Nie grozi nam brunatna rewolucja

23.01.06, 20:36
Istotnie, demokracja polska jest w znakomitym stanie. Co prawda tylko 40 procent obywateli
uprawnionych oddaje glos, nazisci sa tylka marginesem, ale za to mamy jeszcze zdrowy
rozsadek Autora. Tylko dlaczego w krajach dojrzalej demokracji takie sytuacje nie maja
miejsca lub uznawane sa za kleske? Taka moda? Czy inny standard pojmowania demokracji?
    • haen1950 Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 23.01.06, 21:43
      Jeszcze jeden zakichany intelektualista katolicki, który nie odróżnia
      deklaracji od faktów.
      W polityce, panie, ufa się ale i kontroluje. Tutaj mamy nieufność i brak
      kontroli nad poczynaniami polityków. I mamy brak przewidywalności.
      Co dzień ktoś rano się budzi z innymi pomysłami na sprawowanie władzy.
      Lepiej, żeby to pan miał rację, ale nie chciałbym żebyś wyszedł pan na
      ciężkiego idiotę, panie Szułdrzyński.
      • kratzer Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 23.01.06, 21:53
        "W polityce, panie, ufa się ale i kontroluje. Tutaj mamy nieufność i brak
        > kontroli nad poczynaniami polityków. I mamy brak przewidywalności.
        > Co dzień ktoś rano się budzi z innymi pomysłami na sprawowanie władzy.
        > Lepiej, żeby to pan miał rację, ale nie chciałbym żebyś wyszedł pan na
        > ciężkiego idiotę, panie Szułdrzyński."
        Kto ufał, a kto kontrolował Millera et consorts?
        Wytwarzanie zbiorowej histerii pozwoliło uniknąć sporządzenia bilansu z 4 lat
        rządów LCD.

        • haen1950 Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 10:15
          kratzer napisał
          Kto ufał, a kto kontrolował Millera et consorts?
          > Wytwarzanie zbiorowej histerii pozwoliło uniknąć sporządzenia bilansu z 4 lat
          > rządów LCD.

          Ja uważam, że kontrola mniejszości pozwoliła uniknąć bardziej opłakanych
          skutków poczynań Millera i jemu podobnych. I nie ma w tej chwili człowieka,
          który by ich bronił. Problem w tym, że nie widać też chęci do ich ścigania.
          Gdzieś te rozliczenie rozpływa się, i pretensje skierować trzeba do ludzi
          mających instrumenty po temu.
          Powtarzam się, ale władza deprawuje wszystkich bez wyjątku. Brak kontroli
          mniejszości może mieć przykre konsekwencje.
      • centrolew Grozi nam konserwatywna inwolucja 23.01.06, 22:06
        Z główną tezą można się co prawda zgodzić - PiS jest bardzo słaby, nie ma
        żadnego umocowania w parlamencie, więc faktycznie nie grozi nam brunatna rewolucja.

        Tyle, że z drugiej strony w imię zasad konserwatyzmu Polska stoi w miejscu, a
        Sejm pogrąża się w coraz większym chaosie. Zamiast uchwalania potrzebnych
        naszemu krajowi ustaw, mamy ciągłe igrzyska polityczne. Tu becikowe, tam
        senioralne, tutaj urząd antykorupcyjny z uprawnieniami policji, prokuratury i
        służb specjalnych razem wziętych., tam KRRiT itd. Partyjniactwo jest
        akceptowane, o ile beneficjenci pochodzią z właściwego nadania.

        Na dodatek autor krytykuje wyolbrzymianie prawicowych zapędów autorytarnych
        przez lewicę, a sam w sposób wręcz cyniczny mocną kreską przerysowuje korupcję
        polityków z SLD. Winni mają dziś wyroki, no może poza jednym - tyle że tu nie
        system zawinił. Autor nie zauważa lub celowo pomija włąśnie takie fakty jak ten,
        że obecny wymiar sprawiedliwości w miarę poprawnie radzi sobie z tym negatywnym
        zjawiskiem, że nie potrzeba żadnych wielkich rewolucji w Polsce, aby skutecznie
        walczyć z korupcją.
    • kassander Od jeszcze jednego zakichanego katolika 23.01.06, 21:58
      No, rzeczywiscie, tresci postów potwierdzają slowa autora.
      Tylko ciekawe jak autor sie czul zostając usprawiedliwieniem moralnym Gazety
      Wyborczej, "bo przecież uwzgledniamy różne opinie". I czy dobrze sie czul ani
      przez moment nie wspominając, jak kluczową rolę Gazeta Wyborcza zaczęla
      odgrywać w histerycznej kampanii "obrońców demokracji, wolnosci, postępu,
      europejskości" Tu przeciez mozna udzielić am i Niesiolowskiemu, który zreszta
      nie wacha sie występować w komuszym "Przeglądzie", byle tylko dokopac
      Kaczyńskim, nie zawacha by się pewnie w "Faktach i Mitach", gdyby mu pozwolili.
      Kazdy tu moze wrzucać publicystyke, byle emocjonalnie i byle źle o Kaczyńskich
      A tymczasem Pan Redaktor A. M. powinien zorientować sie, jako inteligentny,
      gosc, po wynikach ostatnich wyborów, ze tzw. miarodajna rola mediów dawno sie
      skończyla, a nikt nie lubi byc pouczanym z katedry, co ma robic, żeby
      mądrzejsi uznali go za mniej glupiego.
      Problem jest w tym, ze oni naprawde chyba wieza w to co walczą. Dla
      Konserwatysty lewicowy światopogląd to cos, co zawsze bedzie istnieć i bedzie
      mialo miejsce w spoleczenstwie, mimo że jest.blędem . Dla lewaka swiatopoglad
      prawicowy do aberracja umyslowa, skazany na wymarcie relikt zamierzchlych
      epok, coś nienormalnego.
      • 1maruti1 Re: Od jeszcze jednego zakichanego katolika 24.01.06, 08:51
        Hmm... zaprzeczasz samemu sobie.

        > Konserwatysty lewicowy światopogląd to cos, co zawsze bedzie istnieć i
        > bedzie mialo miejsce w spoleczenstwie, mimo że jest.blędem .

        Czyli jest aberracja myslowa, cos nienormalnego. Tak przynajmniej logicznie wynika z twojej wypowiedzi.

        Jesli chodzi o mnie i wiekszosc moich 'lewackich' znajomych szanujemy konserwatystow jako ludzi, nie chcemy ich zmuszac do zmiany zdania. Owszem uwazamy, ze to my mamy racje, ale to jest tylko ludzkie. Gdybym nie uwazal, ze mam racje to zmienilbym zdanie i znowu mialbym racje... Jakos inaczej logicznie to sobie wyobrazasz?

        Z kolei 'konserwatysci' uwielbiaja przypisywac nam zachowania, ktore nie maja z nami nic wspolnego. Konserwatyzm nie jest aberracja umyslowa (widzisz jestem lepszy od Ciebie, bo ty uwazasz mnie za 'aberranta'). Jest zwyklym stanem umyslu wytworzonego w specyficznych

        Pogardzac konserwatystami oznaczalo pogardzac wlasnemu ojcu i duzej ilosci czlonkow blizszej i dalszej rodziny. Nie uwazam, ze maja slusznosc, ale zapewniam im przestrzen do dyskusji. Na szczescie moja rodzina kloci sie na argumenty rzeczowe, a nie na wyobrazeniu o tym co to ja mysle o innych ludziach. Pokloce sie, wykaze ostry sprzeciw dla pogladow drugiej strony i potem pogram dalej w brydza jakby nigdy nic. Bo koniec koncow zycie to umilowanie do roznorodnosci.

        Pogardzasz mna, ale sam reprezentujesz zachowania, ktore starasz sie mi przypisac. Ja toba nie pogardzam. Ale czlowieku spojrz na samego siebie i zobacz jak pogardliwie i z ostentacyjna wyzszoscia traktujesz innych ludzi o odmiennych pogladach. Czy to naprawde jest potrzebne???

        Dziekuje ze za pomoca sposobu formulowania swojej wypowiedzi podwazasz wszystkie tezy autora.

        Pomijam fakt, ze autor niby pisze o mnie, a jednak calkowicie nie o mnie. Mowi o wyobrazeniach, ale najwyrazniej nigdy nie poznal ani nie porozmawial z zadnym uczestnikiem takiego marszu. Nie mam potrzeby uczestnictwa w wiecach. Mi wystarczyc obecnosc forumowa, zeby obserwowac stan ducha Polaka.
    • zeter1 Re: Zdrowy rozsądek 23.01.06, 22:17
      juz przegrał. Nie należy do nowego, lepszego słownika. To nic, że
      uzurpacje "mniejszości" są coraz większe, prowadzą do absurdu i nowego
      totalitaryzmu /adopcja dla gejów w Anglii, ale już nie dla par hetero, sprawa
      pastora Gruna, pomysł w USA, aby karać za homofobię i dziesiatki innych
      przykładów/.
      Dlatego muszę przerwac "nocny.lot", bo pisze rzeczy nierozsądne. Nie przemyślal
      sprawy. Właśnie to w krajach "dojrzałej" demokracji dziejś się takie bzdurne
      rzeczy, przewracany jest do góry dotychczasowy porządek kulturowo-
      cywilizacyjny. I dziwne, ale nazizmu jest tam wiecej niż w Polsce /bo należy
      liczyć nie histeryczne artykuly w prasie polskiej a rzeczywiste naruszenia
      prawa i ekscesy rasistowsko-nazistowskie, jak zamachy na synagogi, niszczenie
      cmentarzy itp./. Dlaczego tylko Polskę i Polaków się uogólnia, piętnuje? Bo
      m.in., oprócz tej wspomnianej histerii miejscowych nawiedzonych, dających
      argumenty tym na zachodzie, liczy się inny cel, wazniejszy. Autor pisze jeszcze
      za ostroznie. A jest to wojna totalna, wojna światów. Wojna ta zaczęla się w
      zasadzie tuz po 89 roku, gdy tworzono kształt nowej Rzplitej. Wtedy całe
      uderzenie poszło w "czarnych", aby osłabić wpływ Kościola
      na spoleczeństwo i nie dopuścić, by stał sie przewodnikiem w kreowaniu nowej
      rzeczywistości.
      Ma być tak, jak na zachodzie. Czyli jak? Nie sądziłem, że tak szybko ujawnią
      sie idiotyzmy "lewicowej przebudowy świata", która ma miejsce na zachodzie. Ale
      to nie o to chodzi, aby było mądrze, normalnie a zarazem demokratycznie. I
      dlatego im zdrowy rozsądek nie jest do niczego potzrebny.
      • uniaeuropejska1 Re: Zdrowy rozsądek 24.01.06, 15:31
        Społeczeństwo ma prawo jedne postawy preferować a inne ganić.Taka jest główna
        teza autora.Po pierwsze czy społeczeństwo w tej ocenie jest racjonalne.Inaczej
        może ganić za bycie Murzynem a nawet filozofem.Po drugie czy nie jest tak,że od
        ganienia się zaczyna a kończy na terrorze.Jeśli kogoś za coś stale ganię to
        prędzej czy później będę do niego czuł awersję,a może też nienawiść.A to
        pachnie już faszyzmem czy się to panu filozofowi podoba czy nie.
    • lutekstg Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 23.01.06, 22:30
      Ten felieton coś mi przypomina! Prosze poczytać prasę niemiecką z okresu kiedy
      NSDAP dostała się do niemieckiego parlamentu. Wtedy też część prasy pisała, że
      nic się takiego nie stało. Oni chcą dobrze a pieski na nich szczekają.
    • maniek.kilof skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspała?;) 23.01.06, 22:31
      aż niewiarygodne, że ktoś ośmielił się w ogóle napisać coś TAK DALECE
      odbiegającego od jedynie słusznej linii programowo-ideologicznej naczelnego i
      jego sfory ;)

      Cos mi się zdaje, że cenzor redakcyjny dostanie po łapkach zdrowo ;)
      • semafor.semafor Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 24.01.06, 09:36
        Nie wiem, co cię tak bardzo dziwi. W Wyborczej regularnie ukazują się artykuły
        przeciwników i zwolenników danego stanowiska. Sprawdź sobie w słowniku, co to
        znaczy "agora".

        Ja byłbym raczej zdziwiony, gdyby Nasz Dziennik opublikował obok siebie dwa
        różne głosy w tej samej sprawie. To w mediach związanych z o. Rydzykiem
        obowiązuje autocenzura i podwyższona czujność rewolucyjna.
        • mindhardcore Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 24.01.06, 14:38
          dawno się tak nie uśmiałem. chyba polubię semafora
          • semafor.semafor Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 24.01.06, 15:35
            mindhardcore napisał:

            > dawno się tak nie uśmiałem. chyba polubię semafora

            Cieszę się, że się uśmiałeś. Sądząc po smętnym nędzeniu w twoim blogu, trochę
            śmiechu ci się przyda.
            • semafor.semafor Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 24.01.06, 15:36
              I jeszcze jedno: dzisiaj jestem wku..ony na wszystkich. No!
        • ukke Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 25.01.06, 00:30
          ano wlasnie moj drogi wychodzi na to, iz od konca tak nie jest jak mowisz. otoz
          w Gazecie z reguly opinii jest wiele(taki sam poglad) a polemiki na lamach tego
          tytulu malo. czytuje regularnie GW procz innych gazet i bylem wielce zaskoczony
          artykulem tak niezgodnym z linia artykulow wyborczej
      • uniaeuropejska1 Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 24.01.06, 15:33
        Chyba,że takie kilofy to zrobią.Wątpliwe by ktoś kogoś bił po łapkach w "GW".To
        nie jest "Der Sturmer".
      • tad9 Re: skąd taki artykuł w wybiórczej? Cenzura zaspa 27.01.06, 16:35
        maniek.kilof napisała:

        > aż niewiarygodne, że ktoś ośmielił się w ogóle napisać coś TAK DALECE
        > odbiegającego od jedynie słusznej linii programowo-ideologicznej naczelnego i
        > jego sfory ;)
        >
        > Cos mi się zdaje, że cenzor redakcyjny dostanie po łapkach zdrowo ;)

        Ależ skąd! To stary numer propagandowy. Puszczamy 155 tekstów popierających
        stanowisko X i 2 teksty popierające Y, i niech nam kto powie, że nie dajemy
        głosu różnym stronom!
    • oakpark grozi nam CZERWONO -brunatna rewolucja 23.01.06, 22:37

      Bardzo ciekawa wypowiedz. W sumie autor chce nas przekonac, zebysmy najpierw
      dali sie Kaczystom zamknac w panstwie autorytarnym, oddali im wolnosc, wlasnosc
      i sprawiedliwosc na igraszke a DOPIERO EW. POTEM walczyli z zagrozeniem!

      Cos takiego pisal ongi Rauschning w obronie Hitlera a po trzech latach sam
      nawiewal przed hitleryzmem...

      Poza tym sie z nim zgadzam z jednym wyjatkiem acz istotnym: TO BEDZIE CZERWONA
      REWOLUCJA - kaczyzm jest moze w 5% faszyzmem a socjalizmem.... uuuu w
      znakomitej wiekszosci!

      Jasne, ze kaczysci tu nie postawia Auschwitz.... ale czy nie postawia Berezy...
      to ja bym nie byl taki pewien...

      Jak ma sie jednak do czynienia z politykiem, ktory rozumie tylko sile i tylko
      do sily sie w polityce odwoluje to lepiej DMUCHAC NA ZIMNE....

      Nawet polityk z pewnoscia 100% prawicowy, narodowy i katolicki jakim jest
      Niesiolowski szybko sie polapal co funduja Polsce Kaczynscy..... Czemu? Proste
      - cale zycie tlukl sie z takimi jak Kaczynscy o wolnosc - i kraju i swoja,
      dobrze zna takich typkow!

      • master_mcs Re: grozi nam CZERWONO -brunatna rewolucja 03.02.06, 20:35
        >>Nawet polityk z pewnoscia 100% prawicowy, narodowy i katolicki jakim jest
        Niesiolowski[ciach]

        zabawny jestes :)
    • kloss2000 Głos rozsądku w GW 23.01.06, 23:10
      Oczywiście ślepym i pochodnia przed oczyma jest ciemnością.
      Ci co piszą o upadku demokracji itp chyba nosa poza swą zapchaną Kozia wólkę
      nie wytknęli i nie widzieli jak demokracja wygląda w tych krajach, które wciaż
      podają za niedoścignięty zór. Radzę pojeździc i poobserwowac Europę i świat.
      • nocny.lot Re: Głos rozsądku w GW 23.01.06, 23:14
        kloss2000 napisał:

        >które wciaż
        > podają za niedoścignięty zór. Radzę pojeździc i poobserwowac Europę i świat.

        Radze doksztalcic sie w zakresie polszczyzny, a potem pisac emigrantom, ze powinni po swiecie
        pojezdzic.
      • babaqba Re: Głos rozsądku w GW 23.01.06, 23:38
        kloss2000 napisał:

        > Oczywiście ślepym i pochodnia przed oczyma jest ciemnością.
        > Ci co piszą o upadku demokracji itp chyba nosa poza swą zapchaną Kozia wólkę
        > nie wytknęli i nie widzieli jak demokracja wygląda w tych krajach, które wciaż
        > podają za niedoścignięty zór. Radzę pojeździc i poobserwowac Europę i świat.

        Argumentacja jak z KULu - prosta, szpetna moralnie, pełna pychy i głupoty. Znać wykształcenie
        seminaryjne. A czym polska karykatura demokracji różni się od demokracji, to możesz sobie parchu
        poczytać na niezależnych portalach. Dokształcaj się, czytaj, ucz ...i milcz.
      • 1maruti1 Re: Głos rozsądku w GW 24.01.06, 09:03
        Z demokracja to nie jest czarno-biala koncepcja. Czarna = Jest Demokracja. Biala = nie ma demokracji. Demokracja to raczej utopia do jakiej dazymy oferujac systemy mniej lub bardziej zblizone do idealu.

        Pytanie wiec zachodzi czy ostatnie zmiany w Polsce oddalaja ten ideal czy tez go przyblizaja.

        Nie obawiam sie 'utraty demokracji', jedynie ograniczenia rozmiaru wolnosci w panstwie. Obawiam sie demokracji gorszej jakosci, gdzie Polacy podzielenie sa na Polakow gorszej kategorii i lepszej.

        Wbrew temu co pisze autor (niezwykle sugestywnie) homoseksualisci nie domagaja sie szczegolnych praw. Domagaja sie praw, ktore kazdy ma prawo sie domagac. Inna sprawa jest czy spoleczenstwo zaakceptuje te dazenia. Bo koniec koncow wlasnie z tym konczymy - z umowa spoleczna.

        Homoseksualisci nie powinni sie zalamywac nad nie posiadaniem pewnych praw, lecz dzialac na rzecz uswiadomienia spoleczenstwa nad argumentami stojacymi za udostepnieniem ich tych praw. I to jest jedyny wydajny konsensualny sposob.

        Moze mi sie nie podobac Polska i ludzie w Polsce, ich mentalnosc i zachowania, ale akceptuje reguly gry.

        Ze strony 'przeciwnikow' mamy prawo sie domagac uzewnetrzniania swoich racji w demokratycznym spoleczenstwa tak jak nam sie zywnie podoba. Nawet jesli jest to przeciwskuteczne. Jesli juz to nabijajcie sie z tych marszy, ze sa przeciwskuteczne, ale jakim prawem odbieracie prawo do ich prowadzenia? Jesli ktos uwaza, ze sa one sluszne to niech urzadza sobie marsze i realizuje swoje cele tak jak mu powinno umozliwiac demokratyczne spoleczenstwo.
    • obalmykaczyzm Nie grozi, bo brunatni JUZ sa u koryta,panie dobry 23.01.06, 23:46
      • block_buster obal se pół litra kretynie 24.01.06, 06:42
        • nocny.lot Uwazasz pewnie, ze jestes dobrze wychowany? n/t 24.01.06, 06:47

          • block_buster Re: Uwazasz pewnie, ze jestes dobrze wychowany? n 24.01.06, 07:05
            Nie nie jestem. Jestem chamem z wyrachowania. Zniżam się do waszego poziomu.
    • witaschek lewica zafundowala nam Burkina Faso 24.01.06, 06:32
      To lewica i ta Gazeta stowrzyly polske biedy i korupcji. Wszyscy ci lewacy
      potrafia tylko gadac, ze natura Polaka jest sklonna do korupcji (ile bylo w GW
      takich artykulow) - jest to poglad rasistowski.
      Ta sama lewica jednak ma wyjatkowa slabosc do bogactwa i otacza sie baronami,
      nie interesuje sie reforma panstwa w sensie wprowadzania przepisow, ktore
      moglyby zapewnic uczciwosc politykow. Im sie w Burkina Faso podoba, moga byc w
      takiej republice kacykami, no i moga krasc, krasc. . . .
      Dla zmylenia oczu wymyslaja takze tematy zastepcze, na przyklad homoseksualizm.
      Wystarczy popattrzec w TV na geby i juz widac kto sie spas na krwawicy ciezko
      pracujacych przecietnych ludzi.
      Tacy postepowi sa, a kradna. Chyba na tym polega ich postep.
      • nocny.lot Poprosze o dowody 24.01.06, 06:45
        Zacytuj lub podlinkuj chociaz jeden tekst, w ktorym mowi sie "o naturze Polaka sklonnej do
        korupcji". W przeciwnym razie trzeba bedzie uznac Twoja wypowiedz za stek oszczerstw.

        Aha, cos Ci przypomne: TELEGRAF - TELEGRAF - TELEGRAF (to w sprawie korupcji).
        I jeszcze jedna rada - nie ogladaj tak duzo telewizji. Straszliwie teraz lze.
        • block_buster Re: Poprosze o dowody 24.01.06, 07:04
          Jeśli chodzi o korupcję znalazła sie Polska na zaszczytnym 70 miejscu na
          świecie.
          70
          Burkina Faso
          3.4
          2.7 - 3.9
          3

          Croatia
          3.4
          3.2 - 3.7
          7

          Egypt
          3.4
          3.0 - 3.9
          9

          Lesotho
          3.4
          2.6 - 3.9
          3

          Poland
          3.4
          3.0 - 3.9
          11

          Saudi Arabia
          3.4
          2.7 - 4.1
          5

          Syria
          3.4
          2.8 - 4.2
          5
          W doborowym towarzystwie. Może powiesz, że to wina Kaczyńskich?
          www.transparency.org/policy_and_research/surveys_indices/cpi/2005
          W 2001 roku Polska była na 44 miejscu.
          www.transparency.org/policy_and_research/surveys_indices/cpi/2001
          Czyli dla normalnie myślącego człowieka wszystko jasne. Tylko dla kretyńskich
          lewaków nic to nie znaczy.
          • 1maruti1 Re: Poprosze o dowody 24.01.06, 09:13
            Uwazasz ze przedsiebiorcy to lewacy? Proponuje sprawdzic jaka jest metodologia tych badan.

            Przeciez to sa badania, a ich wyniki nie sa oparte na polskiej prasie codziennej i wywiadach z 'lewakami'.

            Moze SLD jest temu winna (tylko ze wiekszosc 'lewakow' nie uwaza ich za lewice). Ale to przeciez nie oni glosili poglad, ze Polacy sa sklonni do korupcji. To Polacy w swojej masie z wyszczegolnieniem przedsiebiorcow tak o Polakach mowia.
          • kot.kot1 G..O WART WSKAŹNIK 24.01.06, 10:57
            Ten wskaźnik jest gó.. wart jako miernik korupcji. On mowi co ludzie o tym
            sadza, a ludzie sadza róznie zaleznie od tego co w ogole sadza. Po przyjsciu
            Millera do wladzy, gdy wszyscy oczekiwali cudu po Buzku stalismy sie od razu o
            20 % mniej skorumpowani (o 1 punkt a skala jest od 1 -5) niz w koncowce AWS.
      • 1maruti1 Re: lewica zafundowala nam Burkina Faso 24.01.06, 09:09
        Kto to ta 'lewica'? Czy to sasiad Bolek, co uwaza, ze podatek progresywny jest sprawiedliwy? Czy to on jest skorumpowany?

        Skorumpowani sa ludzie, a nie 'etykietki' jak lewica czy prawica. W epicentrum polskiej korupcji byl wicewojewoda lodzki o ktorym mowilo sie 'nieprzekupny'.

        Czy SLD to lewica czy tez po prostu bezideowa postkomuna? Zawsze byla mowa o postkomunie, a tu nagle sie okazuje, ze to socjaldemokraci. Co to jest w Polsce 'lewica' a czym jest 'prawica'? Kto jest winny? Czy AWS oczyscil nasze panstwo?

        Polska musi normalizowac sie. Bedzie to trwalo. Ale dopoki to nie nastapi to korupcja bedzie polska sklonnoscia.

        Moge tylko powiedziec, ze w trakcie upadku SLD wiele rzeczy przestalo uchodzic. Ponoc jest lepiej. Takze w stolicy polskiej korupcji czyli w Lodzi. Nie jest idealnie, ale ponoc jest poprawa. Do 'kacykow' z prawa i z lewa zaczyna docierac, ze pewne rzeczy nie uchodza.
      • semafor.semafor Re: lewica zafundowala nam Burkina Faso 24.01.06, 09:44
        No wiesz, Gazeta Wyborcza włączyła się w program Przejrzysta Gmina i prowadzi
        takie akcje obywatelskie jak "Szkoła z klasą" czy "Rodzić po ludzku". Trochę
        obiektywizmu...
      • uniaeuropejska1 Re: lewica zafundowala nam Burkina Faso 24.01.06, 15:37
        Witaschek się chłopczyna pomylił i zamiast do Radia Maryja napisał na poral
        Gazety.I na dodatek kiepsko nauczył się polskiego.
    • przecinaki slowa i czyny, czyli moralny populizm 24.01.06, 07:39
      Pan Filozof napisal ladny propagandowy artykul - coz, niezaleznych
      intelektualistow to w Polsce od dawna nie mamy. Zawsze komus trzeba sluzyc, raz
      PZPR, potem SLD, AWS dzis PiSowi. Trudno.
      Ale wrocmy do meritum:
      Pan Filozof pisze jak to przeciwnicy Kaczynskich rozpetali kulturowa wojne, jak
      to Marsze Rownosci wyszly na ulice gdy "stalo sie jasne ze PiS bedzie rzadzil
      samodzielnie".
      Otoz nie - Marsz Rownosci w Warszawie zostal zakazany jeszcze przed wyborami.
      I to PiS ustawil spor swiatopogladowy w Polsce w opozycji - "Polak-katolik,
      przywiazany do tradycyjnych wartosci rodzinnych" przeciw "Homoseksualistom".
      To PiS obiecywal rewolucje moralna, ktorej poki co ostrze skierowane jest
      przeciw mniejszoscia seksualnym.
      Czy nie jest to zbyt latwe?
      Czy rzeczywiscie najwiekszym zagrozeniem dla Polski sa antyklerykalowie i
      homoseksualisci?
      Cos mi sie nie wydaje. Wszak wszyscy biadaja nad poziomem korupcji - a dodajmy
      do tego nepotyzm (wszak dal syna/corki/ziecia _trzeba_zalatwic prace), oraz
      jakze latwe wybaczanie drobnych (???) wykroczen.
      Problem w tym, ze Polacy w swej masie uwazaja ze _drobna_ pomoc rodzinie nie
      tylko nie jest zla, ale wrecz jest oczywista. PiS najwyrazniej tez tak uwaza, bo
      p. Gilowska (wyrzucona z PO przypomnijmy za nepotyzm) uczynil wicepremierem.
      Polacy generalnie maja zadziwiajaca sklonnosc usprawiedliwiania swoich postepkow
      - gdy pewien czlowiek spowodowal wypadek, lamiac przepisy, jego znajomi
      przekonywali mnie "przeciez wszyscy tak jezdza!", a ja sie potem dziwie ze
      Otylia zostaje wybrana sportowcem roku.
      Reasumujac: kulturowa wojna zostala wywolana przez PiS i PiSowi sluzy - po
      prostu latwiej jest ja prowadzic, niz dotknac tych zgnilych miejsc w
      spoleczenstwie ktore moglyby odebrac poparcie.
      Posadzenie kilku SLDowskich politykow czy kilku chuliganow sie ludziom spodoba -
      wszak wiadomo ze "politycy kradna" a chuliganow nikt nie lubi.
      Ale nie ma to nic wspolnego z prawdziwa rewolucja moralna. A nawet lagodna
      ewolucja moralna. Bo ta wszyscy powinnismy zaczac od siebie - a nam sie przeciez
      nie chce...
    • golcon Typowy tekst aparatczyka partyjnego czyli PiS-owca 24.01.06, 09:27
      Tekst jest obrzydliwy, pełen kłamstw, tworzenia mitów, insynuacji, pochlebstwa
      obecnie panującej władzy.
      Autor nie przebiera w środkach aby usprawiedliwić postępowanie swych mocodawców
      czyli jedynej przewodniczki narodu PiS ( to tak znamiennie brzmi).
      Autor już w 2001 roku przewidział aferę Orlenowską, Starachowicką, Rywinowską.
      Można autorowi pozazdrościć geniuszu . Przemilczał jednak kto rozpoczął
      rozkradanie państwa na masową skalę, kto w ideologię wpisał ;pierwszy milion
      trzeba ukraść, przemilczał afery z udziałem przedstawicieli prawicy: TELEGRAFF,
      FOZZ, PZU-ŻYCIE i setki innych gigantycznych kradzieży na majątku narodowym
      wypracowanym w czasch PRL -u.
      Panie Filozof, w ocenie sytuacji liczą się fakty a nie pobożne życzenia.
      Niestety to fakty upoważniają do alarmu całą elitę intelektualną o zagrożeniu
      ładu demokratycznego w Polsce. A fakty to m. innymi:
      1. Zapowiedzi zmiany ustawy o IPN, który ma ferować wyroki w karykaturalnej
      formie oczywiście tylko w odniesieniu do przedstawicieli lewicy.
      2. Powołanie Urzędu Antykorupcyjnego podporządkowanego tylko PiS.
      3. Masowe czystki w urzędach, obsadzanie swoimi ludźmi bez kwalifikacji(
      Policja), zamach na ustawę o służbie cywilnej .
      4. Zawłaszczenie państwowych mediów, faktycznie cała Rada Medialna w rękach
      PiS.
      5. Kreowanie polityki medialnej, społecznej pod dyktando Ojca Rydzyka, to
      upakarzające dla ludzi o poglądach liberalnych słuchać przedstawicieli rządu z
      tej rozgłośni pełnej jadu do wszystkiego co europejskie, świeckie.
      6. Wprowadzenie teroru psychologicznego względem przciwników PiS. Ciągle
      słyszymy z ust najwyższych urzędników; postkomuniści muszą się bać. Tak muszą
      się bać , bo Pan Wasserman, Pan Ziobro pokazali w Komisji Sejmowej jak potrafią
      rzucać fałszywe oskarżenia. Czyżby pan filozof nie dostrzegał zagrożeń.
      Pamiętam, jak w PRL były całe tabuny pisarzy, dziennikarzy, historyków,
      filozofów piszących hymny pochwalne pod adresem rządów totalitarnych.
      Pięknie uzasadniali obecność tylko jedynej przewodniczki narodu PZPR (przecież
      każdy ma prawo wstąpić do tej partii i reprezentować swoje mikrośrodowisko
      oczywiście pod warunkiem pełnej akceptacji ideii socjalizmu).
      Panie Filozofie, naprawdę mi żal Pana, że zaprzedałeś duszę diabłu.
      • malpa-z-paryza panie redaktorze!!! 24.01.06, 10:32
        trzeba wlasnie bic w zdwony i wolac na alarm. Te 16 lat otworzylo jednak oczy spoleczenstwu, nie
        wszytkim ale zapach demokracji rozprzestrzenil sie po kraju. Zaczynaja powoli dzialac mechanizmy,
        prawa demokratyczne, ale PIS ich nie chce! Wszytko robi ( post golcona, wyliczyl jak ogranicza sie
        wolnosc) aby wladza byla silna i trzymala narod za morde. Gorzej niz w PRL, bo ta wladza idzie w parze
        z Kosciolem. KK jest wszzedzie obecny w zyciu publicznym, jedni maja swego boga w postaci Rydzka a
        ci troche inteligentnijsi w Zycinskim, ale cel jest ten sam; wpajamy moralnosc, dogmatyzm proboszcza.

        ale jak pisalam powyzej, narod nie jest taki glupi i sie broni. mozna podac kilka przykladow
        1) proces pielegniarki Machury wobec lecha kaczynskiego ( bo, to sie nie miesci w glowie aby w kraju
        demokratycznym jedna osoba wysoko postawiona mogla zwolnic pracownika, to w krajach feudalnych
        mozna rozkazyc i krzyczec)
        2) protesty przeciw zakazowi MR.
        3)chaos w sejmie, to dowod ze partie nie pozwlaja sobie na dyktature PiS.
        4) protes uczniow przed sejmem
        etc, etc.. na pewno bedzie wiele ackcji aby zatrzymac ta fale konserwatywna fanatyczna w PL.
      • xx23 Re: Typowy tekst aparatczyka partyjnego czyli PiS 24.01.06, 14:47
        tekst golcona , jak ulal do tekstu autora. Golcon to lewacki oszolom i demagog.
      • mindhardcore Re: Typowy tekst aparatczyka partyjnego czyli PiS 24.01.06, 15:00
        A gdzieżeś był Panie Golcon, jak lSD było u steru, co? Większość z Twoich
        przestróg wtedy się ziściło i co? Dlaczego tak póxno wołasz o demokrację itd?
        Bełkot bez cienia konkretów. Mniej zacięcia więcej myśli polecam.
      • uniaeuropejska1 Re: Typowy tekst aparatczyka partyjnego czyli PiS 24.01.06, 15:40
        Pisania takich tekstów uczą teraz na kościelnych uniwersytetach.I jeszcze z
        naszych podatków będą pisane.
    • basia Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 09:29
      Musi być, że redaktorzy naczelni melisy się napili i dopuscili do druku rozsadana opinie.
    • donq Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 11:29
      Nic dodac, nic ujac. Jest tak, jak p. Szuldrzynski pisze.

      Lewacka histeria i rosnaca lewacka 'reanimacyjna' wojowniczosc.

      DonQ
      • mindhardcore Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 14:42
        Dla mnie też jest to doskonały artykuł. Pamiętam jak po ujawnieniu listy tzw.
        Wildsteina - miało dochodzić do tragedii, samobójstw itp. i co? Jedno
        oskarżenie wysunięte przez jakiegoś oszołomionego TW.
        Tak samo jest z groźbą faszyzmu niesionego przez PIS, też jest tylko
        propagandowym chwytem.
        Dlaczego wszystkim wolno opluwać Rydzyka i słuchaczy jego radia, a nie można
        być przeciwko zachowaniom homoseksualnym?
        • uniaeuropejska1 Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 15:42
          Jeśli mówienie prawdy o Rydzyku i jego słuchaczy to opluwanie to ja jestem za
          takim opluwaniem.
          • tolerancyjna Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 17:05
            Widzę, że nikt tu się nie szanuje....byle wyśmiać 'przeciwnika'...byle mu
            dokopać i powiedzieć swoją rację!! Czy myślicie, że prawicowiec przekona tu
            lewicowca do swoich słusznych poglądów i na odwrót??
    • euromir Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 14:46
      Szanowny Panie nocny.lot,

      pisze Pan: "Tylko dlaczego w krajach dojrzalej demokracji takie sytuacje nie
      maja miejsca lub uznawane sa za kleske?"
      Jakie sytuacje? Wylicza je Pan:"tylko 40 procent obywateli uprawnionych oddaje
      glos, nazisci sa tylka marginesem".

      W krajach starego porzadku demokratycznego, Panie nocny.lot, opisane przez
      Pana "sytuacje" nie tylko nie naleza do rzadkosci, ale wrecz stanowia norme. I
      nic w tym dziwnego. W wiekszosci "krajow dojrzalej demokracji" (oprocz
      Szwajcarii) obywateli nie zmusza sie do aktywnego udzialu w zyciu politycznym.
      Rowniez ruchy nazistowskie sa tam - jak i u nas - marginalne.

      A wiec i moda, i standardy zachowan podobne.

      Pzdr:

      Euromir
      • nocny.lot Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 21:35
        euromir napisał:


        > Rowniez ruchy nazistowskie sa tam - jak i u nas - marginalne.



        Oto przyklad przemyconej chylkiem tezy. Niby tylko drobne wtracenie, a jednak... W Polsce nie
        sa to ruchy marginalne, jako ze niektore skladniki swiatopogladu nazistowskiego staly sie tu
        czescia politycznrgo mainstreamu. A czterdziestoprocentowa frekwencja jest OK w
        ustabilizowanym systemie partjnym, a nie w Polsce, gdzie funkcjonuja takie partyjne stwory jak
        SO, LPR i PiS, klecone na chybcika i pozbawione fachowcow zdolnych kierowac panstwem,
        przeto byt swoj opierajace na walce z wyimaginowanymi wrogami. Reszte - czyli co moze sie w
        tych warunkach narodzic - pozostawiam Panskiej domyslnosci.
    • rudy102_t_34_85 Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 17:08
      Z jednym wypada się zgodzić.Zasadnicza linia politycznych podziałów biegnie u
      nas pomiędzy liberałami a soc-konserwatystami "katolickimi w formie i
      narodowymi w treści".Dlatego najlepszymi sojusznikami PiS-u będzie PSL i LPR a
      PO-SLD...Podział na "postkomunę" i "post-solidarność" jest dzisiaj zupełnie
      archaiczny.
      • piotr7777 Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 19:24
        PiS to partia, która chce np. zlikwidować gwarancje niezawisłości
        sędziowskiej, zlikwidować cywilną kontrolę nad wojskiem, zniesć zakaz kar
        cielesnych oraz umożliwić ekstradycję obywateli polskich do krajów łamiących
        prawa człowieka. To wynika z ich projektu konstytucji.
        Kraj PiS będzie krajem rodowitych Polaków - katolików, gdzie wszelkim
        mniejszościom będzie się przypominać - "nie jesteście u siebie, pogódźcie się z
        tym".
        Dodatkowo PiS rozważa cenzurę obyczajową.

        To są fakty na które pan Szczurzyński nie ma kontrargumentów, ale nie o to
        chodzi.
        • magdolot Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 23:44
          Pan Szułdrzyński argumentów ma niewiele i przeraźliwie je naciąga. Ten artykuł
          to kupka inteligentnych przekłamań które w sumie dają duże kłamstwo.

          Nie chce mi się wchodzić w szczegóły, zreszta kilka osób przede mną to juz
          sensownie zrobiło... Chodzi mi o sposób podawania argumentów; gładko jak na
          mydle pisze pan Szułdrzyński jednym tchem:

          1. jakby SLD był jedyną władzą rozdającą stołki i aferującą i o haśle TKM nikt
          tutaj nigdy nie słyszał,
          2. jakby wszyscy, co maja lewicowe poglądy byli w SLD,
          3. jakby marsze tolerancji nawoływały do korupcji, czy też wprost do niej
          prowadziły,
          4. jakby to katolicki Sarmata był czystą polskością XXI wieku...

          "...społeczeństwo maksymalnie pluralistyczne i bezkonfliktowe powstać by mogło
          tylko wówczas, gdyby wszyscy byli tak tolerancyjni wobec wszystkiego, że
          wyrzekliby się własnej tożsamości. Spory ideologiczne w Polsce ucichną więc
          tylko wtedy, gdy Polacy przestaną być Polakami, a tradycja, obyczaj, kultura
          czy Kościół przestaną odgrywać swoją rolę."

          Podobnie mówią muzułmanie broniąc obrzezania kobiet... tylko bardziej wprost.

          A tu kolejny, pachnący kwiatuszek:

          " Widzimy tu bowiem odwieczny spór pomiędzy niczym nieskrępowaną wolnością a
          wolnością miarkowaną obyczajem i kulturą."

          Ja zawsze sądziłam, że moją wolność ograniczają wolność i dobro innego
          człowieka, a pan S. tu mi suponuje libertyńskie i hedonistyczne rozpasanie
          jakoweś. Suponuje mięciuśko i bez zająknienia!

          Reasumując: ks. Tischner dumny by z pana S. wywodu nie był. Tzw. metodologia i
          tzw. zwykła uczciwość pozostawiają wiele do życzenia.
          Artykuł pana S. jest wycieraniem sobie gęby nie tylko prof. Skargą i kilkoma
          innymi znakomitymi nazwiskami... Tak się kończy nadawanie wielkich nazwisk
          karłowatym zstępnym. Wyższa Szkoła Europejska, hej! "Pressji" wywieranie spod
          gwiazdy ciemnej, ha!

    • heureka7 krotkowzrocznosc 24.01.06, 19:30
      ta sama krotkowzrocznosc, co chociazby w okolicach 1933 r...
    • silesius.monachijski Bardzo dobry tekst Michale! 24.01.06, 20:11
      Ciesze sie, ze moglismy razem publikowac w "Pressjach" wydawanych przez
      Rzegockiego i Emilewicz; i ciesze sie, ze ten tekst zgodzila sie opublikowac
      GW; byl bardzo potrzebny, zeby troche ostudzic nastroje; Gratuluje
    • gogol66 Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 24.01.06, 20:52
      ten artykuł dowodzi, że żydokomuna oszalała
    • tadluzny Dobry artykul 24.01.06, 21:19
      Ten artykul byl bardzo potrzebny w GW. Czytujac tylko artykuly w Gazecie mozna
      rzeczywiscie popasc co nieco w histerie, ze jest bardzo zle. Taki artykul
      pozwala spojrzec nieco chlodniejszym okiem na otaczajaca nas rzeczywistosc. Nie
      zmieni to moich przekonan, ze jesli chodzi o sprawy gospodarcze to rzad nie
      robi nic ani nie zapowiada jakis krokow na np. walke z bezrobociem.
    • frajtak Re: Nie grozi nam brunatna rewolucja 25.01.06, 10:36
      Autor artykułu pisze o "praktykach homoseksualnych" - i te słowa świadczą
      włąśnei o tym, że nie jest w stanie zrozumieć drugiego człeka (powiem
      po "katolicku": POCHYLIĆ SIĘ NAD CZŁOWIEKIEM), który jest lesbijką czy gejem.
      Nie rozumie, nie umie pojąc, kim jest ów człowiek i że jest też człwoiekiem i
      że nei uprawia żadnych praktyk, ale żyje, kocha, buduje związki...

      Druga sprawa: może się Pan zdziwić, autorze tego tekstu, ale jestem gejem i
      zarazem patriotą. Może nei takim, jakby Pan sobie wymarzył.... ale cóż... Nie
      muszę być taki jak wszyscy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja