winka53 Re: Inteligencja zamilkła 16.01.06, 17:28 <<Madre slowa..pani profesor....podpisuje sie ...a jestem duzo mlodsza... czyli madrosc...wykszatlcenie..inteligencja ...to atuty ponadczasowe.. klaniam sie nisko.... Odpowiedz Link Zgłoś
langston Re: Inteligencja zamilkła 16.01.06, 17:58 Dlaczego przypisuje sobie Pani "...madrosc, wyksztalcenie, inteligencje..." Dlaczego Pani uwaza ze Czesi, Niemcy, Wegrzy ktorzy dokonali lustracji zrobili to z "dzikiej zadzy krwi"? Dlaczego inteligent ma "lewicowac"? Czy pochwala Pani czerwone wieczorki organizowane przez Boya_Zelenskiego we Lwowie po wkroczeniu Sowietow? Za duzo w nas pseudo-inteligencji a za malo inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
lidkawozniak Re: Inteligencja zamilkła 16.01.06, 19:00 langston napisał: > Czy pochwala Pani czerwone wieczorki organizowane przez Boya_Zelenskiego we > Lwowie po wkroczeniu Sowietow? Nie wiem, jak wyglądały te czerwone wieczorki, ale mamy tu chyba przykład typowych aktualnie poglądów prawicowych: jeżeli ktoś kiedykolwiek podał choćby rękę komuniście, to nie jest niczego wart. Jest to bardzo błędny pogląd. > > Za duzo w nas pseudo-inteligencji a za malo inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
langston To smieszne, zalosne!!! 16.01.06, 18:08 Nie bede komentowal slow Pani profesor ze wzgledu na szacunek dla wieku i drogi zyciowej. Oczywiscie inteligent ze nie moze zgadzac sie bezkrytycznie z wysunietymi tezami tylko i wylacznie z dwoch wymienionych przeze mnie wzgledow. Tak postepuja pseudo-inteligeci ktorych obawiam sie jest na tym formu bardzo wielu. Ale nie o tym. Jest czym przerazliwie smutnym dla Polski iz osoba ktora utozsamia cechy typowe dla inteligenta Lech Kaczynski jest tak ponizany zas panowie Tusk, Rokita nie mowiac juz o Frasyniuku-ktorzy sa oszolomami takimi jak Lepper tylko dla innych sfer sa przyjmowani jako "obroncy inteligencji". To swiadczy bardzo dobitnie o mizernej kondycji naszej "inteligencji" Odpowiedz Link Zgłoś
lidkawozniak Re: To smieszne, zalosne!!! 16.01.06, 18:56 > Jest czym przerazliwie smutnym dla Polski iz osoba ktora utozsamia cechy typowe > > dla inteligenta Lech Kaczynski jest tak ponizany zas panowie Tusk, Rokita nie > mowiac juz o Frasyniuku-ktorzy sa oszolomami takimi jak Lepper tylko dla innych > > sfer sa przyjmowani jako "obroncy inteligencji". > To swiadczy bardzo dobitnie o mizernej kondycji naszej "inteligencji" Przepraszam bardzo, ale absolutnie się nie zgodze z tym, że Lech Kaczyński utożsamia cechy inteligenta - brakuje mu bardzo dużo, jego umiejętności wyrażania własnych myśli chociażby pozostawiają duzo do życzenia, nie mówiąc o tym, że jest kompletnym ignorantem w sprawach kultury. Generalnie z tego co się orientuję, to inteligencja definiowana jest jako umiejętnośc łatwego radzenia sobie w sytuacjach nietypowych, u Kaczyńskiego w sytuacjach nietypowych zawsze górę biorą emocje (choć nie tak bardzo jak u brata). Panowie Tusk i Rokita być może też nie aspirują do miana inteligentów, ale u nich zdrowego rozsądku jest trochę więcej. Co do Frasyniuka z kolei - jemu też bycia "inteligentem" nie zarzucam, ale w ostatniej kampanii wyborczej jego wypowiedzi (polecam słuchać radia zamiast oglądania telewizji) brzmiały najrozsądniej z wymienionego towarzystwa. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: To smieszne, zalosne!!! 16.01.06, 21:28 Pani Lidko - pomyliła Pani pojęcia - Indywidualny wskażnik inteligencji (jako cechę osobowości), z inteligencją -jako grupą społeczną (O której mówi autorka!!) Odpowiedz Link Zgłoś
lidkawozniak Re: To smieszne, zalosne!!! 16.01.06, 21:33 krystin3 napisała: > Pani Lidko - pomyliła Pani pojęcia - Indywidualny wskażnik inteligencji (jako > cechę osobowości), z inteligencją -jako grupą społeczną (O której mówi autorka! > !) Rzeczywiście, przepraszam. Niemniej jednak śmiem twierdzić że obie "inteligencje" nie istnieją w oderwaniu od siebie, a przynajmniej ta społeczna w oderwaniu od indywidualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzales.wroclaw Re: Inteligencja zamilkła 16.01.06, 18:12 Dużą część komentarzy dowodzi, że sporo racji miał R. Ziemkiewicz pisząc w "Polactwie", że GW czyta się nie po to, aby poznać różne racje i poglądy, ale po to, aby dowiedzieć się, co aktualnie wypada myśleć. Odpowiadając na pytanie sformułowane przez Autorkę - odpowiem tak: współczesna polska inteligencja wylądowała tam, gdzie sama sobie wymościła miejsce - czyli na śmietniku historii. I używając słów Autorki - "nie ma się co dziwić", ponieważ trudno oczekiwać od obywateli, aby podążali za głosem inteligentów oderwanych od rzeczywistości i realiów, tworzących płomienne filipiki przeciwko wyimaginowanym problemom, które mają się tak do rzeczywistych problemów współczesnych Polaków, jak muzyka Ich Troje do kultury wysokiej. Z punktu widzenia inteligencji jest to straszne, ale ciemny ludek zaczął po prostu samodzielnie myśleć i nie potrzebuje intelektualnych przywódców, którzy oprócz marnowania czasu i papieru (tudzież innego nośnika) nie potrafią odbiorcy niczego konkretnego zaproponować, oprócz głębokiego zatroskania o sprawy mało istotne czy też wymyślone. Autorka wspomniała również o " atmosferze małości, podłości i wielkich słów o odrodzeniu moralnym, które brzmią fałszywie". Bądźmy szczerzy - to samooszukiwanie się, próba afirmacji rzeczywistości i myślenie w stylu "nie potrafiliśmy dotrzeć do ludzi - tym gorzej dla nich. Skoro nie przyjęli naszych argumentów, to znaczy, że nie są warci tego wysiłku, który w pocie czoła podjęliśmy dla nich". W ten sposób inteligencja sama skazała się na banicję z ludzkich umysłów. I tylko od samej inteligencji zależy, czy możliwa jest podróż powrotna. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Rzadko spotykane nagromadzenie fałszu 16.01.06, 18:26 - "wielkich słów o odrodzeniu moralnym, które brzmią fałszywie" - owszem, właśnie teraz przyszedł czas, kiedy można mówić o odrodzeniu moralnym, kiedy Polacy mogą wymagać od swoich przedstawicieli, kiedy jesteśmy u siebie. - "w naszym skłóconym kraju" - czyżby kiedyś był bardziej jednomyślny? Czyżby wspólne pragnienie przetrwania zasługiwało na nostalgię? Wolę takie skłócenie od tamtej jedności. - "warstwa ludzi, która już od lat 30. XIX stulecia zdobywała sobie coraz większe znaczenie" - zdobywała i ... nie zdobyła. Oto dzisiaj Polska nie jest już feudalna i klasa rycerska już się nie liczy. Koniec z kultem "szlachectwa" i dominacją "wyższej kultury". I dobrze. - "Uznała ona za własne ideały oświecenia" - przyznajmy, że ideały Oświecenia są nieco archaiczne. W filozofii trochę się wydarzyło przez ostatnie kilkaset lat. - "dbała o przetrwanie narodu, żywiąc pragnienie odbudowy państwa" - to dla mnie zaiste zagadka, jak też owa >>inteligencja<< dbała o przetrwanie narodu w porównaniu do innych grup społecznych? Lepiej się mnożyli? Adoptowali przedstawicieli innych nacji jako Polaków? Więcej krwi oddali walcząc o Polskę? - "od nich zależy ciągłość istnienia narodu" - to mocna teza. Poparta jakimś rozumowaniem, mam nadzieję? - "rozumiała, że po utracie niepodległości narodowi grozi zarówno zachwianie tożsamości, sprzyjające obskurantyzmowi i zakopaniu się w zaścianku historycznych pamiątek, jak też głębokie zacofanie cywilizacyjne" - może to było takie oczywiste, że cała inteligencja to rozumiała, ale ja nie podzielam tego poglądu. Fala za falą wyjeżdżają Polacy za granicę, bynajmniej nie z powodu zachwiania tożsamości ale z biedy. Cóż ma wspólnego zacofanie cywilizacyjne z narodową tożsamością Polaków? - "Taka była inteligencja ... My, młodzi, pierwsze pokolenie Polski Niepodległej, śledziliśmy opinie wygłaszane na łamach "Wiadomości Literackich" lub wileńskiego "Słowa", a wszystkich skamandrytów recytowaliśmy z pamięci." - Widać mieliście dużo czasu, żeby zajmować się poezją - pewnie nie było tyle nauki w szkole: o wodu narodów zwycięskim stalinie, o mitochondriach i mitozie, o skamandrytach i literaturze powojennej. Zamiast brać się za coś pożytecznego, robić telegraf albo fabrykę maszyn do pisania, toście tracili czas na poezje. - "inteligencja wówczas jeszcze coś znaczyła" - znaczyła, ale nie z powodu poezji, lecz technologii i ekonomii. "tłumek zafascynowany siłą" - a więc mamy tu wyraźny podział na oświeconą (prawdziwą) inteligencję i "tłumek". Bardzo ciekawe - ten tłumek to nie była inteligencja? - "wszyscy myślący wbrew cenzurze, wbrew panującemu systemowi, oddali się pracy na polu kultury, widząc, że tam właśnie pojawiają się możliwości kontynuacji niezależnego istnienia" - o nie! nie wszyscy. Byli tacy, którym nie po drodze było z kacykami z sowieckiego nadania, nawet w kulturze (że tak się wyrażę). - "całe boje z cenzurą o jedno zdanie, jedno słowo" - to były bardzo romantyczne czasy, niewątpliwie. Tego już nie ma... I cóż stąd? - "usiłowała skupić ludzi myślących i młodzież w Klubie Krzywego Koła" - a kto nie chciał, ten był niemyślący? Nie znam Krzywego koła, ale wyobrażam sobie, że ten klub nie miał ogólnokrajowego zasięgu. I co z resztą kraju - nie było tam inteligencji? nie było... - "sposób bycia ugruntowany na ideałach oświeceniowych, na pragnieniu wolności i szacunku do każdego człowieka" - no właśnie z tym _każdym_ człowiekiem to chyba trochę przesada, tak samo i z tymi ideałami oświeceniowymi, IMHO - "dysydenci, opór, podważanie fundamentów, dyskusja na gruncie marksizmu" - tak było dobrze, "I nagle przestała się liczyć, stając się jednym z głównych celów brutalnych oskarżeń". Bynajmniej, proszę Pani. Nie nagle. Przestała się liczyć bardzo dawno. Pewne osoby zostały wykorzystane jako głos ludu w dyskusji przy okrągłym stole, ale trudno mówić o ich własnej polityce. Jeszcze trudniej mówić o ideologii tej grupy jako wspólnej myśli polskiej inteligencji! Oskarżenia też nie biorą się znikąd. - "oceny Okrągłego Stołu ..., wydawał się niemal zdradą." - nie tyle zdradą, co przedstawieniem. Pani lubi sztukę, nieprawdaż? - "Wolność jest trudna." - szczególnie wolność reglamentowana, w której działają równi i równiejsi. A wszystkie świnie są równiejsze. Gdzie w ciągu jednej nocy może powstać firma posiadająca dziesiątki kantorów wymiany i nikogo to nie dziwi, nie przychodzi NIK ani Urząd Skarbowy. - "inteligencja nie skorzystała materialnie na transformacji ..." - Rzeczywiście, z tym się zgodzę. Tyle tylko, że inteligencja, którą mam na myśli nie walczy wcale o ten tytuł, ale o inne miano: Polak. Najpierw chcemy być Polakami, a jeśli ktoś nas nazwie inteligencją, to przecież tylko fiszka... - pomysł >>Inteligent vs. kultura masowa<< wydaje mi się z lekka niedzisiejszy. Kultura masowa to kabarety, bardzo dobra muzyka (obok sezonowych idoli nastolatek), sport, literatura (fakt - niekoniecznie wiersze, nieraz blogi), film (z kina albo P2P) - wszystko dobrej jakości i strawne dla tych, co czają bazę. - "brukowej angielszczyzny" - to mnie obezwładniło na dłuższy czas... - "Bycie osobą medialną to szczyt marzeń" - czyżby? Wszędzie? Może pani obraca się w niewłaściwych kręgach? - "dla gawiedzi jest lustracja" - o nie! Lustracja jest dla wolności, żeby nami nie rządzili sprzedajni agenci. Lustracja jest dla sprawiedliwości, żeby szpiegowany znalaz satysfakcję za swoją wytrwałość. Lustracja jest dla lustrowanych, żeby wreszcie przestali się bać - w tą albo w tamtą, jak u dentysty. - "szacunek dla człowieka" to również szacunek dla pokrzywdzonych. Nie można zrównać kata i ofiary. Na bezpodstawne oskarżenia jest sąd. Warto też przypomnieć tu dziesiątki lat opluwania Kościoła Rzymsko-Katolickiego, dlaczego nie zająknęła się pani słowem o godności wierzących? - "Obywatela przestało się traktować jak członka społeczności uprawnionego do politycznego działania i wyrażania swych myśli." - czy aby nie jest to dorobek Cze-Ka, nie zaś ostatnich lat? - "nie ma winnego, póki mu się winy nie dowiedzie" - czy działalność na rzecz sowieckiego zaborcy jest prawnie karana? Czy mówimy o winie sługusów reżimu? Moim zdaniem mowa raczej o prawie Polaków do wiedzy, kto też stara się o najwyższe godności w państwie. - "niszczy się ... za co?" Czy rzeczywiście odsuni ęcie od splendoru włądzy to już niszczenie? Czy można to porównać do skrytobjstwa uprwianego przez lewicę? - "Widziałam w swym życiu zbyt wielu ludzi złamanych, by patrzeć przychylnie na tych, co rzucają kamieniem" - jakim kamieniem? Że nie życzymy sobie pewnych osób o władzy? - "ktoś należał do znienawidzonej partii - już z góry jest winien" Bynajmniej - nie z góry, ale z dołu. Ktoś popierał płatnych zdrajców i teraz wolno o tym mówić, że przystał do tych, co rozkułaczali Polskę. "katolickie społeczeństwo tęskniło za szubienicami" - jakie szubienice? Powiedzmy po prostu, że pewni ludzie są winni zbrodni, na przykład stalinowscy oprawcy. - "wystarczy donos" - gdzie wystarczy? W sądzie? W IPN? - "współżycie społeczne oparte na normalnym, konstytucyjnie ustanowionym prawie" _-_no jak dla kogo to prawo jest normalne. Myślę, że wielu miałoby zastrzeżenia. - "zaufanie społeczne - tę delikatną tkankę, która wzmacnia się w dyskusjach" Warto Rozmawiać, prawda? Niezwykły program, tak inny od dotychczasowych, redagowanych ciągle w tym samym duchu. Budujmy zaufanie społeczne, budujmy przez dyskusje, bo Warto Rozmawiać. - "Etyczność w ogóle podważa sens zemsty i odwetu" - zemsta to nie jest właściwe słowo. Chodzi raczej o zwykłe oczyszczenie, danie racji tym, któzy ją mieli (mają) i uznanie win winnych. - "upiory przeszłości. Ten sam antysemityzm..." - a jakże, antysemityzm znajduje grunt tam, gdzie semici domagają się czegoś czszególnego. Powiedzmy wprost - nie ma antysemityzmu bez gry o pieniądze i przywileje. Są w Polsce majątki sprzed pół wieku Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Rzadko spotykane nagromadzenie fałszu 16.01.06, 18:35 - "upiory przeszłości. Ten sam antysemityzm..." - a jakże, antysemityzm znajduje grunt tam, gdzie semici domagają się czegoś czszególnego. Powiedzmy wprost - nie ma antysemityzmu bez gry o pieniądze i przywileje. Są w Polsce majątki sprzed pół wieku, co do których upominają się kancelarie prawnicze z Izraela, to nie może przejść bez echa. - "inteligencja zamilkła. Może w ogóle zniknęła, może zamknęła się w swym profesjonalizmie" - a może oderwała się od tradycji feudalnych? Może Pani wciąż pragnie fali łąk szumiących z dzięcieliną, świeżopem i ostrowami burzanu? Co to jest k.. ten świeżop? zapytał jeden z bohaterów znanego polskiego filmu. I tak wygląda nasza współczesność, po co wracać do kontuszów i rogatywek? - "Może się odrodzi w najmłodszym pokoleniu?" - jestem dziwnie ;-) pewny, że nie odrodzi się. Inteligencja jest, funkcjonuje znakomicie, można ją spotkać na co dzień, tylko nie nosi sukien pachnących naftaliną. 1. Nie ma już rycerzy i nie ma szlacheckiej inteligencji. 2. Rozliczenie zbroni stalinizmu to nie "atmosfera małości, podłości i wielkich słów..." - to nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń. Trzeba zamknąć ten rozdział. 3. Antysemityzm nie bierze się znikąd - ma bardzo konkretne podoże. 4. Za wcześnie na udzielanie legitymacji członkowskich w inteligencji, szczególnie że nie widzę nikogo, kto by miał takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
no_guts_no_glory Widzisz, jakoś nikt nie chce z Tobą polemizować... 16.01.06, 18:50 Odpowiedz Link Zgłoś
lidkawozniak Re: Rzadko spotykane nagromadzenie fałszu 16.01.06, 19:18 gobi03 napisał: Dobrze, że wypunktowałes, bo łatwiej polemizować. > 1. Nie ma już rycerzy i nie ma szlacheckiej inteligencji. Myślę, że nie o to chodziło autorce artykułu. Generalnie, to właśnie na początku XIX wieku ta awanturnicza szlachta, która doprowadziła do rozpadu kraju zaczęła być zastępowana przez inteligencę, częściowo wywodzącą się z niej, a częściowo z mieszczaństwa. Już w 2giej połowie XIX wieku szlachty jako takiej w zasadzie nie było, była być może arystokracja, ale ona opierała się w dużym stopniu na wykształceniu. > 2. Rozliczenie zbroni stalinizmu to nie "atmosfera małości, podłości i wielkich > słów..." - to nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń. Trzeba zamknąć ten rozdz > iał. Tak na prawdę chodzi o to, że nikt nie chce rozliczać zbrodni komunizmu - mało kogo (oprócz bezpośrednio zainteresowanych) one interesują. Natomiast pod przykrywkę "rozliczania zbrodni" wsadzana jest zwykła walka polityczna, gnojenie różnych Belek, Cimoszewiczów, Kwaśniewskich, Michników, Geremków i Wałęsów przez Giertychów, Wassermanów, Wildsteinów i Łysiaków... I z tym się pani profesor nie zgadza. Od rozliczania zbrodni komunizmu jest IPN, robi to dość rzetelnie i w swoim tempie. I tu nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń jest spełniony. Lustracje w Czechach czy na Węgrzech żadnych zbrodni nie rozliczyły, zablokowały tylko kariery byłym funkcjonariuszom komunistycznym. A to, czy to dobrze dla wszystkich, czy nie, to już zupełnie inna sprawa. > 3. Antysemityzm nie bierze się znikąd - ma bardzo konkretne podoże. Właśnie jest problem taki, że antysemityzm u Polaków bierze się często z nikąd. To, że jacyś Żydzi wysnuwaja żądania co do majątków sprzed pół wieku nie jest niczym złym ani groźnym - jeżeli te majątki odzyskają, to znaczy, że im się należały, jeżeli nie, to kij im w ucho, to i tak jest problem marginalny. Natomiast nienawiść do Żydów jest w Polsce zbiorowym wyładowaniem agresji i własnej nieudolności na kimś, kogo już dawno nie ma. To właśnie świadczy o niskiej kondycji moralnej. > 4. Za wcześnie na udzielanie legitymacji członkowskich w inteligencji, > szczególnie że nie widzę nikogo, kto by miał takie prawo. A ja myślę, że jest bardzo dużo takich ludzi, tyle, że ci siedzą cicho. W telewizji rzeczywiście - nikogo takiego nie znajdziesz. A jak PiS się zabierze za publiczną, to już na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Rzadko spotykane nagromadzenie fałszu 16.01.06, 20:48 lidkawozniak napisała: > Dobrze, że wypunktowałes, bo łatwiej polemizować. :-)) > > 1. Nie ma już rycerzy i nie ma szlacheckiej inteligencji. > Myślę, że nie o to chodziło autorce artykułu. Ależ tak, ona widzi kulturę jako książkę i teatr (śmierć dyskotece;-), a inteligencja ma być otwarta, tolerancyjna, z sympatiami lewicowymi... Jakieś echa młodzieńczej aktywności przedstawia jako kwintesencję polskiej, patriotycznej inteligenckości. > > 2. Rozliczenie zbroni stalinizmu to nie "atmosfera małości, podłości i wi > elkich > > słów..." - to nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń. Trzeba zamknąć ten > rozdz > > iał. > > Tak naprawdę chodzi o to, że nikt nie chce rozliczać zbrodni komunizmu - mało > kogo (oprócz bezpośrednio zainteresowanych) one interesują. Natomiast pod > przykrywkę "rozliczania zbrodni" wsadzana jest zwykła walka polityczna, gnojeni > e > różnych Belek, Cimoszewiczów, Kwaśniewskich, Michników, Geremków i Wałęsów prze > z > Giertychów, Wassermanów, Wildsteinów i Łysiaków... I z tym się pani profesor ni > e > zgadza. Więc w imię nietykalności Cimoszewicza mamy milczeć w sprawie stalinowskich prokuratorów? Przywołujesz Wildsteina i Giertycha jako osoby niespełna rozumu, a przecież są to ludzie umiarkowani. Ten "Nikt" który nie chce rozliczać zbrodni komunizmu, to na pewno jest z pańśtwowej telewizji, ale istnieje życie pozatelewizyjne. Radio Maryja bezboleśnie przywołało do życia publicznego ludzi zdecydowanie odcinających się od układów z komunistami i dlatego nie reprezentowanych w mediach. Wodził ich na manowce Moczulski, ogłupiali szemraną bibułą anonimowi drukarze, a teraz okazało się, że nie muszą swoich rozmów porowadzić z kocami na oknach. Nie można robić polityki, głosić dizałanie dla dobra Polski i udawać, że nas (moherów) nie ma. Nie można już udawać, jakby religia i patriotyzm były powodami do wstydu. Nawet jeśli dla niektórych inteligencja musi być lewicowa. Od rozliczania zbrodni komunizmu jest IPN, robi to dość rzetelnie i w > swoim tempie. I tu nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń jest spełniony. > Lustracje w Czechach czy na Węgrzech żadnych zbrodni nie rozliczyły, zablokował > y > tylko kariery byłym funkcjonariuszom komunistycznym. A to, czy to dobrze dla > wszystkich, czy nie, to już zupełnie inna sprawa. IMHO funkcjonariuusze PZPR, UB i ludzie inaczej ochlapani systemem radzieckiej przemocy w ogle nie powinni funkcjonować w polskiej polityce. Po lustracji ewentualnie w administracji państwa, ale nie w organach władzy. Zaszła nocna zmiana i co? Zwrotnicowi czują się dobrze, a nagonka trwa na tego, kto film ujawnił. > > 3. Antysemityzm nie bierze się znikąd - ma bardzo konkretne podoże. > > Właśnie jest problem taki, że antysemityzm u Polaków bierze się często z nikąd. Wmawiają ci to. Podłoże jest zawsze bardzo konkretne - chodzi o szmal. Nie wystarczy przyznać, że ktoś kiedyś był właścicielem, trzeba doprowadzić do sytuacji, kiedy polski rząd w zębach przywiezie do Izraela odszkodowania za utracone majątki, z procentami! > To, że jacyś Żydzi wysnuwaja żądania co do majątków sprzed pół wieku nie jest > niczym złym ani groźnym - jeżeli te majątki odzyskają, to znaczy, że im się > należały, jeżeli nie, to kij im w ucho, to i tak jest problem marginalny. Zależy, ile $$ masz na myśli. > Natomiast nienawiść do Żydów jest w Polsce zbiorowym wyładowaniem agresji i > własnej nieudolności na kimś, kogo już dawno nie ma. To właśnie świadczy o > niskiej kondycji moralnej. Co to znaczy "dawno już nie ma"? A niby skąd takie oburzenie, kiedy się mówi o podawaniu nazwisk i narodowości dziadków? Nie mówię, o wykluczaniu kandydatów, tylko o podawaniu do publicznej wiadomości tych informacji! Skąd takie zdenerwowanie? > > 4. Za wcześnie na udzielanie legitymacji członkowskich w inteligencji, > > szczególnie że nie widzę nikogo, kto by miał takie prawo. > A ja myślę, że jest bardzo dużo takich ludzi, tyle, że ci siedzą cicho. W > telewizji rzeczywiście - nikogo takiego nie znajdziesz. Może nieściśle się wyraziłem: nie znam nikogo, kto miałby wydawać takie legitymacje. Poznamy po owocach. Ja się przyglądam, kto też może byc nazwany polską inteligencją... A jak PiS się zabierze > za publiczną, to już na pewno... Nie lubisz PiS-u, ale czy takie insynuacje nie są obraźliwe? Weź pod uwagę, że teraz wielu im patrzy na ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
bronek24 Re: Rzadko spotykane nagromadzenie fałszu 29.01.06, 01:22 Do gobi03: twoj glos to jeden z niewielu tu rozsadnych.Dopiero teraz przeczytalem artykul p.Skargi i dyskusje na jego temat, wiec nie bede sie rozpisywac, bo musztarda po obiedzie, ale uwielbienie dla pogladow tej pani, gremialnie w komentarzach wyrazone tu, jest zaskakujace. Podrecznikowy anachronizm postawy tej obronczyni "lewicowej i ateistycznej", rzekomo najwartosciwszej warstwy spoleczenstwa polskiego wydaje sie byc z innej planety. Nie kusi sie tez p. Skarga na zadna definicje czy re-definicje samego pojecia "inteligencja", uzywanego przez nia na okreslenie grupy spolecznej, do ktorej zaden rozsadny czlowiek nie chcialby sie zaliczyc, jesli ten twor w ogole uznac by mozna za istniejacy. Odpowiedz Link Zgłoś
podkurek Starość nie radość. Także umysłowa. 16.01.06, 23:41 Nie mówię tego złośliwie. Każdego z nas to czeka. Ale wolałbym chyba odejść wcześniej niż tak bardzo uważać własne poglądy za jedynie słuszne i tak bardzo pogardzać ludźmi myślącymi inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 Zgadzam sie z autorka 17.01.06, 02:33 przyczyn zaniku polskiej inteligencji upatruje w dzikim rozwoju w PL barbarzynskiego kapitalizmu, ktory zredukowal ludzi do konsumentow towarow oraz masowej pseudokultury. polska mlodziez ma mozgi tak wyprane przez globalna kapitalistyczna korpo-propagande, ze raczej nie mozna miec nadziei, iz wyrosnie z niej inteligencja. byc moze stanie sie nia kiedys mlodziez, ktora odbyla studia na zachodzie Europy i zetknela sie z tamtejsza wyzsza kultura i inteligencja. Odpowiedz Link Zgłoś
ashtarte Re: Zgadzam sie z autorka 17.01.06, 02:55 mlodziez ktora odbyla studia na Zachodzie nadzieja polskiej inteligencji??? ale Zachod byl o wiele dluzej pod wplywem "barbarzynskiego kapitalizmu ktory zredukowal ludzi do konsumentow towarow" i zachodnia mlodziez ma jeszcze bardziej mozgi wyprane przez "globalna kapitalistyczna korpo-propagande". Wg Twojej tezy na Zachodzie nie ma prawa byc zadnej inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil Re: Zgadzam sie z autorka 17.01.06, 10:49 ashtarte napisała: > Wg Twojej tezy na Zachodzie nie ma prawa byc zadnej inteligencji. No bo nie ma "inteligencji" (rozumianej w kategoriach socjologicznych) Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 uniwersytecka mlodziez na zachodzie jest ideowa, 18.01.06, 01:15 lewicowa i nierzadko wrecz marsistowska - na ogol. To piekna, naturalna cecha mlodosci. Europa zachodnia juz dawno przeszla chorobe dzikiego kapitalizmu i stala sie socjalistyczna. Polska choruje na nuworyszowa chorobe prymitywnego konsumpcjonizmu chinskiego chlamu, podczas gdy zielony zachod od dawna promuje ograniczanie konsumpcji towarow, ktora zagraza zyciu na ziemi, i zwrot ku wartosciom wysokiej kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
gw_klamie Re: Inteligencja milknie czasem i u pani profesor 19.01.06, 10:31 A porownywanie obecnej lustracji do jakobinow, nie najlepiej o pani swiadczy. Jest wrecz pani totalną kompromitacją. Ale trudno byc zawsze najmądrzejszym, zdarzają sie więc i pani idiotyczne wypowiedzi, co oczywiscie nie umniejsza pani wielkosci, co najwyzej zostawia ciemną ryskę. Odpowiedz Link Zgłoś
jorubijka Zgadza sie. Polska inteligencja i jakobini to zupe 29.01.06, 04:59 zupelnie inny swiat. Nasza inteligencja to groszoroby z uszami po sobie - zawsze z pradem, bo tak jest latwiej. Jesli posiadaja opinie rozne od politopoprawnych to wylacznie na wlasny uzytek i we wlasnym gronie. Troska o rodzine i byt, a wiec nie-wychylanie sie jest tu od bardzo dawna haslem dnia - zyciowa filozofia. Odpowiedz Link Zgłoś