Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów

    • julietta452 Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 21:08
      a co zrobia politycy ze zwolnionymi pracownicami ?,beda placic pensje , jesli
      tak ,to jestem za ,wolymi niedzielami ,ale uwazajcie cwaniacy ,co uchwalacie ,z
      jakimi skutkami ????
      • jaruzel2 Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 21:35
        czytaj pismaków z gw, a... mądrzejsza nie będziesz, w marketach większość ludzi
        pracuje 7 dni w tygodniu, więc będą pracowali 6 i tyle.
        Zresztą wszyscy znajomi, którzy pracowali w markecie wytrzymali może pół roku,
        pewnie większość pracowników wieje z tamtąd, gdy tylko przekona się jak są
        traktowani przez przełożonych i ile zarabiają.i jak długo i ciężko muszą
        pracować.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 21:57
          A mnie śmieszą ludzie którzy jadą przez pół miasta aby kupić kilo cukru tańszego o
          30 gr. Jak policzyć KOSZT DOJAZDU , ilość kilometrów jakie trzeba
          przejść aby włożyć do koszyka to co potrzebuję i poszukać tego , odstać swoje
          przy kasie to już takie hipermarkiety nie są hiper. Wypad do hipermarkietu to
          min. 2 godz ciężkiej pracy.
          • gacekemdk Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 22:27
            To się śmiej dalej. Wszystko jest kwestią wyboru, a raczej możliwości dokonania
            tego wyboru.
    • pirath Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 23:02
      czemu ktoś naiwny pisze, że marże w hipermarketach wynoszą 17%? chyba na
      najbardzej podstawowe artykóły, jak chleb, czy mleko, całą reszta leci an
      marżach sięgających nawet 100%, a w przypadku obików, castodramatów, czy
      sklepów dla idiotów, nawet 500%? zdziwieni, zacznijcie chodzić po sklepach i
      porównywać ceny, ja padłem trupem, jak w małym sklepiku osiedlowym kupiłem
      nożyk do tapet za 1,70 a ten sam (zapewnie kupiony znacznie taniej) w
      castoramie za 9,99 a był w promocji!!! ludzie skąd wy macie te dane?
      pozdro pirath
    • vatz Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 23:28
      sade ze, ze autor napisal tekst bez pelnej znajomosci tematu.
      Po pierwsze, nalezy wytlumaczyc roznice pomiedzy marza a narzutem.
      Wiekszosc malych punktow handlowych pracuje na "narzucie"
      W przypadku sieci podstawa kalkulacji jesy "marza".
      Stwierdzenie, ze Hipermarkety pracuja na 17% marzy jest bzdura (z wylaczeniem
      podstawowych artykulow jak chleb, mleko itp).
      Nalezy liczyc realne wydatki producenta zwiazane ze sprzedaza towarow (polka,
      gazetki, oplata za wejscie do sieci, roczny bonus, itd - razem kilkanascie
      roznych oplat). Po podliczeniu wszystkich kosztow marza "hiperu" wynosi 25-30%.
      Poniewaz warunki handlowe (lista cenowa) dla wszystkich klientow powinna byc
      taka sama dodatkowa marza jest ukryta w wyzej wymienionych oplatcch i jest
      zakamuflowana w postaci roznych premii.
      Maly punkt handlowy jest zaopatrywany nie przez producenta, lecz przez
      lokalnego dystrybutora. Dystrybutor musi zarobic (w zaleznoci od kategorii
      towarow) minimum 12% marzy (ok 15% narzutu) zeby pokryc swoje koszty i miec
      zysk w wysokosci 2-5%.
      Sadze, ze caly system jest chory. Cena w cenniku dla wszystkich odbioecow jest
      taka sama. Maly sklep i hiper moga narzucic taka sama marze, ale diabel tkwi w
      szczegolach, czyli w dodatkowych premiach, ktore dostaje hiper.
      Czasami dochodzi do paranoicznej sytuacji, ze lokalnemu dystrybutorowi, ktory
      dostarcza towar do malych sklepow wygodniej jest kupic towar bedacy w promocji
      w hiperze czem ten sam towar bezposrednio od producenta.
      Zeby bylo smieszniej w wielu przypadkach okazuje sie, ze towar zysk z towaru
      sprzedawanego do hiperow (po odjeciu stalych kosztow) jest nizszy (czasem
      ujemny) od zysku z towarow sprzedawanych do lokalnych hurtownikow.
      Producenci (kierownicy sprzedazy) zgadzaja sie na ten system, gdyz maja presje
      na wysokosc sprzedazy. W praktyce nie znam firmy, ktora rozliczala by
      kierownikow sprzedazy z wielosci, a z osiagnietego zysku.
      Powyzsze wypociny sa tylko bardzo ogolnym omowieniem calego systemu sprzedazy.
      Martwi mnie, ze autor artykulu nie analizuje realnej sytuacj.
      W zasadzie maly, osiedlowy sklep ma mniejsza marze (narzut) od super czy hiper -
      marketu.
      Wszelkie dotychczasowe "panstwowe" proby zamiany tej sytuacji sa po prostu
      glupie i dowoda braku znajomosci tematu,
      Wszelkie ograniczenia ilosci dni handlowych sa po porstu debilne i zgodnie z
      tym co sazi autor doprowadza do wzrestu ce a co za tym idzie do wzrostu
      inflacji, stop procentowych i kosztow prowadzenia dzialalnosci gospodarczej.
      Hipery maja ulgi podatkowe - to jest OK. Dlaczego wlasciciel malego sklepu tez
      nie mial by miec ulg podatkowych zwiazanych z inwestycjami?o z ktorego moze
      Wlasciciela malego punktu handlowego po prostu nie stac na zatrudnienie
      pracownika!!! Zamiast zatrudniac pracownika, a samemu zajmowac sie
      pozyskiwaniem taniego towaru biedny maly "kapitalista" stoi sam za lada zeby
      ograniczyc koszty. Drobnego kapitalisty nie jest stac na legalne zatrudnienie
      pracownikoe (poza rencistami, emerytami i studentami), nie stac go na zakup
      malego auta dostawczeg z ktoreg moze odpisac VAT!
      Male jest piekne - dajcie malym kapitalistom zyc!

      Dowcip "chcemy waszego dobra" nie jest wcale smieszny. Gierek tez sie staral,
      ale mu nie wyszlo.
      Nie chce wiecej socjalizmu i - "Balcerowicz musi zosta"

      Dzieluke
      vatz
    • sajjitarius Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 25.01.06, 23:53
      Male pytanie:

      Czy spece Samoobrony od ekonomii do swojego projektu ustawy na mocy ktorej do
      wniosku o pozwolenie inwestor mialby dołączac sporządzoną na własny
      koszt "analizę ekonomicznych i społecznych skutków utworzenia
      wielkopowierzchniowego obiektu handlowego", czy ci spece opracowali analize
      ekonomicznych i spolecznych skutkow wlasnej radosnej tworczosci ustawodawczej...

      A poza tym panie Lepper...jak jest w Chinach ? tam tez takie zakazy i wymogi ?
      • kapitalizm Re: Dlaczego politycy nie lubią hipermarketów 26.01.06, 16:27
        ....a ja mam taki, moze troche kontrowersyjny plan:

        - niech hipermarkety otwieraja tylko te firmy ktore chca,

        - niech maja je otwarte tylko w te dni w ktore chca,

        - niech w nich pracuja tylko ci ktorzy chca,

        - niech w nich robia zakupy tylko ci co chca,

        co wy na to?
Pełna wersja