Lekcja Otylii

    • zmijewska Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 19:04
      To okrutna nauczka bo moze spowodowac uraz na cale zycie,niekiedy instruktor
      mowi jestes kierowca wiec uwazaj bys niezostal morderca,ale jej instruktor
      chyba tego nie powiedzial
    • nosferatou Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 19:08
      Brawo za odwagę dla autora! Niestety wina kierowców jest ewidentna. Żal mi
      Ciebie Otylio - ale zabiłaś brata. Współczuję ci bo z tym brzemieniem musisz
      żyć. Ale niech inni pamiętają - jeżeli jeździsz jak wariat i zginiesz - Twoja
      sprawa. Nie zabijaj jednak innych.
    • wiesiekusa Bedzie jeszcze gorzej 03.10.05, 19:15
      Drogi takie same, drzewa przy drogach, lepsze samochody i zwiekszajaca sie licza
      auto, mentanosc kierowcow co mysla ze sa kierowcami rajdowymi lub kierowcami F1
      spowoduja ze wypadkow smiertelnych bedzie wiecej.( to nic nie usprawiedliwia Otyli)
      Polskie drogi powinno sie poszezyc,(szersze pobocza dadza szanse niewinnym uciec
      przed piratami ) i wyciac drzewa przydrozne ( konno po nocach nie jezdzimy to
      tez nie sa one tam potrzebne, a morzemy zlapac kapcia przy przepisowej jezdie i
      tak samo walnosc w drzewo )
      Lepsze samochody daja falszywe poczucie bezpieczenstwa, bo niektorzy kierowcy
      zamiast przychamowac to mysla ze jak depna na gaz to sie uda ( i tu Otylce sie
      nieudalo, moglo byc jeszcze gorzej )
      Wszyscy powinni troche zwonlic i zostawiac wieksze odstepy a nie sziedziec
      drugiemu na ogonie.



      • matkakobiet wedlug mnie 03.10.05, 19:40
        kazdy kogo zlapie sie na przekraczaniu predkosci(znacznie 3 razy) prowadzeniu
        po spozyciu alkoholu czy spowodowanie wypadkuw ktorym jelsi nawet nikt nie
        ucierpial zbyt powaznie lecz mogl kazda taka osoba powinna zostac "skazana" na
        prace wolontariusza w domach pomocy spolecznej ,sanatoriach i w szpitalach
        gdzie bedzie mial do czynienia zludzmi niepelnosprawnymi w duzje mierze wlasnie
        wskutek wypadkow jesli brak mu/jej wyobrazni to niehc zoabczy an wlasne oczy
        czym grozi taka niby -brawura i nie warzne czy bedzie to posel sportowiec czy
        aktor czy murarz
      • pshem.co LUDZIE!!! 03.10.05, 19:50
        nad czym tu się zastanawiać jeszcze? współczujecie Otylii, psioczycie na stan
        dróg, porównujecie nasze likalne drogi do autostrad...

        BZDURY!

        Powiem, że drzewo przy drodze nie jest tu winne! kierowca tira jadący 80 też.
        winna jest głupota, a współczucie należy się rodzicom Otylii którzy stracili
        dziecko. Nie bedę współczuł głupocie kierowcy!

        To że mamy kiepskie drogi jest faktem - i nie zmieni sie tego śmigając 170km/h.
        Fajnie że ktoś wspomniał Phelps'a - ale w stanach policja ma autorytet - i samo
        agresywne zachowanie wobec policjanta jest przestępstwem, za które staje się
        przed sędzią.

        U nas to się zmienia, choć powoli.

        Ale przypomnijcie sobie starożytnych:
        DURA LEX SED LEX !!!

        W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 90 km/h! Przekroczenie
        dozwolonej prędkości o ponad 50km/h jest przestępstwem. Gdyż za wykroczenie
        uznaje się przekroczenie dozwolonej prędkości o nie więcej niż 50km/h.

        Uważam, że Otylia powinna zostać oskarżona i skazana za spowodowanie wypadku ze
        skutkiem śmiertelnym. Kwestią sądu może być tylko wydanie wyroku w zawieszeniu
        jako że jest to jej pierwszy konflikt z prawem, co umożliwiło by jej powrót do
        sportu po zaleczeniu kontuzji.

        Pozostałe narzekania na stan dróg są po prostu bez sensu - są wynikiem
        zaniedbań kumulujących się od IIWŚ i owczesnego "naszego" ustroju. tego się w
        10-15 lat nie naprawi na to potrzeba zmiany pokoleń.

        A póki co to niech dyskutujący tu przestaną pisać bez sensu... mam nadzieję iż
        zmiana władzy na inną byle bez ludzi poprzedniego ustroju da szansę na poprawę
        sytuacji.
        Czego i sobie i wam życzę...
        pozdr

        ____________________
        czy ktoś zwrócił uwagę na fakt, iż napis na boku samochodu przetrwał w całości?
        brzmi on: " Najlepsi wspierają najlepszych"... troszkę niefortunnie w tej
        sytuacji...
        • mirek76pl Re: LUDZIE!!! 03.10.05, 20:48
          Oczywiscie, ze powinno sie ja oskarzyc i skazac (nawet w zawiasach) oraz
          odebrac prawo jazdy, najlepiej do konca zycia.
          To jednak nie rozwiaze ani problemu jej rodziny, ani tysiecy innych rodzin.
          Wypadki na drogach byly, sa i beda. Polska nie jest tu jedynym krajem. W kazdym
          kraju sa wariaci drogowi. Nie zastanawia Was jednak to, ze w Polsce srednio na
          kazdy wypadek przypada 3 razy wiecej ofiar smiertelnych niz na zachodzie
          Europy? Znowu winni kierowcy? A moze ktos wytlumaczy mi, dlaczego wPolsce
          srednia predkosc TIRa na drodze to 20-30 km/h podczas gdy na Zachodzie 70-
          80km/h? Tez winni kierowcy?
          • pshem.co Re: LUDZIE!!! 03.10.05, 22:11
            hmm... napisałeś
            >dlaczego wPolsce
            > srednia predkosc TIRa na drodze to 20-30 km/h podczas gdy na Zachodzie 70-
            > 80km/h?
            jeżdżę troszkę i po kraju i za granicą ( moje prawko jest "pełnoletnie" i
            posiada swoje odpowiedniki zagraniczne łącznie z ruchem lewostronnym) i bardzo
            rzadko spotykałem tira jadącego 30stką, ciężarowe jadą raczej ok 80-90.
            Do tego to jadą równo. Zawodowi kierowcy rzadko kiedy poruszają się inną
            prędkością ze wzgl na tachografy-jest to max dopuszczalna dla nich prędkość, i
            w dodatku podlegająca rejestracji. Kontrole ITD mogą ukarać za przekroczenie
            dopuszczalnej prędkości kontrolując tachograf do 14 dni wstecz( o ile dobrze
            pamiętam). Natomiast nie pamietam tira jadącego 2-30 (chyba że za tira uznasz
            40sto letniego ziła z tarcicą w bieszczadach, a to widziałem).
            Ale ja nie o tym.
            Napisałem "Dura lex sed lex" i tego nie zrozumiałeś bo byś nie odpisał.

            Wobec tego przetłumaczę: "Ciężkie prawo, ale prawo".

            Zauważ że bardzo mało jest wypadków na drodze spowodowanych awarią samochodu,
            ot chocby tak prostą rzeczą jak awaria hamulcy.
            Większość z nich powstaje gdyż ktoś przekroczył prawo. Nieważne czy z głupoty,
            braku doświadczenia, wiedzy ( to jak wiadomo nie zwalnia z odpowiedzialności).
            Nasze polskie prawo nie jest doskonałe ale nie zwalnia to nikogo od jego
            przestrzegania.
            Fakt, że ktoś posiada samochód rozwijający max prędkość 250km/h nie upoważnia
            go do poruszania się z taką prędkością po drodze.
            Zresztą zauważyłem z doswiadczenia że większe zagrożenie powodują ci co się
            podłączają "na zająca" do tych jadących powyżej dozwolonej prędkości.
            Kiedyś nawet taki zatrzymał mi się w bagażniku, i się dziwił że mam do niego
            pretensje - bo w sumie dlaczego ? On jechał szybciej więc powinienem mu
            ustąpić, no nie? (dodam, że wpasowywał się na siłę w kolumnę, a ja byłem już na
            poboczu - widziałem że się nie zmieści, ale dla jego frajdy nie wpakuję auta do
            rowu - też się spieszyłem, a nie sądzę by on w takiej sytuacji się zatrzymał by
            udzielić pomocy)
            Tylko że wiesz co jest śmieszne?
            Śmieszne jest to że na drodze każdy chce być udzielnym Królem - ON jest szybszy!

