Czy dorobek pomarańczowej rewolucji zostanie zm...

06.10.05, 17:58
Wydaje mi sie ze jej dorobek jak i przyszlosc jest w rekach...Putina!?
    • arkalionxp To Polska przegrała na Ukrainie 06.10.05, 18:04
      Typowa grecka tragedia,nie można było postąpić inaczej.Polska zapłaciła wysoką
      cenę na skutek agresji Maskwy,UE miała w nosie Polskie postulaty dotyczące
      Ukrainy,Ukraina zrozumiała,że został jej tylko sojusz z Moskwą,choc ten sojusz
      oznacz zawsze nędze,smród i ubóstwo ,ale Moskwa znów wygrała.Nie było innego
      wyboru dla Ukrainy i nie będzie.Świat się nie zmieni póki ktoś nie wymyśli jakiś
      wodorowych czy litowych ogniw i póki się nie skończy epoka ropy i gazu i Moskawa
      starci ostatni oręż w podporządkowaniu sobie innych krajów,narodów i kultur.
      • antysalon oj naiwny, naiwny!Ukrainie dobrze z Moskwa! 06.10.05, 18:14
        Zapewne jestes jednym z tych co chcieliby Bialorus i Ukraine ucywilizowac na
        nasza modle i podobienstwo> Okazuje sie ze nie tylko zachodni politycy nie
        rozumieja tego co sie dzieje na wschod od Bugu alwe i wielu Polakow zapomina o
        mechanizmach rzadzacych w Rosji, Ukrainie czy Bialorusi!"Na Ukrainie po prostu
        mafie sie wymienily przy wladzy wykorzystujac do swoich celow czesc
        obywatelskiego, w barwach pomaranczowych ruchu niezadowolonych obywateli.
    • frank_drebin Przepraszam jakiej rewolucji ? Czy ktos ma jeszcze 06.10.05, 22:21
      watpliwosci, ze to widowisko, ktore odstawiono w Kijowie to byla rewolucja, a
      nie scisle kontrolowana zmiana rzadzacej mafii u wladzy ?
    • wasylzly Re: Czy dorobek pomarańczowej rewolucji zostanie 06.10.05, 22:55
      Eh smutno....rewolucja odbywa sie kazdego dnia.
      na Ukrainie , w Polsce, w Niemczech, w Europie, na swiecie. Kiedys role byly podzielone, byla monarchia, byl dwor, ksiazeta i inne z nadania bozego i pokoleniowego stany, role byly podzielone, tam gdzie sie kto urodzil, tam spelnial swoja role, jako krol, czy parobek. Swiat byl mniej wiecej w porzadku, ot taki naturalny, wysegregowany, podzial rol i dobr swiatowych. Wojny odbywaly sie gdzies w polach, w ktorych uczestniczylo rycerstwo, dzielilo potem dobra, wraz z przynaleznym plebsem. Jak nie bylo jakiejs dzumy, to stodoly byly wypelnione zarciem, krolowie poldzili cherlawych nastepcow, a parobcze dziewki, zdrowe wiejskie dzieci.

      Potem duzo sie zmienilo, plebs wymyslil rewolucje pod haslami rownosci, solidarnosci i braterstwa, poobcinal krolom glowy, majatki ziemskie podzielil miedzy siebie. Od tego czasu, zaczela sie zlota wolnosc plebsu, ktory okresowo obcina sobie glowy w kolejce do majtku panstwowego, do posad, do nierobstwa.

      Od tego czasu swiat widzie juz samych kroli, ktorzy im nizszy stan pochodzenia, tym wieksze aspiracje, jak z amerykanskiego snu - rzadzic, przewaznie innymi, oczywiscie za gruba kase, z nogami na prezydencko-krolewskim biurku. Domy wariatow w Polsce notuja 120% przyrost niezrownowazonych psychicznie w skali roku, polowa zgonow, to zawal serca, tak samo zreszta wyglada w innych krajach, ktore z totalitarnego komunizmu, uszczesliwone zostaly nagle zlota wolnoscia, ktrora spelnia sny jak w Koranie, kazdy moze zostac Budda, czy Allachem, zapewnia to system wyborczy, ktroy plebs ustalil dla samego siebie. Do tego zawsze znajduja, dziwnym tarfem jakis wiecznych frajerow, ktorzy robia dla nich zadymy na ulicach, albo stawiaja na nich krzyzyk w urnie, paradoksem jest, ze przewaznie tak przyszly krol, to najlepsza zadatek na zlodzieja i malwersanta mienia publicznego, ale o dziwo plebs i zasianek wybiera go, jak ciele wlasnego rzeznika. I gdiez tu normalna ludzka logika?

      Najsmutnejsze w tej historii bez happy-endu jest fakt, ze dawni krolowie dbali o wlasnych poddanych, dzsiejsi, tylko i wylacznie o wlasna kase, ale ci oszusci, jakos historycznie wygrywaja, maja immunitety, falszuja zyciorysy, falszuja historie. Ino ja ten glupi i uczciwy siem ostalem i patrze z pusta kabza, na tych parobkow z brudnymi paznokciami, co sie na krolow wybrali. No smutno.....

      • wasylzly PS, do plebsu 06.10.05, 23:36
        jak widac na przakladzie Ukrainy, wybrany przez cwokow, cwok, szybko wyciaga nogi i zdradza idee samych cwokow, ktorzy niestety musza w koncu uzac wyzszosc poteg intelektualnych i gospodarczych. To jest wlasnie wspaniale dzielo demokracji, macie cwoki, pobawcie sie wladza, tymo czym nie macie pojecia, niech sie wam wydaje ze jestescie rowni i koncepcyjnie myslacy. Powrot prawdziwej Ukrainy do Wielkiej Rosji, jest przykadem zwyciestwa sil madrosci tego narodu, za Ukraina pojda inni do matuszki Rossiji, bo tam jest prawdziwe krolestwo i zabezpieczenie bytu.
        Ukraincy sa na dobrej drodze odnowy!!!

        Powodzenia Druzja!
      • nordwest11 Re: Czy dorobek pomarańczowej rewolucji zostanie 07.10.05, 10:03
        wasylu, Twoja głupota i niewiedza o historii mnie przeraża. Za dużo się chyba
        naczytałeś bajeczek od dobrych królach i szlachetnych rycerzach. Jesteś
        mędrkiem który wygłasza - nota bene w żaden sposób nie związane z tematem -
        pseudomądrości wyczytane w jakiejś chłopięcej lekturze typu "Król Artur i
        rycerze okrągłego stołu" itd. Pozwala ci to do tego żywić pogardę do - jak
        raczysz określać - plebsu. Musisz być jednostką wybitnie nie przystosowaną do
        świata współczesnego, pewnikiem dobrze się czujesz tylko na zlotach
        rekonstrukcjonistów rycerstwa średniowiecznego, czyż nie?
        • wasylzly Re: Czy dorobek pomarańczowej rewolucji zostanie 07.10.05, 14:10
          eh..nie czujesz bluesa, ale do pewnego stopnia masz racje, w koncu lepiej byc Parsivalem, ktory szuak swietego grala prawdy, niz ziemskim idiotom, ktory w tzw. demokratycznym siwuecie dochodzi legalnie do wladzy i nie ma na niego sily, ani kaftana bezppieczenstwa.
          O tu masz przyklad:
          wiadomosci.onet.pl/1176067,12,1,0,120,686,item.html
          Zycze owocnej lektury i odpowiedniej dozy medytacji pt. Kiedy idioci do konca opanuja polityke.
    • herr7 rewolucja nigdy niczego nie rozwiązała 06.10.05, 23:14
      i Ukraina nie jest tu wyjątkiem. Juszczenko opierał swoją kampanię na
      mieszanienie populizmu i haseł nacjonalistycznych, co w przypadku Ukrainy
      oznacza antyrosyjskość, a dzisiaj musi u Rosjan wyprosić tani gaz. I gdzie jest
      tu jego polityczna przenikliwość? Nie wspominając już o dumie.
      Obiecywał młodym Ukraincom przyłączenie do Zachodu, ale Zachód pokazał mu
      przysłowiową figę, poza tym że Amerykanie chętnie widzieliby w Ukrainie nowego
      fagasa, którego będzie mozna dowolnie dla własnych celów wykorzystać.
      Na dodatek przeciętny Ukrainiec dostrzega że nowa władza jest tak samo
      kłótliwa, jak poprzednia i tak samo skorumpowana. Tyle że ludziom żyje się
      ciężej, gdyż jeżeli rewolucja coś pewnego przynosi to jest to wzrost cen.
      • jankowski1960 Re: rewolucja nigdy niczego nie rozwiązała 06.10.05, 23:22
        Czy dorobek pomarańczowej rewolucji zostanie zmarnowany?
        NIE; CO WY: JUSZCZENKO WYMIENIA CALA REWOLUCJE NA POMARANCZOWE SREBRNIKI:::)))
      • eva15 Re: rewolucja nigdy niczego nie rozwiązała 07.10.05, 00:05
        zachod nie pokazal Ukrainie figi, ale zeby sie do to klubu przylaczyc, trzeba
        spelnic pewne minimalne chocby warunki. Kto wbil Ukraincom a i wielu Polakom do
        glowy, ze kilka dni holubcow na Majdanie sa wystarczajacym biletem do EU i, ze
        zastapia wieloletnie, bolesne reformy?
      • efg A kto myślał że bedzie inaczej ? Rewolucje nie 09.10.05, 09:27
        buduja tylko burzą. Czasem są potrzebne ale bezposrednio po nich zawsze jakis
        czas jest gorzej. Przeżywalismy to samo co Ukraińcy, z tym ze ich problem jest o
        wiele poważniejszy. Poza tym demokracja też ma swoja cenę. ale co do Ukrainy
        jestem dobrej mysli, oni moga dobrze współpracowac zarówno z Rosja jak i z
        zachodem. A my, choc duzym kosztem, osiagnęlismy swój cel jakim jest istotna
        poprawa stosunków z NARODEM ukraińskim. Rosjanie tego oczywiście nie zrozumieją,
        bo dla nich naród i państwo (władza) to to samo.
        PS. Tak sobie pomyslałem czy Rosjanie potrafili by życ bez własnej państwowosci ?
    • eva15 the winner takes all 07.10.05, 00:13
      Jednej rzeczy nie rozumiem. Czemu GW sie nie zajaknie o tym, co pisza na
      Zachodzie otwarcie i co udowodnione:
      Autorytet Juszczenki podkopalo ostatecznie wyjscie na jaw faktu, ze byl (wspol)
      oplacany przez Bieriozowskiego. Dostal 15 mln ZA POKWITOWANIEM, Zachod ma wiec
      stosowne zdanie o tej "rewolucji" i trudno sie chyba tez dziwic, ze Moskwa ma
      teraz satysfakcje, patrzac jak ten "rewolucjonista" pokornie teraz do niej
      pielgrzymuje.

      Jesli USA nie pomoga szybko pomostowymi dotawami ropy i gazu, to Rosja dostanie
      dzis wiecej niz mogla kiedykolwiek za Kuczmy POMARZYC.

      • herr7 a miało być tak dobrze 07.10.05, 07:59
        Przypuszczam, że główną przyczyną porażki rewolucjonistów był brak
        realistycznego programu na przyszłość po wyborach. Trudno w końcu za taki uznać
        dążenie do przyłączenia się do struktur euroatlantyckich. To za mało żeby
        rządzić krajem, w którym połowa obywateli tego sobie nie życzy. Poza tym obóz
        pomarańczowych to mieszanina bardzo różnych ugrupowań, w którym prym przejęli
        nacjonaliści. Takim ludziom trudno jest stworzyć wspólny program.
        O ile finansowanie Juszczenki przez Bierezowskiego jest kompromitujące, to
        chyba nikogo to nie zaskakuje. W końcu Zachód udzielił "logistycznego"
        wsparcia, organizując chociażby system exit polls w taki sposób żeby to obóz
        Juszczenki mógł te wybory wygrać, chyba że uznamy 97% głosów na Juszczenkę w
        obowdzie tarnopolskim za wiarygodne? Moim zdaniem bardziej kompromitująca dla
        Juszczenki była afera z jego synem i sam sposób w jaki Juszczenko ją rozwiązał.
        To pokazało że jest to nadal człowiek "sowiecki" mimo amerykańskiej duszy.

        Rosja niewątpliwie wyciągnęła wnioski z Ukrainy. Wydaje mi się że Putina
        wciągnął w tę aferę Kuczma, który jak się potem okazało wszystkich zdradził.
        Kuczma wcześniej porozumiał się z Amerykanami, w zamian za gwarancję
        nietykalności zdradził Janukowycza. Skutkiem tego śledztwo w sprawie Gongadze
        utknęło, a minister Krawczenko dwukrotnie strzelił sobie w głowę i to na
        dodatek mając połamane palce ręki- taki z niego był gieroj.
        Rosję Juszczenko bardziej urządza niż Kuczma. Mogą w końcu uregulować ceny za
        gaz i ropę do poziomu cen światowych, czego za Kuczmy się im nie udawało.
        Pomarańczowa rewolucja pokazała ponadto Rosjanom że ich kraj otaczają wrogie
        państwa czekające jedynie na jakiegoś Napoleona czy innego Hitlera żeby
        pomaszerować na Kijów i Moskwę. Nic tak nie cementuje narodu, jak poczucie
        zagrożenia.
        • nikola_piterski2 Re: a miało być tak dobrze 07.10.05, 09:41
          herr7 napisał:

          > Rosja niewątpliwie wyciągnęła wnioski z Ukrainy. Wydaje mi się że Putina
          wciągnął w tę aferę Kuczma, który jak się potem okazało wszystkich zdradził.
          Kuczma wcześniej porozumiał się z Amerykanami, w zamian za gwarancję
          nietykalności zdradził Janukowycza...

          Z wielka atenmcja! Jak w aptece!
        • eva15 skwer imienia bohaterów rewolucji 08.10.05, 00:01
          herr7 napisał:
          > Rosję Juszczenko bardziej urządza niż Kuczma. Mogą w końcu uregulować ceny za
          > gaz i ropę do poziomu cen światowych, czego za Kuczmy się im nie udawało.

          Dokładnie to mam na myśli pisząc, że teraz Rosjanie osiągną to, o czym za
          Kuczmy mogli tylko pomarzyć. Juszczenko daje im nowe szanse, nie tylko na
          kontrolę nad ropciągami...

          Polskim "bohaterom walki za wolnoćć nazą i waszą" w tej pomarańczowej rewolucji
          Rosjanie powinni postawić pomnik wdzięczności.

          Albo nazwać przynajmniej jakiś skwer w Mokswie ich imieniem.
          • kacap_z_moskwy Re: skwer imienia bohaterów rewolucji 08.10.05, 14:27
            Skwer - to przesada :) ale trzeba pomyslec. Bo naprawde dali pomarancze swobode
            dzialania Gazpromu. Teraz tylko gotowka. Zadnych szarych kombinacji. Tak samo z
            Gruzja. A inni dwa razy pomysla, zeby zaczynac pluc. Ale znam panstwo, ktore
            nigdy nie mysli w swej polityce zagranicznej (wewnetszna nie znam). Ale lubi
            obrazac sie na wszystko i zawsze szuka prawdy w dawnych czasach. Ludzi z takimi
            przejawami mozno spotkac w szpitalach psychiotrycnych.
        • bazyliszek4 kolejny popis ignorancji... 08.10.05, 00:59
          jeśli pana dziwi wynik Juszczenki w obłasti tarnopolskiej to znaczy, że
          kompletnie nie zna pan Ukrainy. w zachodnich obwodach ZAWSZE głosowano w
          podobny sposób - na opozycję. np. w wyborach parlamentarnych 2002 zdobyła ona
          ponad 90% głosów, nie inaczej było wcześniej. wynik sprzed 3 lat też nie jest
          żadnym ewenementem - w wyborach prezydenckich w roku 1999 w obłasti
          tarnopolskiej ponad 92% wyborców głosowało na Kuczmę. były to wybory
          specyficzne, Kuczma kreował się wtedy jeszcze na prozachodniego, a
          przede wszystkim rywalizował z jednoznacznie prorosyjskim komunistą Symonenką
          (Zachód głosował nie tyle na Kuczmę, ile przeciw Symonence, tak jak we Francji
          lewica na Chiraca przeciw LePenowi). nie ma nic dziwnego w tym, że Juszczenko
          otrzymał w obłasti Tarnopolskiej w roku 2004 niecałe 4 procent więcej
          (dokładnie 96,03%) niż Kuczma pięć lat wcześniej (dokładnie było to 92,17%).
          powiem więcej - jesli mówimy o wartościach bezwzględnych to Juszczenko otrzymał
          w roku 2004 zaledwie 35 tysięcy głosów więcej niż Kuczma w roku 1999...
          co więcej - elektorat na Zachodzie Ukrainy jest stały także w innych
          obłastiach - lwowskiej, iwano-frankiwskiej, wołyńskiej - mozna to sprawdzić na
          stronach ukraińskiej Centralnej Komisji Wyborczej...

          i jeszcze jedna ciekawa sprawa - na Ukrainie elektorat jest od lat bardzo
          stabilny i wyniki wyborów w obłastiach zachodnich i centralnych
          potwiedzają tę tendencję. za to w zagadkowy sposób w roku 2004 wzrosło poparcie
          dla Janukowycza. np. na Krymie otrzymał on ponad 81% głosów, podczas gdy dwa
          lata wcześniej partia "Za Jedynu Ukrajinu" (potem przepoczwarzyła się
          w "Regiony Ukrainy" z Janukowyczem na czele) zajęła czwarte miejsce (niecałe 6%
          głosów) przegrywając nawet z... blokiem wyborczym Juszczenki, który otrzymał
          prawie 4 procent głosów więcej (sic!). nawet jeśli uznamy, że na Janukowycza
          głosował cały elektorat komunistów to wciąż jest to za mało, bo KPU dostała w
          roku 1999 zaledwie niecałe 34%. i nagle nastapiło cudowne rozmnożenie
          elektoratu Janukowycza, przy czym w przeciwieństwie do obłastii zachodnich
          wzrosła wyraźnie frekwencja, osiągając niespotykany wcześniej w żadnych
          wyborach poziom.
          spójrzmy także na dwa bastiony Janukowycza na Wschodzie, czyli obwód łuhański i
          doniecki. w tym pierwszym na Janukowycza głosowało ponad 91% wyborców.
          tymczasem podczas wyborów parlamentarnych na KPU i "ZJU" było niewiele ponad
          54%. ówczesna opozycja dostała tam wprawdzie niewiele głosów, ale razem z dwoma
          partiami socjalistycznymi (w wyborach 2004 poparły Juszczenkę) jest to prawie
          20% elektoratu. w obłasti donieckiej było podobnie. oczywiście również
          frekwencja była rekordowa...

          widac, że zainteresował się pan Ukrainą niedawno, bo inaczej wiedziałby pan, że
          Juszczenko był przez cały czas liderem sondaży. najpierw, od roku 2002 na
          najpopularniejszego polityka, a potem podczas kampanii i badań preferencji
          wyborczych. to raczej fakt, że osiągnął tak małą przewagę w pierwszej rundzie
          był zaskakujący. to był jednak efekt pozbawienia prawa do głosowania tysięcy
          ludzi na Zachodzi, których dane w komisjach (np. rok urodzenia) nagle przestały
          się zgadzać, choć jeszcze w roku 2002 takiego kłopotu nie było. Janukowycz
          zyskał tez dzięki "karuzeli", czyli autobusom wyborców, którzy jeździli od
          lokalu do lokalu z dokumentami pozwalającymi głosować poza miejscem
          zamieszkania. nawet do warszawskiej ambasady Ukrainy dotarła
          rosyjska "wycieczka z Krymu". tego typu metody wystarczyły do zmniejszenia
          przewagi Juszczenki, ale nie do zwycięstwa. dlatego w II turze doszło już do
          zwykłych fałszerstw...
          • kacap_z_moskwy Znow chochly o swoim... 08.10.05, 14:20
            Krym zjednoczono glosowal przeciw faszystam benderowskim. Jak pokazala
            praktyka - mial racje (zakaz uzywania rosyjskiego w sadach. I to przy 99%
            rosyjskojezycznej ludnosci). Tak samo i inne poludniowe i nwschodnie oblasti.
            Wiec o co gadac. Ale nie dlugo zostalo. Mozna sie nie martwic. Tak?
            • bazyliszek4 a Rosjanie jak zwykle... 08.10.05, 14:45
              każdy kto ich nie kocha to faszysta i banderowiec. niesamowite jak niektórym
              mózgi przeżarła stalinowska propaganda...
              :(
              • efg choć u nich faszystów najwiecej 09.10.05, 09:30
                miałem link ale gdzies zaginął, nawet zaprzeczją holocaustowi.
    • maariuss Idiotycznie wyszliśmy na pomarańczowym gardłowaniu 07.10.05, 08:08
      Oj, idiotycznie. Ten niedawny patos, uniesienia, szable w dłoń! A dziś? Trzeba
      teraz robić dobrą minę do złej gry, więc GW robi tę minę. Zadanie jest jednak
      karkołomne nawet dla tak wytrawnej w propagandzie GW. Nawet nie pisząc
      wszystkiego (o czym przypomina ewa15) i tak otrzymuje się niezłe pomarańczowe
      gó.., i choćby je trochę w redakcji przypudrować zapaszek pozostanie.
      A gdzie ten ton pouczania innych krajów, że stoją z boku i nie gardłują? A nie
      gardłowały bo miały więcej mądrości. I patrzyły na nas z pobłażaniem. Ale za to
      teraz pewnie robią sobie z nas podśmiechujki.
    • iwanniegrozny Fajnie uczesany artykulik 07.10.05, 09:30
      <… Wygląda to tak, jakby komuś zależało na kompromitacji ekipy prezydenta
      Juszczenki…>

      autor oczywiście sugeruje w domyśle, ze chodzi o Rosję. To ros. bezpieka podpala
      samochody biznesmenów, wysyła bachora prezydenta na wakacje do Turcji, pożycza
      mu BMW, a Juszczence dosypuje proszków, żeby krzyczał na dziennikarzy

      <…Eksperci uspokajali, że podziały między dawnymi rewolucjonistami musiały
      nastąpić ze względu na różnice poglądów, programów, temperamentów i
      nieposkromione ambicje jej atamanów…>

      Inni (nie z tymi, z którymi rozmawia GW) ekspercie wiedzą, ze chodzi nie o
      ambicje, a o kontrolę nad majątkiem narodowym w postaci największych
      przedsiębiorstw strategicznych. Autor delikatnie pomija ten niewygodny dla
      aureoli rewolucji wątek

      <…Młody Juszczenko nie zarobił ani kopiejki na prawach do symboliki, co starał
      się udowodnić, ale jak zwykle w takich sytuacjach oskarżenia poszły w świat, zaś
      sprostowania i wyjaśnienia już nie…>

      Czy GW kiedykolwiek prostowała podawane przez siebie fałszywe informacje oparte
      na domysłach i plotkach?

      <…Kreml wyraźnie rozkoszuje się tym, że zaledwie rok po rewolucji Kijów znów
      musi zabiegać o względy Moskwy…>

      Niecały rok temu GW rozkoszowała się opisywaniem przez siebie „klęski” Kremla na
      Ukrainie, a redaktorzy prześcigali się w szczytowaniu i osiąganiu innych
      rodzajów orgazmów pisanych

      <…- Najbardziej niesmaczne w tej sytuacji jest to, że ekipa Juszczenki i
      pozostali politycy zaczynają przybierać w rozmowach z Rosją coraz bardziej
      wiernopoddańczy ton, bardzo podobny do tego, co robił poprzedni prezydent Leonid
      Kuczma - mówi kijowski dziennikarz Wołodymyr Pawliw…>

      Durniu, przecież chodzi o to, żeby twój kraj dożył do wiosny…
    • nikola_piterski2 ...oczywiscie "atencja" 07.10.05, 10:05
      A propos, o tym, ze powiedzial Juszczenkowi i Putin, ze rosyjska pozycja na
      wyborach w Ukrainie pochodzila z interesow ukrainskiego narodu, ale przez to
      jak widza je najwyzsze organy ukrainskiej wladzy, w szczegolnosci, prezydent
      Kuczma, ktory przed tymi wyborami prawie nie wyjezdzal z Rosji. Jednoczesnie
      wiodl podwojne gre...

      I to nie jedyny przyklad. Krawczuk, a dzis i Juszczenko. Na zachodzie bylego
      ZSRR bez zmian.

      Co tyczy Ukraincow i ich dzisiejszego stosunku do "pomaranczowych", to jak
      mowia one sami: "Baczyly oczy szszo kupuwaly, teper izcie choc powylazte".

    • presentation1 Ukraina,Bialorus..... 07.10.05, 12:31
      same niewypaly polskiej polityki.Najlepszy numer szykuja Polacy na
      Bialorusi.Zrobia wszystko zeby udowodnic ze to wlasnie opozycja ma przejac
      wladze na Bialorusi.Oto wlasnie chodzi Putinowi .Znowu olskimi rekoma przywroci
      swoj porzadek.Pierwsza Ukraina.Niby Kuczma przyjaciel ale krnabrny i za rope
      placil grosze i dodatkowo podkradal gaz.Jaki rzad by nie byl na Ukrainie zawsze
      Ukraina gospodarczo bedzie zalezna od Rosji.Od stycznia nowe podwyzki gazu i
      ropy.Nie jest to zlosliwosc Rosji ale wymog kapitalizmu ktory mial tak duzo
      zmienic na Ukrainie.Dzisiaj Rosja juz nie od przyjaciela ale od sasiada zarzada
      taka to a taka cena za gaz czy rope od Ukrainy.Cena i tak bedzie nizsza niz w
      swiecie.A wiec dalej zaleznosc.Jezeli chodzi o Bialorus to Lukaszenko jest
      samodzielnym watazka nie podporzadkujacym sie Rosji.Co maja zrobic Rosjanie?
      Czekac na pomoc krajow zachodnich i swojego przyglupawego sasiada czyli
      Polski.Wielu z opozycji juz sugeruje blizsze kontakty z Rosja o co wlasnie
      chodzi Rosji.Blizsze tzn. wspolna przestrzen gospodarcza,waluta,sily zbrojne i
      terytorium.Rosja to osiagnie nie wydajac nawet rubla.Tym bardziej po wygraniu
      wyborow przez polska prawice.
    • major59 Re: Czy dorobek pomarańczowej rewolucji zostanie 08.10.05, 00:33
      Nie wiem co mam napisać.
Pełna wersja