Irak, Katrina, Irak

09.10.05, 22:33
Ok, ocena jest realistyczna i niepokojaca. Niepokojaca dla calego swiata.
Po oczekiwanej porcji tzw.schadenfreude, spowodowanej kolejnymi niepowodzeniami inwazji amrykanskiej w Iraku, przychodzi czas zakopania politycznych toporow wojennych i trzezwe zastanowienie sie co dalej, co dalej z Bilskim Wschodem, Europa, USA. Z iraku doplywaja coraz bardziej wstrzasajace wiadomosci, juz wyczuwa sie ze USA dazy do jaknajszybszego opuszczenia tego terenu, nie tylko ze wzgeldow militarnych, ale i gospodarczych.
Zaden kraj, zadne supermocarstwo nie wytrzyma samotnie takiego obciazenia finasowego, nie wytrzyma bez wsparcia zaufanych sojusznikow, ktorzy pomoga nie tylko militarnie, ale logistycznie i finansowo. Ogromne zadania prowadzenia niekonwencjonalnej wojny w Iraku i Afganistanie, postawily pod znakiem zapytania caly sens militarnej opcji zagospodarowania tamtejszych zloz ropy naftowej, bo przeciez i to trzba przyznac swiatu otwarcie, kampania iracka, czy iranska, ma raczej mniej wspolnego z demokratyzacja tego regionu swiata.
Dzis trzeba powiedziec, nie udalo sie i nie jest to powodem do upokorzeia Stanow, czy wskazania na slabosc Ameryki. Trzeba zebrac sily i ustabilizowac Irak, jest absolutnie nie do zaakceptowania pospieszne wycofanie wojsk amerykanskich, ktore utwierdzi sily fundamentalnego Islamu, w szansie destabilizacji calej cywilizacji zachodniej.

Amerykanie dzwigaja teraz ogromny ciezar odpowiedzialnosci za caly swiat i bzdura jest jeczec, czy sa za to winni czy nie, to nawarzone piwo musimy wszystcy wypic,czy mamy na to ochtoe czy nie. Wyjscia innego nie ma.
Tylko wzmozone zaangazowanie wielkich sojusznikow europejskich, ktorzy wobec Stanow, maja odwieczny dlug wdziecznosci, za zachodni dobrobyt i demokracje, moze zapewnic stabilizacje tego regionu. Nalezy niezwlcznie na szczeblu NATO dazyc do utworzenia pokojowych europejskich sil rozjemczych, ktore stopniowio wezma na siebie stabilizacje w Iraku. Jako wstep do rozmow, nalezy zaproponowac rebeliantom zawieszenie bronii, aby ukrocic wszelkie akcje brutalnej eksterminacji ludnosci cywilnej, oraz zrezygnowac z wprowadzania demokracji na sile, porzez sztuczne Konstytucje, czy Parlamenty, ktore dodatkowo polaryzuja sklocone wojna grupy etniczne. Trzeba dac powstancom jasny sygnal, ok-dosc tej masakry.

Gdy zawodza metody militarne, czas na rozejm, na wkroczenie do akcji mediatorow, na podjecie nawet drastycznych srodkow, ktore moga doprowadzic do stabilizacji np.zwolnienie Saddama Husajna, powierzenie mu pod nadzorem mediatorow, proby uspokojenia, coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji. Takie sa realia i takie konsekwencje trzeba wziasc pod uwage. Czy Ameryke pod obecnymi rzadami stac bedzie na pozbycie sie nimbu policjanta swiatowego, wykaze dobra wole i oczekiwania calego demokratycznego swiata, dla ktorego byla niepodwazalnym autorytetem i wzorem?
Amerykanie, przelamcie falszywa dume i arogancje, macie duzo przyjaciol na swiecie i korzystajcie z tego!!!!
    • heraldek Wasylzly, cos ty taki pokojowy.... 09.10.05, 23:34
      ....kundelek sie stal....
      Europa z Ameryka ma wspolnie okupowac (czytaj stabilizowac) Irak???
      Czyzbys robil juz w portki....To jeszcze nie koniec wyprawy
      krzyzowej Busha, jeszcze pozostal Iran....i tam Amerykanie tez
      wejda.... dopiero wtedy bedzie prawdziwa kleska Busha i Zachodu...
      ...tak mi przynajmniej ptaszki cwierkaly kilka dekad temu...
      Ameryka jest nafto-holikiem i zadna kuracja na to nie pomoze
      oprocz tegich batow po krzyzu....
      • wasylzly Re: Wasylzly, cos ty taki pokojowy.... 09.10.05, 23:54
        mysle ze nalezy wziasc bezwzgeldnie pod uwage, ze 49% Amerykanow, nie wybralo obecnego rzadu, ci ludzie sa teraz w Stanach sami, neokonsi zdemontowli Demokratow, opanowli Kongres i Senat. Jakaz maja sile przeciwstawic sie tej polityce? slyszales o roznych femach, partiotach i innych srodkach zastraszajacych, ktore zredukaowaly prawa obywateli na poziom afrykanskiej dyktatury?

        Ale to tez i ta czes spoleczenszwa przwzywa na swioch karkach galopujacy spadek standardu zycia, horendalne ceny benzyny, zycie w strachu alarmow i neipewnosci jutra.
        Trzeba pamiatac , ze dobrobyt USA jest dobrobytem Europy, od rozpoczecia wojny w Iraku, zawalily sie cale postawy Unii Europejskiej, ktora prezyla totalitarny komunizm Wschodu, ale nie przezyla zrewania odwiecznych wiezi z USA. Zawalila sie koniunktura gospodarcza, ktora coraz brutalniej uderza w kiszenie szarych obywateli.
        Takie sa fakty, jezeli Unia Europejska nie podejmnie zdecydowanych krokow poprawienia tej sytuacji, moze padna USA, ale wraz z nimi cala Europa, powiazana politycznie sojuszem NATO oraz gospdarczo, z amerykanskim motorem gospodarki swiatowej
        • ciotka_zenobia Re: Wasylzly, cos ty taki pokojowy.... 10.10.05, 02:18
          wasylzly napisał:

          > mysle ze nalezy wziasc bezwzgeldnie pod uwage, ze 49% Amerykanow, nie wybralo
          o
          > becnego rzadu, ci ludzie sa teraz w Stanach sami, neokonsi zdemontowli
          Demokrat
          > ow, opanowli Kongres i Senat. Jakaz maja sile przeciwstawic sie tej polityce?
          s
          > lyszales o roznych femach, partiotach i innych srodkach zastraszajacych,
          ktore
          > zredukaowaly prawa obywateli na poziom afrykanskiej dyktatury?

          Rany boskie! Co to sa te "femy i partioty" ktore "zredukaowaly prawa obywateli
          na poziom afrykanskiej dyktatury"?!

          Az mnie ciarki obeszly...

          Ciotka Zenobia.
        • piotr.kraczkowski "motorem gospodarki swiatowej" 10.10.05, 18:24
          wasylzly napisał:

          > mysle ze nalezy wziasc bezwzgeldnie pod uwage, ze 49% Amerykanow,
          > nie wybralo obecnego rzadu, ci ludzie sa teraz w Stanach sami,
          > neokonsi zdemontowli Demokratow, opanowli Kongres i Senat. Jakaz
          > maja sile przeciwstawic sie tej polityce? slyszales o roznych
          > femach, partiotach i innych srodkach zastraszajacych, ktore
          > zredukaowaly prawa obywateli na poziom afrykanskiej dyktatury?

          Amerykanie uwazaja sie za lepszych ludzi,
          ze USA to "God´s own country" - za swoj szowinizm
          sa sami odpowiedzialni. Jest skrajna glupota
          usprawiedliwainie ich, ze tacy biedni, opanowali ich
          neokonsi itd. Ameryakanie maja wielokrotnie wiecej
          broni niz armia USA. Ale daja sie oszukiwac swym
          mediom, bo jest im tak po prostu wygodniej.

          > Ale to tez i ta czes spoleczenszwa przwzywa na swioch
          > karkach galopujacy spadek standardu zycia, horendalne ceny
          > benzyny, zycie w strachu alarmow i neipewnosc
          > i jutra.

          Sami sa sobie winni.

          > Trzeba pamiatac , ze dobrobyt USA jest dobrobytem Europy,
          > od rozpoczecia wojny w Iraku, zawalily sie cale postawy
          > Unii Europejskiej,

          Brednia do szescianu.

          > ktora prezyla totalitarny komunizm Wschodu,

          Ha, ha, ha. Tak samo przezyla, jak
          pan ogladajac w telewizji mecz pilkarski.

          > ale nie przezyla zrewania odwiecznych wiezi z USA.

          Ach, to USA istnieja odwiecznie?

          > Zawalila sie koniunktura gospodarcza, ktora coraz
          > brutalniej uderza w kiszenie szarych o
          > bywateli.

          "Obywateli" USA.

          > Takie sa fakty, jezeli Unia Europejska nie podejmnie
          > zdecydowanych krokow poprawienia tej sytuacji, moze padna
          > USA, ale wraz z nimi cala Europa, powiazana politycznie
          > sojuszem NATO oraz gospdarczo, z amerykanskim motorem
          > gospodarki swiatowej

          USA jako "motor gospodarki swiatowej"? Pan daje sobie
          wepchnac kazda ciemnote. Jest na odwrot:
          USA zyja na koszt swiata sciagajc z niego
          ok. 1,3 mld. dolarow dziennie, oslabiajac w ten sposob
          koniunkture gospodarcza na swiecie, a szczegolnie w
          krajach, z ktorych naplywa ten kapital.
          To Polakom wmawia sie, ze USA bylyby "lokomotywa gospodarcza swiata".
          Swiat inwestuje w USA, bo USA kusza wiekszym procentem od kapitalu,
          procentem, ktorego USA nie sa wstanie swiatu zaplacic na dluzsza mete,
          a na krotsza mete oplacaja zadluzajac sie - USA juz sa de facto bankrutem,
          bo laczne zadluzenie wszystkich podmiotow gospodarczych USA jest trzy razy
          wieksze, niz USA wypracowuja rocznie. Tylko odsetki od tego zadluzenia
          wynosza ok. 2000.000.000.000 dolarow rocznie: USA maja 30.000 miliardow $
          dlugu, od ktorego placa 2000 miliardow $ odsetek rocznie.

          Jens Ehrhardt postawil teze, ze USA musialy napasc
          na Irak ze wzgledow gospodarczych:

          "Auf deren [USA] Volkswirtschaft - öffentliche Hand,
          Unternehmen und Privathaushalte - lastet ein Schuldenberg
          in Höhe von 30.000 Milliarden Dollar. Das ist praktisch
          dreimal so viel wie das Bruttoinlandsprodukt und kostet
          rund 2000 Milliarden an Zinsen im Jahr. (...) Die USA sind
          also faktisch pleite. (...) Ich vermute, die USA wollen
          sich mit dem Vorgehen gegen den Irak einen niedrigen
          Ölpreis sichern, der für ihre Volkswirtschaft von
          existentieller Bedeutung ist."
          SpOn, 08. Oktober 2002
          www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,217233,00.html
          UE sobie poradzi obojetnie co sie stanie z USA
          choc na pewno nalezy rozbrajac sytuacje by zminimalizowac
          szkody:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29418447&a=29421970
          Poniewaz jednak niedlugo ChRL bedzie wieksza gospodarka od USA,
          to napisze pan:

          > Takie sa fakty, jezeli Unia Europejska nie podejmnie
          > zdecydowanych krokow poprawienia tej sytuacji, moze padna
          > Chiny, ale wraz z nimi cala Europa, gospdarczo, z
          > motorem gospodarki swiatowej Chinskiej Republiki Ludowej
    • piotr.kraczkowski Re: Irak, Katrina, Irak 10.10.05, 18:06
      wasylzly napisał:

      > Dzis trzeba powiedziec, nie udalo sie i nie jest to powodem
      > do upokorzeia Stanow, czy wskazania na slabosc Ameryki. Trzeba
      > zebrac sily i ustabilizowac Irak, jest absolutnie nie do
      > zaakceptowania pospieszne wycofanie wojsk amerykanskich,
      > ktore utwierdzi sily fundamentalnego Islamu, w szansie
      > destabilizacji calej cywilizacji zachodniej.

      Ha, ha, ha. Przeciez panskie rozumowanie bylo z gory
      wkalkulowane w napasc na Irak. Napasc przygotowywana jeszcze
      przed 1990r.. Nie znajdzie pan jednegj jedynej wypowiedzi
      polityka USA, ktora ostrzegalaby Husseina, ze jesli
      wkroczy do Kuwietu, to USA Kuweit wyzwola. Przeciwnie, sa wypowiedzi
      rzadu SUA, ze USA nie beda sie wtracac, jesli Hussein zajmie
      Kuweit. Przeciez Hussein trzymal miesiacami tysiace czolgow
      na granicy z Kuweitem czekajac na reakcje USA i wszedl do
      Kuweitu dopiero gdy uwierzyl USA, ze USA to zaakceptuja
      i zachowaja sie neutralnie.

      Oznacza to, ze USA i GB krazyly nad ropa Iraku jeszcze przed
      1990r. Chodzi o rope i jej polityczne znaczenie. USA narzucaja
      Arabom Izrael, swoich dyktatorow, hamuja rowzoj spoleczenstw
      arabskich od dziesiecioleci. Jest to bardzo niebezpieczne dla
      samych USA i Zachodu i tylko dlatego co trzezwiejsi politycy
      USA otwarcie i takze zagranica zrywaja maske z propagandy
      swojego kraju, bo oznacza ona samooklamywanie sie i
      utrudnianie rozsadnej polityki:
      James Woolsey, byly szef CIA:
      "Postrzegalismy dlugo Bliski Wschod
      jako nasza stacje benzynowa. Jednym z
      powodow, dla ktorych demokracja w krajach
      arabskich nie poczynila zadnych postepow,
      jest nasze skoncentrowanie sie na ropie
      naftowej"

      "Wir haben den Nahen Osten lange als unsere
      Tankstelle betrachtet. Einer der Gründe, weshalb
      die Demokratie in der arabischen Welt keinen Fortschritt
      gemacht hat, ist unsere Fixierung aufs Öl."
      (Der Spiegel, 4/03, S. 109)

      Jak otwarcie stwierdzil w swym artykule z 1993r.
      byly minister spraw zagranicznych USA i byly szef
      CIA, Arthur S. Schlesinger, Stany Zjednoczone
      na Bliskim Wschodzie swiadomie blokuja ruchy
      demokratyczne Arabow i stabilizuja dyktatury
      z uwagi na rope - Schlesinger:
      "Czy chcemy na prawde doprowadzic do jakiejs
      wiekszej demokratyzacji w Egipcie?
      Wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa nie byloby to
      korzystne ani dla nas [USA], ani dla naszego przyjaciela,
      prezydenta Mubarak´a. To samo rozwazanie mozna
      przeprowadzic w stosunku do Tunesji, Marokko, i nawet do
      Jordani." I dalej, w tym samym artykule: "Czy chcemy
      na powaznie zmienic instytucje w Arabi Saudyjskiej?
      Krotka odpowiedz brzmi: Nie. Przez cale lata trudzilismy sie
      by podtrzymac te instytucje [islamskie prawo Sachria i inne
      radykalnie islamskie instytucje definiujace Arabie Saudyjska],
      niekiedy kosztem sil demokratycznych, ktore istnialy w regionie."

      "Wollen wir wirklich eine grössere Demokratisierung in Ägypten durchsetzen? Es
      würde wahrscheinlich weder uns noch unserem Freund und Allierten, Präsident
      Mubarak, zum Vorteil gereichen. Die gleichen Überlegungen lassen sich zu
      Tunesien, Marokko, und sogar Jordanien anstellen." "Wollen wir ernsthaft die
      Institutionen in Saudi-Arabien verändern? Die
      kurze Antwort ist: nein. Über die Jahre hinweg haben wir uns darum bemüht, diese
      Institutionen aufrechtzuerhalten, manchmal auf Kosten von eher demokratischen
      Kräften, die in der Region vorhanden waren."

      Cytaty za: "Informationen zur politischen Bildung/Aktuell",
      274/2002, str. 13.

      > Amerykanie dzwigaja teraz ogromny ciezar odpowiedzialnosci
      > za caly swiat i bzdura jest jeczec, czy sa za to winni czy
      > nie, to nawarzone piwo musimy wszystcy wypic,czy mamy na to
      > ochtoe czy nie. Wyjscia innego nie ma.

      Co to za hitlerowskie brednie? Powtarza pan slowo w slowo
      propagande hitlerowska, ze zaden Niemiec nie ma wyjscia,
      ze musi trwac u boku Hitlera itd.
      Gdyby pan zyl jako Niemiec za Hitlera, to by pan bredzil, ze
      Hitler "dzwiga teraz ogromny ciezar odpowiedzialnosci" za
      cale Niemcy i swiat. Brednie do kwadratu.
      Po pierwsze
      nie USA, lecz Bush, osadzony w Oral Office przez
      amerykanski przemysl naftowy, ktory twiedrdzi:
      "I trust God speaks through me. Without
      that, I couldn't do my job."
      **"I feel like God wants me to run for president. I can't explain
      it, but I sense my country is going to need me. Something
      is going to happen," Mr Bush said. "I know it won't be easy
      on me or my family, but God wants me to do it."**
      www.guardian.co.uk/usa/story/0,12271,1586923,00.html

      Po drugie
      Amerykanie zyja na koszt swiata i bynajmniej nie
      poczuwaja sie do zadnej odpowiedzialnosci.
      Jesli swa polityka, a dokladnie swym szowinizmem,
      swym wygodnym ignoranctwem, powoduja dla swiata
      szkody, to swiat ponosi za nie odpowiedzialnosc
      i ich koszty, a nie USA. USA wykrecaja sie sianem
      i udaja glupiego, bo przeciez nie mowia, ze chodzi
      o jazde autami, ktore pala tyle co czolg, lecz o
      "wolnosc".
      Za swiat odpowiadaja jego mieszkancy tak samo
      jak za Polske odpowiadaja jej mieszkancy, a nie
      czlonkowie np. SLD.

      Po trzecie
      wyjscie oczywiscie istnieje, a nazywa sie UE
      i obowiazujacy wszystkich porzadek prawa
      miedzynarodowego, ktor enalezy umacniac, a nie
      lamac. Koszty napadu na Irak powinien poniesc
      agresor, a nie swiat.

      > Tylko wzmozone zaangazowanie wielkich sojusznikow europejskich,
      > ktorzy wobec Stanow, maja odwieczny dlug wdziecznosci,

      Smiesznosc nie wymagajac kopmentarza

      > za zachodni dobrobyt i demokracje,

      Brednia do kwadratu.
      USA nie byly nigdy i nie sa demokracja.
      Sa iluzja demokracji i systemem panowania
      wlascicieli USA nad reszta przy pomocy
      klamstwa. Gdyby USA byly demokracja, to nie
      moglyby ani dokonac holocaustu na Indianach,
      ani przez wiekszosc swego istnienia rozwijac
      sie w oparciu o niewolnictwo.
      Demokracja Zachodu i jego dobrobyt sa dzielem jego
      mieszkancow a nie USA.

      > moze zapewnic stabilizacje tego
      > regionu. Nalezy niezwlcznie na szczeblu NATO dazyc
      > do utworzenia pokojowych europejskich sil rozjemczych,
      > ktore stopniowio wezma na siebie stabilizacje w Iraku.

      Byloby to kontynuacja zbrodni Zachodu:
      holocaustu na Indianach, niewolnictwa,
      kolonializmu itd. ZAchod nie ma na Bliskim Wschodzie
      nic do szukania, jest tam od ponad 200 lat agresorem
      i czas to zakonczyc.


      > Jako wstep do rozmow, nalezy zaproponowac rebeli
      > antom zawieszenie bronii, aby ukrocic wszelkie akcje
      > brutalnej eksterminacji ludnosci cywilnej, oraz
      > zrezygnowac z wprowadzania demokracji na sile, porzez
      > sztuczne Konstytucje, czy Parlamenty, ktore dodatkowo
      > polaryzuja sklocone wojna grupy etniczne. Trzeba dac
      > powstancom jasny sygnal, ok-dosc tej masakry.

      Irakijczycy, pomijajac mrionetkowych politykow Iraku,
      chca opuszczenia ich kraju przez obce wojska.
      Tak jest demokratyczna wola wiekszosci w Iraku.
      USA postepuja jak przestepca, ktory najpierw spowodowal
      wypadek samochodowy, a potem pod pozorem pomoc
      rannej ofiarze wypadku, usiluje jej ukrasc benzyne
      z jej zbiornika samochodowego.

      > Gdy zawodza metody militarne, czas na rozejm, na wkroczenie
      > do akcji mediatorow, na podjecie nawet drastycznych srodkow,
      > ktore moga doprowadzic do stabilizacj i np.zwolnienie Saddama
      > Husajna, powierzenie mu pod nadzorem mediatorow, proby
      > uspokojenia, coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji. Takie
      > sa realia i takie konsekwencje trzeba wziasc pod uwage. Czy
      > Ameryke pod obecnymi rzadami stac bedzie na pozbycie sie nimbu
      > policjanta swiatowego, wykaze dobra wole i oczekiwania
      > calego demokratycznego swiata, dla ktorego byla niepodwazalnym
      > autorytetem i wzorem?

      Brednie do szescianu.

      > Amerykanie, przelamcie falszywa dume i arogancje, macie
      > duzo przyjaciol na swiecie i korzystajcie z tego!!!!

      Politolog amerykanski Chalmers Johnson:
      "Problemem jest, ze bardzo wiele narodow
      • piotr.kraczkowski Re: Irak, Katrina, Irak 10.10.05, 18:07
        wasylzly napisał:

        > Gdy zawodza metody militarne, czas na rozejm, na wkroczenie
        > do akcji mediatorow, na podjecie nawet drastycznych srodkow,
        > ktore moga doprowadzic do stabilizacj i np.zwolnienie Saddama
        > Husajna, powierzenie mu pod nadzorem mediatorow, proby
        > uspokojenia, coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji. Takie
        > sa realia i takie konsekwencje trzeba wziasc pod uwage. Czy
        > Ameryke pod obecnymi rzadami stac bedzie na pozbycie sie nimbu
        > policjanta swiatowego, wykaze dobra wole i oczekiwania
        > calego demokratycznego swiata, dla ktorego byla niepodwazalnym
        > autorytetem i wzorem?

        Brednie do szescianu.

        > Amerykanie, przelamcie falszywa dume i arogancje, macie
        > duzo przyjaciol na swiecie i korzystajcie z tego!!!!

        Politolog amerykanski Chalmers Johnson:
        "Problemem jest, ze bardzo wiele narodow
        nienawidzi nas Amerykanow z calego serca,
        i ze maja powody dokonywac potwornosci
        przeciwko Ameryce. USA rozszerzaja swa potege
        az po ostatni zakatek swiata i narzucaja odleglym
        narodom swoj system gospodarczy nie uwzgledniajac
        szkod, jakie tym wywoluja. Nawet naszych sojusznikow
        z czasow zimnej wojny traktujemy wciaz jak protektoraty."

        "Das Problem ist, dass eine ganze Reihe von Völkern uns
        Amerikaner von ganzem Herzen hassen, und dass sie
        ein Motiv haben, Ungeheuerlichkeiten gegen Amerika
        zu begehen. Die USA dehnen ihre Macht bis in den letzten
        Winkel der Erde aus und zwingen entlegenen Völkern ihr
        Wirtschaftssystem auf. Ohne Rücksicht auf Schäden,
        die sie damit anrichten. Selbst unsere Bündnisstaaten aus
        den Zeiten des Kalten Kriegs behandeln wir noch
        immer wie Protektorate."
        Der Spiegel, 38/01
        www.spiegel.de/spiegel/0,1518,158756,00.html
        Wyobrazenia narodu USA o wolnosci, demokracji i sprawiedliwosci
        mozna zilustrowac wyrokami dla mordercow 405 nieuzbrojonych
        cywilow z wioski My Lai - z kilkudziesieciu amerykanskich
        morderczych bestii, wyrokiem sadu USA "w imieniu narodu",
        "ukarano" tylko jednego: por. Calley spedzil 3 lata w
        areszcie domowym (!). Te wiesniaczki zostaly najpierw
        przez amerykanskie bestie zgwalcone, a potem zamordowane:
        www.asiapac.org.fj/cafepacific/resources/aspac/viet-women.html
        Byloby zupelnie inaczej, gdyby "amerykanscy obroncy wolnosci"
        nie mordowali cudzoziemcow, lecz okradli swych wlasnych rodakow:
        Szef firmy USA Rite Aid, pan M. Grass, zostal skazany na osiem lat
        wiezienia za przestepczosc godpodarcza, z czego musi odsiedziec
        co najmniej 6 lat i 10 m-cy.
        Manager d/s finansow firmy USA Dynegy, pan J. Olis, rozpoczal juz
        odsiadke kary 24-ech lat wiezienia.
        Pan A. Fastow, byly szef finansow firmy Enron, zsostal skazany na
        10 lat wiezienia.
        W: The Economist, 12.06.04, str. 59-60.
        Szef World.Com, Eberts, odsiaduje w wieku 63 lat
        wyrok 20 lat wiezienia za to, ze okradla Amerykanow.
        • wasylzly Re: Irak, Katrina, Irak 10.10.05, 19:25
          prosze pana, jestem panu niezmiernie wdzieczny za tak obszerne ustosunkowanie sie do omawinego tematu, jednakze musze stwierdzic, ze panskie opinie sa tak tendencyjne i jednostronnie spolaryzowane, ze trudno podjac jakakolwiek dyskusje. Podstawoym bledme jaki pan popelnia to cytowanie jakis obych facetow, jakis liczb z sufitu, ktorymi, zamierza pan dyskredytowac siwtaow apotege militarna , jaka jest niezaprzeczalnie USA. Czyz USA stoja juz nad przepascia i sa winni wszytkiego zlego co sie na tym bozym swiecie dzieje? Znajac panskie slynne teorie, dotyczace swiatowego spisku Zydow, ktore pan czesto prezentuje na lamach forum GW, starm sie pana zrozumiec i akceptowac, chociaz przychodzi mi to niezmiernie trudno.

          Czego oczywiscie brakuje w panskim poscie, to wlasne przemyslenia, jak rozwiazac ten konflikt, zagrazajacym nam wszystkim, bo wlasciwie to jest intencja mojego powyzszego postu.
          A wiec liczac na panska inetligencje , bylbym nadal wdzieczny, za konstruktywne wizje, spojrzenia na problem swiatowy, nie tylko z twardej pozycji antysyjonisty, ale czlowieka swiatlego i kultywowanego,o okreslonych wartosciach moralnych i intelektualnych..

          Pozdrawiam
          wz
          • jan_r_k To chory człowiek... 11.10.05, 00:56
            Niech Pan, Panie Wasylu, odwiedzi strony internetowe Pana Kraczkowskiego. To
            biedny, chory umysłowo człowiek, zyjący już ponad 20 lat na zasiłku dla
            niepełnosprawnych w Niemczech. Typowy przykład paranoidalnej schozofrenii plus
            wiara w zielonych ludzików (może i w białe myszki?) i możliwość (tak po prostu)
            przedłużenia życia człowieka do 500 lat (dlaczego nie do 523.5?)

            Jan K.
            • piotr.kraczkowski Re: To chory człowiek... 11.10.05, 18:25
              jan_r_k napisał:

              > Niech Pan, Panie Wasylu, odwiedzi strony internetowe
              > Pana Kraczkowskiego. To biedny, chory umysłowo człowiek,
              > zyjący już ponad 20 lat na zasiłku dla niepełnosprawnych
              > w Niemczech. Typowy przykład paranoidalnej schozofrenii plus
              > wiara w zielonych ludzików (może i w białe myszki?) i
              > możliwość (tak po prostu) przedłużenia życia człowieka do 500
              > lat (dlaczego nie do 523.5?)
              >
              > Jan K.

              Panska wiara, ze obelgami i pomowieniami zastapi
              pan argumentacje jest rozbrajajaca. Obelgi i
              pomowienia zostawiam panu - widac bardzo ich pan
              potrzebuje, skoro zadaje pan sobie trud by je
              spisac.

              Najwyrazniej nie pojmuje pan, ze jesli ktos lzy publicznie
              osobe wystepujaca pod swym nazwiskiem i podajaca swoj
              zyciorys jako impresum, tak jak ja, a jednoczesnie sam
              kryje sie pod anonimowymi inicjalami, to jest to
              postawa nedznego podstepnego tchorza?

              Dobry czlowieku, wez sobie moja rade do serca i
              uwazaj, bo nie kazdy potraktuje pana tak
              poblazliwie jak ja - ktos inny wytoczylby panu
              sprawe sadowa i mialby pan klopot.
          • piotr.kraczkowski "Jakis obcy facet" 11.10.05, 12:01
            wasylzly napisał:

            > prosze pana, jestem panu niezmiernie wdzieczny za tak obszerne
            > ustosunkowanie sie do omawinego tematu, jednakze musze stwierdzic,
            > ze panskie opinie sa tak tendencyjne i jednostronnie spolaryzowane,
            > ze trudno podjac jakakolwiek dyskusje.

            Prosze to skierowac do siebie. To panskie opinie sa "tak tendencyjne i
            jednostronnie spolaryzowane, ze trudno podjac jakakolwiek dyskusje."

            > Podstawoym bledme jaki pan popelnia to cytowanie jakis obych
            > facetow,

            Pan nie zdaje sobie sprawy co pan pisze.
            Ja nie zacytowalkem jakich facetow, lecz
            ekspertow najwyzszej klasy i ich wypowiedzi
            w uznawanych naukowo czasopismach.
            Jesli dla pana byly szef CIA albo byly
            minister spraw zagranicznych USA to
            "jakis obcy facet", ktorego opinia sie
            nie liczy, to definiuje pan siebie w ten
            sposob. Politycy oczywiscie czesto klamia,
            a CIA ma to oficjalnie w zawodzie, ale
            takze kalmstwa expertow mowia bardzo wiele,
            a w wypadku moich cytatow o klamstwie nie
            moze byc mowy.
          • piotr.kraczkowski "Ztwardej pozycji antysyjonisty" 11.10.05, 18:49
            wasylzly napisał:
            > Czyz USA stoja juz nad przepascia i sa winni wszytkiego zlego co
            > sie na tym bozym swiecie dzieje?

            Glupawa demagogia. Gdzie napisalem cos w tym rodzaju?

            > Znajac panskie slynne teorie, dotyczace swiatowego spisku Zydow,
            > ktore pan czesto prezentuje na lamach forum GW,

            Bezczelne lagarstwo. Ale pan uwaza sie za "czlowieka
            swiatlego i kultywowanego,o okreslonych wartosciach
            moralnych i intelektualnych..", nieprawdaz?

            > starm sie pana zrozumiec i akceptowac, chociaz przychodzi
            > mi to niezmiernie trudno.

            Co to kogo obchodzi?

            > Czego oczywiscie brakuje w panskim poscie, to
            > wlasne przemyslenia, jak rozwiazac ten konflikt,
            > zagrazajacym nam wszystkim, bo wlasciwie to jest
            > intencja mojeg o powyzszego postu.

            Panska intencja jest skladnikiem planu napasci
            na Irak: najpierw dokonamy agresji, a potem
            swiat nie bedzie mial innego wyjscia jak to
            zaakceptowac i jeszcze nam w tym pomoc.
            USA postepuja tu jak ktos, kto nalezy do
            wsponej ubezpieczalni chorych, ale nie dba
            o swe zdrowie, bo z gory zaklada, ze jesli
            zachoruje, to koszty jego chorob poniosa inni,
            a jesli mu sie uda, to cala przyjemnosc, z np.
            obzarstwa, nalezy do niego.
            USA zachowuja sie na swiecie jak rabus i awanturnik
            i ufaja, ze w razie czego, to partnerzy z NATO
            nie beda mieli innego wyjscia jak przystapiuc do
            wojny w obronie USA, choc USA sa agresorem i sa
            slusznie atakowane.

            Rozwiazanie sytuacji jest takie, ze UE musi sie
            zjednoczyc jeszcze bardziej i zorganizowac
            wspolna europejska armie, tak by byc zdolna do
            samoobrony nawet wtedy, gdy USA wplataja sie w
            jakas kolejna haniebna wojne i nalezaloby raczej
            je zaatakowac, jak Niemcy Hitlera, niz je bronic.
            Europa musi byc samowystarczalna pod wzgledem
            obrony - to jest moje, i nie tylko moje - rozwiazanie.

            > A wiec liczac na panska inetligencje , bylbym nadal
            > wdzieczny, za konstruktywne wizje, spojrzenia na problem
            > swiatowy, nie tylko z twardej pozycji antysyjonisty, ale
            > czlowieka swiatlego i kultywowanego,o okreslonych
            > wartosciach moralnych i intelektualnych..

            He, he, he. Czyzby wg pana pojecie "antysyjonista" bylo
            przeciwienstwem "czlowieka swiatlego" itd., itp. ?
Pełna wersja