Niemcy, naród w złym humorze

15.12.05, 21:22
A w jakim humorze mają być Niemcy (i nie tylko oni), gdy już od kilkunastu lat
systematycznie tracą kolejne zdobycze socjalne. Przeciętnemu Niemcowi żyje się
teraz gorzej niż w latach 70-tych, a logicznie biorąc powinno być lepiej,
wydolność ekonomiczna wzrosła, dochód społeczny też. Ale to jest zrozumiałe,
gdy się przejrzy statystyki milionerów. W ciągu kilku ostatnich lat liczba
milionerów rośnie w tempie 14-17% rocznie. Chodzi o ludzi mających
przynajmniej 1 mln dolarów w gotówce lub nieruchomościach. Także koncerny
osiągają gigantyczne zyski, a jednocześnie redukuje się liczbę zatrudnionych.
Elity kasują miliony, a plebs spychany jest do poziomu Chińczyków. Z czego
więc się mają cieszyć?
    • marius7m Re: Niemcy, naród w złym humorze 15.12.05, 22:32
      skoro niemiecki plebs nie ma pracy, niech jedzie łaskawie popracować za
      granicą... np. w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Niech oszczędza i odkłada
      pieniądze na własny biznes.
      A może wygodniej żądać wysokich zasiłków?
      • eva15 Re: Niemcy, naród w złym humorze 15.12.05, 22:50
        w tej rzekomo bogatej Anglii płacą mniej niż wynosi niemiecki zasiłek, dlatego
        nie uświadczysz tam Niemców. Niejeden Anglik mieszka natomiast z tych samych
        powodów w Niemczech.
    • eva15 kwestia doświadczeń i horyzontów 15.12.05, 22:48
      Wszystkie kraje mają jeden wspólny problem - coraz mniej zależy od ich
      demokratycznie wybranych rządów a coraz więcej od wielkich międzynarodowych
      koncernów, które przed nikim za nic nie odpowiadają. Sytuacja wymyka się z
      rąk,a demokracja to bardziej listek figowy niż prawdziwy, realny system.

      Jedni lepiej znoszą te koszty współczesnego kapitalizmu-globalizmu, drudzy
      gorzej. W PL mimo bezrobocia i obszarów biedy sporo się jednak w porównaniu z
      siermiężnym socjalizmem POPRAWIŁO. Ot, choćby wolność wypowiedzi, podróżowania,
      próbowania swych sił w gosp. rynkowej. Więc i optymizm jest trochę większy.

      W Niemczech się zdecydowanie POGORSZYŁO: Niemcy zach. pamiętają jeszcze
      świetnie państwo, w którym zwykły człowiek nie tylko, że miał wolność osobistą,
      to jeszcze mógł żyć godnie na dobrym poziomie z pracy rąk(umysłów) własnych. I
      praca była i płaca stosowna i państwo miało pieniądze na infrastrukturę.

      Podczas gdy Polacy żyją w takim kapitaliźmie lepiej niż kiedyś w komuniźmie,
      Niemcy (zach.) wiedzą, że taki kapitalizm jest dużo GORSZY od tego, co mieli.
      Tłumaczenie, że tak musi być, że to jakieś nowe NIEPODWAZALNE prawo natury jest
      idiotyczne, bo niby właściwie czemu? Tylko po to by koncerny miały zyski rzędu
      40-50% zamiast, jak wcześniej 10-20% ????

      Czyli: im węższy horyzont możliwości i doświadczeń, że może być jednak inaczej,
      tym lepszy humor.


    • toja3003 masz jakieś konkretne propozycje LUBAT? 16.12.05, 09:50
      w RFN jest już ponad 10% tych "milionerow", bo każdy
      domek np. w Monachium stojący na działce 1000 euro za metr
      kwadratowy jest tyle warty. Przy twoim tempie wzrostu
      niedługo wszyscy będą tam milionerami. W czym problem?
      • walrus1 Re: masz jakieś konkretne propozycje LUBAT? 16.12.05, 10:11
        w niemczech 10 % ludnosci posiada 90% wartosci, to sa realia
      • lubat Re: masz jakieś konkretne propozycje LUBAT? 16.12.05, 11:08
        Nie mam żadnych propozycji, bo to prawdę mówiąc nie jest mój problem. Co do 10%
        milionerów w Niemczech. Odsyłam do omówienia raportu "World Wealth Reports". Ja
        czytałem omówienie. (www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,359785,00.html) Liczą się
        tylko płynne środki finansowe, będące w każdej chwili do wydania. Nie wlicza się
        siedziby, w której się mieszka, choćby to był zamek, czy pałac wart miliard,
        limuzyny i wszystko, co się potrzebuje do codziennego życia.
        Jeszcze drobna poprawka. Trochę przesadziłem z tempem przyrostu milionerów. W
        roku 2004 przybyło ich na świecie "tylko" 7,3% i było ich w sumie 8,3 miliona, z
        tego w Niemczech 760300.
        • toja3003 myślę, że dla nas w Polsce problemy niemieckie 16.12.05, 13:05
          są akurat ważne ale zgadzam się, że nie ma mamy na nie wielkiego wpływu.

          Co do milionerów (obojętnie gdzie na świecie) to myślę sobie tak: jeżeli szef
          mojego szefa ma pałac z wyspą to mój szef może mieć willę z basenem i wtedy ja
          mam szansę mieć domek z ogródkiem.

          Jeżeli natomiast szef mojego szefa ma tylko domek z ogródkiem, to mój szef
          będzie miał mieszkanie w bloku a je pewnie tylko budę dla psa. No bo jaka
          byłaby inna motywacja żeby robić coś bardziej oryginalnego niż po prostu być
          zwykłym pracownikiem? Te miliony do zdobycia taką motywacją są. W końcu mamy
          kapitalizm nie? Tego chcieliśmy, socjalizm został odrzucony.

          Oczywiście możnaby „pogonić” milionerów bo mają „za dużo”, w końcu wszyscy mamy
          jednakowe żołądki co? Tylko pamiętaj, że oni sobie znajdą gdzieś miejsce na
          ziemi z tymi milionami, gdzie ich przyjmą z otwartymi ramionami, gdzie są
          niższe podatki. A co zrobimy my, bez nich i bez ich milionów?

          Wycofaj te wszystkie inwestycje zagranicznych milionerów z Polski a zamiast
          marketów, będziesz miał szczęki i łóżka polowe, bo tzw. szary człowiek nie ma
          kapitału żeby sam mógł inwestować i tworzyć miejsca pracy albo je likwidować –
          wedle uznania milionera. Szary człowiek może milionerowi tylko zazdrościć...
          albo próbować pójść w jego ślady.
          • eva15 Re: myślę, że dla nas w Polsce problemy niemiecki 16.12.05, 13:29
            toja3003 napisała:
            > Szary człowiek może milionerowi tylko zazdrościć... albo próbować pójść w
            >jego ślady.

            Bardzo to amerykańskie podejście - wszyscy będziemy milionerami tylko się
            postarajmy zamiast zazdrościć bogatym. Fajna pułapka pt. jak ci nie wyszło, sam
            sobie jesteś winien. Nie również (obok twych talentów) ład społeczno-
            gospodarczy, ramy - ta gleba i ten klimat w których przyszło ci diałać, nie -
            winien jesteś tylko ty jeden.
            Równie dobrze można oskarżyć palmę o nieudolność i nieudacznictwo, bo np. nie
            potrafi wyrosnąć na Grenlandii.

            Rzecz w tym, że NIE powinno być tak, że z jednej strony wielkie koncerny i
            mmilionerzy a z drugiej ci "nieudacznicy". W normalnym systemie powinno być
            miejsce dla mniejszych przedsiębiorstw, również i w handlu. W zdrowym systemie
            normalny szary człowiek też może mieć małe przedsiębiorstwo i zatrudnić kilku
            ludzi, inwestować i tworzyć miejsca pracy lub je likwidować. Jednak przy
            absolutnej władzy koncernów i ich sile staje się to w wielu dziedzinach
            niemożliwe. To co się aktualnie dzieje zaczyna powoli przypominać komunizm -
            kilkaset ogromnych koncernów/kombinatów zatrudniających setki tys. ludzi bez
            alternatyw. A za bramą miliony bez pracy.. A w tv bajki pt."i ty możesz być
            milionerem"...
            • toja3003 jestem za a nawet przeciw, ale jak to zrobić? 16.12.05, 13:44
              • eva15 Re: jestem za a nawet przeciw, ale jak to zrobić? 16.12.05, 13:56
                Jak to zrobić wiadomo od dawna, to właściwie bardzo proste. Sęk w tym, że
                musiałyby to zrobić wszystkie w zasadzie kraje rozwinięte. I tu jest pies
                pogrzebany: jak zmusić państwa zach. do obciążenia kapitału choć częścią tych
                restrykcji jakimi obciążona jest praca, jeśli państwa te chodzą na pasku
                wielkiego kapitału?
                • toja3003 Chcesz podnieść podatki? Dziękuję beze mnie. 16.12.05, 14:02
                  • eva15 Re: Chcesz podnieść podatki? Dziękuję beze mnie. 16.12.05, 14:16
                    ??
                    Na co podatki, co masz na myśli? W jaki sposób miałoby to ciebie czy 99,9%
                    innych ludzi dotknąć?
              • obywatelpiszczyk Re: jestem za a nawet przeciw, ale jak to zrobić? 16.12.05, 14:06
                Ewuniu.
                Widzisz, nie kazdy musi od razu miec siec hipermarketow albo sklep. Jak chcesz
                zalozyc wlasny biznez od zera, nie majac kwalifikacji a tylko 2 rece i glowe,
                to zareczam Ci, ze to wlasnie w "wilczym kapitalizmie" sa do tego warunki.
                Mozesz malowac mieszkania, zalozyc firme sprzatajaca albo chociaz reczna myjnie
                samochodowa.
                To socjalizm, degradujac ilosc pieniedzy krazaca w obiegu gospodarczym i
                tworzac biurokratyczne bariery blokuje ludziom droge do dobrobytu.

                Jeszcze nigdy nie spotkalem kogos kogo zasilki panstwowe zmienilyby z biedaka w
                bogacza. Spotkalem natomiast wielu ludzi ktorzy dorobili sie wlasna ciezka
                praca. Problem z tym, ze spotyka sie ich glownie w krajach kapitalistycznych.

                Howgh
                • eva15 Re: jestem za a nawet przeciw, ale jak to zrobić? 16.12.05, 14:18
                  o to chodzi, że bariery stają się coraz większe i przez to takich ludzi, o
                  jakich piszesz jest coraz mniejw tzw. kapitaliźmie.
    • tytusek4 Re: Niemcy, naród w złym humorze 17.12.05, 21:30
      Niech sobie zciagna kolejna 6 mln armie nierobow z Bliskiego Wschodu to beda
      mieli lepiej.
Pełna wersja