            Choc po zastanowieniu się to wcale nie jest śmieszne.
            Czy pomyslałeś kiedys że facet jadący TIR'em po publicznej drodze, często
            otrzymuje płacę za przejechane kilometry, wlecze się 30stką?? może on widzi
            przed sobą coś czego ten jadący za nim nie. Ale to ten z tyłu jest szybszy i
            musi się spieszyć- a TIR jest zawalidrogą. WYPRZEDZAĆ!

            Wszystko trzeeba robić z rozwagą, nawet przekraczać przepisy. Ale tez ponosić
            za to odpowiedzialność.
            A problemu rodzina by nie miała, gdyby Otylia pojechała w sznurze aut jeszcze
            kilka minut.
            Wolniej za to bezpieczniej.
            pozdr
            ____________________
            unosi głowę niczym hydra drzemiący w nas demon...
            Demon prędkości...
    • drab7 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 19:50
      Nie, nie "przekroczyła"!! Sprawa nie leży w przepisach.. To była prawdopodobnie
      jazda z prędkością niebezpieczną.. nie prędkość zabiła, lecz brak wyobraźni..
    • justyna_blaszczyk Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 19:51
      Zgadzam się. Przeciętny "Kowalski" za spowodowanie takiego wypadku na pewno nie
      miałby taryfy ulgowej, tak więc nie litujmy się nad sprawcą. Aż strach pomysleć
      jak wielkie rozmiary przybrałaby tragedia gdyby Otylia uderzyła w jakiś inny
      samochód... Tak więc sąd powinien potraktaować ją na równi z innymi sprawcami
      wypadków drogowych, bez zadnej taryfy ulgowej.

      Justyna
    • tomaszmister Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:13
      w takich sytuacjach jak Otylii przykro jest mówić o dodatkowym karaniu ich, śmierć brata jest już największą karą;
      zresztą kierowca po takim przeżyciu taką lekcję zapamięta do końca, najważniejsze jest jednak, żeby to dotarło do wszystkich jeszcze nieświadomych tego kierowców, że za kierownicą drobny błąd albo chwila przesady mogą być tak okropne w skutkach !
    • monster1972 zgadzam sie z Panem w 100% 03.10.05, 20:15
      Panie autorze... to samo napisalem na kilku forach

      prawda

      jesli Otylia jechala 180 na zwyklej drodze to ja naprawde nie dziwie sie, ze
      doszło do tragedii

      sama przyznawala, ze miala prawo jazdy zaledwie rok
      a przeciez ona nie miala czasu jezdzic.. zwykle latala z jednego konca swiata
      na drugi, zeby startowac lub trenowac

      byla/jest zielonym kierowca

      jak mozna tak jechac, gdy sie w sumie jeszcze nic nie umie?

      przykre, ale prawdziwe

      glupota Otylii zabiła jej brata i chyba zakonczyla jej wspaniala karierę, bo
      prokuratura nie moze tego zostawic bez reakcji

      jesli biegli orzekna 150-180 km/h to bedzie oskarzona o spowodowanie smierci

      do 8 lat....

      :-(
    • legrange Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:17
      Bycie wspaniałym sportowcem, aktorem, prawnikiem, studentem, robotnikiem,
      inżynierem et cetera nie wyklucza bycia bezmyślnym nieodpowiedzialnym kierowcą,
      i takich pełno na polskich drogach.
    • klkak To będzie test dla wymiaru sprawiedliwosci i IV RP 03.10.05, 20:22
      czy młoda i sławna dziewczyna odpowie za swoje postępowanie i ewentualne
      spowodowanie smierci człowieka (brata)? Czy też - tak jak to było za
      poprzednich czasów stanie ponad prawem?
    • bishopandroid Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:31
      aż żal mi czytać takie bzdury ... nie tłumaczę bynamniej tych 'wariatów
      drogowych' którzy faktycznie wprowadzają zagrożenie ale :
      - autobus nie miałby wypadku gdyby droga miała po dwa pasy - nie da sie jechać
      cały czas za wlokącym sie i śmierdzącym tirem - trzeba go kiedyś wyprzedzić
      - siatkarz żyłby jeszcze gdyby jego żona nie zasneła - nie byłaby zmęczona
      długa podróżą gdyby jechali autostradą ( wiem co to znaczy przejechać 1000 km
      autostrada albo na przełaj przez pomroczną )
      - Otylia nie musiała by tak przyspeszać gdyby w kolumnie 4 tirów były odstepy w
      których mogła by sie schować.

