wasylzly
09.10.05, 22:33
Ok, ocena jest realistyczna i niepokojaca. Niepokojaca dla calego swiata.
Po oczekiwanej porcji tzw.schadenfreude, spowodowanej kolejnymi niepowodzeniami inwazji amrykanskiej w Iraku, przychodzi czas zakopania politycznych toporow wojennych i trzezwe zastanowienie sie co dalej, co dalej z Bilskim Wschodem, Europa, USA. Z iraku doplywaja coraz bardziej wstrzasajace wiadomosci, juz wyczuwa sie ze USA dazy do jaknajszybszego opuszczenia tego terenu, nie tylko ze wzgeldow militarnych, ale i gospodarczych.
Zaden kraj, zadne supermocarstwo nie wytrzyma samotnie takiego obciazenia finasowego, nie wytrzyma bez wsparcia zaufanych sojusznikow, ktorzy pomoga nie tylko militarnie, ale logistycznie i finansowo. Ogromne zadania prowadzenia niekonwencjonalnej wojny w Iraku i Afganistanie, postawily pod znakiem zapytania caly sens militarnej opcji zagospodarowania tamtejszych zloz ropy naftowej, bo przeciez i to trzba przyznac swiatu otwarcie, kampania iracka, czy iranska, ma raczej mniej wspolnego z demokratyzacja tego regionu swiata.
Dzis trzeba powiedziec, nie udalo sie i nie jest to powodem do upokorzeia Stanow, czy wskazania na slabosc Ameryki. Trzeba zebrac sily i ustabilizowac Irak, jest absolutnie nie do zaakceptowania pospieszne wycofanie wojsk amerykanskich, ktore utwierdzi sily fundamentalnego Islamu, w szansie destabilizacji calej cywilizacji zachodniej.
Amerykanie dzwigaja teraz ogromny ciezar odpowiedzialnosci za caly swiat i bzdura jest jeczec, czy sa za to winni czy nie, to nawarzone piwo musimy wszystcy wypic,czy mamy na to ochtoe czy nie. Wyjscia innego nie ma.
Tylko wzmozone zaangazowanie wielkich sojusznikow europejskich, ktorzy wobec Stanow, maja odwieczny dlug wdziecznosci, za zachodni dobrobyt i demokracje, moze zapewnic stabilizacje tego regionu. Nalezy niezwlcznie na szczeblu NATO dazyc do utworzenia pokojowych europejskich sil rozjemczych, ktore stopniowio wezma na siebie stabilizacje w Iraku. Jako wstep do rozmow, nalezy zaproponowac rebeliantom zawieszenie bronii, aby ukrocic wszelkie akcje brutalnej eksterminacji ludnosci cywilnej, oraz zrezygnowac z wprowadzania demokracji na sile, porzez sztuczne Konstytucje, czy Parlamenty, ktore dodatkowo polaryzuja sklocone wojna grupy etniczne. Trzeba dac powstancom jasny sygnal, ok-dosc tej masakry.
Gdy zawodza metody militarne, czas na rozejm, na wkroczenie do akcji mediatorow, na podjecie nawet drastycznych srodkow, ktore moga doprowadzic do stabilizacji np.zwolnienie Saddama Husajna, powierzenie mu pod nadzorem mediatorow, proby uspokojenia, coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji. Takie sa realia i takie konsekwencje trzeba wziasc pod uwage. Czy Ameryke pod obecnymi rzadami stac bedzie na pozbycie sie nimbu policjanta swiatowego, wykaze dobra wole i oczekiwania calego demokratycznego swiata, dla ktorego byla niepodwazalnym autorytetem i wzorem?
Amerykanie, przelamcie falszywa dume i arogancje, macie duzo przyjaciol na swiecie i korzystajcie z tego!!!!