Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci

18.12.05, 18:24
>Zaś najlepiej byłoby wprowadzić sześciogodzinny czas pracy oraz prawny zakaz
>dla młodych ojców pracowania w pełnym wymiarze godzin...

I znowu to samo: jedyne co feminizm ma do zaoferowania spoleczenstwu to
inzyneria spoleczna w sluzbie budowania utopii - przy pomocy panstwowego
przymusu.

A czy moge sie spytac: jezeli by okazalo sie, ze istnieje malzenstwo w ktorym
zona dobrowolnie zgadza sie na to aby siedziec w domu z dziecmi a maz
dobrowolnie zgadza sie zasuwac na dwoch etatach aby zone z dziecmi utrzymac -
to czy nalezy zone pod przymusem poslac do pracy a mezowi pod przymusem
zakazac pracy poza domem?

Pytam, bo dokladnie tak wygladalo moje malzenstwo: ja w domu z dziecmi a moj
swietej pamieci maz harowal na kilu etatach. I patrzac na to z perspektywy
lat, dobrze na tym oboje wyszlismy. Po latach stanelismy na nogi finansowo,
no i dzieci mamy udane.

Niedlugo takich jak my feministki zaczna wsadzac do wiezien.

Ciotka Zenobia.
    • przecinaki Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 18.12.05, 19:11
      poki co feministki nikogo - szczegolnie w Polsce do wiezien nie wsadzaja, a np
      pomysly LPRu by likwidowac przedszkola sa _zmuszeniem_ kobiet do siedzenia w domu.
      to ze dla Ciebie siedzenie w domu i wychowywanie dzieci to szczyt marzen to nie
      dowod ze to jest naturalna i jedyna mozliwa droga zycia.
      nie przesadzasz z tym egocentrycznym autorytaryzmem?
      • arielmoisiecyc Re:BECIKOWE DLA SZWEDZKICH FEMINISTEK.... 20.12.05, 12:54
        BRAWO NARESZCIE JAKIES ROZSADNE KOBIETY KTORE JASNO MOWIA O TYM DO CZEGO JE
        JAHWE STWORZYL.NIECH SIE ROZMNAZAJA JAK NAJLICZNIEJ .
        PROPONUJE WZOREM POLSKI PRZEZNACZYC DLA NICH DODATEK FINANSOWY
        PT" SAMA ZE SOBA DLA PRZYSZLOSCI" W WYSOKOSCI 20000 EURO.
        NIE SLYSZALEM ZEBY NP. POLSKIE FEMINISTKI CHCIALY SIE ROZMNAZAC.

        ARIEL
    • maruda.r La donna è mobile 18.12.05, 20:15
      Wielka szwedzka "debata przedszkolna" trwa. Nadal nie ma odpowiedzi na pytanie,
      jak być jednocześnie dobrą mamą i robiącą karierę feministką, czy istnieje
      między tymi rolami jakakolwiek sprzeczność ani też czy wczesny start w
      przedszkolu jest rzeczywiście dla dzieci szkodliwy.

      **************************************

      Na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Feminizm wpisał się na trwałe w
      dotychczasowe procesy emancypacji społeczeństw. Osiągnął bardzo wiele kosztem
      prywatnego życia uczestniczek tego ruchu. Dziś, jak każdy ruch, który odniósł
      sukces, zaczyna się zastanawiać nad sobą. To naturalne. Ale nie jest to porażka,
      tylko efekt przesytu, wynik swoistej oscylacji, która w Szwecji osiągnęła swoje
      maksimum.

      To, o czym rozmawia Szwecja, dotyczy prawie każdej kobiety. Któż nie był
      świadkiem rozterek młodej matki, która jak musiała pracować, to tęskniła za
      dziećmi, a jak miała możliwość swobodnego zajęcia się dziećmi, to zaczynała
      utyskiwać, że staje się kurą domową i tęksniła za pracą.

      Czy znalezienie złotego środka jest możliwe?

      • agaj.agaj Re: La donna è mobile 19.12.05, 16:37
        La donna è mobile to fragment z Rigoletto. Z grubsza chodzi o to, ze corka
        Rigoletta jest zakochona w Ksieciu. Ten jest jednak typowym kobieciarzem
        (potocznie - dziwkarz). Po rozkochaniu w sobie corki Rigoletta udaje sie do
        prostytutki - tam wlasnie spiewa swa slynna arie. Melodia jest chwytliwa, ale
        kontekst jest tragiczny. Rigoletto z zemsty za uwiedzenie corki aranzuje
        zamordowanie Ksiecia. Corka Rigoletta poswieca sie z milosci i ginie zamiast
        niego.

        Podsumowujac - Rigoletto jest opera tragiczna. Postawa corki Rigoletta to
        stereotyp calkowicie odmienny od postawy i pogladow feministycznych. Wesola
        melodia tej arii w kontekscie wizyty u prostytutki i skrzywdzenia corki
        Rigoletta wyjatkowo dobrze oddaje jak nedznym czlowiekiem jest Ksiaze. To nie
        kobiety w Rigoletto sa zmienne, ale Ksiaze, ktory przechodzi z jednego lozka do
        drugiego i uwodzi kazda kobiete ktora spotka na swej drodze (w jezyku
        dzisiejszej mlodziezy: dup...y wszystko co sie rusza - przepraszam za jezyk,
        ale taka wlasnie jest postawa Ksiecia w operze).

        Wniosek: Cytowanie La donna è mobile w kontekscie omawianago tekstu jest
        niewypalem. Goraco polecam obejrzenie Rigoletta - to jedna z lepszych oper.
    • wj_2000 Problem sam się rozwiąże 19.12.05, 00:37
      Za 100, może 150 lat, na Ziemi nie będzie społeczeństw z feministkami.
      Przegrają rywalizację (jak zwykle grupy z wadami genetycznymi - w przypadku
      ludzi także mentalnościowymi (memami)) ze społeczeństwami, które chcą rodzić
      dzieci i stwarzać im optymalne warunki.
      Feminizm, hedonizm, to cechy prowadzące do zaniku społeczności. Nie trzeba z
      nimi walczyć. Same zanikną, jak wrzody na du.pie.
      • pendrek_wyrzutek Dlaczego Republikanie wygrywaja wybory 19.12.05, 15:02
        wj_2000 napisał:

        > Za 100, może 150 lat, na Ziemi nie będzie społeczeństw z feministkami.
        > Przegrają rywalizację (jak zwykle grupy z wadami genetycznymi - w przypadku