      Nie oceniajcie innych nie mając pojęcia o faktach i znając problem 'piractwa'
      tylko z bzdurnych artykułów w koszernej.
      • gniewko_syn_ryba Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 20:20
        bishopandroid napisał:

        > aż żal mi czytać takie bzdury ... nie tłumaczę bynamniej tych 'wariatów
        > drogowych' którzy faktycznie wprowadzają zagrożenie ale :
        > - autobus nie miałby wypadku gdyby droga miała po dwa pasy

        Aż żal mi czytać takie bzdury... gdyby droga miała po dwa pasy, a autobus miał
        wypadek, to byś napisał "Gdyby droga miała po 3 pasy"...

        - nie da sie jechać
        > cały czas za wlokącym sie i śmierdzącym tirem - trzeba go kiedyś wyprzedzić

        Tak, tylko trzeba wiedzieć kiedy i gdzie, a nie próbować to robić za wszelką
        cenę (w tym przypadku najwyższą)...
    • agael1 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:33
      większość z nas przekracza prędkość....i nikt nie myśli, ze "śmierć wsiada z
      nami d samochodu i cierpliwie czeka..." wspóczuję Otylii - ale kto jest bez
      grzechu niech pierwszy rzuci kamień ..ja nie rzucę...będę pamiętać o
      niechcianym cierpliwym pasażerze...
    • nikita00221 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:38
      To nie jest Wina OTYLII!!! Gdyby pomiedzy tymi samochodami ktore wymijala byly
      odstepy mogla by wjechac pomiedzy nie ale skoro nie bylo to musiala
      przyuspieszyc i NAGLE z naprzeciwka jechal samochod wiec Otylia ze swoim bratem
      Szymonem musieli zjechac na bok !!! OTYLIA JEST NIEWINNA ALE PROKURATOR POSTAWI
      JEJ ZARZUTY O NIEUMYSLE SPOWODOWANIE WYPADKU I ŚMIERĆ !!!!!!!!!!!!!! OTYLIA NIE
      MOZE DOJSC DO SIEBIE WIEC NIE OBWINIAJCIE JEJ!!!!!!!!!
      • dzikumenel Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 02:55
        Jakto musiala? Do zawalu jechala? Tykajaca bobme miala w bagazniku? Czeczency ja
        gonili? Jak nie masz warunkow, do wyprzedzania, to nie wyprzedzasz i tyle. I tak
        nalezy myslec, a nie: nie ma miejsca ale docisne do dechy, moze sie uda. Poza
        tym z taka predkoscia jaka jechala miniecie tych TiRow powinno jej zajac ok 4
        sekund. Droga byla prosta (3 km odcinek prosciutkiej drogi) i to Uno nie mialo
        jak sie nagle pojawic, tylko sobie spokojnie jechalo swoim pasem, a siksa
        myslala, ze sie przed nim wyrobi. A pomysl jeszcze, ze to byl odcinek miedzy
        dwoma miasteczkami, ze na drodze mogly byc dzieci, jesli nie wybiegajac po
        pilke, to handlujac jagodami na poboczu. Wtedy to by sie dziewczyna dopiero czym
        gryzc miala.
        • wiesiekusa Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 03:23
          25.8% drog w Polsce jest w stanie krytycznym a nastepne 28.7% jest w stanie
          ostrzegawczym.
          Wyciecie przydroznych drzew i poszerzenie pobocz da wieksza szanse
          niewinnym w ominieciu wypadkow (ten fiat mial takie same szanse na wpadniecie do
          rowu i uderzenie w drzewo, jak by bylo szersze pobocze to on by mogl tam
          wskoczyc, a Otylia jechac dalej srodkiem, albo Otylia by nie wpadla do rowu).
          Nieusprawiedliwiam Otyli tylko czekam na raport z dochodzenia, fakty po
          wypadkach czesto sie zmieniaja, ludziom przypominaja sie nowe rzeczy (nie ktorzy
          moga zapomniec)z 180 nagle sie zrobi 120 130
    • piotrtrela Brawo 03.10.05, 20:44
      Gratuluje obektywnego i odważnego artykułu.
    • tomek9717 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:45
      Wreszcie właściwa ocena.Na drodze wszyscy jesteśmy równi - są jedynie mniejsze
      lub większe auta, no czasami drzewa...
    • myshka Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:50
      zgadzam sie. ja od razu mowilam, ze sama jest temu wszystkiemu winna. nie umie
      jezdzic dobrze a pcha sie do wyprzedzania. nie ma wyrobionych podstawowych
      odruchow kierowcy, glupia kobieta. a prokuratura MUSI postawic zarzuty, zeby
      miala Otylia 1000 złotych medali i tytuły 1000 najpiekniejszych (swoja droga
      gdzie ona taka piekna...). Zabiła swojego brata, taka jest prawda. az mi włosy
      deba staja na mysl o tym ile osob mogla jeszcze zabic.
      • kobieta32 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:03
        Bardzo mi żal Otylii, ale zgadzam sie że to jej wina i powinna ponieść tego
        konsekwencje. Nie podoba mi sie tylko wchodzenie z buciorami w jej wielką (
        mimo winy) tragedię, i podglądanie jej w szpitalu przez żaluzje. A zupełne już
        DNO to rozważania szkoleniowców itp, w pierwszej dobie po wypadku i śmierci
        chłopca, czy Otyli wróci do sportu i jeśli tak, to właściwie chyba nic naprawdę
        się nie stało.... Żal mi też rodziców Otylii
    • maniek_ok Jedyny rozsadny komentarz w polskiej prasówce! 03.10.05, 20:57
      I tyle. Mozna komus wspolczuc, ale nie mozna dopuszczac do szukania wytłumaczeń.
      Wiele spraw jest jeszcze niewyjaśnionych, bo tej wielkiej prędkości mozemy sie
      jedynie domyślać, ale te domysły sa prawdopodobnie potwierdzone.

      Wszystkim szukającym wytłumaczenia warto powiedzieć teraz jedno -> Oliwia mogła
      wyhamować i przyjechać do swojego celu 15 minut po oczekiwanym czasie. ALE
      DOJECHALABY CALA I ZDROWA.
      Katastrofa autokaru - mozna tylko pochylić głowę. I modlić się o normalnego,
      ostrożnego kierowce, kiedy wysle sie gdzieś swoje dziecko. Wystarczyło po prostu
      wyhamować i poczekać na lepszą okazję do wyprzedzania... Jak widać nie jest
      łatwo takiego spotkać, choć kierowanie autem to najprostsza czynność pod słońcem.
    • hanrom Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 20:57
      sportowcy odnoszacy sukcesy zarabiaja b.duzo i kupuja drogie szybkie auta; moze powinien byc dla nich zakaz kupowania aut o mocy powyzej 60KM? zmalaloby prawdopodobienstwo wypadkow z nadmiernej predkosci. A moze to slawa odbiera im rozsadek? Szczerze mowiac nie spodziewalam sie takiej bezmyslnosci (niestety; przykro mi to pisac) po osobie,ktora licyuje medal by pomoc dzieciom chorym na bialaczke. Mozna jechac szybko,ale 180/h to chyba przesada.Szkoda Szymona i innych,ktorzy gina w tak glupi sposob.Mysle,ze kierowcom potrzeba bardziej rozumu niz swietnych drog...
    • ewelinka1976 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:02
      simplex napisał:

      > Wreszcie ktoś się odważył napisać, że Otylia drastycznie przekroczyła prędkość.
      > Ponosi konsekwencje za swoją bezmyślność i brawurowosć, no i ma na sumieniu
      > życie brata (choć w sumie jeżeli nie zapial pasów, to tez sie przysluzyl do
      > swojej smierci).
      > Prokuratura powinna postawić zarzuty.

