Dodaj do ulubionych

Komorowski: nadal jestem kandydatem na marszałka

26.10.05, 08:39
szkoro PIS wybral sobie premiera mimo protestom PO to dlaczego PO ma sobie nie wybrac marszalka mimo protestow PIS
Obserwuj wątek
        • mr_perfekt Wyborca PO zada - do roboty mazgaje! 26.10.05, 09:11
          Nie ma sie co dluzej oburszac na wyniki wyborow bo przyplacimy to zejsciem ze
          sceny. Nie sluchajcie podpowiedzi 'zyczliwych' z sld, lpr i samoobrony.
          Ja - wasz wyborca zadam zebyscie przestali sie mazgaic i klocic o stolki,
          przystapili do koalicji z PIS i zaczeli naprawe Panstwa! Sa wazniejsze problemy
          w Polsce do rozwiazania niz ten zeby Komorowskiego upchnac na marszalka.
          • rosenkrantz666 Re: Wyborca PO zada - do roboty mazgaje! 26.10.05, 10:58
            > Ja - wasz wyborca zadam zebyscie przestali sie mazgaic i klocic o stolki,

            Ja - też wyborca PO - mam inne zdanie. Nie chodzi o stołki, tylko o to, czy PO
            desygnuje kandydatów z PO, czy PiS ich desygnuje. Juz teraz lista niechcianych
            polityków PO zaczyna się rozrastać. Teraz Dornowi i Komorowski i
            Gronkiewicz-Walc nie odpowiadają, ale Tuska by na marszałka chcieli.

            To żarty jakieś? Kazio (M.) będzie sobie może całkiem sam wybierał kto ma
            obsadzić resorty ze strony PO? Albo to będzie koalicja 2 partii, albo klub
            koleżeński Kaza (M.) i Ludwiczka (D.). W tym drugim wypadku - niech PiS nie
            rozmawia z PO, a tylko niech sobie pogada osobiście z tymi ludźmi z PO, których
            sobie upodobali.

            I druga sprawa. Gdyby to chodziło o stołki - to faktycznie wiele chałasu o nic.
            Ale jednak chodzi o sprawy poważniejsze. Jedną jest możliwość realnego wpływania
            na politykę rządu - stąd niechęć do oddania 100% resortów siłowych. Drugą jest
            walka programowa (która toczy się w tle bez szczegółowej wiedzy publiki). My
            słyszymy odpryski "personalne" - ale naprawdę nie da się pogodzić wielu
            postulatów gospodarczych PO i PiS. Obsada ministerstwa będzie w praktyce
            decydować o faktycznie wykonywanaych działaniach. A w kilku obszarach nie
            istnieje kompromis (nie da się wprowadzić 50% podatku liniowego, a likwidacja
            50% ulg nie ma sensu).
          • wojtekmt Re: Wyborca PO zada - do roboty mazgaje! 26.10.05, 11:11
            Ja wyborca PO nie życzę sobie koalicji z PiS.
            Opozycja też może pomagać z naprawie państwa.
            Koalicjant niestety bierze juz na siebie odpowiedzialność za jego psucie(a taki
            jest program PiS).
            A program PiS to nic innego jak zniszczenie gospodarki :
            "Balcerowicz musi odejść"

      • ecot to jeden scenariusz, nie wiem czy najlepszy 26.10.05, 11:04
        pisuary gdyby bowiem nie wychodziło im rządzenie z lpr sbr i psl - a hekatomba
        gospadarcza postepowała by lawinowo - mogliby rozpisac przedterminowe wybory
        oczywiscie rozdając odpowiednio wcześniej kase różnym "pokrzywdzonym" grupom
        interesu wtedy tylko niewielki % dzisiejszych wyborców pisu poszło po rozum i
        zagłosowałby na PO, reszta by sie zradyklizowała w swojej naiwności (nie w
        głupocie, bo o swój osobisty interes ludzie potrafia dbać gorzej jeśli chodzi o
        społeczeństwo obywatelskie)
        drugi scenariusz to wejście w koalicje ale taką w której w tych
        dziedzinach można w całości zrealizować dany wycinek programu np. albo pisu w
        prawie albo PO w zdrowiu bez kompromisów, wtedy trudno zwalać wine na drugiego
        za niepowodzenie w dziedzinie w ktorej miało się prawie wyłączny głos
    • wojtekmt Re: Komorowski: nadal jestem kandydatem na marsza 26.10.05, 08:57
      Przebieg wyborów i posób prowadzenia kampanii wyborczej przez PiS zmieniły
      wszystko. Obecnie koalicja nie ma sensu z paru powodów:
      1. Odmienne programy: PiS doszedł do władzy negując program PO.
      Niezależnie od motywów, dyskwalifikuje to PiS
      jako wiarygodnego partnera dla PO.
      2. Obietnice wyborcze : PiS złożył wiele kosztownych obietnic socjalnych.
      Teraz albo musi sie z nich wycofać, albo "znależć" winnego za
      niezrealizowanie tychże. Oczywistym kandydatem jest "liberalny" koalicjant
      3. Sojusze wyborcze
      Jak PiS odwdzięczy się Lepperowi i Rydzykowi ?
      A Odwdzięczyć się będzie musiał, bo w polityce nie ma nic za darmo.
      Dla tego kraju najlepiej by było gdyby PO pozostała w konstruktywnej opozycji.
      Umożliwi to poparcie korzystnych zmian, a ponadto za 2-3 (bo dłużej PiS sie nie
      utrzyma) lata będzie ka kogo głosować.
      Jeśli PO wejdzie do koalicji, to przez 3 lata odwali czarna robotę, a potem
      będziemy mieli nowy rząd z Jarosławem Kaczyńskim, zbawcą Ojczyzny i pogromcą
      liberałów , który na prawo i lewo bedzie rozdawał kiełbasę wyborczą aby
      pozostać przy władzy.

        • pioskee Re: Komorowski: nadal jestem kandydatem na marsza 26.10.05, 09:41
          Znowu od rana piszą te dziwolągi z nie działającymi mózgami.
          Albo są to zwolennicy złodziejskiej bandy politycznej lsd, którzy już zacieraja
          ręce na myśl o niezgodzie dzisiejszych zwycięzców i swoich nadziejach za 4 lata.
          Otwórzcie swe szare komórki i zrozumcie, że ci lub owi nie rządzą "sobie" tylko
          NAM. Jakaś kretyńska radość, że rządzącyn NASZYM KRAJEM i NASZYMI SPRAWAMI żle
          to będzie wychodziło, jest dowodem braku zdolności podstawowego kojarzenia.
      • mondokane Re: Komorowski: nadal jestem kandydatem na marsza 26.10.05, 09:16
        Zgadzam sie z wojtekmt - szczegolnie w pierwszym punkcie: PiS przedobrzyl w
        kampanii i obecne trudnosci sa tego efektem.

        Ja jednak jestem za koalicja, gdyz caly czas wierze, ze POPiS moze duzo dobrego
        zdzialac dla Polski. Jestem przekonany, ze jesli dojdzie do przedterminowych
        wyborow frekwencja wyniesie 25% a w parlamencie bedzie rzadzic SLD i Samoobrona.

        Trzymanie sie kandydatury Komorowskiego to fatalny pomysl PO. Wszyscy widzieli,
        z jakim lekcewazeniem traktuje on PiS. Poza tym, przejscie do pierwszej linii
        strasznie go wzdelo, widac, ze to czlowiek o slabym charakterze.
        Dla dobra sprawy powinien zrezygnowac z kandydowania, nie czekajac az ktos go
        popchnie w tym kierunku.
    • xabc123 Prezydent Kaczyński i superpremier Kaczyński 26.10.05, 09:45
      Tak oto cała władza znalazła się w rękach braci K.
      Jarosław zręcznie zniknął w końcówce kampanii prezydenckiej. Teraz jednak staje
      się widoczne, że każda decyzja musi być zatwierdzona przez niego. Marcinkiewicz
      jest marionetką w rękach Kaczyńskich i po rozmowach z Rokitą idzie do J.K.
      konsultować i zatwierdzać przyjęte wstępnie uzgodnienia. Tak będzie też w
      przyszłości po utworzeniu rządu. Każdą ważniejszą decyzję Marcinkiewicza i
      rządu będzie zatwierdzał superpremier Kaczyński.

      PO nie powinna zgadzać się na taki układ. Nie może być powtórki rządów AWS i
      UW. Ponadto PiS musi teraz zapłacić za przedwyborcze konszachty z Lepperem i
      Rydzykiem oraz kampanię, która szkalowała PO i Tuska.

      xabc
        • xabc123 Wg podobnie kretyńskiego toku myślenia 26.10.05, 10:19
          Hola ! Wstrzymaj konia i nie obrażaj innych, bo sam wyjdziesz na kretyna.

          PO i Tusk nie rozmawiali z ludźmi SLD i nie prosili o poparcie.
          Tu jest ogromna różnica w stosunku do Kaczyńskiego i jego sztabu, którzy nie
          wahali się nawiązać kontaktu z Lepperem i Radiem Maryja.
          To, że lewica, Miller, Urban i inni głosowali na Tuska było ich własną decyzją,
          o którą Tusk nie zabiegał.

          xabc
          • pioskee Re: Wg podobnie kretyńskiego toku myślenia 26.10.05, 12:46
            Hola, nic nie wiesz kto z kim i o czym rozmawiał przed wyborami.
            Rączki zacierane przez lewiznę oraz prezia i spółke na myśl o Tusku mówią wiele
            o tym jakby wygladało porządkowanie kraju po machinacjach tych środowisk.
            Diowiedz się także, iz Polacy głosujący na leppera, LPR i słuchajacy adia
            Maryja tez są Polakami i głosy oddane przez nich w finale wyborów nikogo nie
            brudzą. Dana partia jest dla swego programu i wyborców ale Prezydent jest dla
            WSZYSTKICH. Tusk (jego sztab!!) raczej o tym zapomniał i z godnością
            (niesmakiem?) starał sie unosić ponad niektórymi grupami wyborców.
        • pioskee Re: Tak ma być, pisuar nigdy nie utworzy rządu 26.10.05, 12:49
          Znowu piszą te dziwolągi z nie działającymi mózgami.
          Albo są to zwolennicy złodziejskiej bandy politycznej lsd, którzy już zacieraja
          ręce na myśl o niezgodzie dzisiejszych zwycięzców i swoich nadziejach za 4 lata.
          Otwórzcie swe szare komórki i zrozumcie, że ci lub owi nie rządzą "sobie" tylko
          NAM. Jakaś kretyńska radość, że rządzącyn NASZYM KRAJEM i NASZYMI SPRAWAMI żle
          to będzie wychodziło, jest dowodem braku zdolności podstawowego kojarzenia
          • pacal2 komu tu mózg nie działa, prostaczku? 26.10.05, 13:47
            jak nie umiesz wyciągać wniosków przez analogię (z wyborami AD1997) to chyba
            tobie coś nie styka pomiędzy neuronami.

            W przeciwieństwie do ciebie ludzie posiadający głowę nie tylko do podtrzymywania
            czapki zauważają pewne możliwe niebezpieczeństwa dla kraju i o nich piszą.
            I nie zauważyłem żeby ktoś tu się z tej prawdopodobnej powtórki z rozrywki cieszył.

            Zebyś nie przemęczał główki wypiszę ci kilka podobieństw:
            - 2 partie o etosie solidarnościowym, uważające się razem za centroprawicę
            - jedna silniejsza, o programie gospodarczym mocno socjalistycznym,
            etatystycznym, (chcąca zwiększenia kontroli państwa, ilości przepisów,
            zaświadczeń, ustaw, urzędów, urzędników) konserwatywna w sprawach abstrakcyjnych.
            - druga słabsza, o programie prorynkowym, ale niezbędna do sprawowania władzy
            - właściwie niezgodność programowa pomiędzy koalicjantami
            - premier marionetka sterowany zza kurtyny przez szefa większej z partii
            - nadęte jak balon (i niemożliwe do spełnienia) obietnice społeczne większej z
            partii

            Wypisałem tylko kilka, mogę już przestać wyliczać?
            Czy dalej będziesz chować głowę w piasek i udawać że wszystko zmierza w
            najlepszym dla państwa kierunku?
            • pioskee Re: komu tu mózg nie działa, prostaczku? 26.10.05, 14:17
              Po pierwsze - krytycznie apeluję do tych, którzy wprost wołają: "żadnej
              koalicji PO z PiS-em". Uważam ich za głupków, którzy myślą, że wszystko bedzie
              świetnie jak PO stanie sie "konstruktywna" opozycją. Krytykuje ich idiotyczną
              radość, że PiS zmuszony do jakichś felernych koalicji z konieczności, nie
              odniesie sukcesu. Nie rozumieja, ze rządzący rządzą na NASZYM organiźmie.
              Po drugie - uważam, że dla samej PO będzie to rozwiazanie samobójcze. Uważam,
              ze są tam ludzie nastawieni na swoje karierki, choć mają pełne gęby gadki o
              Polsce, Polakach, racji stanu. Już dzielili posadki bazując na sondażach i
              teraz sa w histerii. Jak zdezerteruja partykularnie, to za 4 lata nie zrobią
              żadnego wyniku tylko napędzą procentów lepperowi i "odradzajacej" się lewiźnie.
              Po trzecie - dlaczego PO chciało budować i odpowiadać za resorty gospodarcze a
              teraz nie chce, mydląc nam oczy (czy to jeszcze kampania?) strachami, ze PiS
              będzie aresztowań polityków nocą (paranoja i kropka). Oczywiście moŻna zamykać
              oczy na wszelkie zalety PiS i Kaczyńskich, można twierdzić, że to złodzieje i
              pedofile i zoombie, tylko jaki to ma sens! Można też pisać o premierze
              marionetce (polityk od dawna w PiS sprawyjacy już stanowiska rządowe), bo to
              potrzeba pustej argumentacji.
              Po czwarte - nie nadymaj sie tym co napisałeś o "programach", bo żadne to
              konkrety i nie znasz tych programów. Głosowałem na PiS głównie z powodu ich
              założeń ODBAGNIENIA państwa. Na bagnie niekt nic nie zbuduje - nawet genialne
              PO wg. swego super programu. Razem mogliby cos osiągnąć. Tylko paniczyki sie
              obrażają, ponieważ znowu (wcześniej UD, UW, teraz także śmieszny do bólu Władek
              F.) nie wygrali. Duuża ilość głosujących na PO robiła to zakładając, że pójdą w
              koalicji z PiS. Mieli nadzieję na zwycięstwo swoich faworytów ale czy zamiana
              na dwóch pierwszych miejscach coś zmienia w dalszych oczekiwaniach zgody i
              budowania??

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka