Zmienić prawo o zgromadzeniach

29.11.05, 19:56
Kolejny rzecznik pedalow, ktory mial 4 lata zeby cos zmienic w tym temacie i
nic nie zrobil. Nie mowiac calej reszcie, ktorej tez w zaden sposob nie sie
nie przysluzyl. Ludzie poza 1 obnizka CITu w zaden sposob nie otrzymali
mniejszych podatkow, biurokracja sie nie zmniejszyla, a lewice bezbozna
zastapila lewica pobozna. A najwazniejszy temat polityczny to garstka
popieprzonych dzialaczy politycznych, wmawiajacych naiwnym ze reprezentuja
wszystkich homoseksualistow. Zupelnie jak komunisci - wyzwoliciele
wyzwolonych, obroncy obronionych. Za nasze pieniadze k... mac.
    • cynik9 dobry argument 29.11.05, 20:17
      z ta analogia do demonstracji pro-aborcyjnej! Nie mam zadnej sympatii dla
      ruchu pedalskiego ale administracyjny zakaz demonstracji na gruncie politycznym
      wyraznie przekracza reguly gry demokratycznej. Waga tego przekroczenia jest
      na tyle brzemienna w skutki, ze caly przedmiot demonstracji staje sie tu
      nierelewantny, jak rowniez to czy wiekszosc spoleczenstwa jest za czy za
      przeciw.
    • danz5 Pan Borowski 29.11.05, 21:43
      proponuje nowe przepisy prawne,ktore juz dawno istnieja .Komuchy upolityczniaja
      wszystko ,biora nawet udzial w glupawych zgromadzeniach,byle tylko zwrocic na
      siebie uwage.A moze dekomunizacja to tez dyskryminacja grupy inaczej jakze
      przesladowanej?
      Obronca ucisnionych od siedmiu bolesci.A niechze bzykaja sie wzajemnie z kim
      chca ,byle nie na oczach dzieci.Zresta postkomunista to taka prostytutka,co od
      kazdego wezmie ,ale nikomu nie da.
    • kpix w pełni się zgadzam! n/t 30.11.05, 00:10
    • janek-007 Ja proponuje azeby... 30.11.05, 01:41
      Ja proponuje azeby wladze kazdego, powiedzmy miasta wojewodzkiego ale nie
      koniecznie, wydzielily jakas przestrzen najlepiej park cos w rodzju Hyde Park.
      W takim wlasnie miejscu po uprzednim zarezerwowaniu miejsca na okreslony dzien
      i godziny ci ktorzy chca demonstrowac mogliby wlasnie tam demonstrowac do woli.
      Organizatorzy byliby odpowiedzialni
      za zostawienie miejsca w takim stanie w jakim go zastali a wladze gminy czy
      miasta zabezpieczalyby ochrone i porzadek tak azeby nie dopuszczac do roznych
      huliganskich excesow. Takie demonstracje moglby kazdy ogladac przychodzac do
      parku i ewentualnie udzielajac poparcia demonstrantom. Zainteresowani mogliby
      nawet podyskutowac w kontrowersyjnej sprawie.

      Takie podejscie do problemow z demonstracjami, wydaje mi sie, zaczelo by
      wyrabiac kulture demokratyczna, rzeczowa wymianie pogladow oraz szacunek dla
      oponetow. Celem ostatniej demonstracji w Poznaniu nie byla obrona kogokolwiek
      czy czegokolwiek. Celem dla organizatorow tej demonstracji byla prowokacja oraz
      wywolanie konfrontacji z Policja ktorea to konfrontacje uzywa sie obecnie do
      oczerniania i szkalowanie na arenie miedzynarodowej, wlaczajac to oczywiscie UE
      i nie tylko, nowo wybranych wladz panstwowych w Polsce.
      • tomcat21 Re: Ja proponuje azeby... 30.11.05, 11:47
        janek-007 napisał:

        > Ja proponuje azeby wladze kazdego, powiedzmy miasta wojewodzkiego ale nie
        > koniecznie, wydzielily jakas przestrzen najlepiej park cos w rodzju Hyde Park.


        Możesz sobie proponować, a lewacy i homoseksualiści i tak będą chcieli
        demonstrować gdzie indziej, żeby dostać zakaz demonstracji i krzyczeć na cały
        świat, jak to w Polsce łamie się prawa człowieka. To właśnie miało miejsce w
        Poznaniu - patrz mój post
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=32742418&a=32771140
      • jurek7 Re: Ja proponuje azeby... 30.11.05, 16:29
        janek-007 napisał:

        > Ja proponuje azeby wladze kazdego, powiedzmy miasta wojewodzkiego ale nie
        > koniecznie, wydzielily jakas przestrzen najlepiej park cos w rodzju Hyde
        Park.
        > W takim wlasnie miejscu po uprzednim zarezerwowaniu miejsca na okreslony
        dzien
        > i godziny ci ktorzy chca demonstrowac mogliby wlasnie tam demonstrowac do
        woli.

        już widzę jak np. górnicy grzecznie się podporządkują i nie wykroczą poza teren
        tego parku
    • malpa-z-paryza smutne 30.11.05, 08:43
      smutne jak nasze spoleczenstwo jest niedojrzale.. To sa problemy z zeszlego wieku a u nas ciagle nie
      rozwiazane.
    • tomcat21 Zabawne argumenty homoseksualnej lewicy 30.11.05, 11:23
      "Najpoważniejsze i najbardziej brutalne nawoływania do szerzenia nienawiści oraz
      znieważania ludzi są od pewnego czasu formułowane właśnie na podstawie kryterium
      orientacji seksualnej."

      Gdy nie było manifestacji gejów, nie było kontrdemonstracji ani sprzeciwu
      społecznego wobec narzucania akceptacji homoseksualizmu reszcie społeczeństwa.
      Cały ten socjotechniczny trick polega na prowokacji. Wprawdzie do Rzecznika
      Praw Obywatelskich nie wpłynęła ani jedna skarga na rzekomną dyskryminację
      seksualną, a Izabela Jaruga-Nowacka wczoraj w "Teraz my" przyciskana przez
      Sekielskiego nie potrafiła podać ani jednego poważnego przykładu owej
      dyskryminacji (powiedziała, że geje nie mogą oddawać krwi, w końcu przyciskana
      powiedziała, ze "wszyscy wiedzą, jaka w Polsce panuje nietolerancja"). Skoro
      więc nie ma dyskryminacji, to trzeba ją stworzyć. Dlatego organizatorzy "marszu
      równości" w Poznaniu uparli się na Półwiejską, nie zgodzili się na przeniesienie
      prowokacji w inne miejsce. Wiedzieli, że dostaną odmowę w tym miejscu, bo
      Półwiejska to wąski pasaż handlowy i ewentualna bijatyka zniszczyłaby wiele
      witryn sklepowych. A potem wołali na cały świat, jak to w Polsce strasznie
      dyskryminuje się gejów.
      "Protestujący" powoływali się na art. 57 Konstytucji. "Zapomnieli" oczywiście o
      ostatnim jego zdaniu.

      • tomcat21 Re: Zabawne argumenty homoseksualnej lewicy 30.11.05, 11:31
        A propos żelaznej logiki środowisk propagujących "równość" to przypomniał mi się
        kwiatek głównej rzeczniczki feministek i homosiów, Izabeli Jarugi-Nowackiej.
        Powiedziała ostatni, że w Sejmie sprzątaczki sprzątały po panach posłach i że
        sprzataczką jest zazwyczaj kobieta.
        Proponuję Pani Poseł jako byłemu pełnomocnikowi ds. równego statusu kobiet i
        MĘŻCZYZN przyjrzenie się równości w kwestii obsady śmieciarek i wozów
        asenizacyjnych, zwanych popularnie szambowozami. Z moich obserwacji wynika, że
        jest ona w stu procentach męska. Może czas zrobić coś w kwestii dyskryminacji
        mężczyzn (a może kobiet???) w wykonywaniu tych brudnych robót? Może krzyczące
        głośno o równości feministki zorganizują kilka brygad oczyszczania miasta w
        ramach akcji "stosuj się do tego, co głosisz" (practice what you preach)?
        • tompay Re: Zabawne argumenty homoseksualnej lewicy 30.11.05, 18:59
          Genialne dwa posty.
          Usmialem sie zdrowo w przypadku tych szambowozow.
          No i oczywiscie podzielam Twoja opinie.

          **********
          Pogłoski o śmierci III RP były mocno przesadzone.
          Ona ma się lepiej, niż wam się wydaje.
          Jest pod dobrą opieką - grupy trzymającej władzę...
      • koloratura1 Re: Zabawne argumenty homoseksualnej lewicy 01.12.05, 11:31
        tomcat21 napisał:

        >
        > Gdy nie było manifestacji gejów, nie było kontrdemonstracji ani sprzeciwu
        > społecznego wobec narzucania akceptacji homoseksualizmu reszcie społeczeństwa.

        Jeżeli przez "narzucanie akceptacji homoseksualizmu reszcie społeczeństwa"
        rozumiesz zmuszanie innych do stania się homoseksualistami - to piszesz podwójną
        bzdurę:
        1. orientacja seksualna jest człowiekowi wrodzona (jak - nie przymierzając -
        fakt lubienia kotleta schabowego, a nieznoszenia brukselki) i nie można jej
        zmienić, ani narzucić,
        2. nigdy, podczas żadnej z manifestacji nikogo nie próbowano zachęcać do
        "przejścia na homoseksualizm" (choćby z powodu - jak w 1).

        Jeżeli przez "narzucanie akceptacji homoseksualizmu reszcie spłeczeństwa"
        rozumiesz domaganie się akceptacji, tj. tolerancji (= nie musisz
        homoseksualistów lubić, mogą Cię nawet ich praktyki mierzić, ale MUSISZ ich
        znosić), to tak Ci nakazuje Konstytucja i przyjęty prez Polskę pakiet praw
        człowieka, niezależnie od tego czy Ci się to podoba, czy nie, a ty
        "kontrdemonstrując" - łamiesz konstytucję.

        > Cały ten socjotechniczny trick polega na prowokacji. Wprawdzie do Rzecznika
        > Praw Obywatelskich nie wpłynęła ani jedna skarga na rzekomną dyskryminację
        > seksualną, a Izabela Jaruga-Nowacka wczoraj w "Teraz my" przyciskana przez
        > Sekielskiego nie potrafiła podać ani jednego poważnego przykładu owej
        > dyskryminacji (powiedziała, że geje nie mogą oddawać krwi, w końcu przyciskana
        > powiedziała, ze "wszyscy wiedzą, jaka w Polsce panuje nietolerancja"). Skoro
        > więc nie ma dyskryminacji, to trzeba ją stworzyć.

        Już sam Twój post, który - niestety - nie jest odosobniony, dowodzi kołtuństwa i
        nietolerancji.

        > Dlatego organizatorzy "marszu
        > równości" w Poznaniu uparli się na Półwiejską, nie zgodzili się na
        > przeniesienie prowokacji w inne miejsce.

        Prawie się zgadzam (nawet ową "prowokację" jestem skłonna Ci darować:
        rzeczywiście, organizatorzy chcieli sprowokować homofobów do myślenia, uważając
        chyba, że kropla drąży skałę...)

        > Wiedzieli, że dostaną odmowę w tym miejscu, bo
        > Półwiejska to wąski pasaż handlowy i ewentualna bijatyka zniszczyłaby wiele
        > witryn sklepowych.

        Nie wiedzieli, a odmowę dostali bynajmniej nie z powódów wspomnianych przez
        Ciebie. Dowodzi tego choćby fakt, że tydzień później taką zgodę dostali i żadne
        nieszczęścia, o których piszesz, nie wydarzyły się, gdy policja stanęła na
        wysokości zadania. Wysrtarczyła sama jej jednoznaczna obecność, żeby powstrzymać
        zadymiarzy iinnych chuliganów o faszystowskin odchyleniu.

        > A potem wołali na cały świat, jak to w Polsce strasznie
        > dyskryminuje się gejów.

        Nic nie musieli "wołać". Cały świat zobaczył i poczuł niesmak...






        > "Protestujący" powoływali się na art. 57 Konstytucji. "Zapomnieli" oczywiście
        > o
        > ostatnim jego zdaniu.
        >
        >


        Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa serwisuPoleć
        stronę znajomym | Zgłoś problem lub błąd
        • tomcat21 Re: Zabawne argumenty homoseksualnej lewicy 02.12.05, 11:51
          > rozumiesz zmuszanie innych do stania się homoseksualistami - to piszesz podwójn
          > ą
          > bzdurę:
          > 1. orientacja seksualna jest człowiekowi wrodzona (jak - nie przymierzając -
          > fakt lubienia kotleta schabowego, a nieznoszenia brukselki) i nie można jej
          > zmienić, ani narzucić,

          Podobnie jak wada wzroku, ale nikt nie demonstruje przeciw nazywaniu dzieci w
          szkołach okularnikami lub "cztery oczy" ani przeciw nieprzjmowaniu ludzi z
          okularami jak denka od butelek do zawodu pilota wojskowego.

          > 2. nigdy, podczas żadnej z manifestacji nikogo nie próbowano zachęcać do
          > "przejścia na homoseksualizm" (choćby z powodu - jak w 1).

          Nie. Próbowano jedynie wymusić szantażem i prowokacją akceptację zachowań
          homoseksualnych.

          > Jeżeli przez "narzucanie akceptacji homoseksualizmu reszcie spłeczeństwa"
          > rozumiesz domaganie się akceptacji, tj. tolerancji (= nie musisz

          Akceptacja to nie tolerancja.

          > homoseksualistów lubić, mogą Cię nawet ich praktyki mierzić, ale MUSISZ ich
          > znosić)

          Tak jest w tej chwili. To jest właśnie tolerancja. To czego domagają się
          homoseksualiści to jest akceptacja. A nikogo nie można zmusić, żeby akceptował
          styl życia innych. Akceptować oznacza odnosić się pozytywnie. Domaganie się
          akceptacji oznacza faktycznie ograniczenie wolności głoszenia poglądów.

          > człowieka, niezależnie od tego czy Ci się to podoba, czy nie, a ty
          > "kontrdemonstrując" - łamiesz konstytucję.

          Czyli przeciwnicy homoseksualistów nie mają prawa do głoszenia własmnych
          poglądów? To jest "równość" i "tolerancja"? Dzięki, właśnie dostarczyłaś mi
          dowodów na poparcie moich twierdzeń.


          > Już sam Twój post, który - niestety - nie jest odosobniony, dowodzi kołtuństwa
          > i
          > nietolerancji.

          Jasne, oświecenie i tolerancja cechują tylko wyznających jedynie słusznie
          lewicowe poglądy. Brakuje mi tylko zdfania o przewodniej roli gejostwa w narodzie.



          > rzeczywiście, organizatorzy chcieli sprowokować homofobów do myślenia, uważając

          Ciebie chyba nie sprowokowali...

          > Nie wiedzieli, a odmowę dostali bynajmniej nie z powódów wspomnianych przez

          A czego się spodziewali? Licencji na zadmę i niszczenie sklepowych witryn?

          > Nic nie musieli "wołać". Cały świat zobaczył i poczuł niesmak...

          Niesmak budzą we mnie oszustwa i socjotechnika stosowana przez lewicę. A także
          zakłamanie "tolerancji" i "politycznej poprawności".
    • indris O zgromadzeniach tak... 30.11.05, 15:16
      ...ale o "lżeniu" - nie ! Chyba, że w kierunku liberalizacji. Ze słowem powinno
      się walczyć słowem a nie policją i sądami. Inaczej może dojść do takich
      idiotyzmów jak skazanie szwedzkiego pastora (szczęśliwie anulowane).
    • janul1 Zmienic Borowskiego na kogoś mądrzejszego 30.11.05, 15:29
      Postkomuch, najpierw jak szczur uciekal z ferajny PZPR, a teraz szuka elektoratu wsród zboczencow. Alez to przykra postac zycia politycznego w Polsce
    • ralph24 Re: Zmienić prawo o zgromadzeniach 02.12.05, 16:36
      Mowi sie homoseksualistow CHAMIE!!!
Pełna wersja