      jestem z Rudy Śląskiej, żal mi jej, ale całkowicie się z tobą zgadzam...
      • ewelinka1976 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:04
        :))
    • heraldek Zafundujcie sobie amerykanskie prawo.... 03.10.05, 21:06
      ...a pozbedziecie sie wiekszosci wariatow drogowych....
      Otylcie groziloby 16 lat w pierdlu bez zawieszenia
      a zwolnienie warunkowe po 2/3 kary czyli po 11 latach....
      ..nie wylegiwalaby sie w najlepszych szpitalach ale
      w pomaranczowym kaftaniku w obsurnym szpitaliku przywieziennym,
      spacerowalaby i podrozowala w kajadanach na rekach i nogach....itp....
      • me-e Re: Zafundujcie sobie amerykanskie prawo.... 03.10.05, 23:34
        heraldek napisał:

        > ...a pozbedziecie sie wiekszosci wariatow drogowych....
        > Otylcie groziloby 16 lat w pierdlu bez zawieszenia
        > a zwolnienie warunkowe po 2/3 kary czyli po 11 latach....
        > ..nie wylegiwalaby sie w najlepszych szpitalach ale
        > w pomaranczowym kaftaniku w obsurnym szpitaliku przywieziennym,
        > spacerowalaby i podrozowala w kajadanach na rekach i nogach....itp....


        ...mocne slowa...ale ...nikomu nie zycze...a kolega za co tak od razu w
        pomaranczowym ...kaftaniku...jezeli mozna zapytac...-
        • me-e Re: Zafundujcie sobie amerykanskie prawo.... 04.10.05, 00:28
          me-e napisał:

          > heraldek napisał:
          >
          > > ...a pozbedziecie sie wiekszosci wariatow drogowych....
          > > Otylcie groziloby 16 lat w pierdlu bez zawieszenia
          > > a zwolnienie warunkowe po 2/3 kary czyli po 11 latach....
          > > ..nie wylegiwalaby sie w najlepszych szpitalach ale
          > > w pomaranczowym kaftaniku w obsurnym szpitaliku przywieziennym,
          > > spacerowalaby i podrozowala w kajadanach na rekach i nogach....itp....
          >
          >
          > ...mocne slowa...ale ...nikomu nie zycze...a kolega za co tak od razu w
          > pomaranczowym ...kaftaniku...jezeli mozna zapytac...-


          ...zwracam honor ...tak ,by sie stalo w us jak napisal...haraldek...dodam ,ze
          kasa mogla- by zagrac role ,ze wzgledu na kase otyliia moze byla-by wolna- na
          wolnej stopie...od rozprawy do rozprawy...setki tsysice $ wchodza tu w gre...i
          to wszystko zalezne od dobrej woli sedziego...ps. czasami mysle ,ze jestem
          socjalista dla obcych...dla siebie jestem prawicowcem wymagajacym jak mee,
          nauczono...
    • becia.kk Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:22
      Wielu jest wśród nas kierowców - ja też nim jestem i nie chcę zginąć z powodu
      czyjejś brawury czy głupoty. Zasady wymyślił ktoś nie po to by je łamać a na
      pewno nie w przypadku dróg, są po to byśmy szczęśliwie dojechali do celu i tego
      powinniśmy się trzymać.
    • maxima2 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:23
      Tragiczne i przykre ale stało się. Musi się pozbierać i sobie wybaczyć.
      Lecz "inni" niech spojrzą na to inaczej. Mógł przecież zginąć jeszcze ktoś,
      drugi zupełnie przypadkowy kierowca- co powiedzieliby jego bliscy..?. Dlaczego
      ludziska nie używają rozumu, myślą, że im się uda? W życiu się płaci, za
      głupotę również.
    • vancouverbc Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:41
      potrzebna sa wstrzasy ale bez ciaglej kampani niewiele sie zmieni, za pare
      tygodni ludzie zajma sie zakupami na swieta i zapomna. a tu chodzi o ludzkie
      zycie. oto przyklady jak kanadyjczycy walcza z piratami drogowymi: jest
      organizacja MADD(matki przeciwko pijanym kierowcom) ktora przygoto wuje na
      okraglo kampania w mediach przeciwko piciu,narkotykach i prowadzeniu samochodu.
      w wiekszosci pubach, restauracjach sa zamontowane tel, z ktorych mozna
      zadzwonic po taksowke. w nowych modelach samochodow sa specjalne urzadzenia
      ktore sie wlaczaja jak pasazer nie zapnie pasa i sa tak glosne ze sie szybko
      zapina pas. wysokie kary za niezapicie pasow i to nie tylko z przodu ale tez i
      z tylu. odbieranie prawa jazdy za jazde po pijaku albo po narkotykach, wysokie
      mandaty, udzial w grupach terapeutycznych za ktore sie samemu placi jezeli sie
      chce miec znowu prawo jazdy. wysokie skaldni na ubezpieczenie po spowodowaniu
      wypadku. ciagla rozbudowa i polepszanie drog. polaczenie tych wszystkich
      sposobow na zmiejszenie wypadkow na drogach daje rezultaty.
      • gosha74 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:56
        Niestety w Polsce nie ma wystarczajaco dużych kar za przestępstwa drogowe.
        Jak równiez nie ma w naszym kraju świadomości że jeśli łamiemy przepisy drogowe
        to jesteśmy przestępcami. A na to wszystko patrzą nasze dzieci(podróżując z
        nami) i niestety ucza się braku szacunku dla przepisów drogowych. Po takich
        lekcjach , jak sami będa siedzieć za kółkiem, przekraczanie prędkości to
        zupełnie nic- przecież tatuś też tak jeździ;). Mam nadzieję,że nigdy nie
        zpotkam takich kierowców na swojej drodze......
      • vancouverbc w kanadzie juz byloby po niej 04.10.05, 01:32
        potrzebna sa wstrzasy ale bez ciaglej kampani niewiele sie zmieni, za pare
        tygodni ludzie zajma sie zakupami na swieta i zapomna. a tu chodzi o ludzkie
        zycie. oto przyklady jak kanadyjczycy walcza z piratami drogowymi: jest
        organizacja MADD(matki przeciwko pijanym kierowcom) ktora przygoto wuje na
        okraglo kampania w mediach przeciwko piciu,narkotykach i prowadzeniu samochodu.
        w wiekszosci pubach, restauracjach sa zamontowane tel, z ktorych mozna
        zadzwonic po taksowke. w nowych modelach samochodow sa specjalne urzadzenia
        ktore sie wlaczaja jak pasazer nie zapnie pasa i sa tak glosne ze sie szybko
        zapina pas. wysokie kary za niezapicie pasow i to nie tylko z przodu ale tez i
        z tylu. odbieranie prawa jazdy za jazde po pijaku albo po narkotykach, wysokie
        mandaty, udzial w grupach terapeutycznych za ktore sie samemu placi jezeli sie
        chce miec znowu prawo jazdy. wysokie skaldni na ubezpieczenie po spowodowaniu
        wypadku. ciagla rozbudowa i polepszanie drog. polaczenie tych wszystkich
        sposobow na zmiejszenie wypadkow na drogach daje rezultaty.
    • bxw270 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:49
      Czy zawsze jezdzicie z dozwolona predkoscia,zawsze parkujecie tylko tam gdzie
      dozwolone,zawsze macie zapiete pasy ...?
      Przestancie sie wymadrzac.
      To straszne nieszczescie dla Otylii i jej rodziny.
      • dzikumenel Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 00:40
        Nie, no codziennie jezdzimy 180 km/h dwutonowym potworem i wyprzedzamy kolumne
        tirow, cudze zycie majac za nic.
    • dkr43 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:50
      Tak wszyscy łatwo oskarżają Otylię!! Ja sama jestem kierowcą ,jeżdżę od 18 roku
      zycia a w tej chwili mam na karku przeszlo 40 lat!! Nie jeżdżę zawodowo ale te
      lata za kółkiem i to bez wypadku chyba o czyms świadczą!! Otylia jest trochę
      winna !! Ale wydaje mi sie ,że skoro wtedy rozpoczęła manewr wyprzedzania i
      zdała sobie sprawe, że ma do pokonania cztery tiry po prostu zaczęła
      przyspieszac,chcąc to zrobic szybko!! To są ułamki sekund!! decyzje trzeba
      podejmowac szybko!! A nikt nie pomyslal ,że kierowca tira mogl jej zrobic
      miejsce jak widzial co sie dzieje!! Ale kierowcy tirow czesto jeszcze
      przyspieszają ,oni sa ponad to!! bo im nic nie grozi w tych wielkich
      samochodach ale to tylko pozory!! Czesto doswiadczalam glupiego zachowania
      tirowcow!! Nie mowie ,ze wszyscy tacy są ale gro z nich!!Czy kierowcy
      tirow ,ktorych Otylia wtedy wyprzedzala nie maja sobie nic do zarzucenia???
      • test39 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 22:06
        zgadzam sie z tą opinią. Być może wystarczyła by odrobina uprzejmości aby
        uratować życie.
        • dzikumenel Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 00:47
          Wlasnie przez kretynow, ktorzy licza na taka uprzejmosc (moze ktos mnie wpusci)
          jest najwiecej wypadkow. Jak jestes na drodze nie licz na innych licz na siebie,
          na innych uwazaj.
      • test39 do dkr43 03.10.05, 22:13
        tak, czasami odrobina uprzejmości może uratować życie.
      • pshem.co Re: Lekcja Otylii? - lekcja dla wszystkich 03.10.05, 22:23
        Miła Pani... zna pani tamtą drogę? nie? to chyba jasne. takich dróg zresztą
        jest wiele - Proszę nie pisać głupot!!!

        Rozpoczeła manewr wyprzedzania nie mając szansy go ukończyć nie zmuszając kogoś
        do gwałtownego hamowania! fakt że do kultury za kierownicą polskim kierowcom
        daleko. Oczywiście że kierowcy czasem ustępują a czasem nie. ale tam do diabła
        nie ma gdzie zjechać co było widać nawet na ujęciach w TV.
        poza tym tak prawdę mówiąc to fakt czy on zjedzie czy nie jest drugorzędny. On
        nie musiał, za to Otylia musiała przewidzieć taki rozwój wypadków!!!

        Sam miałem kilka wypadków, i w jednym była moja wina - za szybko ruszyłem ze
        świateł i puknąłem w auto przedemną. I też mam prawko pełnoletnie, w dodatku
        zawodowe kat.B. Otylia mając rok doświadczenia za kierownicą przeszarżowała i
        nic tego nie zmieni!
        pozdr
        ___________________
        i niczym hydra unosi głowę demon...
        Demon prędkości
      • dzikumenel Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 00:45
        Tiry byly 3 a nie 4. Ale kto przy zdrowych zmyslach zaczyna wyprzedzac nie
        sprawdziwszy uprzednio czy ma na to miejsce? I to nie jest "troche winna" tylko
        ewidentnie piractwo drogowe, ktore prawo powinno ukazac z cala surowoscia. I to
        nie kierowca TiRa ma myslec o tym, zeby jasnie pani Jedrzejczak miejsce zrobic,
        tylko ona sie najpierw powinna zastanowic, czy miejsce bedzie, a ze tego nie
        zrobila, to wyszlo jak wyszlo. A swoja droga, to o Tobie tez nienajlepiej
        swiadczy, ze przez dwadziescia pare lat prowadzenia samochodu, nie nauczylas
        sie, ze nie nalezy wyprzedzac sznuru 3 TiRow na waskiej drodze.
    • agniecha75 Re: Lekcja Otylii 03.10.05, 21:51
      zgadzam sie z przedmówczynia i autorem publikacji.
      Co maja myśleć ludzi, którym jedenz drugim wariatem drogowym potracił
      smiertelnie kogoś bliskiego. Szlag mnie wczoraj trafiał jak słuchałam
      wiadomości w których: "samochód Otylii zjechał ... przejechał i uderzył w
      drzewo" Sam z siebie chyba.
      To ze jest gwiazdą sportu njie zwalnia jej z przestarzegania przepisów
      drogowych.
      To kierowca zjechał na lewy pas, przejechgał i uderzył w drzewo..."
      Współczuję jej, bo ponosi odpowiedzialność za tragiczna śmierć swego brata.
      Uraz na wiele lat...
      • dzikumenel Re: Lekcja Otylii 04.10.05, 00:49
        No akurat w drzewo to uderzył głównie brat. Jej w zasadzie nic nie jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja