Kto chce wysadzić "New York Timesa"

09.12.05, 21:48
Czy w USA (w Polsce) trwa nagonka na media?
Tak? To gdzie ona trwa?
W mediach?
    • osiolekporfirion Michnik czuje się prześladowany - taka fobia 09.12.05, 22:58
      Michnik czuje się prześladowany. Tylko wtedy wie, że żyje. I wówczas posyła
      rozmaite swoje "pańieńki", żeby pisały na zadane tematy - i to jest tak, jakby
      Michnik mówił przez wiersze - jako ten Wieszcz naszyj pasljednij.
      • galaxy2099 Re: Michnik czuje się prześladowany - taka fobia 12.12.05, 06:26
        Uczę dziennikarstwa na uniwersytecie i większość moich studentów nie zagląda
        do "New York Timesa", co dla mnie jest zdumiewające.

        Ha, ha, ha .. zdumiewajace jest dla goscia ze ktos moze nie czytac NYT !!!
        No to ma chlop problem i nie dziwie sie, ze niewiele rozumie co sie dzieje na
        swiecie i co mysli przecietny Amerykanin.
        On po prostu jest z tych lewakow co to wszystko wiedza najlepiej a jak cos nie
        idzie po ich mysli ... to nic z tego nie rozumieja.
        Sowja droga nie dziwie sie ze Demokraci co rusz dostaja lanie w wyborach . Bo
        jak maja takich tepakow za wyborcow ( albo czarni i mulaci bez wyksztalcenia a
        jak juz wyksztalceni to nie rozumiejacy najprostszych zjawisk) to swiata sie
        nie zawojuje.
    • y00rek Re: Kto chce wysadzić "New York Timesa" 10.12.05, 00:07
      Pięknie, pięknie. Czemu jednak żadna osób wywiadu nie wpadła na odpowiedź
      najprostszą: coraz mniej osób czyta gazety, bo może są one coraz gorsze? Np np.
      tak jak GW - jej poziom od 89r. spadł na łeb, w dodatku zamiast wypuścić choć
      tygodnik (renowacja Dużego Formatu?) dla bardziej wymagających Agora wypuszcza
      Nowy Dzień - brukowiec na miarę Faktu i spółki, a przecież wyniki finansowe
      Agory są dobre. No to nic dziwnego, że wolę przeczytać w czytniku RSS newsy z
      kilku wybranych blogów, Rzepy, PAPu itp. W ten sposób kształtuję sobie
      obiektywny obraz rzeczywistości (a przynajmniej różnorodny!), zamiast zżymać się
      na fatalny poziom większości tekstów w GW i jej mutacjach radiowo-prasowych, o
      wybitnej stronniczości nawet nie wspominając.

      Jeśli prasa jest coraz rzadziej czytana, to jest to WASZA wina - mediów.
      • pjpb Re: Kto chce wysadzić "New York Timesa" 10.12.05, 03:47
        niekoniecznie gazety musza byc gorsze. wystarczy znacznie lepszy dostep do
        informacji - i szybkosc zycia ktora powoduje ze wiekszosc spoleczenstwa nie
        chce poswiecac juz czasu na cokolwik co ich bezposrednio nie dotyczy a nie
        jest 'w pigulce'.
        jesli chodzi o artykul. coz najprosciej powiedziec 'autor jest gupi i ma wszy!'
        i biorac pod uwage nagromadzenie belkotu moze to nalezaloby zrobic. na calym
        swiecie dziennikarze sa liberalni - wlasnie ze wzgledu na to ze czytelnicy
        gazet sa w wiekszosci liberalni. konserwatysci sa mniej zaangazowani spolecznie
        i gazet nie czytuja. jesli chodzi o 'profesjonalne' media [to 'nieliberalne']
        i 'agresywne' prawicowe audycje... coz, poki co to wlascie ci profesjonalisci w
        ostatnich kilku latach dali sie wielokrotnie wydutkac [przez klamcow z ekipy
        busha chlip chlip, wlasnych leniwych dziennikarzy - i generalna kulture
        puszczania w obieg wszystkiego co republikanom mogloby potencjalnie zaszkodzic]
        co konserwatywne media skrzetnie wypunktowaly. przyzwyczajeni do bycia alfa
        omega dzienniarze liberalnych mediow zglupieli - dzieki rozwoju wielkich mediow
        konserwatywnych i internetowi przestali miec monopol na prawde i nie bardzo
        wiedza o z tym poczac [oprocz etykietowania przeciwnikow rzejmujacych coraz
        wiekszy segment rynku]. na koniec mit o zorganizowaniu prawicy wobec
        niezorganizowanej lewicy to juz w ogole plakac sie chce. moze szanowny pan
        zapomnial o zwiazkach zawodowych? badz co badz najwieksze centrale zwiazkowe do
        ostatniej konwencji byly wierna armia demokratow, poteznie ich finansujaca ze
        skladek czlonkowskich, ktora to zreszta praktyka spowodowala rozlamy i spadek
        sily calego ruchu. republikanie - wprost przeciwnie. o ile mieli wierny
        elektorat protestanckich tradycjonalistow, ta grupa zaczela sie liczyc dopiero
        w ostatnich wyborach jako zorganizowana czesc elektoratu. konkludujac wiec o
        ile obecnie wyglada na to ze elektorat republikanow sie konsoliduje a
        demokratow oslabia, historycznie to wlasnie demokraci mieli struktury i sile
        robocza - a republikanie kapital ale bez struktur.
        ale przeciez za wszystkie niepowodzenia najprosciej winic zlowrogie czynniki
        zewnetrzne o najnizszych instynktach i intelekcie - znacznie trudniej przyjac
        do woadomosci wlasna alienacje wobec rzeczywistosci
    • ammon86 Re: Kto chce wysadzić "New York Timesa" 10.12.05, 12:06
      1. „Większość Amerykanów ma poglądy całkiem liberalne, często na lewo od Partii Demokratycznej”
      Hahaha… dobre sobie :))) społeczeństwo które w przygniatającej większości wypowiada się przeciwko ślubom gejów, w którym większość obywateli określa się jako głęboko wierzący, powtórnie narodzeni chrześcijanie, ma być liberalne??
      2. „65 proc. respondentów było za tym, żeby ubezpieczenia zdrowotne objęły wszystkich obywateli USA, nawet jeśli oznaczałoby to konieczność podniesienia podatków, a 86 proc. opowiedziało się za podniesieniem minimalnej płacy”
      To tak, jakby stwierdzić na podstawie tego, że polska młodzież jest w przeciwna płatnym studiom, że ma poglądy socjaldemokratyczne. Pomimo tego że głosowała w 70% na konserwatywno-liberalną PO…
      • jan_r_k Wywiad z oszołomem 10.12.05, 20:32
        Rozumiem, że istnieje wolność słowa i że należy "audiatur et altera pars", ale
        przecież należ powiedzieć wyraźnie, co to jest pismo "The Nation" i gdzie na
        mapie politycznej w USA jest Eric Alterman. Na dziszej (10 grudzień 2005)
        stronie internetowej tego pisma (www.thenation.com) jest
        artykuł "Pilgrimage to Guantánamo" o tym, jak członkowie organizacji Catholic
        Workers maszerują przez Kubę w kierunku bazy Guantánamo, aby zaprotestować
        przeciwko złemu traktowaniu więźniów w tej amerykańskiej bazie. Wynika z tąd,
        że na Kubie wieźniów podejrzanych o terroryzm traktuje się znacznie lepiej
        (rozstrzleiwuje się bez sądu).

        Pan Eric Alterman dużo pisze. Między innymi pisał o wspaniałości rządów Fidela
        Castro i o tym, jak w Korei Północnej panuje wspaniały władca, oświecony władca
        uwielbiany przez lud, który tylko dlatego (czsowo) ogranicza wolność swoich
        poddanych, bo zagrażają mu Stany Zjednoczone.

        Czy rzeczywiście poglądy takiego oszołoma, którego poglądy plasują na
        najskrajniejszej lewicy, warte są prezentowania bez odpowiedniego komentarza w
        Gazecie Wyborczej? Czy poplątane lewactwo, dla którego Stalin, Castro, i Kim
        Dżong Il to bohaterowie warty jest czasu Miłady?

        Jan K.
        • aby Re: Wywiad z oszołomem 10.12.05, 22:23
          Eric Alerman reprezentuje lepsze oblicze Ameryki.

          "Wspaniałości rządów Fidela Castro"
          To przesada.
          Ale nie trzeba być oszołomem, by dojść do wniosku, że na Kubie nie jest aż tak
          źle jak np. na Haiti, w Salwadorze, i innych państwach, które od dwu stuleci
          budują "dobrobyt i demokrację" pod okiem Waszyngtonu.

          Poza tym Alterman nie jest przyjacielem Castro.
          Fox News' Bill O'Reilly called Eric Alterman a "Fidel Castro confidant" and had
          to backtrack quickly when threatened with a defamation suit.

          Twierdzenie, że Alterman zachwycał się stylem rządów w Płn Korei, jest chyba
          absurdalnym pomówieniem. O ile pamiętam, chodziło mu o to, że owocem polityki
          gróźb ze strony USA będzie tylko okopanie się panującego tam reżymu i
          pogorszenie się warunków życia ludności.

        • movo Re: Wywiad z oszołomem 11.12.05, 00:55
          "Pan Eric Alterman dużo pisze. Między innymi pisał o wspaniałości rządów Fidela
          Castro i o tym, jak w Korei Północnej panuje wspaniały władca, oświecony władca
          uwielbiany przez lud, który tylko dlatego (czsowo) ogranicza wolność swoich
          poddanych, bo zagrażają mu Stany Zjednoczone."

          Podaj prosze jakis link.
    • polonianews Re: Kto chce wysadzić "New York Timesa" 11.12.05, 15:57
      Przedchwila powiedzialem zonie, ze w razie gdybym dostal we wczesnych godzinach
      rannych zawalu serca, udlawil sie (z podobnym skutkiem) lub umarl ze smiechu to
      powinna sadzic, najlepiej w Nowym Yorku, New York Times'a lub Gazete Wyborcza
      lub obie gazety na raz. I powinna wynajac ulubbienca lewicy Johna Edwardsa.

      Ludzie najwieksza gazeta w USA i najwieksza gazeta w Polsce placza nad atakami
      medialnymi na nich??? Gazeta p. Michnika tak sie nad soba i NYT uzala, ze
      zapomniala jaki jest stosunek tej gazety do polakow i Polski?

      Gdyby dziennikarze Gazety czytali prase to moze by wiedzieli ze dosc czesto NYT
      zmysla bzdury a potem kryje sie za wolnoscia prasy (do pisania bzdur). Wiem,
      trudno czytac o tym co sie dzieje w swiecie gdy musimy pisac dyrdymaly o
      szlachetnosci niektorych kandydatow...

      Musze konczyc lewa reka zaczyna mnie bolec.

      Krzysztof,
      Webmaster serwisu w USA, PoloniaNews (.com).
    • paul8550 Re: Kto chce wysadzić "New York Timesa" 11.12.05, 19:52
      Artykul byl by lepszy, gdyby autor wiedzal troche wiecej na ten temat.
    • sbig jakos nie przyjdzie mu do glowy ze studenci nie 13.12.05, 15:59
      czytaja NYT bo NYT przestal byc wiarygodny. Zwlaszcza sprawa Jasona Blaira,
      czarnego karierowicza, fabrykujacego historie i wciaz awansowanego w mysl
      lewicowej poprawnosci politycznej (czarny, uciskany, z nizin spolecznych...)
      zawazyla na dramatycznym spadku wiarygodnosci.

      Bawi mnie argument autora ze srodowiska konserwatywne mowia jednym glosem w
      wyniku jakiegos spisku. Mowia jednym glosem bo maja te same zasady i
      postrzegaja wydarzenia w podobny sposob wspomagajac sie prosta organizacja
      Koordynowanie dzialan medialnych nie jest przestepstwem ani spiskiem, ucza tego
      w kazdej szkole PR czy dziennikarstwa. Argument ze srodowiska liberlne
      (lewicowe) skladaja sie z Don Kichotow samotnie i nieskoordynowanie walczacych
      jest rownie watpliwy jak historie wyzej wspomnianego Blaira. Wszyscy maja
      dostep do tych samych technologii, tej samej wiedzy, tych samych podrecznikow,
      itd. Po prostu ktos akurat teraz jest lepszy w te gierki, choc aktualny uklad
      sil nie bedzie trwal wiecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja