Zagrajmy w europejskiej pierwszej lidze

10.01.06, 19:29
Wszystko zgoda.Ale nie z kaczorami.Dopiero po upadku lub usunieciu tych dwoch
hamulcowych,Polska moze pogonic za Europa.Nie wczesniej.
    • pocahonta Nowa druzyna w nowej lidze 10.01.06, 20:06
      Rzad PiS jest nowa druzyna w tej lidze ale ta liga tez sie zmienia. PiS moze
      byc w Europie jak udowodnil Marcinkiewicz i Europa moze byc bardziej PiS-
      owska. PiS-sowska w sensie, ze bardzie konserwatywna, nacjonalistyczna, mniej
      neo-liberalna (ekonomia) i mniej neo-konserwatywna (polityka) i rownoczesnie
      zjednoczona. Tak nacjonalizm nie stoi na przeszkodzie solidarnosci!

      Ekonomiczny neo-liberalizm Brytyjczykow, Amerykanow i neo-konserwatystow moze
      byc zatrzymany. Jest miejsce na taryfy aby zabezpieczyc rolnictwo europejskie.
      Europa jest i bedzie producentem zywnosci najlepszej jakosci: bez GM,
      ekologicznie... Tu polskie rolnictwo ma ogromne mozliwosci gdyz jeszcze nie
      zostalo zPGRyzowane tak jak rolnictwo w USA.

      Francja po swojej L'Intifada wyciagnie wlasciwa lekcje: mniej imigracji
      Muzulmanskiej. Nie dla Turcji w Europe. Nie dla Israela w Europie. Ukrocenie
      rzadow mafi w Kosowie, Bosni I Albani moze poprzez wzmocnienie Serbi. Ogolnie
      bedzie to nawrot do chrzescijanskiej Europy nawet jesli to nie bedzie nazwane
      po imieniu. Wiedza o tym w Austri i o tym mowia. Wiedza o tym w Holandi ale
      mowia o tym mniej. W Angli tez o tym wiedza ale o tym nie mowia, gdyz dla nich
      to juz za pozno. Bez emigrantow nie potrafia nawet swojej d..y wytrzec. Neo-
      liberalowie (tzn bankowcy z City) juz Anglie wysprzedali.

      A Europa to glownie Niemcy i Francja. GB ani w oczach brytyjczykow ani w
      oczach wiekszosci Europejczykow nie jest w pelni Europejska. A Rosji
      wpieprzac tez nie trzeba. USA nam nie pomoze bo nie bedzie chcialo i nie
      bedzie moglo. USA jest w schylkowej fazie. A Polska zamiast byc koniem
      Trojanskim jak GB i Irlandia moze wielce pomoc, aby Europa zastapila lub
      dopelnila USA jako swiatowe mocarstwo reprezentujace prawdziwa kulture
      europejska.

      Polski wybor w 1939 byl podobny w wyniku do pardoksu osla Buridana, ktorego
      dylemat tak ladnie opisal Fredro w swojej bajce. Byly tylko dwa wybory: z
      Niemcami na Rosje lub z Rosja na Niemcow. Wybralismy aby z nikim na wszystkich
      jako, ze ci nasi koalicjanci byli do niczego. Wynik znamy - taki jak u tego
      osla. Owszem honor zachowalismy i owszem podbudowalismy nasz narodowy etos. Ten
      etos niestety istnieje tylko w naszych oczach. Jestesmy w tym podobnym miejscu
      gdzie bylismy w 1939. Szczesliwie Europa jest teraz inna. I tu nie powinno byc
      watpliwosci, ze Polska musi byc z Europa, i moze z nia byc bez uszczerbku dla
      swojego etosu.

      Nadchodzi koniec ery poboznych zyczen. W koncu jezyk politycznej poprawnosci
      bedzie pokonany. Bedzie to mniej przyjemne dla ucha ale bedzie to konieczna
      zmiana. Jest to ostani dzwonek dla Europy aby uratowac jej tozsamosc. To
      wlasnie sily populistyczne moga uratowac Europe. Populizm ma zle skojarzenia
      ale on nie musi prowadzic do nazizmu ani faszyzmu. Moze byc on w wydaniu
      miekkim. Katolicym to moze zapewnic.

      W tym sensie Kaczynscy moga byc poczatkiem czegos nowego mimo, ze bedzie to
      wymagalo para krokow wstecz. Bo nowe nie tylko jest z przodu. Czy Kaczynscy to
      rozumieja, tego nie wiemy. Jesli rozumieja o co idzie i na jakich
      plaszczyznach odbywa sie walka, to maja szanse, gdyz nastepuje przetasowanie
      ukladow w strone konserwatystow w dobrym tego slowa znaczeniu.

      Pamietajmy o jednym. Sily przeciwko de-neoliberalizmowi I de-
      neokomserwatyzmowi: duzy biznez, globalisci, syjonisci, neokonserwtysci,
      jeszcze USA i GB i patetyczna Irlandia beda przeciw. Oni nie graja
      czysto. Jak bedzie trzeba to sie oponentow skompromituje. Beda naciski I
      szantaze ekonomiczne. Moze atak an walute. A jak nie bedzie wyjscia to moga
      nawet posunac sie do politycznego zamachu. Wiec jesli Kaczynscy beda odnosic
      sukcesy powinni miec na uwadze ochrone osobista i to nie tylko przed KGB.
      Miejmy nadzieje, ze sa tego swiadomi.



      • wasylzly a co z Euro panie Wolski 10.01.06, 20:24
        bo jakos pan nie wspomina, co wlasciwie Polska zrobila w czasie tego juz poltora rocznego pobytu w Unii? bo jakos oprocz biadolenia o kase to nic nie slychac. Oczywiscie kazdy w Unii rozumie, ze drugiej GB w postaci polskiej nikt nie zaakceptuje, a Polska jako jedyny kraj nie podal jeszcze planu wprowadzania Euro. Polska wykorzystuje Unie do celow politycznych, probujac ja wciagac w swoje wewnetrzne konflikty z sasiadami, a sam pan Wolski, podszywal sie pod emisariusza Unii na Bialorusi, skad zostal poprostu wyrzucony. Coz wiec nam powie pan Wolski, o Konstytucji Unii? Unia powoli otrzasa sie z szoku wschodnio-europejskiego, uwazniej przyglada sie finasowm, uwazniej polityce danego kraju, co z prawami czloweka w Polsce, w swietle badan HRI, czy Parlamnetu Europejskiego? Cos tam chyba niewesolo, czy ktos poda tam Polakom niedlugo chcby reke na powitanie.

        Co znamienne wiekszosc komentatorow jak zwykle zyje w przeszlosci, jakie to mamy szanse, jakie to stanowilmy wazne ogniwo, to wszystko ladnie i piekne, ale praktyka pokazuje co innego. Co wlasciwe zrobili parlamentarzysci polscy dla Unii w przeciagu tego czasu?
        • pocahonta Re: Wasyl wazel-iniarz 10.01.06, 20:33
          To prawda Polska gladka nie jest i Unia moze Polska sie dlawic. Ale tez Polska
          ma poczucie samozachowawcze i jak trzeba to sie wygladzi aby Uni nie udlawic.
          A w miedzy czasie empirycznie sprawdzamy jak wiele Unia moze przelknac. A
          Wasyl to jakos taki strachliwy i potulny chcialby aby Polska sie sama maslem
          posmarowala a moze i wazelina.

          Euro nie jest koniecznoscia. Parlament jest drugorzedny. Liczy sie filozofia i
          polityka zagraniczna!
          • wasylzly Re: Wasyl wazel-iniarz 10.01.06, 20:43
            wyjdzmy z zalozenia ze Unia moze sie bez Polski obejsc, Polska raczej na ten luksus nie moze sobie pozwolic. Rozklad sil i uzaleznien jest chyba jasny, jezeli polskie rozwiazanie i pomysly, ktore doprowadzily kraj do grona najbiedniejszych i najbardziej skorupowanych krajow w Europie, maja byc polem eksperymentu w UE, to chyba ktos jest w duzym bledzie, albo ma rodwojenie jazni.
    • fritz.fritz Dodatkowe 30 mln Polakow + 10 x dzisiejszy BIP i 10.01.06, 20:26
      Polska jest w pierwszej lidze. Z obecnymi parametrami Polska jest srednim
      panstwem ze zbyt mala ale dynamicznie rozwijajaca sie gospodarka i wymierajaca
      ludnoscia.

      Z tego powodu pieprzenie o pierwszej lidze jest czyms na ksztalt ciezkiej
      choroby umyslowej. Jestem przekonany, ze Kaczory przeciwko takiej ptasiej
      grypie sa imunn, natomiast PO, jak widac, juz zostala porazona.
      • pocahonta Fritza defetyzm bez vizji 10.01.06, 20:36
        Och jak to dobrze byc negatywnym. Duzo to myslenia nie wymaga a jaka
        przyjemnosc gdy sie ma racje.
        • fritz.fritz Re: Fritza defetyzm bez vizji 10.01.06, 22:03
          pocahonta napisała:

          > Och jak to dobrze byc negatywnym. Duzo to myslenia nie wymaga a jaka
          > przyjemnosc gdy sie ma racje.

          Dobrze, ze sie zgodziles , ze mam racje.

          Problem polega na tym, ze jezeli celuje sie w zlym kierunku albo ze
          nieodpowiedniej broni w nieodpowiedniago zwierzaka np. z wiatrowki w slonia, to
          sie zostanie stratowanym.

          Polska musi uprawiac polityke realna a to oznacza, ze jak dlugo rodnosc wynosi
          mniej niz 1.3 dziecka na kobiete a BIP jest mniejszy do BIPu Bayern, tak dlugo
          mowienie o pierwszej lidze jest wlasnie choroba umyslowa.

          A poniewaz Polska jest tej wielkosci jakie jest, to potrzebuje dobrych sojuszu
          bezpieczenstwa poniewaz ma bardzo paskudnych i nieobliczalnych sasiadow, ktorzy
          sie nawzajem kochaj i chca byc jak ... najblizej siebie :). (Nie ma co jak seks
          grupowy z dwoma wielkimi sasiadami). Jedynym sojusznikiem Polski sa USA. I w
          tym sensie musi byc zorganizowana polityka zagraniczna. Albo Polska zostane
          z... na smierc w ramach seksu grupowego.

          Mzonki o pierwszej lidze tylko odwracaja od wlasciwego problemu.
          Jestem bardzo zaskoczony, ze Wolski wpadl na to. Uwazalem go za nieprownywalnie
          trzezwiejszego polityka. Artykulem tym zblaznil sie...
      • wasylzly Syndrom Gierka wiecznie zywy 10.01.06, 20:39
        G8 ramie w ramie z Wieka Rosja, to jest naprawde szczytny cel, jednak nigdy nieosiagalny ze zrozumialych wzgledow. Ten syndrom to ogolny syndrom polski za granica, nie moga sie nigdy zadowolic tym co maja, chcana sile w ciagu paru lat dogonic innych, gdzie na dobrobt praowaly pokolenia, taka gonitwa konczy sie zwykle zawalem, czy wariatkowem. W kraju tez zaczepiono motlochowi ta idee, gon Kulczyka, Guzowatego, no taka wieczna gonitwa. Wzrost umyslowo chorych w ciagu roku o 40%.
        • pocahonta Re: Wasyl mysli ze jest realista 10.01.06, 20:52
          Wasyl mysli ze jest realista ale jego tu produkcje wskazuja, ze jest poprostu
          przestraszony wielkim swiatem. Czy sam zyje w malutkim swiatku. Tak tez ta
          Polske widzi? Chyba nie zyczy jej dobrze? Jego plan optimum czyli maximum
          ktore jest rownoczesnie minimum to byc pokornym cielakiem. Ale w polityce
          pokorne ciele nie ssie dwoch krow. Zadnej nie ssie. Te mniej pokorne go odkopia
          od obu.
        • fritz.fritz Re: Syndrom Gierka wiecznie zywy 10.01.06, 22:08
          To sa poglady tylko PO no i oczywiscie GW. Wczoraj artykul Pawlickiego,
          dzisiaj Wolskiego, coz to za cholerny przypadek. I wszystko wskazuje, tylko
          Unia jest droga zwlaszcza jak bedziemy grac w 1. lidze.... ale Kaczynscy
          przeciez nie potrafia, taka szanse marnuja... za to PO, Tusk i Rokita no i
          Wolski oczywiscie.

          To jednak nie jest ptasia grypa, na ktora Kaczory sa imunn, tylko czysta
          choroba wscieklych krow, nagle zapalenie mozgu.
    • cynik9 Wodoglowie 10.01.06, 22:49
      A moze dla odmiany odlozyc te typowe bredzenia o potedze i zabrac sie powaznie
      do pracy, wykorzystujac szanse dana nam przez EU? Na czym Wolski chce te
      potege budowac, z GDP na lepka $5K? Naraza sie na smiech.

      Wyprzedzmy gospodarczo przynajmniej Czechy, nie mowiac juz o Hiszpanii, a potem
      pogadamy.
      • halfliner Teraz nazywa się to wasserheadedness. 11.01.06, 09:26
    • janek-007 Czy to jawa czy sen a moze... 11.01.06, 03:23
      Saryuszowi-Wolskiemu puscila wyobraznia. Plany jakie przedstawil pan Saryusz-
      Wolski bardzo mi sie podobaly i wydaje sie nie takie trudne i mozliwe do
      zrealizowania. Wiec do 'roboty' i oby nie skonczylo sie tylko na gadaniu.
    • toja3003 Ha, ha – jest dobrze ale nie beznadziejnie co? 11.01.06, 08:53
      „Panuje przekonanie, że Polska prowadzi dobrą, a zdarza się, że nawet
      błyskotliwą politykę zagraniczną”.

      Gdzie to przekonanie panie autorze? Na wygodnych europoselskich kanapach?
      Fakty wyglądają inaczej.

      Oczywiście: Rosjanie są źli, Niemcy źli, Francuzi zarozumiali, Brytyjczycy nami
      gardzą, Czesi śmieszni, itp.itd. Tylko my jesteśmy tacy wielcy i wspaniali –
      niestety świat się na nas jakoś nie poznał.

      Możemy to w kółko powtarzać i się obrażać ale jak widać w praktyce nic z tego
      nie wynika co by nam pomogło. Ciekawe dlaczego np. Niemcy się z Rosjanami
      potrafili dogadać w sprawie gazu a nas przy tym nie było? Nie chcieli nas w
      towarzystwie a może my też nie zawsze byliśmy w porządku?

      W każdym razie można nie rozmawiać z jednym sąsiadem ale z dwoma? Na któregoś
      się trzeba zdecydować. Powiedzmy, że olewamy Rosjan, bo nie jesteśmy z nimi w
      NATO i UE ale dlaczego olewamy Niemców? Tylko proszę bez dat z kalendarzy z lat
      40-tych ubiegłego wieku, bo w ten sposób się do Grunwaldu możemy cofać zamiast
      iść naprzód. Pytam więc czy my byliśmy zawsze w porządku wobec naszych
      europejskich partnerów w ostatnich latach? Czy np. zamawiając samolot dla
      naszej armii wybraliśmy jakąś europejską ofertę? Gdzie tam, odrzuciliśmy
      francuskie Miraże czy propozycje szwedzko-brytyjskie, Gripeny a zdecydowaliśmy
      się na wariant amerykański. Wolno nam, bo to nasz biznes. Ale wtedy nie miejmy
      pretensji do innych, że też kierują się swoim biznesem a nie naszym.

      A kto kazał nam wysuwać się przed europepejski szereg i iść na wojnę do Iraku?
      Bardziej nam było po drodze z Anglikami niż Francuzami czy Niemcami? Można i
      tak, tylko wtedy nie dziwmy się, że trójkąt Warszawa-Berlin-Paryż nie działa a
      nieobecni nie mają racji. Skoro nasz prezydent-elekt się szczyci tym, że „nigdy
      nie był w Niemczech” to niech się nie zdziwi jak tam się jakieś rozmowy bez
      niego będą odbywać.

      To ma być ta błyskotliwość? Dziękuję. W 39-tym też w kółko powtarzaliśmy jacy
      to my błyskotliwi a potem w 2 tygodnie leżeliśmy na obu łopatkach.
      • fritz.fritz Re: Ha, ha – jest dobrze ale nie beznadziej 11.01.06, 11:13
        " Tylko proszę bez dat z kalendarzy z lat
        40-tych ubiegłego wieku, bo w ten sposób się do Grunwaldu możemy cofać zamiast
        iść naprzód. "

        Masz racje. Tylko wytlumacz Niemcom, zeby w koncu przestali kontynuowac
        polityke z XVIII, XIX i poczatkow 20-stulecia.
        Bo wlasnie wdrazaja ja w zycie.

        Polityka ta oznaczala dominacje Niemiecko-Rosyjska i dwie wojny swiatowe,
        dzieki ktorym Niemcy zostaly dwa razy podzielone i Polska odzyskala
        niepodleglosc.

        Polska ma armie. Jezeli armia ta bedie walczyc to wlasnie przeciwko Niemcom.
        Jedynym sojusznikiem Polski w tej walce bedzie USA. Dlatego Polska wybrala
        samoloty uzywane przez armie USA; w razie potrzeby moze w bardzo krotkim
        czasie zwiekszyc ilosc samolotow z USA.

        EADS bedacy pod kontrola Niemiecko-Francuska w razie konfliktu odmowilby 100%
        dostarczenia czesci rezerwowych.
        • cynik9 Re: Ha, ha – jest dobrze ale nie beznadziej 11.01.06, 15:41
          fritz.fritz napisał:

          > Polska ma armie. Jezeli armia ta bedie walczyc to wlasnie przeciwko Niemcom.
          > Jedynym sojusznikiem Polski w tej walce bedzie USA.

          Historia swoja droga, nasza przynaleznosc do NATO i teraz EU swoja droga, a
          niektorzy sa ciagle "silni, zwarci, gotowi" i ciagle wierza w mrzonki o
          zbawieniu przez dalekiego sojusznika.
          Jak "ta armia" bedzie kiedykolwiek walczyla przeciwko Niemcom to nie bedzie
          NATO. Czy to tak trudno pojac?
          A jak nie bedzie NATO to psa z kulawa noga w Waszyngtonie nie bedzie obchodzic
          co sie dzieje z Polska.
          • toja3003 jakto cynik9, przecież 11.01.06, 16:22
            USA zawsze na bezinteresownie pomagały nie?
            Kiedy? Przecież już w 200 lat temu pozwolili bezinteresownie naszemu Kościuszce
            i Puławskiemu walczyć na amerykańskiej ziemi za amerykańską wolność.

            W czasie I-szej wojny światowej nie przeszkadzali amerykańskim Polakom
            sformować Błękitnej Armii a ich prezydent zachwycał się grą na fortepianie
            Paderewskiego.

            W czasie II-giej wojny już 5 lat po jej rozpoczęciu pośpieszyli z pomocą
            Polakom, którzy schronili się w Anglii i otworzyli drugi front a jednocześnie
            wspierali jak mogli Stalina żeby ten pomógł Polsce z drugiej strony. I pomógł.

            Później Kenedy pojechał do Berlina i chciał stamtąd nam pomagać mówiąc „ich bin
            ein Berliner” a potem Regan płakał jak oglądał film o Solidarności.

            I wreszcie teraz od lat i całkiem bezinteresownie Amerykanie chronią nam przed
            wizytami w USA nie udzielając nam wiz. Dzięki wam, nasi prawdziwi przyjaciele –
            zawsze możemy na was liczyć.
            • fritz.fritz Re: jakto cynik9, przecież 11.01.06, 17:54
              Drukujesz ten sam tekst. Kiedys napisalem, kiedy jeszcze USA pomagaly Polsce,
              co uszlo twojej uwadze.

              Byloby naprawde super, gdybys ta odpowiedzi rowniez wkleil.

              Z gory dziekuje.
              • cynik9 Re: jakto cynik9, przecież 11.01.06, 20:07
                fritz.fritz napisał:

                > Drukujesz ten sam tekst. Kiedys napisalem, kiedy jeszcze USA pomagaly Polsce,
                > co uszlo twojej uwadze.
                >
                > Byloby naprawde super, gdybys ta odpowiedzi rowniez wkleil.
                >
                > Z gory dziekuje.

                Wow, co za wersal na tym forum! Faktem jest ze odleglej optyki Waszyngtonu
                Polske trudno dostrzec - tym tlumaczy sie generalnie znikome zainteresowanie USA
                Polska i powiedzmy - zyczliwa neutralnosc. Paczki UNRA i fakt ze Ameryka nie
                najechala na nas jak najblizsi sasiedzi nie sa jeszcze powodem aby przesadzac z
                ta bezinteresowna pomoca USA dla Polski. I o ile powojenne losy Polski
                potoczyly sie tak sie potoczyly to glownie na skutek bezinteresownej pomocy
                Roosevelta w Jalcie, ktory bez skrupolow sprzedal rzekomego sojusznika
                praktycznie bez oporu.

            • cynik9 Re: jakto cynik9, przecież 11.01.06, 19:47
              amen
          • fritz.fritz Re: Ha, ha – jest dobrze ale nie beznadziej 11.01.06, 17:32
            cynik9 napisał:

            > fritz.fritz napisał:
            >
            > > Polska ma armie. Jezeli armia ta bedie walczyc to wlasnie przeciwko Niemc
            > om.Jedynym sojusznikiem Polski w tej walce bedzie USA.

            > Historia swoja droga, nasza przynaleznosc do NATO i teraz EU swoja droga, a
            > niektorzy sa ciagle "silni, zwarci, gotowi" i ciagle wierza w mrzonki o
            > zbawieniu przez dalekiego sojusznika.

            Dwa punkty:
            1. Jak widzisz Niemcy gwizdza na Unie i zaczely prowadzic nacjonalistyczna
            polityke mocarstwowa. Przyklady:

            a) Niemcy byly pare lat temu byly za tym aby Unia Europejska miala miejsce w
            Radzie Bezpieczenstwa. Zmienily zdanie: chca miejsce dla siebie a wiec forsuja
            wlasne nacjonalistyczne interesy.

            Mam nadzieje, ze USA zablokuje Niemcy.
            Ciekawe jest to, ze pozostale kraje Uni, a wiec Wlchy, Hiszpania, Holandia,
            Polska i itd. moglyby stworzyc grupe starajaca sie o miejsce w RB. Kraje
            nalezace do RB nie nalezalyby do tej grupy. W grupie podejmowano by decyzje na
            zasadzie federalnego modelu glosowania.

            b) dobrze zauwazyles, wskazujac na przynaleznosc do NATO. Tylko ze NATO, to sa
            wlasnie USA. A wiec z jednej strony jestes zdania, ze NATO jest OK a z drugiej
            nie wierzysz w odleglego sojusznika.
            Ah, moze sadzisz, ze w czasie konfliktu np. z Rosja, Niemcy zaczna umierac za
            Gdansk?

            c) NATO (a wiec USA) gwarantuje niepodleglosc Ukrainy, krajow baltyckich,
            Bulgarii (maja juz drake z Rosja/Gazpromem), Rumuni i Polski.

            Niemcy nie sa teraz zagrozone. Wrecz przeciwnie, Niemcy staja sie zagrozeniem.
            Probuja ze wszystkich sil oslabic NATO i wyprzec je z Europy. Blokuja ze
            wszystkich sil poparcie Uni dla Ukrainy i Bialorusi (ostatnio doskonale to
            widac na blokowaniu przyznania pomocy dla stacji bialoruskiej przez Unie)
            blokujac rozwoj demokracji w tych krajach (olbrzymim polskim sukcesem byla
            pomaranczowa rewolucja; byla ona jednoczesnie olbrzymia porazka niemieckiej
            dyplomacji) i walczac w ten sposob o interesy Rosji. W ten sposob Niemcy
            bezposrednio zagrazaja systmowi bezpieczenstwa dzieki ktoremu przezyli 50 lat
            po wojnie. To jest wyraz wrecz extremalnie nacjonalistycznej mocarstwowej
            polityki Niemiec.

            W tym kontekscie os Berlin-Moskwa w czasie wojny w Iraku w obronie irackiego
            Hitlera jest absolutnie jasna.
            No i baltycka pipline, ktora jest ekonomicznym idiotyzmem ale bardzo potezna
            bronia polityczna skierowana wlasnie przeciwko Polsce jest dokladnie dalsza
            kontynuacja tej samej nacjonalistycznej mocarstwowej polityki Niemiec.

            > niektorzy sa ciagle "silni, zwarci, gotowi"
            Skad ty masz ten nonsens?

            Polska nie zaatakuje Niemiec, ale potrzebuje armie wlasnie przeciwko Niemcom.

            >i ciagle wierza w mrzonki o zbawieniu przez dalekiego sojusznika.

            Jakby nie bylo ten daleki sojusznik w 1990 obronil przed Niemcami Ziemie
            Odzyskane wymuszajac na Niemcach uznanie granic. Niemcy, kanclerz Kohl i
            bundestag nie chcialy uznac granicy Polski.

            > Jak "ta armia" bedzie kiedykolwiek walczyla przeciwko Niemcom to nie bedzie
            > NATO. Czy to tak trudno pojac?

            Mylisz sie. Do wojny miedzy krajami NATO moze dojsc. O wlos nie doszlo do wojny
            miedzy Turcja i Grecja. Obydwa kraje sa w NATO.
            Innymi slowy, przynaleznosc do NATO nie chroni przed wojna. Zwlaszcza wtedy,
            kiedy sasiadem sa Niemcy.
            Wykluczenie Niemcow z NATO moze sie okazac rzeczywistoscia szybciej niz
            myslisz. Jezeli Polska bedzie kiedykolwiek zmuszana do wyboru miedzy NATO a
            Unia, bedzie to oznaczac, ze agresja niemiecka jest przygotowywana na pelnych
            turach. Polska za zadna cene, jak ujal to Jan Nowak Jezioranski nie moze
            zrezygnowac z NATO.
            Czy to tak trudno pojac?

            > A jak nie bedzie NATO to psa z kulawa noga w Waszyngtonie nie bedzie obchodzic
            > co sie dzieje z Polska.

            Tja, jest dokladnie na odwrot. Jezeli NATO wskutek walki Niemcow o mocarstwowe
            nacjonalistyczne cele straci sens istnienia, Polska musi zawrzec uklady
            bilateralne z USA. Polska ma bardzo ciekawe polozenie strategiczne.



            • cynik9 Re: Ha, ha – jest dobrze ale nie beznadziej 11.01.06, 21:39
              fritz.fritz napisał:

              > b) dobrze zauwazyles, wskazujac na przynaleznosc do NATO. Tylko ze NATO, to sa
              > wlasnie USA. A wiec z jednej strony jestes zdania, ze NATO jest OK a z drugiej
              > nie wierzysz w odleglego sojusznika.

              Oczywiscie ze NATO to USA i tak dlugo jak Polska bedzie rozumiec ze gwarantem
              jej bezpieczenstwa jest udzial w NATO, RAMIE W RAMIE Z NIEMCAMI a nie z
              paranoiczna do nich niechecia, to wszystko jest ok. Moze sie jednak zdarzyc ze
              z tych czy innych powodow NATO sie rozleci, np gdy Ameryka zdecyduje sie
              powrocic do swojej dawnej tradycji izolacjonizmu. I wtedy Twoje nadzieje na
              pomoc od sojusznika ktoremu Europa zacznie zwisac okaza sie plonne.

              > Ah, moze sadzisz, ze w czasie konfliktu np. z Rosja, Niemcy zaczna umierac za
              > Gdansk?

              Bez NATO - moze sadzisz ze Amerykanie beda umierac za Gdansk? Narazajac sie
              Rosji czy Niemcom, dla panstewka skloconego z obydwoma? Ze beda utrzymywac
              drugi Izrael, enklawe otoczona niechecia sasiadow? Come on, fritz.

              > Niemcy nie sa teraz zagrozone. Wrecz przeciwnie, Niemcy staja sie zagrozeniem.
              > Probuja ze wszystkich sil oslabic NATO i wyprzec je z Europy...
              W ten sposob Niemcy bezposrednio zagrazaja systmowi bezpieczenstwa dzieki
              > ktoremu przezyli 50 lat po wojnie. To jest wyraz wrecz extremalnie
              > nacjonalistycznej mocarstwowej polityki Niemiec.

              Jezeli jest juz tak zle to czemu te krwiozercze Niemcy po prostu nie wystapia z
              NATO? Przeciez nikt ich tam na sile nie trzyma. Poza tym przyznaj fritz ze
              siedzenie razem z tymi imperialistycznymi wg Ciebie Niemcami w EU i nasze
              wyciaganie lapy po subsydia europejskie jest z tego punktu widzenia paranoja.
              Wiec sie zdecyduj po ktorej stronie barykady jestes.

              > W tym kontekscie os Berlin-Moskwa w czasie wojny w Iraku w obronie irackiego
              > Hitlera jest absolutnie jasna.

              Niemniej jasna jest niesprowokowana agresja na w koncu suwerenne panstwo i
              przywlaszczenie sobie zloz ropy. Ale oczywiscie nie o rope tu chodzilo, wiem,
              wiem...

              > No i baltycka pipline, ktora jest ekonomicznym idiotyzmem ale bardzo potezna
              > bronia polityczna skierowana wlasnie przeciwko Polsce jest dokladnie dalsza
              > kontynuacja tej samej nacjonalistycznej mocarstwowej polityki Niemiec.

              A moze po prostu Niemcy pojely to czego Ty wyraznie nie chcesz pojac - ze jak by
              nie skakac, Europa jest i bedzie zalezna od dostaw energetycznych z Rosji,
              ktorej znaczenie bedziej - yes - tylko roslo. Wiec probuja zrobic biznes,
              angazujac Rosje we wspolne przedsiewziecie. Czemu nie przez Polske? - a co
              Polska zrobila aby byznes przyciagnac? Histerie antyrosyjskie i antyniemieckie?
              Histerie z rafineria gdanska? Tarcze rakietowa? Trudnosci w 2 nitce Jamalu z
              gescie dla Ukrainy? No coz, w realnym swiecie gesty maja swoja cene.

              > > niektorzy sa ciagle "silni, zwarci, gotowi"
              > Skad ty masz ten nonsens?

              Jozef Beck

              > Jakby nie bylo ten daleki sojusznik w 1990 obronil przed Niemcami Ziemie
              > Odzyskane wymuszajac na Niemcach uznanie granic. Niemcy, kanclerz Kohl i
              > bundestag nie chcialy uznac granicy Polski.

              Hmm, mnie sie wydawalo ze Ziemie Zachodnie to bronil jeszcze nieboszczyk Stalin.
              W 1990 USA nie bardzo jeszcze byly sojusznikiem, a w Polsce staly jeszcze wojska
              radzieckie. Jezeli naprawde spodziewales sie agresji NATO celem odebrania nam
              tych ziem to moze nie nalezalo sie spieszyc z wypedzaniem ruskich?

              > Mylisz sie. Do wojny miedzy krajami NATO moze dojsc...
              > Innymi slowy, przynaleznosc do NATO nie chroni przed wojna. Zwlaszcza wtedy,
              > kiedy sasiadem sa Niemcy. Wykluczenie Niemcow z NATO moze sie okazac
              rzeczywistoscia szybciej niz myslisz.

              Ciekawa wizja - NATO, z Niemcami karnie wykluczonymi. Rozumie ze przez Ameryke?
              Z jedna polowa NATO na zachodzie, druga polowa NATO na wschodzie. Czesc
              wschodnia NATO/Ameryka ma chronic przed kim wlasciwie? Rosja? Niemcami?
              A czesc zachodnia? I pewnie ci sami Niemcy finansujacy jednoczesnie poprzez
              unie, i zachod i wschod? Ciekawe. Musze sie nad tym zastanowic...

              > Tja, jest dokladnie na odwrot. Jezeli NATO wskutek walki Niemcow o mocarstwowe
              > nacjonalistyczne cele straci sens istnienia,

              obawiam sie ze stracilo juz dawno, wraz z upadkiem CCCP. Ale skoro juz jest...

              > Polska musi zawrzec uklady bilateralne z USA. Polska ma bardzo ciekawe
              polozenie strategiczne.

              Powtorze, gdy Amerykanie w jakis powodow zdecyduja sie wycofac z Europy/NATO to
              nie po to by zawierac bilateralny uklad, nie mowiac o gwarancjach
              bezpieczenstwa, z dalekim panstwem miedzy Rosja a Niemcami, w sytuacji gdy tak
              czy inaczej ich interesy ekonomiczne sa i beda znacznie bardziej zwiazane z nimi
              niz z irytantem posrodku. Najwyzej doradza swoim przyjaciolom zeby wykorzystali
              swoje "bardzo ciekawe polozenie" do puszczenia ilu sie da rur, autostrad i torow
              miedzy Rosja a Niemcami i kasowania ciezkiej kasy za tranzyt wszystkiego.

              pozdr.


              • fritz.fritz Re: Ha, ha – jest dobrze ale nie beznadziej 13.01.06, 11:20
                fritz.fritz napisał:

                > b) dobrze zauwazyles, wskazujac na przynaleznosc do NATO. Tylko ze NATO, to
                sa wlasnie USA. A wiec z jednej strony jestes zdania, ze NATO jest OK a z
                drugiej nie wierzysz w odleglego sojusznika.

                Oczywiscie ze NATO to USA i tak dlugo jak Polska bedzie rozumiec ze gwarantem
                jej bezpieczenstwa jest udzial w NATO, RAMIE W RAMIE Z NIEMCAMI
                *
                Przeciwko komu Polska z Niemcami "RAMIE W RAMIE "? Przeciwko Rosji? Chyba
                kpisz. W ramie w ramie maszeruja N + R.
                Polska moze z N. maszerowac zgodnie, np. do nowej formy likwidacji Polski.
                *
                >a nie z paranoiczna do nich niechecia, to wszystko jest ok.

                Przyjzyj sie Niemcom przed 89 i teraz. To sa dwa rozne kraje. N do 89 byl
                jednym z filarow Uni i rozumialy sie jako czesc Europy. Teraz rozumieja sie
                jako mocarstwo prowadzace wlasna polityke mocarstwowa.

                >Moze sie jednak zdarzyc ze z tych czy innych powodow NATO sie rozleci, np gdy
                Ameryka zdecyduje sie powrocic do swojej dawnej tradycji izolacjonizmu. I wtedy
                Twoje nadzieje na pomoc od sojusznika ktoremu Europa zacznie zwisac okaza sie
                plonne.

                Polska musi dazyc za wszelka cene do ukladu bilateralnego z USA.

                > Ah, moze sadzisz, ze w czasie konfliktu np. z Rosja, Niemcy zaczna umierac za
                > Gdansk?

                >Bez NATO - moze sadzisz ze Amerykanie beda umierac za Gdansk? Narazajac sie
                >Rosji czy Niemcom, dla panstewka skloconego z obydwoma? Ze beda utrzymywac
                >drugi Izrael, enklawe otoczona niechecia sasiadow? Come on, fritz.

                Juz to zrobili w 90 roku wymuszajac na Niemcach uznanie granic Polski.
                Formalnie rzecz biorac Niemcy nie chcac uznac granic Polski wypowiedzialy wojne
                o Ziemie Odzyskane. Dzieki zmasowanej akcji USA Niemcy uznaly granice Polski.

                Niemcy i Rosja potrzebuja Polske jak wrzod na d.... To, ze Polska teraz
                istnieje i ze Ukraina nie zostala ponownie wchlonieta zawdzieczamy tylko i
                wylacznie USA a nie NATO.

                > Niemcy nie sa teraz zagrozone. Wrecz przeciwnie, Niemcy staja sie
                zagrozeniem.Probuja ze wszystkich sil oslabic NATO i wyprzec je z Europy...
                W ten sposob Niemcy bezposrednio zagrazaja systmowi bezpieczenstwa dzieki
                > ktoremu przezyli 50 lat po wojnie. To jest wyraz wrecz extremalnie
                > nacjonalistycznej mocarstwowej polityki Niemiec.

                Jezeli jest juz tak zle to czemu te krwiozercze Niemcy po prostu nie wystapia z
                NATO?
                Tja, pomysl 30 sek. i jezeli nie wpadniesz na przynajmniej 3 dobre powodu dla
                pobytu Niemiec w NATO, to jestes bardzo kiepski.

                > Poza tym przyznaj fritz ze siedzenie razem z tymi imperialistycznymi

                Co za bezsens.

                wg Ciebie Niemcami w EU i nasze wyciaganie lapy po subsydia europejskie jest z
                tego punktu widzenia paranoja.

                Bezsens. Zastnow sie znowu dlaczego.

                >Wiec sie zdecyduj po ktorej stronie barykady jestes.

                Polskiej i Europejskiej. Niemcy zmienily strony barykady.


                > W tym kontekscie os Berlin-Moskwa w czasie wojny w Iraku w obronie irackiego
                > Hitlera jest absolutnie jasna.

                >Niemniej jasna jest niesprowokowana agresja na w koncu suwerenne panstwo

                Oczywiscie. Powiedz to okolo 1 mln zamordowanych Irakijczykow. Irak ma teraz
                demokracje.

                >przywlaszczenie sobie zloz ropy. Ale oczywiscie nie o rope tu chodzilo, wiem,
                wiem...
                To jest bezsens co widac po tym co sie odbywa w Iraku.

                > No i baltycka pipline, ktora jest ekonomicznym idiotyzmem ale bardzo potezna
                > bronia polityczna skierowana wlasnie przeciwko Polsce jest dokladnie dalsza
                > kontynuacja tej samej nacjonalistycznej mocarstwowej polityki Niemiec.

                A moze po prostu Niemcy pojely to czego Ty wyraznie nie chcesz pojac - ze jak by
                nie skakac, Europa jest i bedzie zalezna od dostaw energetycznych z Rosji,
                ktorej znaczenie bedziej - yes - tylko roslo.

                Co ma piernik do wiatraka? Chodzi o sposob polaczenia a nie o izolacje Rosji.

                > Wiec probuja zrobic biznes, angazujac Rosje we wspolne przedsiewziecie. Czemu
                nie przez Polske? - a co Polska zrobila aby byznes przyciagnac? Histerie
                antyrosyjskie i antyniemieckie?
                Znowu idiotyzm. Rzady SLD byly wrecz wazeliniarskie w stosunku do Niemiec i
                Rosji. Z jakiej choinki ty sie urwales. Do tego dochodzi, ze jest zawarta umowa
                z Gazpromem na budowe drugiej nitki. Gazprom lamie ta umowe.

                >Histerie z rafineria gdanska?
                Chodzie o zablokowanie sprzedazy Lukojowi przez prezia z Kulczyckim. Dobry
                jestes, towarzyszu.

                Tarcze rakietowa?
                Miejmy nadzieje, ze do niej dojdzie.

                > > niektorzy sa ciagle "silni, zwarci, gotowi"
                > Skad ty masz ten nonsens?

                Jozef Beck
                Tja, 60 lat temu i powiedziane tuz przed wybuchem wojny.

                > Jakby nie bylo ten daleki sojusznik w 1990 obronil przed Niemcami Ziemie
                > Odzyskane wymuszajac na Niemcach uznanie granic. Niemcy, kanclerz Kohl i
                > bundestag nie chcialy uznac granicy Polski.

                >Hmm, mnie sie wydawalo ze Ziemie Zachodnie to bronil jeszcze nieboszczyk
                Stalin.
                Zastanow sie. Tow. S. chcial znacznie wiecej. Chcial cale Niemcy i omalo mu sie
                to udalo. On nie bronil Ziem Odzyskanych, tylko tego co do Rosji nalezalo.
                Solidarnosc mu sie jeszcze w najgorszym snie nie przysnila.

                >W 1990 USA nie bardzo jeszcze byly sojusznikiem, a w Polsce staly jeszcze
                >wojska radzieckie.
                I tym bardziej USA wymusily uznanie przez Niemcy granic Polski. Super.

                >Jezeli naprawde spodziewales sie agresji NATO celem odebrania nam
                >tych ziem to moze nie nalezalo sie spieszyc z wypedzaniem ruskich?

                Czy ty wogole myslisz?


                > Mylisz sie. Do wojny miedzy krajami NATO moze dojsc...
                > Innymi slowy, przynaleznosc do NATO nie chroni przed wojna. Zwlaszcza wtedy,
                > kiedy sasiadem sa Niemcy. Wykluczenie Niemcow z NATO moze sie okazac
                >rzeczywistoscia szybciej niz myslisz.

                >Ciekawa wizja - NATO, z Niemcami karnie wykluczonymi. Rozumie ze przez Ameryke?

                Niemcy destabilizuja NATO. Raczej na prosbe innych krajow w momencie powstanie
                realne niebezpieczenstwo wojny.
                >Z jedna polowa NATO na zachodzie, druga polowa NATO na wschodzie.
                Nie ma drugiej polowy. Z jednej strony NATO a z drugiej strony Niemcy z Rosja.

                > Czesc wschodnia NATO/Ameryka ma chronic przed kim wlasciwie? Rosja? Niemcami?
                A czesc zachodnia? I pewnie ci sami Niemcy finansujacy jednoczesnie poprzez
                unie, i zachod i wschod? Ciekawe. Musze sie nad tym zastanowic...
                *Tja, zastanow sie. Z cala pewnoscia dobry pomysl

                > Tja, jest dokladnie na odwrot. Jezeli NATO wskutek walki Niemcow o
                >mocarstwowe nacjonalistyczne cele straci sens istnienia,

                obawiam sie ze stracilo juz dawno, wraz z upadkiem CCCP. Ale skoro juz jest...
                Na odwrot, teraz znowu zaczely z tym idiotyzmem. Przedtem nie mialy
                najmniejszych szans. Teraz maja nadzieje.

                > Polska musi zawrzec uklady bilateralne z USA. Polska ma bardzo ciekawe
                polozenie strategiczne.

                Powtorze, gdy Amerykanie w jakis powodow zdecyduja sie wycofac z Europy/NATO to
                nie po to by zawierac bilateralny uklad, nie mowiac o gwarancjach
                bezpieczenstwa, z dalekim panstwem miedzy Rosja a Niemcami, w sytuacji gdy tak
                czy inaczej ich interesy ekonomiczne sa i beda znacznie bardziej zwiazane z nimi
                niz z irytantem posrodku. Najwyzej doradza swoim przyjaciolom zeby wykorzystali
                swoje "bardzo ciekawe polozenie" do puszczenia ilu sie da rur, autostrad i torow
                miedzy Rosja a Niemcami i kasowania ciezkiej kasy za tranzyt wszystkiego.

                *Dokladnie na to spekuluja Niemcy i Rosja. Ukraina, Polska, kraje baltyckie
                razem z Rumunia i Bulgaria bazuja na dokladnie odwrotnych zalozeniach. Mam
                nadzieje, ze to te kraje maja racje a nie Niemcy i Rosja.
        • toja3003 w historii świata jeszcze nie było 11.01.06, 15:50
          w historii świata jeszcze nie było wojny między dwoma demokratycznymi państwami;
          na dyktaturę w RFN się nie zanosi, w Polsce też nie, więc
          musimy się raczej bać niestabilności na wschodzie a nie ze strony
          naszych partnerów z NATO i UE.

          No i nie żartuj z tym argumentem o samolotach USA przeciw Niemcom,
          bo akurat niemiecka Luftwafe opiera się na tych tych samych samolotach
          i też może w razie potrzeby sobie ich tam dokupić.

          Dalej pomieszałeś I-szą i II-gą wojnę światową
          mówiąc o "dominacji niemiecko-rosyjskiej":
          w I-szej wojnie te państwa w ogóle nie były w sojuszua w drugiej
          tylko na krótko się w sprawie Polski porozumiały
          przy naszej wydatnej pomocy, po odmowie wejścia
          Polski do sojuszu antyhitlerowskiego
          wspólnie z Anglią, Rosją i Francją.

          Nie zauwżasz, że dziś też na nasze własne życzenie olewamy
          Francuzów i Niemców w trójkącie weimarskim
          i gramy rolę amerykańskiego osła trojańskiego
          tak jakbyśmy byli Meksykiem a nie państwem
          europejskim - musimy przede wszystkim
          współpracować z sąsiadami, bo USA
          to nam nawet wiz nie daje...
          • grzegorzlubomirski Re: w historii świata jeszcze nie było 11.01.06, 17:19
            Mylisz sie Wielka Brytania contra USA dwa razy
            AustroWegry - contra Francja i Anglia - Pierwsza Wojna
            Turcja - Grecja po pierwszej wojnie

            przykladow bez konca
            • toja3003 Turcja 30 lat temu demokratyczna? 11.01.06, 18:02
              albo cesarska dyktatura Austro-Węgier?
              I kiedy to GB walczyła przeciw USA?
              Chyba żartujesz z tymi przykładami demokracji albo
              piszesz z Białorusi. Podaj jakieś
              konkretne przykłady tyle, że ich nie ma.
              • fritz.fritz Re: Turcja 30 lat temu demokratyczna? 11.01.06, 19:28
                Turcja byla demokratyczna a u wladzy byl Ecevit znany z raczej pacyficznego
                nastawienia. Reprezentowal turecka lewice.

                Do NATO dytkatury nie maja prawa wejscia.
                Smieszne, ze o tym nie wiesz.

              • grzegorzlubomirski Re: Turcja 30 lat temu demokratyczna? 12.01.06, 15:17
                Jak Austro Wegry byly dyktatura to czym byla Anglia he he he, poczytaj se
                troche o tym kraju.

                Nawet Niemcy z 1914 roku? Budzet i wydatki wojskowe musilay byc uchwalone przez
                parlament. Na kredyty wojskowe w 1914 glosowaly wszystkie partie poza
                komunistami lacznie z SPD i Kolem Polskim. Demokracja tutaj nic nie zmieniala,
                moze nawe pogarszala.

                Wojna 1812 miedzy USA a Anglia wszyscy to wiedza
          • fritz.fritz Re: w historii świata jeszcze nie było 11.01.06, 17:52
            toja3003 napisała:

            > w historii świata jeszcze nie było wojny między dwoma demokratycznymi
            państwami
            > ;
            > na dyktaturę w RFN się nie zanosi, w Polsce też nie, więc
            > musimy się raczej bać niestabilności na wschodzie a nie ze strony
            > naszych partnerów z NATO i UE.

            Obys mial racje. Niemcy staly sie w ciagu ostatnich lat innym panstwem. Niemcy
            nie prowadza pro unijnej polityki partnerskiej jak kiedys, tylko chorobliwie
            mocastwowa i nacjonalistyczna polityke popierajaca Rosje i skierowana przeciwko
            rozwojowi demokracji na Bialorusi i Ukrainie (tej sie prawie udalo umknac z
            pulapki niemiecko-rosyjskiej).

            > No i nie żartuj z tym argumentem o samolotach USA przeciw Niemcom,
            > bo akurat niemiecka Luftwafe opiera się na tych tych samych samolotach
            > i też może w razie potrzeby sobie ich tam dokupić.

            To nie zart, tylko prawda. Akurat nie masz pojecia. Luftwaffe przeszla na
            Eurofighter i ma z nimi olbrzymie trudnosci :). Sa 3 razy drozsze i z powodu
            niezwykle dlugiego czasu rozwoju juz sa przestarzale i najlepsze jest to, ze
            nie nadaja sie do sluzby. Holandia uzywa sprzetu USA.
            Grippen zostaly wyprodukowane w serii paru set samolotow i Czesi mieli / maja
            z nimi olbrzymie trudnosci. Wegrzy przeszli na F-16.

            > Dalej pomieszałeś I-szą i II-gą wojnę światową
            > mówiąc o "dominacji niemiecko-rosyjskiej":

            Eh, Wojny Swiatowe to byly wypaczenia w polityce niemieckiej. Mowielem o 17,18
            i 19 stuleciu.
            Do tej wlasnie polityki wrocil Schröder zafscynowany Bismarckiem, jego portret,
            miniatura, towarzyszyla mu nawet w podrozach, a kochana Merkel jest
            zafascynowana Katarzyna Wielka i kazala sobie jej olbrzymi portret powiesic w
            gabincie. Jestem ciekawy, czy po przegranych wyborach przejdzie rowniez na zold
            nastepcow Putina :).

            > po odmowie wejścia
            > Polski do sojuszu antyhitlerowskiego
            > wspólnie z Anglią, Rosją i Francją
            Wstydz sie takie nonsensy wypisywac. Chodzi o Rosje, chodzi o wymianinie Rosji
            z GB i F razem.

            > Nie zauwżasz, że dziś też na nasze własne życzenie olewamy
            > Francuzów i Niemców w trójkącie weimarskim

            Znowu bezsens. Francja i Niemcy olewaly Polske od bolu. Teraz sie sytuacja
            moze zmieni.

            > i gramy rolę amerykańskiego osła trojańskiego

            Polska polityka jest identyczna wrecz z polityka Niemiec, kiedy graniczyly z
            Ukladem Warszawskim. Niemcy dalej siedza USA w d... Gdyby tak nie bylo,
            wystapilyby dawno z NATO. A tak bedzie trzeba je wyrzucic, poniewaz graja role
            nie tylko rosyjskiego osla trojanskiego tylko wrecz V kolumny starajac sie
            zmarginalizowac NATO i w ten sposob narazaja wszystkie kraje naszego regionu.

            USA nie okupuje Meksyku i nie zamierza okupywac Meksyku.

            musimy przede wszystkim
            > współpracować z sąsiadami,
            Alez oczywiscie, ale nie przede wszystki tylko rowniez jezeli chodzi o polityke
            bezpieczenstwa. Tylko USA gwarantuje bezpieczenstwo Polski.

            bo USA
            > to nam nawet wiz nie daje

            Bardzo duzo Polakow zostaje nielegalnie w USA. W momencie, kiedy ilosc Polakow
            lamiacych prawo spadnie ponizej 3%, beda wizy.
            Czy to tak trudno pojac?
            • toja3003 zdaje się, że tak bez końca możemy pisać 11.01.06, 18:14
              może podasz jakieś konkretne przykłady
              "chorobliwej, wielkomocarstwowej i nacjonalistycznej polityki Niemiec"?
              Tylko wymyśl coś innego niż gazrurka i jakąś wystawę fotografii o
              wypędzonych z Berlina, bo jeśli to jest ta ich cała
              "wielkomocarstwowość" to idę spać. Zdejm kalendarz ze ściany z roku 1945 - jest
              rok 2006; i nie powołuj się na Szredera, bo tego pana już nie ma
              (zresztą gdzie tam on był chorobliwy :))

              A co do Eurofightera to oni na to przechodzą ale co z tego -
              wymień konsekwentnie listę wszystkich państw NATO
              z modelami samolotów i ich ilością; to temat drugorzędny
              podobnie jak wiek któryśtam - zacznij od razu od Grunwaldu.
              Jest teraźniejszość.

              I kiedy to Polska nie olała TWeim.? Może jak podpisywała
              sławetny list popierający USA i awanturę iracką. Potrzebne to było?

              Pracujesz dla ambasady USA z tymi procentami? Przecież to oni ustalają te
              procenty ilością o d m ó w. To błędne koło i robią nas w bambuko.

              No i wstydź się niewiedzy Paktu 4-ch:

              A zastanawiałeś się dlaczego byliśmy sami we wrześniu? Dlaczego wzięli nas z
              dwóch stron? Dlaczego byliśmy de facto w stanie wojny z Liwą, dlaczego rok
              wcześniej wbiliśmy Czechsołowacji nóż w plecy na Zolziu, a dziwiliśmy się że
              później podobnie nam się przytrafiło? Dlaczego nawet karabinów nie było żeby
              uzbroić chętnych do walki? Dlaczego zamiast samolotów i czołgów mieliśmy ułanów
              a do ważniejszych „projektów”, którymi zajmowali się nasi stratedzy należał
              kształt lancy (to nie żart niestety)? Tak, najlepszy wywiad by nie pomógł mając
              takich przywódców (zresztą i ci szybko znikli za granicą zostawiając
              Starzyńskich w walczącym kraju). I to wszystko ma być tylko propagandą?

              Kilka faktów historycznych:
              - maj 1934 inicjatywa Francji dażąca do zbliżenia z Rosją (min. Barthou)
              dot. paktu z udziałem m.in. Francji, Polski i ZSRR (także Anglii). Polska
              odrzuca propozycje. Wiadomo, że oficjalnym motywem
              tej decyzji (uważam, że błędnej) była tzw.
              polityka równowagi wobec III Rzeszy ale
              tuż przed wojną nasz min. Beck wyraźnie
              wskazał, że boi się współpracy z ZSRR i nie zgadza się
              na współdziałanie z wojskami rosyjskimi w razie potrzeby
              na terytorium RP (także Rumunii).

              Dodam, że krok ów był niekonsekwentny w
              kontekście ocieplenia relacji Polska-ZSRR
              w związku z podpisaniem tzw. konwencji londyńskiej
              oraz ponownym uznaniu granic Polski przez ZSRR
              układem z 05.05.1934.

              ZSRR był izolowany na arenie międzynarodowej i dążył do uwiarygodnienia się
              szukając kontaktów z każdym z kim mógł – odrzucony jako partner do walki z
              faszyzmem sam się z nim doraźnie sprzymierzył. Rzesza nie uderzyła w 33-cim
              tylko parę lat później i dopiero wtedy kiedy sprzymierzyła się z ZSRR!

              Dalej: dlaczego nie próbowaliśmy tworzyć sojuszu z sąsiadami takimi jak
              Czechosłowacja, Litwa czy Rumunia?. No i co można zrobić gdy człowiek zostaje
              napadnięty na ulicy przez dwóch po zęby uzbrojonych bandytów? Samobójczo
              walczyć? Trzeba było zatem w tym dylemacie zdecydować się wcześniej na jednego
              wroga. Taka była koncepcja Piłsudskiego, który z dwojga złego wolałby zgodzić
              się na koncepcję „Morze Czarne to też morze” i pójść na bolszewika niż
              decydować się na z góry przegraną wojnę na dwa fronty, tyle że Dziadka zabrakło
              po 1935 roku...

              Powtarzam: nie mam zamiaru wybielać Stalina
              ani robić z propagandy prawdy ale właśnie
              poszukiwać tej ostatniej.

              Niedawno na tym forum pokazywałem szeroko fakty dotyczące naszych szarż z
              szablami na czołgi, które niby były wymysłem propagandy hitlerowskiej czy
              komunistycznej. Myślałem, że to temat zamknięty ale ciągle są niedoinformowani.

              Krótko:
              Np. niedawno w PR1 omówiono szczegółowo bitwę pod Mokrą (znaną częściowo jako
              bitwa pod Częstochową) gdzie właśnie nasza brygada kawalerii starła się
              z dywizją pancerną wroga w pierwszych dniach września. Nota bene jestem wnukiem
              grudziądzkiego ułana, uczestnika tamtych dni.






              • fritz.fritz Re: zdaje się, że tak bez końca możemy pisać 11.01.06, 19:26
                toja3003 napisała:

                > może podasz jakieś konkretne przykłady

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=34744764&a=34801623
                > A co do Eurofightera to oni na to przechodzą ale co z tego -
                > wymień konsekwentnie listę wszystkich państw NATO
                Holendrzy i GB przechodza na nowy model USA JSF.

                Samoloty sa niezwykle wazna terazniejszoscia. Nierzadko nawet decydujaca
                terazniejszoscia. Samoloty sluza do niszczenia przeciwnika, dycyduja o smierci
                i zyciu dziesiatki tysiecy ludzi i niepodleglosci. To nie jest zabawka dla
                dzieci w piaskownicy malym czerwonym samochodzikiem.

                > I kiedy to Polska nie olała TWeim.? Może jak podpisywała
                > sławetny list popierający USA i awanturę iracką. Potrzebne to było?

                Nie zartuj. Najpierw Niemcy i Francja w imieniu calej Europy, nie konsultujac
                zadnego kraju, na wspominienie TW umarlyby ze smiechu, oglosily, ze EU potepia
                wojne w Iraku.
                Udzial Polski w Iraku jest olbrzymim sukcesem Polski ze wzgledu na image. Ty
                naprawde nie masz pojecia ile Polska zyskala. Uwierz mi. Na to, co Polska
                osiagnela w ciagu tych dwoch, potrzebowalaby w normalnych warunkach 20 lat. Ja
                nie przesadzam.

                > No i wstydź się niewiedzy Paktu 4-ch:
                >
                > A zastanawiałeś się dlaczego byliśmy sami we wrześniu? Dlaczego wzięli nas z
                > dwóch stron? Dlaczego byliśmy de facto w stanie wojny z Liwą, dlaczego rok
                > wcześniej wbiliśmy Czechsołowacji nóż w plecy na Zolziu,

                Czechoslowacja juz wtedy nie istniala. Zostala ziintegrowana w III Rzeszy.
                Koniec. Punkt. Plecy, w ktore twoim zdaniem zostal wbity noz, nie istnialy.

                Zaolzie bylo zamieszkale przez Polakow. Czesi zajeli te tereny w czasie
                zwycieskiej wojny z Rosja. Za to spokojnie mozesz mowic o Czeskim nozu wbitym w
                polskie plecy.


                Reszte rowniez znamy.
            • cynik9 Re: w historii świata jeszcze nie było 11.01.06, 22:07
              fritz.fritz napisał:


              > USA nie okupuje Meksyku
              Po tym jak ukradla mu Kalifornie w XIXw wiecej nie potrzebuje :-D

              > i nie zamierza okupywac Meksyku.
              Chyba ze sie ropa w Iraku wczesniej skonczy...
    • halfliner Bez pierwszoligowych zawodników i funduszy? 11.01.06, 09:25
    • goldilock Re: Zbudujmy panstwo dla obywateli, nie mafii 11.01.06, 11:26
      Kpi autor, czy o droge pyta? Polska jak powietrza potrzebuje przedewszystkim
      rozsadnej polityki wewnetrznej. W moencie kiedy Polska stanie sie silna
      gospodarczo cala reszta przyjdzie automatycznie. Polska ma braki gospodarcze i
      kulturowo-cywilizacyjne w stosunku do zachodu i powinna koncentrowac sie na
      tworzeniu panstwa, ktore wreszcie zacznie sluzyc obywatelom a nie mafi
      polityczno-biznesowo-kryminalnej.
      Te mocarstwowe mrzonki to kpina, kiedy mlodzi wyksztalceni Polacy musza szukac
      pracy za granica miasteczkami trzesa grupy lysych bandziorow, sad i policja sa
      napasku kogokolwiek kto jest przy wladzy.
      Nasowa sie jedna odpowiedz- z czym do ludzi leszczu.
      • goldilock Re: Zbudujmy panstwo dla obywateli, nie mafii 11.01.06, 11:46
        tak na marginesie z perspektywy UK takie bajdurzenie to cos takiego jak z
        perspektywy Polski zakusy Rumunii aby stac sie kolem zamachowym rozwoju Unii.
        Widzimy Rumonow w tej roli widzimy ? No ale my Polacy jestesmy inni- tacaaaacy
        wielcy. W jednym kapciu w drugim bucie.
    • grzegorzlubomirski Ten pajac z PO traci skale 11.01.06, 14:16
      Sa kraje na swiecie z ludnoscia przekraczajaca 100 mln lub kolo tego (i szybko
      rosnaca) i z PKB na lebka wyzszym od polskiego (Brazylia, Meksyk) i one nawet
      nie marza o G8. A tu Polska do G8 - Moze do G30 to tak
    • paskudaprawdziwa W europejskiej pierwszej lidze -politycznie? 12.01.06, 19:43
      To nie polityka zagraniczna zadycuduje o byciu lub nie-byciu w pierwszej
      europejskiej lidze.

      Zadecyduje o tym jedynie i wylacznie ekonomoczny standard Polski.

      Zwyczajny zdrowy rozsadek i kalkulacja ekonomiczna wiec wskazana, zamaist
      politycznego marzycielstwa.

      Polska nie jest np. Rosja, czy Kanada, to maly kraj w srodku Eurpoy, bez
      bogactw naturalnych. Ekonimicznie ciagle daleko w tyle za Zachodem. To nie
      Polska jest "norma" dla Zachodu, ale odwrotnie, to nie Zachod rowna do Polski,
      ale Polska do Zachodu.

      Problemem jest jak dogodnic i dorownac, a nie byc ciagle tym ubozszym kuzynem,
      ktory chce wyszarpac ile sie da bogatym kuzynom .

      Problemem jest jak przestac byc ubogim kuzynem, a zostac partnerem ekonomicznym
      panstw zachodnich, a tym samem znalezc sie w pierwszej lidze.

      I o to niech sie martwia polityce ramie ramie, a raczej glowa z glowa z
      ekonimistami. Polityka zaganiczna zas niech wreszcie zostanie tylko i
      wylacznie narzedziem tegoz.

      Podsumowaucac -
Pełna wersja