Dodaj do ulubionych

Lufa, a nie rura pod Bałtykiem - felieton Wacła...

14.12.05, 01:15
Teksty Radziwinowicza są jakby żywcem z KGB czasów Stalina - ta poetyka lufy
przy skroni, ta rosyjska ruletka na dnie morza... Piękne. I ten zdrajca
własnego narodu, Schwarzcharakter Schroerder, który myśli, że będzie miał
wolną rękę w swej działalności opozycyjnej przeciw Angeli Merkel.

Nie pojął jeszcze ten sprzedawczyk, że to w połowie jego WŁASNY koalicyjny
rząd. Nie zna polskiego nieszczęśnik, to nie wie, o co chodzi. Gdyby się
chował na mądrej GW to by się rychło rzucił się Putinowi do gardła, ropę
dałby Chodorkowskiemu i Texacco, a gaz darmo Ukrainie, bo jej się należy.
Obserwuj wątek
      • eva15 Schroeder a odwaga 14.12.05, 01:46
        Schroeder był 1. kanclerzem, który próbował definiować interesy Niemiec tak,
        jakby wreszcie były normalnym państwem jak każde inne, i miały OTWARCIE własne
        interesy. Sytuacja skutkiem połączenia Niemiec chyba po prostu do tego
        dojrzała. Ale akurat na Schroedera padło, by:
        - jasno po raz 1. w powojennej historii powiedzieć NIE - wojnie irackiej, czyli
        ślepemu posłuszeństwu wobec USA, mimo ogromnych nacisków
        oraz
        - jasno po raz 1. powiedzieć TAK - wejściu w b.ekskluzywne grono rozgrywających
        najważniejszą broń jaką są ZŁOZA NATURALNE, mimo ogromnych nacisków.

        Nie dziw więc, że szok jest spory, również w Niemczech, Niemcy boją się własnej
        odwagi.
        • fawad Re: Schroeder a odwaga 14.12.05, 06:09
          > powiedzieć TAK - wejściu w b.ekskluzywne grono rozgrywających najważniejszą
          > broń jaką są ZŁOZA NATURALNE, mimo ogromnych nacisków

          Hahaha staram sie traktowac cie serio, naprawde, ale tymi tekstami rzucasz mi
          klody pod nogi, pelno slow a zupelnie bez sensu. W jaki to niby sposob Niemcy
          weszly w owo "grono rozgrywajacych"? Ustawiajac sie w roli kupujacego gaz? To w
          takim razie i Polska, ktora odbiera gaz z "Jamalu" o mniej wiecej takiej samej
          przepustowosci jest takim samym "rozgrywajacym". A moze stali sie takim graczem
          dzieki marionetce Shroderowi, ktory bedzie tam guzikiem do kozucha i to w spolce
          zarzadzajacej rura a nie zlozami przeciez? Wpadlas w taki nabyty patriotyzm, ze
          dziwi mie, ze nie zakonczylas slowami "Gott mit uns".

          I jak tu sie potem dziwic, ze takie heraldki czytaja twoje teksty, krew im w
          glowie zaczyna buzowac (to musi byc ten szok, o ktorym napisalas), zaczyna im
          sie wydawac, ze sa Niemcami i wpadaja na polskie fora zionac wyzwiskami. Az mi
          przykro, ze taki szlam Odra wyrzucila na zachodni brzeg, co sobie Niemcy o nas,
          Polakach pomysla?

          A tekst pana Radziwinowicza zionie KGB-wska zimna wojna bo sie w calosci na
          rosyjskiej publicystyce opiera. Nic dziwnego, ze wyszedl mu Kalasznikow z tego
          co poskladal skoro takie czesci i taki dostawca.

          TomiK
          • eva15 Re: Schroeder a odwaga 14.12.05, 11:50
            fawad napisał:

            "W jaki to niby sposob Niemcy weszly w owo "grono rozgrywajacych"? Ustawiajac
            sie w roli kupujacego gaz? To w takim razie i Polska, ktora odbiera gaz
            z "Jamalu" o mniej wiecej takiej samej przepustowosci jest takim
            samym "rozgrywajacym".

            Niemcy, jako współudziałowiec spółki staną się 2. obok Rosji rozgrywającym
            zaopatrzenie Europy Zachodniej w gaz.
            Ale jeśli twierdzisz, że PL ma 49% udziałów w firmie zawiadującej "Jamalem",
            czyli jesz współwłaścielką prawie połowy, to oczywiście to masz rację. Jeżeli
            jeszcze do tego PL obsadziła swymi ludźmi "wierchowkę" firmy, to masz rację
            absolutną - Polska też jest rozgrywającym. Ja po prostu o tym nic nie
            wiedziałam. Wielu innych też pewnie nie. Rozumiem, że oczekujesz, żeby ciebie
            traktować serio z tym, co wypisujesz.

            Niemcy obok tego otrzymały niedawno koncesje na prace na Syberii. Rzecz jest b.
            duża, ale wspomina się o niej tak marginalniej (tisze budiesz, dalsze
            jediesz), że nie znam w tej chwili szczegółów.
            • aramba Re: Schroeder a odwaga 14.12.05, 13:34
              Tak, tak - jak sie Niemcy wkurza, to sobie te rure po prostu poskladaja, wrzuca
              do magazynu i juz... Wtedy cala Europa, a moze i swiat zamarzna z zimna. No
              dobra, niech rozgrywaja. Acha, drobiazg, niech najpierw zbuduja.
            • qq.21 Niuanse polityki 14.12.05, 15:10
              Czy Pan Szreder zalatwil sobie stolek wczesniej, przewidujc swoje odejscie? Rura
              z gazem ma swoje dwa konce. Rosji potrzebne sa pieniadze a Niemcom gaz. Rosja
              jezeli bedzie przykrecac kurek z jakichkolwiek powodow straci klijenta bo ten
              widzac co sie swieci bedzie szukal innych zrodel zaopatrzenia. Tak wiec pogrozki
              Rosji sa w stylu paplaniny i dodawaniu sobie animuszu. Rosja jak i inne kraje
              dostarczaja surowcow i polproduktow. Gaz i ropa trzyma ten kraj przy zyciu.
              Rezygnacja z rosyjskiej ropy i gazu przez UE i inych kontrachentow (co jest
              nieprawdopodobne dzisiaj) wpedzilo by ten kraj w nedze.
              Niemniej umowa Niency - Rosja bez konsultacji z innymi krajami daje kopa
              jednosci UE. Z tego jasno widac ze UE jest niestabilna politycznie. Kazdy kraj
              ciagnie w swoja strone. Tak nie buduje sie silnej zjednoczonej Europy. Czyzby
              Niemcy wyczuwali ze z tej UE niewiele wyjdzie i podejmuja dzialania bez
              ogladania sie na innych.
              • eva15 Re: Niuanse polityki 14.12.05, 15:36
                Rynek gazu do rynek producenta nie konsumenta. W kolejce po rosyjski gaz stoją
                Japonia i przede wszystkim Chiny. Tak więc Europa Rosji łaski nie robi, prędzej
                jest odwrotnie.
                Niemcy-Rosja porozumiewały się od początku za zgodą i chęcią EU. Anglia już w
                20003 zgłosiła zainteresowanie tą planowaną rurą. Tu nie było nic po cichu, czy
                za plecami. To takie polskie legendy i nic więcej
              • cynik9 Re: Niuanse polityki 14.12.05, 16:13
                > Niemniej umowa Niency - Rosja bez konsultacji z innymi krajami daje kopa
                > jednosci UE. Z tego jasno widac ze UE jest niestabilna politycznie. Kazdy kraj
                > ciagnie w swoja strone. Tak nie buduje sie silnej zjednoczonej Europy.

                Ale rowniez nie da sie budowac "silnej zjednoczonej Europy" ze slepo
                pro-amerykanskim bantustanem miedzy Rosja a Niemcami, ktory robi wszystko by ta
                jednosc podkopac - nie czarujmy sie.
            • fawad Re: Schroeder a ... 14.12.05, 17:53
              Firma EuRoPol Gaz zarzadzajaca Jamalem nalezy w 48% do polskiej firmy PGNiG, w
              48% do Gazpromu i 4% do spolek kapitalu polskiego (Gudzowaty i s-ka). Od
              jakiegos czasu Rosjanie starali sie przejac kontrole nad tymi 4% procentami ale
              im sie nie udaje. Tym razem Kreml byl bardziej przewidujacy i z gory zapewnil
              sobie 51% North European Gas Pipeline Co. Tak wiec Polacy maja wieksza kontrole
              nad Jamalem niz Niemcy nad rura baltycka i to wlasnie a nie jakies spory o
              Ukraine i pieremyczki jest powodem powstania tej rury. Jak widac na naszym
              przykladzie taka obecnosc w gronie "rozgrywajacych" niewiele daje. Podobna do
              polskiej pozycje beda miec Niemcy, ich uchwyt na gazociagu jest slabszy niz
              Rosjan a w dodatku to Europa Poludniowa jest bardziej perspektywicznym rynkiem
              dla rosyjskiego gazu a nie Polnocna (sami Niemcy twierdzili, ze nie potrzebuja
              drugiej nitki Jamalu bo maja dosc gazu na polnocy), w dodatku wiekszosc
              rosyjskiego gazu idzie przez Ukraine a te proporcje na niekorzysc niemieckiej
              "kotroli" zmieni jeszcze biegnacy przez Turcje gazociag Blekitny Potok, ktory
              Moskwa chce przedluzyc do Wloch.

              TomiK
              • eva15 Re: Schroeder a ... 14.12.05, 23:00
                No to można spać spokojnie w W-wie. Wszystko jest pod kontrolą. Po co więc ten
                krzyk, jeśli Niemcy dostają marne okruchy tej kontroli, którą ma Polska nd
                Europą? Czy Niemcy też tak głośno krzyczeli, gdy Polska zaczęła
                współrządzić "Jamalem"??

                >Tak wiec Polacy maja wieksza kontrole nad Jamalem niz Niemcy nad rura baltycka
                >i to wlasnie a nie jakies spory o Ukraine i pieremyczki jest powodem
                >powstania tej rury

                Bystry jesteś ogromnie twierdząc, że Niemcy budują z Rosjanami bałtycką rurę
                właśnie dlatego, by Polscy mieli większą kontrolę nad "Jamalem" niż oni nad
                swoją kosztowną, denną rurą...
                • fawad Re: Schroeder a ... 15.12.05, 04:29
                  > Bystry jesteś ogromnie twierdząc, że Niemcy budują z Rosjanami bałtycką rurę
                  > właśnie dlatego, by Polscy mieli większą kontrolę nad "Jamalem" niż oni nad
                  > swoją kosztowną, denną rurą...

                  Zakladam, ze tam mialo byc "ze Polacy" bo wtedy to zdanie ma sens. I dalej
                  opierajac sie na tym, ze to zalozenie jest sluszne: to nie dla Niemcow kontrola
                  nad rura jest wazniejsza niz koszty tylko dla Rosjan. Co zreszta widac po
                  strukturze wlasnosci nie? A ten wniosek jest zawarty w publikacji z BBN (Biuro
                  Bezpieczenstwa Narodowego):

                  www.bbn.gov.pl/?strona=pl_dokument_bitwa
                  szukaj podtytulu "O co chodzi Rosji"

                  Sama sie kiedys powolywalas na ta publikacje, stad moja o niej wiedza. Chcesz
                  link do swojego postu czy tym razem bedziesz wiedziala jak znalezc? :>

                  TomiK
        • polonski Re: Schroeder a pruska swin..a 15.12.05, 04:01
          Nie przypisuj sobie i innym germanskim padalcom odwagi. Po prostu poszedl po
          linii najmniejszego oporu i wykorzystal Puftina niechec do Polski i innych
          sasiednich krajow. To wyjdzie w przyszlosci szrederowi i prusakom bokiem.

          Ha ha.. Jest to wlasciwie na reke Polakom mieszkajacym przy zachodniej granicy.
          Instaluje, wlasnie w mojej posiadlosci k. Slubic miotacz ognia. Przyjechalo ich
          ostatnio 8 (prusakow) i probowali sie dostac do srodka mojego domu podczs
          naszej nieobecnosci.
          Nastepnym razem jak beda nas nachodzic to ich wysle szrederowi na lunch w
          postaci pieczonych hamburgerow po amerykansku.
    • piotrpsp Lubie Radziwonowicza 14.12.05, 01:31
      Cytat a artykulu: Zdaniem tej wpływowej rosyjskiej gazety rura ułożona na
      dnie Bałtyku 'pozwoli Kremlowi na udany odwet przeciw państwom Europy
      Wschodniej i krajom bałtyckim, które w ostatnim okresie uparcie dokuczają nam
      różnorakimi prowokacyjnymi akcjami i oświadczeniami'."
      Drigi cytat: "Gdyby nowej pani kanclerz przyszło do głowy też 'podokuczać'
      Moskwie, musi pamiętać o trzymającym palec na gazowym kurku prezesie
      Schröderze."
      No coz, przypuszczam ze ten drugi cytat to tylko obelga, niezasluzona, pod
      adresem Szredera. Dla porownania: jezeli rura pojdzie przez Polske to
      nalezaloby mowic ze Kanclerze niemieccy musza sie obawiac polakow
      trzymajacych lapy na gazowym spuscie?
      O tym odwecie w pierwszym cytacie to tez niezbyt powazne i typowo ruskie
      zachlystywanie sie wlasna potega. Teraz jest rura, potem zapotrzebowanie na
      energie wzrosnie, nowa rura bedzie potrzebana - i ktoras pojdzie przez
      Polske, bo pod morzem bedzie drogo jak i dzis jest. Jezeli rurociag to lufa -
      to nalezy brac przyklad z Niemcow ktorzy zapomnieli o tym ze pod Stalingradem
      poszlo do niewoli okolo 100000 a wrocilo tylko okolo 5000. Jednak im to
      latwiej bo spowodowali smierc ponad 20000000 obywateli ZSRR, a niektorzy
      pisza ze moze nawet 40 milionow. Rosjanie tez wola nie pamietac o Workucie,
      Kolymie i innych miejscach. Placa za rure bo Polacy przypominaja im o tym ze
      ich prezydent czekista woli placic za rure na dnie niz odszkodowania za
      zbrodnie komunizmu. A maja za co: deportacja Czeczenow w 1944, rodziny
      wiezniow Kolymy i Workuty i za ta mala kropla w morzu zbrodni komunizmu - za
      Katyn. Prezydent Szczurek ma w lapach pieniadze za rope naftowa i chce
      nieswoimi pieniedzmi kupic milczenie swiata nad zbrodniami komunizmu.
      Prezydent Szczurek to zwykly szczurek.
        • piotrpsp Re: "Wstrzas pourazowy" hamuje rozwoj Polski 14.12.05, 18:50
          coster napisał:
          > Historyczny "wstrzas pourazowy" hamuje rozwoj Polski.
          > Zamiast grzebac w starym smietniku, warto sie uczyc od Niemcow, a teraz i
          > Rosji, jak sie robi interesy.

          Podejrzwam ze nie doceniasz sily i odnawialnej trwalosci tego szoku. Otoz w
          bitwie pod Grunwaldem zachod pomagal krzyzakom. Po bitwie pod Wiedniem cesarz
          Austriacki dopilnowal zeby nie bylo pomnika Sobieskiego we Wiedniu, ale jest
          tam pomnik ceszarza. W drugiej wojnie swiatowej Anglia i Francja nie pomogly
          nam. Za to Rosjanie pomogli Niemcom. Potem to chyba jednak Solidarnosc miala
          najwiecej pomocy od USA. Niemcy zrobili jakies rozliczenie z przeszloscia - ale
          jeszcze wielu z nich jest nadal bardzo niesympatycznych. Rosjanie do tej pory
          nie zrobili zadnego rosliczenia z przeszloscia a ich brutalna ingerencja w
          Czeczenii pokazuje ze powinni. Mysle ze to "grzebanie w smietniku" to jest tak
          naprawde dlugofalowe myslenie i nie zniknie predko. Niemcy moga zapomniec
          o "smietniku" bo tam jest najwieksz zbrodnia ludzkosci - druga wojna swiatowa i
          dla tego ze sa teraz mocni gospodarczo i wspolpraca z Rosja wzmocni ich
          gospodarke jeszcze bardziej i prawdopodobnie oslabi agresywnosc Rosji w
          stosunku do Europy. Poslkie doswiadczenia nie daj takich nadziei i nasz
          gospodarka niejest taka mocna jak Nimiecka. Nie widze zadnego dobrego wyjscia
          dla Polski. Jedyna nadzieja jest niezaleznosc Ukrainy i Bialorusi od Rosji.
          Najgorsza sprawa jest mozliwa niestabilnosc Rosji. Lek przed powtorzeniem
          zaborow bedzie trwal.
          • cynik9 Re: "Wstrzas pourazowy" hamuje rozwoj Polski 14.12.05, 19:09
            piotrpsp napisał:

            > coster napisał:
            > > Historyczny "wstrzas pourazowy" hamuje rozwoj Polski.
            > > Zamiast grzebac w starym smietniku, warto sie uczyc od Niemcow, a teraz i
            > > Rosji, jak sie robi interesy.
            >
            > Podejrzwam ze nie doceniasz sily i odnawialnej trwalosci tego szoku. Otoz w
            > bitwie pod Grunwaldem .....

            Najwyrazniej szok musial byc spory skoro nie mozna na zadnym forum rozsadnie
            dyskutowac wspolczesnych tematow gospodarczych bez kogos wywlekajacego a to
            bitwe pod Grunwaldem, to powstania, to cud nad Wisla. Ludzie, opanujcie sie!

