Dodaj do ulubionych

Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki

18.01.06, 10:50
Jeszcze z dziesięć lat temu wydawało mi się, że Korwin to inteligentny
ekstrawagant. Ale on jest niestety tylko idiotą. Chyba, że po prostu tak się
posunął w latach i sfrustrował...
Obserwuj wątek
              • paulus48 Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P 18.01.06, 20:45
                Chyba ma problemy z wyrażaniem myśli. Wydaje się, że nie mam nic przeciw
                równuprawnieniu, ale wyraża to tak, że wydaje się że ma. Przynajmniej jest szczery:)

                A kobiety mają swoje twierdzenia. Np Sheila Graibach. Co zabawne, w polskich
                książkach tłumaczenie jest tw. Greibacha (a powinno być Greibach). A kto był
                tłumaczem.............tak kobieta:)

                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Twierdzenia 18.01.06, 22:48

                  ALbo twierdzenie Noether. W jednej polskiej książce było napisane: "twierdzenie
                  Noethera" :-))))

                  → → → → → → → → → → → →
                  Nadchodzi Era Mohera!
                  ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
                • Gość: bzykbzyk Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 22:56
                  > Chyba ma problemy z wyrażaniem myśli. Wydaje się, że nie mam nic przeciw
                  > równuprawnieniu, ale wyraża to tak, że wydaje się że ma.

                  nie nie nie.. to jest inaczej. On jest za wolnoscia. Tzn. jesli kobieta chce
                  pracowac, to jej tego nie zabroni. W przeciwienstwie do roznych feministek
                  twierdzi li tylko, ze dom ( i wychowanie dzieci ) tez jest praca, i nikt lepiej
                  niz kobieta (matka dzieci) tego lepiej nie zrobi.
                  • paulus48 Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P 18.01.06, 23:59
                    Też tak to odbierałem, ale dawał się wciągać w pytania, które miałe sugerować,
                    że jest za tym, że kobiety mają być posłuszne mężczyznom.

                    Zresztą sam tytuł artykułu, ma już nastawić czytającego negatywnie do Korwina.
                    Link do wywiadu też jest podpisany nie do końca prawdziwie.
                    Przecież na pytanie czy można zgwałcić prostytutkę odpowiedział nie.

                    To manipulowanie prawdą. To tak jak wyrazi się opinie, że jest się za nie
                    zamykaniem osób, które zabiły w obronie własnej więzieniach, a ktoś skwituje
                    taką wypowiedź, że należy morderców wypuszczać na wolność.
                    • Gość: jonquil Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: 193.59.95.* 19.01.06, 07:26
                      Ale na pytanie czy można zgwałcić żonę, chciał odpowiedzieć, że "nie". Ale w
                      pokrętny sposób mówi, że jest to do "nie do udowodnienia". Że kobiety jak
                      mówią "nie" to nie zawsze znaczy "nie" i czasem może znaczy "tak". No a facet
                      zawsze ma prawo się pomylić w interpretacji "nie" zwłaszcza, jeśli jest mężem
                      tej kobiety. A żona należy to męża. ???????
                      To ja się pytam: czy mąż należy do żony? czy to żona ma prawo wymagać?
                      powiedzieć "nie, dziś nie będziesz oglądał meczu z kolegami, ponieważ masz
                      obowiązki jako współmałżonek" "co mnie interesuje, że jesteś zmęczony po
                      pracy"? Pan K-M widzę doskonale zna psychikę kobiet i uważa się za specjalistę
                      w interpretacji wszystkich myśli kobiety. Poza tym z jego wypowiedzi aż bije
                      stwierdzenie, że kobiety są głupsze, nie potrafią logicznie myśleć, nic nowego
                      nie wnoszą do społeczeństwa i rozwoju cywilizacji. A czy Pan K-M wie dlaczego?
                      Przez takich palantów, jak on, którzy od zarania uważali, że kobieta to może
                      opiekować się dziećmi, grać na fortepianie i haftować. A jak chciała wyrazić
                      swoją opinie na jakiś temat, to się ja uciszało. Bo kobieta kiedyś, jak coś
                      napisała, namalowała, to się musiała ukrywać pod męskim nazwiskiem - "bo
                      kobiety nie są twórcze i coś stworzonego przez kobietę nie może być dobre".
                      Historia to jedno wielie pasmo K-M i takie manipulowanie logiką, że zawsze
                      wychodziło na męski punkt widzenia. A wiecie jak to jest z lgoiką? Każdą
                      największą bzdurę da się udowodnić. Proszę pamiętać, że każda nauka opiera się
                      na matematyce, a matematyka - na dogmatach. Każde twierdzenie w matematyce
                      zaczyna sie od słów "załóżmy, że ...". Wiecie, co to jest logika? Umiejętność
                      udowodnienia, że A równa się B. Logika nie jest prawdą samą w sobie.
                      • Gość: Logik Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: 157.25.9.* 19.01.06, 09:34
                        Co Ty za głupoty opowiadasz??? Matematyka jest oparta na aksjomatach a nie na
                        dogmatach. Ale to wcale nie znaczy, że coś w tym jest oszukańczego jak
                        sugerujesz. Każda dziedzina matematyki łaczy się w sobie, płynnie przechodzi z
                        jednej w drugą i wszystko się ze sobą idealnie zgadza. Nie znasz teorii liczb i
                        nic na ten temat nie wiesz. Otóż, kiedy zmieni się aksjomaty pewne prawa
                        pozostają dalej takie same. To jest wyższość języka świata nad językiem
                        filozofów, którzy przeczyli sobie wymyślając sztuczne założenia. Nie ma nic
                        bardziej stałego niż język matematyki. Fizyka to księżniczka a matematyka
                        królowa. Wszystko inne to co najwyżej błazny. Dodają uroku ale nie wpływają na
                        nic. Dobrze przeczytajcie jeszcze raz co napisał JKM. On mówi proste rzeczy.
                        Same proste rzeczy. I najtrudniej proste rzeczy zrozumieć.
                      • Gość: neo Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:27
                        'zalozmy ze...' jonquil jest kobieta. niestety wydaje sie ze jest zaslepiona i
                        nie dostrzega prostych prawd (jak to zauwazyl Logik).
                        nie chodzi o to ze kobieta jest glupsza, slabsza itd. nikt nie zabrania jej
                        wlasnych wyborow.
                        jedno z podstawowych prawidel przyrody to takie, ze przetrwaja tylko
                        najsilniejsze i najmadrzejsze osobniki. kobiety dawaly sie stlamsic przez
                        wieki, co moze swiadczyc o ich 'slabszym przygotowaniu' w niektorych (waznych
                        lub mniej) dziedzinach, co nie jest znaczy ze jest to regula. za to zdaniem JKM
                        i wielu innych ludzi (nie tylko mezczyzn) kobiety lepiej sprawdzaja sie w
                        innych dziedzinach (chocby wychowywanie), co rowniez nie jest regula.
                        chodzi o to ze swiat zmierza w odwrotnym kierunku niz powinien, niezgodnie z
                        natura. ogolnie - mezczyzni nie urodza dziecka i nie wychowaja go tak dobrze
                        jak kobiety, kobiety nie beda za to lepszymi gornikami (choc pojedyncze
                        jednostki, faceci-wychowawcy dzieci i kobiety-gornicy, moga to robic nawet
                        lepiej).
              • Gość: yuk Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.autocom.pl 18.01.06, 22:12
                anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                > > Ten facet dziadzieje w zastraszającym tempie. ;-PPP
                >
                > Starym dziadom u schyłku życia tak się robi...
                >
                -----------------------

                natomiast mlodym gaskom jak Ty trzeba jeszcze chyba czasu i duuuzo myslenia by
                nie paplac co slina na jezyk przyniesie,
                bez ladu i skladu - takie umyslowe niedogotowane mleko...
                    • joasia_m Ratunku!! 19.01.06, 14:04
                      Czy wyscie poszaleli? Spodziewalam sie, że znajdę tu jakąś konstruktywną
                      krytykę.. Widzę natomiast, że wypowiedź pana Korwina - Mikke każdy zrozumiał,
                      jak mu było wygodnie (a nie jest to trudne kiedy ktoś się taak plącze w
                      zeznaniach)Ja, JAKO KOBIETA uważam, ze takie poglądy są dla mnie krzywdzące, bo
                      to, że nie chcę siedzieć w domu całe życie nie świadczy o tym ,że jestem
                      patologicznym przypadkiem, a mniejsza ilość dokonań kobiet w nauce i kulturze
                      jest związana raczej z brakiem dostępu do wiedzy oraz - nie oszukujmy się -
                      pracą, jaką wykonywała w domu. Twierdzenia o gwaltach w ogóle nie nadają się do
                      dyskusji. Mężczyzna, ktory nie wie, kiedy jego kobieta przekornie mówi nie, a
                      kiedy krzyczy: zabiję cię, jeśli mnie dotkniesz!! powinien pozostać kawalerem.
                      Ten drugi przypadek nie wróży raczej pożycia zadowalającego dla obu stron, ale
                      skoro już POSIADAMY kobietę, to czemu z niej nie korzystac...
                      Jeśli chodzi o Hitlera, to mam wrażenie, że był za równouprawnieniem, zabijał
                      ludzi bez względu na płeć, ciekawe, co na to pan Mikke?
                      Jako studentka psychologii pragnę dodać, że kobiety nie odbiegają od mężczyzn w
                      osiągnięciach szkolnych ani ilorazie inteligencji, co oczywiście nie znaczy, że
                      mają identyczne predyspozycje (mówimy tu o statystycznej większości, co nie
                      znaczy, że reszta to "idiotki", "feministki" i inne patologiczne przypadki
                      nadające się do gazu tak samo, jak rodziny patologiczne). Dajmy każdemu (także
                      kobiecie)prawo przekonania się, czy aby na pewno nie jest doskonałym
                      matematykiem, dajmy możliwość rozwoju w wielu kierunkach. Słyszeliście o wplywie
                      środowiska życia na rozwój jednostki??.I jkeszcze jedno - brak aktywności
                      zawodowej kobiety koreluje ze sklonnością do zespołu pustego gniazda -
                      malżonkowie, żyjący w odmienych światach, nie potrafią już być blisko.
                      A teraz niespodzianka: nie jestem feministką. Szukam w mężczyźnie sily i pomocy,
                      ale sama też mogę dać mu to samo. Uwielbiam gotować, chcę mieć dzieci, ale czemu
                      mam wychowywać je sama, kiedy On pracuje 12h na dobę? Czemu mam w końcu stać się
                      zgorzkniała samotną kobietą, obcą dla wlasnego męża, kiedy dzieci opuszczą dom?
                      nienawidzę haftować, nie nadaję się na przedszkolankę ani sekretarkę, lubię
                      łamigłówki i matematykę, a logika to jeden z ciekawszych przedmiotów na moich -
                      babskich studiach i co? na stos ze mną? Każdy człowiek ma pewne cachy uważane
                      za damskie bądź męskie, "typowość" to tylko wypadkowa, więc nie dajmy się
                      oszukać! Niech każdy robi to, co lubi, bez względu na pleć, i szuka partnera,
                      ktoremu to odpowiada, nawet jeśli to nie zgadza się z "teorią".poza tym radzę
                      dowiedzieć się co to sa prezerwatywy...
                      I przede wszystkim: prawa człowieka nie podlegają dyskusji, nigdy.
                      • Gość: lancet Re: Ratunku!! IP: *.telia.com 19.01.06, 15:25
                        Autor: joasia_m
                        Data: 19.01.06, 14:04 + dodaj do ulubionych wątków

                        skasujcie post

                        + odpowiedz

                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Czy wyscie poszaleli? Spodziewalam sie, że znajdę tu jakąś konstruktywną
                        krytykę.. Widzę natomiast, że wypowiedź pana Korwina - Mikke każdy zrozumiał,
                        jak mu było wygodnie (a nie jest to trudne kiedy ktoś się taak plącze w
                        zeznaniach)Ja, JAKO KOBIETA uważam, ze takie poglądy są dla mnie krzywdzące, bo
                        to, że nie chcę siedzieć w domu całe życie nie świadczy o tym ,że jestem
                        patologicznym przypadkiem, a mniejsza ilość dokonań kobiet w nauce i kulturze
                        jest związana raczej z brakiem dostępu do wiedzy oraz - nie oszukujmy się -
                        pracą, jaką wykonywała w domu. Twierdzenia o gwaltach w ogóle nie nadają się do
                        dyskusji. Mężczyzna, ktory nie wie, kiedy jego kobieta przekornie mówi nie, a
                        kiedy krzyczy: zabiję cię, jeśli mnie dotkniesz!! powinien pozostać kawalerem.
                        Ten drugi przypadek nie wróży raczej pożycia zadowalającego dla obu stron, ale
                        skoro już POSIADAMY kobietę, to czemu z niej nie korzystac...
                        Jeśli chodzi o Hitlera, to mam wrażenie, że był za równouprawnieniem, zabijał
                        ludzi bez względu na płeć, ciekawe, co na to pan Mikke?
                        Jako studentka psychologii pragnę dodać, że kobiety nie odbiegają od mężczyzn w
                        osiągnięciach szkolnych ani ilorazie inteligencji, co oczywiście nie znaczy, że
                        mają identyczne predyspozycje (mówimy tu o statystycznej większości, co nie
                        znaczy, że reszta to "idiotki", "feministki" i inne patologiczne przypadki
                        nadające się do gazu tak samo, jak rodziny patologiczne). Dajmy każdemu (także
                        kobiecie)prawo przekonania się, czy aby na pewno nie jest doskonałym
                        matematykiem, dajmy możliwość rozwoju w wielu kierunkach. Słyszeliście o wplywie
                        środowiska życia na rozwój jednostki??.I jkeszcze jedno - brak aktywności
                        zawodowej kobiety koreluje ze sklonnością do zespołu pustego gniazda -
                        malżonkowie, żyjący w odmienych światach, nie potrafią już być blisko.
                        A teraz niespodzianka: nie jestem feministką. Szukam w mężczyźnie sily i pomocy,
                        ale sama też mogę dać mu to samo. Uwielbiam gotować, chcę mieć dzieci, ale czemu
                        mam wychowywać je sama, kiedy On pracuje 12h na dobę? Czemu mam w końcu stać się
                        zgorzkniała samotną kobietą, obcą dla wlasnego męża, kiedy dzieci opuszczą dom?
                        nienawidzę haftować, nie nadaję się na przedszkolankę ani sekretarkę, lubię
                        łamigłówki i matematykę, a logika to jeden z ciekawszych przedmiotów na moich -
                        babskich studiach i co? na stos ze mną? Każdy człowiek ma pewne cachy uważane
                        za damskie bądź męskie, "typowość" to tylko wypadkowa, więc nie dajmy się
                        oszukać! Niech każdy robi to, co lubi, bez względu na pleć, i szuka partnera,
                        ktoremu to odpowiada, nawet jeśli to nie zgadza się z "teorią".poza tym radzę
                        dowiedzieć się co to sa prezerwatywy...
                        I przede wszystkim: prawa człowieka nie podlegają dyskusji, nigdy.
                        -------------------------------------------------------

                        Matko Boska!!!

                      • Gość: Krysiul Re: Ratunku!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:46
                        Pani ewidentnie nie zrozumiała w paru przypadkach, co Korwin miał na myśli. Ma
                        Pani problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Chodzi mi głównie o to zapytanie:
                        "Jeśli chodzi o Hitlera, to mam wrażenie, że był za równouprawnieniem, zabijał
                        > ludzi bez względu na płeć, ciekawe, co na to pan Mikke?"
                        Proszę mi powiedzieć, gdzie z tego, co Korwin mówił, wynika, że popiera Hitlera?
                        Korwin porównał UE z faszyzmem jedynie pod względem ekonomicznym, a fakt, że
                        uznał, UE jest pod pewnymi względami gorsza, nie oznacza, że pochwala faszyzm-
                        zresztą określił UE państwem faszystowskim i raczej komplementów w tym miejscu
                        prawić nie zamierzał. Czy jeśli mówię, że morderstwo jest gorsze od kradzieży,
                        to znaczy, że pochwalam kradzież?
                        "Dajmy każdemu (także
                        > kobiecie)prawo przekonania się, czy aby na pewno nie jest doskonałym
                        > matematykiem, dajmy możliwość rozwoju w wielu kierunkach. "
                        A czy kobiety obecnie nie mają takiego prawa? Nie oszukujmy się- kobiety są na
                        ogół gorszymi matematykami/fizykami itp. Widać to choćby po ilości kobiet w
                        szkołach i uniwersytetach. Niech się Pani przejdzie do jakiejś dobrej szkoły o
                        profilu ścisłym i zobaczy, ile tam jest kobiet (dla tych, którym się sprawdzać
                        nie chce- co najmniej trzy razy mniej, niż facetów). W dobrych szkołach
                        humanistycznych, "o dziwo", sytuacja jest odwrotna. Więc nie ma co sobie
                        wmawiać, że jesteśmy równi- Pani jako kobieta będzie lepsza w pewnych
                        dziedzinach, a ja, jako facet (właściwie facet to w moim przypadku określenie na
                        wyrost, bo nawet 18 lat nie mam), będę lepszy w innych. Oczywiście po obydwu
                        stronach zdarzają się wyjątki.

                        "Niech każdy robi to, co lubi, bez względu na pleć, i szuka partnera,
                        > ktoremu to odpowiada, nawet jeśli to nie zgadza się z "teorią".poza tym radzę
                        > dowiedzieć się co to sa prezerwatywy..."
                        Jeśli chodzi o zawody, to się zgodzę. A Korwin przecież nie powiedział, że
                        zawsze ma być tak, a nie inaczej- on tylko wyraził opinię, jak dla kobiet jest
                        jego zdaniem lepiej.

                        "> I przede wszystkim: prawa człowieka nie podlegają dyskusji, nigdy."
                        A gdzie on podważał prawa człowieka? Chyba, że Pani zdaniem pod prawo człowieka
                        podpada obowiązek uczenia dziecka tak, jak sobie państwo wymyśli, albo
                        obowiązkowe ubezpieczenie w państwowej firmie ubezpieczeniowej.

                        Wydaje mi się, że podeszła Pani do wypowiedzi Korwina zbyt emocjonalnie. Nie
                        mówię, że do wszystkich, bo akurat stwierdzenie, że nie można zgwałcić żony, nie
                        jest zgodne z tym, co ja myślę- a że trudno gwałt udowodnić, to inna sprawa.
              • Gość: mact J.K.-M. IP: 80.55.63.* 19.01.06, 12:09
                Właśnie o Was jest mowa w tym tekście... macie mózgi to ich uzywajcie,
                wybierajcie ze swiata to co wartościowe, mimo, że nie zgadzam sie ze wszystkim
                co ten facet mówi, to jednak mądrzejszego nic nie słyszałem (za wyjatkiem spraw
                damsko-męskich).
            • Gość: lidek Zestarzał sie... IP: 83.168.96.* 18.01.06, 20:00
              Korwin Mikke niegdyś był dla mnie autorytetem. Teraz ja wydoroslałam, a on sie
              zestarzał.
              Wykrzykiwanie "paliwo za 2 złote" nie wystarczy do wygrania wyborów.
              Patologiczne rodziny muszą wyginąć, ale do tego potrzebują pomocy od
              "normalnych" rodzin.
              Ten facet Przeczy sa sobie. Jego córki startują w wyborach. Czy powinny? Czy nie
              bedeą usługiwać meżczyzna? Czyli one też są idiotkami! Wychował idiotki!
              I co do tego klapsa dla kobiet. Nie Każda miała tyle szcześcia, niiektóre
              trafiły na głupszych facetów.
              I co do matematyki... Pytał same kobiety, czyli nie zebrał danych dotyczących
              meżczyzn. Co za tym iddzie nie wie ile mężczyzn nie odpowiedziałoby na to
              pytanie...

              lideeek.blog.pl
              • starybaca Re: Matematyka 18.01.06, 22:22
                Gość portalu: lidek napisał(a):
                > I co do matematyki... Pytał same kobiety, czyli nie zebrał danych dotyczących
                > meżczyzn.

                No i nie ma racji co do "braku twierdzeń wymyślonych przez kobiety". Dwa bardzo
                znane przykłady:
                -twierdzenie Caychy'ego-Kowalewskiej o istnieniu i jeznoznaczności rozwiącania
                problemu Cauchy'ego
                -twierdzenie Noether dot. związku symetrii z prawami zachowania (autorstwa Emmy
                Noether)
                  • paulus48 Re: Matematyka 18.01.06, 23:51
                    > Mowil ze szukal twierdzen, ktore wymyslily tylko kobiety, pierwsze odpowiada

                    Chyba sam siebie zaprzeczasz.

                    > Pozatym jak scisle jest kryteriu "tylko kobiety"

                    Tak samo ścisłe jak "tylko mężczyzna":)
                • joasia_m Re: Matematyka 19.01.06, 14:14
                  Poczytajcie może coś z psychologii, tam jest mnóstwp twierdzeń autorstwa kobiet.
                  PS: psychologia to nauka statystyczna, może to ma jakiś związek z matematyką?
                  • Gość: lancet Re: Matematyka IP: *.telia.com 19.01.06, 15:32
                    Autor: joasia_m
                    Data: 19.01.06, 14:14

                    Poczytajcie może coś z psychologii, tam jest mnóstwp twierdzeń autorstwa kobiet.
                    PS: psychologia to nauka statystyczna, może to ma jakiś związek z matematyką?
                    ------------------------------------------------

                    I co tez nam Asienka poleci do poczytania?? (me jest nieslychanie ciekaw..)

                    A oczywistym jest ze psychologia ma wiele wspolnego z matematyka!
                    - Moze "co niektorym" szare komorki policzyc na ten przyklad..

                  • Gość: Krysiul Re: Matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:52
                    Co prawda statystyki uczy się na matematyce, bo mamy tam do czynienia z
                    liczbami, ale z zaawansowaną matematyką raczej mało ma to wspólnego, chyba, że
                    czegoś nie wiem o statystyce ;) W każdym razie do sprawdzenia, jak często ludzie
                    reagują w danej sytuacji w określony sposób, zliczenia tego i ew. zrobienia
                    wykresu nie trzeba wiele logicznego myślenia.
                    Nie kwestionuję zdolności i osiągnięć kobiet w dziedzinie psychologii, ale
                    wydaje mi się, że nauka o wnętrzu ludzkim, uczuciach, pragnieniach, lękach,
                    reakcjach, itp. to jednak co innego niż logika w matematyce albo fizyce.
                    • iluminacja256 Re: Matematyka 09.11.06, 20:00
                      ale
                      > wydaje mi się, że nauka o wnętrzu ludzkim, uczuciach, pragnieniach, lękach,
                      > reakcjach, itp.

                      No i to jest problem, ze komus się to wydaje...np.psychologia kliniczna to
                      nauka stricte medyczna i zadnych tam nie spotykamy marzeń i rojeń o kwiatkach
                      i grzybkach - a trzeba przyznac szczerze poznalam taka profesorkę psychologii
                      klinicznej, która miała za sobą takich pacjentów, ze doskonała większość "
                      wspaniałych męzczyzn a`la Korwin" nie wiedziałaby gdzie zwiewać przed swoją
                      pracą. sychologia jest bliska naukom medycznym, a tetrudno studiowac mysląc o
                      kwiatkach i gwiazdakach, jak to się wielu wydaje...
            • darr.darek żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty !!! 18.01.06, 16:35
              Gość portalu: mika1 napisał(a):
              > Pan Korwin-Mikke bredzi od urodzenia a teraz to juz chyba kwestia wieku,
              > zaczyna żyć we własnym wyimaginowanym świecie. I jeszcze każe wierzyć w to co
              > bredzi innym. Czas na emeryturę!

              A czy Ty zrozumiałeś/-aś o czym mówi Korwin-Mikke ?

              Ja potrafię zrozumieć dysonans poznawczy przeciwników Korwina-Mikke, wynikający
              z tego, że przekazuje skrajnie sprzeczne tezy wobec obowiązującej propagandy
              lewicowej, lansowanej w : mediach, polityce, szkołach.
              No i stąd heca pod tytułem "łapaj odmieńca" lub "śmiejcie się z niego bo on
              mówi inaczej niż większość".

              Jednak mam wątpliwości czy Ty potrafisz zrozumieć męki wykształconego
              człowieka, gdy na kazdym kroku jako "autorytety moralne", jako rządzących, jako
              wysokich urzędników, jako "uznanych ekonomistów i specjalistów" widzi durni i
              ciemniaków, bełkoczących brednie bez dbałości o sens wypowiedzi i zgodność
              wypowiadanych tez z podstawami logiki. Ja przeżywam takie męki i Korwin-Mikke
              zapewne też i conajmniej kilkaset tysięcy wiernych wyborców JKM zapewne też.


              • Gość: mg wawa Korwin, sam jesteś IDIOTĄ IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 18.01.06, 17:28
                Korwin nie jest lepszy od komunistów, on po prostu przegina pałę w drugą
                stronę.

                Skoro "ludzie są racjonalni", to jak Korwin tłumaczy sobie znajdywane przez
                policję niemowlaki w beczce kapusty kiszonej, pedofilię i maltretowanie w
                rodzinach, alkoholików wydających wszystko na wódę, a nic na podręczniki i
                ubranie dla własnych dzieci?

                Niech sobie Korwin tych pasów nie zapina, jak tak bardzo mu na tym zależy. Ale
                ja sobie życzę, aby państwo go zmusiło zapinania pasów swoim dzieciom i do
                ubezpieczenia ich zdrowia.
              • Gość: HeyJoe Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 18.01.06, 17:50
                Wielka tragedia JKM polega na tym, ze utopil z sobie tylko znanych powodow wiele bardzo sensownych
                i potrzebnych pomyslow w morzu bezsensu i fantasmagorii a takze (niestety, coraz czesciej) sliskiej,
                poldowcipnej antysemickiej gadki i kompletnego oderwania od swiata. zachowuje sie jak ci ludzie
                rzucajacy sie pod kola pociagow w XIX wieku zamiast po prostu wsiasc na miejsce maszynisty i
                poprowadzic ten pociag tam, gdzie on uwaza ze powinien zmierzac.

                bardzo mi szkoda bo cenie sobie go jako dyskutanta i szanuje bardzo wiele z jego pogladow.
                sluchalem jednak tego wywiadu w radiu i z kazda chwila coraz bardziej sie zenowalem.
              • Gość: lancet - żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty IP: *.telia.com 19.01.06, 10:16
                żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty !!!
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Autor: darr.darek Data: 18.01.06, 16:35

                A czy Ty zrozumiałeś/-aś o czym mówi Korwin-Mikke ?

                Ja potrafię zrozumieć dysonans poznawczy przeciwników Korwina-Mikke, wynikający
                z tego, że przekazuje skrajnie sprzeczne tezy wobec obowiązującej propagandy
                lewicowej, lansowanej w : mediach, polityce, szkołach.
                No i stąd heca pod tytułem "łapaj odmieńca" lub "śmiejcie się z niego bo on
                mówi inaczej niż większość".

                Jednak mam wątpliwości czy Ty potrafisz zrozumieć męki wykształconego
                człowieka, gdy na kazdym kroku jako "autorytety moralne", jako rządzących, jako
                wysokich urzędników, jako "uznanych ekonomistów i specjalistów" widzi durni i
                ciemniaków, bełkoczących brednie bez dbałości o sens wypowiedzi i zgodność
                wypowiadanych tez z podstawami logiki. Ja przeżywam takie męki i Korwin-Mikke
                zapewne też i conajmniej kilkaset tysięcy wiernych wyborców JKM zapewne też.
                ===========================================

                Ales plebsowi "zaserwowal" tekst.. :))

                Polowa nic nie zrozumiala(zdecydowana wiekszosc z nich potrafi ogarnac umyslem,
                przyswoic sobie i jako tako zrozumiec jedno zdanie proste, czasami i zlozone, a
                kiedy "spreza sie", to nawet ogarna umyslem od 50 do 100 slow jednoczesnie), a
                druga polowa nie tylko ze nie zrozumiala, to i z miejsca orzekla: - "belkot" :))

                Hehe.. "dysonans poznawczy" tej dzisiejszej "ochlokracji" jest prawidlowoscia i
                niczym zaskakujacym..
                Jedna z "dyskutantek(w dobrej wierze zreszta) nieswiadomie "dotknela tego
                palcem" piszac: - "(...)..czasy kiedy na świecie było tylko 2 mld. ludzi a
                teraz jest ich 7 mld. Wtedy nie było też internetu, TV, komórek,satelitów"..
                I o to chodzi.. za nich mysla dzis tzw. "srodki masowego przekazu" - otwarcie
                specjalizujace sie w "socjotechnikach"(czyli w zwyczajnym praniu mozgow) i
                w "inzynieriach spolecznej"..
                Praktycznie ta dzisiejsza "ochlokracja" jest PRODUKTEM i WYTWOREM tychze
                tzw. "mediow" i na karku zamiast glowy juz telewizorek nosi, a (czytajac
                te "poglady" i "opinie" nt. JKM-a, widac to wyraznie) o tym jakie maja owe
                poglady i opinie "na dzisiaj", dowiaduja sie z "Gaziety Wybiorczej".. z TeVie..
                z "NIE".. czy tez z "Super Expressu" lub z "Faktow i Mitow"(nie przypadkowo ten
                akurat "opiniotfurczy" tzw."organ" prasowy, zbieral podpisy na pierwsza lesbe
                Rzeczpospolitej na kandydata na prezydenta, czyli na Szyszkowska..).

                By lepiej zrozumiec reakcje tejze "ochlokracji", ktora natychmiast rzucila sie
                do zajadlego i nieprzytomnego ujadania i opluwania JKM-a "argumentami" typu i
                poziomu: - "Pan Korwin-Mikke bredzi od urodzenia".. (- czy tez
                super "yntelygentna" interpretacja JKM-a przez niejakiego "jj"(link:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992&a=35221076 ) .. nooo,
                ale Jamiolkiewicz("jj") to komuszek z SLD-e i dla niego JKM to naturalny wrog i
                ideowy i swiatopgladowy..) - to co piszesz, nalezy uzupelnic o drobny "wtret"
                (oj.. znowo nieznane "ochlokrakcji" slowo i odrazu feministka "diablica.26"
                wrzasnie: - "belkot!")..
                Otoz.. Kazda zmiana w otaczajacej nas rzeczywistosci to "bodziec".. W procesie
                uczenia, owe "bodzce"wykorzystywac mozna na rozne sposoby.
                Behawiorysta Pawlow, odkryl iz psa mozna UWARUNKOWAC na konkretny bodziec
                pierwotny, bodzcem WTORNYM(tzw. "odruch warunkowy").

                Dokladnie tak samo jest z tymi, do ktorych piszesz.. - Sa DOKLADNIE TAK SAMO
                uwarunkowani jak psy Pawlowa.. reaguja natychmiastowo i bezblednie, NIE
                UZYWAJAC MOZGU - i to w jednakowy i okreslony sposob, na konkretna grupe
                BODZCOW wyzwalajacych "odruch warunkowy".
                I tak.. - Jesli bedziesz pisal o honorze, uczciwosci, odczuciach wyzszego
                rzedu, problemach etyczno-moralnych - dla przykladu, u "ochlokracji" nie wywola
                to zadnej reakcji.. Natomiast bezblednie reaguja na bodzce typu:
                - "kosciol katolicki".. "Bush".. "pedal".. "Murzyn".. "Zyd".. "monarchia"..
                J.Korwin-Mikke".. "konserwatyzm", "wiara".. itp.itd..

                I nie moga dziwic tak "glebokie intelektualnie" i tak "subtelne"
                i "wysublimowane" wnioski i przemyslenia jak ta tegoz "mika1", cytuje:
                - "Korwin-Mikke bredzi od urodzenia", czy tez "blysk intelektu" i glebia
                argumentacji "femninistki" "diablicy.26": - "belkot"..

                Dziwne byloby gdyby bylo inaczej, a jezeli dziwne byloby.. to niepotrzebnie
                szokujesz biednych matolkow - wiedzacych przeciez "a priori" ze "Korwin-Mikke
                bredzi od urodzenia" - piszac rzeczy dla nich calkowicie niemal niezrozumiale!

                A jak "ochlokracja" wznosi sie na wyzyny intelektualne w interpretacji JKM-a,
                moga sobie ci z.. "nie ochlokracji" przekonac sie, zagladajac do watku
                owejze "diablicy.26" -> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35144892

                lancet



                • Gość: lancet Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.telia.com 19.01.06, 16:52
                  Autor: Gość: aion IP: *.s-web.de
                  Data: 19.01.06, 12:34

                  To, ze facet jest wyksztalcony i czasem mowi madrze, nie znaczy, ze wszystko co
                  mowi jest madre. Drobna roznica...
                  ------------------------------------

                  Hmmmm... Jesli pastuszkowi, ktory do zadnych szkol nie chodzil przeprowadzisz
                  analize porownawcza... np. Dunsa Szkota i Barucha Spinozy, czy tez bedziesz
                  rozprawial z nim o... powiedzmy.. teorii Planck'a, hipotezie de Broglie'a,
                  zasadzie nieoznaczonosci Heisenberg'a, rownaniu Schrodinger'a nie mowiac o
                  takich "blahostkach" jak model Bhor'a, zakaz Paulie'go czy poziom Fermie'go..
                  albo omawial - dajmy na to - "Medytacje kartezjanskie" Husserla.. to pastuszek
                  popatrzy na ciebie jak na idiote, i powie tak jak ta feministka "diablica.26": -
                  "Co za belkot! - Co za GLUPOTY ten facet gada!"

                  - I badz tu madry kto jest madry i kto "madrze" gada a kto nie...

                  lancet

                  • colombina J.K-M get a life 19.01.06, 20:04
                    Wlasciwie nic co J.K.-M mowi nie przekracza percepcji przecietnie zdolnego
                    licealisty. Problemem dla mnie w jego wypowiedzi jest tylko to ze traktuje
                    protekcjonalnie polowe populacji (zgadnij ktora). Wiekszosc ludzi w Polsce,
                    jego wlaczajac, nie wyzbylo sie jeszcze tego niesympatycznego bolszewickiego
                    zwyczaju, nahalnego i nieproszonego pouczania doroslych ludzi co maja robic i
                    jaka jest ich rola.

                    Co do jego pogladow, popartych argumentami typu ze Sklodowska byla mezczyzna,
                    coz, po prostu niekonwencjonalne.
            • Gość: jj Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:44
              a co mądrego jest w tym,co mówi o równouprawnieniu?
              a co madrego jest w dostępie do oświaty i służby zdrowia??
              bez sensu, po co te baby posyłać do szkoły, przepisy kulinarne i sposoby
              wywabiania plam mozna ustnie z matki na córkę przekazywać, a jeszcze lepiej z
              teściowej na synowa, wtedy jest gwarancja, ze pan i wladca dostanie to co
              naprawde lubi
              a leczyć te baby po co? urodzi kilkoro dzieci i do piachu! jak dziewczynki w
              miocie bedą, ojcem sie zajmą jak trza. a jak nie - to facet jakoś se da radę, a
              bachory do DD
          • Gość: Warto czytac Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.chello.pl 19.01.06, 01:29
            Niestety w zbyt wielu miejscach ma racje zeby tak po prostu o nim zapomniec.
            Przerazliwie inteligentny gosc.
            Jestesmy bardzo socjalnym krajem i dlatego tak wiele rzeczy w jego wypowiedziach
            nas burzy. Gdybysmy byli normalnym krajem to tak samo burzylyby nas skrajnie
            liberalne wypowiedzi Korwina jak i skrajnie socjalne (becikowe, bykowe itp)
            wypowiedzi innych politykow...
          • slawek_szcz Re: A :))) 09.11.06, 17:44
            Owszem, bredzi. W zyciu na niego nie bede glosowal, bo sie go boje, jest
            niebezpieczny. Ale w wielu pogladach ma racje - jak o tych ubezpieczeniach, na
            przyklad: czemu ktos ma za mnie decydowac, na co wydam swoje pieniadze? A pasy w
            samochodzie? To tez dotyczy tylko mnie, co komu do tego jak umre?
            Monarchia tez nie jest do konca bez sensu - mamy niby demokracje, i co? Meczymy
            sie z durnymi kaczorami. Gdyby rzeczywiscie udalo sie (w co watpie) znalezc
            madrego, swiatlego krola, dla ktorego liczylby sie interes obywateli ponad
            wszystko, moze nie byloby tak zle? ;)
        • Gość: Roball Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.cl.ad / 193.108.34.* 18.01.06, 15:00
          przeczytałem kilka waszych odpowiedzi i niestety zdanie JKM się potwierdza
          97% ludzi (w tym i was) to idioci

          Korwin nigdzie nie powiedział że się nie da zgwałcić żony
          cały czas mówił że się tego nie da UDOWODNIĆ
          a więc w sensie PRAWNYM gwałt na żonie nie ma sensu bo nie istnieje PRAKTYCZNA
          możliwość jego udowodnienia (oprócz dobrowolnego przyznania się)

          dajecie się manipulować
          przyjeliście zdanie redaktora za wypowiedź JKM
          brak logiki

          jeżleli nie wierzycie - przeczytajcie sobie tekst raz jeszcze UWAŻNIE
          • Gość: jaceek Re: Nie można zgwałcić żony IP: 212.160.172.* 18.01.06, 16:37
            Internet nie jest (jeszcze) miejscem w którym można robić sondarze, które
            dałyby wiarygodny obraz całości społeczeństwa. A fora internetowe w
            szczególności - większość mądrych ludzi nie ma czasu na wypowiadanie się na
            forum internetowy, bo
            a/ robi to na wdzięczniejszych forach
            b/ nie lubi dyskutować z dziećmi (które stanowią większość na forum)
            • Gość: AGH Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.ds5.agh.edu.pl 19.01.06, 00:50
              Zgadzam się w 100%.

              Po przeczytaniu wywiadu byłem lekko zniesmaczony. Po przeczytaniu niniejszych
              komentarzy stwierdzam, że Korwin-Mikee ma absolutną rację co do tego, że 90%
              naszego społeczeństwa to kompletni idioci.

              Idiotyczne wypowiedzi dzieci (chociaż nie tylko dzieci) po prostu mnie
              osłabiają, odbierają chęć włączania się w dyskusje na tego typu forum i
              odbierają wszelką nadzieję, że w tym kraju kiedykolwiek zapanuje normalność.
          • Gość: 4 Aniołek Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.met.pl / 217.153.134.* 18.01.06, 19:48
            Ja czytałam uważnie. J.K.-M. cały czas unikał jednoznacznej odpowiedzi na to
            pytanie. Nigdzie nie powiedział, że się nie da zgwałcić żony, ale też nie
            przyznał, że jest to możliwe. A jeśli coś takiego się zdarzy, to jest to według
            niego "pomyłka":

            "K.S.: Czyli są jednak sytuacje, kiedy kobieta nie chce i kiedy może być zgwałcona?
            J.K.-M.: (...)W małżeństwie pomyłki mogą się zdarzyć, ale to nie jest temat do
            sądu."

            Ciekawe, czy gdyby mąż jego córki gwałcił ją w sypialni i tłumaczył, że się co
            wieczór "myli", to Korwin podtrzymywałby swoje chore poglądy.
          • Gość: jj Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:49
            no więc tak
            biorąc pod uwagę, ze generalnie kobiety wstydzą się mowić o tym, ze zostały
            zgwałcone, a zwłaszcza jesli był to ktoś bliski, czyli np mąż, mając dowody w
            postaci ZEZNAŃ kobiety oraz np. obdukcji, ewentualnie świadków w postaci
            sąsiadów, którzy słyszeli krzyki, płacz, kłótnie MOŻNA udowodnić gwałt
            chyba że na jednego świadka męskiego muszą przypadać dwie kobiety, zaraz, zaraz
            gdzie to tak jest??
          • Gość: Gość portalu Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:58
            Jestem zwolennikiem państwa opartego na gospodarce całkowicie wolnorynkowej i
            odpowiedzialności obywateli za siebie i swoje postępowanie. Krew mnie zalewa,
            gdy JKM ośmiesza poglądy, które nie są jego prywatną własnością.

            Z poglądami, że 97% ludzi to idioci, jest trochę tak, jak ze zwolennikami diety
            słonecznej. Uważają oni, że ci wszyscy ludzie, którzy namawiają ich do jedzenia
            są agentami opłacanymi przez przemysł spożywczy.

            Nie przeczę jednak, że idiotów nie brakuje. Wystarczy spojrzeć na tych, którzy
            kupują "Gazetę Wyborczą" nie dla wiadomości sportowych, giełdowych i programu
            tv, ale po to, by wiedzieć jak NALEŻY myśleć...
          • Gość: Hexe da się udowodnić IP: *.host.ab.edu.pl 19.01.06, 12:05
            Obdukcja lekarska - otarcia i zranienia pochwy, ślady użycia siły (siniaki na
            ciele, slady uderzeń, krępowania) oraz ślady na miejscu popełnienia
            przestepstwa.

            Oj, oj, oj, aj waj, czy Korwin naprawdę uważa, że jesli kobieta:
            - wzywa poolicję, jest zapłakana, w stranie szoku (można to zbadać), obdukacja
            wykazuje, że stsosunek był wymuszony, sąsiedzi zeznają, że słyszeli
            szamotaninę, krzyki - to oj oj gwałtu nie było?

            Współczuję.
      • Gość: tampony Re: Nie można zgwałcić żony IP: 195.205.97.* 18.01.06, 10:57
        Tradycyjnie idioci powołuja się na mężczyzn-wynalazców, a nie na przykład na
        mężczyzn- kryminalistów, chociaz kryminalistów i wariatów jest więcej wśród
        mężczyzn niż wynalazców.Co wynalazł Mikke? Sposób na utrzymywanie siebie i
        swojej rodziny z plecenia głupot podobających się młodzieży, bo to ten sam
        poziom.
          • Gość: MS2006 Soczyste porównania :) IP: *.chello.pl 18.01.06, 13:26
            Nieład intelektualny (po korwiniemu: schizogenność) demokracji, którego się
            czepia JKM, jest faktem, którego tolerancji nie można uznać za zdrową.
            Kwintesencją tego, że demokracja nie jest ustrojem optymalnym, są przytoczone
            kwestie o waleniu się młotkiem z odroczoną poza wyobraźnię konsekwencją (a gdy
            połknęła 2 złote mówiła że odda potem)
            i idiotach w samolocie, którym się KAŻE zapiąć pasy pozwala wybierać pilota.
            Skrót myślowy dla 10%.
            Rzeczywiście demokrcja powiada, że skuteczni, i fajtłapy, mędrcy i debile,
            szlachetni i zdrajcy, są równouprawnieni w kierowaniu całością. O zwycięstwie
            nie decyduje jakość rozwiązań, dlaczego wybory nie są zbliżone do procedur
            przetargowych, to raczej zwycięstwo ekspozycji najszerzej przekonujących
            obietnic, a nie kontrakt realizacji oświadczeń publicznych.
            (aż wreszcie znalazł się kupiec na obiad można ją upiec)
            Przy okazji: konkurs na nazwę nowej stolicy: miasta powstałego z 3mln nowych
            mieszkań.
            (lecz zemdlał obiad podając, bo z kaczki zrobił się zając
            w dodatku cały w burczkach - taka to była dziwaczka)
            • robertis Re: Soczyste porównania :) 18.01.06, 15:07
              Doprawdy nie pojmuje jak czytajac takie bzdury (tj wywiad JKM) mozna odniesc inne wrazenie anizeli przeswiadczenie o totalnym imbecylizmie JKM. Chyba 90% pacjentow oddzialow psychiatrycznych zamknietych nie jest takimi oszolomami.
              Powiadasz "MS2006" o "nieładzie intelektualnym demokracji". Tylko co w zamian - dyktatura, faszyzm? Piszesz zeby nie decydowaly fajtlapy itd, ale elita. Ale kto ma decydowac o tym kto ma prawo do glosowania, wypowiadania sie? (moze komisja prawdy i sprawiedliwosci....).
              Demokracja to wlasnie przetarg - wygrywa najlepszy wg. spoleczenstwa. Powiesz moze "fajnie, to popatrz co mamy - spektakl kaczorow i ustawy o berecikowym". Oczywiscie cholera mnie bierze gdy to widze, ale pytalem co w zamian? Monarchia JKM?
              Demokracja absolutnie nie jest najtanczym systemem, pozbawionym licznych uchybien na pierwszy rzut oka, tylko ze jeszcze nikt nie wpadl na nic lepszego.

              A powracajac do "geniuszu" JKM. Odniose sie do pasow (przyklad pierwszy z brzegu).
              JKM jest zdania ze nie ma byc nakazu ich stosowania. Super sprawa. A co mnie jakis urzedas bedzie do czegos zmuszal, prawda.
              Tylko jak dojdzie do wypadku, to prawdopodobienstwo powaznego urazu rosnie kilkakrotnie (jak nie wiecej). No i kto taka "ciamajde" bedzie leczyl. Kto mu bedzie placil rente, bo przeciez niezdlolny do pracy itd.
              Odpowiesz oczywiscie - jak sie ubezpieczy prywatnie to firma ubezp. Bzdura. Efekt bedzie taki, ze 80% ludzi nie bedzie mialo zadnej opieki medycznej. Mowienie o tym ze w usa sie to sprawdza to po prostu pieprzenie glupot (to jest temat na calkiem inna dyskusje). Nie ma tak w calej Europie. Rozwiazaniem jest usprawnienie systemu poprzez eliminowanie mozliwosci naduzyc itd (np moim zdaniem wprowadzenie symbolicznych oplat przy dostepie do lekarza, zeby obraniczyc wycieczki "babć" do przychodni zeby sobie pogadac itd), ale nie uwolnienie wszystkiego i powiedzenie "jakos to bedzie". To nie jest takie proste. Niestety.

              To byl argument z ktorym mozna w sumie dyskutowac. Ale "pieprzenie" JKM o prawach kobiet, malej ich innowacyjnosci (bo malo wynalazkow) itd to poprostu belkot chorego czlowieka.

              PS. Kopernik byla kobieta ;-)
              • Gość: Tomek Re: Soczyste porównania :) IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 16:33
                > Efekt bedzie taki, ze 80% ludzi nie bedzie mialo zadnej opieki medycznej.

                I to jest wlasnie ich wybor. Leczenie jest drogie, moze oni wola zaryzykowac
                wlasnym zdrowiem, aby wyrwac sie z biedy. Ale nie, Ty jestes madrzejszy i im
                chcesz powiedziec "zdrowie dla Was najwazniejsze" i kazac ich pracodawcom
                potracac im polowe pensji na obowiazkowe ubezpieczenia.
                • Gość: jj Re: Soczyste porównania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:05
                  I to jest wlasnie ich wybor.Leczenie jest drogie, moze oni wola zaryzykowac
                  > wlasnym zdrowiem, aby wyrwac sie z biedy

                  Hmm, to powiem ci coś w własnego doświadczenia
                  Gdybym żyła w USA i nie musiala sie ubezpieczać, to pewnie w wieku lat 24 nie
                  zrobiłabym tego myśląc "lepiej się dorobic, ubezpieczę się później", albo
                  ubezpieczyłabym się na stawkę minimalną.
                  na sczęście żyłam w parszywie socjalistycznym kraju zwanym Polską. gdzie
                  ubezpieczenie jest obowiazkowe. na sczęście, bo w wieku 25 lat zachorowałam na
                  raka. leczenie kosztowało ok 50 tys. Mogłabym sobie pozwolić na to?? a w życiu!!
                  ale na szczęście leczono mnie na koszt państwa i podatników. bzdura powiadasz?
                  dlaczego TY masz ratowac MNIE, chociaż nawet mnie nie znasz??
                  Po pierwsze to się nazywa międzyludzka solidarność, po drugie jaką masz
                  gwarancję, ze TY w przyszlości nie będziesz zmuszony korzystać z MOICH składek?
                  poniewaz, po trzecie dzieki temu leczeniu wróciłam do pracy i teraz płacę
                  skladki, ktore mogą uratować życie komuś innemu. tak to się kreci. wiec zastanów
                  sie zanim zaczniesz powtarzać bzdety nawiedzonego idioty

                  a tak na marginesie - jestem feministką, nie uwazam się za idiotkę ani za
                  agentkę mężczyzn, nie pracuję sama w domu, ponieważ maż zajmuje się domem tak
                  samo jak ja - ma na tyle inteligencji, w przeciwienstwie do pana Mikke, żeb y
                  potrafić ugotować obiad, uprasować sobie ciuchy, posprzatać, a nawet zrobić
                  zakupy(!), nie jest ode mnie ani madrzejszy ani głupszy, ma tylko wiedzę w
                  innych dziedzinach niz ja, a tak w ogóle, to chciałabym zeby pan Korwin łaskawie
                  powiedział mi kiedy i jaka organizacja feministyczna dostała od Polskiego
                  Parlamentu pieniadze i w jakiej kwocie, bo ja sobie nie przypominam
                  • Gość: idzie rak nieborak Re: Soczyste porównania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:10
                    Szkoda ze tego juz pewnie nie przeczytasz. nie mialem zamiaru nikomu odpisywac,
                    ale tobie odpisze. Otóz na te 50 tysiecy na twoje leczenie (a na pewno mniej o
                    jakies 40 procent w warunkach konkurencji i wolnego rynku - tyle pozera
                    biurokracja i lapowkarstwo) dałbym w tej chwili 100 a moze 1000 zlotych z
                    wlasnej kieszeni, i takich na pewno znalazloby sie wiecej ( bo by ich bylo stac
                    Ci pomoc z roznych powodów). iTO JEST SOLIDARNOSC MIEDZYLUDZKA a nie przymusowe
                    ograbianie ludzi przez cale zycie za nedzna jałmużnę i kiepskie leczenie. A jak
                    tego nie rozumiesz to trudno...Nie rozpisuje sie wiecej. Aha - wspolczuje
                    Twojemu mezowi. Jam przynajmniej na to nie mam czasu - skupiam sie na
                    zarabianiu pieniedzy dla rodziny, a dodam ze jestem w wieku chrystusowym i mam
                    czworke dzieci i normalną zonę. (nie feministke-idiotkę hehehe)A jesli chodzi o
                    kase dla feministek to chyba znasz Jaruge Nowacką czy Środę i tym podobne?
                    • Gość: jj Re: Soczyste porównania :) IP: *.punkt.pl 24.01.06, 12:34
                      Przeczytałam.
                      Nie wiem, czy gdybyś był w takiej sytuacji podbramkowej miałbyś czas czekac, aż
                      w ramach międzyludzkiej solidarności ktos zrzui sie na twoje leczenie.
                      kosztowało 50 tys niezależnie od tego w jakim kraju - poczytaj ile kosztuje
                      opieka onkologiczna w tak wysławianym przez JKM kraju jak USA.
                      leczenie było jak najbardziej zgodne z normami międzynarodowymi - ten sam lek i
                      w taki sam sposób zostałby ni podany w kazdej klinice w Niemczech, Francji, czy
                      USA.
                      I nie wiem, dlaczego współczujesz mojemu meżowi??
                      Bo nie jest weekendowym meżem, który od rana do wieczora zaiwania na waciki dla
                      żonki?? Przynajmniej ma pewnosć, ze jego żona jest z nim z miłosci a nie dla
                      wygody. Bo czasem musi ugotowqac, wyprac, wyprasowac?? To ja współczuję twojej
                      żonie, bo nie ma dla kobiety nic przyjemniejszego, niz swiadomość, że moze
                      sobie na tydzień czy dwa wybyc z domku, a ten domek w tym czasie nie obrośnie
                      brudem i jak wróci, dostanie obiadek na stół a nie szmate do łapki.

                      Natomist pani J-N i Środa, hmm gro pieniędzy pochodziło z Brukseli, a pani
                      Środa w dodatku wiecej dała Caritasowi niz organizacjom feministycznym.
                      Poczytaj raporty i wyniki konkursów.
                • tricky2 kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 19:08
                  Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                  funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?

                  Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                  zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                  wybrać posła?

                  Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                  korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?

                  CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                  nadają się na generałów?
                  • Gość: KH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 21:06
                    > Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                    > funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?

                    Z pewnościa wiedząc, że ojciec przygotowywał go do roli pilota.. niż wybierać
                    kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest wspaniałym pilotem, a nigdy
                    za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                    > Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                    > zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                    > wybrać posła?

                    Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                    bezpieczeństwo, sytuacje finansową. Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                    telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując prawo.

                    > Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                    > korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?

                    To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś gwałtów
                    w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego prawa.
                    I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                    Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili.

                    > CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                    > nadają się na generałów?

                    Tak.


                    • Gość: jj Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:13
                      Z pewnościa wiedząc, że ojciec przygotowywał go do roli pilota.. niż wybierać
                      > kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest wspaniałym pilotem, a nigdy
                      > za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                      bosko po prostu, a więc geny pilotowania, co?? a nie lepiej wybrać pilota, który
                      się w tym kierunku uczył, bo tak wybrał, a nie dlatego ze mu tatuś kazał??

                      W sprawie zaś gwałtów
                      > w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego prawa.
                      > I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                      > Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili

                      Rozwod mozna wziać zwłaszca jak ma się 5 dzieci, nigdy nie pracowało (no bo
                      przecież te odmienne zdolnosci i "mądrość kobieca a la Mikke", nie ma się
                      mieszkania, itd A o alimentach nie mów, bo jeśli nie da sie udowodnić gwałtu
                      (słowo meza wazniejsze niż słowo zony?? znowu Mahomet??), to nie ma mowy o winie
                      małżona i alimenty, jakze nędzne i nie do ściagnięcia najczęściej należa się
                      tylko dzieciom, a żona??
                      Aha, wiem, no tak KOBIETA POWINNA WIEDZIEĆ ZA KOGO WYCHODZI ZA MĄŻ, a patologia
                      POWINNA WYGINĄĆ...
                  • Gość: KH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 21:07
                    > Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                    > funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?

                    Z pewnościa wiedząc, że ojciec przygotowywał go do roli pilota.. niż wybierać
                    kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest wspaniałym pilotem, a nigdy
                    za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                    > Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                    > zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                    > wybrać posła?

                    Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                    bezpieczeństwo, sytuacje finansową. Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                    telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując prawo.

                    > Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                    > korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?

                    To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś gwałtów
                    w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego prawa.
                    I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                    Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili.

                    > CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                    > nadają się na generałów?

                    Tak


                  • Gość: KrzysiekH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 21:11
                    Ad 1. Z pewnościa przez tego pierwszego wiedząc, że ojciec przygotowywał go do
                    roli pilota.. niż wybierać kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest
                    wspaniałym pilotem, a nigdy za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                    Ad 2. Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                    bezpieczeństwo, sytuacje finansową. Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                    telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując prawo.

                    Ad 3. To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś
                    gwałtów w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego
                    prawa. I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                    Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili.

                    Ad 4. Oczywiście, że tak.
                    • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 22:03
                      Mam nadzieję że nie umiesz obsługiwać forum a nie spamujesz bo na mój post są
                      trzy te same odpowiedzi.

                      "Z pewnościa przez tego pierwszego wiedząc, że ojciec przygotowywał go do
                      > roli pilota.. niż wybierać kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest
                      > wspaniałym pilotem, a nigdy za sterami takiego samolotu nie mógł być."

                      Tak samo jest z prawnikami prawda? Jeśli masz do wyboru takiego który został
                      adwokatem bo miał tatę adwokata i takiego który normalną ścieżką dostał się na
                      prawo i ukończyl aplikację to wybierasz tego który jest prawnikiem po tacie,
                      bo tata na pewno przygotował go do zawodu?

                      "Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                      > bezpieczeństwo, sytuacje finansową."

                      W wirtualnym świecie Korwina Mikke zapewne tak. W świecie realnym wszyscy
                      składają się na leczenie tego człowieka. Mędrkując o teorii gier pan
                      Korwin zapomina że istnieją takie wieloosobowe dylematy w których wybór
                      racjonalnej indywidualnie strategii przynosi wyniki daleko poniżej optymalnych
                      wyników grupowych a czasem i indywidualnych. Właśnie w teorii gier jest sporo
                      twardych matematycznych przykładów na luki w prymitywnej teorii wolnego rynku
                      jaką nam tu korwin przedstawia.

                      Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                      > telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując
                      prawo.


                      A nie wybrany przez nikogo dziedziczny i niezalezny od nikogo monarcha ktorego
                      to zdolnosci przywodcze podobnie jak dolnosci przywódcze jego potomków sa
                      efektem genetycznej loterii nie może wpływać na życie wszystkich? Brutalne
                      fakty są takie że systemy jednowładcze przegrywają walkę konkurencyjną z
                      systemami demokratycznymi. Wniosek z tego taki że ogłupieni telewizją idioci
                      podejmują lepsze decyzjie niż dziedziczni monarchowie.


                      To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś
                      > gwałtów w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego
                      > prawa. I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.

                      Logiczną konsekwencją stanowiska w którym przestępstwo seksualne można ścigać
                      tylko jeśli byli jacyś jego świadkowie jest odejście od ścigania większości
                      przestępstw seksualnych.


                      Ad. 4. W latach 40 w armii amerykańskiej murzyni nie pelnili praktycznie służby
                      w linii. Zgodnie z logiką Korwina i twoja oraz logiką armii amerykańskiej z lat
                      40 murzyni po prostu nie nadają się do walki.

                      Czy wiesz jaki jest obecnie skład rasowy amerykańskich sił zbrojnych i mówi ci
                      cos nazwisko Colin Powell? Sprawdż sobie co to jest samospełniajace sie
                      proroctwo.
                      • Gość: KrzysiekH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 19.01.06, 00:16
                        > Mam nadzieję że nie umiesz obsługiwać forum a nie spamujesz bo na mój post są
                        > trzy te same odpowiedzi.

                        Faktycznie, to pierwszy moj wpis na tym forum i przez nieuwage odswiezylem
                        strone wysylajaca post kilkukrotnie, za co wszystkich uzytkownikow forum
                        przepraszam.

                        > Jeśli masz do wyboru takiego który został
                        > adwokatem bo miał tatę adwokata i takiego który normalną ścieżką dostał się na
                        > prawo i ukończyl aplikację to wybierasz tego który jest prawnikiem po tacie,
                        > bo tata na pewno przygotował go do zawodu?

                        Widzisz, problem polega na tym, ze w tej chwili brakuje "normalnej", jak to
                        nazwales, sciezki do rzadzenia panstwem. Sa tylko pozostalosci po "marksizmie i
                        leninizmie" zwane politologia i nauka o wyprowadzaniu mas w pole zwana
                        socjologia. Kazdy inteligentny czlowiek zauwaza, ze przedwyborcze kampanie to
                        istna rewia oszustw i pustych obietnic. Obrazujac to metafora Pana JKM
                        wciskanie, ze jak my bedziemy rzadzic to 2+2 bedzie 9 z czego tymi 5 to sie
                        napewno podzielimy i wszystkim rozdamy - czysta demagogia. Za to miedzy innymi
                        szanuje pana Korwina, ze potrafil startowac uparcie w tej szopce wyborczej nie
                        uciekajac sie do tak niskich trikow, a obiecywal tylko to co naprawdo moglby
                        stworzyc - wolne panstwo w ktorym kazdy moze zadbac o siebie, jezeli potrafi.
                        Nie pozostaje mi wiec uwierzyc w doswiadczenie pokolen, bo zaufanie do
                        nauczonych na kazdym kroku oszukiwac wyszkolonych "sciemniaczy" to jak dla mnie
                        naprawde idiotyzm. Oczywiscie nie przenosze tego na plaszczyzne prawnicza, choc
                        smiem twierdzic, ze faktycznie wieksze szanse na dobre wyksztalcenie prawnicze
                        maja osoby z rodzin z ugruntowana tradycja w tym kierunku. Co nie zmienia faktu,
                        ze wypaczenia sie zdarzaja i w tych momentach powinien interweniowac sad i
                        spoleczenstwo w szczegolnosci media.

                        > W wirtualnym świecie Korwina Mikke zapewne tak. W świecie realnym wszyscy
                        > składają się na leczenie tego człowieka.

                        Co wlasnie Pan JKM probuje wyjasnic jest przyczyna "zidiocenia" naszego
                        spoleczenstwa. Bo niestety tak w REALNYM swiecie jest, ze to koniecznosc
                        zadbania o swoje zycie jest glownym motorem, ktory napedza czlowieka do rozwoju
                        i uczy go zyciowej madrosci. No i chyba nie trudno zauwazyc, ze panstwo jest
                        najgordza mozliwa instytucja charytatywna, bo najlatwiej tam rozkradac srodki
                        przeznaczone na zwalczanie ubostwa. Zwlaszcza panstwo, w takiej "demokracji"
                        jaka mamy, w ktorej odpowiedzialnosc to zapomniane slowo, a jezeli juz to
                        odpowiedzialni sa przeciez wyborcy.

                        > A nie wybrany przez nikogo dziedziczny i niezalezny od nikogo monarcha ktorego
                        > to zdolnosci przywodcze podobnie jak dolnosci przywódcze jego potomków sa
                        > efektem genetycznej loterii nie może wpływać na życie wszystkich?

                        Owszem moze, ale jest jedna podstawowa roznica odpowiada w 100% swoim,
                        autorytetem i autorytetem rodziny. A w zepsutej demokracji, ktorej jestesmy
                        swiadkami odpowiedzialnosc jest rozmyta, wystarzy zmienic przewodniczacego (jak
                        naprzyklad w wspanialym odmlodzonym SLD z Olejniczakiem na czele) i juz mamy
                        czyste rece.

                        > Logiczną konsekwencją stanowiska w którym przestępstwo seksualne można ścigać
                        > tylko jeśli byli jacyś jego świadkowie jest odejście od ścigania większości
                        > przestępstw seksualnych.

                        To juz nadinterpretacja, Pan JKM wskazuje tylko na fakt trudnosci udowodnienia
                        popelnienia przestepstwa seksualnego w malzenstwie, ktore ze swojej natury
                        zaklada kontakty seksualne. A w wypadku zajscia tak chorej sytuacji jak gwalt na
                        wlasnej zonie, logiczna konsekwencja jest zerwanie malzenstwa czyli rozwod.
                        Zauwaz tez, ze jezeli w trakcie gwaltu doszlo do aktow przemocy fizycznej zawsze
                        istnieje mozliwosc oskarzenia o zwyczajne pobicie. Zas sam gwalt jako stosunek
                        sesksualny przy sprzeciwie jednej ze stron, jest istotnie w malzenstwie nie
                        mozliwy do udowodnienia. Ponadto jak juz wspomnialem prawo scigajace takie
                        przypadki daloby niewyobrazalne pole do naduzyc ze strony nie zadowolonych z
                        swoich malzonkow kobiet, lacznie z szantazem, bo przeciez zawsze mozna uznac ze
                        stosunek odbyl sie wbrew woli i oskarzyc o gwalt, a osoba oskarzona nie mialaby
                        realnej mozliwosci obrony.

                        > Ad. 4. W latach 40 w armii amerykańskiej murzyni nie pelnili praktycznie służby
                        > w linii. Zgodnie z logiką Korwina i twoja oraz logiką armii amerykańskiej z lat
                        > 40 murzyni po prostu nie nadają się do walki.

                        Jak zauwazyl jeden z dyskutantow w Izraelu kobiety sluza w regularnym w wojsku i
                        pomime tego niewiele z nich zostaje generalami. Sadze jednak, ze co nie trudno
                        zauwazyc kobiety i mezczyzni roznia sie miedzy soba, i do pelnienia funkcji
                        generala akurat wymagane sa cechy ktore, u mezczyzn sa duzo pospolitsze, co nie
                        wyklucza sytuacji w ktorej wyjatkowa kobieta moglaby sie okazac lepszym
                        generalem niz nie jeden mezczyzna. Ale tendencja jest wyrazna i zauwazalna, a
                        porownywanie roznic miedzy kobieta, a mezczyzna do roznic pomiedzy czarnymi, a
                        bialymi to chyba jednak nieporozumienie.

                        --
                        Myslenie nie boli..
                        • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 19.01.06, 09:05
                          Co do wyborczej szopki zgoda. Tyle że to nie dowodzi w żaden sposób że
                          demokracja jest gorsza od monarchii.


                          "Bo niestety tak w REALNYM swiecie jest, ze to koniecznosc
                          > zadbania o swoje zycie jest glownym motorem, ktory napedza czlowieka do
                          rozwoju
                          > i uczy go zyciowej madrosci."


                          Powtórzę się jest wiele wieloosobowych dylematów w których wybór racjonalny
                          jednostkowo prowadzi do nieracjonalnych efektów.

                          Owszem moze, ale jest jedna podstawowa roznica odpowiada w 100% swoim,
                          > autorytetem i autorytetem rodziny.

                          Kiedy jego syn rozbije samolot ze mną na pokladzie jego autorytet i zapewnienia
                          na nic się zda. Poza tym jeśli brac argumentację korwina na poważnie to
                          powinniśmy wrócić do hordy zbieracko łowieckiej bo ten typ ustroju utrzymywał
                          sie najdłużej. Historycznie patrząc ilu mielismy królów wybitnych, ilu
                          przeciętnych a ilu kiepskich? Nie był to czasem rozkład normalny?

                          Sadze jednak, ze co nie trudno
                          > zauwazyc kobiety i mezczyzni roznia sie miedzy soba, i do pelnienia funkcji
                          > generala akurat wymagane sa cechy ktore, u mezczyzn sa duzo pospolitsze, co
                          nie
                          > wyklucza sytuacji w ktorej wyjatkowa kobieta moglaby sie okazac lepszym
                          > generalem niz nie jeden mezczyzna. Ale

                          Nie trudno zauważyc że czarni i biali różnią sie od siebie i do pełnienia
                          funkcji generala akurat wymagane są cechy ktore u białych są duzo pospolitsze
                          co nie wyklucza sytuacji w której wyjątkowy czarny może okazać się lepszym
                          generałem.

                          Chodzi mi tylko o to że dowód Korwina jest prostacki.
                          • Gość: drobny Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.ckzeto.com.pl 19.01.06, 10:35
                            mowicie o logice uzywajac przykladow... ech jak mozna to polaczyc? nie dosc ze
                            zle dobrane to jeszcze kolego mieszasz watki w odpowiedziach. jesli chcesz kogos
                            a nie tylko siebie samego przekonac do swoich pogladow to choc dokladniej opisuj
                            zalozenia ktore przyjmujesz bo nie kazdy mysli tak jak TY

                            pozdrowienia
                          • Gość: sd Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 00:35
                            > Kiedy jego syn rozbije samolot ze mną na pokladzie jego autorytet i zapewnienia
                            >
                            > na nic się zda. Poza tym jeśli brac argumentację korwina na poważnie to
                            > powinniśmy wrócić do hordy zbieracko łowieckiej bo ten typ ustroju utrzymywał
                            > sie najdłużej. Historycznie patrząc ilu mielismy królów wybitnych, ilu
                            > przeciętnych a ilu kiepskich? Nie był to czasem rozkład normalny?

                            z tym samolotem to popelniacie blad w rozumowaniu - pilota wybieraja ludzie
                            dobrani ze wzgledu na wiedze a nie wiekszosc spoleczenstwa.. a wy chcecie
                            powiedziec ze pilotow moze wybierac pis [bo wygral wybory] a nie eksperci lotnictwa

                            zawod pilot jest DZIEDZICZNY ale nie ze wzgledu na geny tylko przynaleznosc do
                            szkoly lotniczej

                            btw jestesmy horda zbieracko-lowiecka tyle ze lowimy i zbieramy co innego i w
                            inny sposob..
                  • Gość: ori Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:44
                    tricky2 napisał:

                    > Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                    > funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?
                    Oczywiście, że wolałbym pilota z dziada pradziada
                    > Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                    > zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                    > wybrać posła?
                    bo posła wybierają także mi.
                    > Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                    > korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?
                    niedyskutuję
                    > CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                    > nadają się na generałów?
                    mała ilość kobiet gen. to skutek tego, że się nie nadają.
                    Twoim zdaniem to sprawka spisku mężczyzn?
                    • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 22:20
                      "Oczywiście, że wolałbym pilota z dziada pradziada."


                      Szczególnie takiego schyłkowego 85 letniego co? Rozumiem że prawnika też
                      wybierasz sobie takiego z dziada pradziada? Pewnie ma geny prawnicze? Jak to
                      jest że linie lotnicze nie zapewniają dziedzicznych stanowisk dla pilotów?

                      "bo posła wybierają także mi"

                      Rozumiem wnosząc z odpowiedzi na pierwsze pytanie że wolisz mieć króla którego
                      nikt ci nie wybrał od posła którego wybrałeś wraz z innymi? A wiesz że każda
                      indywidualna decyzja milionów ludzi co kupić, albo czy się ubezpieczyć albo czy
                      zakładać pasy ma wpływ na ciebie i twój los nie mniejszy od ich decyzji
                      wyborczych?


                      Twoim zdaniem to sprawka spisku mężczyzn?

                      Kobiet nie ma generalnie w wojsku bo uważa się że nie nadają się do walki,
                      ponieważ nie ma ich w wojsku nie zostają generałami. Jeśli bym stwierdzał, że w
                      historii i obecnie było mało kobiet generałów i z tego wyciągał wniosek że
                      kobiety nie nadają się do wojska to popełniam błąd logiczny. Z tego faktu mogę
                      co najwyżej wyciągnąć wniosek że jest mało kobiet generałów bo uważa się że
                      kobiety nie nadają się do wojska.
                      • Gość: ori Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:51
                        > Szczególnie takiego schyłkowego 85 letniego co? Rozumiem że prawnika też
                        > wybierasz sobie takiego z dziada pradziada? Pewnie ma geny prawnicze? Jak to
                        > jest że linie lotnicze nie zapewniają dziedzicznych stanowisk dla pilotów?

                        Rozumiem że pilota wybierasz sobie osobiście przed lotem (albo w trakcie). Jak
                        to jest, że linie lotnicze jeszcze Ci na to nie pozwoliły?

                        > Rozumiem wnosząc z odpowiedzi na pierwsze pytanie że wolisz mieć króla którego
                        > nikt ci nie wybrał od posła którego wybrałeś wraz z innymi?

                        Jasne, że wolę króla niż posłów wybranych przez większość (mam nadzieję, że
                        domyślasz się co myślę o większości)

                        > A wiesz że każda
                        > indywidualna decyzja milionów ludzi co kupić, albo czy się ubezpieczyć albo
                        czy zakładać pasy ma wpływ na ciebie i twój los nie mniejszy od ich decyzji
                        > wyborczych?

                        A wiesz, że niewiem. Wydaje mi się, że na mój los dużo większy wpływ ma wybór
                        posłów niż proszku do prania. Mogę się oczywiście mylić. Ale jeśli się mylę...

                        > Kobiet nie ma generalnie w wojsku bo uważa się że nie nadają się do walki,

                        a Ty poprostu chciałbyś sprawdzić czy się nadają.
                        W Izraelu sprawdzają, nie z ciekawości a z potrzeby ale zawsze. Zobaczymy ile
                        zostanie generałami (generałkami oczywiście)


                        • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 23:09
                          Rozumiem że pilota wybierasz sobie osobiście przed lotem (albo w trakcie). Jak
                          > to jest, że linie lotnicze jeszcze Ci na to nie pozwoliły?


                          To nie moja analogia tylko Korwina. Ja wole wybrać najlepszego adwokata na
                          jakiego mnie stać a nie takiego który miał tatę adwokata. Monarchie i systemy
                          jedynowładcze przegrywają. To co mamy w europie to takie fasady. Założę się że
                          gdyby istniały linie lotnicze w których latają dziedziczni piloci i takie w
                          których pilota wybierają pasażerowie spośród kliku kandydatów to te pierwsze
                          szybko by splajtowały. Twarde prawa rynku ktore Korwin tak kocha.

                          Jasne, że wolę króla niż posłów wybranych przez większość (mam nadzieję, że
                          > domyślasz się co myślę o większości)

                          Problem polega na tym że 100 procent ludzi jest przekonanych że 90 procent
                          ludzi to idioci, z tym że każdy lokuje siebie w tych 10 procentach
                          inteligentnych. Nie pamietam który z filozofów powiedzial że rozum jest jednym
                          darem co do którego wśród ludzi panuje przekonanie że został sprawiedliwie
                          rozdzielony.


                          "a Ty poprostu chciałbyś sprawdzić czy się nadają."


                          Nie ja po prostu stwierdzam że nie mam wystarczających logicznych podstaw by
                          twierdzić że się nie nadają.
                          • Gość: ori Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:42
                            > To nie moja analogia tylko Korwina. Ja wole wybrać najlepszego adwokata na
                            > jakiego mnie stać a nie takiego który miał tatę adwokata.

                            Ja też

                            > Założę się że
                            > gdyby istniały linie lotnicze w których latają dziedziczni piloci i takie w
                            > których pilota wybierają pasażerowie spośród kliku kandydatów to te pierwsze
                            > szybko by splajtowały.

                            Czemu spośród kilku kandydatów (w domyśle pilotów)? Spośród siebie! na tym
                            polega ta analogia.

                            > Problem polega na tym że 100 procent ludzi jest przekonanych że 90 procent
                            > ludzi to idioci, z tym że każdy lokuje siebie w tych 10 procentach
                            > inteligentnych. Nie pamietam który z filozofów powiedzial że rozum jest jednym
                            > darem co do którego wśród ludzi panuje przekonanie że został sprawiedliwie
                            > rozdzielony.

                            che che zdanie drugie przeczy pierwszemu. Mniejsza z tym. To nie jest żaden
                            argument przeciw temu co napisałem.

                            > Nie ja po prostu stwierdzam że nie mam wystarczających logicznych podstaw by
                            > twierdzić że się nie nadają.

                            tak masz rację. Ale mi coś mówi, że się nie nadają, pewnie to samo co szpetnie
                            podpowiada o tej 90% populacji mniej mądrych.
                            a teraz idę spać. szkoda bo zapewne zaraz odpowiesz z wystarczającą logiką żeby
                            chcieć Ci odpowiadać.



                            • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 19.01.06, 00:12
                              Efektowana analogia z pilotami prowadzi donikąd. Problem polega na tym że my
                              żyjemy w jednym kraju, ty chcesz króla, ja nie chcę króla, chcę wybierać sam,
                              nikt z nas nie chce ustąpić i wynieść z kraju, uważamy się za inteligentnych i
                              w pełni władz umysłowych. Jak rozwiążemy ten problem? Kto ma zdecydować jaki
                              ustrój jest dla nas najlepszy?

                              "che che zdanie drugie przeczy pierwszemu. Mniejsza z tym. To nie jest żaden
                              > argument przeciw temu co napisałem."

                              Gdzie sprzeczność? Kazdy jest w 10 procentach najmądrzejszych to chyba
                              sprawiedliwe?

                              > tak masz rację. Ale mi coś mówi, że się nie nadają, pewnie to samo co szpetnie
                              > podpowiada o tej 90% populacji mniej mądrych.

                              Może się nadają, może się nie nadają, po co jednak udawać żelazną logikę kiedy
                              uprawia się jedynie efektowną sofistykę? Korwin ma w sprawie kobiet i
                              kapitalizmu przekonania z XIX wieku. Od tego czasu zmieniła się demografia,
                              ekonomia i cywilizacja. Długo by pisać a ja mam do napisania coś na zgoła inny
                              temat.

                              Dobranoc
              • keradk Re: Soczyste porównania :) 18.01.06, 21:49
                oj robercie...taki dlugi komentarz napisales a potem w post scriptum
                wszystkiego zaprzeczyles:) - kopernik byla kobieta odnosil sie wlasnie do tego
                jak malo bylo kobiet naukowcow - w zasadzie curie sklodowska i tyle...
        • Gość: manhu Re: geniusza i idiotę dzieli bardzo niewiele loga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:39
          Jeśli już przy tym jesteśmy to cytat:
          "Kiedyś zadałem sobie trud i poprosiłem Urząd Patentowy o przysłanie mi listy wszystkich wynalazków z ostatnich 10 lat. Wziąłem z tego ostatnie 1000, odrzuciłem wszystkie wynalazki zbiorowe i niech Pan zgadnie, jaki procent był wymyślony przez kobiety?
          K.S.: 20 procent?
          J.K.-M.: 1,2 procent, czyli 12 kobiet."
          hahahahaha, brawo kobiety

          A co do samego JKM, to zapomina on o jednym:
          -np. biedna samotna matka ciężko chorego dziecka domaga się: niech 2+2=5, bo ja nie mam z czego żyć, dziecko jest umierające, na to Korwin: mam to w dup** zdychaj razem z dzieckiem 2+2=4 i już. Efekt jest jasny: grubo ponad 90% odbiorców (idiotów) przyzna rację matce. Cóż poglądy trzeba też umieć zaprezentować tak żeby były właściwie odebrane.
      • jimmyjazz Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 11:15
        tehuana napisała:

        > Facet o takich poglądach nie powinien mieć dostępu do mediów i możliwości
        > promowania siebie. Jego postawa jest nieuleczalna i nie chciałabym, żeby
        > zarażał nią innych.

        To taka forma demokracji? Kto ma inne poglądy niż ja - won go celi. Ktoś to już
        próbował jakiś Stalin, Dzierżyński czy coś.