Dodaj do ulubionych

Olejniczak: SLD do wyborów razem z SdPl

28.11.05, 15:27
nie zapominajcie o pederastach i feministkach ,tylko to wam pozostało-
dno ,samo dno
Obserwuj wątek
      • jola_z_dywit CZY TAKI POWINIEN BYĆ MANIFEST SAMOOBRONY 28.11.05, 20:23
        Mają rację ci, którzy sądzą, że wizja odrodzenia Polski –– wizja jej sanacji
        duchowej, moralnej i ekonomicznej –– dostała drugą wielką szansę teraz. Pierwsza
        szansa, ta sprzed lat kilkunastu, została utopiona w kloace wizytowej. Ludzie
        składali sobie wizyty. Przyszedł Rywin do Michnika, Michnik do Kiszczaka,
        Kiszczak do Jaruzelskiego, Wąsacz do Tomaszewskiego, Jamroży do Wieczerzaka,
        Dochnal do Pęczaka, Geremek do Chiraka, Chim do Żemka, Jakubowska do Millera,
        Miller do Schrödera, Ałganow do Kulczyka, Kulczyk do Kwaśniewskiego, Kwaśniewski
        do Putina, Sobotka do Jagiełły, konfident do zdrajcy, szpicel do lobbysty, gnida
        do glizdy, i tak dalej. Rozwizytowali Polskę na strzępy –– po tych piętnastu
        latach ojczyzna ma najbardziej kulejącą gospodarkę Europy, najwyższą korupcję,
        największą biedę, najgłodniejsze dzieci, najkłamliwsze sondaże i najhuczniejszą
        propagandę sukcesu kolejnych ekip złodziei grosza publicznego.

        Między tamtą wielką szansą (źródłową) a dzisiejszą były jeszcze dwie mniejszego
        kalibru. Półroczny prawicowy, patriotyczny rząd Jana Olszewskiego raził
        amatorszczyzną przerastającą dobre chęci (miał istotnie dobre chęci i uczciwe
        plany), został więc łatwo zmieciony „nocną zmianą” w wykonaniu profesjonalnych
        kombinatorów, którymi dowodził „Bolek”; ergo: został brutalnie wyciepany
        konspiracyjnym quasi–puczem sejmowym (między konspiratorami widziano również
        Donalda Tuska), kiedy sam próbował wyciepać z Sejmu renegatów. Drugi „nasz”
        rząd, rzekomo „prawicowy” rząd marionetkowego Jerzego Buzka, był w istocie
        pseudoprawicowy, a jako sprzymierzony z Unią Wolności i tańczący pod dyktando
        Balcerowicza –– nie mógł zderatyzować i odgangrenować kraju. Wyjąwszy więc kilka
        kulawych miesięcy rządu Olszewskiego –– przez minione piętnaście lat z ławy
        rządowej władał Polską różowo–czerwony Salon: tzw. komuna i tzw.
        michnikowszczyzna. Ktoś, kto oczekiwałby na choćby trochę przyzwoitości ze
        strony ludzi tych dwóch nurtów, byłby jak człowiek, który pragnąc mleka doi
        krowę za rogi. Albowiem jedni i drudzy notorycznie przejawiają ten sam geniusz
        –– trudny kunszt obracania nadziei społeczeństwa (tudzież wysiłku milionów) w
        szambo. Z jednymi i drugimi niewiele rzeczy może się udać –– ale ta klapa udaje
        się zawsze.

        Teraz jedni i drudzy zawiązali spółkę sejmową do zwalczania nowej polskiej
        szansy na renesans –– szansy, którą ucieleśnia program PiS–u. Kontrszansa ––
        szansa PO i SLD, że uda się wspólnie rozwalić dzieło Kaczyńskich i spółki ––
        jest chyba większa. Do końca grudnia dywersanci będą mieli prezydenta po swojej
        stronie; Kwaśniewski to cichy współlider cichej koalicji destruktorów. Mają
        tysiące sojuszników we wszystkich ministerstwach i urzędach, bo nowi ministrowie
        mogą zmienić (i to nie bezzwłocznie) obsadę ledwie części stanowisk
        kierowniczych, lecz dawna masa biurokratyczna przetrwa, pisowska miotła nie
        wymiecie hurtem tej armii salonowych pupilów, którzy będą stanowić V Kolumnę
        administracji, sabotującą rząd Marcinkiewicza. W specsłużbach podobnie. W
        biznesie identycznie –– tam pełno jest nomenklaturowych i „służbowych” szumowin
        kapitalizmu, które dzięki patronatowi UW i SLD ukradły pierwszy i każdy kolejny
        milion, więc kwakrzy z PiS–u to ich śmiertelny wróg. Wreszcie –– „last but not
        least” –– media. Wszystkie główne (tak elektroniczne, jak i papierowe
        wielonakładówki) to zimny wychów komuny oraz michnikowszczyzny –– wredny Salon
        (pełen zresztą dziennikarskiej TW–agentury, bo środowiska dziennikarskiego nie
        zlustrowano). Będzie ze stosunkiem mediów do pisowskiego rządu tak, jak Fryderyk
        Wielki nauczał swych dyplomatów: „Calomniez, calomniez, il en restera toujours
        quelque chose!” (Szkalujcie, szkalujcie, zawsze trochę się przylepi!).

        Po stronie aktywów PiS–u jest wszakże coś ogromnie cennego: zmienia się w
        społeczeństwie (mam nadzieję, że nie tylko dzięki „wyborczemu wahadłu”) pewien
        duch. Głównym objawem tej zmiany stał się niedawny jeszcze bankrut ––
        patriotyzm. Komuna i michnikowszczyzna całe lata odsyłały patriotyzm do lamusa
        jako gadżet zaściankowy, parafiański i wsteczny, jako szowinizm, nacjonalizm i
        żenującą niepostępowość, anachroniczny „obciach” dla człowieka nowoczesnego.
        Przeciwstawiałem się temu degradowaniu ciągle, publicystyką i książkami (vide
        cały rozdział o patriotyzmie w „Empireum”), ale martwiła mnie skuteczność
        perswazji –– sądziłem, iż walę łbem o mur. Tymczasem stał się cud –– bez trudu
        widać wokoło, że patriotyzm jakby „redivivus”, także wśród młodzieży. Oby to
        była trwała tendencja, nie zaś efemeryda.

        I druga rzecz: ludzie, patrząc na nowych sterników kraju, widzą inną niż przez
        minione piętnaście lat jakość rządzącego nimi człowieka. Widzą polityków
        ewidentnie z innej gliny, z innego materiału. Czystszego, przyzwoitszego. A co
        najważniejsze –– tak chyba dzisiaj myśli elektorat wszystkich partii, również
        wrogowie PiS–u. Nawet oni (często wbrew sobie), patrząc na baronów i kapitanów
        nowej władzy, nie mogą uniknąć wrażenia, iż to nie jest ten typ mętów, szulerów
        i wybrylantynowanych cwaniaczków, jaki dominował wcześniej przez piętnaście lat.
        Ci nowi dygnitarze zdają się być ludźmi honoru nie po sycylijsku, i nie po
        michnikowsko–kiszczakowsku, tylko prawdziwie –– bez cudzysłowu. Miejmy nadzieję,
        że ich działalność rządowa to potwierdzi. Vulgo: że nietrafne okażą się wobec
        nich wiecznie aktualne słowa lorda Actona: „Władza korumpuje. Władza absolutna
        korumpuje w sposób absolutny”.



        • mirek.zkanady Jolka - Moja Idolka !!! 28.11.05, 22:28
          Doskonala analiza i komentarz, Jolu. Zeby tylko te wszystkie pomylone
          kropekuki, kacze_idiotyzmy, franciszki szwajcarskie i reszta "pozytecznych
          idiotow" to przeczytala, zrozumiala i wyciagnela wnioski. Pozdrowienia z
          Vancouver.
        • heniu87 ***** co za herezja... :((((((((((( 29.11.05, 00:28
          PiSowcy naobiecywali wiecej gruszek na wierzbie niz wszystkie poprzednie rzady
          razem wziete. W miesiąc po wyborach wycofali się z ok. 80% z nich - czyli
          bezczelnie okłamali miliony obywateli aby zdobyc ich glosy i zapewnic sobie
          zwyciestwo w wyborach. W celu zdobycia wladzy nie cofneli sie przed
          oglupiajacymi srodkami socjotechnicznymi [vide znikajaca zywnosc w lodowce].
          Kurski aby dopomoc Kaczynskiemu w uzyskaniu fotela prezydenta nie cofnal sie
          przed hanbiacym klamstwem. Co wiecej w rozmowie z dziennikarzami z ironia
          odnosil sie do Polakow jako "ciemnoty" która kupi nawet tak bezpodstawne i
          absurdalne zarzuty. Jezeli to ma być "sanacja duchowa i moralna" to ja
          dziekuje... :)

          A do jakiej ruiny doprowadza gospodarke to nie moge wrecz sobie tego wyobrazic...
          • rakunica Re: ***** co za herezja... :((((((((((( 29.11.05, 07:13
            Heniu87,

            Oby twoje zyczeniowe myslenie w g. sie zamienilo. Mowisz na wyrost ale takze
            falszujesz przeszlosc i terazniejszosc. W dodatku klamiesz jak najety. Czy
            zgadlam? Co slowo to klamstwo. A moze ty po prostu nie rozumiesz tego co
            czytasz i co slyszysz? A moze tylko bujasz w oblokach z wlasnej nieprzymuszonej
            woli? No bo za taka wciskana chale chyba nikt nie placi...

            heniu87 ze strachem napisał:

            > A do jakiej ruiny doprowadza gospodarke to nie moge wrecz sobie tego wyobrazic.

            Nie musisz sobie wyobrazac - gospodarka juz doprowadzona. Wystarczy otworzyc
            slepka i posluchac zwyklych ludzi.

            Trzymaj sie oszustow - razem z nimi pojdziesz siedziec. Mam nadzieje...

            Anna Kozlowska
    • haen1950 Re: Olejniczak: SLD do wyborów razem z SdPl 28.11.05, 16:28
      Nic mi do komuchów. Nie cierpię ich. Ale mają do zagospodarowania antyrydzykowy
      lewicowy elektorat. Powinni głośno dopominać się o lustrację, dekomunizację i
      pozbyć jak najszybciej gęby Millera. PiS chce ich przechować w skansenie dla
      swoich celów ściśle pragmatycznych. Mam nadzieję, że nie dadzą się wmontować w
      układ. Czystość i przejrzystość a'la Borowski.
      • prawopl nowoczesna lewica = młodzi i nawet niekarani 28.11.05, 18:01

        Ambitni specjaliści. Nawet niekarani - czyli bezkarni. Cały świat stoi przed
        nimi otworem. Nic tylko zakasać rękawy i brać, brać, brać.. A potem już tylko
        kryminał i nareszcie spotkanie z kryminalistami z SLD, którzy odsiadują wyroki
        w więzieniach w całej Polsce.

        cytat ze strony www.upadloscian.org.pl

        Grupa osób związana z SLD nadal nie może pogodzić się z przegraną próbą
        przejęcia majątku Eko-Mysiadło.
        W listopadzie 2005r po przegranych wyborach Marcin Kania (SLD / SDPL) występuje
        z inicjatywą o bezpłatne przekazanie przez syndyka Eko-Mysiadło terenu tej
        firmy dla mieszkańców pobliskiej miejscowości. Jak za darmo i na cudzy koszt,
        to kto by nie chciał? Pełnomocnik SDPL bardzo by chciał:

        Marcina Kani (SLD / pełnomocnik SDPL): "Z mojej inicjatywy trwa obecnie na
        terenie Mysiadła zbiórka podpisów pod listem do Syndyka EKO Mysiadło w sprawie
        bezpłatnego przekazania stawu i terenu wokół stawu w zamian za opiekę nad tym
        terenem mieszkańcom Mysiadła. Osoby, organizacje zainteresowanie tą inicjatywą
        proszę o pilny kontakt." www.marcinkania.pl


    • bronek25 Re: Olejniczak: SLD do wyborów razem z SdPl 28.11.05, 16:53
      Już widzę jak na dole dochodzi do porozumienia wyborczego miedzy SLD a SDPL!
      Pare miesiecy temu p. M. Borowski pospołu z wszelką prawicą opowiadal dyrdymały
      o tym jak obrzydliwe jest to SLD! A dzis juz mu przeszlo? za późno!I dla SLD i
      dla borówek! niestety także dla Polski! Bractwo moherowe znalazlo "lekarstwo"
      na zdobycie wyborców !Teraz juz jest po potokach, panowie z lewicy! Tylko
      Bereza!
    • janul1 Olejniczak to przykra postać 28.11.05, 17:54
      Mlody czlowiek ktory wchodzi do partii postczerwonych bandziorów jakież musi mieć ideały? Młody a juz zdeprawowany do szpiku kości. Teraz szuka elektoratu u pedalów i zboczeńców. Bedzie robił koalicję z tchórzliwym Borowskim, ekskomuniście, ktory uciekł z tonącego PZPR (SLD. Niezła ferajna się szykuje, kto będzie na to glosował, chyba tylko resztki z preziolandu i michnikolandu na czele z Urbanem i Kiszczakiem
    • an9991 dlaczego nie połączyć sił pd, sdpl i nowego sld? 28.11.05, 18:11
      taka partia miałaby szanse odbudować siłę lewicy w polsce. miałaby szansę
      przełamać trwający od 15 lat podział na "nas" z solidarnośći i "ich" z pzpr.
      jak bardzo polska potrzebuje takiej partii pokazują pierwsze tygodnie władzy
      prawicy - nieudolne pełne kłutni i co najgorsze bezceremonialnego naruszania
      swobód innych obywateli.
      • prawopl w Polsce nie ma już miejsca dla lewicy 28.11.05, 18:27
        an9991 napisał:

        > taka partia miałaby szanse odbudować siłę lewicy w polsce. miałaby szansę
        > przełamać trwający od 15 lat podział na "nas" z solidarnośći i "ich" z pzpr.
        > jak bardzo polska potrzebuje takiej partii pokazują pierwsze tygodnie władzy
        > prawicy - nieudolne pełne kłutni i co najgorsze bezceremonialnego naruszania
        > swobód innych obywateli.

        Niech wracają tam skąd przyszli - czyli do Moskwy, albo do kryminału. Nikt
        normalny już w Polsce nie wierzy w ich reformy. Reformowali się przez 15
        ostatnich lat i oto finał: główny trzon lewicy jest w kryminale, albo właśnie w
        drodze. To są zwykłe odpady społeczne i nikt normalny nie będzie się z nimi już
        zadawał. Do sejmu dostali się tylko dlatego, że głosowali sami na siebie (cała
        SB-cja, rodziny, itp).

        Wice-szef MSWiA Zbigniew Sobotka dostał wyrok. Kaczmarek minister SLD dostał
        zarzuty karne. Jagiełło (SLD) w kryminale. Pęczak (SLD) w kryminale. Nawet
        Siemiątkowski specjalista SLD dostał zarzuty karne. Mąż Jakubowskiej w
        kryminale. I tak dalej. Słowem cały trzon zorganizowanej grupy SLD już siedzi
        albo właśnie jest w drodze. Ale to nie wszystko. Miller (SLD) powinien stanąć
        przed Trybunałem Stanu - jak nakazuje przyjęty przez sejm raport komisji
        śledczej; a A.Kwaśniewskiemu Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła zarzut
        odpowiedzialności za "sprzeczne z prawem działania, w wyniku których powstały
        poważne straty skarbu państwa odpowiedzialnośc ponoszą w szczególności
        Aleksander Kwaśniewski" - przykro mi, ale to brzmi jak zarzut popełnienia
        przestępstwa. Skoro jest wina, musi być też i kara.

        www.upadloscian.org.pl - kolejna afera kryminalna z czasów SLD/
        prezydentury A.Kwaśniewskiego który sympatyzuje z biznesami powiązanymi z
        bezkarnym aferzystą - sędzią Dariuszem Czajką.
        • hella11 Re: w Polsce nie ma już miejsca dla lewicy 28.11.05, 22:48
          prawopl napisała:


          > Wice-szef MSWiA Zbigniew Sobotka dostał wyrok. Kaczmarek minister SLD dostał
          > zarzuty karne. Jagiełło (SLD) w kryminale. Pęczak (SLD) w kryminale. Nawet
          > Siemiątkowski specjalista SLD dostał zarzuty karne. Mąż Jakubowskiej w
          > kryminale. I tak dalej. Słowem cały trzon zorganizowanej grupy SLD już siedzi
          > albo właśnie jest w drodze. Ale to nie wszystko. Miller (SLD) powinien stanąć
          > przed Trybunałem Stanu - jak nakazuje przyjęty przez sejm raport komisji
          > śledczej; a A.Kwaśniewskiemu Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła zarzut
          > odpowiedzialności za "sprzeczne z prawem działania, w wyniku których powstały
          > poważne straty skarbu państwa odpowiedzialnośc ponoszą w szczególności
          > Aleksander Kwaśniewski" - przykro mi, ale to brzmi jak zarzut popełnienia
          > przestępstwa. Skoro jest wina, musi być też i kara.
          >


          No i jak sama napisalas, zli chlopcy i dziewczynki juz siedza lub beda siedziec.
          Partia sie oczyscila, bede na nia glosowac. Dzieki za pomoc w dokonaniu wyboru.
    • mobileinmobili Pogrobowcy zlodziejstwa i korupcji wiecznie zywi 28.11.05, 18:37
      te partie podlosci narodowej, jeszcze miena sie lewica, gdy w rzadach pokazali sie jaka najbezczelniejsza banda zlodzieji i korupcji, jeszcze chca mamic oczy swoja lewicowoscia, gdy na ich rozkaz wyydano nakaz mordow w Iraku, jeszcze mianuja sie lewica, gdy zaostawili kraj na skraju bankrutctwa z 450 miliardowym dlugiem i 30% bezrobociem. Pies z kulawa noga, nie bedzie glosowal na tych powsinogow!!
      • lernest Re: Grobowcy,idoci i debile katole1 28.11.05, 19:01
        ale pie..nie!
        Oficjalne cyfry mówią całkiem coś innego.
        A czarne owce i złodzieje są wszędzie ale najwięcej na prawicy.
        Jako przykład podaję rozbiory Polski.Wtedy o lewicy jeszcze nikt nie słyszł ale
        o najjaśniejszej panience wszyscy ówcześni gupole.Mieli jeszcze jedno hasło:
        bij,zabij w imię Boga!
        A bylismy wtedy Państwem od morza do morza.
        Tfu! Same zboki!
      • prawopl Borowski powinien wrócić do sprzedaży dżinsów 28.11.05, 19:01

        Do twarzy mu było przed kamerami. Mówił z takim przejęciem. Tak trzymać Marek!

        Dzisiaj rośnie zapotrzebowanie na dżinsy. Całe watahy SLD-owskich kryminalistów
        z Mercedesów (z firankami i bez) trafia wprost do krymianału gdzie w garniturze
        nie wypada.

        www.upadloscian.org.pl - kolejna afera kryminalna z czasów SLD
    • abba15 Re: Olejniczak: SLD do wyborów razem z SdPl 28.11.05, 18:54
      Waldemar Łysiak

      Mają rację ci, którzy sądzą, że wizja odrodzenia Polski –– wizja jej sanacji
      duchowej, moralnej i ekonomicznej –– dostała drugą wielką szansę teraz. Pierwsza
      szansa, ta sprzed lat kilkunastu, została utopiona w kloace wizytowej. Ludzie
      składali sobie wizyty. Przyszedł Rywin do Michnika, Michnik do Kiszczaka,
      Kiszczak do Jaruzelskiego, Wąsacz do Tomaszewskiego, Jamroży do Wieczerzaka,
      Dochnal do Pęczaka, Geremek do Chiraka, Chim do Żemka, Jakubowska do Millera,
      Miller do Schrödera, Ałganow do Kulczyka, Kulczyk do Kwaśniewskiego, Kwaśniewski
      do Putina, Sobotka do Jagiełły, konfident do zdrajcy, szpicel do lobbysty, gnida
      do glizdy, i tak dalej. Rozwizytowali Polskę na strzępy –– po tych piętnastu
      latach ojczyzna ma najbardziej kulejącą gospodarkę Europy, najwyższą korupcję,
      największą biedę, najgłodniejsze dzieci, najkłamliwsze sondaże i najhuczniejszą
      propagandę sukcesu kolejnych ekip złodziei grosza publicznego.

      Między tamtą wielką szansą (źródłową) a dzisiejszą były jeszcze dwie mniejszego
      kalibru. Półroczny prawicowy, patriotyczny rząd Jana Olszewskiego raził
      amatorszczyzną przerastającą dobre chęci (miał istotnie dobre chęci i uczciwe
      plany), został więc łatwo zmieciony „nocną zmianą” w wykonaniu profesjonalnych
      kombinatorów, którymi dowodził „Bolek”; ergo: został brutalnie wyciepany
      konspiracyjnym quasi–puczem sejmowym (między konspiratorami widziano również
      Donalda Tuska), kiedy sam próbował wyciepać z Sejmu renegatów. Drugi „nasz”
      rząd, rzekomo „prawicowy” rząd marionetkowego Jerzego Buzka, był w istocie
      pseudoprawicowy, a jako sprzymierzony z Unią Wolności i tańczący pod dyktando
      Balcerowicza –– nie mógł zderatyzować i odgangrenować kraju. Wyjąwszy więc kilka
      kulawych miesięcy rządu Olszewskiego –– przez minione piętnaście lat z ławy
      rządowej władał Polską różowo–czerwony Salon: tzw. komuna i tzw.
      michnikowszczyzna. Ktoś, kto oczekiwałby na choćby trochę przyzwoitości ze
      strony ludzi tych dwóch nurtów, byłby jak człowiek, który pragnąc mleka doi
      krowę za rogi. Albowiem jedni i drudzy notorycznie przejawiają ten sam geniusz
      –– trudny kunszt obracania nadziei społeczeństwa (tudzież wysiłku milionów) w
      szambo. Z jednymi i drugimi niewiele rzeczy może się udać –– ale ta klapa udaje
      się zawsze.

      Teraz jedni i drudzy zawiązali spółkę sejmową do zwalczania nowej polskiej
      szansy na renesans –– szansy, którą ucieleśnia program PiS–u. Kontrszansa ––
      szansa PO i SLD, że uda się wspólnie rozwalić dzieło Kaczyńskich i spółki ––
      jest chyba większa. Do końca grudnia dywersanci będą mieli prezydenta po swojej
      stronie; Kwaśniewski to cichy współlider cichej koalicji destruktorów. Mają
      tysiące sojuszników we wszystkich ministerstwach i urzędach, bo nowi ministrowie
      mogą zmienić (i to nie bezzwłocznie) obsadę ledwie części stanowisk
      kierowniczych, lecz dawna masa biurokratyczna przetrwa, pisowska miotła nie
      wymiecie hurtem tej armii salonowych pupilów, którzy będą stanowić V Kolumnę
      administracji, sabotującą rząd Marcinkiewicza. W specsłużbach podobnie. W
      biznesie identycznie –– tam pełno jest nomenklaturowych i „służbowych” szumowin
      kapitalizmu, które dzięki patronatowi UW i SLD ukradły pierwszy i każdy kolejny
      milion, więc kwakrzy z PiS–u to ich śmiertelny wróg. Wreszcie –– „last but not
      least” –– media. Wszystkie główne (tak elektroniczne, jak i papierowe
      wielonakładówki) to zimny wychów komuny oraz michnikowszczyzny –– wredny Salon
      (pełen zresztą dziennikarskiej TW–agentury, bo środowiska dziennikarskiego nie
      zlustrowano). Będzie ze stosunkiem mediów do pisowskiego rządu tak, jak Fryderyk
      Wielki nauczał swych dyplomatów: „Calomniez, calomniez, il en restera toujours
      quelque chose!” (Szkalujcie, szkalujcie, zawsze trochę się przylepi!).

      Po stronie aktywów PiS–u jest wszakże coś ogromnie cennego: zmienia się w
      społeczeństwie (mam nadzieję, że nie tylko dzięki „wyborczemu wahadłu”) pewien
      duch. Głównym objawem tej zmiany stał się niedawny jeszcze bankrut ––
      patriotyzm. Komuna i michnikowszczyzna całe lata odsyłały patriotyzm do lamusa
      jako gadżet zaściankowy, parafiański i wsteczny, jako szowinizm, nacjonalizm i
      żenującą niepostępowość, anachroniczny „obciach” dla człowieka nowoczesnego.
      Przeciwstawiałem się temu degradowaniu ciągle, publicystyką i książkami (vide
      cały rozdział o patriotyzmie w „Empireum”), ale martwiła mnie skuteczność
      perswazji –– sądziłem, iż walę łbem o mur. Tymczasem stał się cud –– bez trudu
      widać wokoło, że patriotyzm jakby „redivivus”, także wśród młodzieży. Oby to
      była trwała tendencja, nie zaś efemeryda.

      I druga rzecz: ludzie, patrząc na nowych sterników kraju, widzą inną niż przez
      minione piętnaście lat jakość rządzącego nimi człowieka. Widzą polityków
      ewidentnie z innej gliny, z innego materiału. Czystszego, przyzwoitszego. A co
      najważniejsze –– tak chyba dzisiaj myśli elektorat wszystkich partii, również
      wrogowie PiS–u. Nawet oni (często wbrew sobie), patrząc na baronów i kapitanów
      nowej władzy, nie mogą uniknąć wrażenia, iż to nie jest ten typ mętów, szulerów
      i wybrylantynowanych cwaniaczków, jaki dominował wcześniej przez piętnaście lat.
      Ci nowi dygnitarze zdają się być ludźmi honoru nie po sycylijsku, i nie po
      michnikowsko–kiszczakowsku, tylko prawdziwie –– bez cudzysłowu. Miejmy nadzieję,
      że ich działalność rządowa to potwierdzi. Vulgo: że nietrafne okażą się wobec
      nich wiecznie aktualne słowa lorda Actona: „Władza korumpuje. Władza absolutna
      korumpuje w sposób absolutny”.


    • rychoo01 NIGDY W ŻYCIU!!!! 28.11.05, 19:08
      Pozwoliłem sobie na krótką sondę telefoniczną wśród znajomych samorządowców i
      żaden, zapewniam ŻADEN z 9 zapytanych o wariant,"czy pójdą spowrotem kandydować
      z borówkami" nie zaakceptował takiej możliwości !!!! Ze zdrajcami sie nie
      koleguje, odpowiedziało dwoje . . .
      Z powyższego wnioskuję, ze lewica przrąbie w tym "towarzystwie", również wybory
      samorządowe . . .
      Borówki, to taka kacza samoobrona . . .
    • amfek Prawica już tyłkami trzęsie 28.11.05, 19:25
      Jestem za nową formacją lewicy i napewno na nich zagłosuję. Bardzo się cieszę,
      że się dogadują ale mam nadzieję, że starzy zostaną z takich list skreślenie
      (np Miller, Oleksy itp). Wtedy mają duże szanse odnieść duży sukces i liczyć na
      mniezły wynik. A prawica niech się boi bo już wkrótce zacznie spadać ich
      poparcie tak jak AWSowi 8 lat wcześniej. Wspomnicie moje słowa. PiS już
      pokazuje pazurki a od stycznia będą to pazurzyska, które dadzą popalić
      większości z nas.
      • abba15 Re: Prawica już tyłkami trzęsie 28.11.05, 20:01
        amfek napisał:
        > Jestem za nową formacją lewicy i napewno na nich zagłosuję. Bardzo się cieszę,
        > że się dogadują ale mam nadzieję, że starzy zostaną z takich list skreślenie
        >(np Miller, Oleksy itp). Wtedy mają duże szanse odnieść duży sukces i liczyć na
        > mniezły wynik. A prawica niech się boi bo już wkrótce zacznie spadać ich
        > poparcie tak jak AWSowi 8 lat wcześniej. Wspomnicie moje słowa. PiS już
        > pokazuje pazurki a od stycznia będą to pazurzyska, które dadzą popalić
        > większości z nas.

        nie każda przestępcza organizacja
        to już jest nowa lewicowa formacja
        ale kto na nich napewno zagłosuje
        ten musi być troszkę głupi ch..ek
      • listawildsteina Popieram 28.11.05, 20:08
        mam nadzieję, że na bazie Socjaldemokracji Polskiej, Unii Pracy, Partii
        Demokratycznej, Unii Lewicy, oraz zdrowej częsci SLD powstanie wreszcie
        normalna socjaldemokracja... Liczę na osobiste zaangażowanie się pana
        prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w tworzenie nowej inicjatywy
        • uu1 Re: Popieram 28.11.05, 20:22
          Są dwie podstawowe kwestie. Program i ludzie. Nie widać ani jego ani ich. A AK
          niech raczej pomyśli o obronie swojej osoby, bo ataki zaczną się jeszcze w tym roku.
      • 2berber Re: Olejniczak: SLD do wyborów razem z SdPl 28.11.05, 20:45
        rojek40 napisał:
        > Pan Borowski powinien miec najmniej do powiedzenia.Gdyby nie on SLD -trzecia p
        > artia w parlamencie.
        Zgadzam się :-(.
        Dodać należy że gdyby nie Borowski to byśmy mieli innego prezydenta.
        Nie można jednak odbierać Borowskiemu wiedzy i intelektu.
        Sądzę że Borowski powinien być wykorzystany przez lewicę gdzieś
        obok polityki. Dziennikarstwo ? Powierzyć mu Trybunę niech odbuduje
        jej autorytet? Jedno jest pewne jeżeli będzie gdzieś kandydował z
        ramienia SLD to on może i gdzieś się załapie ale SLD straci miliony
        wyborców.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka