PiS tak pożąda władzy nad mediami publicznymi, ...

23.12.05, 09:58
A co zlego jest w ochronie etyki ? Moze mi to ktos bardziej madry ode mnie
wyjasni ? Bo ja taki glupek jestem i zauwazylem, ze pieski GW i innych
merdiow nie wiadomo czemu utozsamiaja ochrone etyki z cenzura. No wiem trzeba
bedzie zaczac myslec podczas pisania panie i panowie "dziennikarze". Wiem to
trudny proces wielu z was niedostepny.
    • w11mil To już drugi wybitny dziennikarz się niepokoi 23.12.05, 10:00
      Wczoraj niepokoił sie pan. Pacewicz.
      Czekam na następnego.
      • navaira Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 10:54
        ...nic.
        • kataryna.kataryna Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 11:02
          navaira napisał:

          > ...nic.



          A co ma Lepper do tego?
          • m.mirski Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 11:20
            Moze na przyklad to, ze to wlasnie Lepper zaproponowal ten punkt w nowej ustawie?

            Szkoda, ze nie rozumiecie znaczenia tego zapisu... Co rozumiemy przez etyke
            dziennikarska? W gruncie rzeczy trudno okreslic ramy tego terminu akurat w
            przypadku dziennikarza. Przede wszystkim powinien pisac prawde - to jest jego
            glowny nakaz etyczny... a to akurat reguluje inna ustawa, dziennikarza mozna
            zawsze pozwac o pomowienie. Paradoksalnie, najmniej etyczna ze wszystkich mediow
            jest ogolnie rozumiana platforma Rydzyka, jej pewnie jednak nikt nie bedzie
            pouczal.
            Zaslaniajac sie etyka bedzie mozna nakladac kary czy w inny sposob represjonowac
            dziennikarzy piszacych gorzka prawde na temat przekretow np. Samoobrony. A to
            juz jest normalna rzeczywistosc w krzywym zwierciadle, przygotowania do
            wycieczki na Wschod, ktora moze dlugo potrwac i duzo nas kosztowac.
            • w11mil Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 11:36
              m.mirski napisał:
              > Szkoda, ze nie rozumiecie znaczenia tego zapisu...
              Jestem pewien, że rozumiem znaczenie określenia etyka dziennikarska

              >Przede wszystkim powinien pisac prawde - to jest jego
              > glowny nakaz etyczny... a to akurat reguluje inna ustawa, dziennikarza mozna
              > zawsze pozwac o pomowienie.
              To nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Dziennikarz może pisac również nie
              całą prawdę czyli po prostu maniplulować

              > Zaslaniajac sie etyka bedzie mozna nakladac kary czy w inny sposob
              >represjonowac dziennikarzy piszacych gorzka prawde na temat przekretow np.
              >Samoobrony.
              Istnieje takie prawdopodobieństwo ale moim zdaniem ryzyko jest małe i dlatego
              należy wymagać od dziennikarzy postępowania etycznego
              • m.mirski Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 12:48
                Jestes pewien, ze rozumiesz znaczenie samego slowa etyka?

                Musisz byc bardzo madrym czlowiekiem... nad ta problematyka glowia sie ludzie od
                tysiecy lat, nie da sie jej przedstawic w jednym slowie. Jezeli mowisz, ze wiesz
                co to znaczy dlaczego nie przedstawisz swojej opinii?

                W jaki sposob mozna prawnie regulowac "etyke"? jest to niemozliwe... prawo i
                etyka to dwie rozne sciezki. To chyba dosyc oczywiste, ze w momencie kiedy pewna
                osoba (lub grupa osob) zacznie oceniac czy ktos postepuje etycznie, te decyzje
                beda odzwierciedlaly jej (lub ich) swiatopoglad i interesy. Wprowadzajac ta
                ustawe, dajemy wolna reke grupie ludzi, ktora bedzie okreslac co jest dobre a co
                zle.

                Oczywiscie, nalezy wymagac od dziennikarzy postepowania etycznego (tak jak od
                kazdej innej grupy spolecznej, w tym - dziennikarzy) - ale decydujmy o tym w
                sposob demokratyczny i sami, korzystajac z mozliwosci jakie daje nam system rynkowy.

                Moja opinia jest taka - podejmowanie dyskusji o etyce zostawiajmy filozofom,
                akurat politycy maja najmniejsze prawo okreslac co jest etyczne a co nie.
                • m.mirski Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 12:49

                  > Oczywiscie, nalezy wymagac od dziennikarzy postepowania etycznego (tak jak od
                  > kazdej innej grupy spolecznej, w tym - dziennikarzy) - ale decydujmy o tym w
                  > sposob demokratyczny i sami, korzystajac z mozliwosci jakie daje nam system ryn
                  > kowy.

                  Kiedy wspomnialem po raz drugi dziennikarzy chodzilo mi oczywiscie o politykow.
                • w11mil Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 13:52
                  m.mirski napisał:

                  > Jestes pewien, ze rozumiesz znaczenie samego slowa etyka?
                  Przyznaję że posługuje sie pewnym uproszczeniem: chodzi mi nie o naukę ale
                  moralność


                  >nad ta problematyka glowia sie ludzie od tysiecy lat,
                  i wyciągaja wnioski - prawidłowo funcjonujące społeczności kierują się etyką


                  > co to znaczy dlaczego nie przedstawisz swojej opinii?
                  dla mnie etyka dziennikarska oznacza iż dziennikarz nie moze być sprzedajny,
                  nie może być manipulatorem, powinien dążyć do prezentowania całej prawdy

                  > W jaki sposob mozna prawnie regulowac "etyke"?
                  przecież z ustawy nie wynika regulowanie etyki tylko wymóg jej przestrzegania

                  >prawo i etyka to dwie rozne sciezki.
                  To bardzo niedobrze


                  > To chyba dosyc oczywiste, ze w momencie kiedy pewn
                  > a osoba (lub grupa osob) zacznie oceniac czy ktos postepuje etycznie, te
                  >decyzje beda odzwierciedlaly jej (lub ich) swiatopoglad i interesy.

                  Światopoglądy bywają sprzeczne ze sobą jeden ze sposobów na rozwiązanie
                  konfliktów w tym zakresie to demokratyczne wybory

                  > ustawe, dajemy wolna reke grupie ludzi, ktora bedzie okreslac co jest dobre a
                  > o zle.
                  Całe nasze życie oparte jest na decydowaniu co jest dobre a co złe. Bywają w
                  tym pomocne również autorytety

                  > Moja opinia jest taka - podejmowanie dyskusji o etyce zostawiajmy filozofom,
                  Mam odmienne zdanie - kwestia etyki, moralności jest zbyt ważna
                  • m.mirski Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 14:21
                    >nad ta problematyka glowia sie ludzie od tysiecy lat,
                    >> i wyciągaja wnioski - prawidłowo funcjonujące społeczności kierują się etyką

                    Sprawa nie jest taka prosta - każdy co innego uważa za zasady fundamentalne.
                    Często są to detale - mało kto zauważa, że np. zasada równość wyklucza
                    sprawiedliwość.

                    To, że prawo jest czym innym niż etyka nie jest faktem negatywnym. Naiwnością
                    byłoby sądzić, że jest na odwrót, lub dążyć do zmiany takiego stanu rzeczy. Od
                    zasad etycznych zaczęło się powstawanie prawa, szybko jednak doszło do rozłamu
                    między tymi dwoma kodeksami. Etyka wyklucza sztywne rozpatrywanie sytuacji
                    zgodnie z określonymi modelami - takie rozwiązanie stosuje natomiast prawo.
                    Przykładem może być Kukliński, którego historię można rozpatrywać na
                    płaszczyźnie etycznej. Widzimy ją wtedy jako konflikt dwóch sprzecznych zasad
                    moralnych - jedna nakazywała mu wyjawić tajemnicę wojskową aby uniknąć
                    zniszczenia kraju, druga - wynikająca z prawa wojskowego, zakazująca mu
                    udostępniać te informacje. Jeżeli rozpatrzymy tę sytuację jedynie od strony
                    prawnej Kukliński powinien zostać rozstrzelany jako zdrajca. Widzi się w nim
                    jednak raczej bohatera i tak pewnie zapamięta go historia.

                    > Całe nasze życie oparte jest na decydowaniu co jest dobre a co złe. Bywają w
                    > tym pomocne również autorytety

                    Oczywiscie, że tak. Nie zaprzeczam temu faktowi, ale moje stwierdzenie "o
                    ludziach oceniających co jest dobre, a co złe" oznacza mniej więcej tyle, że
                    ktoś inny zamiast Ciebie będzie to robił. Ludzie, którzy nie będą pasować
                    rządzącym nie będą mieli prawo głosu. TO nie jest etyczne i godzi w podstawy
                    demokracji i prawa do wypowiedzi.

                    > > Moja opinia jest taka - podejmowanie dyskusji o etyce zostawiajmy filozofom,
                    > Mam odmienne zdanie - kwestia etyki, moralności jest zbyt ważna

                    To nie było miłe zachowanie, obciąłeś połowę mojej wypowiedzi i wyszło coś nieco
                    innego! Dobrze - nie zostawiajmy jej filozofom, ale nie pozwólmy decydować o
                    niej politykom. Ja nie widzę w nich autorytetów (jak prawdopodobnie Ty), a ich
                    działania są dla mnie raczej powodem do wstydu niż dumy. W gruncie rzeczy
                    politycy mają problemy z kwestiami o wiele mniej delikatnymi niż etyka. Możesz
                    być pewien, że kiedy dostaną w swoje ręce narzędzie pozwalające pozbywać się
                    niewygodnych oponentów za pomocą "etyki" (tak jak oni ją rozumieją) wykorzystają
                    je bez jakichkolwiek oporów moralnych.
                    • vwdoka Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 15:37
                      m.mirski napisał:

                      >prawo.
                      > Przykładem może być Kukliński, którego historię można rozpatrywać na
                      > płaszczyźnie etycznej. Widzimy ją wtedy jako konflikt dwóch sprzecznych zasad
                      > moralnych - jedna nakazywała mu wyjawić tajemnicę wojskową aby uniknąć
                      > zniszczenia kraju, druga - wynikająca z prawa wojskowego, zakazująca mu
                      > udostępniać te informacje. Jeżeli rozpatrzymy tę sytuację jedynie od strony
                      > prawnej Kukliński powinien zostać rozstrzelany jako zdrajca. Widzi się w nim
                      > jednak raczej bohatera i tak pewnie zapamięta go historia.

                      Dla mnie nie jest to dobry przykład, ponieważ był zdrajcą, sprzedawał
                      informacje za pieniądze. TO JEST istotą oceny moralnej jego czynu, reszta to
                      jest już tylko dorabianie ideologii. Gdyby działał z pobudek ideowych, sprawa
                      byłaby otwarta. Skoro jednak za informację dostał pieniądze - czyli je
                      sprzedał - to zdradził.

                      Druga sprawa.
                      Jak informacje przekazane przez niego miały uchronić kraj przed zniszczeniem?
                      • w11mil Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 15:55
                        vwdoka napisał:
                        > Dla mnie nie jest to dobry przykład, ponieważ był zdrajcą, sprzedawał
                        > informacje za pieniądze. TO JEST istotą oceny moralnej jego czynu, reszta to
                        > jest już tylko dorabianie ideologii. Gdyby działał z pobudek ideowych, sprawa
                        > byłaby otwarta. Skoro jednak za informację dostał pieniądze - czyli je
                        > sprzedał - to zdradził.
                        Z tego co przeczytałem wynika, iż zarzuty o finasowych motywach Kuklińskiego to
                        kłamstwo
                        • vwdoka Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 29.12.05, 13:27
                          w11mil napisała:

                          > vwdoka napisał:
                          > > Dla mnie nie jest to dobry przykład, ponieważ był zdrajcą, sprzedawał
                          > > informacje za pieniądze. TO JEST istotą oceny moralnej jego czynu, reszta
                          > to
                          > > jest już tylko dorabianie ideologii. Gdyby działał z pobudek ideowych, sp
                          > rawa
                          > > byłaby otwarta. Skoro jednak za informację dostał pieniądze - czyli je
                          > > sprzedał - to zdradził.
                          > Z tego co przeczytałem wynika, iż zarzuty o finasowych motywach Kuklińskiego
                          to
                          >
                          > kłamstwo

                          Zależy co czytałeś, bo on sam o tym mówił, że brał pieniądze od amerykanów.
                          poza tym przyzwoitej willi i jachtu nie dorobił się raczej z pułkownikowskiej
                          pensji...
                    • w11mil Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 15:44
                      m.mirski napisał:
                      > Sprawa nie jest taka prosta - każdy co innego uważa za zasady fundamentalne.
                      Bez przesady że każdy co innego; podejrzewam że sporo ludzi uznaje za
                      fundamentalne np. zasadę nie kradnij, nie zabijaj itp.

                      > od zasad etycznych zaczęło się powstawanie prawa, szybko jednak doszło do
                      >rozłamu między tymi dwoma kodeksami.
                      Z tym trudno mi się pogodzić - może należy jednak dążyć do tego aby Prawo
                      odpowiadało temu co dana społeczność uważa za prawe i sprawiedliwe?

                      > ludziach oceniających co jest dobre, a co złe" oznacza mniej więcej tyle, że
                      > ktoś inny zamiast Ciebie będzie to robił. Ludzie, którzy nie będą pasować
                      > rządzącym nie będą mieli prawo głosu. TO nie jest etyczne i godzi w podstawy
                      > demokracji i prawa do wypowiedzi.
                      Ja nie jestem takim pesymistą - tych rządących sam wybrałem i obdarzam
                      zaufaniem

                      > To nie było miłe zachowanie,
                      Sorry (mam nadzieję, ze to nie był grzech ciężki), nie podoba mi sie jednak
                      przeciwastawianie ludzi i polityków; ci drudzy są dempkratycznie wybrani i
                      wyrażają również moje opinie (nie da się inaczej ze względów technicznych)
                      Poza tym w danej kwestii nie chodzi o polityków tylko o osoby wybierane do Rady
                      (oczywiście istnieje między nimi związek)

                      >kiedy dostaną w swoje ręce narzędzie pozwalające pozbywać się
                      > niewygodnych oponentów za pomocą "etyki" (tak jak oni ją rozumieją)
                      >wykorzystają je bez jakichkolwiek oporów moralnych.
                      Wybrałem moim zdaniem przyzwoitych ludzi i wierzę że do tego nie dojdzie;
                      problem nietycznych dziennikarzy jednak jest realny
                      • koloratura1 Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 16:00
                        w11mil napisała:

                        > m.mirski napisał:
                        > > Sprawa nie jest taka prosta - każdy co innego uważa za zasady fundamental
                        > ne.
                        > Bez przesady że każdy co innego; podejrzewam że sporo ludzi uznaje za
                        > fundamentalne np. zasadę nie kradnij, nie zabijaj itp.

                        Oprócz tych dwóch, wymienionuch prze Ciebie, istnieje jeszcze parę innych zasad,
                        gdzie już "uznanie" nie jest tak powszechne. Zresztą sam napisałeś "większoś", a
                        nie - wszyscy.

                        > > od zasad etycznych zaczęło się powstawanie prawa, szybko jednak doszło do
                        >
                        > >rozłamu między tymi dwoma kodeksami.
                        > Z tym trudno mi się pogodzić - może należy jednak dążyć do tego aby Prawo
                        > odpowiadało temu co dana społeczność uważa za prawe i sprawiedliwe?

                        Co to znaczy? "Dana społeczność" nigdy nie będzie jednomyślna.
                        >
                        > > ludziach oceniających co jest dobre, a co złe" oznacza mniej więcej tyle,
                        > że
                        > > ktoś inny zamiast Ciebie będzie to robił. Ludzie, którzy nie będą pasować
                        > > rządzącym nie będą mieli prawo głosu. TO nie jest etyczne i godzi w podst
                        > awy
                        > > demokracji i prawa do wypowiedzi.
                        > Ja nie jestem takim pesymistą - tych rządących sam wybrałem i obdarzam
                        > zaufaniem

                        A ja nie. I mam identyczne obawy co M.mirski.

                        > > To nie było miłe zachowanie,
                        > Sorry (mam nadzieję, ze to nie był grzech ciężki), nie podoba mi sie jednak
                        > przeciwastawianie ludzi i polityków; ci drudzy są dempkratycznie wybrani i
                        > wyrażają również moje opinie (nie da się inaczej ze względów technicznych)
                        > Poza tym w danej kwestii nie chodzi o polityków tylko o osoby wybierane do Rady
                        > (oczywiście istnieje między nimi związek)
                        >
                        > >kiedy dostaną w swoje ręce narzędzie pozwalające pozbywać się
                        > > niewygodnych oponentów za pomocą "etyki" (tak jak oni ją rozumieją)
                        > >wykorzystają je bez jakichkolwiek oporów moralnych.
                        > Wybrałem moim zdaniem przyzwoitych ludzi i wierzę że do tego nie dojdzie;
                        > problem nietycznych dziennikarzy jednak jest realny

                        Znowu powtórzę - a ja nie podzielam Twego optymizmu.
                        Wogóle z zasady jestem przeciwna dawaniu małpie brzytwy.


                        • w11mil Re: Jeśli ufasz sławnemu etykowi Lepperowi... 23.12.05, 16:07
                          koloratura1 napisała:
                          > gdzie już "uznanie" nie jest tak powszechne. Zresztą sam
                          >napisałeś "większoś", a nie - wszyscy.
                          Nigdy nie dojdzie do sytacji kiedy "wszyscy" będą zadowoleni; rozsądnym
                          kompromisem jest kierowanie się wolą większości

                          > Dana społeczność" nigdy nie będzie jednomyślna.
                          Brak zgody do fundamentalnych spraw prowadzi do rozpadu danej społeczności
      • gogol66 Re: To już drugi wybitny dziennikarz się niepokoi 23.12.05, 20:49
        w11mil napisała:
        > Wczoraj niepokoił sie pan. Pacewicz. Czekam na następnego.

        oczywiście z tymi wybitnymi dziennikażami to był żart?
    • maruda.r Re: PiS tak pożąda władzy nad mediami publicznymi 23.12.05, 11:35
      frank_drebin napisał:

      > A co zlego jest w ochronie etyki ?

      **************************************

      Naprawdę jesteś tak nierozgarnięty?

      • w11mil Re: PiS tak pożąda władzy nad mediami publicznymi 23.12.05, 11:39
        maruda.r napisał:
        > Naprawdę jesteś tak nierozgarnięty?
        Ja też chyba jestem nierozgarnięty; więc przy okazji mi rownież wyjaśnij co
        jest złego w ochronie etyki?
        • koloratura1 Ja spróbuję 23.12.05, 15:46
          w11mil napisała:

          > maruda.r napisał:
          > > Naprawdę jesteś tak nierozgarnięty?
          > Ja też chyba jestem nierozgarnięty; więc przy okazji mi rownież wyjaśnij co
          > jest złego w ochronie etyki?

          Ano to, że nie istnieje jedna, obiektywna i najlepsza etyka. Co dle jednych
          jest kwintesencją etycznego postępowania, dla innych może być czymś skrajnie
          nieetycznym. Przykład perwszy z brzegu: dla jednych, zakaz poznańskiego marszu =
          obrona rodziny, dla innych = łamanie swobód obywatelskich.
          A ponieważ w pluralistycznym społeczenstwie, a obecnie wszystkie cywilizowane
          społeczeństwa są pluralistyczne, bo inne być nie mogą, należy się w stosunkach
          międzyludzkich posługiwać normami prawa, a nie - bliżej niezdefiniowanej i
          niedefiniowalnej etyki, której to normy decydent może przykroić tak, jak mu
          wygodnie. A to bardzo niebezpieczne.
          • w11mil Re: Ja spróbuję 23.12.05, 16:03
            koloratura1 napisała:
            > Ano to, że nie istnieje jedna, obiektywna i najlepsza etyka. Co dle jednych
            > jest kwintesencją etycznego postępowania, dla innych może być czymś skrajnie
            > nieetycznym.
            Oczywiście że masz rację! Na przykład złodzieje mają swoje reguły postepowania
            które można uznać za złodziejska "etykę"; problem polega na tym że akceptowanie
            reguł złodziei bardzo utrudnia funkcjonowanie ludziom którzy ich nie
            podzielają. Niemożliwe jest funkcjonowanie społeczeństwa w którym wszystkie
            reguły są akceptowalne. Problem ten najlepiej rozwiązuje demokracja
            jeśli społeczeństwo wybierze złodziei wtdy musi zaakceptować złodzieską "etykę"
            Na szczęście rzadko do tego dochodzi

      • frank_drebin Maruda wytlumacz bo jestem nierozgarniety :) 23.12.05, 11:55
        Jesli wytlumaczysz przyznam racje. Nie raz zdarzalo mi sie tu przyznawac do
        bledu. Wiec tlumacz.
        maruda.r napisał:

        > frank_drebin napisał:
        >
        > > A co zlego jest w ochronie etyki ?
        >
        > **************************************
        >
        > Naprawdę jesteś tak nierozgarnięty?
        >
    • ekopomoc "W związku z niezgodnym z prawem traktowaniem part 23.12.05, 11:48
      Komisja Zakładowa NSZZ „ Solidarność” TVP S.A.
      ul. J. P. Woronicza 17 00-999 Warszawa
      tel. ( 022 ) 547 88 02; 547 88 20 fax. ( 022 ) 547 67 00
      e-mail: solidarnosc.tvp@wp.pl

      L.dz.333/KZ/2005
      Warszawa, dnia 30 listopada 2005 r.

      Pan
      Karol Pękul
      Z-ca Dyrektora BKSiSS,
      Pełnomocnik Zarządu
      ds. kontaktów z zakładowymi
      organizacjami zwi±zkowymi TVP S.A.

      Szanowny Panie Dyrektorze.

      W odpowiedzi na pismo z dnia 23 listopada 2005 r. oraz brakiem odpowiedzi na
      nasze wyst±pienie L. Dz. 330/KZ/2005 z dnia 24 listopada 2005 r. Komisja
      Zakładowa NSZZ „Solidarność” TVP S.A. informuje, że:
      1. w związku z nie przesłaniem przez pracodawcę, projektu Biura
      Restrukturyzacji, dotyczącego modelu Oddziałów Terenowych oraz modelu
      restrukturyzacji Zakładu Głównego,
      2. nie przesłaniem informacji o kosztach działalności Biura
      Restrukturyzacji w roku 2005,
      nie zamierza, uczestniczyć w fikcyjnej konsultacji, jak± chce odbyć
      kierownictwo naszej firmy z partnerami społecznymi.
      Niedostarczenie przez pracodawcę dokumentów, o które postulował nasz związek
      jest sprzeczne z art. 4, 6, 7, 8, ustawy z dnia 23 maja 1991 o związkach
      zawodowych.
      Dodatkowo działania pracodawcy s± sprzeczne z zapisem art. 28 cytowanej wyżej
      ustawy i zagrożone sankcjami wynikającymi z art. 35, ust 1 pkt 2, ustawy o
      związkach zawodowych.
      Proponowanie partnerom społecznym, spotkania i dyskusji na tak istotne dla
      pracowników sprawy z osobą, która ostatni dzień pracuje w TVP S.A. odbieramy
      jako prowokacje.
      W związku z niezgodnym z prawem traktowaniem partnera społecznego, związek nasz
      postanowił powiadomić w dniu jutrzejszym Premiera Kazimierza Marcinkiewicza o
      działaniach kierownictwa jednoosobowej Spółki Skarbu Państwa.
      Z poważaniem
      Przewodniczący
      Komisji Zakładowej
      NSZZ „Solidarnośći” TVP S.A.
      /-/ Jarosław Najmoła
    • t-800 Re: PiS tak pożąda władzy nad mediami publicznymi 23.12.05, 12:10
      Pan Stasiński się boi, że jak PiS wprowadzi zapisy o etyce, to na głównej
      stronie portalu Gazeta.pl nie będzie mógł umieścić artykułu o p. Hojarskiej,
      która wcześniej nazywała się Hujarska.
      • kataryna.kataryna Re: PiS tak pożąda władzy nad mediami publicznymi 23.12.05, 12:19
        t-800 napisał:

        > Pan Stasiński się boi, że jak PiS wprowadzi zapisy o etyce, to na głównej
        > stronie portalu Gazeta.pl nie będzie mógł umieścić artykułu o p. Hojarskiej,
        > która wcześniej nazywała się Hujarska.



        To to jest pikuś. Gorsze są dmuchane afery jak ta z gangiem w komendzie
        głównej, po tym tekście poleciały głowy, zrobiono czystkę z CBŚ. To nie są
        żarty. A to wszystko tylko dlatego, że durnie dziennikarze i dureń redaktor nie
        sprawdzili informacji.
    • a.adas Co KRRiT ma wspólnego z prasą? 23.12.05, 13:08
    • a.adas etyka=pisanie tego co chce władza 23.12.05, 13:10
    • bryt.bryt mam odruchy wymiotne na mysl o Kaczynskich 23.12.05, 13:32
      Pie....leni moralni odnowiciele robia bajzel z prawa i norm przyzwoitosci w
      polityce. Co to za kraj?
    • altspringe Re: PiS tak pożąda władzy nad mediami publicznymi 23.12.05, 21:48
      Nie chodzi o żadną etykę. Pan Stasiński z kolegami ujadaczami chce uwalić
      nowelizację a tym samym przykopac kaczorom. Bo to jest obecnie misja GW. Ale
      nawet gdyby wywody o etyce wziąć za dobrą monetę, to przypominam, że tzw
      środowiskowe interwencje znamy np że środowisk lekarskich z wynikami zerowymi.
      Albo środowiska prawnicze - wyniki takież. Tak samo "naprawiało się" PZPN. No i
      samo środowisko dziennikarskie pokazało swego czasu źle pojetą solidarnośc, gdy
      wrzask się podniósł w sprawie faceta z Polic, któy - jak się potem okazało -
      rozgrywał własny interes. A wzrask był na cały kraj o "prześladowaniu"
      dziennikarza.
    • janul1 Koniec rządów cimoszącego GW-na 26.12.05, 01:45
      Polacy juz nie chcą dyktatu żydowskiego, czas na zmiany a Wy towarzysze przestańcie juz komuszyć pod siebie, nie przystoi takim "bohaterom", bo jeszcze Kiszczak znow Was do więzienia posle zeby narod uwierzył ze Wy w opozycji.
    • rekontra horrendalność faktu wyborczego 26.12.05, 10:02

      > Horrendalny jest już sam fakt


      wyborcza przekroczyła granice śmieszności pisząc o horrendalności faktu
      jakiegokolwiek faktu
      powinna zmienić nazwę na GW na FW - "Fakt wyborczy"


      > Prezydent Lech Kaczyński może z tej władzy zrobić zły użytek, zwłaszcza jeśli
      > PiS nadal będzie tak słono płacić Lepperowi i Giertychowi za poparcie.

      Słono płacić? To nie jest śmieszne, to jest żałosne pojmowanie polityki.
      Bankowcy z Czerskiej oderwali się od życia, nie wiedzą jakla zapłata jest
      słoną. Tkwienie w tym bagnolandzie.

      > Ale może też im postawić jasną granicę. Tą granicą jest obrona wartości
      > demokratycznych.

      dzięki Michnikowi mamy demokratów PL, fachowców od demokracji.
Pełna wersja