Polska i Niemcy: wspólne problemy

27.12.05, 20:04
'Gdziekolwiek bowiem spojrzymy, okazuje się, że niemieckie i polskie pytania
o przyszłość są ze sobą ściśle powiązane'

Taa..., szczegolnie w sprawie baltyckiej gazrurki..
Panie autor!, bujac to my ale nie nas... :)
    • skin.pl [...] 27.12.05, 21:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • coster O kurde, myslalem ze to tylko Rosja dostaje :))) 27.12.05, 23:29
        ....
    • wj1980x Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 27.12.05, 22:56
      650 miliardów dolarów odszkodowań za zniszczenie Polski czeka na zapłacanie.
      • efg Polska sie w latach 50 "zrzekła" reparacji 28.12.05, 09:42
        wojennych na rzecz wujka Josifa. Niemcy nie sa wiec WŁASCIWYM ADRESATEM naszych
        roszczeń. Fakt ze bylismy wówczas niesuwerenni nie odgrywa w prawie
        miedzynarodowym zadnej roli.
        Niemcy sa krajem które:
        1. Zrozumiały swoje błedy i na bazie tego zbudowały dobrobyt (przy udziale USA)
        oczywiscie).
        2. Przyjazne Niemcy sa potrzebne Polsce, szczególnie w tej chwili,kiedy polityka
        Kremla wraca do metod z czasów zimnej wojny i nic by Putinowi nie sprawiło
        wiekszej radości niż konflikt Niemiecko-Polski.
        Przykład chcby tu:
        inosmi.ru/forum/themes/viewthread?thread=8358&offset=80
        • haansa Re: Polska sie w latach 50 "zrzekła" reparacji 28.12.05, 13:53


          > 2. Przyjazne Niemcy sa potrzebne Polsce, szczególnie w tej chwili,kiedy
          polityk
          > a
          > Kremla wraca do metod z czasów zimnej wojny i nic by Putinowi nie sprawiło
          > wiekszej radości niż konflikt Niemiecko-Polski.

          Ale Niemca ne jest potzebna "przyjazn" z "bekartami Europy" jak to powiedzial
          Molotow.

          Ineresy Niemiec sa zwiazane z przyjaznia z ROSJA a Ci pwinni przy najmiejszej
          pyskowce tych waszych dwch "PIGY " wam dowalic
          najlepiej odrazu z ATOMU - nikt by w Europie apewno nie zapakal a juz na pewno
          nie kiwnol nawet palcem w bucie
          Nareszcie byla by szasa aby na kontyneci zapanowl spokuj i dobrobyt a Slask i
          Prusy powrocly by do Ojczyzny .
          Moze jeszcze Rosjanie kiedys zrozmieja jakim bledem bylo dac Wam te zemie
          pomoga nam wsolnie te pomylke hitorii skorygowac.

          P.S.
          Jestem prostym czlowiekim i lubie proste rozwiazaia - a te maja Rosjanie w
          slosach wystarczy tylko nacisnoc guzik.
          • ubu66 kacapie przebrany za Niemca s r a m y na takich 28.12.05, 13:59
          • toja3003 a może by tak Berlin wrócił do ojczyzny? 28.12.05, 16:15
            bo powstawał, jak wiele miejscowości między Odrą
            a Łabą jako słowiańska wioska. Historii
            się nie uczyłeś?
            • haansa Re: a może by tak Berlin wrócił do ojczyzny? 28.12.05, 16:23
              > bo powstawał, jak wiele miejscowości między Odrą
              > a Łabą jako słowiańska wioska. Historii
              > się nie uczyłeś?

              Historii sie uczylem i dlatego wiem , ze gdyby siegnac pamiecia jszcze kilka
              set lat do tylu to n terene tych wiosek obecnego slaska mieszkali WANDALOWIE a
              Was tam cale nie bylo !!

              Mysle e te 700 Lat Niemiec na tych terenach usprawiedliwia moje prawa do tych
              ziem bardziej nz wasze 60 lat .
              Jezeli to mialo by byc nemozliwe ...
              .... To wrocmy jeszcze troche do tylu -WOLE WANDALOW !! :-)
              • toja3003 jakich "Niemiec" - bo te istnieją dopiero od 1871r 28.12.05, 16:29
                więc stażem nikogo między Bugiem a Odrą nie przelicytujesz.
                No ale jak identyfikujesz ich z Brandenburczykami, Luksemburczykami,
                Bawarczykami, Szwajcarami, Belgami, Wandalami, Francuzami (Frankami),
                Szwabami, Prusakami, Austriakami, Saksończykami itp. itd. to wszystko możesz
                "udowodnić". I nie zapomnij o tym, że Niemcy w 1525 roku
                ślubowały być polskim lennikiem i na kolanach składały Polsce hołd.
                Też chcesz do tego wrócić?
                • haansa Re: jakich "Niemiec" - bo te istnieją dopiero od 28.12.05, 16:49

                  > No ale jak identyfikujesz ich z Brandenburczykami, Luksemburczykami,
                  > Bawarczykami, Szwajcarami, Belgami, Wandalami, Francuzami (Frankami),
                  > Szwabami, Prusakami, Austriakami, Saksończykami itp. itd. to wszystko możesz
                  > "udowodnić".

                  > I nie zapomnij o tym, że Niemcy w 1525 roku
                  > ślubowały być polskim lennikiem i na kolanach składały Polsce hołd.
                  > Też chcesz do tego wrócić?

                  Nic nie jest wieczne , Moje lub Twoje osobiste sluby dane jekiejs babie moga
                  okazacsie jutro nie warte nawet funt klakow - a juz tym bardzej sluby jakiegos
                  dupka w imieniu calego niepytnego o zdanie narodu przed 500 laty.

                  Twoi Panowie Jaruzelcy i jego poprzedniy tez slubowai Ruskim wieczny sojuz i
                  co - ...
                  co starszy Kon w Polsce jeszcze to pamiet a
                  Tobie nic Ci sie nie przypominaja te "sluby" ??
                  Ojj.. cos wybiorcza macie pamiec Moscipanie :-)
                  • toja3003 masz rację "nic nie jest wieczne" z tym się 29.12.05, 09:56
                    zgadzam.
      • fan.club1 Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 11:41
        wj1980x napisał:

        > 650 miliardów dolarów odszkodowań za zniszczenie Polski czeka na zapłacanie.


        Odlicz Śląsk, Pomorze i parę przyległości. I dopłać resztę.
        • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 13:47
          fan.club1 napisał:

          > wj1980x napisał:
          >
          > > 650 miliardów dolarów odszkodowań za zniszczenie Polski czeka na zapłacan
          > ie.
          >
          >

          Bandyta zostal ukarany. Niestety, wspolnik bandyty, drugi bandyta, nie zostal
          ukarany.



          > Odlicz Śląsk, Pomorze i parę przyległości. I dopłać resztę.

          Na Slasku czy Pomorzu sprowadzeni przez krolow polskich Gastarbeiterzy
          zbezczelnieli z czasem. I jak widac, sa jeszcze dalej bezczelni.
          Gastarbeiterow wysiedlono a ukradzione tereny zostaly zwrocene prawowitym
          wlascicielom.
          • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 14:01

            > > Odlicz Śląsk, Pomorze i parę przyległości. I dopłać resztę.
            >
            > Na Slasku czy Pomorzu sprowadzeni przez krolow polskich Gastarbeiterzy
            > zbezczelnieli z czasem.

            Teorie chorych mozgow ... polaczkow !!

            >I jak widac, sa jeszcze dalej bezczelni.
            > Gastarbeiterow wysiedlono a ukradzione tereny zostaly zwrocene prawowitym
            > wlascicielom.

            Prezent dal Rosyjski Niedzwiedz ... ale Niedzwiedz jak sie wkuzy moze odebrac i
            bedziez mial Fritz glupa mine -
            Ruscy Ci napewno "dobrze" potraktuja i jak bedziesz mia szczescie to zostaniesz
            u ich nawet - GAS-Arbeiterem pzy rurce i bedzeisz sobie podbijal syberie
            • ubu66 kacapie przebrany za Niemca s r a m y na takich 28.12.05, 14:28
            • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 14:39
              haansa napisała:

              >> Prezent dal Rosyjski Niedzwiedz ... ale Niedzwiedz jak sie wkuzy moze
              odebrac i
              >
              > bedziez mial Fritz glupa mine -

              No wlasnie. To jest dokladnie ten punkt. Dlatego Polska chce i musi byc
              sojusznikiem USA.
              A do tego dochodzi, ze Niemcy z drugiej strony tez wyciagna lapke po lakocie.

              • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 15:10
                > No wlasnie. To jest dokladnie ten punkt. Dlatego Polska chce i musi byc
                > sojusznikiem USA.
                > A do tego dochodzi, ze Niemcy z drugiej strony tez wyciagna lapke po lakocie.

                Sujuszuj sobei Fritz z kim chcesz - karty sa tak czy tak w rekach Putina a jak
                przyjdzie czas to USA zrobi na Was kupe i pozwoli Rosji spuscic po was wode.
                • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 15:22
                  haansa napisała:
                  > Sujuszuj sobei Fritz z kim chcesz - karty sa tak czy tak w rekach Putina a
                  jak przyjdzie czas to USA zrobi na Was kupe i pozwoli Rosji spuscic po was
                  wode.

                  Jak przypominasz, Niemcy przezyly wlasnie dlatego, ze USA zachowaly sie tak jak
                  ja tego oczekuje, a nie tak jak Breschniev czy Chruszczow tego oczekiwali.

                  Innymi slowy, jestem pewien, ze w odpowiednim momencie prez. USA powie w
                  Warszawie: " Ja jestem Warszawiakiem".

                  Zwlaszcza, ze Niemcy dryfuja wyraznie na kursie Bismarcka a dla USA oznacza to
                  Niemiecko-Rosyjski blok do pokonania w nastepnej wojnie. Polska jest z tego
                  punktu widzenia cennym sojusznikiem.

                  • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 15:34

                    >
                    > Jak przypominasz, Niemcy przezyly wlasnie dlatego, ze USA zachowaly sie tak
                    jak
                    >
                    > ja tego oczekuje, a nie tak jak Breschniev czy Chruszczow tego oczekiwali.
                    >

                    To wszystko kwestia ileco kosztje ?


                    > Innymi slowy, jestem pewien, ze w odpowiednim momencie prez. USA powie w
                    > Warszawie: " Ja jestem Warszawiakiem".
                    >

                    Przeceniasz wartosc polskiego osla trojanskigo ,
                    no coz, - ale czego tu oczekiwac od OSLA ?


                    > Zwlaszcza, ze Niemcy dryfuja wyraznie na kursie Bismarcka a dla USA oznacza
                    to
                    > Niemiecko-Rosyjski blok do pokonania w nastepnej wojnie. Polska jest z tego
                    > punktu widzenia cennym sojusznikiem.
                    >

                    Narazie ten pionek jest jeszcze na szachwnicy - ale zapominasz osiolku
                    , ze pionki w grze sie dosyc lekka reka poswieca jezeli sa widoki na sukces
                    gdzie indziej , lub wymaga tego obona.
                    • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 17:11
                      haansa napisała:
                      > > Jak przypominasz, Niemcy przezyly wlasnie dlatego, ze USA zachowaly sie tak
                      > jak ja tego oczekuje

                      > To wszystko kwestia ileco kosztje ?

                      Niemcy wydawali wtedy na glowke (za czasow prez. Reagana) okolo 200 $ a USA
                      okolo 2000$. Nie przesadzam.

                      Tak ze koszta dla Polski musza byc do zniesienia.

                      > Przeceniasz wartosc polskiego osla trojanskigo ,
                      > no coz, - ale czego tu oczekiwac od OSLA ?

                      Najwiekszym OSLEM trojanskim w okresie zimnej wojny. Niemcy byly tak "usluzni"
                      (mniej grzecznie znaczy to: wciskaliby sie do tego stopnia w USA w d..), ze
                      byli przedmiotem mniej lub bardziej niewybrednych zartow.

                      Jak widac, Niemcy wyszly na tym swietnie. Tak swietnie, ze Merkel znowu zaczyna
                      sie wciskac.

                      Moze Niemcy wiec wcale nie byly oslem.

                      > Narazie ten pionek jest jeszcze na szachwnicy - ale zapominasz osiolku
                      > , ze pionki w grze sie dosyc lekka reka poswieca jezeli sa widoki na sukces
                      > gdzie indziej , lub wymaga tego obona

                      Pionki w odpowiedniej pozycji wygrywaja partie. Polska jest w tej pozycji do
                      rozpieprzenia Niemiecko-Rosyjskiego bloku.


                      • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 17:23
                        > Niemcy wydawali wtedy na glowke (za czasow prez. Reagana) okolo 200 $ a USA
                        > okolo 2000$. Nie przesadzam.
                        >

                        Mnie wydawac jest zawsze lepiej .. albo ?

                        > Tak ze koszta dla Polski musza byc do zniesienia.

                        Zobaczymy ?

                        > Najwiekszym OSLEM trojanskim w okresie zimnej wojny. Niemcy byly
                        tak "usluzni"
                        > (mniej grzecznie znaczy to: wciskaliby sie do tego stopnia w USA w d..), ze
                        > byli przedmiotem mniej lub bardziej niewybrednych zartow.

                        Zarty minely a kozysci zostaly - czy to zly efekt owczesne polityki ?

                        > Jak widac, Niemcy wyszly na tym swietnie. Tak swietnie, ze Merkel znowu
                        > zaczyna sie wciskac.

                        Widocznie ma jaks nowy interes z USA do zalawienie ?
                        ... moze chodzi nawet o Kaczyland - kto to moze iedziec lepie od Pani
                        Ferkel ( Wkuryla mnie bo dala wam MOJA Kase !! )

                        > Pionki w odpowiedniej pozycji wygrywaja partie. Polska jest w tej pozycji do
                        > rozpieprzenia Niemiecko-Rosyjskiego bloku.

                        Tak - te ktore sie ne posieci i maja szczesce "przezyc"
                        - Kolo Was sie za bardzo "dymi" i tymu pionkowi juz tak odbilo , e samodzielnie
                        atkuje wysokie figury.

                        p.s.
                        Przezyciu trzeba "pomagac" , a to najpierw tzeba umiec :-)
                        • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 17:32
                          haansa napisała:


                          >
                          > Zarty minely a kozysci zostaly - czy to zly efekt owczesne polityki ?

                          Nie, tylko Polska jest teraz w bardzo podobnej sytuacji.

                          >
                          > > Jak widac, Niemcy wyszly na tym swietnie. Tak swietnie, ze Merkel znowu
                          > > zaczyna sie wciskac.
                          >
                          > Widocznie ma jaks nowy interes z USA do zalawienie ?
                          > ... moze chodzi nawet o Kaczyland - kto to moze iedziec lepie od Pani
                          > Ferkel ( Wkuryla mnie bo dala wam MOJA Kase !! )

                          Wlasnie, ten sam interes zalatwia Polska. Polegajacy na tym, zeby Merkel nie
                          utworzyla bloku z Rosja. Polegajacy na tym, zeby Rosja nie wchlonela Ukrainy
                          przy pelnym poparciu Niemiec.

                          Innymi slowy, Polska i Niemcy maja diametralnie sprzeczne interesy. Mam
                          nadzieje, ze Polska znowu wygra, jak w czasie pomaranczowej rewolucji, kiedy
                          to Schröder stwierdzil, ze Putin jest ein lupenreiner Demokrat.


                          >
                          > > Pionki w odpowiedniej pozycji wygrywaja partie. Polska jest w tej pozycji
                          > do
                          > > rozpieprzenia Niemiecko-Rosyjskiego bloku.
                          >
                          > Tak - te ktore sie ne posieci i maja szczesce "przezyc"
                          > - Kolo Was sie za bardzo "dymi" i tymu pionkowi juz tak odbilo , e
                          samodzielnie atkuje wysokie figury.

                          Tego nie przezyje zaden pinek. Nie ma ataku na wysokie figury. To jest
                          antypolska propaganda.

                          >
                          > p.s.
                          > Przezyciu trzeba "pomagac" , a to najpierw tzeba umiec :-)
                          • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 18:24
                            > Wlasnie, ten sam interes zalatwia Polska. Polegajacy na tym, zeby Merkel nie
                            > utworzyla bloku z Rosja. Polegajacy na tym, zeby Rosja nie wchlonela Ukrainy
                            > przy pelnym poparciu Niemiec.
                            >

                            To tak jakby Mysz probowala odciagnac zajaca aby ten nie kumplowal sie dalej
                            z niedzwedziem i wilkiem.

                            Naturanie Zajacowi wylazly zaraz galy z glodu bo Niezwiedz nie przynosi juz
                            zarcia za poldarmo i dlatego mysz bedzie teraz naciskac na Niedzwiedzia i
                            opierda..la wilka.

                            Powiem Ci jedno Fritz - jak ty nie widzisz ze to sie dla myszy zle nie skonczy
                            i ci dwaj ja wreszcie ( ku radosci samego zajaca) nie zezra tos Ty slepy.

                            > Innymi slowy, Polska i Niemcy maja diametralnie sprzeczne interesy. Mam
                            > nadzieje, ze Polska znowu wygra, jak w czasie pomaranczowej rewolucji, kiedy
                            > to Schröder stwierdzil, ze Putin jest ein lupenreiner Demokrat.

                            Omamilisci na krtko Ukraicow ale zimno zrobi swoje i na kolanach wrca do
                            matiuszki Rosji a Was beda przeklnac ... i znow zyskacie nowego "przyjaciela"

                            Taki bedzie koniec tej rewolucji obaczysz
                            • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 23:08
                              haansa napisała:

                              > > Wlasnie, ten sam interes zalatwia Polska. Polegajacy na tym, zeby Merkel
                              > nie
                              > > utworzyla bloku z Rosja. Polegajacy na tym, zeby Rosja nie wchlonela Ukra
                              > iny
                              > > przy pelnym poparciu Niemiec.
                              > >
                              >
                              > To tak jakby Mysz probowala odciagnac zajaca aby ten nie kumplowal sie dalej
                              > z niedzwedziem i wilkiem.

                              Zwierzeta ci sie pokickaly

                              Myszka pokazuje tylko gdzie niedzwiedz siedzi. Zadaniem mylywego jest
                              upolowanie biedaka.


                              >
                              > Naturanie Zajacowi wylazly zaraz galy z glodu bo Niezwiedz nie przynosi juz
                              > zarcia za poldarmo i dlatego mysz bedzie teraz naciskac na Niedzwiedzia i
                              > opierda..la wilka.


                              Myszka nie jest w stanie na nikogo naciskac. Moze tylko wskazac na powstanie
                              niebezpiecznych sytuacji i zaoferowac dobry service.
                              >
                              > Powiem Ci jedno Fritz - jak ty nie widzisz ze to sie dla myszy zle nie
                              skonczy
                              >
                              > i ci dwaj ja wreszcie ( ku radosci samego zajaca) nie zezra tos Ty slepy.

                              Mysz nie ma innego wyjscia. Nie grajac z cala pewnoscia przegra. Grajac, ma
                              bardzo duze szanse na wygrana.

                              >
                              > > Innymi slowy, Polska i Niemcy maja diametralnie sprzeczne interesy. Mam
                              > > nadzieje, ze Polska znowu wygra, jak w czasie pomaranczowej rewolucji, ki
                              > edy
                              > > to Schröder stwierdzil, ze Putin jest ein lupenreiner Demokrat.
                              >
                              > Omamilisci na krtko Ukraicow ale zimno zrobi swoje i na kolanach wrca do
                              > matiuszki Rosji a Was beda przeklnac ... i znow zyskacie nowego "przyjaciela"

                              Tja, niestety, tego scenariusza nie da sie wyklczyc.

                              >
                              > Taki bedzie koniec tej rewolucji obaczysz

                              Obys nie mial racji.
                              • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 23:33
                                >
                                > Obys nie mial racji.

                                Obym nie mial ... ale , ze wiekszosc w Polsce mysli tak jak
                                Ty to chyba niestety bede mial !!

                                A przy tym tak prosto to zmienic , wystarczy wyjsc z okopow -
                                szczerze watpie czy z tym rzadem Wam sie to uda.




                                • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 23:40
                                  haansa napisała:

                                  > >
                                  > > Obys nie mial racji.
                                  >
                                  > Obym nie mial ... ale , ze wiekszosc w Polsce mysli tak jak
                                  > Ty to chyba niestety bede mial !!

                                  Bez wolnej Ukrainy nie bedzie wolnej Polski.
                                  >
                                  > A przy tym tak prosto to zmienic , wystarczy wyjsc z okopow -
                                  > szczerze watpie czy z tym rzadem Wam sie to uda.

                                  To nie zalezy od nas. Do tego dochodzi, ze my z cala pewnoscia nie jestesmy
                                  zagrozeniem, poniewaz nie jestesmy w stanie byc zagrozeniem.

                                  Mozemy za to byc zatruta pigulka dla polykajacego. >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 29.12.05, 00:19
                                    > Bez wolnej Ukrainy nie bedzie wolnej Polski.

                                    A co .. poprzez wasza podplaona rzez USA rewolcje Ukraina stala se bardzij
                                    demokratyczna ? ... a to mi nowosc !!

                                    > To nie zalezy od nas. Do tego dochodzi, ze my z cala pewnoscia nie jestesmy
                                    > zagrozeniem, poniewaz nie jestesmy w stanie byc zagrozeniem.

                                    Owszem jestesce - Zagrazacie ideii wspolnej Europy.

                                    > Mozemy za to byc zatruta pigulka dla polykajacego. >

                                    Zle porownane - staniecie sie Trendowatym Europy
                                    a trendowatgo sie najnormalnej izoluje - sam izolowany jeszcze nigdy na tym nie
                                    wygral

                                    • fan.club1 Pinczer Fritz szczeka... 29.12.05, 10:57
                                      na rosyjskiego niedźwiedzia, bo siedzi w ciepłej Szwajcarii. Między nim a
                                      Kremelem jest parę innych krajów "buforowych", w tym także Niemcy.
                                      • fritz.fritz Re: Pinczer Fritz szczeka... 29.12.05, 13:06
                                        fan.club1 napisał:

                                        > na rosyjskiego niedźwiedzia, bo siedzi w ciepłej Szwajcarii. Między nim a
                                        > Kremelem jest parę innych krajów "buforowych", w tym także Niemcy.

                                        Nie na rosyjskiego niedzwiedzia. Niedzwiadek siedzi i czeka na okazje. Okazje
                                        dostarcza Niemcy.
                                    • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 29.12.05, 12:37
                                      haansa napisała:

                                      > > Bez wolnej Ukrainy nie bedzie wolnej Polski.
                                      >
                                      > A co .. poprzez wasza podplaona rzez USA rewolcje Ukraina stala se bardzij
                                      > demokratyczna ? ... a to mi nowosc !!
                                      >
                                      tja, rewolujca nie byla podpalona przez USA. Byla jak ruch Solidarnosci, z
                                      ktorym niemcy, kanclerz H.Schmidt mial rowniez olbrzymie trudnosci. Ucieszyl
                                      sie z wprowadzenia stanu wojennego, stwierdzajac, ze spokuj bedzie.

                                      Ukraina jest w tej chwili innym krajem. Niemcy oczywiscie tego nie postrzegaja.
                                      Poniesli zreszta gigantyczna porazke polityczna robiac wszystko, aby wlasnie
                                      Rosja wygrala. Rosja i Niemcy przegrali. To byl wlasnie ten sukces polskiej
                                      dyplomaji, dyplomacji dobrze ustawionego pionka.

                                      Problem polega na tym, ze Juszczenko byl zbyt mocno zacementowany. Teraz
                                      zobaczymy, w najblizszych wyborach, czy Ukraincy zachowali nerwy i wybiora
                                      Julie, czy dali sie zrobic w ch.. i wybiora Jakowlewa.

                                      > Owszem jestesce - Zagrazacie ideii wspolnej Europy.
                                      >
                                      Niemcy sa panstwem wariatem zagrazajacym normanemu rozwojowi europy. Z
                                      chorobliwymi mocarstwowymi ambicjami niszcza system bezpieczenstwa. Prowadza
                                      extremalnie nacjonalistyczna polityke bedaca w sprzecznosci z idea europy.
                                      Ostatnim przykladem tej nacjonalistycznej polityki jest wlasnie rurociag
                                      baltycki.

                                      Rurociag ten jest z cala pewnoscia dobry z punktu mocarstwowych celow Niemiec i
                                      Rosji ale jest wlasnie calkowitym zaprzeczeniem celow Uni Europejskiej. W ten
                                      sposob Niemcy robia z idei, ktorej zawdzieczeja przyjecie miedzy normalne
                                      narody farce.

                                      Wszystko wskazuje na to, ze 50 lat trwajacy okres resocjalizacji przestecy
                                      niemieckiego pod kuratela USA nie przyniosl pozytywnych wynikow. Przestepca
                                      nie zostal zresocjalizowany. Recydywa staje sie prawdopodobna.

                                      • haansa Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 29.12.05, 13:58
                                        > tja, rewolujca nie byla podpalona przez USA. Byla jak ruch Solidarnosci, z
                                        > ktorym niemcy, kanclerz H.Schmidt mial rowniez olbrzymie trudnosci. Ucieszyl
                                        > sie z wprowadzenia stanu wojennego, stwierdzajac, ze spokuj bedzie.
                                        >
                                        > Ukraina jest w tej chwili innym krajem. Niemcy oczywiscie tego nie
                                        postrzegaja.
                                        >

                                        Nic ne wiem zeby byl spokoj ?
                                        - Jedna oligarchia zastapila druga , gospodarka zwiazana z Rosyska kleczy i
                                        beczy, Rachunkow za wolnorynkowe ceny gazu nie sa w stani placic ,
                                        Rosjanie przestali miec interes do nich dokladac
                                        ... a WIELKIE mocarstwo Polske - na to niestac !!!

                                        Proble ma teraz cala Europa bo jezeli Ukraincy dalej beda krasc gas
                                        ( a beda , bo kasy nie maja ), to dla cale zachodnej Europy znaczyc to bedze
                                        kryzys !!


                                        > Poniesli zreszta gigantyczna porazke polityczna robiac wszystko, aby wlasnie
                                        > Rosja wygrala. Rosja i Niemcy przegrali. To byl wlasnie ten sukces polskiej
                                        > dyplomaji, dyplomacji dobrze ustawionego pionka.
                                        >


                                        mysle ze to sie jeszcze okaze - Polacy porozbijali sporo talerzy na weselu.
                                        a decyzja o budowie rurociagu na dnie Baltyu byla rowniez tego pochodna.


                                        > Problem polega na tym, ze Juszczenko byl zbyt mocno zacementowany. Teraz
                                        > zobaczymy, w najblizszych wyborach, czy Ukraincy zachowali nerwy i wybiora
                                        > Julie, czy dali sie zrobic w ch.. i wybiora Jakowlewa.
                                        >


                                        Zobaczymy - choc i to bez znaczenia

                                        ... taka dobra i czysta ta Julia jak i Jakowlew
                                        tylko tyle ze Julia jest pro Polska i pro USA - a drugieo wilka ciagniedo Rosji

                                        Mysle ze jezeli USA lub Polska beda Ukrainca doplacac do energii te paare
                                        Miliardow rocznie , to Ukraincy wybierajac Julie robia dobry interes
                                        jezel nie - To sa poprostu GLUPCAMI dajacy sie manipulwac Polsce.


                                        > Niemcy sa panstwem wariatem zagrazajacym normanemu rozwojowi europy. Z
                                        > chorobliwymi mocarstwowymi ambicjami niszcza system bezpieczenstwa. Prowadza
                                        > extremalnie nacjonalistyczna polityke bedaca w sprzecznosci z idea europy.
                                        > Ostatnim przykladem tej nacjonalistycznej polityki jest wlasnie rurociag
                                        > baltycki.
                                        >

                                        Dostawy gazu sa zbyt wazne dla Niemiec i dla Rosji aby pozwolic sobie
                                        na tolerownie polskiego podjudzania czy ukrainskiego braku pieniedzy.
                                        Daltego w przeciwienstwie do Ciebie uwazam , ze polska polityka ukrainska
                                        i antyrosyjska okazala sie dla Polski TOTALNA KLESKA ktorj konca jeszcze nawet
                                        nie widac - To dopiero poczatek.

                                        > Rurociag ten jest z cala pewnoscia dobry z punktu mocarstwowych celow Niemiec
                                        >

                                        Jest dobry dlatego ze bede mial w Nieczech cielpo i przytulnie
                                        niezalerznie od kapysow polskich Kaczorow lub ukrainsich Juszczenkow !
                                        ( Ty zreszta w Schwiezu ruwniez )

                                        Z mocarstwowocia nie ma to nic wspolnego - chodzi o interes wlasnego
                                        spolecznstwa - a miec cieplo pomimo idiotow w sasiedtwie to chyby nie za duzo
                                        co ?

                                        • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 29.12.05, 14:17
                                          haansa napisała:

                                          > > tja, rewolujca nie byla podpalona przez USA. Byla jak ruch Solidarnosci,
                                          > z ktorym niemcy, kanclerz H.Schmidt mial rowniez olbrzymie trudnosci. Ucies
                                          > zyl sie z wprowadzenia stanu wojennego, stwierdzajac, ze spokuj bedzie.
                                          > > Ukraina jest w tej chwili innym krajem. Niemcy oczywiscie tego nie
                                          > postrzegaja.
                                          > >
                                          >
                                          > Nic ne wiem zeby byl spokoj ?

                                          Nawet Schröder pare lat temu przepraszal za ta wypowiedz.


                                          > - Jedna oligarchia zastapila druga , gospodarka zwiazana z Rosyska kleczy i
                                          > beczy, Rachunkow za wolnorynkowe ceny gazu nie sa w stani placic ,
                                          > Rosjanie przestali miec interes do nich dokladac

                                          To jest ten problem. Nie przeprowadzono jeszcze reform. Roznica jakosciowa
                                          polega na tym, ze rozne partie publicznie walcza albo obrzucaja sie blotem,
                                          publicznie wlasnie. I dziennikarze nie sa mordowani. To jest wlasnie poczatek
                                          demokracji.
                                          Rosjanie chca wymusic wynik wyborow przy pomocy gazu.

                                          Na miejscu Ukraincow wprowadzilbym flat taryfe i wynosilaby tyle i wynosi
                                          zapotrzebowanie Ukrainy na gaz.
                                          A ile przesla Rosjanie, byloby wszyskto jedno.


                                          >
                                          > Proble ma teraz cala Europa bo jezeli Ukraincy dalej beda krasc gas
                                          > ( a beda , bo kasy nie maja ), to dla cale zachodnej Europy znaczyc to bedze
                                          > kryzys !!

                                          To czy ich stac czy nie zalezy od taryfy jaka podyktuja.

                                          >
                                          >
                                          > > Poniesli zreszta gigantyczna porazke polityczna robiac wszystko, aby wlas
                                          > nie
                                          > > Rosja wygrala. Rosja i Niemcy przegrali. To byl wlasnie ten sukces polski
                                          > ej
                                          > > dyplomaji, dyplomacji dobrze ustawionego pionka.
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > mysle ze to sie jeszcze okaze - Polacy porozbijali sporo talerzy na weselu.
                                          > a decyzja o budowie rurociagu na dnie Baltyu byla rowniez tego pochodna.

                                          Rosjanie starali sie od lat o budowe tego rurociagu. Dlatego nie ruszyla budowa
                                          drugiego rurociagu jamalskiego.

                                          >
                                          >
                                          > > Problem polega na tym, ze Juszczenko byl zbyt mocno zacementowany. Teraz
                                          > > zobaczymy, w najblizszych wyborach, czy Ukraincy zachowali nerwy i wybior
                                          > a
                                          > > Julie, czy dali sie zrobic w ch.. i wybiora Jakowlewa.
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > Zobaczymy - choc i to bez znaczenia
                                          >
                                          > ... taka dobra i czysta ta Julia jak i Jakowlew
                                          > tylko tyle ze Julia jest pro Polska i pro USA - a drugieo wilka ciagniedo
                                          Rosji

                                          Tu chodzi o wybor systemu politycznego. Smieszne, ze tego nie rozrozniasz.

                                          >
                                          > Mysle ze jezeli USA lub Polska beda Ukrainca doplacac do energii te paare
                                          > Miliardow rocznie , to Ukraincy wybierajac Julie robia dobry interes
                                          > jezel nie - To sa poprostu GLUPCAMI dajacy sie manipulwac Polsce.
                                          >
                                          >
                                          Porownaj Polska i Ukraine gospodarczo teraz. BIP, eksport, srednie pensje.
                                          Polska w porownaniu z Ukraina jest teraz wrecz mocarstwem gospodarczym.

                                          Zobacz jak wygladala sytuacja przed w 1989 roku. Ukraina byla gospodarczo
                                          lepsza niz Polska.

                                          Przyczyna: brak rewolucji pomaranczowej. Dokladnie o to chodzi w calej
                                          historii. O Ukraine. Tylko dzieki demokracji moze w ciagu paru lat dokonac
                                          takiego skoku. Jakwlew i Rosja (tzn. sie nie demokratyczna Rosja) oznaczaja
                                          syfilis i aids.

                                          > > Niemcy sa panstwem wariatem zagrazajacym normanemu rozwojowi europy. Z
                                          > > chorobliwymi mocarstwowymi ambicjami niszcza system bezpieczenstwa. Prowa
                                          > dza
                                          > > extremalnie nacjonalistyczna polityke bedaca w sprzecznosci z idea europy
                                          > .
                                          > > Ostatnim przykladem tej nacjonalistycznej polityki jest wlasnie rurociag
                                          > > baltycki.
                                          > >
                                          >
                                          > Dostawy gazu sa zbyt wazne dla Niemiec i dla Rosji aby pozwolic sobie
                                          > na tolerownie polskiego podjudzania czy ukrainskiego braku pieniedzy.

                                          powyzej na ten temat

                                          > Daltego w przeciwienstwie do Ciebie uwazam , ze polska polityka ukrainska
                                          > i antyrosyjska okazala sie dla Polski TOTALNA KLESKA ktorj konca jeszcze
                                          nawet
                                          > nie widac - To dopiero poczatek.


                                          No zobaczymy. Zobacz powyzej.
                                          >
                                          > > Rurociag ten jest z cala pewnoscia dobry z punktu mocarstwowych celow Nie
                                          > miec
                                          > >
                                          >
                                          > Jest dobry dlatego ze bede mial w Nieczech cielpo i przytulnie
                                          > niezalerznie od kapysow polskich Kaczorow lub ukrainsich Juszczenkow !
                                          > ( Ty zreszta w Schwiezu ruwniez )
                                          >
                                          > Z mocarstwowocia nie ma to nic wspolnego - chodzi o interes wlasnego
                                          > spolecznstwa - a miec cieplo pomimo idiotow w sasiedtwie to chyby nie za duzo
                                          > co ?
                                          >
                                          Niemcy beda drogo, bardzo drogo placic za ten gaz. Innymi slowy dzieki
                                          Polakom mogliby miec cieplutko (Polacy nie zakracaja kurkow, ale Gazprom) i
                                          taniutko. A tak beda mieli bardzo drogo i ewentualnie rowniez zimno. Jest
                                          bardzo ciezko naprawiac defekty na dnie morza.
                  • toja3003 haha "dryfują na kursie" - z żeglarstwa też pała 28.12.05, 16:13
                    • fritz.fritz Re: haha "dryfują na kursie" - z żeglarstwa też p 28.12.05, 17:12
                      tja, zdziwilbys sie. Ale dryf ma z cala pewnoscia kurs. Inne znaczenie ma
                      wyrazenie: zdryfowal z kursu.
                      • toja3003 hehe - wyślij te "defincje" do wikipedii... jako 29.12.05, 09:58
                        swego rodzaju kuriozum, może zamieszczą, bo
                        ty chyba nigdy nawet na żaglodesce nie stałeś
                        nie mówiąc o jakiejś (nie wiosłowej) łódce.
                        Opowiadaj dalej. Lubię czasami głupawe dowcipy.
                        • fritz.fritz Re: hehe - wyślij te "defincje" do wikipedii... j 29.12.05, 13:07
                          Owszem, spedzilem bardzo duzo czasu na zaglowkach.
                          • toja3003 to dryfuj dalej na kursie hehe. 29.12.05, 14:24
    • wj1980x Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 27.12.05, 23:01
      "Dla każdego, kto przeżył zniszczenie Warszawy albo wzrastał w tak zniszczonym
      mieście, przeżycia i wspomnienia są częścią jego biografii. Europejska Sieć
      "Pamięć i Solidarność" [fundacja założona przez artystę Józefa Szajnę,
      deklarację o jej powołaniu podpisali ministrowie kultury Polski, Niemiec,
      Słowacji i Węgier] może się kiedyś stać wzorcowym przykładem udanej próby
      konstruktywnego podejścia do tej przeszłości."
      Bardziej konstruktywne byłyby odszkodowania za zniszczenie Warszawy przez Niemców.
      CO do deklaracji-Niemcy, Słowacja, Węgry były państwami Osi-rozumiem że
      pamięć-Polska powinna przypominać dawnym państwom nazistowskim o ich winach ale
      jak mam tu rozumieć solidarność ?
    • wj1980x Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 27.12.05, 23:03
      ''Dlaczego nie miałby powstać jakiś dostarczający istotnych impulsów wspólny
      "think tank", w ramach którego naukowcy wszystkich trzech krajów, każdy pod
      kątem interesów własnego państwa, prowadziliby wymianę myśli we wszystkich
      ważnych dla Europy dziedzinach, wspólnie opracowując ewentualne projekty i
      inicjatywy?''
      Ano dlatego że będzie to kolejna finansowana przez rząd niemiecki instytucja,
      której benificjenci będą reprezentować niemieckie interesy i pisać przychylne
      dla Niemców opinie, jednocześnie przestrzegając przed Polskim nacjonalizmem,
      rewanżyzmem i odwoływaniem się do historii.
      • fritz.fritz Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 13:35
        wj1980x napisał:

        > ''Dlaczego nie miałby powstać jakiś dostarczający istotnych impulsów wspólny
        > "think tank",

        > Ano dlatego że będzie to kolejna finansowana przez rząd niemiecki instytucja,
        > której benificjenci będą reprezentować niemieckie interesy i pisać przychylne
        > dla Niemców opinie, jednocześnie przestrzegając przed Polskim nacjonalizmem,
        > rewanżyzmem i odwoływaniem się do historii.

        Dobrze zauwazyles.
    • ogeeg Polska i Niemcy 28.12.05, 00:47
      Przestrzen wspolpracy miedzy naszymi krajami jest duza i czesto niewykorzystywana.
      Np. uruchomieni instalacji do otrzymywnia paliw plynych z wegla, eko paliw...
      Wspolpraca przemyslu zbrojeniowego. Dostalismy ponad setke czolgow Leopard II od
      Niemcow. Swietny czolg znakomite podwozie na ktorym mozna opierac budowe innych
      pojazdow dla wojska.
      Chcialbym aby Berlin byl blizej Warszawy, ale rozumiem ze pociag laczaca te
      miasta poruszajacy sie z predkoscia 300 km/godz. to jeszcze sprawa przyszlosci.
      • fritz.fritz Polska, Niemcy: dualistyczna natura stosunkow. 28.12.05, 14:34
        Stosunki Polsko-Niemieckie cechuja nastepujacy dualizm:

        Z jednej strony bardzo dobra wspolpraca jest jak najbardziej pozadona i powinna
        byc regula. Wspolpraca bazujaca na pelnym zaufaniu.

        Pelne zaufanie oznacza w tym przypadku, ze jakikolwiek formy agresji Niemiec
        wobec Polski zostaja wykluczone. Tak jak w stosunkach niemiecko-francuskich.

        Niestety, Polacy tej pewnosci nie maja i maja racje, ze sa nieufni.

        Na tym wlasnie polega dualizm stosunkow polsko-niemieckich: z jednej strony
        racjonalnie jak najbardziej wszystko za scisla wspolpraca a z drugiej strony
        podstawy do bycia przygotowanym na agresje ze strony Niemiec.

        Przyklad agresji Niemiec do Polski w najnowszych czasach.

        Kiedy to po niezwykle dramatycznych wydarzeniach w 1989 powstal pierwszy
        niekomunistyczny rzad w Polsce, kiedy w wyniku tego nastapil rozpad bloku
        wschodniego i zjednoczenie Niemiec i kiedy to Genscher, niemiecki MSZ,
        zapewnial w UNO w bardzo pieknej wypowiedzi, ze Polska nie potrzebuje nigdy
        wiecej obawiac sie ze strony Niemiec, kanclerz Niemiec, Helmut Kohl, nie chcial
        uznac polskich granic zachodnich!

        Innymi slowy kanclerz Niemiec chcial zniszczyc integralnosc terytorialna Polski
        np. przez tworzenie specjalnych regionow europejskich. Wzbranianie sie Niemiec
        do uznania granic zachodnich polski nie bylo niczym innym jak wypowiedzia
        wojny przeciwko Polsce. Wojny prowadzonej w nieco inny sposob niz przy pomocy
        armii.

        Niemcy wojne ta przegraly. Przegraly ja dzieki interwencji USA, prezydenta
        Busha, ktory zagrozil, ze jak dlugo Niemcy nie uznaja granic zachodnich Polski,
        tak dlugo Niemcy dalej zostana pod kuratela USA, pod ktora byly od zakonczenia
        IIWS.

        Niemcy uznaly granice zachodnie i dopiero od tego czasu Kohl stal sie
        przyjacielem Polski i popieral przystapienie Polski do Uni. Ale tylko do Uni.
        Kohl blokowal do 1996 przystapienie Polski do NATO tak dlugo jak tylko mogl,
        walczac o utrzymanie wplywow Rosji w naszej czesci Europy.

        NATO jest podstawa niepodleglosci Polski.
        NATO jest rowniez podstawa niepodleglosci krajow tego regionu.
        Niemcy powinni sobie z tego bardzo dobrze zdawac sobie sprawe, poniewaz dzieki
        opiece USA zdolaly przezyc zimna wojne, kiedy Uklad Warszawski bez ochrony USA
        moglby polknac cala eurpe zachodnia w ciagu paru dni.

        A pomimo tego Niemcy robily wszystko zeby zdestabilizowac i zmniejszyc
        znaczenie NATO, niszczac w ten sposob fundamenty bezpieczenstwa w Europie.

        Autorka w nastepujacym bardzo waznym punkcie nie mowi prawdy:

        Mowi, ze Niemcy poparli Polske w Nicei, chodzi o ilosc glosow: Polska ma teraz
        jak Hiszpania 27 glosow a duza 4 ma 29 glosow.
        Problem polega na tym, ze Niemcy zgodzili sie na taki podzial glosow tylko i
        wylacznie dlatego, ze Francuzi odmowili dania Niemcom wiekszej ilosci glosow.
        Dalej, Hiszpania dostala 27 glosow. Hiszpania byla zaliczana do
        krajow "francuskich". Polska do krajow "niemieckich", a wiec tam, gdzie Niemcy
        maja dominujacy wplyw. Polska z 27 glosami byla rownowaga dla "francuskiej"
        Hiszpani. W tym sensie Niemcy dbali o zachowanie dla nich korzystnej rownowagi
        w glosowaniach a znacznie mniej o sprawianie przyjemnosci Polsce.


        To, ze Niemcy zostaly przez Francje zmuszone do przyjecia takiego wlasnie
        podzialu glosow i dbaly o wlasne interesy, pokazuje przyklad odrzuconej
        konstytujcji.

        Niemcy mialyby dostac ponad dwa razy wiecej glosow niz Polska. Gdyby Niemcy,
        jak sugerowala autorka, byly wlasnie za federalnym podzialem glosow, tak jak w
        Nicei, to ilosc glosow nie uleglaby wiekszej zmianie.

        Dokladnie takie oczywiste klamstwa pokazuja, ze nieufnosc Polakow do Niemcow ma
        jak najbardziej realne podstawy.

        Autorka jest rowniez zdziwiona, ze Polacy sa mowili o stworzeniu
        przeciwrownowagi w stosunku do Niemcow. To jest oczach czyms niezwykle
        niestosownym. Innymi slowy, jest zdania, ze struktura Europy nie powinna byc
        federalna, jak np. Niemcy, tylko powinna byc defacto prowadzona.... przez
        Niemcy. Ten model podzialu glosow z cala pewnoscia nie znajdzie uznania w
        oczach Polakow.

        Co do zaciesniania stosunkow. Stosunki miedzy krajami Uni za "zaciesniane"
        przez ustawodastwo unijne. One sa "ciasne" wrecz do bolu. Stosunki te sa tak
        ciasne, a wiec ze UE kontroluje tyle obszarow, ze mowi sie o eurosklerozie.

        Obecnie KE zaczela oczyszczac ustawodastwo europejskie w tym sensie, ze pare
        tysiecy ustaw jako bezsensowne i utrudniajace zycie gospodarcze zostanie
        usunietych. KE "odciesnie" wiec zwiazki miedzy krajami. Proces odwrotny od
        tego, ktory sugeruje autorka.
        Chyba ze autorka rozumie cos zupelnie innego pod zaciesnianiem stosunkow,
        mianowicie duze zwiekszenie roli amabasadora Niemiec w Polsce. Nie sadze, ze
        autorka jest zdania, ze rola i wplywy polskiego ambasadora mialyby wzrosnac w
        takim samym stopniu. A wiec propozycje autorki nie jest niczym innym jak proba
        wprowadzenia sympatycznej struktury: Gauleiter w sposob dyskretny wspomaga
        rzad polski w podejmowaniu decyzji.

        Nie, dziekujemy.

        Takie sugestie nie przyczyniaja sie do wzrostu zaufania, tylko wrecz
        przeciwnie: pokazuja jak podstawowy jest sojusz z USA dla niepodleglosci Polski.
    • asko.b Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 10:26
      I trudno sie dziwic, jeszcze do niedawna Pan Schröder byl partyjnym szefem
      autorki artykolu
    • alexpark Re: Polska i Niemcy: wspólne problemy 28.12.05, 10:45
      Co za podstepny artykul !! Czy pani Schwell-Dupen jest taka naiwna czy to
      kłamstwa i proba nas Polaczkow uspokojenia?
      Jasne, kurna, wspolpracujmy sobie, o tak, na rzecz cywilzowanej Rosji i Europy
      i wogole, i nie irytujmy mlodszego pokolenia NIemcow. A wy nam bracia Niemcy w
      miedzyczasie wbijajcie gazowy noz w plecy i pie.rdo.lcie o wspolpracy. A jak
      cos to nie my , to Szreder, my chcemy wspolpracy, no nie ?

      Zalozenia tych tez w artykule sa kretynskie. Co da jakakolwiek wspolpraca jak
      gazowy noz zalatwia Polske totalnie? To jest chyba najwieksze zagrozenie od
      1939, a ona bredzi o wspolpracy.
      Pisze ze interesy wspolne - coz to jest wobez gazrury ? To dopiero prawdziwy
      interes ,tyle ze Niemców.
      Pisze tez ze Merkel poprawila i wogole jest cacy, ale jakos nie widze zeby ktos
      mowil o wstrzymaniu rurociagu ! To o jakiek ku.wa wspolpracy moze byc mowa ?
      Zreszta w Niemczech jest teraz jakas zmowa, wszyscy mowia ze rura jest be i
      Szreder jest be ale nikt tego nie zmieni ? Dlaczego? Bo im to pasuje !!!


      I niech nie pi.er.d,oli ze mlodze pokolenie Niemcow "jest rozdrażnione". Oni sa
      tak skretyniali ze mysla tylko o nowych autach i Malediwach a ze jakas Polske
      sprzedalismy Rosji jak nasz dziadek Ribbentrop? To super, to sie nam oplaca,
      beda Malediwy ! I nie kiwna palcem bo nic nie rozumieją.

      Od dawna juz bylo tak ze Niemcy nami gardzili. Trudno. Ale teraz jak chca nas
      skreslic - niewazne czy wprost czy posrednio pzrez Rosje - nie ma wyjscia.
      Trzeba ich opier,dz.ielac, najezdzac ile wlezie. Trzeba krzyczec.
      • toja3003 a zauważyłeś ALEXPARK jak my Niemców 28.12.05, 12:00
        i nie tylko olewaliśmy? W sprawie gazrurki też.

        Oczywiscie: Rosjanie są źli, Niemcy źli, Francuzi zarozumiali, Brytyjczycy nami
        gardzą, Czesi śmieszni, itp.itd. Tylko my jesteśmy tacy wielcy i wspaniali –
        niestety świat się na nas jakoś nie poznał.

        Możemy to w kółko powtarzać i się obrażać ale jak widać w praktyce nic z tego
        nie wynika co by nam pomogło. Ciekawe dlaczego np. Niemcy się z Rosjanami
        potrafili dogadać w sprawie gazu a nas przy tym nie było? Nie chcieli nas w
        towarzystwie a może my też nie zawsze byliśmy w porządku?

        W każdym razie można nie rozmawiać z jednym sąsiadem ale z dwoma? Na któregoś
        się trzeba zdecydować. Powiedzmy, że olewamy Rosjan, bo nie jesteśmy z nimi w
        NATO i UE ale dlaczego olewamy Niemców? Tylko proszę bez dat z kalendarzy z lat
        40-tych ubiegłego wieku, bo w ten sposób się do Grunwaldu możemy cofać zamiast
        iść naprzód. Pytam więc czy my byliśmy zawsze w porządku wobec naszych
        europejskich partnerów w ostatnich latach? Czy np. zamawiając samolot dla
        naszej armii wybraliśmy jakąś europejską ofertę? Gdzie tam, odrzuciliśmy
        francuskie Miraże czy propozycje szwedzko-brytyjskie, Gripeny a zdecydowaliśmy
        się na wariant amerykański. Wolno nam, bo to nasz biznes. Ale wtedy nie miejmy
        pretensji do innych, że też kierują się swoim biznesem a nie naszym.

        A kto kazał nam wysuwać się przed europepejski szereg i iść na wojnę do Iraku?
        Bardziej nam było po drodze z Anglikami niż Francuzami czy Niemcami? Można i
        tak, tylko wtedy nie dziwmy się, że trójkąt Warszawa-Berlin-Paryż nie działa a
        nieobecni nie mają racji. Skoro nasz prezydent-elekt się szczyci tym, że „nigdy
        nie był w Niemczech” to niech się nie zdziwi jak tam się jakieś rozmowy bez
        niego będą odbywać.

        Czy nie moglibyśmy się też czasem zdobyć na pokazanie klasy i wyrozumiałości
        interpretując życzliwie co się da? Przykład: Rosjanie mają narodowe święto z
        okazji rocznicy wypędzenia Polaków z Kremla no a my się od razu pultamy, że
        to „nieprzjazny gest”. A przecież taka była historia i oni tak to widzą ze swej
        strony, bo to w końcu ich Kreml był. Więc trzebaby lepiej wysłać grzeczną notę
        dyplomatyczną z podziękowaniem że zlikwidowali nielubiane w Polsce święto
        rewolucji październikowej, przypadające w tym samym dniu i tyle. Ale my nawet z
        ludźmi o podobnej mentalności i podobnej słowiańskiej kulturze nie potrafimy
        się dogadać.

        Za to z maniakalnym uporem twierdzimy, że „USA są jedynym państwem, które
        zawsze i bezinteresownie nam pomagało”. O tak, przecież już w 200 lat temu
        pozwolili bezinteresownie naszemu Kościuszce i Puławskiemu walczyć na
        amerykańskiej ziemi za amerykańską wolność. W czasie I-szej wojny światowej nie
        przeszkadzali amerykańskim Polakom sformować Błękitnej Armii a ich prezydent
        zachwycał się grą na fortepianie Paderewskiego. W czasie II-giej wojny już 5
        lat po jej rozpoczęciu pośpieszyli z pomocą Polakom, którzy schronili się w
        Anglii i otworzyli drugi front a jednocześnie wspierali jak mogli Stalina żeby
        ten pomógł Polsce z drugiej strony. I pomógł. Później Kenedy pojechał do
        Berlina i chciał stamtąd nam pomagać mówiąc „ich bin ein Berliner” a potem
        Regan płakał jak oglądał film o Solidarności. I wreszcie teraz od lat i całkiem
        bezinteresownie Amerykanie chronią nam przed wizytami w USA nie udzielając nam
        wiz. Dzięki wam, nasi prawdziwi przyjaciele – zawsze możemy na was liczyć;
        Europę olać.

        czy my się ciągle musimy "jednać" ze wszystkimi?
        Najlepiej niech każdy się wreszcie sam ze sobą pojedna
        i zacznie żyć sam ze sobą najpierw w równowadze to
        ta równowaga się i na otoczenie automatycznie przeniesie.
        Zwyczajnej normalności nam trzeba a nie pojednań.
        • fritz.fritz Re: a zauważyłeś ALEXPARK jak my Niemców 28.12.05, 13:44
          Cytat:
          "Za to z maniakalnym uporem twierdzimy, że „USA są jedynym państwem, które
          zawsze i bezinteresownie nam pomagało”. O tak, przecież już w 200 lat temu
          pozwolili bezinteresownie naszemu Kościuszce i Puławskiemu walczyć na
          amerykańskiej ziemi za amerykańską wolność. W czasie I-szej wojny światowej nie
          przeszkadzali amerykańskim Polakom sformować Błękitnej Armii a ich prezydent
          zachwycał się grą na fortepianie Paderewskiego. W czasie II-giej wojny już 5
          lat po jej rozpoczęciu pośpieszyli z pomocą Polakom, którzy schronili się w
          Anglii i otworzyli drugi front a jednocześnie wspierali jak mogli Stalina żeby
          ten pomógł Polsce z drugiej strony. I pomógł. Później Kenedy pojechał do
          Berlina i chciał stamtąd nam pomagać mówiąc „ich bin ein Berliner” a potem
          Regan płakał jak oglądał film o Solidarności. I wreszcie teraz od lat i całkiem
          bezinteresownie Amerykanie chronią nam przed wizytami w USA nie udzielając nam
          wiz. Dzięki wam, nasi prawdziwi przyjaciele – zawsze możemy na was liczyć;
          Europę olać.
          "

          Powtarzasz ten bezsens, kiedys na niego odpowiedzialem. Nie chce mi sie jeszcze
          raz.
          Rozumujac w ten sposob mozesz dalej dodac, ze za to Niemcy zafundowali Polakom
          wczasy dieteczyne w obozach koncentracyjnych polaczonych, na korzysc Polakow,
          eliminacja genetycznie slabszych elementow: po prostu w sposob wysoce
          sympatyczny i mily, nawet w towarzyszeniu muzyki w higinicznie czystych
          warunkach, w pomieszczeniach z natryskami, pozwolone im zarzyc sympatycznego i
          wprawiajacego w eurforie cyklonu B.
          Polacy powinni byc oczywiscie Niemcom wdzieczni za wprowadzenie najnowszych
          zdobyczy medycyny majacych na celu wzmocnienie kondycji fizycznej narodu.
          • toja3003 masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go roku? 28.12.05, 14:36
            wypisujesz bzdurki - proponuję żebyś pozostał przy
            tym co faktycznie powiedziałem; Pisałem
            o współczesności a nie o II w.św. Nie zauważyłeś
            że mamy rok 2005? Może od razu cofnij się do
            Grunwaldu ale wtedy nie dziw się, że nie rozumiesz
            procesów, które mają miejsce teraz i nie dziw się,
            że ktoś ci w główkę walnie gazrurką sporwadzając na ziemię.

            Może jeszcze powiesz, że to Francuzi z Niemcami
            nas wyrzucili z dobrego towarzystwa w trójkącie
            weimarskim? Niestety, to myśmy ich olali, bo mamy
            "swoje interesy". No to oni też będą mieli dalej swoje
            ale już bez nas i gazrura jest to tylko jednym przykładem.
            • fritz.fritz Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 28.12.05, 14:42
              zobacz moja odpowiedz po wyzej.

              Może jeszcze powiesz, że to Francuzi z Niemcami
              > nas wyrzucili z dobrego towarzystwa w trójkącie
              > weimarskim? Niestety, to myśmy ich olali, bo mamy
              > "swoje interesy". No to oni też będą mieli dalej swoje
              > ale już bez nas i gazrura jest to tylko jednym przykładem

              Niemcy i Francuzi olewali absolutnie trojkat. wrecz do kwadratu.
              Ale teraz moze nastapic reaktywacja. Ona moze nastapic dzieki bardzo duzemu
              wzrostowi znaczenia Polski, miedzy innymi dzieki poparciu USA przeciwko
              irackiemu Hitlerowi.
              • haansa Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 28.12.05, 15:42
                fritz.fritz napisał:

                > Niemcy i Francuzi olewali absolutnie trojkat. wrecz do kwadratu.
                > Ale teraz moze nastapic reaktywacja. Ona moze nastapic dzieki bardzo duzemu
                > wzrostowi znaczenia Polski, miedzy innymi dzieki poparciu USA przeciwko
                > irackiemu Hitlerowi.

                Zajac pozwlij wytrzec soba dupe niedzwiedziowi
                ...i wydaje mu sie z nawiazali juz wspolprace z Niedzwieziem
                i zyskal powazanie w lesie !!

                Dobre ... Ty naprawde jestes OSLEM Fitz
                • fritz.fritz Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 28.12.05, 17:15
                  haansa napisała:

                  > fritz.fritz napisał:
                  >
                  > > Niemcy i Francuzi olewali absolutnie trojkat. wrecz do kwadratu.
                  > > Ale teraz moze nastapic reaktywacja. Ona moze nastapic dzieki bardzo duze
                  > mu
                  > > wzrostowi znaczenia Polski, miedzy innymi dzieki poparciu USA przeciwko
                  > > irackiemu Hitlerowi.
                  >
                  > Zajac pozwlij wytrzec soba dupe niedzwiedziowi
                  > ...i wydaje mu sie z nawiazali juz wspolprace z Niedzwieziem
                  > i zyskal powazanie w lesie !!
                  >
                  > Dobre ... Ty naprawde jestes OSLEM Fitz

                  Moze tak, moz nie. To Merkel zaczela mowic o reaktywizacji. Zwroc sie do niej z
                  zalami i pretensjami.

                  A do jakiego stopnia to jest powazne... masz watpliwosci?

                  Ja rowniez. Tez nie wierze w zadna rozsadna, dlugofalowa wspolprace z
                  Niemcami. Tylko od przypadku do przypaku.

                  Dlatego glowna teza artykulu jest wlasnie nonsensem.
                  • haansa Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 28.12.05, 18:01
                    > Ja rowniez. Tez nie wierze w zadna rozsadna, dlugofalowa wspolprace z
                    > Niemcami. Tylko od przypadku do przypaku.
                    >

                    Tez ne jestem fanatykem - moze zachodni dakadendcy Nemcy Was nie znaja i
                    obiecuja sobie wsolprace jak z nomalnym cywilizowanym krajem.
                    Ja jestem choc w drugim pokoleniu na "obczyzie" , ale Prusakiem a my wiemy ze
                    to wierutna BZDURA i ze Polska rozumie tylo jezyk jakim moga jeszcze z
                    nimi "porozmawiac" Rosjanie.

                    > Dlatego glowna teza artykulu jest wlasnie nonsensem.

                    Dla mie oczywicie - Dla Ciebe niekoniecznie.
                    Gdybym myslal jak Polak to wysarowal bym sie Teflonem zeby lepiej wesjc do
                    odbytu to jednego - o drugego , a jk byl bym juz "wypasiony" ...
                    .... to przemyslalbym sprawe jeszcze raz gruntownie.

                    Ale... gdybyscie tacy byli o nie mieli bysce tylko wrogow lecz tylo przyjcil
                    i naszy dyskusja byla by bezzasdna.

                    Na szczescie Fritz siedzisz sobie jeszcze w okopach z 1939 roku
                    i prowokujesz to jednych to drugch zeby sie wreszczei zebrai razem i wam
                    okopali dla swietego spokoj w Europie
                    • alexpark Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 28.12.05, 18:49
                      ty, hansa, juz chyba troche przegiales teraz,nie? jak jestes taki Prusak,
                      Polakow masz gdzies i tak napie.r.dalasz na nas to sie wynies na niemieckie
                      fora i dawaj, albo sie do faszytow zapisz, a nie chrzan tutaj. spadaj i nie
                      wkurzaj ludzi.
                      • gru645 To qrwa DDR-owska 28.12.05, 19:45
                        A co do zimna na uKrainie, to zobaczysz jak FR da d u p y !
                    • fritz.fritz Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 28.12.05, 23:22
                      haansa napisała:

                      > > Ja rowniez. Tez nie wierze w zadna rozsadna, dlugofalowa wspolprace z
                      > > Niemcami. Tylko od przypadku do przypaku.
                      > >
                      >
                      > Tez ne jestem fanatykem - moze zachodni dakadendcy Nemcy Was nie znaja i
                      > obiecuja sobie wsolprace jak z nomalnym cywilizowanym krajem.
                      > Ja jestem choc w drugim pokoleniu na "obczyzie" , ale Prusakiem a my wiemy ze
                      > to wierutna BZDURA i ze Polska rozumie tylo jezyk jakim moga jeszcze z
                      > nimi "porozmawiac" Rosjanie.

                      No widzisz. Na tym polega problem "Prusaku". Mianowicie, ze nagle odbija
                      Niemcom szajba i ze staja sie nieobliczalnym panstwem zagrazajacemu normalnemu
                      rozwojowi calej Europy.

                      Polska nie napadnie Niemcow... razem z Rosja, natomiast odwrotne scenario jest
                      mozliwe.


                      >
                      > > Dlatego glowna teza artykulu jest wlasnie nonsensem.
                      >
                      > Dla mie oczywicie -

                      Swietnie, dogadalismy sie.

                      >Dla Ciebe niekoniecznie.

                      > Gdybym myslal jak Polak to wysarowal bym sie Teflonem zeby lepiej wesjc do
                      > odbytu to jednego - o drugego , a jk byl bym juz "wypasiony" ...

                      Oczywiscie. Polska wybrala i slusznie odbyt zajmowany dotychczas przez Niemcy.


                      > .... to przemyslalbym sprawe jeszcze raz gruntownie.
                      >
                      > Ale... gdybyscie tacy byli o nie mieli bysce tylko wrogow lecz tylo przyjcil
                      > i naszy dyskusja byla by bezzasdna.

                      Przeciez przeczysz samemu sobie.

                      >
                      > Na szczescie Fritz siedzisz sobie jeszcze w okopach z 1939 roku
                      > i prowokujesz to jednych to drugch zeby sie wreszczei zebrai razem i wam
                      > okopali dla swietego spokoj w Europie

                      Dlaczego prowokujesz, dlaczego w okopach z 39, dlaczego ja?

                      Przeciez to Niemcy, Schröder probowali zdestabiliozowac ostatnio wszystkie
                      struktury bezpieczenstwa w Europie. To przeciez Niemcy, Schröder zaczeli na
                      nowo budowac os Berlin-Moskwa i przechodzac na bismarckowskie zrozumienie
                      swiata, bedace wlasnie reinkarnacja polityki z XIX wieku, polityki podzialu
                      naszej czesci Europy miedzy czarne orly.
                      Rok 39 byl bezposrednim wynikiem polityki XIX stulecia. To wlasnie Schröder
                      reaktywujac te spojrzenie Bismarcka na swiat, bedace do glebi nacjonalistyczne
                      i calkowicie sprzeczne z idea Uni Europejskiej przygotowywuje mentalnie
                      radiostacje okopy 39 i 45 roku.
                      • haansa Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 29.12.05, 00:08
                        > No widzisz. Na tym polega problem "Prusaku". Mianowicie, ze nagle odbija
                        > Niemcom szajba i ze staja sie nieobliczalnym panstwem zagrazajacemu
                        normalnemu
                        > rozwojowi calej Europy.
                        >
                        > Polska nie napadnie Niemcow... razem z Rosja, natomiast odwrotne scenario
                        jest
                        > mozliwe.

                        Blad:
                        Noralnie siedze sobie w domu i Polse ma w czterech literach
                        i tylko jak slysze w telewizji ze znowu was "dotuja" troche sie wukrzam

                        Jednak jak zobacze wasza prase i czego jeszcze tam nie chceie ? o co jeszcze
                        nie macie pretenji ? .. co Wam sie jeszcze nie nalezy ?
                        to krew nie juz zalewa i najchentnej zobaczyl bym nad Wami grzyba Ruskiego
                        ATOMU ....
                        Przeciez musi ktos wreszcie dac wam w szczeke !!

                        Ruscy wygrali wojne - wiec dali wam nasza ojzyzne w prezencie
                        TO CZEGO KUZWA JESZCZE CHCECIE ???
                        CZEGO CHCECIE OD RUSKICH - dali wam nasze ziemie , wycofali sie w spokoju
                        i bez odskodowan itp. (a mogli ) co oni wam zrobili ze szczekacie na nich jak
                        spuszczone z lacucha psy ??

                        > Przeciez to Niemcy, Schröder probowali zdestabiliozowac ostatnio wszystkie
                        > struktury bezpieczenstwa w Europie. To przeciez Niemcy, Schröder zaczeli na
                        > nowo budowac os Berlin-Moskwa i przechodzac na bismarckowskie zrozumienie
                        > swiata, bedace wlasnie reinkarnacja polityki z XIX wieku, polityki podzialu
                        > naszej czesci Europy miedzy czarne orly.


                        Schrödelr pewnie naiwnie myslal , ze przekon Was do ideii Europjskiej
                        (chocby na poczaek pieniedzmi) - niestety pomyli sie.
                        Polacy potrafili ukasic reke nawet karmiacego.
                        Niemcy i weksza czesc Euopy nie byli nigdy przeciwo USA , ale pzeciwko
                        Bushyzmowi i jego sposoba rozwiazywania poblemow.
                        Coz ma robi Kanzlerz Niemiec jak nie szukac sojusznkow swoje polityki ?


                        > Rok 39 byl bezposrednim wynikiem polityki XIX stulecia. To wlasnie Schröder
                        > reaktywujac te spojrzenie Bismarcka na swiat, bedace do glebi
                        nacjonalistyczne
                        > i calkowicie sprzeczne z idea Uni Europejskiej przygotowywuje mentalnie
                        > radiostacje okopy 39 i 45 roku.

                        Sprzeczn z idea Euopejska ???? ... a to dobre !!
                        Rosjanie i Niemcy wielorotnie wam proonowali wpolny udzial w budowie Gazocigu
                        Niestety Polska zawsze stawiala sie jako moiacy NIET awokat Ukrainy
                        a ta pompowala ile chcila za darmo ( Kradla).
                        Nikt nie jest Fritz idita i widzi , ze nie chodzi wm o Ukraine ale o "pucie
                        innym do zupy" - dla Niemec Energia jest zbyt wazna aby ogladc sie za Waszymi
                        dasami .
                        Dla Rosji Niemy tez sa zbt waznym partnerem aby dac sobie go sabotowac przez
                        jakchs nawiezonych dupkow z Polski.

                        Co bys Ty zrobl beda Kanzlerzem Niemiec albo Prezydentem Rosji ??

                        > Polska nie napadnie Niemcow... razem z Rosja, natomiast odwrotne scenario
                        > jest mozliwe.

                        Polska nie napadni z nikim z sasiadow na innego sasiada ,bo zawszejest ze
                        szystkimi sasiadami poklocona.

                        • fritz.fritz Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 29.12.05, 13:48
                          haansa napisała:

                          > > No widzisz. Na tym polega problem "Prusaku". Mianowicie, ze nagle odbija
                          > > Niemcom szajba i ze staja sie nieobliczalnym panstwem zagrazajacemu
                          > normalnemu
                          > > rozwojowi calej Europy.
                          > >
                          > > Polska nie napadnie Niemcow... razem z Rosja, natomiast odwrotne scenario
                          >
                          > jest
                          > > mozliwe.
                          >
                          > Blad:
                          > Noralnie siedze sobie w domu i Polse ma w czterech literach

                          No widzisz, na tym roznica miedzy Niemcem a Niemcami (panstwem): Niemiec jest
                          przyzwoitym czlowiekiem pijacym piwo natomiast Niemcy sa wariatem, ktrego
                          trzeba trzymac pod kaftanie bezpieczenstwa.

                          > i tylko jak slysze w telewizji ze znowu was "dotuja" troche sie wukrzam


                          Najgorzej jak osis sa dotowani. Do tego dochodzi, ze Polska zaplaciala swoja
                          dotacje, podobnie jak Czesi, Wegry w okresie akcesyjnym: kraje te zostaly
                          okradzione w tym okresie na sumy dochodzace do 200 mld euro w ciagu 15 lat przy
                          pomocy barier protekcjonistycznych na towary przemyslowe i rolnicze.

                          >
                          > Jednak jak zobacze wasza prase i czego jeszcze tam nie chceie ? o co jeszcze
                          > nie macie pretenji ? ..

                          Jak wasza prase?.
                          85% polskiej prasy to sa niemieckie gadzionowki. GW rowniez bardzo zblizona w
                          kursie do gadzinowek. Poskkomunistyczne gazety rowniez.
                          A wiec o czym konkretnie mowisz?

                          Mam wrazenie, ze po prostu klamiesz.


                          co Wam sie jeszcze nie nalezy ?

                          jeszcze raz, o czym konkretnie mowisz?

                          > to krew nie juz zalewa i najchentnej zobaczyl bym nad Wami grzyba Ruskiego
                          > ATOMU ....
                          > Przeciez musi ktos wreszcie dac wam w szczeke !!

                          Jestem naprawde ciekawy, jakie gazety czytasz.

                          >
                          > Ruscy wygrali wojne - wiec dali wam nasza ojzyzne w prezencie

                          To nie byl prezent, tylko rekompensanta za to co Rosjanie nam ukradli.

                          A swoja droga Prusy i tak trzeba byloby zlikwidowac. Dobrze, ze tak sie stalo.

                          > TO CZEGO KUZWA JESZCZE CHCECIE ???
                          > CZEGO CHCECIE OD RUSKICH - dali wam nasze ziemie , wycofali sie w spokoju
                          > i bez odskodowan itp. (a mogli ) co oni wam zrobili ze szczekacie na nich
                          jak spuszczone z lacucha psy ??

                          Bardzo proste: zeby staly sie normalna demokracja i przestaly byc zagrozeniem.


                          >
                          > > Przeciez to Niemcy, Schröder probowali zdestabiliozowac ostatnio wszystkie
                          > > struktury bezpieczenstwa w Europie. To przeciez Niemcy, Schröder zaczeli
                          > na
                          > > nowo budowac os Berlin-Moskwa i przechodzac na bismarckowskie zrozumienie
                          >
                          > > swiata, bedace wlasnie reinkarnacja polityki z XIX wieku, polityki podzia
                          > lunaszej czesci Europy miedzy czarne orly.
                          >
                          >
                          > Schrödelr pewnie naiwnie myslal , ze przekon Was do ideii Europjskiej
                          > (chocby na poczaek pieniedzmi) - niestety pomyli sie.

                          Jak widze, Merkel jest rowniez mojego zdania. Polityke Schrödera wyrzucila do
                          kosza. Rowniez byli kanclerze Niemiec Helmuty Schmidt i Kohl okreslili
                          polityczne cele Schrödera jako abwegig.

                          Polska jest za unia demokratyczna. Niemcy sa za unia pod egida Niemiec. To z
                          cala pewnoscia nie bedzie funkcjonowac.

                          > Polacy potrafili ukasic reke nawet karmiacego.

                          Wlasnie Niemcy gryza reke USA, ktorej defacto zawdzieczaja wszystko.

                          > Niemcy i weksza czesc Euopy nie byli nigdy przeciwo USA , ale pzeciwko
                          > Bushyzmowi i jego sposoba rozwiazywania poblemow.

                          Wierze ci, ze tak myslisz. Ale myslisz zasadniczo. Zapoznaj sie troche lepiej z
                          niemiecka polityka.

                          > Coz ma robi Kanzlerz Niemiec jak nie szukac sojusznkow swoje polityki ?

                          Takiej polityki kanclerz Niemiec, ona jest zdrada celow Uni. Dlatego wlasnie
                          kanclerz Merkel dystansuje sie bardzo od polityki polityki poprzedniego
                          kanclerza.

                          >
                          >
                          > > Rok 39 byl bezposrednim wynikiem polityki XIX stulecia. To wlasnie Schröd
                          > er
                          > > reaktywujac te spojrzenie Bismarcka na swiat, bedace do glebi
                          > nacjonalistyczne
                          > > i calkowicie sprzeczne z idea Uni Europejskiej przygotowywuje mentalnie
                          > > radiostacje okopy 39 i 45 roku.
                          >
                          > Sprzeczn z idea Euopejska ???? ... a to dobre !!

                          > Rosjanie i Niemcy wielorotnie wam proonowali wpolny udzial w budowie Gazocigu

                          Polska zawarla juz w 1995 umowe o budowie drugiej nitki rurociagu jamalskiego.
                          Gazprom budowy nawet nie rozpoczal.

                          Jezeli mowisz o baltyckim, to propozycja przyszla ale juz od Merkel.
                          Tylko ze z ekonomicznego punktu widzenia dolaczanie sie do tego jest idiotyzmem.

                          Do tego dochodzi, ze koszta ekologiczne moga koszta calej budowy podwoic. A
                          wiec jeszcze wiekszy idiotyzm. Rurociag ten nie jest idiotyzmem z punktu
                          widzenia celow politycznych, a one sa calkowicie sprzeczne z idea uni
                          europejskiej.

                          > Niestety Polska zawsze stawiala sie jako moiacy NIET awokat Ukrainy
                          > a ta pompowala ile chcila za darmo ( Kradla).

                          Byly niescislosci. Ale jak daleko one siegaly, nie wiem. A wiesz dlaczego one
                          byly? Dlatego, ze na Ukrainie panowala postkomunistyczna klika Kuczmy. Innymi
                          slowy, swoj okradal swojego. Pomaranczowa rewolucja w polaczeniu z demokracja
                          pomoze zmienic sytuacje.



                          > Nikt nie jest Fritz idita i widzi , ze nie chodzi wm o Ukraine ale o "pucie
                          > innym do zupy"
                          Z cala pewnoscia nie. Po prostu dlatego, ze sie gospodarczo nie oplaca. Nikt
                          nie jest idiota i kazdy widzi, ze Niemcom chodzi o utrzymanie wplywow Rosji
                          rowniez na Ukrainie i zatrzymanie procesu demokracji w tym kraju.

                          - dla Niemec Energia jest zbyt wazna aby ogladc sie za Waszymi
                          > dasami .
                          Gdyby chodzilo tylko o energie, to by Niemcy oczekiwali, ze Gazprom zacznie
                          budowac II rurociag jamalski, ktorego koszta sa okolo 4 razy mniejsze i ktorego
                          eksploatacja rowniez jest duzo tansza.

                          > Dla Rosji Niemy tez sa zbt waznym partnerem aby dac sobie go sabotowac przez
                          > jakchs nawiezonych dupkow z Polski.

                          Sympatyczne.

                          Oczywiscie, ze Rosja jest dla Niemcow wazniejsza niz Polska. Dlatego wlasnie
                          USA sa dla Polski wazniejsze niz pieprzeniete Niemcy.

                          >
                          > Co bys Ty zrobl beda Kanzlerzem Niemiec albo Prezydentem Rosji ??
                          >
                          > > Polska nie napadnie Niemcow... razem z Rosja, natomiast odwrotne scenario
                          >
                          > > jest mozliwe.
                          >
                          > Polska nie napadni z nikim z sasiadow na innego sasiada ,bo zawszejest ze
                          > szystkimi sasiadami poklocona.

                          Polska nie napada na sasiadow. To jest wylaczna spejalnosc niemiecka.
                          Zawlaszcza wtedy, kiedy zawiera 10 letni pakt przyjazni w 1936 roku.

                          Niemcy sa tym zarzewiem niezgody i wojny w Europie.
                          • haansa Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 29.12.05, 14:31
                            Mysle Fritz , ze dalsha dyskusja na ten temat nic tu nie da bo nikt nie jest
                            Cie wstanie przekonac do najprostszej prawdy ze "rosyjski pies" warczy
                            wtedy kiedy zuca sie w niego kamieniami.
                            Nikt nie jest Cie w stanie przkonac , ze to nienormalne aby odciagna od Rosji
                            Ukrane , ale daej domagac sie by ich dalej miiardami SPONSOROWALA !!
                            To nienormalne krytyowac i traktowa jako agresje Rosje za to ze szuka innych
                            rozwizan aby wyjsc z tej sytuacji.

                            I jeszcze tylko jedna odpowiedz dla kogos bedacego slepcem z belka w oku !!

                            > Polska nie napada na sasiadow. To jest wylaczna spejalnosc niemiecka.
                            > Zawlaszcza wtedy, kiedy zawiera 10 letni pakt przyjazni w 1936 roku.
                            >
                            > Niemcy sa tym zarzewiem niezgody i wojny w Europie.

                            Z tego co wiem to Polska OWSZEM chetnie napada na sasiadow jezeli tylko sa
                            wystarczajaco slabi i sa widoki na sukces i to nawet do spolki z panem
                            Hitlerem - cztaj cala ksiazke do historii a nie tylko strony ktore ci sie
                            podobaja.
                            • fritz.fritz Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 29.12.05, 15:28
                              haansa napisała:

                              > Mysle Fritz , ze dalsha dyskusja na ten temat nic tu nie da bo nikt nie jest
                              > Cie wstanie przekonac do najprostszej prawdy ze "rosyjski pies" warczy
                              > wtedy kiedy zuca sie w niego kamieniami.

                              Tja, z tym jest rzeczywiscie problem. Zwlaszcza jak przypomne sobie Afganistan.

                              > Nikt nie jest Cie w stanie przkonac , ze to nienormalne aby odciagna od Rosji
                              > Ukrane , ale daej domagac sie by ich dalej miiardami SPONSOROWALA !!

                              Nie, tu sie zgadzamy. Ukraincy musza sami wybrac co wola. Niepodleglosc czy
                              tania rope. Ale z drugiej strony wlasnie w stanie dyktowac ceny za transfer.
                              Do tego dochodzi to, ze Ukraina ma umowe z Rosja do 2009 co do cen.

                              Rosja lamie znowu ta umowe. Ukraina powinna skierowac sprawe do sadu
                              arbitrazowego. Po 2009 nastapi nowe rozdanie kart.

                              > To nienormalne krytyowac i traktowa jako agresje Rosje za to ze szuka innych
                              > rozwizan aby wyjsc z tej sytuacji

                              Ja wcale nie krytykowalem Rosji, poniewaz rozwiazanie dla niej jest z punkt
                              korzysci politycznych bardzo ciekawym rozwiazaniem.
                              Ja krytykowalem Niemcy w tym sensie, ze jezeli prowadza wlasna polityke
                              mocarstwowa to rozwiazanie jest dla nich rowniez bardzo ciekawe, ale to nie ma
                              nic wspolnego z polityka Uni Europejskiej.

                              > Z tego co wiem to Polska OWSZEM chetnie napada na sasiadow jezeli tylko sa
                              > wystarczajaco slabi
                              Co do historii. Przez ponad 300 lat Polska byla mocarstwem. Na granicy
                              polskiej z niemieckimi landami, nieporownywalnie slabszymi panowal spokoj.
                              Regiony rozwijaly sie. Polacy nawet wybrali Augusta M. na krola. To jest ten
                              przyklad dobrego wspolzycia.

                              Po zjednoczeniu Niemiec, a wiec kiedy Niemcy staly sie mocarstwem, zapanowal
                              syfilis i cholera. Dwie wojny swiatowe. Niemcy przestaly byc mocarstwem.
                              Panuje pokoj. Unia Europejska istnieje. Jak dlugo? Tak dlugo jak Niemcy
                              pozostana tylko duzym panstwem w kaftanie bezpieczenstwa.


                              i sa widoki na sukces i to nawet do spolki z panem
                              > Hitlerem - cztaj cala ksiazke do historii a nie tylko strony ktore ci sie
                              > podobaja.

                              tja, Czesi napadli na Slask Cieszynski w czasie wojny Polski z Rosja w 1920.
                              Polska zajela Slask zajety wtedy przez Czechow , o ile pamietam, kiedy Czesi
                              dobrowolnie przylaczyly do Rzeszy. Ciekawe, no nie.

                              Za to przyklady napadow Prus na Polske razem z Rosja i Austria jest sporo.

                              Gdyby Polacy wzieli przyklad Pruski do serca, to po wygranej wojnie 13.sto
                              letniej 1456-1469 wyrzneli by Prusakow zamiast wymuszajac sekularyzacje. Prusy
                              byly potem szczesliwie sie rozwijajacym lennem Polski.

                              Niestety, Polacy zachowali sie jak Polacy, pozwolili Prusakom przezyc.

                              P.S.
                              Jezeli przypadkiem rdzen twojego nazwiska jest slowianski, to jestes
                              zgermanizowanym Polakiem. Twoje geny sa polskimi genami. :)

                              Zycze dobrego Nowego Roku


                              > To nienormalne krytyowac i traktowa jako agresje Rosje za to ze szuka innych
                              > rozwizan aby wyjsc z tej sytuacji.
                              • haansa Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 29.12.05, 16:37
                                > tja, Czesi napadli na Slask Cieszynski w czasie wojny Polski z Rosja w 1920.
                                > Polska zajela Slask zajety wtedy przez Czechow , o ile pamietam, kiedy Czesi
                                > dobrowolnie przylaczyly do Rzeszy. Ciekawe, no nie.

                                Taaaak .. a Niemcy napadly na Polske 1939 po tym jak Polacy militarnie
                                intrweniwali na Slsku w czasi III Powastania
                                W prusach nie inteweniowali i NIC nie uzyskali , bo nawet ci nieliczni Polacy
                                glosowai przeciwko Polsce usw. usw....

                                Tym sposobem znajdie sie zawsze powod do uspawiedliwenia agresjii

                                > P.S.
                                > Jezeli przypadkiem rdzen twojego nazwiska jest slowianski, to jestes
                                > zgermanizowanym Polakiem. Twoje geny sa polskimi genami. :)
                                >

                                Z Genami kula w plot trafione - i to nie dlatego ze nie bylo w niej Polakow
                                moj pradziadek byl np. polskim jencem wojennym i pochozil z Krakowa
                                a jeden z dziadkow byl Tyrolczykiem z Wloch ...(co jeszcze dlugo nie robi ze
                                mnie Wlocha)
                                Mialem i mam tez oczywisce i inne powiazania rodzinne zwizane z Polska co w
                                strefach nadgranicznych bylo i jest racej normlne i ma te zalete
                                ze nawet jeszcze moja mala corka mowi swietna polszczyzna z czego
                                jestem "dumny"... ale jeszcze dlugo nie robi z niej Polki.


                                Twoim problemem jest to , ze Toba zdaja sie rzdzic jak za Hilera - GENY
                                ( ktorych najpewniej nieznasz :) )... a nie rodzina i kulura w ktorej sie
                                wychowales

                                > Zycze dobrego Nowego Roku

                                Rowniez Zycze Wszystkego Najlepszego

                                i nastenym razem opisz lepiej jakie waruki sniegowe u Was i czy sa jeszcz
                                jakies wolne pensiony lub hotele ... bo do politki nie am juz Toba sily
                                i ludzska tu beda mialy z tego moze wiecej pozytku.
                                • fritz.fritz Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 29.12.05, 17:10
                                  haansa napisała:

                                  > > tja, Czesi napadli na Slask Cieszynski w czasie wojny Polski z Rosja w 19
                                  > 20.
                                  > > Polska zajela Slask zajety wtedy przez Czechow , o ile pamietam, kiedy Cz
                                  > esi
                                  > > dobrowolnie przylaczyly do Rzeszy. Ciekawe, no nie.
                                  >
                                  > Taaaak .. a Niemcy napadly na Polske 1939 po tym jak Polacy militarnie
                                  > intrweniwali na Slsku w czasi III Powastania
                                  > W prusach nie inteweniowali i NIC nie uzyskali , bo nawet ci nieliczni Polacy
                                  > glosowai przeciwko Polsce usw. usw....


                                  Ostatnia odpowiedz :)
                                  To byly Powstania Slaskie. Polska prowadzila wtedy zwycieska wojne z
                                  bolszewikami.
                                  >
                                  > Tym sposobem znajdie sie zawsze powod do uspawiedliwenia agresjii
                                  >
                                  Nie, to byl okres powstawania Polski. To byl okres wyrzucania panstw
                                  zaborczych. Powstanie Poznanskie swietnie sie udalo. Bez tego powstania Poznan
                                  nie bylby w Polsce.


                                  > > P.S.
                                  > > Jezeli przypadkiem rdzen twojego nazwiska jest slowianski, to jestes
                                  > > zgermanizowanym Polakiem. Twoje geny sa polskimi genami. :)
                                  > >
                                  >
                                  > Z Genami kula w plot trafione - i to nie dlatego ze nie bylo w niej Polakow
                                  > moj pradziadek byl np. polskim jencem wojennym i pochozil z Krakowa
                                  > a jeden z dziadkow byl Tyrolczykiem z Wloch ...(co jeszcze dlugo nie robi ze
                                  > mnie Wlocha)
                                  > Mialem i mam tez oczywisce i inne powiazania rodzinne zwizane z Polska co w
                                  > strefach nadgranicznych bylo i jest racej normlne i ma te zalete
                                  > ze nawet jeszcze moja mala corka mowi swietna polszczyzna z czego
                                  > jestem "dumny"... ale jeszcze dlugo nie robi z niej Polki.

                                  No, nie takt bardzo w plot... :)

                                  >
                                  >
                                  > Twoim problemem jest to , ze Toba zdaja sie rzdzic jak za Hilera - GENY

                                  Nie gadaj glupot na koncu. Geny i blutvewandschaft sa niemiecka specjalnoscia.
                                  Zdaje sie, ze dopiero pare lat temu w tym sensie geny, zniknely jako warunek
                                  konieczny na otrzymanie obywatelstwa. Co prawda jezeli ktos sie nazywa
                                  Podolski, Klause, Senkiewicz czy Borowski to i tak staje sie Niemcem. Mecz
                                  Polska-Niemcy na WM i tak wygraja Polacy:)


                                  > ( ktorych najpewniej nieznasz :) )... a nie rodzina i kulura w ktorej sie
                                  > wychowales
                                  >
                                  > > Zycze dobrego Nowego Roku
                                  >
                                  > Rowniez Zycze Wszystkego Najlepszego
                                  >
                                  > i nastenym razem opisz lepiej jakie waruki sniegowe u Was i czy sa jeszcz
                                  > jakies wolne pensiony lub hotele ... bo do politki nie am juz Toba sily
                                  > i ludzska tu beda mialy z tego moze wiecej pozytku.

                                  ok.
                                • mozaret1 Re: masz ciągle na ścianie kalendarz z 1945-go ro 30.12.05, 19:44
                                  haansa skoncz z tymi bzdurami,nie wiesz co mowisz,masz kompletnie przewrocone w
                                  glowie.
              • toja3003 dzięki za ten dowcip fritz.fritz, szkoda że sprawa 28.12.05, 15:56
                jest poważna, ty faktycznie jesteś gdzieś w 1939
                roku - my tacy silni, zwarci, gotowi a potem
                leżeliśmy w 2 tygodnie na obu łopatkach. Może
                byłeś wtedy na defiladzie naszych polskich
                oddziałów kolonialnych, które szykowały się
                na Madagaskar, bo "wielkomocarstwowa Rzeczpospolita
                musi mieć kolonie". Tym się zajmowaliśmy.
                Dziś, jak widać na twoim przykładzie, nadal
                nie brakuje mrzonek, że my niby tacy wielcy
                i ważni tylko jakoś świat się na nas nie poznał co?
                Faktycznie, wysłanie polskiej kompanii kucharzy do Iraku
                zrobiło tak duże wrażenie na Francuzach i Niemcach,
                że do dziś ich głowy bolą od pukania się w czoło. :)))))
                • fritz.fritz Re: dzięki za ten dowcip fritz.fritz, szkoda że s 28.12.05, 17:26
                  toja3003 napisała:

                  > jest poważna, ty faktycznie jesteś gdzieś w 1939
                  > roku - my tacy silni, zwarci, gotowi a potem
                  > leżeliśmy w 2 tygodnie na obu łopatkach. Może
                  > byłeś wtedy na defiladzie naszych polskich
                  > oddziałów kolonialnych, które szykowały się
                  > na Madagaskar, bo "wielkomocarstwowa Rzeczpospolita
                  > musi mieć kolonie". Tym się zajmowaliśmy.

                  Co piles? Wyraznie zaszkodzilo.

                  > Dziś, jak widać na twoim przykładzie, nadal
                  > nie brakuje mrzonek, że my niby tacy wielcy
                  > i ważni tylko jakoś świat się na nas nie poznał co?

                  Przeciez to nie ma nic wspolnego z wielkoscia. Wrecz przeciwnie.
                  Polska z cala pewnoscia miala niezwykle pozytywna PR dzieki udanemu
                  zaangazowaniu w Iraku.
                  Polska z reprezentowala wlasna linie polityczna.
                  Weimeiertrojkat istnieje chyba od 1994.
                  I byl niczym innym jak tylko etykietka.

                  W miedzyczasie Polska wstapila do NATO i Uni.
                  Dzieki Nicei Polska ma 27 glosow, a wiec tylko 2 glosy mniej niz Niemcy.

                  Jezeli uwazasz, ze to wszystko nie zmienilo wartosci politycznej Polski, to
                  masz duzy ale to bardzo duzy kompleks polskosci. Czujesz sie jak maly zasraniec
                  dbajacy o laske oczyszczenia butow prawdziwemu europejczykowi, Niemcowi.

                  Terapia bylaby dla ciebie niezlym rozwiazaniem.





                  > Faktycznie, wysłanie polskiej kompanii kucharzy do Iraku
                  > zrobiło tak duże wrażenie na Francuzach i Niemcach,
                  > że do dziś ich głowy bolą od pukania się w czoło. :)))))

                  Wrazenie zrobilo co innego, mianowicie to, ze Polska wylamala sie z frontu
                  antyamerykanskiego i nie zgodzila sie w wciagniecie do osi Berlin-Moskwa.
                  Innymi slowy, Polska zdecydowala sie na prowadzenie wlasnej polityki
                  bezpieczenstwa, ktora jest diametralnie sprzeczna z wspolnymi celami
                  politycznymi Niemiec i Rosji. Czesciowo rowniez Francji.

                  Kiedy ty zaczniesz w koncu myslec?
                  A moze masz cos w rodzaju aldsheimera, poniewaz zapominasz ciagle o
                  zdarzeniach w ciagu ostatnich lat. W takim przpadku wyrazu wspolczucia.

                  • toja3003 zapraszam do lektury historii - bo zadej się, że 29.12.05, 10:07
                    - nie słyszałeś o polskich planach kolonialnych. Tak,
                    nie mamy się czym chwalić ale takie są fakty.

                    - nie mam "kompleksów polskości", widzę nasze dokonania
                    w ostatnich 15 latach ale widzę nadal poważne
                    różnice zanimm dojdziemy do poziomu zachodu.
                    To wstyd, że w tym czasie stać nas było tylko
                    na remont pohitlerowskiej autostrady A4
                    i pojedyncze kawałki gdzie indziej. Jest się czym
                    szczycić? Wątpię. Oszczędzę innych przykładów,
                    bo też chyba czasem wyglądasz przez okno prawda?

                    - I to nazywasz "myśleniem"?. Tą "własną politykę
                    bezpieczeństwa". Polegającą na wypinaniu się
                    na europejskich sąsiadów i partnerów?
                    Bo mnie do Iraku z tobą nie po drodze.
                    W 39 też mieliśmy taką własną politykę.
                    Silni, zwarci i gotowi - sąsiadów olać.
                    Skąd piszesz? Z Białorusi?


                    • fan.club1 Autostradę A4 remontowano... 29.12.05, 11:18
                      i modernizowano - podwójnie i potrójnie - przez całe dziesięciolecie. Trwałe
                      efekty przyniósł dopiero udział Niemców i Deutsche Asphalt GmbH.
                      • toja3003 masz rację - gdyby nie UE to nawet tego byśmy 29.12.05, 11:56
                        nie zrobili. Polak potrafi.
                    • fritz.fritz Re: zapraszam do lektury historii - bo zadej się, 29.12.05, 14:02
                      toja3003 napisała:

                      > - nie słyszałeś o polskich planach kolonialnych. Tak,
                      > nie mamy się czym chwalić ale takie są fakty.

                      Owszem, slyszalem. Ci ludzie chcieli rowniez Polske od morza do morza.

                      >
                      > - nie mam "kompleksów polskości", widzę nasze dokonania
                      > w ostatnich 15 latach ale widzę nadal poważne
                      > różnice zanimm dojdziemy do poziomu zachodu.
                      > To wstyd, że w tym czasie stać nas było tylko
                      > na remont pohitlerowskiej autostrady A4
                      > i pojedyncze kawałki gdzie indziej. Jest się czym
                      > szczycić? Wątpię. Oszczędzę innych przykładów,

                      Masz racje. Autostrady to wstyd i hanba. Ale nie zapominaj, ze efektywna wladze
                      przez ponad 10 lat sprawowali komunisci.

                      > bo też chyba czasem wyglądasz przez okno prawda?
                      >
                      > - I to nazywasz "myśleniem"?. Tą "własną politykę
                      > bezpieczeństwa". Polegającą na wypinaniu się
                      > na europejskich sąsiadów i partnerów?

                      Na Polske napadaja europejscy sasiedzi, z ktorymi Polska zawarla 10 letni uklad
                      przyjazni w 1936 roku.
                      Inni europejscy sasiedzi, z ktorym Polska zawarla uklady sojusznicze,
                      calkowicie zawiedli.
                      I nie mam najmniejszych watpliwosci, ze znowu zawioda. Wyobraz sobie, Niemcy
                      oswiadczaja wszystkim: idziemy zdobywac Wroclaw i Szczecin. Czy sadzisz, ze
                      Francuzi wyrusza na wojne z Niemcami?

                      Jezeli Polska bedzie walczyc, to USA beda Polske aktywnie popierac.

                      To nie ma nic wspolnego z wypinaniem sie tylko z sasiedzkimi realiami.


                      > Bo mnie do Iraku z tobą nie po drodze.
                      > W 39 też mieliśmy taką własną politykę.
                      > Silni, zwarci i gotowi - sąsiadów olać.

                      Polska miala w 36 roku 10 letni uklad przyjazni z Niemcami ( a wiec trwajacy do
                      46)
                      Pakt o nieagresji z Rosja.
                      Pakt obronny z Francja i Anglikami: Francja i Anglia mogly bez problemu w 1939
                      roku pokonac Niemcy, ktorych armie byly w Polsce.

                      Co chcesz wiecej?
                      Polska dyplomacja zrobila wszystko co mozna bylo zrobic.

                      Na koncu dycyduje sila. Polska jest zbyt mala. Francja i Anglia zawsze
                      zawioda. Niemcy moga z dnia na dzien, jak to Schröder pokazal, zmienic
                      polityka na agresywna. Nie ma alternatywy do sojuszu z USA.

                      >
                      • toja3003 a niby dlaczego USA miałyby "umierać za Gdańsk"? 29.12.05, 14:30
                        przecież w Polsce nie ma ropy.
                        Ja uważam, że przede wszytskim należy współpracować
                        z sąsiadami - w s z y s t k i m i, także tymi
                        z którymi nie jesteśmy w UE czy NATO.

                        Mówisz o układach z 1936-go roku.
                        A zastanawiałeś się dlaczego byliśmy sami we wrześniu? Dlaczego wzięli nas z
                        dwóch stron? Dlaczego byliśmy de facto w stanie wojny z Liwą, dlaczego rok
                        wcześniej wbiliśmy Czechsołowacji nóż w plecy na Zolziu, a dziwiliśmy się że
                        później podobnie nam się przytrafiło? Dlaczego nawet karabinów nie było żeby
                        uzbroić chętnych do walki? Dlaczego zamiast samolotów i czołgów mieliśmy ułanów
                        a do ważniejszych „projektów”, którymi zajmowali się nasi stratedzy należał
                        kształt lancy (to nie żart niestety)? Tak, najlepszy wywiad by nie pomógł mając
                        takich przywódców (zresztą i ci szybko znikli za granicą zostawiając
                        Starzyńskich w walczącym kraju). I to wszystko ma być tylko propagandą?

                        Kilka faktów historycznych:
                        - maj 1934 inicjatywa Francji dażąca do zbliżenia z Rosją (min. Barthou)
                        dot. paktu z udziałem m.in. Francji, Polski i ZSRR (także Anglii). Polska
                        odrzuca propozycje. Wiadomo, że oficjalnym motywem
                        tej decyzji (uważam, że błędnej) była tzw.
                        polityka równowagi wobec III Rzeszy ale
                        tuż przed wojną nasz min. Beck wyraźnie
                        wskazał, że boi się współpracy z ZSRR i nie zgadza się
                        na współdziałanie z wojskami rosyjskimi w razie potrzeby
                        na terytorium RP (także Rumunii).

                        Dodam, że krok ów był niekonsekwentny w
                        kontekście ocieplenia relacji Polska-ZSRR
                        w związku z podpisaniem tzw. konwencji londyńskiej
                        oraz ponownym uznaniu granic Polski przez ZSRR
                        układem z 05.05.1934.

                        ZSRR był izolowany na arenie międzynarodowej i dążył do uwiarygodnienia się
                        szukając kontaktów z każdym z kim mógł – odrzucony jako partner do walki z
                        faszyzmem sam się z nim doraźnie sprzymierzył. Rzesza nie uderzyła w 33-cim
                        tylko parę lat później i dopiero wtedy kiedy sprzymierzyła się z ZSRR!

                        Dalej: dlaczego nie próbowaliśmy tworzyć sojuszu z sąsiadami takimi jak
                        Czechosłowacja, Litwa czy Rumunia?. No i co można zrobić gdy człowiek zostaje
                        napadnięty na ulicy przez dwóch po zęby uzbrojonych bandytów? Samobójczo
                        walczyć? Trzeba było zatem w tym dylemacie zdecydować się wcześniej na jednego
                        wroga. Taka była koncepcja Piłsudskiego, który z dwojga złego wolałby zgodzić
                        się na koncepcję „Morze Czarne to też morze” i pójść na bolszewika niż
                        decydować się na z góry przegraną wojnę na dwa fronty, tyle że Dziadka zabrakło
                        po 1935 roku... A niektórzy i 70 lat później nie wyciągają z tego wniosków
                        prawda fritz.fritz?
                        • fritz.fritz Re: a niby dlaczego USA miałyby "umierać za Gdańs 29.12.05, 17:00
                          toja3003 napisała:

                          > przecież w Polsce nie ma ropy.

                          Z bardzo prostego powodu: jezeli w Niemczech powstana sily dazace do
                          zniszczenia Polski i rownoczesnie w Rosji do polkniecia Ukrainy, to wczesniej
                          czy pozniej nastapi konfrontancja rowniez z USA. Przy tym po polknieciu sily te
                          beda nieporownywalnie mocniejsze niz przed. Innymi slowy, obrona Gdanska jest
                          ze strony USA dzialaniem prewencyjnym. Takim samym dzialaniem prewencyjnym byla
                          gotowosc USA do obrony Niemiec do czasu rozpadu bloku komunistycznego. I wiesz,
                          nikt w to nie watpil, ze Amerykanie sa gotowi strzelac z grubej rury jezeli to
                          sie okaze konieczne.

                          > Ja uważam, że przede wszytskim należy współpracować
                          > z sąsiadami - w s z y s t k i m i, także tymi z którymi nie jesteśmy w UE czy
                          NATO.

                          Oczywiscie. Tylko "przedewszystkim" jest absolutnie blednym okresleniem. Bo w
                          ten sposob powoduje wlasnie wyeliminowanie jedynego panstwa od ktorego zalezy
                          niepodleglosc Polski, USA.


                          >
                          > Mówisz o układach z 1936-go roku.
                          > A zastanawiałeś się dlaczego byliśmy sami we wrześniu? Dlaczego wzięli nas z
                          > dwóch stron?

                          Oczywiscie, Polska nie chciala sie jak Czechoslowacja poddac sie. Hitler
                          slusznie ocenil, ze Francja i Anglia sa sojusznikami, ktorzy sa g... warci. W
                          zwiazku z tym, najblizsi sasiedzi, z ktorymi Polska nie to ze wspolpracowala,
                          ale nawet miala zawarty pakt przyjazni z jednym i nieagresji z drugim,
                          stwierdzili, dziabniemy sobie.

                          I dziabneli. Jak widac z powodzeniem.

                          >Dlaczego byliśmy de facto w stanie wojny z Liwą, dlaczego rok
                          > wcześniej wbiliśmy Czechsołowacji nóż w plecy na Zolziu,

                          Z powodu Wilna, ktory dla Polakow byl polskim miastem.
                          O ile pamietam, Polska zajela Cieszyn Slaski po tym, jak Czechoslowacja zawarla
                          dobrowolny pakt o przylaczeniu sie do Rzeszy. Innymi slowy, Czechoslowacja
                          wtedy juz defacto nie istniala. Wbijanie noza w nieistniejacy plecy jest
                          bezsensem.

                          Czesi napadli na Polske i przylaczyli Zaolzie w czasie, kiedy Polska prowadzila
                          wojene z Rosja, 1920.


                          >a dziwiliśmy się że później podobnie nam się przytrafiło?

                          Wlasnie bezsens, poniewaz Czesi juz nie istnieli.

                          >Dlaczego nawet karabinów nie było żeby uzbroić chętnych do walki?
                          Swietne pytanie. 75% generalicji trzeba by bylo rozstrzelac za nieudolnosc.

                          Dlaczego zamiast samolotów i czołgów mieliśmy ułanów
                          > a do ważniejszych „projektów”, którymi zajmowali się nasi stratedzy
                          > należał > kształt lancy (to nie żart niestety)?

                          W duzym stopniu blad Dziadka. Nabral niecheci do lotnictwa, kiedy przed jego
                          oczyma zdarzyl sie wypadek. Polacy zaczeli modernizowac lotnictwo. Niestety, w
                          tragicznym wypadku samochodowym, chyba 1937 zginal konstruktor silnikow
                          samolotowych, genialny facet. Silnik zrobiony przez jego nastepcow nie byl
                          dobry. Chciano zakupic francuskie, ale nie zdazono, o ile pamietam.

                          Co do lancy. Polska Armia miala jeszcze cos, minowicie wtedy jedyny na swiecie
                          karabin (doslownie: karabin) przeciw pancerny, tzn. sie przebijacy pancerze
                          czolgow. Nawet tego karabinu nie dano zolnierzem.
                          Tja, masz racje, stalo sie duzo zlego z powodu glupoty a moze dzialalnosci V
                          kolumny w polskich kolach oficerskich.

                          Ale to nie ma nic wspolnego z obecnym tematem :).

                          > Tak, najlepszy wywiad by nie pomógł mając
                          > takich przywódców (zresztą i ci szybko znikli za granicą zostawiając
                          > Starzyńskich w walczącym kraju). I to wszystko ma być tylko propagandą?
                          Masz racje.
                          >
                          > Kilka faktów historycznych:
                          > - maj 1934 inicjatywa Francji dażąca do zbliżenia z Rosją (min. Barthou)
                          > dot. paktu z udziałem m.in. Francji, Polski i ZSRR (także Anglii). Polska
                          > odrzuca propozycje.

                          Wiadomo, że oficjalnym motywem tej decyzji (uważam, że błędnej) była tzw.
                          polityka równowagi wobec III Rzeszy ale tuż przed wojną nasz min.

                          Polska miala zawarte pakty obronne z Francja i Anglia. Punkt.
                          Polska miala zawarty pakt o nieagresji z Rosja. Punkt.

                          >Beck wyraźnie wskazał, że boi się współpracy z ZSRR i nie zgadza się
                          > na współdziałanie z wojskami rosyjskimi w razie potrzeby na terytorium RP
                          (także Rumunii).

                          Tja, Beck nie wierzyl Stalinowi. Poza tym, co ty opowiadasz, to jest katechizm
                          malego komsomolca i ZMSowca. Ty wierzysz naprawde w te bzdury. tzn. sie dobre
                          zamiary Stalina, chcacego zdusic "wersalskiego bekarta".
                          >
                          > Dodam, że krok ów był niekonsekwentny w kontekście ocieplenia relacji Polska-
                          ZSRR w związku z podpisaniem tzw. konwencji londyńskiej
                          > oraz ponownym uznaniu granic Polski przez ZSRR układem z 05.05.1934.

                          Jak widac, rowniez nic to nie pomoglo. Umowa zostala zlamana

                          > ZSRR był izolowany na arenie międzynarodowej i dążył do uwiarygodnienia się
                          > szukając kontaktów z każdym z kim mógł – odrzucony jako partner do walki
                          > z faszyzmem sam się z nim doraźnie sprzymierzył.

                          Niemcy i Rosja zawarly pakt w Rapallo, przelamujac izolacje.

                          Sluchaj, powtorz sobie caly kontekst historyczny zwiazany z paktami z Locarno,
                          polowa lat dwudziestych. Bolszewizm byl smiertelnym zagrozeniem dla Polski tak
                          samo jak Niemcy, ktore wlasnie wtedy dostaly dafacto pozwolenie na rewizje
                          granic zachodnich. Innymi slowy, pakty obronne byly najwazniejsze. One byly
                          zawarte. One nie zostaly dotrzymane.

                          Wazne jest to, ze sasiedzi Polski, Niemcy i Rosja NIGDY nie dotrzymuja zadnych
                          paktow, jezeli nie musza. Byloby fajnie, zebys to zrozumial.

                          Litwa po zajeciu Wilna nie chciala zawrzec pokoju z Polska ale to nie ma nic do
                          rzeczy, tzn. sie do paktu przyjazni zawartego z Niemcami w 1936 roku. To jest
                          GLOWNY punkt. Niemcy ZLAMAMLY pakt przyjazni.


                          > tylko parę lat później i dopiero wtedy kiedy sprzymierzyła się z ZSRR!

                          Swieta najwnosci, ty wierzysz w Stalina,

                          OK toja
                          Wrocmy do faktycznego stanu rzeczy w 1939 roku

                          Polska miala zawarte uklady obronne, o przyjazni i o nieagresjii. Polska byla
                          dyplomatycznie swietnie zabezpieczona do 1945. Jak widac, na g... to sie
                          przydalo.

                          > Dalej: dlaczego nie próbowaliśmy tworzyć sojuszu z sąsiadami takimi jak
                          > Czechosłowacja, Litwa czy Rumunia?.

                          Jak najbardziej probowalismy. Z Rumunia jak najbardziej istnial. Z
                          Czechoslowacja nie. Kiedy byl czas na zawarcie ukladu, Czechoslowacja nie
                          chciala.

                          > No i co można zrobić gdy człowiek zostaje
                          > napadnięty na ulicy przez dwóch po zęby uzbrojonych bandytów? Samobójczo
                          > walczyć? Trzeba było zatem w tym dylemacie zdecydować się wcześniej na
                          >jednego wroga.
                          Ah, Pilsudski proponowal wojne prewencyjna przeciwko Niemcom, ale Francja sie
                          nie zgodzila.
                          >Taka była koncepcja Piłsudskiego, który z dwojga złego wolałby zgodzić
                          > się na koncepcję „Morze Czarne to też morze” i pójść na bolszewika
                          > niż decydować się na z góry przegraną wojnę na dwa fronty, tyle że Dziadka
                          zabrakło

                          Polska nie decydowala sie na zadna wojne na dwa fronty. Polska nie byla
                          samotna, tylko gdyby zgodnie z zawartymi ukladami obronnymi Francja i Anglia
                          weszly do Niemiec 3.9. 1939 wojna 17.9. bylaby prawie zakonczona i do agresji
                          Rosji wogole by nie doszlo.
                          Polska sama byla zbyt slaba, zeby zaatakowac Rosje czy Niemcy. Wnioski, ktore
                          wyciagasz sa nonsensami.
                          >
                          > po 1935 roku... A niektórzy i 70 lat później nie wyciągają z tego wniosków
                          > prawda fritz.fritz?

                          Prawda toja. Nie wyciagasz wnioskow. Jezeli USA wycofa sie, a wiec NATO
                          przestanie istniec i Polska nie bedzie miala dwustronnych ukladow z USA, to
                          bedziesz mogl spokojnie ogladac, jak Polska bedzie znowu dzielona przez Niemcy
                          i Rosje.

                          Jedynym mozliwoscia unikniecia tego przyjacielskiego zwiazku z naszymi
                          bezposrednimi sasiadami jest wlasnie uklad .... z USA.

                          konczym watek i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
                          • toja3003 komentuj proszę cytat a nie interpretację 30.12.05, 12:58
                            bo pisałem o współpracy ze w s z y s t k i m i
                            sąsiadami bez dodatku "przede wszytskim"
                            ale to drobiazg.

                            Nie zauważasz, że popadasz w sprzeczności?
                            Sam przecież widzisz, że nasza kochana Ameryka
                            palcem nie kiwnęła ani w 1939 ani w 1945,
                            zostawili nas samych przed, w trakcie i po wojnie
                            wydając na pastwę Hitlera i Stalina więc czemu
                            mieliby teraz "umierać za Gdańsk" pytam ponownie?

                            I napisz to Czechom, że nasze wbijanie im noża w plecy
                            w 1938 było bez znaczenia, bo wbijaliśmy go
                            w plecy w trupa. Tak też tłumaczą nam Rosjanie 17-ty września.

                            Powtarzam: nie mam zamiaru wybielać Stalina
                            ani robić z propagandy prawdy ale właśnie
                            poszukiwać tej ostatniej.

                            Niedawno na tym forum pokazywałem szeroko fakty dotyczące naszych szarż z
                            szablami na czołgi, które niby były wymysłem propagandy hitlerowskiej czy
                            komunistycznej. Myślałem, że to temat zamknięty ale ciągle są niedoinformowani.
                            Krótko

                            Np. niedawno w PR1 omówiono szczegółowo bitwę pod Mokrą (znaną częściowo jako
                            bitwa pod Częstochową) gdzie właśnie nasza brygada kawalerii starła się
                            z dywizją pancerną wroga w pierwszych dniach września. Nota bene jestem wnukiem
                            grudziądzkiego ułana, uczestnika tamtych dni.

                            I jeszcze parę cytatów przedwojennych,
                            proponuję zajrzeć do źródeł i postudiować prawdę o polityce RP w latach 30-tych
                            ub. wieku; biję się w piersi, że moja wiedza też jest niepełna ale trzeba
                            próbować – w każdym razie nie chciałbym prowadzić dyskusji na argumenty
                            emocjonalne czy typu „tak musiało być a reszta to fikcja” itp. Proponuję
                            koncentrować się na faktach.
                            1.
                            Piłsudski nie chciał oddawać Pomorza ale z jego mądrej linii politycznej
                            wynikało, że nigdy nie dopuściłby walki na dwa fronty co udowodnił już w I
                            w.św. sprzymierzając się w zależności od sytuacji z Niemcami, Austriakami,
                            Rosjanami (i to na przemian białymi i czerwonymi!) i w ten sposób wygrywając
                            sprawę polską.
                            2.
                            Aby naświetlić o co chodzi zacytuję obszerniej jedno z wielu źródeł: „Honor
                            Polski” autorstwa pułkownika U. Staniszewskiego
                            „Hitler przygotowując się do wojny na Zachodzie, kokietował Polskę w latach
                            1934-1938, zamierzał bowiem podjąć wspólne działania zbrojne przeciw Związkowi
                            Radzieckiemu. Wstępne rozmowy w tejże sprawie prowadził z Józefem Piłsudskim
                            hr. Harry Kessler podczas pobytu w Magdeburgu i w Berlinie już 1918 r. – w
                            czasie podróży do Warszawy.
                            We wrześniu 1939 roku słyszałem wypowiedzi niemieckich żołnierzy , którzy
                            mówili: „Gdyby żył Piłsudski, to wojny między nami by nie było”. Niemieckie
                            władze polityczne i wojskowe adorowały Józefa Piłsudskiego, popierały objęcie
                            przez niego najwyższych stanowisk w wojsku i państwie, licząc m. in. na
                            zapewnienie bezpiecznego powrotu ich wojsk z Rosji, Białorusi i Ukrainy.
                            2 maja 1933 r. Hitler uznał, że nie zamierza siłą dochodzić swych praw,
                            ponieważ wierzy, że uda mu się uzgodnić z Polską obopólne interesy i dojść z
                            nią do porozumienia. 26 stycznia 1934 r. podpisany został polsko-niemiecki
                            układ o nieagresji. Z kolei Hermann Göring podczas pobytu na polowaniu w
                            Puszczy Białowieskiej w 1935 r. napomknął o antyrosyjskim sojuszu i wspólnym
                            ataku na Rosję radziecką oraz dał do zrozumienia, że Ukraina stałaby się polską
                            strefą wpływów, a Rosja południowo-zachodnia – strefą niemiecką. Również 4
                            listopada 1937 r. w rozmowie z ambasadorem polskim w Berlinie Józefem Lipskim
                            podkreślił, że cele polityczne Niemiec i Polski nie są sprzeczne. Proponował
                            nawet Polsce okno na Morze Czarne!
                            Podobnie Hitler w rozmowie z Józefem Lipskim ponowił propozycje wspólnego ataku
                            na ZSRR. Domagał się nawet, o dziwo, dla Polski kolonii. Chodziło wówczas o
                            Madagaskar, gdzie adiutant Józefa Piłsudskiego, kpt. Mieczysław Lepecki dokonał
                            stosownego rozpoznania – warunków i możliwości osiedlenia się Polaków.
                            Jednocześnie brytyjskie koła polityczne, we własnym interesie, pchały Polskę do
                            ugody z Niemcami hitlerowskimi. „

                            Oczywiste, że wszelkie pakty z Rzeszą czy ZSRR były ryzykowne i politycznie i
                            moralnie. Ale przede wszystkim trzeba było mieć silny pakt z Czechosłowacją,
                            Rumunią, Litwą – z naszymi sąsiadami w podobnej sytuacji. Już tylko to
                            dwukrotnie (!) zwiększałoby naszą siłę. I nie mówię tylko o potencjale
                            gospodarczo-ludnościowym. Dość powiedzieć, że CSRS miała najnowocześnijeszą
                            armię w Europie a my nie potrafiliśmy dać jakiegokolwiek uzbrojenia zarówno
                            ochotnikom jak i żołnierzom. Względnie było ono bardzo słabe. Nasze 700 tysięcy
                            było tylko na papierze a Rzesza uderzyła 1,5 milionem.

                            Natomiast reszta (układy z Rzeszą czy Rosją) to byłyby polityczno-wojskowe
                            szachy, w których przegrywał ten najbardziej bierny i z najsłabszą pozycją dla
                            pozostałych – a to byliśmy my iu takie (nomen omen) pionki jak nasz min.Beck.
                            Tak właśnie nie grałby Piłsudski i radzę go postudiować. A co zrobili jego
                            następcy? Pokrzyczeli hasłami bez pokrycia, wbili nóż w plecy Czechosłowacji w
                            38-m, dzwiąc się, że historia pokarała tym samym rok później a potem zwinęli
                            się by prowadzić swoje śmieszne spory na emigracji...

                            Teraz to już naprawdę (na ten rok) kończę wątek
                            pozdrawiając i życząc Wszystkiego Dobrego
                            w Nowym Roku
        • tzo5 Re: a zauważyłeś ALEXPARK jak my Niemców 28.12.05, 20:03
          Na tle tych glosów powyżej - to pierwszy r o z s ą d n y głos. Chyba z nami
          Polakami jeszcze tak źle nie jest. Może kiedyś zrozumiemy, że przeszłości jaka
          by nie była już nie zmienimy, a na lepszą przyszłość jeszcze mamy szansę.
          Uwierzmy, że to także, a może przedewszystkim od nas samych zależy. Nie bójmy
          się swoich sąsiadów. Pokażmy, ze my też coś potrafimy, że jesteśmy godni
          zaufania. Budujmy Unię mądrą i piękną!
          • adolf16_bratevy15 Na sam dzwiek niemieckiego mam zbiera mi sie 29.12.05, 01:44
            na wymioty !!!!!!!!
            • fan.club1 Jak to dobrze, że Polska ma dostęp... 29.12.05, 11:20
              do Bałtyku - w ten sposób ma przynajmniej jednego "dobrego" sąsiada.
          • alexpark Re: a zauważyłeś ALEXPARK jak my Niemców 30.12.05, 11:06
            Nie, glos nie jest rozsadny tylko bardzo naiwny - z calym szacunkiem dla
            szlachetnych jego intencji.
            Biedni Niemcy ktorych my olewalismy och biedni (ale kurcze kiedy ich tak
            olewalismy bo jakos nie pamietam zeby jakies ich sprawy zalezaly od nas?).

            Komentowany artykul byl w podobnym tonie - kochajmy sie i wspolpracujmy i
            wogole - a oni nas pod stolem sprzedadza po kryjomu. Dlatego nie mozna sie na
            to zgadzac , zamiast pi.epr.zyc ze biedna Francja i Niemcy bo ich my tak
            ignorujemy.
Pełna wersja