            Co ma bitwa pod Grunwaldem do gazociagu polnocnego? Co ma bitwa pod Wiedniem do
            gazociagu polnocnego? Dobrze ze nasza historia nie siega 10000 wstecz bo od
            razu ktos wyciagnalby jakas bitwe miedzy lowcami mamutow.
            • piotrpsp Re: "Wstrzas pourazowy" hamuje rozwoj Polski 15.12.05, 05:29
              cynik9 napisał:
              > Najwyrazniej szok musial byc spory skoro nie mozna na zadnym forum rozsadnie
              > dyskutowac wspolczesnych tematow gospodarczych bez kogos wywlekajacego a to
              > bitwe pod Grunwaldem, to powstania, to cud nad Wisla. Ludzie, opanujcie sie!
              Ja nie pisalem nic na temat gazociagu, staralem sie zrozumiec co powoduje
              naszymi rodakami.
              Ja tez bym chcial poczytac jakies rozsadne dyskusje na tematy gospodarcze.
              Mozesz mi cos doradzic? Ktore forum? Ktorzy forumowicze zasluguja na uwage?
              Jakis link?
              Dziekuje z gory.
    • colombina Re: Lufa, a nie rura pod Bałtykiem - felieton Wac 14.12.05, 01:35
      Redakcja "Gaziety" chyba nie zna rosyjskiego powiedzenia 'tisze jedjesz, dalsze
      budiesz' i nie baczac na skandal jaki decyzja ex-kanclerza wywolala w Niemczech
      juz rozpisuje role. Prawda jest taka, ze kurek do Niemiec moze byc zakrecony
      niezaleznie od tego czy rura biegnie w morzu czy na ladzie. Roznica jest tylko
      taka, ze przy budowie morskiej jest trzy razy wiecej pieniedzy do rozkradzenia.
        • colombina Re: Lufa, a nie rura pod Bałtykiem - felieton Wac 14.12.05, 14:52
          cynik9 napisał:

          > > juz rozpisuje role. Prawda jest taka, ze kurek do Niemiec moze byc zakrec
          > ony
          > > niezaleznie od tego czy rura biegnie w morzu czy na ladzie. Roznica jest
          > tylk
          > > o taka, ze przy budowie morskiej jest trzy razy wiecej pieniedzy do rozk
          > radzenia.
          >
          > dlatego wlasnie omija Polske :-D


          Masz racje, o dwie trzecie pieniedzy mniej do rozkradzenia i jednego zlodzieja
          wiecej.
      • przejrzysty Re: ROSJA NIE MA CO ROBIC, TYLKO DOKUCZAC POLSCE? 14.12.05, 02:44
        Nie rozumiem o co tyle krzyku w polskich mediach. Rosja i Niemcy prowadzą
        własną politykę gospodarczą i nie muszą o nic pytać panów w Warszawie.
        Radziwonowicz odkrywczo zauważa, że Rosja w każdej chwili może przykręcić kurek
        i dopiero wtedy Nimcy zrozumieją w co wdepnęli. Ale co za różnica czy rura
        biegnie po dnie Bałtyku czy przez terytorium Polski? Rosjanie jak zechcą to i
        tak kurek zakręcą. Tyle tylko, że budując rurę pod Bałtykiem nie będą musieli o
        nic pytać krzykliwego państwa nad Wisłą, czy też dbać o dobry humor baćki w
        Mińsku. To daje im całkowitą swobodę decyzji. A jakież państwo (z Polską
        włącznie) nie marzy o swobodzie podejmowania decyzji, bez pytania o zgodę
        małych pośredników?
        • coster Czemu Rosja ma zakrecac kurek? Ma lepszy towar? 14.12.05, 02:58
          Cala teza o "zakrecaniu kurka" - to polski wynalazek.

          Naprawde sie dziwie, jak sie stalo, ze Polska szybciej doszla do zasad
          rynkowych niz Rosja.

          Gdyby Rosja prowadzila polityke stosujac polskie metody, to nigdy by nie doszlo
          do dostaw gazu do Niemiec. Bo, przeciez, historycznie, Rosja duzo ucierpiala
          przez Niemcy?

          Polce potrzebni sa trzezwi politycy nowej generacji, nie obarczone fobiami
          przeszlosci. W przeciwnym wypadku Polska sama sobie zaszkodzi poprzez ciagla
          podejrzliwosc i przeszkadzanie w interesach.
        • cynik9 Re: ROSJA NIE MA CO ROBIC, TYLKO DOKUCZAC POLSCE? 14.12.05, 14:39
          przejrzysty napisał:

          Rosjanie jak zechcą to i
          > tak kurek zakręcą. Tyle tylko, że budując rurę pod Bałtykiem nie będą musieli o
          > nic pytać krzykliwego państwa nad Wisłą, czy też dbać o dobry humor baćki w
          > Mińsku.

          Dosyc simplistyczne to rozumowanie - zakreca/nie zakreca. Gdzie indziej na tym
          forum: 51% udzialow = Rosja moze robic co chce...

          Wydaje sie ze Niemcy, w szczegolnosci Schoeder, i Rosja zrozumialy pewne
          dlugoterminowe realia i dzialaja zgodnie z nimi. Tania ropa, i tani gaz sie
          konczy - doda to geopolitycznego znaczenia producentom, odejmie konsumentom, w
          szczegolnosci USA. Rosja ma 3 do wielkosci zasoby ropy i 1 gazu i bedzie
          glownym beneficjentem tego trendu, gdzie konkurencja o pozostale zasoby bedzie
          coraz bardziej bezpardonowa.
          Europa miala swoje male party na scenie energetycznej w postaci ropy i gazu z
          Morza Polnocnego, ale to sie obecnie szybko konczy. Rosja jest wiec naturalnym
          i praktycznie jednym sensownym zrodlem na lata jesli nie dekady. Z kolei w
          interesie Rosji lezy zapewnienie sobie duzego, stabilnego i dlugofalowego rynku
          zbytu, zapewniajac sobie jednoczesnie dostep do zachodniego kapitalu i know-how.
          Wydaje sie wiec logiczne ze Europa i Rosja powoli dryfuja ku sobie w kierunku
          strategicznego partnerstwa, ktore zapewni nam energie (=rozwoj) jednoczesnie
          coraz bardziej angazujac(="europeizujac") Rosje. Widze tu podobienstwa do
          konstruktywnego zaangazowania Niemiec po wojnie przez Francje, Wlochy i Benelux,
          co dalo poczatek UE.
          Poska miala szanse tworczo wpisac sie w ta wizje, przemieniajac historyczne
          przeklenstwo swojego polozenia miedzy Rosja a Niemcami w zasadnicza
          geopolityczna przewage, tym wiecej ze jestesmy teraz w tym samym bloku
          gospodarczym co Niemcy.
    • leo.tolstoj Kto kogo będzie szantażował... 14.12.05, 07:40
      Problem z rurą jest bardzo prosty, my bysmy też z przyjemnością poszantażowali
      Rosjan i Niemcow z kurkiem na rurze gazowej. Nasze rządy i opinia publiczna
      cierpią na szczególny przypadek ślepoty, nie chcą spojrzeć na mapę, ignorują
      fakt, że dwa wielkie kraje Niemcy i Rosja są naszymi sąsiadami. I wydaje się,
      że mogą ich stale pouczać, szantażować, stawiać żądania. No ale wyszło, że
      sąsiedzi dokładniej przestudiowali mapę i wypięli się na jątrzących sąsiadów.
      • herr7 to nie polskie rządy 14.12.05, 08:33
        Polską rządzą "agenciaki" a nie polskie rządy co dobitnie pokazuje sprawa
        więzień CIA, o które pyta się polski minister Meller pani Rice. Żenada! Polacy
        robią to co każą im Amerykanie, a Ameryce zależy na kontroli źródeł ropy i gazu
        oraz tras ich przesyłania. Stąd ta wściekłość naszych agenturalnych mediów i
        wypisywanie steku kłamstw. Swoją drogą nie pamiętam, żeby Radziwinowicz napisał
        kiedykolwiek coś rozsądnego.
        Warto pamiętać, że w tej aferze nie ma żadnego polskiego interesu narodowego,
        dlatego że Rosjanie nie mogą nie sprzedawać gazu, ale nie chcą być dłużej
        zależni od wrogich państw jak Polska, czy ostatnio też Ukraina. Tu chodzi o
        niezależność Rosji, a nie Polski. Polska może zawsze kupić gaz z innych źródeł,
        tyle że będzie to gaz droższy od rosyjskiego. Sama idea gazociągu norweskiego
        miała na celu uniemożliwienie budowy gazociągu przez Rosjan, bynajmniej nie
        chodzło tu o nasze bezpieczeństwo. Gdyby o to chodziło Polska już dawno
        wybudowałaby gazociąg do Niemiec i kupowała gaz norweski czy holenderski.
    • mobileinmobili Rezymowe reminiscencje pana Waclawa 14.12.05, 09:14
      pan Waclaw, musial opuscic Bialorus, skad udawalo mu sie pisac o wiele lepsze teksty, o rezymi, lufach, czolgach i szantazach. Jak widac po artykule, szuka sobie jakiejs niszy, aby znowu zaistniec swoimi dojrzalymi reporterskimi obserwacjami, no tu troszeczka ma trudnosci, bo mniej wiecej przyklada do pana Szroedera schematy myslowe, jaki Niemcom sa normalie obce, a czytajac je sa smieszne. Naprawde trudno sobie wyobrazic polityka niemieckiego, szantazujacego innego polityka, czy nawet caly rzad. W sumie oderano nam juz wszystko, czesc, uznanie, szacunek, waznosc. Wszystko przez ta rure. Na dodatek, papiez tez niemiecki, ktory powiedzial, "nie bojcie sie". Zaraz potem powstala rura.
    • stevexxx Re: Lufa, a nie rura pod Bałtykiem - felieton Wac 14.12.05, 09:57
      Za czasów Stalina nie było KGB. A retoryka z czasów KGB w odniesieniu do Rosji
      jest jak najbardziej na miejscu, bo byli agenci KGB rządzą właśnie Rosją jak
      własnym folwarkiem. Zmienili stanowiska i nazwy ale sposobu myślenia nie.
      Poważnie szkoda, że Schroeder nie zna polskiego i polskich doświadczeń z KGB.
      Naprwadę nie wie o co chodzi, a chodzi o to, że polityka zagraniczna np. USA
      jest podporządkowana ich interesom gospodarczym. W przypadku
      putinowskiej "demokracji" jest dokładnie na odwrót. Niemcy są przekonani, że
      finansując koszmarnie drogą rurę robią dobry interes. Robią, ale tylko
      niektóry, ci co dostaną posadki i kontrakty. No cóż, zamordyzm ma jednak swoje
      przewagi nad demokracją. Partyjniacy niemieccy, podobnie jak polscy, mają
      perspektywy polityczne sięgające do końca aktualnej kadencji (ci bystrzejsi).
      Putin wie, że sam lub poprzez swoją klikę będzie rządził dziesięciolecia i w
      takiej perspektywie plącze swoje mocne, ale mało widoczne (dla większości
      forumowiczów przynajmniej) sznureczki.
    • s.flores Uprzejma prośba... 14.12.05, 12:02
      Dajmy spokój sprzedawczykowi Radziwinowiczowi i obmierzłej GW.
      Czy mógłbym w zamian poprosić o komentarzyk odnośnie smakowitych
      cytatów z Gaziety?

      eva15 napisała:

      > Teksty Radziwinowicza są jakby żywcem z KGB czasów Stalina - ta poetyka lufy
      > przy skroni, ta rosyjska ruletka na dnie morza... Piękne. I ten zdrajca
      > własnego narodu, Schwarzcharakter Schroerder, który myśli, że będzie miał
      > wolną rękę w swej działalności opozycyjnej przeciw Angeli Merkel.
      >
      > Nie pojął jeszcze ten sprzedawczyk, że to w połowie jego WŁASNY koalicyjny
      > rząd. Nie zna polskiego nieszczęśnik, to nie wie, o co chodzi. Gdyby się
      > chował na mądrej GW to by się rychło rzucił się Putinowi do gardła, ropę
      > dałby Chodorkowskiemu i Texacco, a gaz darmo Ukrainie, bo jej się należy.
      • eva15 Re: Uprzejma prośba... 14.12.05, 12:12
        Chyba do mnie się zwracasz, więc odpowiadam: 1. trudno zając stanowisko nie
        wiedząc, do kogo ta Gazieta należy. W Rosji jest pod tym wzgl. ciekawa
        sytuacja - Bieriezowski z banicji londyńskiej jest nadal właścicielem wielu
        tytutułów w R., trwa "wojna" i wszystkie chwyty są dozwolone 2. jeśli chce się
        być rzetelnym trzeba by samemu przeczytać artykuł. Wiem na przykładzie art. ze
        Spiegla, jak GW potrafi w żywe oczy przekręcać teksty i naginać je do swych
        potrzeb, aż się żołądek wywraca. Jak mawiał Max Libermann "nie jestem w stanie
        tyle zjeść, ile chciałbym wymiotować".
        • s.flores Re: Uprzejma prośba... 14.12.05, 12:48
          Przede wszystkim uprzejmie dziękuję za odpowiedź.

          > 1. trudno zając stanowisko nie wiedząc, do kogo ta Gazieta należy.
          > W Rosji jest pod tym wzgl. ciekawa sytuacja - Bieriezowski z banicji londyńskiej...

          Zawsze można jednak powiedzieć np. tak: "Jeśli jest prawdą, że wpływowa moskiewska
          gazeta serio użyła podobnych sformułowań, to powinno dać to Niemcom do myślenia"

          Nie udało mi się ustalić do kogo nalezy Gazieta, w każdym razie wiadomo, że przesadnie
          pro-polska też nie jest - wyśmiała Radka Sikorskiego i jego słynną mapę, powątpiewając
          w jej autentyczność.
    • ethebor Re: Lufa, a nie rura pod Bałtykiem - felieton Wac 14.12.05, 13:38
      Ten wlasny koalicyjny rzad w duzej mierze powstal dzieki "rurze wyborczej".
      Inaczej wygralaby Merkel i nie byloby koalicji. A tu nagle sie pozmienialo... To
      niby przypadkiem porozumienie podopisano przed wyborami. I moim zdaniem to byla
      glowna rola tej rury. Z wielu powodow (techniczno/ekomoniczno/politycznych)
      przedsiewziecie jest skazane na klape.

      eva15 napisała:

      > Nie pojął jeszcze ten sprzedawczyk, że to w połowie jego WŁASNY koalicyjny
      > rząd. Nie zna polskiego nieszczęśnik, to nie wie, o co chodzi. Gdyby się
      > chował na mądrej GW to by się rychło rzucił się Putinowi do gardła, ropę
      > dałby Chodorkowskiemu i Texacco, a gaz darmo Ukrainie, bo jej się należy.
      • cynik9 Re: Lufa, a nie rura pod Bałtykiem - felieton Wac 14.12.05, 15:11
        ethebor napisał:

        Z wielu powodow (techniczno/ekomoniczno/politycznych)
        > przedsiewziecie jest skazane na klape.

        Tradycyjna, bezinteresownie zyczliwa reakcja sasiadow....

        Moim zdaniem jedyna szansa na "klape" graniczy z cudem - Polska musialaby
        przestac publicznie rwac wlosy z zazdrosci ze zostala pominieta i zamiast tego
        podniesc SENSOWNIE kwestie ekologiczne. Gdyby konsorcjum rurociagu zostalo w
        skutek miedzynarodowego nacisku zobligowane do dokladnego oczyszczenia dna
        Baltyku w miare szerokim korytarzu wokol przyszlej rury, szansa jest ze
        gwaltownie rosnace koszty spowodowalyby ponowne przyjrzenie sie ekonomii
        przedsiewziecia. Wtedy musialby sie zdarzyc drugi cud - Polska musialaby wyjsc
        z nowa, atrakcyjna alternatywa, niewykluczone ze polaczona z pewnymi koncesjami
        a juz napewno z wytlumieniem antyrosyjskiej i antyniemieckiej retoryki.
        • justyn3 oni po prostu znali polską reakcję 14.12.05, 15:01
          Jednym z polskich argumentów była obawa o zaopatrzenie naszego kraju w gaz.
          Rosjanie zaproponowali że możemy się do tego przyłączyć doskonale wiedząc co
          odpowiemy. Tak więc jest to jedynie mydelnie oczu. Głownym problemem dla naszych
          strategów jest to, że Rosjanie dogadują się z resztą Europy (obawa o
          marginalizację Polski), oraz to że wypada nam z ręki dźwignia nacisku na Kreml,
          co będzie powodować że przestajemy być dla nich istotnym partnerem (lub
          problemem). Zresztą jak to pokazał niedawny email brytyjskiego dypolomaty
          polskie obawy (o marginalizację) nie dotyczą jedynie Rosji, ale praktycznie
          całej Europy.
    • wasylzly Ta lufa ma wielu ojcow, Evans, doradca Busha 14.12.05, 15:11
      zostal zaproszony do udzialu w zarzadzie calego przedsiewizieca, tak jak Szreder.
      Wprawdzie jeszcze sie nie zdecydowal, Szreder tez nie, ale kto ominie taki interes.
      Rura, to juz nie jakis spisek niemiecko-rosyjski, ale takze brytyjsko-holendersko-dunsko-amerykasnko....tylko niestety nie polski, szkoda.
      • wnec2005 kraby... 14.12.05, 20:38
        Rure zawsze mozna wysadzic albo podziurawic...przeciez nie upilnuja ja lodzie
        podwodne ani wojska graniczne. Mam tu na mysli wytresowane kraby ktore beda
        robic w rurce dziury na specyjalna komende z Helu, dobre sa tez ponoc ryby pily.
        I po co tyle szumu o ten gaz? Oni przecie beda w spodnie robic aby Polaki z
        Baltami nie wykombinowali czegos tam...a znajac rodakow to moga oj moga..Aby ta
        rura nie zaplatala sie Putunowi na szyj. Zreszta Syberia nalezy do Chin i
        Monglow ktorzy jak przymarzna to se wezma ile beda chciec.
        • fatso60347 Re: kraby... 15.12.05, 03:53
          Kraby,ryby-pily, mozna tez wytresowac oddzial
          psow szarikow co podlyna, zanurkuja i ugryza ta rurke.
          lepsza metode wynalazl jednak juz rzad pana Marcinkiewicza
          - i mnie to sie calkiem podoba. Wstrzymano zezwolenie na
          Via Baltica pod pozorem ochrony jakiegos bagna nad Biebrza.
          Nie z nami takie numery, Brunner! Dobrze wiemy o co tym ruskom
          i niemiaszkom biega. Chca se zbudowac mega-rafinerie ropy w Enklawie?
          Dostarcza tam gaz z rurki? A niech buduja tylko ciekawe jak te produkty
          naftopochodne oni z tej enklawy wywioza skoro korytarza jak na razie brak
          a sciezki do kaliningradu rachityczne jakies.
    • presentation1 Dobra praca........... 14.12.05, 23:07
      kazdemu sie oplaci.Przeciez chcecie kapitalizmu?Ten co organizowal obozy w
      Polsce dla arabow dzis pracuje w NATO.Problem?Taki swiat nas czeka bo sami go
      chcemy.Czy to kapitalizm?A moze to feudalizm?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka