Lekcja Otylii

    • malpa-z-paryza Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 14:24
      jak najbardziej popieram twoja opinie. Bywam czesto w Pl ale unikmam jedzenia samochodem po
      drogach, bo to co sie dzieje, trzeba miec stalowe nerwy; uwazam ze tylko drastyczna kampania -
      bezpieczenstwo na drogach, wlasnie ukaznie brutalne obrazy z wypadkow trafiaja do wyobrazni
      ludzkiej. Niestety. Po zatym nie stosowanie ulg do osob z przywilami, posel, ksiadz, jakas gwiazda
      eferyczna etc.. ale wrecz odwrotnie niech beda przykladem kary dla spoleczenstwa. Nie zapominajmy
      ze wypadkach drogowych gina ludzie niewini.... brat otylii.. etc.
    • zolta STOP WARIATOM DROGOWYM !!! 03.10.05, 14:30
      niezle musiala gnac, skoro ten samochod wyglada tak a nie innaczej...
      Sama jest sobie winna.
    • kudi wypadek Otylii a stan polskich drog 03.10.05, 14:45
      owszem ludzie siadający za kierownicą muszą myśleć. jednak stan polskich dróg
      jest katastrofalny. nie dziwię się Otylii, że jadąc za sznurem TIRow i
      lokalnych pojazdów nie wytrzymała i podjęła brawurową (i tragiczną w skutkach)
      próbę wyprzedzania. Na pewno zdarzyło się to każdemu znas. Kiedy kierowca ma do
      przejechania kilkadziesiąt kilometrów, co powinno mu zająć godzinę, a jedzie
      kilka razy dłużej, po prostu nie wytrzymuje psychicznie. Bo ta sytuacja jest
      nieracjonalna. Gdyby w Polsce były lepsze drogi to ci, którzy się spieszą
      mogliby w bezpiecznych warunkach jechać swoim pasem. I dlatego moim zdaniem ex
      minister Pol i jego porzednicy, ponoszą odpowiedzialność za część wypadków na
      polskich drogach.
    • wiolaw3 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 14:47
      Jakby bylo normalne Autostrady w Polsce to by nie trzeba bylo wyprzedzac na
      trzeciego. Drogi w Polsce sa tragiczne. I mam nadzieje z w koncu ktos sie
      wezmie za budowanie Autostrad bo to wstyd zeby byc w Uni Europejskiej, a nie
      miec Autostrad. Mamy byc cywilizowanym krajem a nie cofac sie do tylu.
      Balagan.... tylko to mozna powiedziec, w zadnym innym kraju nie widzialam
      takiego zacofania jezeli chodzi o drogi. A kierowcy jak wariaci jezdza. Chociaz
      mam prawo jazdy od 15 lat i codziennie jezdze po 100 km, to w Polsce wole
      jezdzic pociagiem.
    • zdanowicz Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 14:52
      Mimo całej sympatii jaką mam dla Otylii, muszę przyznać, że wina leży po stronie
      "brawurowego" kierowcy. Problem nie w tym kiedy Ona zacznie trenować, ale kiedy
      będzie mogła normalnie żyć ze świadomością...
    • corecki Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 14:54
      Mnie denerwuje fakt iż wszędzie trąbi się jaka to Otylcia biedna - modlą się za
      nią w Kościele, wszyscy jej wspólczują - a gdzien jest mowa o BRACIE, gdzieś na
      samym końcu w zmiankach telewizyjnych i radiowych jako " przedłużacz "
      antenowy. On jest ofiarą i na nim powinna się skupić uwaga nie natomiast na
      siostrze która jest temu winna. Nalepka na plecach " MISTRZYNI" nie zwalnia
      jej z odbycia odpowiedniej kary.
    • welcometopoland BRAWO ARTYKUŁ ! Nareszcie .... 03.10.05, 14:55
    • grenzik Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 14:58
      No to przynajmniej wiemy, gdzie "najpiękniejsza polka" (sic!) wystąpi w TV.
      zapewne w serii kolejnych spotów o bezpieczeńśtwie drogowym, za co dostanie
      niezłą kasę :/
      • jacekjur Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:04
        wiecej pokory dla drog, samochodow i innych kierowcow,
        pozdr
    • malkowidz Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:01

      www.funiaste.net/kiepowcy/
    • subes1 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:04
      Moim zdaniem Otylia zaplacila za swoja brawure na drodze, smiercia swojego brata!!!
    • bebert007 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:05
      młodość + głupota + szybkość = przepis na szybką śmierć

      może niech takie osoby jak Otylia, zaczną wspierać po takich wypadkach kampanie
      typu "Stop wariatom drogowym", czy "Zapinaj pasy" jej przykład może uruchomić
      durne, przepełnione buzującymi hormonami głowy..od śmierci na drogach
    • obywatelgkar Swietny tekst, cala prawda! 03.10.05, 15:06
    • lider4 I warto było się tak spieszyć pani Otylio? 03.10.05, 15:07
      Wprawdzie dojechałaby pani do domu o godzinie 18:45, a nie o 18:15, ale i
      Szymon byłby cały i zdrowy i pani byłaby w dobrym humorze. A nazajutrz
      świętowalibyście jego urodziny wraz z rodzicami. Byłyby prezenty, tort i miła
      atmosfera. A w poniedziałek wstałaby pani o 10:00, zjadła dobre śniadanie i
      napiła się gorącej herbaty. Nic by panią nie bolało, czułaby się pani świetnie.
      A co wynikło z pani bezsensownego pośpiechu? Ciężki wypadek, trup brata w
      samochodzie, zniszczony samochód, podniszczone własne zdrowie, kac moralny na
      całe życie, nerwy, prokurator i opinia publiczna na karku. Jeszcze raz pytam.
      Warto było pani Otylio dla tych 30 minut tak zniszczyć życie sobie i rodzinie?
    • urfea Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:28
      Swietny artykul - calkowita racja

      defacto
    • klara_25 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:35
      Czy kara prawna jest potrzebna?... nie wiem...myślę, że śmierć brata jest
      odpowiednią dla niej karą. Co do prędkości-pragnę przypomnieć, że gdy chcemy
      wyprzedzić auto musimy ją zwiększyć.
    • mz.regent Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:36
      Otylia to wspaniały sportowiec, znana, lubiana i doceniana przez wszystkich, ale
      zarazem głupia i nieodpowiedzialna siksa. Inaczej nie mozna nazwać osoby, ktora
      pruje po szosie z prędkością grubo powyżej setki. Niech nam zwyciestwa i medale
      nie przysłaniają nieodpowiedzialności, głupoty, niepotrzebnej brawury i egozimu,
      który naraża pozostałych użytkowników dróg.
      Zero tolerancji dla ludzkiej głupoty!!! Stop wariatom drogowym!!!

      Pozdrawiam
      Regent
    • sarna_z_pola Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:42
      Brawo- celne uwagi.Pan dziennikarz napisał jak trzeba)))
    • mbishop Polski kierowca: "Jeżdżę szybko, ale bezpiecznie!" 03.10.05, 15:45
      Brawo Pacewicz. A dla Otylii proszę o sprawiedliwy proces i WYROK. Medal
      olimpijski nie jest usprawidliwieniem skrajnej nieodpowiedzialności i głupoty.
      • mordzinas SAMA SIĘ UKARAŁA .... 03.10.05, 15:53
        To oczywiste ,że Jędrzejczak powinna stanąć przed sądem ,który wymierzy
        jej karę. Fakt ,że jest znana i lubiana nie ma tu nic do rzeczy.
        Wszyscy powinni być równi wobec prawa.

        Tak naprawdę jednak Otylja ukarała się sama , karą najgorszą ze
        wszystkich karą. Sumienie będzie ją męczyć do końca życia.

        Bardzo jej współczuje.
    • 11111 TO WINA TEGO DRZEWA !!!!!!!!! 03.10.05, 15:57
      które wyrosło w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie, a predkośc 180km/h
      czy 200km/h z jaką jeżdzi Otylia nie ma tu nic do rzeczy.

      Należy natychmiast zabezpieczyć to drzewo, bo teraz wszyscy będą próbowali w
      nie trafić, a szkoda takiego dobrego drzewa. Należy na nim jak najszybciej
      powiesić św.obrazki, wieniec i świece albo migające kolorowe lampki, żeby
      zaznaczyć że to drzewo jest już "zajęte" - i proszę teraz dać szansę innym
      drzewom.
      Dziwne, że nikt nie informuje jakie to było drzewo, jaki gatunek, ile miało
      lat, wysokość, obwód pnia, czy zdrowe, ani jak się ma po wypadku - bądż co bądż
      przecież brało udział w wypadku – zostało staranowane przez Otylie. Za to
      wszyscy interesują się wrakiem samochodu z którego I tak juz nic nie będzie.
      Zycie drzewa to nie gra komputerowa, gdzie robisz reset i od nowa...
    • div07 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 15:57
      Biedna dziewczyna, to straszna tragedia. Oczywiscie jej wina jezeli jechala tak
      szybko.

      Najbardziej irytuja mnie kretyni mowiacy ze to wina drog, tir-ow etc.

      "Nic dziwnego ze kierowcy nie wytrzymuja psychicznie i daja po gazie".

      Haha. Czy jak za dlugo czekasz na winde to wyskakujesz przez okno?

      Mieszkam w Kanadzie. Mamy piekne, rowne, bezpieczne autostrady. 3 pasy w
      jedna, 3 pasy w druga. TIRy nigdy nie jezdza lewym pasem. Wiekszosc ludzi ma
      "dobre" auta z silnikami co najmniej 2.5 L. Jednak 99% nigdy nie jedzie
      szybciej niz 130 km/h. Policja ostro lapie wariatow. Jak by mnie zlapali z 200
      km/h to nie tylko natychmiastowa strata prawka ale prawdopodobnie do pierdla.
      Sa fizyczne limity na to jak szybko moze reagowac kierowca i jak szybko odpowie
      jego samochod.

      Zly stan drog to najwiekszy argument na to ze nalezy zwolnic. Zadna z drog w
      Polsce nie nadaje sie do jazdy szybciej niz 90-100 km/h i to w dobrych warunkach.
      • manekin1 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 16:28
        div07 napisał: > Biedna dziewczyna, to straszna tragedia. Oczywiscie jej wina
        jezeli jechala tak szybko.> Najbardziej irytuja mnie kretyni mowiacy ze to wina
        drog, tir-ow etc.

        Pozwól div07, że jeden z tych kretynów Ci odpisze. Nie uważam, że Otylia jest
        bez winy, ze swojej strony uważam, że poniosła najwyższą karę (gorszą niż
        własna śmierć), powinna zostac także skazana gwoli formalności i otrzymać wyrok
        w zawieszeniu. Redaktor uznał winę Otylii, kierując się informacją, że na
        liczniku samochodu było 180 km/h. Tak się składa, że człowiek przygotowując i
        wykonując manewr wyprzedzania przyspiesza, żeby zrobić to z dużą, bezpieczną
        różnicą prędkości. Nikt nie wie ile miała na liczniku Otylia w momencie
        rozpoczęcia manewru. Nikt nie wie jak zachowała się w momencie kiedy zrównując
        się z którymś z TIR-ów spostrzegła że może mieć mało miejsca na zakończenie
        manewru (najprawdopodobniej wciskając pedał gazu). Nikt nie wie czy nie została
        zmuszona do tak dużego przyspieszenia i ucieczki do rowu ponieważ TIR-y jechały
        w KOLUMNIE i nie zachowały wystarczającego odstępu aby umożliwić schowanie się
        w nim auta osobowego. Wiele osób wypowiadało się tutaj na temat "kretynizmu"
        kierowców zwracających uwagę na stan dróg. Panowie i Panie, jeśli jeździcie
        samochodem rekreacyjnie i w niedzielę do kościoła, tylko latem i za dnia,
        możecie nie zwracać uwagi na stan naszych dróg i ich oznakowanie. Nierzadko
        jazda z przepisowymi 70 km/h grozi na nich śmiercią. Ktoś kto nie zauważa
        problemu TIR-ów, które dawno powinno się odesłac na tory, musi mieć prawo
        jazdy od wczoraj. Polscy kierowcy nie jeżdżą gorzej od Niemców, Skandynawów i
        Włochów. To infrastruktura drogowa zmusza nas do codziennego igrania ze
        śmiercią na drogach. Jeśli tragedia Otylii ma być lekcją, to ja chcę, żeby
        minister infrastruktury nauczył się, że miedzy innymi kierowane przez niego
        ministerstwo może zmniejszyć skalę takich wypadków poprzez budowę autostrad i
        dróg szybkiego ruchu.
        • div07 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 16:42
          Nikt nikogo nie zmusza do zmieszczenia sie w danym czasie na danym odcinku.
          Nikt nikogo nie zmusza do prowadzenia samochodu. Jazda 70 km/h owszem czasem
          grozi smiercia ale glownie przez tych co "musza" jechas 150 i musza byc na
          miejscu 20 minut wczesniej. Pewnie ze dobre drogi sa fajne. Myslisz ze taki
          nadziany palant w BMW ktory teraz jedzie 150 po fatalnej drodze ryzykujac zyciem
          innych bedzie dalej jechal 150 po autostradzie i nagle zrobi sie bezpieczniej?
          Nie, on wtedy bedzie jechal ile fabryka da, 270? 300? Ale bedzie wtedy
          bezpiecznie. Musi sie zmienic mentalnosc kierowcow a nie drogi.
          • manekin1 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 17:00
            Z całym szacunkiem do Ciebie div07, ale pieprzysz jak potłuczony.

            Czy Ty masz kompleks nadzianego faceta w BMW? Niech gnają i 500 km/h ale SWOIM
            WŁASNYM PASEM NA AUTOSTRADZIE! Ja chcę jechać obok 120-160 km/h swoim pasem,
            reszta razem z ciężarówkami niech jedzie 90-120 prawym, gdzie ich miejsce.
            Dlaczego kiedy jestem w Niemczech mogę bez stresu jechac 180 km/h i skończyć
            podróż wypoczętu i wyluzowany a w Polsce robiąc np. trasę Olsztyn-Wwa jestem
            spocony jak mysz? Nie wpłyniesz na mentalność innych kierowców, tak Polaków jak
            Włochów i jak Niemców. Dlatego wszędzie na Zachodzie zmienia się warunki jazdy
            na bezpieczniejsze, które w naturalny sposób zmniejszają ilość sytuacji
            kolizyjnych.


            trasdiv07 napisał:

            > Biedna dziewczyna, to straszna tragedia. Oczywiscie jej wina jezeli jechala ta
            > k
            > szybko.
            >
            > Najbardziej irytuja mnie kretyni mowiacy ze to wina drog, tir-ow etc.
            • div07 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 17:11
              Jestes spocony jak mysz bo pewnie gnasz jak kretyn ktory nie zorientowal sie ze
              nie jest na jednej z tych niemieckich autostrad. Co to kogo obchodzi ile ty
              CHCESZ jechac swoim pasem egoisto? Drogi sa jakie sa i trzeba jechac tyle ile
              sie da bezpiecznie. Na zachodzie buduja lepsze drogi bo maja wiecej kasy i
              zaczeli duzo wczesniej. Jak chcesz miec SWOJ wlasny pas to go sobie wybuduj.
              Ja bym chcial zeby takich jak ty nie bylo na drodze i nadal to nic nie daje.
        • madfreak Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 22:10
          zgadzam sie..
          nikt nie wie, co tak do konca zaszlo..

          ale jedno mnie w Twojej wypowiedzi zastanawia..

          > Nierzadko jazda z przepisowymi 70 km/h grozi na nich śmiercią.

          to co??
          lepiej jechac szybciej niz wolniej, tak??
          czy tez moze tragiczny stan drog przeszkadza ci jechac nieprzepisowo, bo gdyby
          drogi byly lepsze, to moglbys jechac szybciej???
          hmm..
          dziwne podejscie...
          • wiesiekusa Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 22:24
            niecale dwa dni od wypadku, prokuratura prowadzi dochodzenie
            a tu aniolki drogowe wiedza co sie dokladnie wydarzylo

            niezawsze szybka jazda jest niebezpieczna
            kiedys jechalem 220km/h samochodem a 260km/h motocyclem i wszystko bylo ok
            a wypadek na motorze mialem jak jechalem wedlog przepisow bo mi ktos zajechach
            droge jak jechalem prawym pasem

            niewszyscy kierowcy co gina na Polskich drogach gina z za szybkiej jazdy, z
            winny innych kierowcow, czasami sa inne zbiegi okolicznosci.
            • test39 kierowca2 03.10.05, 22:31
              wypadek zdarza się tylko wtedy kiedy błąd popełniają DWAJ kierowcy JEDNOCZEŚNIE
    • jkossak Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 16:00
      cyt.: "Ale mogą - być może - wywołać wstrząs i zmienić mentalność polskich
      kierowców. Każdy ma z pewnością znajomego, który "jeździ jak wariat". Mówi się
      wtedy: ja się boję z nim jeździć. Znacznie rzadziej - z nią."

      Niestety nic z tego - nie badzmy naiwni, ludzie jezdzili, jezdza i będą jezdzic
      jak debile - nic na to nie poradzą codzienne newsy o nowych tragediach na
      drodze ... Dzien po opisywanym we wszystkich mediach wypadku O.J. jechalem z
      mazur "gdańską" do W-wy . jak zwykle horror, jak zwykle kupa idiotow jadących
      paka sześćdziesiąt lewym pasem, na trzeciego - standardowo - czym lepsza fura
      tym rzadziej uzywany migacz, itp - wszyscy to doskonale znamy. Jadę 120-130
      zbliza sie do mnie terenowe bmw ,wali swiatlami żebym spadal, wyprzedza, po 5
      minutach widzę jak palant placi mandat, po 10 minutach sytuacja sie powtarza.
      Czy jego jest w stanie cos zmienić ? Chyba nic, no moze jak sam wpakuje sie na
      drzewo. Generalnie - całosc do bani - nie widze szans na poprawę, pozdrawiam...
    • wgj8515 Teza artykułu jest niby poprawna 03.10.05, 16:01
      Właśnie tak, niby poprawna ale nie do końca.
      Początkujący kierowca (Otylia i Agnieszka) zawsze jest zagrożeniem, bo jest
      początkujący. Z drugiej strony wypadku p. Otylii by nie było gdyby nie musiała
      wyprzedzać na wąskiej drodze innych samochodów.
      Obrona ministra, na szczęście byłego, zawarta w artykule jest co najmniej
      dziwna. Wystarczy samemu się przejechać w dłuższą trasę (ponad 1500 km) po
      autostradach aby to zrozumieć. Prędkość ponad 150 km/h to można utrzymać w
      dobrym samochodzie góra przez godzinę, potem odruchowo się zwalnia, a gdy
      dojeżdżamy do miasta to z ulgą zwalniamy do 60 - 70.
      Ktoś kto mówi i pisze, że jakość dróg nie ma wpływu na bezpieczeństwo jest
      kretynem albo sam nie ma samochodu i prawa jazdy. Brak autostrad wpływa na
      bezpieczeństwo z powyższych powodów.
      Jak ktoś kto prowadzi intensywne życie (biznesowe, sportowe lub inne) ma się
      przemieszczać z jednego miejsca kraju w drugie to musi niestety łamać przepisy
      ruchu drogowego.
      A tym wszytkim obrońcom pana Polla polecam przejechanie się w 100 % zgodnie z
      przepisami na trasie np. z Warszawy do Krakowa trasą przez Radom i Kielce,
      ciekaw jestem ile to zaimie czasu, i czy w takim przypadku można mówić o
      jakichkolwiek ustaleniach co do terminu dojechania na miejsce?
      • pjpb Re: Teza artykułu jest niby poprawna 03.10.05, 16:26
        problem w tym ze na drodze warszawa-krakow sa tylko dwie mozliwe predkosci -
        80-100 i 140-160. wynika to ze skonczonego przyspieszenia samochodu - majac
        40km/h przewagi predkosci latwo zrobic kazdy manewr a wiekszosc kierowcow
        polskich wie ze jazda zgodna z przepisami nie wystarcza dla przezycia -
        niepisanym prawem przetrwania jest trzymanie sie prawej krawedzi pasa i baczne
        obserwowanie drogi. te pisane i niepisane reguly powoduja, ze na wielu polskich
        drogach przejazdzka do rodziny bardziej przypomina safari.
        bezposrednia przyczyna wielu wypadkow jest brawura kierowcy - co do tego nie ma
        dwoch zdan. nie oznacza to, ze wszystkiemu winni sa kierowcy a 'specjalisci'
        pokroju pana pola nie maja swego udzialu. tam gdzie sa autostrady i mozna miec
        predkosc przelotowa 120km/h przekraczanie predkosci o 30-40km/h ma znacznie
        mniejszy sens [i jest znacznie bezpieczniejsze] niz na polskich drogach jazda
        150km/h aby nie utkac w peletonie za jakas ciezarowka pocinajaca 75km/h
    • striker27 Do wszystkich, ktorzy juz skazuja Otylie 03.10.05, 16:12
      niestety, nigdy sie nie dowiemy jak to bylo naprawde, ale brat jechal razem z
      Nia, widzial co sie dzieje.
      Myslicie, ze mlody chlopak widzac siostre za kierownica mowil "Oti, zwolnij, po co
      sie tak spieszymy?" czy raczej "Ile ta fura moze wyciagnac, siostra?". Wszystkim
      tym, ktorzy juz skazuja panne Jedrzejczak na wiezienie chcialbym przypomniec ze
      Jej brat byl pelnoletni, i sadze, ze gdyby siostrze powiedzial zeby nie szalala za
      kierwonica i jechala spokojnie to ta by zwolnila. Ot, takie moje zdanie.

      A swoja droga smierc ukochanej osoby i swiadomosc, ze osoba ta zginela przez Jej
      lekkomyslnosc, to chyba dla Niej najgorsza kara

      pozdr.
      Striker27
    • pan_pndzelek Pacewicz to jednak poprawnościowy idiota... 03.10.05, 16:20
      Pisze redaktorzyna Pacewicz: "Kampania "Stop wariatom drogowym" jest
      niepoprawna politycznie"... A ja się zapytam idiotę: według kogo jest
      niepoprawna? Według ciebie baranie może, bo raczej nie według odbiorców tej
      kampanii... jeśli coś jest niepoprawne dla ciebie pismaku to... jest dla ciebie
      i tyle. Kto jak kto ale ty w żadnym wypadku nie jesteś uprawniony by się w
      cudzym (naszym) imieniu wypowiadać i swój politpoprawny bełkot sączyć...
      podobnie nikt nie twierdzi, że kampania "Zapnij pasy" jest zbyt brutalna, taka
      myśl tak jak i ta o "niepoprawności politycznej" rodzą się tylko w chorych
      łbach pismaków...

      PS. Sam fakt, iż ktoś nazywa jakieś zjawisko "niepoprawnym politycznie" każe
      szeregować to zjawisko w gronie "poprawnych intelektualnie i rozsądkowo"... sam
      termin winien być zresztą skazany na zapomnienie jako płód chorej lewackiej
      ameryczki...
      • minimum1 jak ja lubię walczyć z polityczna poprawnością... 03.10.05, 16:29
        mozna nawrzucać adwersarzowi od pismaków,idiotów,baranów itp.
        i bynajmniej nie jest się chamem o mentalności i słownictwie
        futbolowego kibola tylko obrońcą wolności przed totalitarnym,
        lewackim zagrożeniem...
      • butters77 Re: Pacewicz to jednak poprawnościowy idiota... 03.10.05, 16:37
        pan_pndzelek napisał:

        > Pisze redaktorzyna Pacewicz: "Kampania "Stop wariatom drogowym" jest
        > niepoprawna politycznie"... A ja się zapytam idiotę: według kogo jest
        > niepoprawna? Według ciebie baranie może

        Myślę, że Pacewicz nawiązuje tu do głośnych protestów lekarzy psychiatrów,
        którzy twierdzili, że przedstawianie postaci w kaftanach bezpieczeństwa kojarzy
        się jednoznacznie z pacjentami szpitali psychiatrycznych - a nie z
        przyslowiowymi "wariatami drogowymi" - i dlatego domagali sie zawieszenia tej
        kampanii.
        Tak, tak, Panie_pndzelku - radze rozejrzeć się wokół siebie, wiecej czytac i
        wiecej sluchać - zanim zacznie się snuć spiskowe teorie o tym, jak to redaktor
        narzuca nam swoje ograniczenia:)
    • robcio1980 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 16:31
      Otylia jak to sportowiec poprostu ścigała sie z czasem, szkoda tylko że kosztem
      życia swojego brata. Uważam że powinno być tak jak to jest np. w Wlk. Brytanii
      gdzie kierowcy którzy zdali na prawko jeszcze przez rok jeżdża pod okiem osób
      którzy są kierowcami z wiekszym stażem za kółkiem. Wówczas Otylia jechała by co
      najwyżej z dopuszczalną pedkościa - 2 razy mniejszą jaka obowiązuje na drogach
      krajowych(90 km/h). Inną sprawą jest, czego nie biorą politycy pod uwagę, że
      chociaż jak nie ma odpowiednich funduszy na budowę sieci autostrad to chociaż
      powinni zaakceptować inny alternatywny sposób aby ''pozbyc się'' choćby części
      TIRów które notorycznie niszczą nawierzchnie (chodzi tu o jakże znane hasło
      choćby ekologów : TIRy na TORY)
      • moped Re: Lekcja Otylii...poklosie durnoty SZPANOWANIE! 03.10.05, 16:34
        To wszystko jest poklosie durnoty narodowej znanej jako SZPANOWANIE!
        Sa ROWNI oraz ROWNIEJSI, ponad prawem, bo tak spoleczenstwo lansuje
        oraz akaceptuje swoich “bozyszczy”!!

        Kiedy ludzie zmienia mentalnosc, myslenie, skoncza z szpanowaniem?
        Kiedy zacznie w spoleczenstwie odzywac sie duch wspolzycia bywatelskiego-
        odpowiedzialnosc!
        Kiedy wreszcie ludzie zaczna uwazac, ze respetkowanie (madrego) prawa to
        ulatwienie wspolzycia spolecznego?

        Kiedy, kiedy, kiedy….
        W miedzyczasie kazdy idiota drogowy powinien byc napietnowany, a nie z
        podziwem ogladany!

        Cokolwiek sie powie oraz napisze to tak wszystko za malo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja