vaz
09.12.05, 14:57
Spotykaja sie Francuz Anglik i Rusek
i rozmawiaja o tym co to jest szczescie po europejsku:
Anglik mowi ze szczescie to wrocic o 17 do domu, miec
psa ktory w zebach poda pantofle, gosposie ktora
przyniesie herbate i przeczytac w gazecie o akcjach wlasnej
firmy jak ida w gore
Francuz krzyczy,...nie nie nie,...szczescie to
moc wczesniej wyrwac sie z pracy i isc do kochanki i
ja dmuchac a potem wrocic do domu do malzonki i ja dmuchac
i popijac dobre wino i jesc wspanialy obiad ktory ona przygotowala
Na to Rusek....nie nie nie....szczescie to jest gdy
o drugiej w nocy ktos wali do twoich drzwi, sie podnosisz
z lozka i otwierasz a tam tajniacy mowia,...Iwan Iwanowicz
jestescie aresztowani,....i szczescie jest wtedy gdy mozesz
powiedziec,...przepraszam panow ale Iwan Iwanowicz to moj
sasiad, to drzwi obok.
No i stad te roznice zdan.