Dodaj do ulubionych

Jak zbudować koalicję?

09.11.05, 19:46
Kaczory chcialy i chca WLADZY, reszta to mydlenie oczu.
Obserwuj wątek
    • jagnieszkaa "Po trzecie" powinno być "po pierwsze". 09.11.05, 21:37
      Cytuję:
      >>>Po trzecie: to właśnie ów postkomunistyczny kontekst sprawił, że istotny
      spór dotyczył obsady MSWiA oraz kontroli nad służbami specjalnymi i
      prokuraturą.<<<
      Po pierwsze: do koalicji nie doszło ze względu na śmiertelny strach PO przed
      skutkami postulowanych przez PiS reform w WSI, ABW, policji itd.
      Po drugie: PO wkrótce się rozpadnie. Jak dwa a dwa cztery. Wspomnicie moje
      słowa.
      Jagnieszka
        • szoszan Nie, ten cały Ujazdowski to kpi czy o drogę pyta? 09.11.05, 23:08
          1. Całe to zaklinanie rzeczywistości Ujazdowskiego, zwłaszcza polityczne
          zaklinanie jest kompletnie niewiarygodne ze względu na PiSowski alians(przy
          czym jest to łagodniejsza nazwa politycznego i programowego sojuszu) z
          A.Lepperem i Samoobroną. Ergo:pan Ujazdowski po prostu kłamie mówiąc o
          politycznych przemianach, celach ustrojowych, naprawach czy reformach i innych
          takich idee fixach PiSu podczas gdy kreatorem rządu jest J.Kaczyński do spółki
          z przestępcą Lepperem. Tym samym zaklęcia Ujazdowskiego zamieniają się w kilka
          ładnie brzmiących frazesów dla mało oczytanych słuchaczy Radyja.
          2.O jakim kryzysie sądownictwa mówi pan Ujazdowski? To znaczy, że nawet super
          minister Sprawiedlwości Lech Kaczyński przez rok w rządzie Buzka,
          sprawował/wiał również ten kryzys i niczego nadzwyczajnego nie zrobił dla sądów
          w tym kraju,więc pan LK jest również za ten kryzys odpowiedzalny (trwający od
          15lat).Znowu magiczne myślenie"kryzys czegoś tam",bez podania konkretnych
          faktów i zjawisk coby się ustawić w roli naprawiaczy i reformatorów.
          3. Pan Ujazdowski nie zna się ani na gospodarce, ani na wolnym rynku, ani na
          przedsiębiorczości, ale krytykować nie zaszkodzi, bo przecież "solidarny" ludek
          wierzy, że to bogaci przedsiębiorcy-liberały- aferały są winni wszelkich
          nieszczęść w tym kraju.
          4.Mogłabym jeszcze długo, ale narazie muszę zrobić przerwę.
      • szoszan Po przerwie 09.11.05, 23:36
        >>Liberalizm obojętny na państwo, zapatrzony w rynek<<
        Aha!Znaczy, że tylko PiS jest moralnie czysty i ma monopol na reformę
        instytucji państwa, a liberalni politycy i ich wyborcy to podejrzane i umoczone
        w afery typy spod postkomunistycznej gwiazdy i zwykłe kmioty, a więc wara im od
        służb(tak zdaje się powiedział- do koguż to?-I Hamlet IV RP:Marcinkiewicz
        Kazek), ale Romanowi Giertychowi już nie mówi się "spadaj"?
        Pan Ujazdowski z niejakim trudem i widoczną niechęcią dostrzegł, że w Polsce
        żyje 25% liberalnych wyborców i trzeba będzie również uwzględnić potrzeby i
        interesy tej grupy, zwłaszcza gdy upomni się o nie Unia Europejska i kapitał
        zagraniczny obecny w Polsce. A przecież dla nich bajka o dobrym PiSowskim carze
        i jego dworze nie wystarczy, więc trzeba będzie ich czymś podkupić np. ulgami
        dla nowozatrudnianych pracowników, które i tak niewiadomo czy będą, albowiem
        rząd w solidarności swej jakoś nie może się ich doliczyć.
        I na koniec:czemuż to złotousty Ujazdowski ani słowem się nie zająknie o
        odpowiedzialności na temat złożonych wyborcom i politykom PO obietnic i
        szlachetnych wizji państwa moralnej odnowy, prawa i poszanowania
        demokratycznych reguł zamiany władzy?Ciągle tylko szuka jakiegoś cienia przy
        sobie i ciągle się pyta co na to PO? Czyżby PiS nie był przygotowany do
        rządzenia?To może jakieś korepetycje?
    • kalak1 Re: Jak zbudować koalicję? 10.11.05, 00:07
      Ja wiem, że Pan Ujazdowski przeczyta ten wpis, więc napiszę go tak:

      Wiem, że Panu jest strasznie niewygodnie z faktem, że musiał Pan podnieś rękę
      za Andrzejem L.

      Wiem też, że chętnie by Pan zmienił sytuacją w PiS-e, ale ma Pan tam za słabą
      pozycję, więc niech Pan się nie wysila na obronę swojej partii, skoro czuje się
      Pan nie do końca komfortowo z ta sytuacją, bo brzmi to groteskowo.

      Ps. życzę Panu, aby potrafił Pan lekko "naruszyć" autorytaryzm braciszka
      Jarosława, bo może coś z tego dobrego się wykluję
      • szoszan Parcelacja państwa?... 10.11.05, 00:38
        No tej nowomowy nie mogę sobie odpuścić. Parcelacja państwa to szczególnie w
        służbie zdrowia jest i nazywa się NFZ.
        Ta parcelacja to również samorządy i ta okropna parcelacja istnieje i w
        Niemczech i w uwielbianych przez PiS USA i jakoś sobie nieźle dają radę, a
        nawet nie skaczą sobie do gardeł ci sparcelowani.
        Bo tak sobie myślę, że w demokratycznym państwie prawa to władza jest dla
        obywatela(a nie odwrotnie) i nawet ona go lubi, czasem spełnia swoje wyborcze
        obietnice wobec niego, nie straszy go policją i specsłużbami tudzież sennymi
        koszmarami, pamięta o nim nie tylko przy okazji wyborów, a nawet pozwala mu
        współrządzić i współdecydować w samorządzie(bo to taki demokratyczny potwór
        jest), a tak w ogóle to ufa obywatelowi, a nie na okrągło podejrzewa go spiski,
        korupcję i afery.
        No jakoś te sparcelowane społeczeństwa sobie radzą, a nawet bywają wiodącymi
        gospodarkami świata.
        No ale może Polska to taki ewenement, tu sami "umoczeni" i grzeszni mieszkają,
        więc trzeba ich Ziobrem i Wassermanem oczyścić i nawrócić.
        A potem już będziemy katolickim bantustanem Europy.
        • r202 Re: Parcelacja państwa?... 10.11.05, 05:39
          Wiesz - to nie jest dobra metoda dyskusji. Ujazdowski nie napisał, że parcelacja państwa to samorząd
          lokalny - więc strzelasz kulą w płot. Natomiast napisał o wynaturzeniach samorzadów zawodowych - i
          chociaż nie podzielam pogladu, że ich zniszczenie doprowadzi do czegokolwiek dobrego, niemniej coś
          jest na rzeczy, kiedy słyszy się o kolejnych pomysłach na stworzenie kolejnej korporacji, której
          jedynym celem jest ograniczenie dostępności do zawodu i prowadzenie szkoleń i egzaminów za
          pieniądze.

          Natomiast do Ujazdowskiego - jest taki slogan: "Gospodarka durniu". Nie przypadkiem w jego tekscie
          nie ma ani słowa na ten temat. Diagnoza i program PiS jest zredukowany do aparatu państwa, wymiaru
          sprawiedliwości, miejsca służb specjalnych. Przykładami odpowiedzialnej polityki PiS mają być sprawy
          korporacji prawniczych i postulowane zmiany w szkolnictwie wyższym /zniesienie hablitacji,
          dofinansowanie szkół prywatnych/. To wszystko bardzo pięknie - tylko państwo składa się jeszcze z
          gospodarki. I zaklęcia rzucane na wolny rynek i liberałów nie zmienią na jotę faktu, że akurat
          gospodarcze oblicze rządu PiS budzi dziś najwięcej obaw /Lubińska z jej wypowiedziami dla prasy,
          Polaczek z senatorem Kogutem za plecami itd./ Nie przypadkiem resorty gospodarcze nie znalazły
          uznania w oczach polityków PiS i oddane zostały "fachowcom", których można będzie wywalić jednym
          ruchem pióra albo odciąć się od ich polityki - jak to starał się robić Piękny Marian. A to sukces lub
          porażka gospodarki będzie w znacznej mierze wyznaczać stosunek elektoratu do PiS i jego rządów.
          • szoszan Re: Parcelacja państwa?... 10.11.05, 09:04
            A czymże jest parcelacja państwa? I choć rzeczywiście Ujazdowski tego nie
            napisał to oznacza ona samorząd terytorialny i lokalny z przeniesieniem części
            uprawnień i kompetencji tegoż państwa do samorządu. W starszych niż nasza
            demokracjach jest to z powodzeniem praktykowane, lokalni politycy czy liderzy
            mają okazję robienia czegoś dobrego dla swoich regionów, tylko PiS w swoim
            etatystycznym i centralistycznym nastawiweniu wygłaszają jakieś dęte hasła
            ("Paaaarcelacja paaaaństwa") mające budzić obawy wyborców, że może państwo się
            rozpadnie.
            Nie, nie rozpadnie się-to PiS boi się samorządów, bo musiałby się dzielić
            władzą. Zresztą zobaczymy w wyborach samorządowych.
            Co zaś do korporacjonizmu to ja go widzę przede wszystkim na poziomie
            parlamentarnym, kiedy to całkiem sporo ustaw czy przepisów prawa jest tworzone
            wyłącznie z myślą o interesy jakiejś grupy zawodowej lub społecznej(np. ustawy
            o emeryturach górniczych, o wykonywaniu zawodu pielęgniarki i położnej, o NFZ,
            o waloryzcji rent i emerytur, o biopaliwach, o egzekucjach komorniczych itp.,
            itd.)nie licząc się zupełnie ani z jakością stanowionego prawa, ani z jego
            stosowaniem, ani z kosztami społeczno -ekonomicznymi tych ustaw.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka