Szwedzka związkokracja

03.02.06, 21:04
A teraz prosimy o przedruk opinii szwedzkich mediów na cykl Zaremby.
    • otis_tarda A teraz pytanie 03.02.06, 21:06
      Czym różni się taki związek od mafii? Chyba tylko tym, że nie uzywa przemocy.
      Bo robi to za niego państwo.
    • zygfryd.okrutny Mentalnosc kmiota 03.02.06, 21:18
      metalnosc polskiego kmiota, jest niezlomna. Kmiot ma firme, ktora pracuje za granica, oczywiscie co pracownik to osobna firma, ot taki trick, na ktory daja sie nabierac kraje Unii. Kmiot rozpznaje inny kraj, z prespektywy Polski, kraju pieniaczy i warcholow, kmiot od razu chce u innych wszystko zmieniac, sadzic sie, dochodzic "spawiedliwosci" pod ktora uwaza tylko swoja kieszen. Zwiazki szwedzkie istnieja 80 lat, nikt nie slyszal o problemach ze zwiazkami przez obywateli innych krajow, bo ci sa na tyle madrzy ze pprzestrzegaja reguly gry w goscinnym kraju. Te reguly jakieby nie byly, zapewnily dobrobyt Szwecji, czy Danii, ale kmiot tego nie rozumie, rozumie ze jest szykanowany i podlega dyskryminacji. Kmiot nie rozumie, ze Szwecja to nie wyscig szczurow w Polsce, a on wlasnie przedstawia obraz takiego szczura, gryzacego na oslep, przegryzajacego beton ukladow i ukladzikow.
      Kmiot, zada w Szwecji sprawiedliwosci, bo on tam pracuje, jedyny uczciwy,a wszystcy inni zyja z lapowek i lapowki bierze premier Szwecji. Szwedzi pozbadzcie sie kmiotow, albo beda grali jak im zagracie albo nad Wisle dubac w madrym i spawiedliwym nosie.
      • bogdantadus Zygfrydzie jestes okrutny! Ale sprawiedliwy! 03.02.06, 23:02
        Bez ironii z mojej strony! Masz racje.
        • bogdantadus Moze tylko "kmiota" zmienilbym na zasciankowego, 03.02.06, 23:11
          lapciowego szlachciure.
          On wie co jest lepsze dla Bialorusi, muzulmanow, Rosji - on ma uniwersalny
          wzorzec i niezawodna sztance. Jak sie kto nie miesci, to na pal z nim.
          • dontworry Re: Moze tylko "kmiota" zmienilbym na zasciankowe 04.02.06, 02:23
            Czytanie tego artykułu było istną torturą.
            Autor nawet nie silił sie na obiektywność. Przedstawiając zawiłe powiązania i
            konstrukcje przyczynowo - skutkowe zdaje się zapominać o pewnym osobliwym
            zjawisku: kmiot z Polski za granicą oporowo MUSI kombinować.
            Do kmiota nie dociera, że skoro "tamci" tak to sobie wymyślili, i to działa, to
            tak ma być. A nie po kmiotowemu.
            Jak się nie podoba to wynocha z powrotem do dżungli nad Wisłę.
            Komentarze i przycinki dowodzą o przepaści kulturowej między kmiotami - i ich
            samozwańczym rzecznikiem - a svensonami.
            Szkoda że wstyd.
            • mis22 Aryskokracja polska sprzatajaca ubikacje 05.02.06, 15:30
              dontworry napisał:
              > Autor nawet nie silił sie na obiektywność. Przedstawiając zawiłe powiązania i
              > konstrukcje przyczynowo - skutkowe zdaje się zapominać o pewnym osobliwym
              > zjawisku: kmiot z Polski za granicą

              Artykul prezentuje strone polskich pracownikow w Szwecji konkurujacych z
              miejscowymi. Jest to typowy konflikt interesow. Polacy chca zarobic w Szwecji
              pracujac za nizsza place niz miejscowi ale znacznie wyzsza od zarobkow w
              Polsce. Szwedzi bronia sie przed utrata pracy. Obie strony maja swoja racje.

              Natomiast brzydze sie pogardliwym i obrazliwym tonem wielu dyskutantow na tym
              forum. Dontworry piszacy o "kmiocie z Polski za granicą" kojarzy mi sie z
              polskim arystokrata sprzatajacym nowojorskie ubikacje, a w wolnym czasie
              wypowiadajacym sie z pogarda o innych. Pagardzanie innymi, bo urodzili sie na
              wsi lub maja inny kolor skory lub wyznaja inna religie sugeruje, ze taki
              dyskutant nie ma czym innym pochwalic sie niz tym, ze jest bialy i urodzil sie
              na Pradze.
        • arius5 A roznica polega na tym, ze... 05.02.06, 18:27
          ze w Skandynawii pracodawca nie pomiata ludzmi jak niewolnikami, gwarantuje
          odpowiednie pensje, ubezpieczenia i wiele dodatkow socjalnych.
          Dlatego, ze tego wymagaja zwiazki.
          A ludzie zwolnieni z pracy otrzymuja wysokie zasilki zwiazkowe przez kilka lat.
          Dlatego wazne jest, zeby wszyscy placili swoje skladki.
          A Polakom sie wydaje, za jak juz sami maja prace, to inni moga zdychac z glodu,
          byle tylko samemu zarobic pare koron wiecej.
          Zreszta kto to w Polsce zrozumie, pojecie "prawa pracownicze" czy "godziwe
          warunki socjalne" sa raczej obce w naszym kraju.
          • phun Re: A roznica polega na tym, ze... 05.02.06, 19:33
            w polsce wiele rzeczy jest niezrozumialych dla przecietnego luda.
      • galopujace_suchoty Re: Mentalnosc kmiota 04.02.06, 13:33
        Rozumiem, że kmiotem jest dlatego, że nie chce płacić składki związkowej na związek do którego nie należy (co za wieśniak!)? I dlatego jako zupełny kmiot ma wypieprzać z oświeconej Szwecji? A ponieważ jest przecież zupełnym kmiotem to jeszcze się skarży i żąda sprawiedliwości? Bogowie!!! Co za wstyd! Ze swoją nedzną, jednoosobową firemką przeciwko związkowi zawodowemu! Ale nam nastrzelał obciachu, powinien siedzieć cicho i chwalić Szwedów, że za drobny haraczyk pozwalają mu pracować. Przecztałeś ten artykuł do końca kolego? " Oto właśnie urok naszego systemu, który dopuszcza, by dwie dominujące "strony" na rynku pracy zawierały układy, gwałcąc prawa pozostałych, to jest mniejszości wszelkiego rodzaju: niezrzeszonych, studentów, freelancerów, cudzoziemców... (Do niedawna niektóre umowy zbiorowe Byggnads od prawa do pracy na budowach wykluczały członków wszystkich innych związków. Ani szwedzki rząd, ani sądy nie widziały w tym nic niestosownego, mimo że te klauzule były niezgodne z konstytucją Szwecji. Dopiero ingerencja Rady Europy zniosła te praktyki.)" Takim samym kmiotem będzie Francuz albo Niemiec, który przyjedzie ze swoją firmą do Szwecji i zdziwi się że ma płacić składki na związek zawodowy do którego nie należy? Brawo, lubię jak ktoś pisze z sensem i mądrze. Zygfrydzie.Okrutny od dzisiaj będę śledził Twoje posty z największą uwagą. Pozdrawiam Marcin Koc
        • bogdantadus Re: Mentalnosc kmiota 04.02.06, 14:19
          galopujace_suchoty napisał:

          Takim samym kmiotem będzie Francuz a
          > lbo Niemiec, który przyjedzie ze swoją firmą do Szwecji i zdziwi się że ma
          płacić składki na związek zawodowy do którego nie należy?

          Jezeli przyjedzie i zdziwi sie tym co zastal, to wykaze sie brakiem rozeznania
          miejscowego rynku - czyli wg. terminologii Zygfryda bedzie niezaleznie od
          narodowosci jak najbardziej kmiotem.

          • galopujace_suchoty Re: Mentalnosc kmiota 04.02.06, 15:12
            > Jezeli przyjedzie i zdziwi sie tym co zastal, to wykaze sie brakiem rozeznania
            > miejscowego rynku - czyli wg. terminologii Zygfryda bedzie niezaleznie od
            > narodowosci jak najbardziej kmiotem.

            Tak samo jak przyszli, zastali i zdziwili się Polacy w brytyjskim czy irlandzim Tesco. Tak się zdziwili że zorganizowali protest we własnej obronie. Rozumiem że wg terminologii Zygfryda sa kmiotami. Takze Polacy W WallMarcie w Stanach iwszyscy inni którzy ośmielą się bronić przed wykorzystywaniem, łamaniem prawa i nieuczciwością. Co za kmioty! Mają siedzieć cicho i nie robić obciachu Zygfrydowi.
            Nie wiem czy przeczytałeś ten artykuł ale wynika z niego że związek łamał prawo: "Sprawa ląduje w Trybunale Pracy. Ten stwierdza, że Byggnads było związane umową z Polakiem, więc związek nie miał prawa stosować środków nacisku. Należało negocjować. Listy z pogróżkami do firm stanowiły "obiektywnie" niedozwoloną presję ze strony Byggnads."
            Jeśli ludzi, którzy bronią się przed bezprawiem nazywasz kmiotami to pozdrawiam cię równie serdecznie jak Zygfryda.Okrutnego.
            pozdrawiam Marcin Koc
            • bogdantadus Re: Mentalnosc kmiota 04.02.06, 16:09
              galopujace_suchoty napisał:


              >
              > Tak samo jak przyszli, zastali i zdziwili się Polacy w brytyjskim czy
              irlandzim
              > Tesco. Tak się zdziwili że zorganizowali protest we własnej obronie.
              Rozumiem
              Takze Polacy W WallMarcie w Stanach iw
              > szyscy inni którzy ośmielą się bronić przed wykorzystywaniem, łamaniem prawa
              i
              > nieuczciwością
              > że wg terminologii Zygfryda sa kmiotami.

              Ten artykul miesza juz wystarczajaco - w momencie, kiedy Ty mieszasz z tym
              jeszcze calkiem inne i rozne sprawy chaos staje sie perfekcyjny.


              > Nie wiem czy przeczytałeś ten artykuł ale wynika z niego że związek łamał
              prawo
              > : "Sprawa ląduje w Trybunale Pracy. Ten stwierdza, że Byggnads było związane
              um
              > ową z Polakiem, więc związek nie miał prawa stosować środków nacisku.
              Należało
              > negocjować. Listy z pogróżkami do firm stanowiły "obiektywnie" niedozwoloną
              pre
              > sję ze strony Byggnads."

              Nie wiem czy przeczytałeś ten artykuł dalej, ale wynika z niego ze poszlo w
              sumie o interpretacja grozby jako informacji i informacji jako grozby. Autor
              patriotycznie stawia sie po stronie Polaka i twierdzi autorytatywnie: "grozba".
              Obawiam sie, ze w oparciu o ta relacje bez wejrzenia w dokumenty, albo
              przynajmniej przeczytania relacji drugiej strony mozemy sie klocic do tzw.
              smierci. Zgoda, ze Zygfryd w swojej ocenie poszedl na pewien skrot. Byc moze
              nawet w tym konkretnym przypadku sie pomylil. Faktem jest natomiast, ze postawa
              znakomitej wiekszosci polskich
              calkowicie_pojedynczych_przedsiebiorco_podsiebiorcow to albo zupelne
              zagubienie, albo misja natychmiastowego i bezwzglednego zmieniania zastanej
              rzeczywistosci z argumentem: bo jak k... nie, to was zaskarze o dyskryminacje.
              Tej karty miejscowi nie maja i tu Kowalski zawsze moze liczyc na poparcie
              jakiegos dziennikarza-patrioty.

              Tak, czy siak - jak juz wspomnialem - w miare obiektywnej wizji sprawy trudno
              sobie z tego tekstu uskladac. I kazdej sprawie nalezy przygladac sie oddzielnie
              przy jak najmniejszym udziale rozemocjonowanych posrednikow.
              • bogdantadus uzupelnienie 04.02.06, 16:19
                Dlaczego to wlasnie pojedynczy_przedsiebiorco_podsiebiorcy tworza takie
                sytuacje moge sobie tlumaczyc tym, ze nie sa oni za nikogo i nic
                odpowiedzialni, interesuje ich tylko "przebitka", sa w kazdym miejscu
                jednorazowo i latwiej im stosowac polityke spalonej ziemi. Pozniej problemy
                maja ci odpowiedzialniejsi.
        • piwosz8 jeżeli niechce się dostosować niech wyjedzie.... 05.02.06, 09:27
          proste jak drut .....typowa polska mentalność - każdy i wszedzie chce nas
          oszukać i wykorzystać a szedzi to gó.. wiedza o zyciu i pracy bo przecież
          biedują i jest u nich takie bezrobocie jak w polsce...chwała chopu za to że
          niesie dla nich kaganek oświaty...bez komentarza dalszego
      • olek13 Re: Mentalnosc kmiota 05.02.06, 11:01
        Jasne, oczywiście, ale...
        jest jeden, mały problem: rzeczywistość.
        A rzeczywistość się zmienia, i to w kierunku innym, niżby chcieli szwedzcy
        związkowcy. Zaś "polski kmiot" jest tejże rzeczywistości elementem.
        Pora na zmiany, bo inaczej będą żale i pretensje sfrustrowanych i opornych.
      • etc_etc Zygfrydzie, mieszkam od 30 lat w Szwecji 05.02.06, 18:48
        i zgadzam sie z toba absolutnie. Kompletne niezrozumienie szwedzkiej
        rzeczywistosci w artykule.
        • zygfryd.okrutny Re: Zygfrydzie, mieszkam od 30 lat w Szwecji 05.02.06, 18:55
          znam Szwecje bardzo dobrze, kraj zasobny ludzie mili i przyjazni, w odroznieniu od stasunkow w Polsce. zatrwazajace jest wlasnie transponowanie takich stosunkow do takiego kraju jak Szwcja, bo jest to tragiczne zderzenie dwoch kultur cywilizacji, stad i kompleksy polskie, nizrozumialosc specyfiki kraju.
          Artykul spelnia okreslone cele, jest atakiem na szwedzkie zwiazki zawodowe, ktorym srednia warstwa spoleczna Szwecji, zawdziecza zycie w dobrobycie na dlugo nieosiagalnym w Polsce poziomie.
      • fundrive Niestety nie masz racji 05.02.06, 21:54
        Niestety nie masz racji.
        I to nie tylko z punktu widzenia oceny etycznej.
        Nie masz racji z punku widzenia logiki.
        Skoro polski robotnik jest "kmiotem" wpieprzającym się z butami tam gdzie go
        nie chcą to nasuwa się pytanie:
        Kto go tam zatrudnia? kto mu daje zlecena w Szwecji?
        Chińczycy?
        Marsjanie?
        Pewnie nie Szwedzi bo przecież oni są zachwyceni swoim ustrojem więc przecież
        nie będą go podkopywać.
        Prawda?
        To nie jest artkuł o polskich złodziejaszkach, których nikt nie chce.
        Ci ludzie jeżdżą tam pracować.
        A praca , jak by nie było, polega na tym, że ktoś za nią dobrowolnie płaci.
        Kto?
        Margines?
        Nie ma prostego przeciwstawienia Polacy vs. Szwedzi.
        Bo gdyby było tak jak piszesz to żaden taki "kmiot" z Polski pracy w Szwecji by
        nie znalazł.

    • shapleyvalue Zaczyna się na dobrych intencjach 04.02.06, 18:00
      a kończy na wymuszeniach haraczu. Idea, że związkowiec będzie dbać o moje dobro
      lepiej niż ja, jest tak samo absurdalna jak to że zrobi to byle urzędnik. W
      szczególności, że nie mam nad nimi żadnej kontroli.
      • bogdantadus Re: Zaczyna się na dobrych intencjach 04.02.06, 20:28
        shapleyvalue napisał:

        > a kończy na wymuszeniach haraczu. Idea, że związkowiec będzie dbać o moje
        dobro>
        > lepiej niż ja, jest tak samo absurdalna jak to że zrobi to byle urzędnik. W
        > szczególności, że nie mam nad nimi żadnej kontroli.

        To tyle teorii gloszonej przez upr-dliwych konserwalow.

        O praktycznych wynikach mozesz sobie poczytac w rocznikach statystycznych, z
        ktorych jasno wynika, ze systemy skandynawskie sa po prostu najlepsze i to pod
        kazdym wzgledem: bezrobocie w granicach zdrowej normy, 75%-95% pensji przez
        cztery lata w razie bezrobocia, znakomita opieka na starosc, najlepsze
        szkolnictwo.
        Z czym do ludzi? Mamy nasz dobrobyt zapewniac sobie rozbojem jak USA?
      • autumn_mist Re: Zaczyna się na dobrych intencjach 05.02.06, 09:30
        > lepiej niż ja, jest tak samo absurdalna jak to że zrobi to byle urzędnik. W
        > szczególności, że nie mam nad nimi żadnej kontroli.

        Prawie 100 letnia praktyka krajow skandynawskich, nie teoryjki
        pseudoneoliberalne panow rodem z PO, pokazuje, ze model szwedzki zapewnia:
        dobrobyt, brak bezrobocia, szybki rozwoj, poczucie bezpieczenstwa socjalnego
        itd. Szwecja nadal przoduje gospodarczo, w tym w przemysle H-T. Rozwalaja ja
        natomiast od srodka przybysze zza granicy: kolorowa dzicz i nie mniej dzicy
        Polacy. Dziki czlowiek ma to do siebie, ze nie respektuje zwyczajow i praw
        kraju, do ktorego przyjechal (a raczej zostal laskawie wpuszczony). Dziki
        czlowiek uwaza, ze ma prawo gwalcic, palic i rabowac. Zalosne jest to, ze
        roznego rodzaju polscy biznesmeni chca system szwedzki "naprawiac". Ten model
        sprawdzil sie naprawde. Polski pseudoprzedsiebiorca marzy jednak o modelu
        kapitalizmu XIX wiecznego, tylko ze taki kapitalizm juz raz doprowadzil do
        powstania idei komunistycznych z wszystkimi tego nastepstwami. Polscy
        przedsiebiorcy to dzika swolocz, nastawiona na maksymalny zysk, osiagany
        szybko, brutalnie, bez poszanowania zadnych praw, nie mowiac o uczciwosci. Tak
        teraz jest w Polsce. Tej holocie jednak malo. Nie dosc, ze nie dopuszcza do
        cywilizowania Polski, to jeszcze domaga sie wprowadzenia tych "porzadkow" w
        Szwecji! Nikt wam, chamy, nie kaze do Szwecji jechac!
        • olek13 Re: Zaczyna się na dobrych intencjach 05.02.06, 11:25
          I znowu: system jest taaaaaaki doskonały, ale ta idiotyczna rzeczywistość
          tego nie chce respektować...
          Rzeczywistość składa się także z "chamów", a jeśli ktoś chce temu
          zaprzeczać, to ma duży problem....
          • autumn_mist Re: Zaczyna się na dobrych intencjach 05.02.06, 11:54
            > Rzeczywistość składa się także z "chamów", a jeśli ktoś chce temu
            > zaprzeczać, to ma duży problem....

            Alez nikt nie zaprzecza. Szwedzi slusznie bronia swojego dobrobytu i swojego
            niemal ze doskonalego systemu przed przyjezdna swolocza. Przez lata system
            funkcjonowal bez zarzutow, a teraz taki Polak jeden z drugim domaga sie, by go
            zmienic, bo JEMU sie on nie podoba. Wg mnie Szwedzi sa zbyt tolerancyjni wobec
            naplywowego bydla i na tej tolerancji sie przejada. Ich odpowiedzia na
            chamska "rzeczywistosc" powinno byc solidne walniecie chama w ryj, bo
            cywilizowanego jezyka to taki kmiot nie zrozumie. A jak dalej bedzie chcial
            Szwecje "naprawiac", to na prom go i do widzenia.
            • maluandmisiu Re: Zaczyna się na dobrych intencjach 05.02.06, 19:33
              W Szwecji bezrobocie pracownikow budowlanych dochodzi do 30% !
    • dontworry Praca w Szwecji nie jest na razie obowiązkowa... 04.02.06, 21:59
      a lekarze nie wypisują jej polskim przedsię-podsiębiorcom na receptę. Jeśli
      przybysze są tacy operatywni, to niech stworzą taki system u siebie w kraju
      zamiast uczyć Szwedów.
    • sumer55 p. Zaremba: SOLIDARNOŚĆ w Polsce czeka na 04.02.06, 22:12
      Pańskie ostre pióro. W zasadzie to świństwo, żeby pluć na kraj, który wyciągnął
      gnoja na wierzch. Daj Pan już spokój Svenssonom, wracaj Pan do kraju i tutaj się
      wykaż.
      PS czy wszystkie Zaremby to takie pacany????
      • phun w polsze czekaja rydzykowe zwiazki zawodowe Solida 05.02.06, 12:46
        Solidarnosc i zwiazkowy rzad z imienia solidarnosci efektem jest wyscig szczurow
        zapasc intelektualna spoleczenstwa tolerowanie hamstwa i glupoty,
        Na tym bagnie potega w IT jak szwecja napewno nie bedziemy

        Rada do ambasadora szwecji jesli to czyta, wypedzic kmiotow na zbity pysk, bo
        obudzicie sie z reka w nocniku.
        • tzetze1 Re: w polsze czekaja rydzykowe zwiazki zawodowe S 05.02.06, 18:21
          phun napisała:

          > Solidarnosc i zwiazkowy rzad z imienia solidarnosci efektem jest wyscig
          szczuro
          > w
          > zapasc intelektualna spoleczenstwa tolerowanie hamstwa i glupoty,

          Nooo, i jeszcze analfabetyzm sie szerzy! Biada biada biada!

          > Na tym bagnie potega w IT jak szwecja napewno nie bedziemy
          >
          > Rada do ambasadora szwecji jesli to czyta, wypedzic kmiotow na zbity pysk, bo
          > obudzicie sie z reka w nocniku.

          Oj szerzy sie "hamstwo", szerzy

    • anders76 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 01:49
      To nie jest całkiem proste, Szwecja to tylko 8 mlj ludzi czyli na 1 Szweda
      przypada 5 Polaków, nie mówiąc o innych nowoeuropejczykach. Innymi słowy, na
      każdego Szweda przypada kilku, którzy chętnie zrobia jego robotę a zarobione
      środki wywiozą z kraju.
      Szwecja bardzo popierała koncepcje EU, ale nie może popełnic samobójstwa, musi
      przeżyć jako kraj.
      Zwiazki zawodowe bronia naturalnie status qvo , robią to często bardzo
      niezręcznie, często po chamsku bo inaczej się nie da, nie mając racji formalnie.
      Osobiście widziałem jak przy redukcji szpitala zwalniając 7-dmiu lekarzy
      zwolniono 5-ciu polaków, w tym z ok 20 letnim stażem w tym szpitalu.
      Przedstawiciel związku zgodził sie z motywacja pracodawcy i wyjaśnił szczerze,
      że znając wielu Polaków, wie jaki to dzielny naród i jest przekonany, że sobie
      poradzą. Argument idiotyczny ale w praktyce wiedziano, że to dobrzy specjaliści
      i bez kłopotu faktycznie dostali pracę gdzie indziej.
      Ciekawe co powie polskie społeczeństwo gdy w przyszłości przybysze zaczną
      konkurować na rynku pracy z lepiej zarabiającymi Polakami.
      Pracujący w Szwecji Polacy juz sie skarżą na konkurencję taniej pracujących
      Litwinów, Łotyszy, Estończyków.
    • janne953 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 09:55
      Artykul pana Zaremby jest do bólu prawdziwy. Mieszkam w Szwecji od 1981 roku i
      nieomal codziennie jestem swiadkiem dyktatury zwiazków zawodowych i monopolizmu
      na rynku pracy. Rodacy w Polsce chetnie idealizuja czesci systemu zachodniego i
      desperacko chca wierzyc, ze taka jest prawda. Dlatego artykul Zaremby wyzwala
      agresje, bo burzy te tak polskie zamki na lodzie. Duze zwiazki szwedzkie moze
      jeszcze nie zaszly tak daleko, jak dawniej niektóre z amerykanskich, by wzorem
      mafii czerpac prywatne korzysci ze swej dzialalnosci, ale calkiem legalnie
      uprawiaja wymuszenie wobec niepokornych przedsiebiorców, którzy nie chca sie
      oplacac organizacji. Szwedzkie ogromne podatki i dyktat zwiazkowy zmusily juz
      niejedno przedsiebiorstwo do przeprowadzki do innego kraju. Krajowi wielbiciele
      zamków na lodzie: otwórzcie oczy !!!
    • olex5 model skandynawski jest bardzo dobry 05.02.06, 12:23
      wydaje mi sie ze model skandynawski jest dobrym wyjsciem i skutecznie powstrzymuje
      nagminne naduzycia kapitalistow.Przeciez kapitalizm to najbardzie brutalny
      system oparty na wyzysku i cwaniactwie.Czlowiek w kapitalizmie jest zwyklym
      smieciem.Traktowany jest jako jednostka robocza na rowni z koniem pociagowym.
      Wystarczy zobaczyc co kapitalizm zrobil w Polsce gdzie jest 20%
      bezrobocia,majatek narodowy rozkradziony i wyprzedany za lapowki,ogromna grupa
      bezdomnych i biednych.
      Dzwinym trafem USA unika rozmow na tematy skandynawskie bo to dla nich
      szczegolnie niewygodny temat.Przyklad skandynawski pokazuje tylko,ze w takim
      panstwie jest jedna z najwyzszych poziomow zycia i odpowiednia oslona socjalna
      zeby czlowieka nie sprowadzic do poziomu psa.Jak sie okazuje to mozna zyc godnie
      bez wojen, prowokacji i walki o surowce.
      • autumn_mist Re: model skandynawski jest bardzo dobry 05.02.06, 12:35
        100% racji. Model skandynawski jest niewygodny dla wyzyskiwaczy dlatego, ze
        gospodarka w tym modelu jest jak najbardziej konkurencyjna, rowinieta i
        wydajna. Czyli okazuje sie, ze mozna miec wydajna gospodarke, z ktorej
        wypracowanych zyskow korzystaja wszyscy, a nie tylko garstka cwaniakow. Mozna
        miec rozwinieta gospodarke i jednoczesnie socjalizm. I mozna miec to przez
        wiele, wiele lat. Upadaja wiec tezy piewcow strajnie brutalnego kapitalizmu,
        mowiace, ze kapital gromadzi sie tylko w ich modelu, a socjalisci wszystko
        potem trwonia. Szwedzi jakos caly czas sie bogaca, pomimo socjalizmu.
        • swoboda_t Re: model skandynawski jest bardzo dobry 05.02.06, 17:38
          Państwo szwedzkie powoli acz systematycznie wycofuje się z socjalnych
          przywilejów - poczytaj troche, to bedziesz wiedział. Co do parszywego
          kapitalizmu - cóż, bardzo chciałbym, żeby w Polsce zapanował taki. Na razie
          mamy mieszankę najgorszych cech socjalizmu i wczesnego kapitalizmu. Z wiadomym
          skutkiem.

          www.chorzow.schronisko.com/
          Dla Leppera
          Cała prawda o rządach Kaczyńskiego w Warszawie
          • phun Re: model skandynawski jest bardzo dobry 05.02.06, 18:40
            Tylko jakim dziwnym trafem nawet partie chadeckie w niemczech staraja sie tez
            system zaimplantowac u siebie
    • phun ANTYSZWEDZKI ARTYKUL SPONSOROWANY 05.02.06, 12:32
      przez miedzynarodowe centra zarzadzajaco - finansowe, ktore staraja sie
      wykorzystac polska antyspoleczna mentalnosc do psucia i niszczenia szwedzkiego
      modelu spoleczno - gospodarczego, liberalowie w szwecjio nie zarobia fortuny ale
      ludzie maja godziwa prace i place.

      Brawo Szwedzi tak trzymac nie djacie sie a tych co nie chca pracowac na waszych
      warunkach natychmiast deportowac.
      • autumn_mist Re: ANTYSZWEDZKI ARTYKUL SPONSOROWANY 05.02.06, 12:46
        > Brawo Szwedzi tak trzymac nie djacie sie a tych co nie chca pracowac na waszyc
        > h
        > warunkach natychmiast deportowac.

        I to bez prawa powrotu. Kapitalisci nie zniosa, ze istnieje na swiecie
        nowoczesne, wydajne i bogate panstwo socjalistyczne. Teraz, kiedy Szwecja
        otwieta swoje granice, maja okazje panstwo to rozwalic od srodka rekami
        prostej, glupiej, dziekiej holoty.
        • phun Re: ANTYSZWEDZKI ARTYKUL SPONSOROWANY 05.02.06, 12:52
          podobnie zrobiono w polsce rekami choloty solidarnosciowej i rydzykowej
          Walentynowicz, Walensa i spolka, za srebrniki CIA, podobnie zrobiono na
          Ukrainie, w Szwecji chca zrobic to samo tylko troche innymi metodami. Jak zrobia
          to co chca to Szwedzi obudza sie z reka w nocniku i nic im juz nie pomoze.


          • bogdantadus Tu sie nie zgodze! 05.02.06, 13:54
            phun napisała:

            > podobnie zrobiono w polsce rekami choloty solidarnosciowej i rydzykowej
            > Walentynowicz, Walensa i spolka, za srebrniki CIA, podobnie zrobiono na
            > Ukrainie, w Szwecji chca zrobic to samo tylko troche innymi metodami. Jak
            zrobi
            > a
            > to co chca to Szwedzi obudza sie z reka w nocniku i nic im juz nie pomoze.

            Mysle, ze Solidarnosc (niezaleznie od tego kto i dlaczego jej pomagal) byla
            zrywem autentycznym. Niestety tylko bardzo czesciowym zwyciestwem i niestety na
            wlasne zyczenie - bez wielkiego udzialu CIA. Masy reagowaly na to kto glosniej
            krzyczy i ilu wrogow widzi. Popelniasz podobny blad. Pozytywne programy utonely
            w metnej wodzie i wtedy pojawily sie nasze szczupaki: jedne z lewej, inne z
            prawej... no i mamy to co mamy.
            • phun Re: Tu sie nie zgodze! 05.02.06, 15:02
              mozesz sie nie zgadzac ale to byla jawna kontrrewolucja pod haselkami socjalizm
              tak wypaczenia nie kryly sie ultrakapitalizm tak socjalizm nie, che che che
              to my spijemy smietanke a reszcie damy w zaleznosci tego czego pospulstwo chce
              raz troche demokracji a jak sie znudzi to faszyzm i nacjonalizm, wazne by
              miedzynarodowe centra finansowo polityczno zarzadzajace mialy kase np za
              sprzedaz benzyny po cenach zachodnich w polsce itp itd...
              • swoboda_t Re: Tu sie nie zgodze! 05.02.06, 17:41
                No chwila, moment - droga benzyna to skutek socjalizmu. Musi być kasa na
                becikowe, lewe renty, dopłaty do rolników, górników itp.
                • phun Re: Tu sie nie zgodze! 05.02.06, 18:08
                  to becikowe to sciema, raczej musi byc kasa na kontach prezesow firmy Shell
                  Orlen Lotos i ich klakierow chroniacych ten system,czytajacych wprost ozon lub
                  ogladajacych polszmat albo tvn24.
          • bart_canada PHUN, JESTES PIRAMIDALNYM IDIOTA 05.02.06, 18:59
            nawet nie chce mi sie komentowac twoich glupawych postow bo widac, ze i o
            Szwecji i o reszcie swiata tylko czytales.
            • bogdantadus Masz jakis wieksze litery? Moze zastapia argumenty 05.02.06, 19:05
            • phun DO BARTUSIA Z KANADY 05.02.06, 19:07
              jesli poza iwektywami nie potrafisz niczego napisac to nie odpisuj na moje posty
              kmiocie
      • kolargolo JEST ROZWIAZANIE! 05.02.06, 17:14
        ZALOZYC ZWIAZEK ZAWODOWY DLA POLSKICH BUDOWLANCOW. SKLADKA 1 KORONA / ROK I
        JEDEN PRACOWNIK ETATOWY. MALY KOSZT A NIE TRZEBA SIE OPLACAC INNYM. SKORO SAC
        MOGL TO POLACY TEZ MOGA, NIE?
    • konmak Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 12:53
      po czytaniu takich postow i licznych obelg pod adresem autora artykulu oraz tych polakow ktorzy maja smialosc miec inne zdanie, widze ze polak polakowi wilkiem. Nie ma tutaj merytorycznej dyskusji jest atak, obelga, zmieszanie z blotem. To dziwne ze im dluzej polak mieszka za granica tym bardziej nienawidzi tych polakow ktorzy sie teraz pojawiaja w jego nowej "ojczyznie" gdzie doszedl do stanowiska tak ekscytujacego jak sprzedawca. Jestem ciekaw czym sie Panstwo zajmuja i na jaki niski pulap ta dyskusja zejdzie.
      bez powazania
      Konrad
      • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 13:00
        > po czytaniu takich postow i licznych obelg pod adresem autora artykulu oraz tyc
        > h polakow ktorzy maja smialosc miec inne zdanie

        Nie o obelgi chodzi a o naduzywanie goscinnosci, jesli sie nie podoba to niech
        wyjedzie do liberalnej u$$a albo ultraliberalnej polski tam bedzie mogl
        zatrudniac pracownikow na czarno i nikt mu niczego nie zarzuci, bedzie mial
        pelne prawo do niewyplacania pensji pracownikom i gnojenia zwiazkowcow na
        wlasnym terytorium, bedzie mial prawo do dysponowania wlasnym pracownikiem jak
        przedmiotem itp itd ..
        a mowiac szczerze gdybym mial mozliwosc to usunolbym tego goscia ze szwecji bez
        prawa powrotu.
        • phun czekamy na artyluk POLSKA KAPITAKATOLOKRACJA 05.02.06, 13:19
          albo POLSKA KATOFASZYZOKRACJA
          albo POLSKA PISUAROKATOKRACJA
          albo POLSKA POKATOFASZKRACJA
          albo POLSKA RYDZYKOKRACJA
          albo POLSKA ROKITOKRACJA
          albo POLSKA TUSKOKATOKRACJA

          niech ten sam autor sie wykaze moze zaczerpnac z mojeko slowotworstwa.
          • jorn Czytając powyższe posty... 05.02.06, 14:03
            ...(z wyjątkiem jednego, czy dwóch), zastanawiam się, czy w Polsce jest tylu
            zidiociałych lewaków, czy też może te szwedzkie mafie, dla niepoznaki
            zwane "związkami zawodowymi", opłacają wpisywaczy.
            Może kilka faktów:
            1. ten szwedzki "model związkowy" ma kilkadziesiąt lat, ale od 1995 roku
            Szwecja jest krajem członkowskim Unii Europejskiej, a ten "model" jest
            sprzeczny z unijnym prawem.
            2. Szwecja nie wzbogaciła się dzięki związkom zawodowym, tylko dzięki dwóm
            wojnom światowym, w których nie wzięła udziału, za to sprzedawała rudy żelaza,
            stal, wyroby stalowe i broń obu stronom tych konfliktów (w IIWŚ. głównie
            Niemcom, bo wymiana towarowa z aliantami była utrudniona ze względu na
            otoczenie Szwecji przez terytoria okupowane).
            3. Po IIWŚ Szwecja była jednym z najbogatszych krajów na świecie, a po
            kilkudziesięciu latach rządów związkowych spadła do poziomu kraju
            średniozamożnego, jak na warunki zachodnioeuropejskie (w 2004 szwedzki PKB
            wynosił 102% średniej dla 15. krajów UE sprzed rozszerzenia).

            Pozdrawiam wszystkich z wyjątkiem lewaków
            • bogdantadus Re: Czytając powyższe posty... 05.02.06, 14:46
              jorn napisał:

              > ...(z wyjątkiem jednego, czy dwóch), zastanawiam się, czy w Polsce jest tylu
              > zidiociałych lewaków, czy też może te szwedzkie mafie, dla niepoznaki
              > zwane "związkami zawodowymi", opłacają wpisywaczy.

              O tak! Uzycie okreslenia "zidiociałych lewaków" tlumaczy oczywiscie wszystko.

              > Może kilka faktów:
              > 1. ten szwedzki "model związkowy" ma kilkadziesiąt lat, ale od 1995 roku
              > Szwecja jest krajem członkowskim Unii Europejskiej, a ten "model" jest
              > sprzeczny z unijnym prawem.

              Tak sie sklada, ze "unijne prawo" (jak zreszta kazde) ewoluuje. Chwilowo
              sytuacja wyglada niestety tak, ze z Niemiec i Francji jezdza do Skandynawii
              cale pielgrzymki urzednikow, prawnikow, politykow i wszelkich organizatorow
              zycia spolecznego, zeby sie od nich UCZYC! Wiem, ze dla zakonserwowanych
              upr-dliwcow ewolucja to w kazdym jezyku obce slowo. "Kreacjonizm wszechmocnych"
              jest im duzo blizszy, w czym niechcacy stawiaja sie na rowni z kilkoma panami o
              wielkim dorobku, np. z Pinochetem... ze wymienie najlagodniejszego.

              > 2.
              > 3.

              Obydwa powyzsze punkty mozna tylko zignorowac, bo z faktami maja tyle wspolnego
              co liczby z modlitwa - odsylam wiec do powszechnie dostepnych zrodel.

              > Pozdrawiam wszystkich z wyjątkiem lewaków

              Wroga trzeba miec albo go stworzyc. "Jak sie nie ma co sie lubi, wlasnych
              wrogow sie holubi." W ten to wlasnie chytry sposob osiaga sie stanowisko
              kustosza w muzeum. Funkcja jakze pozyteczna skadinad. Zycze milego wypelniania
              narzuconych sobie obowiazkow - moze ktos czasem zajrzy, zeby sie troche
              podziwic.
            • phun Re: Czytając powyższe posty... 05.02.06, 14:48
              Dwie nieprawdy
              1. ten szwedzki "model związkowy" ma kilkadziesiąt lat, ale od 1995 roku
              > Szwecja jest krajem członkowskim Unii Europejskiej, a ten "model" jest
              > sprzeczny z unijnym prawem.

              polski system gospodarczy i spoleczny tez jest sprzeczny z dyrektywami UE,
              pozatym szwedzi nie sa przez nikogo doplacani w przeciwienstwie do polski, wobec
              tego maja prawo do calkowitej autonomi gospodarczej wzgledem UE, ktora ta
              autonomia zrodzila im ta pomyslnosc spoleczno gospodarcza

              > 2. Szwecja nie wzbogaciła się dzięki związkom zawodowym, tylko dzięki dwóm
              > wojnom światowym, w których nie wzięła udziału, za to sprzedawała rudy żelaza,
              > stal, wyroby stalowe i broń obu stronom tych konfliktów (w IIWŚ. głównie
              > Niemcom, bo wymiana towarowa z aliantami była utrudniona ze względu na
              > otoczenie Szwecji przez terytoria okupowane).

              Pomyliles szwecje z u$$a oni bogaca sie na kazdej wojnie bez wyjatku tnz bogaci
              sie nie przecietny amerykanin ale cntra finasowo zarzadzajace i ich organizacje
              wplywu ktore ten proceder oslaniaja

              Szwecja po II woj swiatowej byla biednym kapitalistycznym krajem tak samo jak np
              finlandia

              > 3. Po IIWŚ Szwecja była jednym z najbogatszych krajów na świecie, a po
              > kilkudziesięciu latach rządów związkowych spadła do poziomu kraju
              > średniozamożnego, jak na warunki zachodnioeuropejskie (w 2004 szwedzki PKB
              > wynosił 102% średniej dla 15. krajów UE sprzed rozszerzenia).

              kolejna nieprawda wiedze ze sie powtazasz kiedy argumentow brak

              pozdrawiam wszystkich z wyjatkiem katokapitalofaszystow


              • ted1951 Re: Czytając powyższe posty... 05.02.06, 16:01
                Mieszkam i pracuję w Szwecji od 1999 roku. Większość z tych, ktorzy tu się
                wypowiadają /czytaj: mądrzą się/ nigdy w Szwecji chyba nie tylko nie żyło ale i
                nie było. Niekórzy nie znają nawet faktów z powojennej /czytaj: świeżej/
                historii Europy jeśli na słuszne uwagi jorna odpowiadają tak jak można to
                przeczytac np. u phun i bogdantadus... Cóż można być odpornym na wiedzę.
                Artykuł p. Zaremby jak najbardziej słuszny i prawdziwy.
                Polskimi kmiotami to być może są ci co wypisują te głupie komentarze. W
                kazdym narodzie głupich kmiotów nie brak.
                Myśle, że Szwedzi mają jednak większe "problemy" niż pracujący tu /z
                uznaniem/ polscy fachowcy. Ten problem, to wszechobecni w tym pięknym kraju
                wyznawcy islamu. Jak tak dalej pójdzie to dzięki polityce migrationsverket
                Szwecja wkrótce stanie sie krajem islamskim....Nie wiem czy to dobrze dla
                Europy!
                Szwedzi tzw. rdzenni, to w większości albo nie najwyższych lotów
                fachowcy /lekarzy i sredniego personelu medycznego totalnie brak/ albo
                kombinatorzy pt."co by tu jeszcze wymyślić aby nie pracować a korzystać z
                jakiegoś świadczenia socjalnego. Wachlarz świadczeń socjalnych jest tu bogaty.
                Parasol socjalny jest olbrzymi.
                Aby ten parasol socjalny sfinansować Szwecja jest jednym z krajów o
                najwyższych podatkach. Narody, które decyzją migrationsverket weszły do
                społeczności szwedzkiej: obcokrajowcy, którzy nauczyli się szwedzkiego,
                mieszkają i uczciwie pracują legalnie - płacą podatki na równi z rdzennymi
                Szwedami czyli współfinansują ten system socjalny.
                Nie rozumiem więc w imię czego i w niezgodzie z prawem UE mają być
                dyskryminowani.
                Nie rozumiem też tej postawy przytłaczającej większosci Polaków, którzy im
                wcześniej i dłużej żyją w tym systemie są gorsi od przeciętnych Szwedów i
                Norwegów. Donoszą, brużdżą...itp.,itd. w myśl zasady Polak Polakowi wilkiem.
                Ten ton pobrzmiewa również w wielu wypowiedziach tutaj!
                Jest rzeczą znamienną, że przez te lata w Szwecji to właśnie od rodaków tam
                osiadłych zaznałem wszystkiego co najgorsze! Plotka, pomówienie, donos - to ich
                metody.
                I jeszcze jedno. Jeśli ktoś uczciwie pracuje to jago praca obroni się sama,
                jedni drugim polecają bowiem dobrego fachowca, wszyscy - tylko nie Polacy!
                Ted1951.

                • phun Re: Czytając powyższe posty... 05.02.06, 16:43
                  nie podobaja sie wacpanom wysokie podatki to wynocha na slowacje tam jest
                  bezrobocie 20% i liniowiec, proste
                • bogdantadus Za szable i do muzeum Panowie Ślachta! 05.02.06, 17:56
                  ted1951 napisał:

                  > Myśle, że Szwedzi mają jednak większe "problemy" niż pracujący tu /z
                  > uznaniem/ polscy fachowcy. Ten problem, to wszechobecni w tym pięknym kraju
                  > wyznawcy islamu. Jak tak dalej pójdzie to dzięki polityce migrationsverket
                  > Szwecja wkrótce stanie sie krajem islamskim....Nie wiem czy to dobrze dla
                  > Europy!

                  No jasne! Do tego sztucznie rozdmuchanego ognia zawsze mozna jeszcze troche
                  oliwy dolac, pominac fakty wyrazane w liczbach i wyrazic swoja wyzszosc
                  zasciankowego szlachetki nad glupimi "brudasami-niefachowcami". Smutne, ze tego
                  typu poglady wyraza prawdopodobnie lekarz sfrustrowany wysokimi podatkami... bo
                  jak by nie te 50% to on by ho-ho-ho, na konia by po ludziach wsiadal - a tak
                  kicha: slabszych tez mu kaza szanowac - nieslychane!
                  Phun jest ostry, ale ma racje - jako fachowcowi nie bedzie Ci trudno zaczepic
                  sie gdzie indziej i w pelni realizowac w jakiejs postfeudalnej hierarchii.
                  Mozesz tez zaprosic J.K.-Mikke na serie oswiecajacych pogadanek o zbednosci
                  panstwa, kobiecie jako prostej maszynie kuchennej, utopii multikulturowosci i
                  tym podobnych bzdur.
                  • tzetze1 Re: Za szable i do muzeum Panowie Ślachta! 05.02.06, 18:13
                    Reprezentacja lumpenproletaryatu trzyma sie widze ostro. A wszystko to z
                    nienawisci do kapitalistow, z tego, ze Szwecja to przeciez ulubiony przyklad
                    (kiedys takim przykladem bylo ZSRR) lewakow piejacych o wyzszosci socjalu nad
                    kapitalem a tu kiszka...

                    • bogdantadus "Lewacy" - to slowo wsystko tlumacy! 05.02.06, 18:23
                      tzetze1 napisał:

                      > Reprezentacja lumpenproletaryatu trzyma sie widze ostro.

                      Ach! Jakiego herbu Wacpan?

                      > A wszystko to z
                      > nienawisci do kapitalistow, z tego, ze Szwecja to przeciez ulubiony przyklad
                      > (kiedys takim przykladem bylo ZSRR) lewakow piejacych o wyzszosci socjalu nad
                      > kapitalem a tu kiszka...

                      W Polsce niestety tak!
                      • bogdantadus Dolej jeszcze rasistowskiego sosu i wszystkie.. 05.02.06, 18:29
                        ...bezmozgie skiny posikaja sie ze szczescia!
                    • phun Re: Za szable i do muzeum Panowie Ślachta! 05.02.06, 18:30
                      > Reprezentacja lumpenproletaryatu trzyma sie widze ostro.

                      nie obrazaj samej siebie
                • phun Re: Czytając powyższe posty... 05.02.06, 18:14
                  > "zwedzi tzw. rdzenni, to w większości albo nie najwyższych lotów
                  > fachowcy /lekarzy i sredniego personelu medycznego totalnie brak/ albo
                  > kombinatorzy pt."co by tu jeszcze wymyślić aby nie pracować a korzystać z
                  > jakiegoś świadczenia socjalnego. Wachlarz świadczeń socjalnych jest tu bogaty.
                  > Parasol socjalny jest olbrzymi. "

                  Tak ci kiepscy fachowcy wymyslili Saba
                  ci kiepscy fachowcy wymyslili Volvo
                  ci kiepscy fachowcy wymyslili Ericsona
                  ci kiepscy fachowcy wymyslili skandynawski funkcjonalizm w budownictwie i
                  architekturze
                  tym kiepskim fachowca nie wala sie dachy jak w polsce, bo taniosc konstrukcji
                  nie jest argumentem jak w polsce.

                  Jak ci sie nie podoba zawsze mozesz pojechac na slowacje tam jest podatek
                  liniowy i 20% bezrobocia droga wolna w szwecji nikt nie bedzie za toba plakal
    • polski_murzyn Lewaki to tacy frustraci ,którzy nie potrafią się 05.02.06, 14:41
      odnaleźć w kapitaliźmie .
      • bogdantadus W prostackich ukladach odnajduja sie... 05.02.06, 14:48
        prostacy bez problemu. Nie trzeba myslec - wystarczy kopac na oslep.

        polski_murzyn napisała:

        > odnaleźć w kapitaliźmie .
    • sarhenziel Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 14:48
      Daj Boże w Polsce taką dyktaturę.Polskiemu pracodawcy
      wydaje się normalne nie płacenie pensji,bo on właśnie
      kupił nowego mercedesa i nie ma na wypłatęi żadnemu
      pismakowi nie przyjdzie dogłowy nazwanie go złodziejem.
      I tym się różnimy od bardziej rozwiniętych krajów.
      i to by było na tyle drogie dzieci.
      • phun Prosty perydykat 05.02.06, 14:52
        {
        myslenie = q
        kapitalizm = p
        ( q i p ) = falsz
        }

        wbijcie sobie do glowy drodzy kapitalokatofaszysci taka regulke
        • swoboda_t Re: Prosty perydykat 05.02.06, 17:51
          Trochę zal mi Ciebie. Ale bardziej żal mi Polski, bo od lat rządzą nią ludzie
          podobni Tobie - frustraci, z ustami pełnymi lewackich frazesów, którzy nie
          potrarfiliby sprzedać na targu marchewki i za całe zło świata obarczają tzw.
          kapitalistów. Pieprzą o solidarności społecznej i opiece socjalnej, fyndując
          coraz to wyższe podatki, kultywując wysokie bezrobocie i stagnację. A na
          rzeczowe argumenty potarfią jedynie odpowiadać bluzgami lub kłamstwami. Ehh...
          • phun Re: Prosty perydykat 05.02.06, 18:03
            I tu sie mylisz w polsce nigdy lewica nie rzdzila, nawet niby socjalizm PISU
            jest iluzorycznu na ktory nabiera sie prosty lud.
            natomiast to czego potrzebuje polska to wlasnie nowoczesnej lewicy o duzym
            potencjale intelektualnym, a nie kaczej lewicy ala leszek miler.
            Prosty przypadek to polska w 1993 r po rzdach prawicy zapasc totalna po 4 latach
            radow lewicy a SLDe wowczas bylo o wiele bardziej lewicowe niz lewica potem,
            mielismy dodatkowo 1 mln miejsc pracy po radach prawicowej lewicy milerowskiej
            niewielki wzrosta i niewielki spadek bezrobocia.
            Fakty mowia same za siebie.

            • tzetze1 Re: Prosty perydykat 05.02.06, 18:18
              Stary skoro juz zaliczyles logike, to teraz zapisz sie na ekonomie i przyjdz za
              pare lat to pogadamy
              • phun Re: Prosty perydykat 05.02.06, 18:28
                nie zalezy mi na ekonomi politycznej w twoim wydaniu jak sugerujesz, zreszta
                ekonomie sa rozne
                • tzetze1 Re: Prosty perydykat 05.02.06, 19:02
                  phun napisała:

                  > nie zalezy mi na ekonomi politycznej w twoim wydaniu jak sugerujesz, zreszta
                  > ekonomie sa rozne

                  Poki co polityczna ekonomie z najlepszych czasow jej rozkwitu uprawiasz wlasnie
                  ty
    • lubuskielotnisko Zbyt jednostronny artykul 05.02.06, 15:34
      Autor nie przytacza żadnego argumentu krytycznego, jest piewcą związkokracji.
      Jest to też część sympatii politycznych Agory, która od lat wspiera takie
      trendy związkowe. Związki sa złe, bo sa monopolami. Ich rolą jest tworzenie
      monopoli pracobiorców na rynku pracy i przypieranie pracodawców do muru.
    • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 18:02
      Wypowiedzi na tym forum sa niesamowite!

      Szwedzki model panstwa dobrobytu skonczyl sie kilkanascie lat temu, glownie w
      wyniku wysokich kosztow pracy bedacych konsekwencja ogromnych transferow i
      swiadczen publicznych. System taki w kraju takim jak Polska zawalilby sie po
      kilku latach. Fenomenalna efektywnosc rzadow Szwecji (niska korupcja) pozwolila
      utrzymac ten system bardzo dlugo. Jednak wkrotce globalizacja dosiegla i
      Szwecje - koniczne byly ciecia w wydatkach publicznych, lekarstwem na kryzys
      mialo byc tez wejscie do EU. Szwedzi powiazali pogarszajace sie warunki zycia
      wynikajace z kryzysu z wejsciem do EU, ktory mial temu zaradzic, stad wielkie
      niezadowolenie w Szwecji z Unii. No i lubia sie porywnywac z Norwegia, szkopul
      w tym ze nie maja ropy.

      Skoro juz jednak sa w Unii, to musza respektowac zasady. Artykul ten dobitnie
      ilustruje iluzje panstwa dobrobytu, w ktorym uprzywilejowana kasta transferuje
      sile nabywcza od reszty i obniza dobrobyt. Traca na tym przede wszystkim sami
      Szwedzi.

      Wypowiedzi o jakichs "kmiotkach Polski" sa ponizej krytyki.
      • bogdantadus Fakty przecza? Tym gorzej dla faktow! Prawda? 05.02.06, 18:20
        tzetze1 napisał:

        > Wypowiedzi na tym forum sa niesamowite!

        Bo sprzeczne z katechimem, ktory tak dlugo kules na pamiec?

        > Szwedzki model panstwa dobrobytu skonczyl sie kilkanascie lat temu,

        "Model panstwa dobrobytu" to mozesz sobie z zapalek posklejac. Dobrobyt jest
        skutkiem udanych reform organizacji panstwa.
        Reszta Twoich wynurzen to niestety tez tego typu frazesy.
        Umiesz czytac liczby, zestawienia porownania i tabele? Jezeli tak to skorzystaj
        z tej umiejetnosci jak najszybciej.

        • tzetze1 Re: Fakty przecza? Tym gorzej dla faktow! Prawda? 05.02.06, 18:29
          bogdantadus napisał:

          > tzetze1 napisał:
          >
          > > Wypowiedzi na tym forum sa niesamowite!
          >
          > Bo sprzeczne z katechimem, ktory tak dlugo kules na pamiec?

          Tak, sprzeczne z katechizmem logiki i wiedzy

          >
          > > Szwedzki model panstwa dobrobytu skonczyl sie kilkanascie lat temu,
          >
          > "Model panstwa dobrobytu" to mozesz sobie z zapalek posklejac. Dobrobyt jest
          > skutkiem udanych reform organizacji panstwa.

          Slowko "model" kojarzy ci sie z czyms do sklejania? Aha, no to mamy juz pewnosc
          ze ekonomista nie jestes

          > Reszta Twoich wynurzen to niestety tez tego typu frazesy.

          Cos mi sie zdaje ze w przeciwienstwie do ciebie
          1. pracowalem w Szwecji
          2. znam sie na ekonomii

          wiec daruj sobie

          > Umiesz czytac liczby, zestawienia porownania i tabele? Jezeli tak to
          skorzystaj
          >
          > z tej umiejetnosci jak najszybciej.

          Proletaryuszu, w przeciwienstwie do ciebie nie postrzegam swiata
          jednowwymiarowo i nie jestem skazony jadem (wyrzucili cie z pracy ostanio?)
          • phun Re: Fakty przecza? Tym gorzej dla faktow! Prawda? 05.02.06, 18:36
            > Slowko "model" kojarzy ci sie z czyms do sklejania? Aha, no to mamy juz pewnosc
            >
            > ze ekonomista nie jestes

            jestes jasnowidzem i wierzysz w prawdy objawione, to o czymsc mowi

            > Cos mi sie zdaje ze w przeciwienstwie do ciebie
            > 1. pracowalem w Szwecji
            > 2. znam sie na ekonomii

            to ze sobie pozrywales troche jagod nikogo nie obchodzi

            > 2. znam sie na ekonomii

            chyba ekonomii wyzysku

            > w przeciwienstwie do ciebie nie postrzegam swiata
            > jednowwymiarowo i nie jestem skazony jadem (wyrzucili cie z pracy ostanio?)

            a ty miales kontrole z PIPu albo ZUSu w swojej pseudo manfakturze
      • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 18:20
        Nie skonczyl sie a wprost przeciwnie rozkwita i powoli zaczyna uchodzic za wzor
        do ktorego cala UE powinna dazyc

        pozatym szwecja jest jedynym panstwem gdzie jest dodatni przyrost naturalny u
        rdzennych mieszkancow szwedki chca rodzic dzieci i bardzo dobrze im wiecej
        socjalistycznych szwedow w UE tym lepiej swiadczy to ze system ten zaspakaja
        pewne potrzeby spoleczne i nie ma to nic wspolnego z dekretami jak w
        katoprawicowej polsze, w takich niemczech np mlodzi niemcy wola sobie kupic
        samochod niz inwestowac w potomstwo bezrobocie tam co prawda jest wysokie a zysk
        na kontach prezesow firm rosnie jeszcze szybciej, siemens inwestujac w polsze
        wie ze wartosc dodana jaka wypracuja polscy niewolnicy zostanie przez tych
        prezesow skonsumowana, w szwecji dzieki regulacja jest wilk syty i owca cala.
        • rbrbr Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 23:22
          Dobrze się czujesz? Dodatni przyrost w Szwecji wynika głównie z olbrzymiego
          napływu Arabów do tego kraju.
      • bart_canada Brawo, tzetze 05.02.06, 19:10
        Myslalem, ze juz nie przeczytam ani jednego rozsadnego postu. To jest jakas
        konferencja fanatykow, ktorym wydaje sie ze wciaz sa lata 70-te, kiedy Szwecja
        byla 4 najbogatszym panstwem swiata. A teraz co: bezrobocie rzeczywiste na
        poziomie prawie 10%, bardzo ciezki dostep do rynku ludzi mlodych zwlaszcza
        kobiet, najslabszy (GNP) kraj w Skandynawii, niewydolna sluzba zdrowia (choc
        oczywiscie w porownaniu do polskiej katastrofy jest wspaniala), slabe szkoly
        itd.

        Te wszystkie bzdury powyzej napisali ludzie, ktorzy nie orientuja sie
        kompletnie w rzeczywistosci szwedzkiej. Jasne, porownujac Szwecje z Polska
        mozna sie smiac z ichnich problemow ale porownywac trzeba z podobnymi systemami
        a nie post-sowieckimi parodiami kapitalizmu. Niestety porownanie Szwecji z
        Dania, Holandia a nawet Finlandia pokazuje, ze zle sie dzieje w panstwie
        szwedzkim. Mam nadzieje, ze Persson dostanie wreszcie kopa we wrzesniu i
        wreszcie odswiezy sie atmosfera polityczna w tym pieknym kraju.
        • phun Re: Brawo, tzetze 05.02.06, 19:31
          logika libertyna jest prosta na problemy kapitalizmu trzeba odopowiedziec
          jeszcze wiekszym ultrakapitalizmem, bo skoro kapitalizm sie nie sprawdzil to
          wierza swiecie ze ultrakapitalizm sie sprawdzi.

          Ciezko jednak oczekiwac logiki klasycznej po liberalach ogladajacych polszmat
          fakty, czytajacych wprost, czy inne ozonowe szmatlawce, ktore w polsz sie
          rozmonzyly.
          • tzetze1 Re: Brawo, tzetze 05.02.06, 19:38
            phun napisała:

            > logika libertyna jest prosta na problemy kapitalizmu trzeba odopowiedziec
            > jeszcze wiekszym ultrakapitalizmem, bo skoro kapitalizm sie nie sprawdzil to
            > wierza swiecie ze ultrakapitalizm sie sprawdzi.

            1) W Polsce nie ma kapitalizmu tylko socjalizm z domieszka kapitalizmu
            2) Kapitalizm sie nie sprawdzil?! Poki co tylko kapitalizm sie nie sprawdzil,
            cala reszta upadla z hukiem


        • abaddon_696 Do Bart_Canada 07.02.06, 02:08
          > Myslalem, ze juz nie przeczytam ani jednego rozsadnego postu. To jest jakas
          > konferencja fanatykow, ktorym wydaje sie ze wciaz sa lata 70-te, kiedy
          Szwecja
          > byla 4 najbogatszym panstwem swiata. A teraz co: bezrobocie rzeczywiste na
          > poziomie prawie 10%, bardzo ciezki dostep do rynku ludzi mlodych zwlaszcza
          > kobiet, najslabszy (GNP) kraj w Skandynawii,

          Tu muszę zaprotestować. Statystyki jednak są dla Szwecji lepsze:
          www.scb.se/default____2154.asp
          niewydolna sluzba zdrowia (choc
          > oczywiscie w porownaniu do polskiej katastrofy jest wspaniala), slabe szkoly
          > itd.

          Tego nie wiem, bo nie jestem w stanie ocenić - ale o ile wiem ostatnio w
          Szwecji niezależne szkolnictwo (opłacane z budżetu ale poza kontrolą państwową)
          całkiem nieźle się rozwija.

          Niestety porownanie Szwecji z
          > Dania, Holandia a nawet Finlandia pokazuje, ze zle sie dzieje w panstwie
          > szwedzkim.

          Jednak bliżej tym państwom do Szwecji niż np. USA.
          • bart_canada Re: Do Bart_Canada 07.02.06, 19:07
            > Tu muszę zaprotestować. Statystyki jednak są dla Szwecji lepsze:
            > www.scb.se/default____2154.asp

            Bezrobocie rzeczywiste jest okolo 2x wieksze. Statystyki scb podaja tzw.
            bezrobocie otwarte czyli pomijajac ludzi, ktorzy sa poddawani szkoleniom na
            koszt panstwa, pracuja na ulamki etatu albo w programach przeciwdzialajacych
            bezrobociu. Faktycznie jednak pracy dla tych ludzi nie ma, a 5.4% to
            manipulacja liczbami. Np. bardzo duza grupa ludzi, szczegolnie mlodych pracuje
            tylko po pare miesiecy na zastepstwach, ale nie sa oni wliczani do statystyk.

            Co do szkol, to opieram sie na zeszlorocznych wynikach testow miedzynarodowych
            oraz mojego doswiadczenia jako nauczyciela akademickiego (nauki scisle).

            > Jednak bliżej tym państwom do Szwecji niż np. USA.

            Oczywiscie! Tylko, ze ja nie pisze o wyzszosci USA tylko odpowiadam idiotom,
            ktorzy wczesniej wychwalali pod niebiosa Szwecje, nie majac pojecia o
            rzeczywistej sytuacji w tym kraju. To nie lata 70te i Szwecja, choc raj w
            porownaniu do Polski, nie jest juz od dawna liderem "Trzeciej Drogi".
            • abaddon_696 Re: Do Bart_Canada 08.02.06, 01:33
              > Co do szkol, to opieram sie na zeszlorocznych wynikach testow
              miedzynarodowych
              > oraz mojego doswiadczenia jako nauczyciela akademickiego (nauki scisle).

              Czy są te wyniki opublikowane na jakiejś stronie internetowej?
              • bart_canada Re: Do Bart_Canada 08.02.06, 05:18
                Rzuc okiem na:

                www.pisa.oecd.org/document/5/0,2340,en_32252351_32236173_33917573_1_1_1_1,00.html

                Jest tam sporo rzeczy, ale wyraznie pokazane jest, ze Szwecja jest na 9 miejscu
                na poziomie czytania, 18(!) matematyki, reszty nie pamietam. To statystyka, a
                prywatnie moge Ci powiedziec, ze przez 5 lat mojej pracy na Chalmers (to
                politechnika w Goteborgu), z roku na rok obnizane byly kryteria przyjecia z mat-
                fiz bo za malo studentow by sie dostawalo. Szkolom placi sie tam za ilosc, nie
                jakosc i tak to sie toczy. Nie wiem czy znasz szwedzki, bo bym doslal Ci pare
                linkow do Dagens Nyheter.
                • abaddon_696 Re: Do Bart_Canada 08.02.06, 15:27
                  Nie wiem czy znasz szwedzki, bo bym doslal Ci pare
                  > linkow do Dagens Nyheter.

                  Nie, nie znam:)
                  Dzięki za linka, pozdr.
    • zygfryd.okrutny Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 18:24
      Juz niekotrzy jakby zapomnieli co to sa zwiazki zawodowe i co im szara robotnicza klasa zawdziecza, przede wszystkim zachodni dobrobyt, ktory bylby nieosiagalny dla przecietnego, niedouczonego czloweieka. To zwiazki zawodowe, walcza o najlepsze stawki dla robotnikow, to one chronia ich interesow, bronia miejsc pracy i godnosci czlowieka. Jak wyglada kraj, gdzie zwiazki zawodowe nie odgrywaja zadnej roli, widac po Polsce, gdzie byle glab i oszust, wypija ostatnia krople sil robotnika, zerujac na jego nedzy i braku perspektyw. Do tego gansterstwa przywyczaili juz cale spoleczenstwo, ktore padlo pastwa dzikiego kapitalizmu z XIX wieku. Sila dobrobytu na Zachodzie jest srednia warstwa spoleczna, stworzona i chroniona ukladami zbiorowymi, stanowiace bufor miedzy nienazartymi kapitalistami i reszta spoleczenstwa, aby uniknac walk klasowych, nalezy oddac czesc zyskow kapitalu, wlasnie na pozostala czesc, w postaci miejsc pracy i odpowiednich wynagrodzen. Wieloletnia rola zwiazkow zawodowych, spelnila sie w spokoju spolecznym i odpowiednim zabezpieczeniu pracownikow, jak renty, opieka zdrowotna, szeroki program socjalny, te zostaja podwazane przez globalizacje, tworzenie swiatowego kolchozu bez granic, bez wlasnej waluty i kultury. Walka klas trwa, jak pokazuje historia, szala wyzysku moze wrocic szybko i krwawo do rownowagi. Biedni nie maja nic do starcenia, a burzuazja bardzo duzo. Udzial dziczy polskiej w tym procesie niszczenia struktur socjalnych krajow, owocuje i bedzie owocowac w blokowaniu rynkow pracy, dewaluacja kraju jako eksportera bezrobocia i nedzy, okupacja i pogarda dla niewolnikow XXIw.
      • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 18:36
        zygfryd.okrutny napisał:

        > Juz niekotrzy jakby zapomnieli co to sa zwiazki zawodowe i co im szara
        robotnic
        > za klasa zawdziecza, przede wszystkim zachodni dobrobyt, ktory bylby
        nieosiagal
        > ny dla przecietnego, niedouczonego czloweieka. To zwiazki zawodowe, walcza o
        na
        > jlepsze stawki dla robotnikow, to one chronia ich interesow, bronia miejsc
        prac
        > y i godnosci czlowieka.

        Ojojoj, wszystko w poprzek, wszystko na opak. Nawet mi sie nie chce ci
        tlumaczyc bo mi za to nie placa. Szkoda mi cie tylko

        • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 18:38
          Dla ciebie to juz najwyzsza pora by wykuc kolejna porcje katechizmu, katechizm
          uczy wytrwalosci, posluszenstwa i skromnosci, myslenie nie uczy analizy faktow
          tez nie ale po co prawak wierzy w to co wierzy.
          • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 18:57
            phun napisała:

            > Dla ciebie to juz najwyzsza pora by wykuc kolejna porcje katechizmu, katechizm
            > uczy wytrwalosci, posluszenstwa i skromnosci, myslenie nie uczy analizy faktow
            > tez nie ale po co prawak wierzy w to co wierzy.

            Nie wiem o jakim katechizmie lewaku mowisz, wierze tylko w rozum w
            przeciwienstwie do ciebie - ty wierzysz w miedzynarodowke, w spisek sorosza a
            wieczorami czytasz mao i lenina; w porywach ambicji siegasz po marksa i
            bakunina


            • bogdantadus Metoda ozonowcow: wszystko do parteru! 05.02.06, 19:02
              Tam sie czujecie najlepiej. Wyzwiska i "argumenty" ad personam!
              Nudni jestescie!

              Do muzeum z Wami!
              EOT
            • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:03
              no wlasnie ja czytam ty jestes zato totalnym analfabetom
              • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:09
                phun napisała:

                > no wlasnie ja czytam ty jestes zato totalnym analfabetom

                To poczytaj hayka, misesa, zaloz swoja firme, zrob cos dla spolecznestwa a
                wtedy pogadamy
                • autumn_mist Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:15
                  zaloz swoja firme, zrob cos dla spolecznestwa a
                  > wtedy pogadamy

                  Ta... tylko ze wiekosc polskich buraczanych przedsiebiorcow zaklada firme nie
                  po to, by robic cos "dla spoleczenstwa", tylko po to, zeby szybko i brutalnie
                  dorobic sie fortuny. Co robia dla spoleczenstwa? Daja prace? Szkoda tylko, ze
                  zapominaja czesto za nia zaplacic. Zapominaja tez zaplacic podatkow. O to
                  chodzi. Polscy kapitalisci sa spolecznie SZKODLIWI. Zygfryd pisal juz o roli
                  zwiazkow zawodowych w budowaniu dobrobytu kraju. Dobrobytu nie buduje sie,
                  kiedy bogaci sie 10% kosztem 90%. Tak sie "buduje" trzeci swiat, choc w
                  statystykach jest niby-wzrost.
                  • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:42
                    autumn_mist napisał:

                    > zaloz swoja firme, zrob cos dla spolecznestwa a
                    > > wtedy pogadamy
                    >
                    > Ta... tylko ze wiekosc polskich buraczanych przedsiebiorcow zaklada firme nie
                    > po to, by robic cos "dla spoleczenstwa", tylko po to, zeby szybko i brutalnie
                    > dorobic sie fortuny.

                    To zes prawde odkryl! No chyba jasne ze kazdy chce wiecej dla siebie niz dla
                    innych?!

                    >Co robia dla spoleczenstwa? Daja prace? Szkoda tylko, ze
                    > zapominaja czesto za nia zaplacic. Zapominaja tez zaplacic podatkow. O to
                    > chodzi.

                    Od tego jest silne panstwo, to o czym piszesz to sa patologie wynikajace
                    wlasnie z wysokich podatkow a przede wszystkim z klina podatkowego i slabego
                    panstwa, ktore bierze na siebie zbyt wiele zadan i z zadnego nie moze sie
                    wywiazac.

                    >Polscy kapitalisci sa spolecznie SZKODLIWI.

                    Zal epud sciska

                    • autumn_mist Re: Szwedzka związkokracja 06.02.06, 00:09
                      > To zes prawde odkryl! No chyba jasne ze kazdy chce wiecej dla siebie niz dla
                      > innych?!

                      Nie kazdy. Co wiecej, nasza cywilizacje zawdzieczamy glownie ludziom, ktorzy
                      chcieli wiecej dla innych, niz dla siebie. A prosci, pazerni i
                      tepi "kapitalisci" korzystaja z tych dokonan, czerpia z nich pelnymi garsciami
                      i maja bezczelnosc jeszcze nazywac tych wielkich ludzi frajerami. Ot "logika"
                      kapitalizmu. Kolejny raz dowiodles, jaki prosty masz umysl. Wspolczuje.

                      > Od tego jest silne panstwo

                      Libelalowie rodem z PO chca Panstwo zlikwidowac. Dla nich silne Panstwo, do
                      szczatkowe Panstwo - ot kolejny przyklad "logiki". To, ze czlowieka traktuje
                      sie tu jak smiecia wynika z wysokich podatkow? Bzdura - to wynika z chamskiej
                      mentalnosci, podatki nie maja tu nic do rzeczy. W krajach Zachodu koszty pracy
                      sa ZNACZNIE wieksze, a jest szacunek dla pracownika i przestrzeganie prawa.
                • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:16
                  panstwa wzorowane na hayku bankrutowaly, ja nie chce zbankrutowac.
                  " >zaloz swoja firme, zrob cos dla spolecznestwa "
                  no prosze, ale spolecznik ujoles mnie tym :-) :-)
                • bart_canada tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda czasu 05.02.06, 19:16
                  to sa osobnicy uzywajacy sloganow zamiast mozgu. Nie widzialem tu ani jednej
                  liczby pokazujacej bezwzgledna wyzszosc modelu skandynawskiego nad innymi
                  modelami, wylacznie pokrzykiwania skrzywdzonych w Polsce proli, ktorzy tesknia
                  do socjalnej oslony w Skandynawii. Guess what, these times are gone now.
                  • phun Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 19:18
                    co sie wsciekasz bart w kanadzie kazali zaplacic podatek za posprzatanie kibelka :-)
                  • autumn_mist Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 19:22
                    > modelami, wylacznie pokrzykiwania skrzywdzonych w Polsce proli, ktorzy
                    tesknia
                    > do socjalnej oslony w Skandynawii

                    Czemu "socjalna oslona" to dla was synonim najwiekszego zla na swiecie. Bo nie
                    mozna wtedy doic niemilosiernie biednych, niewyksztalconych, zahukanych ludzi?
                    Kogo uwazasz za prola? Nie-cwaniaka, ktory uczciwie pracuje i domaga sie
                    godnego traktowania? Naukowca? Nauczyciela? Lekarza? Robotnika wreszcie?
                    • bart_canada Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 20:13
                      Zeby odpowiedziec ci na pytanie, prolem jest np. phun - nie jest to stan
                      kieszeni, a stan umyslu: tepota, niezrozumienie tekstu pisanego, strach przed
                      odpowiedzialnoscia itd.

                      Sama oslona socjalna nie jest zlem samym w sobie. Staje sie zlem dopiero wtedy
                      kiedy rozrasta sie do tego stopnia, ze blokuje inicjatywe i ogranicza rozwoj.
                      Sam jestem naukowcem i spedzilem ostatnie 10 lat mieszkajac w Szwecji, USA i
                      Kanadzie. Ostatecznie wybralismy Kanade, miedzy innymi przez to, ze jest
                      bardziej ludzka niz USA i zapewnia o wiele szersza pomoc panstwa. Jednoczesnie
                      jednak socjal kandyjski nie uzaleznia tak jak szwedzki (z wyjatkiem natives ale
                      to inna historia) i przedsieborczosc jest wynagradzana, nie karana jak w
                      Szwecji. Jednoczesnie poziom zycia robotnika kanadyjskiego jest o wiele wyzszy
                      niz szwedzkiego - nizsze podatki i koszt zycia zwiekszaja popyt na uslugi, domy
                      itd. co sprawia, ze znam robotnikow, ktorzy zarabiaja 2x tyle co profesor na
                      uczelni. Podstawowe zasady ekonomii - i to tyle nt. 'wspanialego' modelu
                      szwedzkiego.
                      • zygfryd.okrutny Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 20:19
                        no zyciorys juz twoj znamy i jak rowniez obrotnoisc polskiego naukowca, malo ludzi z tego kraju ma takie szczescie jak ty, bo zapewne teraz jestes podpora gospodarki kanady, ktora bazuje na przerobce drewna na budowy, domkow kanadyjskich. To byl zart, ale moze nam opowiesz, jaki z twoimi pogladami odniosles sukces zyciowy, ze tak sie musisz za chlebem szwedac po swiecie.
                        • bart_canada Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 20:27
                          Po pierwsze dziadku, naucz sie pisac dobrze po polsku. Po drugie, widac, ze
                          masz nikle pojecie o gospodarce Kanady. Po trzecie, naukowcem raczej nigdy sam
                          nie byles, co? Widzisz, na tym polega moja wyzszosc nad toba, ze ja zwiedzilem
                          kawalek swiata i zobaczylem nieco wiecej niz twoj nedzny zascianek. To sprawia,
                          ze moje horyzonty sa nieco szersze niz twoje, nie mowiac juz o znajomosci
                          jezykow. Naucz sie chociaz jednego, pozyj za granica to moze wtedy twoje posty
                          beda mialy jakokolwiek wartosc poza materialem badawczym dla patosocjologow.
                          • zygfryd.okrutny Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 20:35
                            jak na naukowca, masz specyficzny sposob formuowania spostrzezen, przypuszczam ze to wplyw amerykanskiego azbestu na system nerwowy, lub wplyw niedzwiedzi kanadyjskich na niekontrolowane emocje.
                            W jednym masz racje, drabina cywilizacyjna ludzkosci ma wiele szczebli, ty raczej zajmujesz ten najnizszy.
                            Zegnam.
                          • phun Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 21:54
                            no prosze prosze zaraz padne z podziwu dla ciebie, oczywiscie naukowcem zadnym
                            nie jestes ale to taka sciema zeby cie uwiarygodnic, a pozatym kto by placil za
                            twoje ekskurse chyba to podle panstwo placi no ale moge sie mylic zawsze mozesz
                            uprawiac tzw pseudonauke na potrzeby pewnych sil nacisku.
                      • phun Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 21:51
                        naukowiec i liberal to taki oksymoron :-)
                      • seniorita15 Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 06.02.06, 00:22
                        Cale szczescie,ze wypowiada sie tu kilka rozsadnych osob ,jak bart_canada czy
                        tzetze1 i moze jeszcze,ze dwie osoby,bo inaczej zwatpilabym w rodzaj ludzki.Tego
                        belkotu ,prezentowanego przez niektorych czytac sie nie da.Przypominaja mi ci
                        belkoczacy ta nowomowe partyjna z okresu kwitnacego PRL-u.Ale to se ne vrati
                        towarzysze.To takich jak Wy Szwecja powinna sie pozbyc,bo jestescie jako juz
                        Szwedzi( po uzyskaniu azylu)kiepska dla niej wizytowka.I zapewne garsciami
                        czerpiecie z tego socialu zamiast wziac sie do uczciwej pracy.
                  • tzetze1 Re: tzetze, daj sobie spokoj z phunem - szkoda cz 05.02.06, 19:46
                    Chyba masz racje, dalem sie wkrecic.
            • zygfryd.okrutny Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:04
              o prosze, mlody, silny i ambitny, oczywiscie dobrze ze wierzysz w swoj rozum, nalezy ci zyczyc go na dlugo. Ale w zyciu czlowieka tak jest,ze spotykaja go rozna nieprzyjemne rzeczy, jak strata majatku, choroba, czy w koncu starosc. Jak myslisz jak przebiegnie twoje, bojowe zycie, bez ogladnia sie na innych, tych niebogatych, tych ktorzy musza utrzymywac swoje rodziny, tych ktorzy tez chca korzystac z dobrodziejstw cywilizacji, ale niestety nie ma dla nich pracy i perspektyw.

              Wyzywanie od lewakow, jest kompromitacja, popatrz na siebie, swoich bliskich, swoich rodakow, co z nich zostanie za pare lat, gdy wszystcy beda szczurami i tyranami dla innych. Mlodys, ale zycie nauczy ciebie pokory i szacunku dla innych.
              • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:24
                zygfryd.okrutny napisał:

                > o prosze, mlody, silny i ambitny, oczywiscie dobrze ze wierzysz w swoj rozum,
                n
                > alezy ci zyczyc go na dlugo. Ale w zyciu czlowieka tak jest,ze spotykaja go
                roz
                > na nieprzyjemne rzeczy, jak strata majatku, choroba, czy w koncu starosc. Jak
                m
                > yslisz jak przebiegnie twoje, bojowe zycie, bez ogladnia sie na innych, tych
                ni
                > ebogatych, tych ktorzy musza utrzymywac swoje rodziny, tych ktorzy tez chca
                kor
                > zystac z dobrodziejstw cywilizacji, ale niestety nie ma dla nich pracy i
                perspe
                > ktyw.

                Widzisz, nie rozumiemy sie. Po pierwsze nie gloryfikuje wcale bogatych i nie
                pogardzam biednymi, uwazam ze o jakosci zycia bynajmniej nie swiadczy tylko
                stan konta choc korelacja jest tu wyrazna. W zyciu zdarzaja sie choroby, utrata
                majatku etc, i panstwo powinno gwarantowac minimum asekuracji w takich
                wypadkach (nie tylko ze wzgledu na humanizm ale to sie po prostu oplaca
                ogolowi), ale wazne sa PROPORCJE!! Czy twoim zdaniem fakt, iz zwiazki zawodowe
                wymuszaja haracze na reszcie spoleczenstwa oznacza dbalosc o interesy
                pracownikow?! W ten sposob tylko przyspieszaja proces przenoszenia produkcji za
                granice!
                >
                > Wyzywanie od lewakow, jest kompromitacja, popatrz na siebie, swoich bliskich,
                s
                > woich rodakow, co z nich zostanie za pare lat, gdy wszystcy beda szczurami i
                ty
                > ranami dla innych. Mlodys, ale zycie nauczy ciebie pokory i szacunku dla
                innych
                > .

                Widzisz, mase moich kolegow pracuje od switu do nocy w korporacjach i troche
                nimi pogardzam ale to ich wybor! WOLNOSC i SAMOREGULACJA zygfrydzie
                • zygfryd.okrutny Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:38
                  to ten antyzwiazkowy artykul sugeruje, ze jakies szatnaze, czy wymuszanie, jest to patrzenie na sprawy innych przez pryzmat kompleksow polskich, bo ktoryz to Szwed oskarzy swoje zwiazki ze sa mafia i biora lapowki i to niezaleznie czy pracownik, czy pracodawca. Oczywiscie, ze rownizez struktury zwiazkowe nie sa doskonale, czasami stosuja metody tez tej drugiej strony, presji i nalegania. Jezeli ktos twierdzi, ze wziete od polskiego niby-przedsiebiorcy pieniadze znikaja w prywatnych kasach poszczegolnych zwiazkowcow, bardzo sie myli, znowu przykladajac realia polskie do innych, wrecz przeciwnie, ida na finasowanie strajkow i zasilkow dla robotnikow, ktorzy traca prace na wskutek dumpingu ze Wschodu Europy. A wiec ci z Polski zarobia w Szwecji, ale musza rowniez placic za szkody, ktore wyrzadzaja innym.
        • autumn_mist Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:02
          Nawet mi sie nie chce ci
          > tlumaczyc bo mi za to nie placa. Szkoda mi cie tylko

          Buhaha. Ale ty jestes tepy i prosty niby-kapitalista, co to wszystko przelicza
          na pieniadze. A matce juz zaplaciles za to, ze cie nauczyla mowic? Jeden z tych
          krebili, dla ktorych KASA jest bogiem. Ciebie mi szkoda, ale pewnie nigdy nie
          zrozumiesz, czemu. A do reszty "kapitalistow": zalosne jest, jak oceniacie
          czlowieka tylko po zdolnosci robienia przez niego "interesow". Akurat to marny
          wyznacznik wartosci zarowno intelektualnej, jak i tym bardziej moralnej. Do
          biznesu trzeba miec po prostu pewna taka cecha, nazywana swojsko cwaniactwem.
          Zwlaszcza do handlu, ktorym para sie wiekszosc naszych biznesmenow. Zalosne sa
          wypowiedzi roznych tam handlarzy gaciami, ze ktos, kto nie "robi" w zyciu kasy
          to nieudacznik i frustrat. Taki prostak jeden z drugim uwaza sie za kogos
          lepszego niz np. naukowiec, bo zarabia od naukowca 20 razy wiecej. Brak
          jakiejkolwiek samokrytycznej reflekcji jest typowy dla tego rodzaju ludzi. Mam
          takiego jednego biznesmena w rodzinie. Zajmuje sie handlem hurtowym. Z gosciem
          nie mozna pogadac na zaden temat oprocz pieniedzy. Czyta gazety typu "Fakt"
          i "Superekspress", a i to rzadko. Co wiecej, namawia mnie, zebym rzucil studia
          doktoranckie, bo "z tego zadnej kasy nie bedzie". Twierdzi, ze szkola jest
          niepotrzebna itp. itd. Typowy przypadek polskiego kmieciego przedsiebiorcy. To,
          czemu sie sprzeciwiaja myslacy ludzie to to, ze obecnie takich kmiotow lansuje
          sie na Bardzo Wazne Osobistosci i Sol Tej Ziemi. M. in. dlatego mamy tak
          zalosnie niski poziom innowacyjnosci w gospodarce.
          • tzetze1 Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:35
            autumn_mist napisał:

            > Nawet mi sie nie chce ci
            > > tlumaczyc bo mi za to nie placa. Szkoda mi cie tylko
            >
            > Buhaha. Ale ty jestes tepy i prosty niby-kapitalista, co to wszystko
            przelicza
            > na pieniadze. A matce juz zaplaciles za to, ze cie nauczyla mowic? Jeden z
            tych
            >
            > krebili, dla ktorych KASA jest bogiem.

            Po czym to wnosisz?? KAsa nie jest dla mnie bogiem, ale wole byc bogaty niz
            biedny tak wole byc madry niz glupi. Niech sobie kazdy wybiera co chce robic,
            jak dla kogos kasa jest bogiem to niech bedzie, mi to nie przeszkadza tylko
            ciekawe czemu tobie tak?

            Ciebie mi szkoda, ale pewnie nigdy nie
            > zrozumiesz, czemu. A do reszty "kapitalistow": zalosne jest, jak oceniacie
            > czlowieka tylko po zdolnosci robienia przez niego "interesow". Akurat to
            marny
            > wyznacznik wartosci zarowno intelektualnej, jak i tym bardziej moralnej.

            Ludzie maja rozne pomysly na zycie : jedni lubia pic browar i spedzac czas
            przed tv a inni lubia robic kase. Niech kazdy robi co chce, tylko tyle i az tyle

            > Do
            > biznesu trzeba miec po prostu pewna taka cecha, nazywana swojsko cwaniactwem.

            Zgadza sie, cwaniastwo to inaczej zdolnosc do przystosowania sie w srodowisku.
            I tylko jednostki ktore taka zdolnosc posiadaja sa zdolne do przetrwania
            > Zwlaszcza do handlu, ktorym para sie wiekszosc naszych biznesmenow. Zalosne
            sa
            > wypowiedzi roznych tam handlarzy gaciami, ze ktos, kto nie "robi" w zyciu
            kasy
            > to nieudacznik i frustrat. Taki prostak jeden z drugim uwaza sie za kogos
            > lepszego niz np. naukowiec, bo zarabia od naukowca 20 razy wiecej. Brak
            > jakiejkolwiek samokrytycznej reflekcji jest typowy dla tego rodzaju ludzi.
            Mam
            > takiego jednego biznesmena w rodzinie. Zajmuje sie handlem hurtowym. Z
            gosciem
            > nie mozna pogadac na zaden temat oprocz pieniedzy. Czyta gazety typu "Fakt"
            > i "Superekspress", a i to rzadko. Co wiecej, namawia mnie, zebym rzucil
            studia
            > doktoranckie, bo "z tego zadnej kasy nie bedzie". Twierdzi, ze szkola jest
            > niepotrzebna itp. itd. Typowy przypadek polskiego kmieciego przedsiebiorcy.

            Widac ze jestes sfrustrowany, bo koles glupszy a robi wieksza kase. Jezeli
            lubisz sie uczyc to czemu jestes taki sfrustrowany?? A jezeli wolalbys robic
            kase zamiast doktoratu to posluchaj wujka. Ze nauka niedofinansowana? No oki,
            zgoda.


            • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 19:47
              zyjesz w swieci iluzji utkanych przez libertynow madrzejszych akurat od ciebie,
              dla ktorych ten swiat zostal stwozony, jednoczesnie wykzujesz duza dawke
              ignorancji i braku wyobrazni ale to typowe dla takich jak ty ktorym sowicie
              oplacane media serwuja papke ktora wydaje sie byc sluszna dobra i wlasciwa


              W społeczeństwie burżuazyjnym utowarowienie obejmuje także dziedzinę produkcji
              teoretycznej. Także i intelektualiści produkują się na rynek, także i w
              odniesieniu do ich produktów wartość użytkowa pochłaniana jest przez wartość
              wymienną. Oznacza to zaś, że narracje ideologiczne podlegają prawom mody. Aby
              ich wartość wymienna była wyższa muszą być odpowiednio atrakcyjne dla jak
              największej liczby przeciętnych konsumentów intelektualnej strawy. To z kolei
              znaczy, że winny się zalecać efektownym wywodem, poruszającymi konkluzjami, a
              przede wszystkim odkrywaniem absolutnie nowych tendencji w otaczającym nas
              świecie. Kandydatom na ideologicznych producentów powiedzmy zatem, że jeśli już
              mają pisać to tylko o kończących się epokach, efektownych przełomach czy
              rewolucjach czających się tuż za rogiem. Świat w ich tekstach winien stać w
              obliczu jakiejś zasadniczej przemiany. Ma wychodzić poza nowoczesność, albo
              lepiej poza historię, może przeżywać rewolucję informatyczną, która zamieni
              społeczeństwo w zwirtualizowaną sieć, albo też żegnać się z pracą, a jeszcze
              lepiej gdyby wkraczał do globalnej wioski. To prawda, że wszystkie te
              „przełomy”, „narodziny”, „końce” i „początki” schodzą z list intelektualnych
              przebojów równie szybko jak się na nich pojawiają. Nie ma tym jednak nic
              dziwnego. Bo w końcu któż słyszał żeby moda trwała zbyt długo. Od publiczności
              nie można wymagać aby jesienią wciąż pamiętała o kolekcji z minionej wiosny.

              Z powrotem do fin de siècle’u

              Jako że cechą wymiany towarowej jest jej uniwersalność, podlegają jej również
              dyskursy o ambicjach krytycznych. Być modnym znaczy wszak być odrobinę
              krytycznym. Każde kolejne ideologiczne pręte-a-porte winno się przecież
              przeciwstawiać swemu poprzednikowi. Jednym z nowszych przykładów działania tej
              logiki jest zawrotna kariera książki Antonio Negriego i Michaela Hardta pt.
              Imperium. Nie zabrakło w niej żadnego z elementów mających charakteryzować modny
              dyskurs. Zapożyczając się obficie u równie modnej konkurencji, ale i oryginalnie
              przetwarzając jej produkty autorzy objawili, że znajdujemy się w chwili
              przełomowej. Oto z zawirowań rewolucji informatycznej i z ekscesów Nowej
              Gospodarki narodziła się nowa jakość. Wraz z nimi z naszego życia ulotnić się
              miał kapitalizm (a nawet kapitał), weszliśmy w erę zwirtualizowanego post
              (kapitalizmu, industrializmu, modernizmu). Fascynująca, rozmigotana znaczeniami
              perspektywa radykalnego przełomu oznacza pożegnanie imperializmu, nadejście
              imperium, rozpad państwa narodowego, narodziny ery wielkich, acz nieuchwytnych,
              bo rozpraszających się na wielość powiązanych skomplikowanymi stosunkami
              struktur i podmiotów korporacji, koniec klas i wyłanianie się ponadklasowej,
              ponadnarodowej wielorakości – multitude.

              Dyskurs o Imperium jest być może najbardziej wyrafinowaną postacią przenikania –
              lansowanej przez wielkie media i czołowych ideologów establishmentu – koncepcji
              Nowej Gospodarki do analizy społecznej o teoretycznych ambicjach. Zgodnie z
              przesłaniem tej nowej religii elit finansowych, zwolennicy koncepcji Imperium,
              liczni wśród pewnych odłamów zafascynowanej postmodernizmem lewicy, wysłali na
              śmietnik historii i tak już niezbyt modny proletariat wraz z wielkim przemysłem
              wytwórczym, który rzekomo stanowi jedyne środowisko życiowe klasy robotniczej.
              Podjęli także hasło o końcu państwa narodowego, a zatem o odejściu w przeszłość
              takich form ekspresji jego władzy w skali międzynarodowej, jak imperializm.

              Interpretując pewne formy zarządzania kryzysem kapitalizmu jako jaskółki
              zapowiadające jego przezwyciężenie, zaproponowali porzucenie jałowego
              roztrząsania kwestii związanych organicznie ze strukturami odchodzącymi
              nieuchronnie w przeszłość i otwarcie się na wyzwanie, jakie niesie ze sobą
              postkapitalistyczne i postimperialistyczne Imperium.

              Na koniec, deklarując się jako neokomuniści (cokolwiek to miałoby znaczyć),
              przewrotnie wezwali do walki z tym, co wcześniej scharakteryzowali jako
              nie-do-pokonania, przy czym walka owa miałaby być tak mgławicowa, ponadnarodowa,
              zwirtualizowana i rozproszona, jak samo Imperium. W praktyce, zgodnie z
              zapewnieniami Negriego, jedyny realny opór wobec Imperium można stawiać w sferze
              świadomości, a jedyną rewolucję przeprowadzić w królestwie ducha.

              Mamy tu zatem do czynienia z połączeniem hiperradykalnej retoryki ze skrajnie
              konformizującym determinizmem. Tylko pozornie połączenie to jest paradoksalne. W
              rzeczywistości hiperradykalizm zawsze prowadzi do jakiejś formy konformizmu. Tak
              stało się kiedyś z pewnymi postmodernistycznymi interpretacjami teorii
              mikrowładzy Michela Foucaulta, które konstatując wszechobecność włosowatych form
              panowania, uczyniły wszelki opór elementem wewnętrznej dynamiki reprodukcji
              władzy. Tak jest teraz z dyskursem o imperium, który ulegając fascynacji rzekomo
              globalną naturą swego przedmiotu, przekształca się w dwuznaczny pean na cześć
              jego nieuchwytnej potęgi. W jednym i w drugim przypadku „krytyczne” odkrycie
              rzekomych źródeł i charakteru władzy doprowadziło do deterministycznego
              fatalizmu, każącego pogodzić się z jej triumfalną ekspansją. W jednym i w drugim
              przypadku jakikolwiek możliwy do pomyślenia opór został zredukowany do
              wygospodarowywania kulturowych czy tożsamościowych nisz i małego sabotażu w
              ramach dominujących dyskursów.

              W jednym i w drugim wypadku granicą teorii władzy okazały się interwencje władzy
              istniejącej realnie, która krnąbrnie wymknęła się modnym teoriom. Dla
              postmodernistycznych czytelników Foucaulta taką interwencją była ekspansja
              neoliberalizmu z jego koncentracją kapitału, przymierzem państwa i wielkich
              korporacji oraz klasową wojną wydaną proletariatowi (czyli nie tylko robotnikom,
              ale w ogóle większości pracowników najemnych). Granicą dla roszczeń koncepcji
              imperium stały się zamachy na Pentagon i WTC. Ironia historii sprawiła, że
              Imperium stało się bodaj jedyną prawdziwą ofiarą 11 września w dziedzinie
              intelektualnej. Trwająca nieprzerwanie od tego momentu orgia amerykańskiego (a
              zatem jak najbardziej narodowego) imperializmu (a zatem realizowanego przez
              państwo) sprowadziła na ziemię nawet co bardziej spostrzegawczych zwolenników
              teorii postindustrialnego postkapitalizmu informatycznego.

              W gruncie rzeczy jednak aby się przekonać ile warte są te teorie nie trzeba
              konfrontować ich z kursem administracji Busha juniora. Wystarczy uświadomić
              sobie, że są one jedynie nędzną kopią pomysłów, które pojawiły się w ruchu
              socjalistycznym niemal sto lat temu. Także i wtedy, w optymistycznych czasach
              belle čpoque, część lewicy uległa nastrojowi ideologicznemu panującemu na
              opiniotwórczych salonach. Dostosowując dziedzictwo Marksa do aury w nich
              panującej rewizjoniści z niemieckiej socjaldemokracji wraz ze swymi kolegami z
              najważniejszych europejskich sekcji II Międzynarodówki uznali, że z szaleństw
              fin de sičcle’u wyłania się nowa jakość, prawdziwie nowe społeczeństwo. Miało
              ono nie tylko wymykać się starym marksowskim narzędziom analitycznym, ale wręcz
              je unieważniać. Jednym z najefektowniejszych przejawów tego ruchu była teoria
              hiperimperializmu ukuta przez Karola Kautsky’ego. To właśnie ona stanowi prawzór
              dzisiejszych opowieści o Imperium. Podobnie jak dzisiejsze rewelacje Hardta i
              Negriego, odkrycia Kautsky’ego w kwestii imperializmu wiązały się z koncepcjami
              o ekonomicznym i technologicznym determinizmie, będącym rzekomo przeznaczeniem
              kapitalizmu (a wraz z nim także jego marksistowskiej teorii). Analogicznie do
              fetyszyzacji roli nowej gospodarki, której ulegają
              • zygfryd.okrutny Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 20:05
                swietnie to ujoles, oczywiscie wszystko to co sie dziej dzsiaj, juz przeciez dawno bylo, a sa to tylko pochodne starych terndow, podzialu na wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych. Te terndy to odwrot od zdobyczy socjalnych i powrotu do wartosci skrajnie imperialistycznych, czy wrecz feudalizmu, gdzie przepasc miedzy poszczegolnymi grupami, powoadowala reolucje i wojny. Ludzkosc poszla juz troszeczke dalej, ale jak widac nie wszystcy maja zaszczepiona wartosc, ze istanieja wieksze wartosci, jak stodola polska bez piwnicy, a przed nia 10 letnie BMW, a dla tych wartosci, podwaza cywilizacyjne zdobycze innych. O ile taka rozpierducha odbywa sie w zascianku polskim, jest to wewnetrzna sprawa tego kraju i do zalatwienia przez obywateli. Jezeli wstecznictwo znad Wisly prubuje burzyc porzadek socjlany innych, nalezy to potepic w najbardziej ostrych slowach.
            • autumn_mist Re: Szwedzka związkokracja 06.02.06, 00:52
              > KAsa nie jest dla mnie bogiem, ale wole byc bogaty niz
              > biedny tak wole byc madry niz glupi. Niech sobie kazdy wybiera co chce robic,
              > jak dla kogos kasa jest bogiem to niech bedzie, mi to nie przeszkadza tylko
              > ciekawe czemu tobie tak?

              Dlatego, ze rozbudzajac nierealne "potrzeby" konsumpcyjne spoleczenstwa, dajac
              ludziom nowego boga - pieniadze, powoduje sie nie - jak twierdza pseudo-
              liberalowie - wzrost gospodarczy, tylko frustracje, nedze, podzialy i
              ostatecznie rewolucje, ktora zmiata wszystko doszczetnie. Czemu? Bo skrajny
              liberalizm zaklada, ze kazdy jest w stanie sobie poradzic na wolnym rynku. To
              taki sam blad, jak zalozenie innych utopii, w ktorych zakladano np., ze
              czlowiek jest z natury dobry i szlachetny. Nowoczesny liberalizm zaklada tzw.
              pensje spoleczna dla niedostosowanych rynkowo i tym sie rozni m. in. od
              propozycji panow z PO. Przeszkadza mi nie to, ze dla kogos tam kasa jest
              bogiem, tak samo jak nie przeszkadza mi, ze dla kogos bogiem jest Allach czy
              Perun, albo ze dla kogos najwyzsza wartoscia jest gola dupa albo kufel piwa.
              Przeszkadza mi to, ze pewna opcje uparcie sie lansuje, mowiac, ze jest JEDYNIE
              SLUSZNA. "Wyznawcow" innch opcji spycha sie na margines, osmiesza i traktuje
              jak smieci, ze zlosliwym usmieszkiem mowiac: jest wolnosc, robta se co chceta,
              ale to my mamy racje i pokazemy wam, ze wasza droga jest do d...

              > Ludzie maja rozne pomysly na zycie : jedni lubia pic browar i spedzac czas
              > przed tv a inni lubia robic kase. Niech kazdy robi co chce, tylko tyle i az
              tyle

              Komentarz wyzej.

              > Zgadza sie, cwaniastwo to inaczej zdolnosc do przystosowania sie w
              srodowisku.

              Cwaniactwo to umiejetnosc wykorzystywania kogos (dzialania na jego szkode) tak,
              by sobie przysporzyc korzysci. Szczytem cwaniastwa jest taka umiejetnosc, ze
              wyzyskany bedzie myslal, ze cwaniak zrobil mu przysluge.

              > Widac ze jestes sfrustrowany, bo koles glupszy a robi wieksza kase. Jezeli
              > lubisz sie uczyc to czemu jestes taki sfrustrowany?? A jezeli wolalbys robic
              > kase zamiast doktoratu to posluchaj wujka. Ze nauka niedofinansowana? No oki,
              > zgoda.

              OK, w jednym jestem sfrustwowany: ze bede musial z duzym prawd. emigrowac. Dla
              mnie tutaj po prostu nie bedzie pracy, a jak bedzie, to na zasadach
              uwlaczajacych godnosci. Tutaj ktos, kto nie jest przedsiebiorca albo nie ma
              ukladow z wladza, nie ma szans na godne zycie. Ja nie chce robic kasy, w sensie
              zarabiania dla samego zarabiana, nie chce willi i trzech samochodow. Ale mam
              prawo zyc dostatnio z pracy swych rak i glowy. Nie chce byc przedsiebiorca, co
              nie znaczy, ze mam zyc w biedzie. Jako przyszly naukowiec chce miec warunki do
              spokojnej pracy, bez martwienia sie, co go garnka wlozyc, bez zebrania
              miesiacami o glupiego PC-ta. Jestem sfrustrowany nie tym, ze ludzie robia kase.
              Bardzo dobrze, ze robia. Ale w Polsce kase robia ludzie bez wizji, bez polotu,
              robia kase proste kmioty, stosujac chamskie, obrzydliwe metody. Dlatego
              innowacyjnosc lezy i kwiczy. Bo kmiot boi sie innowacyjnosci, a szkole zawsze
              uwazal za zbedna. Kmiot konkuruje z Zachodem tylko prawie darmowa sila robocza,
              a nie sila umyslu, wiedzy. I to mnie frustruje, ze zamiast potepic ten kmiecy
              styl, promuje sie go.
    • unizony_sluga_toldi Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 20:24
      Dzięki szanownym związkom zawodowym w fabryce Fiata w Bielsko Białej nie
      zatrudniono DODATKOWEJ liczby pracowników – 300 osób. Związkom nie podobało się
      że fabryka ma też działać w sobotę!!!!
    • hozyambrozy Jak tak Panu Panie Zaremba źle, 05.02.06, 21:39
      to zapraszamy na polską budowę, do prywaciarza, niech państwo dba o Pana
      terminowe wypłaty. Krew mnie zalewa jak to czytam. Fajnie mają swoje problemy,
      ale to jest w tonie jakby wszystko się waliło, a raz nie wali się, a dwa skoro
      taki ton do szwedów to jak o Polsce pisać, a u nas przecież wszystko
      zajebi....ście jest. cholera. się zdenerwowałem.
    • neiden Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 21:58
      kiedys w polsce zwiazki zawodowe solidarnosc bronila polskich robotnikow kto
      ich broni teraz? dlatego trzeba zrozumiec ze szwegi bronia swoich miejsc pracy
      slyszalem ze stocznie beda zatrudniac pracownikow z innych krajow a w polsce
      jest 20% bezrobocia pytanie: gdzie jest solidarnosc? drodzy polacy na tym
      swiecie karzdy madry kraj broni swojego "podworka"
      • phun Re: Szwedzka związkokracja 05.02.06, 22:10
        > kiedys w polsce zwiazki zawodowe solidarnosc bronila polskich robotnikow kto
        > ich broni teraz? dlatego trzeba zrozumiec ze szwegi bronia swoich miejsc pracy
        > slyszalem ze stocznie beda zatrudniac pracownikow z innych krajow a w polsce
        > jest 20% bezrobocia pytanie:

        I to jest najbardziej przykre solidaruchy niestety poprostu zawsze dzialaly w
        imieniu czarnych tyle tylko ze poslugujac sie haselkami zwiazkowymi bily swoja
        polityczna piane na ktora dawalismy sie wielokrotnie nabrac

    • abhaod Niemieccy zarobkowiczo-zwiazkowcy 06.02.06, 11:55
      W Niemczech zwiazki chronia takze pracodawcow, jako bezrobotny place 2,50 EUR,
      jako prywaciarz powinienem najmniej 15, czyli taka zalegalizowana "mafia".
    • pjpb Re: Szwedzka związkokracja 06.02.06, 21:18
      z zaciekawieniem przeczytalem artykul. zazwyczaj rzucam tez okiem na komentarze,
      liczac ze doswiadczenia badz wiedza internautow moga cos dodac do subiektywej
      jednak relacji autora.
      to co znalazlem na tym watku jednak to jakis obled w wiekszosci.
      "kapitalistyczna swinia na uslugach imperialistycznych niedouczonych krwiopijcow
      pisze nie probujac zrozumiec systemu szwedzkiego ktory jest rajem dla
      robotnikow". myslalem, ze na takie dziwolagi mozna natknac sie tylko w reliktach
      z czasow stalinizmu a tu takie kwiatki wspolczesnie... wydawalo mi sie ze w
      polsce od kilkunastu latach probuje sie posprzatac po spustoszeniach systemu
      gdzie praca w ramach mozliwosci a kazdemu w miare potrzeb...
      • bogdantadus Re: Szwedzka związkokracja 07.02.06, 07:12
        pjpb napisał:


        > to co znalazlem na tym watku jednak to jakis obled w wiekszosci.
        > "kapitalistyczna swinia na uslugach imperialistycznych niedouczonych
        krwiopijco
        > w
        > pisze nie probujac zrozumiec systemu szwedzkiego ktory jest rajem dla
        > robotnikow". myslalem, ze na takie dziwolagi mozna natknac sie tylko w
        reliktac
        > h
        > z czasow stalinizmu a tu takie kwiatki wspolczesnie...

        O walce z reliktami stalinizmu mnie nie musisz opowiadac. Poswiecilem na nia z
        duzym zapalem spory kawalek mojego zycia. Tyle ze "stalinizm" to tylko jedna z
        kilku form monopolu. Faszyzm, narodowy socjalizm i miedzynarodowy
        korporacjonizm to inne nazwy tej samej choroby, kazda z nich posluguje sie
        troche inna frazeologia: "plwaj na skorupe i zstapaj do glebi". We wszystkich
        chodzi o to samo: potrzebne sa posluszne masy ludzkie gotowe robic wszystko, co
        im Pan/Panstwo kaze za najniezbedniejsza miske zupy, troche perkalu i kilka
        paciorkow.

        wydawalo mi sie ze w
        > polsce od kilkunastu latach probuje sie posprzatac po spustoszeniach systemu
        > gdzie praca w ramach mozliwosci a kazdemu w miare potrzeb...

        Popatrz na skutki tego sprzatania. Dostrzez na czym polega nasza
        "konkurencyjnosc". Co powiesz jak ci sami, ktorzy dzis w Niemczech przystawiaja
        pistolet "godzisz sie, albo 'inwestujemy' w Polsce" powiedza za pare lat:
        "godzisz sie, albo 'inwestujemy' Gdzieslandzie". Slowo "solidarnosc" tez bylo
        czesto gwalcone - czy to wystarczajacy powod, zeby je wycofac z obiegu, czy
        moze lepiej zastanowic sie co ono wlasciwie znaczy?
        • pjpb Re: Szwedzka związkokracja 07.02.06, 15:06
          nie wrzucalbym wszylkich 'izmow' do jednego worka. oczywistym jest, ze dla
          przecietniaka i lenia socjalizm jest ustrojem najlepszym. w imie 'postepu'
          'humanizmu' 'rownosci' [czy innych hasel zawlaszczonych dla reprezentowania
          pogladow danej grupy - z historii wiadomo jak latwo wykorzystac najpiekniejsze
          symbole do najbrudniejszych celow] grupa ludzi reguluje zycie wiekszosci. i o
          ile czlowiek nie ma jakichs pretensji do samodzielnosci myslenia i dzialania
          [czyli jest kolektywna owca] wszystko dziala pieknie - we wszystkich mozliwych
          sferach zdjety jest z barkow nieznosny ciezar istnienia. gorzej, gdy chce sie
          myslec niesztampowo badz robic cos inaczej.
          jesli chodzi o konkurencyjnosc na rynku. szczerze powiedziawszy ja, naiwnie byc
          moze, nie dostrzegam problemu. mam pieniadze i pomysl na dzialalnosc. bede
          wdzeiczny jesli ktos mi wyjasni dlaczego mam inwestowac w kraju, gdzie
          realizacja mojego pomyslu jest nieoplacalna, a pracownicy, ktorch rodziny
          utrzymuje zatrudniajac ich wiecej czasu spedzaja sprawdzajac czy im sie nie
          dzieje krzywda niz pracujac? co powiem jak sie produkcja zacznie przenosic dalej
          na wschod? 'mozna to bylo przewidziec!' wlasnie ze wzgledu na konkurencje nalezy
          sobie zdac sprawe, gdzie sie co oplaca robic. panstwa zachodnie chetnie
          korzystaja z otwarcia rynkow aby sprzedawac swe nadwyzki produkcji. konsekwencja
          jednak naturalna otwarcia rynkow jest wedrowka kapitalu. dlatego, przykro mi,
          ale w polsce glupota bylyby proby stawiania na przemysl ciezki - a jedyna
          przyszloscia sa wysokie technologie. tam gdzie liczy sie wysoka specjalizacja
          dobrze wyksztalceni polacy moga odnosic sukcesy w konkurencji z tania i
          niewyksztalcona sila robocza panstw biednych - i miec wystarczajaco wysokie
          pencje aby tworzyc prezny wtorny rynek uslug. dobra nisko przetworzone aby dawac
          robotnikom godziwy dochod _musza_ byc dotowane przez panstwo [czyli przez ogol
          podatnikow - glownie poprzez bariery celne]
          • abhaod Re: Szwedzka związkokracja 07.02.06, 16:02
            Wiecej bogatych i wiecej biednych; w Niemczech jest to coraz bardziej widoczne,
            tyle, ze tutaj jako bezrobotny po 50-ce nie mam praktycznie szans na stala
            prace, tymczasem moge sobie postukac na kompie, zjesc skromnie, popatrzec w
            telewizor, przeczytac ksiazke i prase z biblioteki publicznej, sprawdzic czy
            bezrobotne przyszlo na konto, pomodlic sie o szybka smierc frajerom(kapitalistom).
            Taki Sobie Przecietny Nowoczesny Wolnorynkowy Mnich
Inne wątki na temat:
Pełna wersja