        To nastapi szybciej, w Stanach wykryto (badaniami
        statystycznymi) przyczyne zwyciestw wyborczych Republikanow
        - dorastaja i glosuja dzieci tych to co byli przeciwko
        przerywaniu ciazy - Demokraci zabili 40 milionow potencjalnych
        wyborcow: swoje dzieci.
    • kokotopuk Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 01:43
      jestem zachwycony. I tym,że artykuł taki się pojawia, i tematyką jako taką. ta
      utopia o której mówisz , to właśnie to co wydaje mi się być idealnym obrazem
      spełnionego życia. to czego się wyzbędziesz, to właśnie to co da ci spełnienie.
      ciepło pozdrawiam;)
    • realista1000 Kompleksy feministek 19.12.05, 08:41
      Autorka-"kosmopolitka", w duchu zwykłego dla "GW" zakompleksienia polskością,
      pisze: Gdy się porównuje rzeczywistość polską i szwedzką, najbardziej uderza
      jednak, że chociaż w Polsce, a nie w Szwecji podkreśla się przywiązanie do
      wartości rodzinnych, to jednak w Szwecji, a nie w Polsce w debacie publicznej
      znajduje się miejsce na poważną dyskusję o zwykłej, rodzinnej codzienności. W
      Polsce sprawy "wielkiej" polityki tak nas przytłaczają, że nie zostaje czasu na
      to, by przyjrzeć się uważnie życiu polskiej rodziny ze szczególnym
      uwzględnieniem sytuacji pracujących matek. Być może to dlatego naszym politykom
      wydaje się, że "becikowe" jest sposobem na rozwiązanie problemu niżu
      demograficznego albo że feministki to takie kobiety, które nie chcą mieć
      dzieci...
      Cóż, niektórzy dopiero w wieku dojrzałym widzą idiotyzmy feminizmu! Polacy są
      po prostu mądrzejsi od Szwedów, którzy powoli idą po rozum do głowy, widząc
      owoce swojej sławnej "rewolucji seksualnej"!!
      • l_o_k_i Re: Kompleksy feministek 19.12.05, 10:45
        Tylko w calej tej naszej madrosci, to my pozostajemy z problemami dzieci
        niechcianych, wielodzietnych rodzin ubogich, staruszek z niska emerytura i
        kobiet harujacych na dwa etaty (zawodowo i jako gosposie dla leniwych mezow).
        W Szwecji, to o czym pisza w artykule to tylko wymyslone problemy, ktorych
        patrzac oczami Polaka tak naprawde w tym kraju nie ma. W tym kraju po rzekomej
        rewolucji seksualnej jest (jak na Europe) wysoki przyrost naturalny, a dzieci
        sa kochane zarowno przez matki, jak i przez ojcow.
        • dziadypl Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 19.12.05, 11:01
          Mniej sie dzieci rodzi niż ludzi umiera. A ludzi przybywa to fakt: bo
          przyjeżdzają mahometańscy i inni imigranci. Gdy mahometan będzie dużo to wezmą
          się za feministki i wszystkich innych libertynów. I dobrze.
          • l_o_k_i Re: Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 19.12.05, 11:31
            www.stat.gov.pl/opracowania_zbiorcze/kwartalnik/2005/nr3/tablice/tab1.rtf
            • takijedengosc Re: Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 19.12.05, 11:44
              Ty też jesteś jedną ztych feministek, które pod pretekstem obalania stereotypów
              utrwala nowe? (ciężko pracująca żona i leniwy mąż)
              • l_o_k_i Re: Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 19.12.05, 11:52
                1. Nie jestem feministka, chociazby z tego wzgledu, ze nie jestem kobieta.
                2. To nie stereotyp tylko rzeczywistosc realizowana w kilkudziesiaciu
                procentach polskich domow. Maz i zona pracuja w tym samym wymiarze godzin,
                kiedy wracaja do domu ona gotuje, sprzata i zajmuje sie dziecmi, bo im
                podsunieto taki model
                • dziadypl Toś ciota!!! i libertyński sekciarz-michnikowiec- 19.12.05, 11:58
                  gieremkowiec. Ale koleś pamiętaj: małemu niemowleciu piersi nie dasz do
                  possania, a poza tym niemowleciu potrzebna jest opieka matki a nie ojca. Zwykle
                  zręsztą, Bogu dzięki (bo inaczej wymarłby naród) u ludzi biednych są dzieci, a
                  u średniozamożnych i bogatych JEST DZIECKO. Ze względu na żądze rozpusty
                  (wszelkiego możliwego użycia przyjemności i używek, a uniknięcia problemów)któa
                  formalnie wyrażą sie u kobiet w postaci tzw."kariery", nawet jeśli jest nią
                  praca w charakterze nauczycielki.
                  • l_o_k_i Chciales napisac geremkowiec ignorancie? 19.12.05, 12:06
                    Dzieki za epitety, nie spodziewalem sie, ze mnie ktos tak dobrze oceni.

                    • dziadypl Nie geremkowiec, a gieremkowiec przygłupie!!! 19.12.05, 12:46
                      Geremek brzmi ohydnie sprośnie, lepiej już mówić gieremek, jakoś to bardziej po
                      ludzku. A nawet ten onskurancki ibarbarzyński sekciarz libertyński to też
                      człowiek...
                      • jarj1 Re: Nie geremkowiec, a gieremkowiec przygłupie!!! 19.12.05, 12:49
                        Niestety kultury osobistej ani nie sprzedają w supermarketach ani nie rozdają w Kościele
                      • l_o_k_i Jak sie pusto w glowie robi,... 19.12.05, 14:01
                        to sie inwektywy w tytul wciska...zalosne.
                        • dziadypl całuj w zadek michnika sekciarzu gieremka też!!! 19.12.05, 14:10
                          znalazł się! pewnie studencik-nierób, albo magisterek pedagogiki dla
                          uposledzonych umysłowo z pcimia górnego...
                          • jarj1 Re: całuj w zadek michnika sekciarzu gieremka też 19.12.05, 14:13
                            czyli studencik-nierób i magisterek pedagogiki oraz upośledzony umysłowo jest gorszy od "dziadypl"
                            kiemże więc jesteś "dziadypl" ?
                          • l_o_k_i Re: całuj w zadek michnika sekciarzu gieremka też 19.12.05, 14:27
                            Ani jednym, ani drugim nie jestem, ale wytlumacz mi, co jest zlego w byciu
                            magisterekiem pedagogiki dla uposledzonych umysłowo z pcimia górnego????????????
                      • bigos1970 Re: Nie geremkowiec, a gieremkowiec przygłupie!!! 20.12.05, 08:47
                        s.pieprzaj dziadu!
                • realista1000 Re: Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 19.12.05, 12:02
                  Zgadzam się z Tobą! Kobieta ma więcej obowiązków na głowie i jest bardziej
                  obciążona! Ale na pewno lekarstwem na zmianę sytuacji nie jest przykład
                  Szwecji, która co rusz popada w absurdy (małżeństwa homo i adopcja przez nich
                  dzieci - obrzydliwość!)
          • starling1 Re: Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 19.12.05, 21:13
            Raczej na odwrót.I dobrze.
            • pendrek_wyrzutek Re: Nie kłam!W Szwecji jest ubytek naturalny!!! 20.12.05, 03:04
              starling1 napisała:

              > Raczej na odwrót.I dobrze.

              Jest umiarkowany wzrost bo muzulmanow nie ma tam jaszcze tak
              wielu. We Francji gdzie muzulmanow sa juz miliony liczba ludnosci
              zaczela szybko wzrastac.
    • toja3003 żeby dzieci rodzić to je najpierw trzeba zrobić 19.12.05, 10:50
      taka jest prawda drogie panie i bez zwalczanych
      przez was panów to może być trudne prawda?
      • dem0kryt Re: żeby dzieci rodzić to je najpierw trzeba zrob 19.12.05, 11:01
        E tam. Mamy już zapłodnienie in vitro (nasienie z banków spermy), na horyzoncie
        rysują się perspektywy klonowania, a może nawet dzieworództwo. Jeszcze tylko
        powinni wymyśleć sposób "butlowania" dzieci, aby uwolnić kobiety od ciąży. I
        będziemy mieli Nowy Wspaniały Świat, jak u Huxleya...
      • bri Re: żeby dzieci rodzić to je najpierw trzeba zrob 19.12.05, 14:38
        Jakoś do tego to zawsze się jakiś chętny znajdzie ;) Przecież feministki nie
        postulują eksterminacji mężczyzn.
        • jacek252 Re: żeby dzieci rodzić to je najpierw trzeba zrob 19.12.05, 18:19
          Jakiś odłam w Szwecji postulował eksterminację twierdząc że jest to jedyny
          sposób na to żeby kobiety nie były przez mężczyzn dyskryminowane. I po głębszym
          namyśle stwierdzam że może i miał rację:)
    • takijedengosc BRAWO! Strzał w dziesiątkę! 19.12.05, 11:43
      Piękna wypowiedź. Według feministek kobieta może robić co chce, ale jeśli chce
      zostać w domu, to jest kurą. Nie ma większych prostaków i nikt częściej nie
      zmienia zdania niż feministki. Jak to możliwe, że one rządzą? To wina też
      facetów, że na te wszystkie fanaberie pozwalają.
      • bri Re: BRAWO! Strzał w dziesiątkę! 19.12.05, 11:49
        No właśnie, to Wasza, mężczyzn wina, że feministki rządzą ;)
        • takijedengosc Re: BRAWO! Strzał w dziesiątkę! 19.12.05, 11:53
          Dlatego źle mi z tym, że zaczynają rządzić pedyały i lesbijki, a normalni
          mężczyźni czują się wystraszeni. Ja robię swoje i na głowę nie daję sobie
          wchodzić słabsym
          • bri Re: BRAWO! Strzał w dziesiątkę! 19.12.05, 12:03
            LOL, ale silniejszym to już dajesz sobie wchodzić na głowę?
            • takijedengosc Re: BRAWO! Strzał w dziesiątkę! 19.12.05, 15:36
              Nie, z silniejszymi uciskam, maltretuję i dręczę kobiety, pedały i lesbijki.
              • bri Re: BRAWO! Strzał w dziesiątkę! 19.12.05, 15:46
                Strasznie długo myślałeś nad odpowiedzią. Ale rozumiem, że byłeś zajęty
                maltretowaniem. Zawsze do takiej roboty to sobie dobrze dobrać silniejszych bo
                mniejszy strach jest ;)
    • jarj1 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 12:22
      Ludzie należą do ssaków , ssaki to zwierzęta, u większości ssaków potomstwem bardziej opiekują się
      samice. Obojętnie czy samice nazwą się feministkami nadal są zwierzętami więc większość z nich czuje
      to co inne samice ssaków. Tak samo jak większość mężczyzn to co inne samce, co oznacza, że
      większość domowych obowiązków olewają i mają gdzieś.

      Oczywiście, ewolucja nadal działa i feminizm jest kolejną "próbą natury". To czy jest udana czy nie
      okaże się w przyszłosci. Być może przyszłość jest taka, że kobiety upodobnią się do mężczyzn lub
      mężczyźni do kobiet (feministki nie będą potrzebne).


      • totalna_apokalipsa Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:19
        Super...kiedyś tak sie tłumaczyło, dlaczego kobieta ssak nie powinna chodzić do
        szkoły...Bo ma naturalnie mneijszy mózg i naturalnie natura stworzyła ją do
        rodzenia oraz do gotowania , sptzątania i lezenia pod. I tak by nie zrozumiała
        nic z tego, co przeczyta, jakby sie już nawet i czytać nauczyła...
        • jarj1 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:36
          1. rozumiem, że to co napisałem jest nieprawdą,
          2. Wg mnie mózgi ludzi są mniej więcej takiego samego rozmiaru
    • robertovega Wszystko wraca do podstaw natury czlowieczeństwa 19.12.05, 12:32
      Czy to bedzie sie nazywało feminizm, konformizm, idee spolecznej rownosci itp
      wymysły, to i tak - mowiąc wprost, jak człowiek znajdzie się w okreslonej
      sytuacji (narodziny dziecka, cięzka choroba, śmierć) zaczyna mysleć tak jak
      natura go stworzyła. Odwoluje sie do wartości tradycyjnych, a nie poddaje się
      chwilowym pomyslom dziejow historii. Tyle.
      • dege Re: Wszystko wraca do marksizmu 19.12.05, 13:30
        prymitywne reakcje nie są 'naturalne'.... to kłanianie się okolicznościom:
        zwykły marksizm [porównanie narodzin dziecka do ciężkiej choroby jest cudowne]
    • agrafek Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:19
      Feministki zaczynają dochodzić do wniosku, że Ziemia jest okrągła. To postęp.
      Oby tak dalej.
    • donq Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:21
      Najbardziej podoba mi sie: "Słowa te wstrząsnęły Szwecją."

      Co to za wstrzasajace slowa? Otoz rzadkie w przypadku odpalu feministycznego
      slowa banalnej prawdy, banalnej oczywiscie dla kazdego kto wyplukal sobie z
      mozgu rozowa gabke. Ze dzieci potrzebuja rodzicow, a mam potrzebuja bardziej
      niz ojcow, szczegolnie gdy sa male. A mamom jest przykro, gdy slysza, ze dzieci
      sa nieszczesliwe.

      Jesli ktos pod zwalami rozowej gabki ma jeszcze cos zdatnego do myslenia,
      zawsze dojdzie do tego samego: wszystko juz na ten temat wiadomo, ludzie od
      tysiacleci maja dzieci. Zadna wsciekla feministyczna inzynieria spoleczna nie
      zmieni podstawowych zasad na ktorych wszystko sie opiera. Chocby nie wiadomo
      ile pan w rodzaju Simone de Beauvoir twierdzilo, ze odkryly nowe fascynujace
      bzdury na temat plci.

      DonQ
      • shamann Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:50
        no i koleczko sie zamyka. Kobiety wywalczyly sobie wolnosc, czyli
        rownouprawnienie, czyli.... staly sie mezczyznami, i utracily swoja, narzucona
        im, kobiecosc. I jak sie teraz pozbyc tej nabytej 'meskosci' azeby nie tracic
        niezaleznosci? Moze by tak ukobiecic mezczyzn? Ale wlasciwie co zlego w tym ze
        jest maly przyrost naturalny? Trzeba sie integrowac z innymi nacjami, rasami,
        kulturami. Tylko jednosc przeciwienstw nas uratuje od, chocby najwygodniejszej,
        samozaglady. Im nas mniej tym lepiej. Ulatujemy w duchowosc. Zycie ziemskie,
        naturalne, nie znosi wolnosci.
    • hans123 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:41
      Kilka refleksji:
      - ikona szwedzkiego feminizmu Nina Björk przypomina mi małe dziecko, które
      widzi całujących się rodziców i mówi jakie to obrzydliwe. A gdy dorośnie to
      następuje nagłe nawrócenie :)
      Najbardziej żałosne są jednak te kobiety, które jej słowa o
      nieistnieniu "wartości kobiecych, w tym uczuć macierzyńskich" traktowały
      poważnie i nie dopuszczały ich istnienie u nikogo. Czy nie lepiej jest
      przyjąć, że część osób je odczuwa, a część nie?

      Nina Björk nawraca się w tym punkcie ideologii, co dalej:

      -"mamy pracujące czują się lepiej od tych, które nie pracują."- a nawet jeśli
      się nie czują to tak naprawdę czują się lepiej tylko jeszcze o tym nie wiedzą

      -"niektóre feministki po urodzeniu dziecka zdradzają feminizm i że jest to
      pójście na łatwiznę, a poza tym kobiety wybierające "archetypiczną drogę
      kobiecą" utrwalają istnienie patriarchatu."- chęć poświęcenia się dziecku to
      zdrada feminizmu- już widać dla jakich kobiet jest ta ideologia

      -"Szwedzki feminizm sam siebie przy tym zdradził, bo przejął i uznał za swoje
      tradycyjne wartości społeczeństwa rządzonego przez mężczyzn - Szwedki dążą do
      równouprawnienia "na męskich zasadach", chcą pracować i kupować tak jak
      mężczyźni i tak jak oni sięgać po władzę, ale zapominają o tym, że w życiu
      istnieją także inne wartości i zadaniem feminizmu powinno być dbanie o to, by
      one nie zaniknęły. "- bardzo dobra charakterystyka, Polska bliższa ideału niż
      Szwecja ?

      -"i sugerowano, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby podarowanie rodzinom
      szwedzkim wolnego wyboru, co natychmiast spotykało się z oskarżeniami o
      konserwatyzm i próbę ponownego zamknięcia kobiet w domu."- czyli kobieta nie
      może wybrać pozostania w domu a nawet jeśli chce to trzeba jej to
      uniemożliwić. Przy okazji można ciekawie zdefiniować feminizm na zasadzie
      kontrastu do definicji konserwatyzmu(wolny wybór)

      -"kiedy radykalnej feministce rodzi się dziecko, zostaje chrześcijańską
      demokratką".- straszny koniec :)

      -"Według Björk rozwiązaniem obecnych problemów byłaby zmiana filozofii
      życiowej - praca nie jest całym światem, potrzebujemy mniej rzeczy i więcej
      czasu na życie i relacje z ludźmi. Mężczyźni powinni ograniczać czas
      poświęcany życiu zawodowemu w takim samym stopniu jak kobiety. Zaś najlepiej
      byłoby wprowadzić sześciogodzinny czas pracy oraz prawny zakaz dla młodych
      ojców pracowania w pełnym wymiarze godzin..."- i tu wychodzi prawdziwość
      cytatu o zdradzie kobiet przez feminizm- dostrzegają różnice w potrzebach,
      ale mają kompleksy, że mężczyźni zajmą się pracą na 100% możliwość, gdyż nie
      uważają, że to co kobieta robi oprócz pracy na niepełny etat (opieka nad
      dzieckiem) jest tyle samo warte. Same uważają "kobiece" zajęcia za gorsze.
      Czy to mężczyźni w przebraniu? Przy okazji widać jak chca to rozwiązać- zakaz
      pracy na pełny etat dla mężczyzn. A że może by chcieli- to już je g..
      obchodzi.
      • bri Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 13:58
        Gorsze czy nie gorsze - ważne, że niepłatne. Stąd problemy na starość (brak
        emerytury) i nierównowaga w małżeństwie. Można krytykować feminizm jako
        zjawisko socjoliczne na milion sposobów ale co poradzić kobiecie, która została
        w domu z dziećmi bo chciała się nimi opiekować i jej mąż też sobie tego życzył
        ale w zamian za to straciła jakikolwiek wpływ na domowe finanse a co często za
        tym idzie w ogóle w niewielu sprawach może decydować. Co poradzić takiej
        kobiecie, kiedy po 10 latach mąż ją porzuca i przestaje w ogóle łożyć na nią i
        dzieci?
        • jarj1 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:10
          Co poradzić takiemu mężczyźnie, kiedy po 10 latach żona go porzuca i przestaje w ogóle łożyć na
          niego i dzieci?

          >> Co poradzić takiej kobiecie, kiedy po 10 latach mąż ją porzuca i przestaje w ogóle łożyć na nią i
          >>dzieci?
          • bri Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:21
            Sam piszesz, że to kobieta jest bardziej biologicznie predystynowana do opieki
            nad dziećmi i przynajmniej w Polsce to kobiety o wiele częściej pozostają w
            domu z dziećmi. Znam osobiście tylko jednego mężczyznę na utrzymaniu żony i
            mimo, że mają dziecko to on się nim nie opiekuje tylko przychodzi do tego
            dziecka opiekunka.

            Zresztą chętnie bym usłyszała również odpowiedź na Twoje pytanie. Mężczyzna
            porzucony po latach prowadzenia domu byłby w równie tragicznej sytuacji.
            Widzisz jakieś rozwiązanie?
            • jarj1 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:25
              :(
            • char Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 15:02
              bidulę możeby przygarnęła jakaś inna kobieta i mogłaby się nim zatroszczyć??;))

              Pozdrawiam
            • jacek252 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 18:52
              nie rozumiem twojego dylematu. W Szwecji uznano że rozwiązaniem tego problemu
              jest wysłanie kobiet do pracy żeby sie uniezależniły finansowo i jak się okazał
              jest to rozwiązanie które ma sporo wad. Ale istnieje coś takiego jak
              alimenty. Rozumiem że w Polsce są z nimi problemy i system alimentacyjny
              wymaga udoskonalenia, ale po co wymyślać jakieś kosmiczne rozwiazania w stylu
              obowiązkowe pół etatu dla mężczyzn z małymi dziećmi
        • antidotumm Niepelne etaty to jest to! 19.12.05, 14:21
          Najlepsze jest rozwiazanie holenderskie: matki pracuja w niepelnym wymiarze
          godzin (tylko 5% pracujacych holenderskich mam ma pelen etat): pozostale pracuje
          na pol etatu, jedna trzecia, dwie trzecie, trzy piate, itp itd).
          Ja sama pracuje na pol etatu i widze jak WYDAJNY jest taki pracownik (zrobi nie
          pol, a 3/4 tego, co ten na calym etacie: nie robi sobie przerw i caly czas pracuje).
          Uwazam, ze pionerem w takiej formie zatrudniania powinno byc panstwo ktore jest
          w Polsce najwiekszym pracodawca - urzedy, sady, uczelnie, itp.
        • dem0kryt Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:24
          Odpowiedź na Twoje pytanie brzi: alimenty. Małżeństwo to wspólnota majątkowa,
          wszystko, co zyska jeden z małżonków jest i własnością drugiego. W krajach,
          gdzie wymiar sprawiedliwości działa mniej więcej sprawnie porzucona żona potrafi
          zedrzeć z wiarołomnego męża przysłowiową ostatnią koszulę - zwłaszcza jeśli
          zachowuje opiekę nad dziećmi. I nie pisz mi proszę o tym, jak to działa w Polsce
          (lub raczej nie działa). Problemem bowiem nie jest tworzenie nowych rozwiązań
          prawnych ale egzekucja tych, które już istnieją...

          Tak na marginesie - jak się nazywa ustrój, który chce regulować normami prawnymi
          nawet intymność swoich obywateli (kto i le czasu ma poświęcać na obowiązki
          domowe, kto i ile czasu ma poświęcać na opiekę i wychowanie dzieci, kto i ile ma
          brać urlopu wychowawczego itp.)? Mnie uczono, że to się nazywa totalitaryzm. Jak
          mawiał wujaszek Stalin: "Nawet, gdy będzieci we dwoje - ja będę między wami"...
          • bri Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:28
            Hiszpania w takim razie jest państwem totalitarnym bo właśnie ostatnio
            uchwalono tam ustawę mówiącą, że mężczyźni mają obowiązek pomagać swoim
            partnerkom w pracach domowych ;)
            • dem0kryt Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:29
              Powiedzmy, że zmierza we "właściwym" kierunku...
          • bri Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:32
            Pozostaje mieć nadzieję, że przemysł rozwodowy się u nas rozwinie tak samo jak
            w Stanach ;)
            • dem0kryt Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 14:38
              To możliwe. Oczywiście o ile PiS i LPR nie wprowadzą zakazu rozwodów :))).
          • svensk1 Re: Szwedzkie feministki chca˛ rodzic´ dzieci 19.12.05, 19:23
            dem0kryt napisa?:

            > Odpowiedz´ na Twoje pytanie brzi: alimenty. Ma?z˙en´stwo to wspólnota maja˛tkowa,
            > wszystko, co zyska jeden z ma?z˙onków jest i w?asnos´cia˛ drugiego. W krajach,
            > gdzie wymiar sprawiedliwos´ci dzia?a mniej wie˛cej sprawnie porzucona z˙ona potraf
            > i
            > zedrzec´ z wiaro?omnego me˛z˙a przys?owiowa˛ ostatnia˛ koszule˛ - zw?aszcza jes´li
            > zachowuje opieke˛ nad dziec´mi. I nie pisz mi prosze˛ o tym, jak to dzia?a w Polsc
            > e
            > (lub raczej nie dzia?a). Problemem bowiem nie jest tworzenie nowych rozwia˛zan´
            > prawnych ale egzekucja tych, które juz˙ istnieja˛...
            >
            > Tak na marginesie - jak sie˛ nazywa ustrój, który chce regulowac´ normami prawnym
            > i
            > nawet intymnos´c´ swoich obywateli (kto i le czasu ma pos´wie˛cac´ na obowia˛zki
            > domowe, kto i ile czasu ma pos´wie˛cac´ na opieke˛ i wychowanie dzieci, kto i ile m
            > a
            > brac´ urlopu wychowawczego itp.)? Mnie uczono, z˙e to sie˛ nazywa totalitaryzm. Ja
            > k
            > mawia? wujaszek Stalin: "Nawet, gdy be˛dzieci we dwoje - ja be˛de˛ mie˛dzy wami"...

            W Szwecji zawarcie malzenstwa nie musi byc automatycznym polaczeniem majatkow. Jest
            mnostwo przepisow regulujacych te sprawy. Masz przesady na temat Szwecji. Panstwo
            szwedzkie nie wtraca sie do prywatnych spraw, jedynie stara sie poprawic sytuacje rodzin z
            dziecmi. Wtraca sie tylko w jednym wypadku: kiedy rodzice zaniedbuja dzieci i psychiczne lub
            fizyczne je maltretuja. Sa specjalne dyzury telefoniczne, dokad pokrzywdzone dzieci moga
            zadzwonic. Sa takze specjalne domy dla kobiet, ktore chowaja sie przed brutalnymi mezami.
            To co uderza przyjezdnego do Polski, jest wladczy i upokarzajacy sposob, w jaki wielu rodzicow
            publicznie zwraca sie do swoich dzieci. Nic dziwnego, ze jako dorosli maja w sobie tyle
            nienawisci, ktora znow wyladowuja na swoich dzieciach.
            • pendrek_wyrzutek Szwecja - raj dla Pawlikow Morozowych 19.12.05, 19:35
              svensk1 napisała:

              > Sa specjalne dyzury telefoniczne, dokad pokrzywdzone dz
              > ieci moga
              > zadzwonic.

              > To co uderza przyjezdnego do Polski, jest wladczy
              > i upokarzajacy sposob, w jaki wielu rodzicow
              > publicznie zwraca sie do swoich dzieci. Nic dziwnego,
              > ze jako dorosli maja w sobie tyle
              > nienawisci, ktora znow wyladowuja na swoich dzieciach.

              A szwedcy rodzice sa pelni milosci do dzieci, ktora jak wiadomo
              jest skutkiem strachu przed wladza.

              pl.wikipedia.org/wiki/Pawlik_Morozow
      • drevni.kocur Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 20:03
        i tu wychodzi prawdziwość
        > cytatu o zdradzie kobiet przez feminizm- dostrzegają różnice w potrzebach,
        > ale mają kompleksy, że mężczyźni zajmą się pracą na 100% możliwość, gdyż nie
        > uważają, że to co kobieta robi oprócz pracy na niepełny etat (opieka nad
        > dzieckiem) jest tyle samo warte. Same uważają "kobiece" zajęcia za gorsze.
        > Czy to mężczyźni w przebraniu? Przy okazji widać jak chca to rozwiązać- zakaz
        > pracy na pełny etat dla mężczyzn. A że może by chcieli- to już je g..
        > obchodzi.

        Porozmawiaj z kobietami na temat macierzyństwa. One wcale nie sądzą, że jest to
        praca mniej ważna od pracy zawodowej, przeciwnie. Problem polega na tym, że nie
        jest to praca w żaden sposób doceniana pod względem ekonomicznym ani kulturowym
        w tym pop...nym patriarchalnym świecie. Kobiety dużo tracą decydując się na
        dziecko, które jest przecież dobrem wszystkich ludzi. I to wcale nie dlatego,
        że natura je "pokarała" macierzyństwem, jak to chce S.de Beauvoir, ale ze
        względu na kulturowo usankcjonowane wyzyskiwanie kobiet w każdej dziedzinie.
        Dlatego walka "po męsku" o swoje prawa to nie żadna fanaberia , tylko
        konieczność. Mężczyzna nie zrezygnują bez walki ze swych przywilejów i nie
        przejmą części obowiązków kobiet ze zwykłego współczucia czy przyzwoitości.
        Dlatego muszą dostać kopa w d..., trzeba wymuszać na nich zmiany społeczne, bo
        prośbą sie tego zrobić niestety nie da. I to jest w tym wszystkim
        najsmutniejsze - żeby stworzyć warunki przyjazne byciu "kobiecą", kobiety muszą
        najpierw stać się "męskie", by wywalczyć sobie w mskim świecie szacunek,
        niezależność i bezpieczeństwo ekonomiczne, które im sie należą. Wtedy dopiero
        będą mogły bez szkody dla siebie pozwolic sobie na "kobiecość".
        To nie feminizm, lecz patriarchat zniszczył rodzinę stawiając kobietę przed
        frustrującym wyborem: rodzina / dziecko albo ja (bo w dzisiejszych warunkach
        kulturowo-ekonomicznych macierzyństwo niemalże równa się samoumartwianiu).
        Feminizm, dając kobietom prawo do wyboru, uwypuklił tylko ten istniejący od
        zawsze problem.
        Niestety na tej całej wojnie damsko-męskiej tracą zawsze najsłabsi - dzieci.
        Więc zamiast krytykować feminizm, który dużo dla kobiet uczynil, ruszcie drodzy
        panowie d... w domu, umyjcie podłogę i kibel, zróbcie zakupy, ugotujcie obiad,
        pozmywajcie, wypierzcie, wyprasujcie, a kobieta w tym czasie spokojnie zajmie
        sie dzieckiem i odeśpi zarwane noce. I zróbcie to dobrowolnie, sami z siebie,
        bez próś, gróźb, nagród i kar. Wtedy feminizm nie będzie nam - kobietom
        potrzebny, a i matko i dzieciom będzie się żyło lepiej.
        • pendrek_wyrzutek zachowania mezczyzn sa biologiczne a nie kulturowe 20.12.05, 02:57
          drevni.kocur napisała:

          > konieczność. Mężczyzna nie zrezygnują bez walki ze swych przywilejów i nie
          > przejmą części obowiązków kobiet ze zwykłego współczucia czy przyzwoitości.
          > Dlatego muszą dostać kopa w d..., trzeba wymuszać na nich zmiany społeczne,
          > bo prośbą sie tego zrobić niestety nie da.

          Natura plci sie nie zmieni. Wbrew doktrynie feminizmu
          takie zachowania mezczyzn sa biologiczne a nie kulturowe.
          Feminizm nie osiagnie "rownosci" plci tak jak Bolszewizm nie
          zbudowal idealnego spoleczenstwa.

          Jedyne co Feminizm moze osiagnac to ruine i wymieranie
          zakazonych nim spoleczenstw. Post chrzescijanskie kraje
          zostana najprawdopodobniej zaludnione przez muzulmanow
          i na tym sie eksperyment zakonczy.
          • drevni.kocur Re: zachowania mezczyzn sa biologiczne a nie kult 20.12.05, 11:04
            >zachowania mezczyzn sa biologiczne a nie kult

            typowy szowinistyczny argument, róba "naukowego" usrawiedliwienia swojego
            wygodnictwa i arogancji - żałosne
            kiedyś tak "naukowo" "udowodniono", że Afroamerykanie są "z natury" mniej
            inteligentni od Białych , a bardziej skłonni do posłuszeństwa. Dzisiaj każdemu
            inteligentnemu człowiekowi na takie stwierdzenie się flaki gotują. w którym Ty
            wieku żyjesz?

            równie dobrze moge sobie powiedzieć, że mam gen kleptomanii, proszę mi więc
            pozwolić bezkarnie kraść do woli.

            nie twierdzę, że płcie są biologicznie jednakowe, twierdzę jednak, że te
            różnice można konstruktywnie wykorzystać. skoro czujesz w sobie samczą chęć
            walki, to nie wyżywaj sie na osobnikach tego samego gatunku, ale wstąp do
            ochotniczej straży pożarnej i zrób coś pożytecznego

            >Post chrzescijanskie kraje
            > zostana najprawdopodobniej zaludnione przez muzulmanow

            Po czym muzułmanki też się wyemancypują (już widać zaczątki tego procesu) i
            cała historia się powtórzy, tyle ,że już nie będzie patriarchalnych
            społeczeństw do zaludniania.
            Nie powstrzymasz zmian społecznych, tak jak nie powstrzymasz rozwoju nauki.
            Choćby nie wiem, jak ci się nie podobały. Ludzkość idzie do przodu i miażdży po
            drodze takich jak Ty.
            • pendrek_wyrzutek miażdżenie karlow reakcji 20.12.05, 14:27
              drevni.kocur napisała:

              > >zachowania mezczyzn sa biologiczne a nie kult
              >
              > typowy szowinistyczny argument, róba "naukowego"
              > usrawiedliwienia swojego
              > wygodnictwa i arogancji - żałosne
              > kiedyś tak "naukowo" "udowodniono", że Afroamerykanie
              > są "z natury" mniej inteligentni od Białych

              A kiedy to udowodniono? Ze, maja przecietnie nizsze IQ?
              Moze podac Pani zrodla? I co to ma do naszej dyskusji?

              Ja sie nie potrzebuje powolywac na nauke, ktora jak wiadomo
              nie jest doskonala czy nieomylna. Wystarczy miec oczy
              otarte aby widziec, ze roznice miedzy kobietami i
              mezczyznami za ugruntowane w ich biologicznej/zwierzecej
              naturze. Niech sie Pani przyjrzy zwierzetow - u nich podobne
              roznice widac.

              Po prostu jest cos takiego jak specjalizacja - inne cechy
              sa potrzebne do zajmowania sie dziecmi a inne do walki o
              przetrwanie.

              > Nie powstrzymasz zmian społecznych, tak jak nie powstrzymasz rozwoju nauki.
              > Choćby nie wiem, jak ci się nie podobały. Ludzkość idzie do przodu i miażdży
              > po drodze takich jak Ty.

              Feminizm jet bardzo podobny do Bolszewizmu. Jak to powiedzial poeta:

              "Partia - to ręka milionopalca,
              w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.
              Jednostka - zerem, jednostka - bzdurą,"

              Pani woli isc z postepem i miazdzyc.
              Ja wole byc sobie takim indywidualnym
              wyrzutkiem, moze mi sie udac uniknac
              zmiazdzenia, jak nie to trudno, nie
              chce mi sie dolaczac.
    • pendrek_wyrzutek Muzulmanie pomoga 19.12.05, 14:52
      Muzulmanie pomoga zastepujac zdegenerowanych
      ateizmem, feminizmem i hedonizmem Szwedow.

      Juz sa wiekszoscia w niektorych miastach szwedzkich.
      • jarj1 Re: Muzulmanie pomoga 19.12.05, 15:08
        a ja myślałem, że tolerancja to łatwa sprawa
    • hotrod404 niech sobie wibratorem zrobią! 19.12.05, 15:00
      ;-)
      • bri Re: niech sobie wibratorem zrobią! 19.12.05, 15:04
        Uważaj bo Cię posłuchają i dopiero będziesz miał kłopot ;)
      • jarj1 Re: niech sobie wibratorem zrobią! 19.12.05, 15:18
        jest całkiem prawdopodobe w przyszłości mężczyźni wyginą
        • bri Re: niech sobie wibratorem zrobią! 19.12.05, 15:22
          Nie wyginą. W razie czego sama będę ich bronić.
    • hotrod404 przecież feminizm to odmiana krypto-socjalizmu! 19.12.05, 15:01
      ;-D
    • ironkas2 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 15:52
      Szwedzki feminizm sam siebie przy tym zdradził, bo przejął i uznał za swoje
      tradycyjne wartości społeczeństwa rządzonego przez mężczyzn - Szwedki dążą do
      równouprawnienia "na męskich zasadach", chcą pracować i kupować tak jak
      mężczyźni i tak jak oni sięgać po władzę, ale zapominają o tym, że w życiu
      istnieją także inne wartości i zadaniem feminizmu powinno być dbanie o to, by
      one nie zaniknęły.
      "Żyjemy w kulturze premiującej konkurencję, hierarchię, szybkość i dobre
      wyniki. Spędzanie czasu z dziećmi oznacza konieczność sięgnięcia do zupełnie
      odmiennego rejestru cech. Tego, w którym chodzi o powtarzalność, powolność,
      empatię, zapomnienie o sobie samym. (...) Myślę, że trudno będzie nam żyć w
      kulturze, w której nikt nie podejmuje się wczuwania w potrzeby drugiego
      człowieka".

      Według Björk rozwiązaniem obecnych problemów byłaby zmiana filozofii życiowej -
      praca nie jest całym światem, potrzebujemy mniej rzeczy i więcej czasu na życie
      i relacje z ludźmi. Mężczyźni powinni ograniczać czas poświęcany życiu
      zawodowemu w takim samym stopniu jak kobiety.
      w społeczeństwie szwedzkim od lat nie mówi się o radości bycia z dzieckiem,
      tylko ciągle opowiada się, jak trudno być rodzicem, w szczególności mamą
      - That's the point. I ja sie zgadzam z kobieta, choc wcale nie zamiezam zostac
      kura domowa. Ale we wszystkim trzeba miec umiar. Chce pracowac, ale wiem ze
      chce miec dzieci. Nie zamierzam byc jednak weekendowa mama. Pogon za pieniadzem
      jest bez sensu. CZuje sie przymuszona spolecznie do gloszenia feministycznych
      zasad, studiowania na 2 kierunkach, nauki kilku jezykow. Ale czesto zastanawiam
      sie czy ide w dobrym kierunku. Moze warto zastanowic sie, po co nam najdrosze
      kino domowe czy samochod, skoro w tym calym wyscigu nie mmy kiedy sie tym
      cieszyc. A najwieksza radoscia moim zdaniem w zyciu sa dzieci. Jestem tego
      pewna choc sama jeszcze dzieci nie posiadam. Wychowalam sie w szzesliwej
      rodzinie, moi rodzice poswiecali mi duzo czasu i dziekuje za to bogu. I wcale
      nie musieli rezgnowac z pracy. Po prostu nigdy nie stawiali jej na miejscu
      wyzszym niz rodzine.
    • zbig72 DROBIAZGOWO PRZESTRZEGAĆ 8 H DNIA PRACY! 19.12.05, 15:55
      i to rozwiąże wiele problemów:

      1) rodzice będą dłużej z dziećmi
      2) pracodawcy chcąc utrzymać dotychczasową wydajność pracy (dzisiaj ludzie
      pracują po 12 h a zarabiają za 8 h) będą musieli zwiększyć zatrudnienie na
      każdym stanowisku o ok 50 %

      to sposób na obrobnę rodziny i jednocześnie walkę z bezrobociem
      • bri Re: DROBIAZGOWO PRZESTRZEGAĆ 8 H DNIA PRACY! 19.12.05, 16:04
        Ja pracuję nie dłużej niż 8 h dziennie a czasem nawet krócej i uważam, że mam
        bardzo mało czasu dla rodziny.
      • jaroslaw.borawski Re: DROBIAZGOWO PRZESTRZEGAĆ 8 H DNIA PRACY! 19.12.05, 16:36
        I wtedy ci pracodawcy zdlawieni kosztami pracy zbankrutuja pod presja
        konkurencji zagranicznej i pracy nie bedzie mial nikt...
    • poglodek Dobre projekty ustaw, barawo LPR !! 19.12.05, 16:29
      Liga przedstawiła jak napisała "Gazeta" kilka interesujących pomysłow:

      Liga Polskich Rodzin chce mówić o polityce prorodzinnej jako o całym systemie
      obowiązującym w zakresie polityki społecznej, dlatego zamierza systematycznie
      wprowadzać do polskiego systemu prawnego ustawy które mają za zadanie wspierać
      rodzinę.

      Jedna z ustaw zaproponowanych przez LPR jest już w Sejmie, chodzi o tzw
      becikowe. Ma ona zapoczątkować politykę prorodzinną dlatego powinna zostać
      wprowadzona jak najszybciej.

      Kolejne dwie ustawy przedstawione podczas konferencji, są to propozycje
      zmieniające kodeks pracy.

      Pierwsza z nich dotyczy wydłużenia urlopu macierzyńskiego do 26 tygodni, lub
      więcej w zależności od ilości dzieci. Ustawa ta ma również wprowadzić pewne
      utrudnienia w zwalnianiu kobiet po powrocie z urlopu macierzyńskiego
      zapewniając im ochronę prawną. Bardzo ważnym elementem tej propozycji jest
      zobowiązanie pracodawców do uelastycznienia stosunku pracy w okresie od końca
      urlopu macierzyńskiego do momentu, kiedy dziecko ukończy 3 lata. Ustawa o
      wydłużeniu urlopu macierzyńskiego będzie kosztować budżet około 500 mln
      złotych.

      Druga ustawa, również zmienia kodeks pracy i dotyczy ustawowego zakazu handlu w
      niedzielę i święta. LPR wprowadza pewne wyjątki od tego zakazu związane z praca
      ciągłą a także z pracą aptek, pogotowia, policji i innych. Jednocześnie z pod
      tego zakazu wyłączone mają być podmioty handlowe zatrudniające nie więcej niż 5
      pracowników. Ta ustaw nie niesie ze sobą żadnych skutków budżetowych. - Zmiany
      kodeksu pracy są wynikiem pewnej nierówności konstytucyjnej bowiem w obecnej
      sytuacji zmusza się ludzi do pracy w niedziele i święta, w szczególności chodzi
      nam tu o mamy które zamiast spędzić niedzielę z rodziną muszą pracować.
      Popieram to bo stoje na stanowisku ze państwo powinno pilnować pewnego ładu
      społecznego nie folgować nastawieniu na maksymalny zysk. Myśle że tą incjatywe
      poprze PiS. W trakcie kampanii PiS pojawiał się postulat ograniczenia handlu w
      niedziele i świeta.

      Te dwie ustawy Liga Polskich Rodzin chce wprowadzić możliwie jak najszybciej.
      Poza tym przedstawiono jeszcze dwie propozycje, nad którymi Liga zamierza
      pracować z rządem i które mają być wprowadzone w drugiej kolejności. Są to
      ustawy kosztowne ale w moim przekonaniu jednak ważne:

      Pierwsza ustawa, zmieniająca ustawę o dochodach od osób fizycznych, ta zmiana
      miałaby umożliwić matką rozliczanie się z podatku dochodowego w zależności od
      liczby dzieci wychowywanych w rodzinie. Według wyliczeń LPR będzie ona
      kosztowała budżet państwa około 6 mld złotych, przy czym część z tych
      zaoszczędzonych podatków szybko ponownie znajdzie się w obiegu gospodarczym
      chociażby w postaci płaconego podatku VAT. Takie rozwiązanie zlikwiduje
      nierówność konstytucyjną, jaka występuje między rodzinami wielodzietnymi a
      bezdzietnymi.

      Kolejna ustawa nad którą LPR chce rozpocząć prace, jest ustawa wprowadzająca
      świadczenie wychowawcze, które przysługiwałoby wielodzietnym rodzinom.
      Świadczenie ma być wypłacane matkom, które wychowują czworo lub więcej dzieci i
      które zrezygnowały z pracy zawodowej na rzecz pracy wychowawczej w domu.
      Wysokość świadczenia miałaby być równa najniższemu wynagrodzeniu i będzie ono
      wypłacane matkom których dzieci znajdują się w przedziale od 0 do 16 lat,
      wyjątkiem jest sytuacja kiedy dzieci nadal się uczą – wtedy okres ten ulega
      wydłużeniu. Myślę że z tego świadczenia nie będzie korzystało zbyt wiele osób
      ponieważ jest no skierowane głównie do rodzin wielodzietnych.

      LPR proponuje również wprowadzenie ustawy o grupach przedsiębiorstw rodzinnych,
      która zakłada utworzenie klastrów rodzinnych. Według Ligi, miałyby one sprzyjać
      rozwojowi przedsiębiorczości na wsi i ograniczaniu bezrobocia. Klaster może być
      organizacją, która powstała dla określonego przedsięwzięcia, grupa taka nie ma
      struktur zarządzających i nie musi posiadać kapitału.

      Liga Polskich Rodzin zapowiedziała iż będzie teraz zabiegać o poparcie dla tych
      projektów aby jak najszybciej je przeforsować i wprowadzić w życie.

      Liga próbuje też odzyskać wyrazistość na ulicach - trwa przedświąteczna
      ogólnopolska akcja "Kupuj polskie produkty". Taka akcja jest nam potrzebna,
      wszyscy na całym świecie promują swoje narodowe produkty, my też powinniśmy w
      ten sposób tworzymy miejsca pracy ... to przykład zdroworozsądkowego myślenia,
      każdy powinnien się w to włączyć.

      PS. I teraz powiedzcie szczerze czy te propozycje LPRu są takie złe, czy
      naprawde są oszołomskie etc.
    • forum15 Szwedki :) 19.12.05, 17:01
      www.vagina.pl
    • arius5 Suka 19.12.05, 17:22
      > Pytam, bo dokladnie tak wygladalo moje malzenstwo: ja w domu z dziecmi a moj
      > swietej pamieci maz harowal na kilu etatach. I patrzac na to z perspektywy
      > lat, dobrze na tym oboje wyszlismy.

      No niezupelnie "oboje" - twoj biedny maz zarobil sie na smierc podczas gdy ty
      siedzialas z dupa w domu, a teraz pewnie uzywasz forse z ubezpieczenia, co ?
    • swiatlo Czy w Szwecji już zupełnie nie ma mężczyzn? 19.12.05, 17:51
      Czy tam nie ma już zupełnie facetów aby rozpędzić tą feministyczną hołotę?
      Ten kraj jest już patologiczny, to co tam się dzieje to już czysty orwellizm!
      • svensk1 Re: Czy w Szwecji juz˙ zupe?nie nie ma me˛z˙czyzn? 19.12.05, 19:25
        swiatlo napisa?:

        > Czy tam nie ma juz˙ zupe?nie facetów aby rozpe˛dzic´ ta˛ feministyczna˛ ho?ote˛?
        > Ten kraj jest juz˙ patologiczny, to co tam sie˛ dzieje to juz˙ czysty orwellizm!
        >

        Zegnam, opuszczam to forum, poziom jest ponizej poziomu.
    • usaf Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 19.12.05, 18:27
      popieram Cie Ciociu Zenobio :)
    • podpolka Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 20.12.05, 00:34
      "Żyjemy w kulturze premiującej konkurencję, hierarchię, szybkość i dobre wyniki. Spędzanie czasu z
      dziećmi oznacza konieczność sięgnięcia do zupełnie odmiennego rejestru cech. Tego, w którym chodzi
      o powtarzalność, powolność, empatię, zapomnienie o sobie samym."

      - wyrazy wspolczucia jesli przebywanie z dzieckiem to powtarzalnosc, powolnosc i zapominanie o
      sobie samym. tak to sie chyba spedza czas na jakis narkotykach? a jesli to dzieci maja nam dawac
      powody do okazywania empatii to juz rece opadaja, a nie jest to cecha poprostu ludzka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja