leppera może nie stoi otworem, ale... może zrobić się
      niewesoło.

      A więc: odradzałbym PO wchodzenia do rządu z tak nieprzygotowanym PiS-em. To
      grozi naprawdę porządną "wsypą".

      Pozdrowienia
      • obywatelpiszczyk Re: Nie wchodzić do koalicji! 30.09.05, 12:57
        Każda partia wchodząc do parlamentu, zobowiązuje się do realizowania swoich
        obietnic wyborczych. Nawet ta opozycyjna.
        PO przedstawiło swój program, ma obowiązek spróbować realizować swoje postulaty.
        PIS przedstawił swój program i wygrał wybory, ma zasran-y obowiązek realizować
        swoje postulaty.

        Jeżeli PO uzna, że realizacja ich postulatów w koalicji z PiS-em jest
        niemożliwa, ma obowiązek wyjść z koalicji i próbować doprowadzić do następnych
        przedterminowych wyborów.
        Polskę stać na przeprowadzenie następnych wyborów.
        To czego Polska nie jest w stanie znieść to następne 4 lata koalicyjnych
        przepychanek i nicnierobienia.

        Uważam, że koalicja powinna zrealizować zmiany w konstytucji, które obie partie
        obiecały, czyli przede wszystkim JEDNOMANDATOWE OKRĘGI WYBORCZE, a następnie
        rozpisać nowe wybory. (A w takim systemie zazwyczaj partia wygrywająca wybory
        nawet małą ilością głosów, dysponuje zdecydowaną większością w parlamencie.)

        To byłoby odpowiedzialne i właściwe zachowanie.
        Tylko w ten sposób można umniknąć bagna jakie zafundowała Kaczka wypychając
        Marcinkowskiego na premiera ofiarnego.
    • doktor_pankracy Re: Koalicja się kłóci 30.09.05, 13:24
      guantanamero napisał:

      > Boze co to kraj,....

      Gorszą Cię kłótnie w polityce? Wyjedź do Korei Północnej, tam jest pełna zgoda.
    • chris12 Już bez komunistów, mamy prawdziwych liderów 30.09.05, 13:28
      Ten tabun kłócących się baranów to jest elita władzy reprezentujaca nas, my
      wybraliśmy ich.
      Widzę drugą Japonię i trzecią...
    • zygfryd.okrutny Re: Koalicja się kłóci 30.09.05, 15:37
      uff, ogladalem, jakos tak mi siem przedsatwily wyglansowane lakierki Kaczynskiego w wieku 15 lat, lub bialy kapelusz, albo niciane rekawiczki typu nely, na na takim poziomie jestesmy. Czlowiek z Polski, ktory widzial troche swiata, a takze obejrzal pare filmow Mniszkowny, wie w ktorym punkcie jest. Kabaret polskich dyzmow, rozgoraczkowanych indorow, w swej ciemnocie, zadufanych, wybitnych, wazacych swoje slowa, na wzor cezarow i innych impotentow. Impotencja , kazedego impotenta, objawia sie tym, ze zaprzecza swojej impotencji. Ciagle jest plodny w wizje, w przekonania,w te drogi odrodzenia. Impotent, zawsze mysli, ze moze, ale gdy dojdzie do tej naturalnej zdrady instyntow, na rzecz czynow, jakos opada, nie ma ochoty na szytwne, do przodu dzialanie. Opadlo i wisi, nie ma sily podniesc swojego lba, bo ani czerwony,ani rozowy, ani czarny. A wiec co impotentom zostaje, pogadac o fajnych stronach prawdziwego zycia, wypozyczyc film seksy w amerykanskim wydaniu, czuc sie przy podrobionym szampanie i kawiorze, ktory w ogole nie jest kawiorem, wreszcie na swoim miejcu. RRozwijamy sie do kraju tych, ktorzy bardzo chca, ale jek przjdzie co do czego, to brak, tej sztywnosci..poglodow, wzrostu, wygladu i wq ogole...















    • rojek40 Re: Koalicja się kłóci 30.09.05, 20:09
      Co to za kraj? Wreszcie zrozumialem dlaczego byl w swej historii czterokrotnie rozbierany.Smutne.
    • kruklanka Re: Koalicja się kłóci 01.10.05, 08:03
      Kłutnie przypominają mi odległe czasy przedrozbiorowe. Nawiedzeni sądzą, że uda
      im się coś naprawić. Ale żeby coś uzyskać, trzeba górować, przynajmniej rozumem.
    • kruklanka Re: Koalicja się kłóci 01.10.05, 08:05
      Kłótnie przypominają mi odległe czasy przedrozbiorowe. Nawiedzeni sądzą, że uda
      im się coś naprawić. Ale żeby coś uzyskać, trzeba górować, przynajmniej rozumem.
Pełna wersja