block-buster
14.10.05, 13:11
Nie ma takiego prawdopodobienstwa,graniczacego z pewnoscia,jakim prezydentem
Polski bylby Cimoszenko,a takze,jakim prezydentem bedzie na sto procent
Tusk.Po czynach poznacie.Mowienie a priori,ze ten be,a tamten tak - to
wrozenie z fusow.Wszyscy przewidywali kiedys,ze Kwasniewski polozy szybko
swoja prezydenture.Nie popisal sie niczym szczegolnym,ale polozyc,nie
polozyl.Ba,wybrano go ponownie.Dopiero w praniu okaze sie,co i jak.Jedyne
szczescie,ze prezydentem nie zostanie czlowiek autentycznie CHORY na wladze,z
orwellowskimi planami rodem z ksiezyca.